madohora 05.10.10, 16:26 Marek Grechuta dla mnie był kimś wielkim. Pierwszy raz usłyszałam go i zobaczyłam jako bardzo młoda osóbka i od razu się w nim zakochałam. I tak było przez lata. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:29 Mistrz, który bujał w obłokach Autor informacji: Michał Michalak Wtorek, 5 października (06:15) Potężną przesadą byłoby stwierdzenie, że młodzi i starzy słuchają takich gwiazd polskiej piosenki, jak: Jerzy Połomski, Maryla Rodowicz, Zbigniew Wodecki, Violetta Villas czy Irena Santor. Ale akurat w przypadku Marka Grechuty tak właśnie jest. Utwory zmarłego cztery lata temu artysty mają tę wspaniałą właściwość, że w ogóle nie pokrywają się kurzem. Twórczość Marka Grechuty wciąż jest popularna - nie tylko wśród pokolenia 40+, ale również wśród studentów. Ba, zdarzają się nawet prace maturalne poświęcone jego osobie. Grechutę poważają także kibice - "Dni, których jeszcze nie znamy" to hymn stadionu Korony Kielce. Symbolicznym przypieczętowaniem tej pokoleniowej uniwersalności wokalisty był nagrany pod koniec życia duet z zespołem Myslovitz - piosenka "Kraków". Skąd się bierze ten fenomen? Grechuta był niezwykłą osobowością, co udało mu się wyrazić w twórczości. Te poetyckie, melancholijne dzieła są tak urzekające i tak aktualne, że wytrzymują próbę czasu i wciąż tak samo sugestywnie przywodzą na myśl inspirujące klimaty krakowskich piwnic. Piosenki "Kantata", "Będziesz moją panią", "Dni, których jeszcze nie znamy", "Korowód", "Nie dokazuj", "Ocalić od zapomnienia", "Niepewność", "Pomarańcze i mandarynki" są znane powszechnie. Dlatego z okazji czwartej rocznicy śmierci, która przypada 9 października, warto przyjrzeć się samemu artyście. Źródło: Interia.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:35 Nie jesteśmy przesądni, więc przedstawiamy 13 intrygujących oraz mniej znanych faktów z życia Marka Grechuty. 1. Ważnym i smutnym wydarzeniem było rozstanie rodziców, które na zawsze napełniło Marka charakterystyczną dla niego melancholią i tęsknotą, jaką emanują jego utwory. 2. Kiedy postanowił dostać się na architekturę, dotarło do niego, że musi na egzaminie wstępnym zdawać matematykę, która nie była jego mocną stroną. Tak się jednak zawziął, że w wakacje poprzedzające rok maturalny uczył się tego przedmiotu bez wytchnienia. Efekt był taki, że nie miał sobie równych w klasie i wziął nawet udział w olimpiadzie matematycznej. A na architekturę dostał się bez najmniejszego problemu, zwłaszcza że świetnie rysował. 3. Grechuta uwielbiał sport. Uprawiał m.in. szermierkę i jeździectwo, choć doskwierała mu wiecznie kontuzjowana pachwina. Po jednym z obozów jeździeckich chwalił się znajomym "kaloryferem" na brzuchu. Oglądał w telewizji wszystkie zawody, zdarzało mu się nawet odwoływać koncerty z powodu ważnych transmisji. 4. Jedną z jego największych fanek była mama, która regularnie przyjeżdżała do Krakowa na koncerty syna. 5. Jan Kanty Pawluśkiewicz mówi o nim: "szalenie powściągliwy". Wszyscy, którzy znali Grechutę, podkreślają, że był klasycznym przypadkiem bujania w obłokach. Był bardzo introwertyczny, kochał samotność, nie lubił hucznych imprez, żył we własnym świecie, wiecznie zamyślony. 6. Mimo to mieszkanie Marka i jego żony Danuty było miejscem licznych spotkań krakowskich artystów. U Grechutów bywali m.in. Ewa Demarczyk i Piotr Skrzynecki. Przyjęcia te były oczywiście mocno zakrapiane, choć sam Grechuta zadowalał się lampką wina. Jedną ze stałych rozrywek u Grechutów była gra w brydża. 7. Grechuta miał mnóstwo - jak byśmy dziś powiedzieli - psychofanek. Ich odganianiem zajmowała się głównie żona Danuta, ponieważ on nie wiedział, jak sobie z nimi radzić. Szalone wielbicielki artysty wdzierały się do jego garderoby, zasypywały go listami i podarunkami, a nawet do niego przyjeżdżały, kategorycznie domagając się spotkania. 