ole-na
15.09.13, 14:26
Słychać narzekania na jakość "debaty publicznej". IMO - największy problem, że takiej debaty w ogóle nie ma. Zgadzam się, że teraz dla nas najważniejszy jest kryzys, rosnący dług publiczny. Przyznam się, że czuję, że to jest coś b. ważnego, ale sama nie mam zdania. Profesorowie też mają na ten temat różne zdania.
Czytałam i słuchałam Balcerowicza. Co jakiś czas się wypowiada Rostowski. A jeszcze inne zdanie ma prof. Oręziak.
Żałuję, że TV i inne media zajmują się rozmaitymi głupotami zamiast trochę rozjaśnić ludziom w tych kwestiach.