8. Będąc już znanym w Polsce artystą, wybrał się z kolegami z Piwnicy Pod Baranami do Chicago. W jednym z lokali zobaczył fortepian i zaczął na nim grać. Właściciel knajpy, choć nie rozumiał ani słowa z tego, co słyszał, podszedł do Grechuty, poklepał go po plecach i powiedział: "Pan powinien pomyśleć o śpiewaniu". Rozmiar tekstu: A A A Mistrz, który bujał w obłokach Autor informacji: Michał Michalak Wtorek, 5 października (06:15) Potężną przesadą byłoby stwierdzenie, że młodzi i starzy słuchają takich gwiazd polskiej piosenki, jak: Jerzy Połomski, Maryla Rodowicz, Zbigniew Wodecki, Violetta Villas czy Irena Santor. Ale akurat w przypadku Marka Grechuty tak właśnie jest. Utwory zmarłego cztery lata temu artysty mają tę wspaniałą właściwość, że w ogóle nie pokrywają się kurzem. Marek Grechuta w ostatnich latach życia był bardzo schorowany Marek Grechuta w ostatnich latach życia był bardzo schorowany /AKPA Twórczość Marka Grechuty wciąż jest popularna - nie tylko wśród pokolenia 40+, ale również wśród studentów. Ba, zdarzają się nawet prace maturalne poświęcone jego osobie. Grechutę poważają także kibice - "Dni, których jeszcze nie znamy" to hymn stadionu Korony Kielce. Symbolicznym przypieczętowaniem tej pokoleniowej uniwersalności wokalisty był nagrany pod koniec życia duet z zespołem Myslovitz - piosenka "Kraków". Skąd się bierze ten fenomen? czytaj dalej Grechuta był niezwykłą osobowością, co udało mu się wyrazić w twórczości. Te poetyckie, melancholijne dzieła są tak urzekające i tak aktualne, że wytrzymują próbę czasu i wciąż tak samo sugestywnie przywodzą na myśl inspirujące klimaty krakowskich piwnic. Piosenki "Kantata", "Będziesz moją panią", "Dni, których jeszcze nie znamy", "Korowód", "Nie dokazuj", "Ocalić od zapomnienia", "Niepewność", "Pomarańcze i mandarynki" są znane powszechnie. Dlatego z okazji czwartej rocznicy śmierci, która przypada 9 października, warto przyjrzeć się samemu artyście. Nie jesteśmy przesądni, więc przedstawiamy 13 intrygujących oraz mniej znanych faktów z życia Marka Grechuty. 1. Ważnym i smutnym wydarzeniem było rozstanie rodziców, które na zawsze napełniło Marka charakterystyczną dla niego melancholią i tęsknotą, jaką emanują jego utwory. 2. Kiedy postanowił dostać się na architekturę, dotarło do niego, że musi na egzaminie wstępnym zdawać matematykę, która nie była jego mocną stroną. Tak się jednak zawziął, że w wakacje poprzedzające rok maturalny uczył się tego przedmiotu bez wytchnienia. Efekt był taki, że nie miał sobie równych w klasie i wziął nawet udział w olimpiadzie matematycznej. A na architekturę dostał się bez najmniejszego problemu, zwłaszcza że świetnie rysował. 3. Grechuta uwielbiał sport. Uprawiał m.in. szermierkę i jeździectwo, choć doskwierała mu wiecznie kontuzjowana pachwina. Po jednym z obozów jeździeckich chwalił się znajomym "kaloryferem" na brzuchu. Oglądał w telewizji wszystkie zawody, zdarzało mu się nawet odwoływać koncerty z powodu ważnych transmisji. Marek Grechuta, "Nie dokazuj" - posłuchaj: 4. Jedną z jego największych fanek była mama, która regularnie przyjeżdżała do Krakowa na koncerty syna. 5. Jan Kanty Pawluśkiewicz mówi o nim: "szalenie powściągliwy". Wszyscy, którzy znali Grechutę, podkreślają, że był klasycznym przypadkiem bujania w obłokach. Był bardzo introwertyczny, kochał samotność, nie lubił hucznych imprez, żył we własnym świecie, wiecznie zamyślony. 6. Mimo to mieszkanie Marka i jego żony Danuty było miejscem licznych spotkań krakowskich artystów. U Grechutów bywali m.in. Ewa Demarczyk i Piotr Skrzynecki. Przyjęcia te były oczywiście mocno zakrapiane, choć sam Grechuta zadowalał się lampką wina. Jedną ze stałych rozrywek u Grechutów była gra w brydża. 7. Grechuta miał mnóstwo - jak byśmy dziś powiedzieli - psychofanek. Ich odganianiem zajmowała się głównie żona Danuta, ponieważ on nie wiedział, jak sobie z nimi radzić. Szalone wielbicielki artysty wdzierały się do jego garderoby, zasypywały go listami i podarunkami, a nawet do niego przyjeżdżały, kategorycznie domagając się spotkania. 8. Będąc już znanym w Polsce artystą, wybrał się z kolegami z Piwnicy Pod Baranami do Chicago. W jednym z lokali zobaczył fortepian i zaczął na nim grać. Właściciel knajpy, choć nie rozumiał ani słowa z tego, co słyszał, podszedł do Grechuty, poklepał go po plecach i powiedział: "Pan powinien pomyśleć o śpiewaniu". Marek Grechuta, "Niepewność" - posłuchaj: 9. Po ciężkim wypadku samochodowym wylądował na miesiąc w szpitalu, gdzie tak bardzo się nudził, że zaczął malować. Danuta przynosiła mu płótna i farby, a on spędzał całe godziny na tworzeniu nowych, ekspresjonistycznych obrazów. Gdy wyszedł ze szpitala, malowanie stało się jego największym hobby. Swoje obrazy rozdawał potem przyjaciołom. 10. Kochał żonę tak bardzo, że potrafił za cały miesięczny zarobek kupić jej walizkę pełną sukienek. 11. Ich dorosły syn Łukasz pewnego dnia zniknął. Grechutowie zgłosili zaginięcie. To wydarzenie było wielkim ciosem dla Marka, pełnego najgorszych przeczuć. Okazało się jednak, że syn wyjechał w podróż po Europie i po prostu... nie poinformował o tym rodziców. Gdy stanął po dwóch latach w progu domu, ojciec przywitał go jak największego przyjaciela i nigdy nie pokazał, że ma do niego choćby cień żalu. 12. Kiedy tworzył, całkowicie pogrążał się w myślach. Gdy ktoś go o coś pytał, odpowiadał przeciągle: "Taaak". 13. Zaczął poważnie chorować już w latach 90. Ostatnie lata jego życia przepełnione były permanentnym bólem. Jak wspomina Danuta Grechuta, każdy kolejny miesiąc stał się powolnym wygasaniem Marka. Zmarł 9 października 2006 roku, mając 60 lat. Źródło; Interia.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:37 6 października rozpoczyna się pod Wawelem, poświęcony pamięci artysty, "Grechuta Festival Kraków 2010", który potrwa do niedzieli, 10 października Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:44 W takim Marku się zakochałam a jak dowiedziałam się, że urodziliśmy się w tym samym dniu a jeszcze na dodatek mamy takie same zainteresowania - to już byłam trafiona, zatopiona. A miałam wtedy jakieś dwanaście lat a może i mniej Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:50 Marek Grechuta Świecie Nasz www.youtube.com/watch?v=fcz7klh-qdI Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:55 Tekst piosenki: Pytać zawsze - dokąd, dokąd? Gdzie jest prawda, ziemi sól, Pytać zawsze - jak zagubić, Smutek wszelki, płacz i ból Chwytać myśli nagłe, jasne, Szukać tam, gdzie światła biel, W Twoich oczach dwa ogniki, Już zwiastują, znaczą cel, W Twoich oczach dwa ogniki, Już zwiastują, znaczą cel. Świecie nasz, świecie nasz, Chcę być z Tobą w zmowie, Z blaskiem twym, siłą twą, Co mi dasz - odpowiedz! Świecie nasz - daj nam, Daj nam wreszcie zgodę, Spokój daj - zgubę weź, Zabierz ją, odprowadź. Szukaj dróg gdzie jasny dźwięk, Wśród ogni złych co budzą lęk, Nie prowadź nas, powstrzymaj nas, Powstrzymaj nas w pogoni... Świecie nasz - Daj nam wiele jasnych dni! Świecie nasz - Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie! Świecie nasz - Daj ugasić ogień zły! Świecie nasz - Daj nam radość, której tak szukamy! Świecie nasz - Daj nam płomień, stal i dźwięk! Świecie nasz - Daj otworzyć wszystkie ciężkie bramy! Świecie nasz - Daj pokonać każdy lęk! Świecie nasz - Daj nam radość blasku i odmiany! Świecie nasz - Daj nam cień wysokich traw! Świecie nasz - Daj zagubić się wśród drzew poszumu! Świecie nasz - Daj nam ciszy czarny staw! Świecie nasz - Daj nam siłę krzyku, śpiewu, tłumu! Świecie nasz - Daj nam wiele jasnych dni! Świecie nasz - Daj nam w jasnym dniu oczekiwanie! Świecie nasz - Daj ugasić ogień zły! Świecie nasz... Świecie nasz, świecie nasz, Chcę być z Tobą w zmowie, Z blaskiem twym, siłą twą, Co mi dasz - odpowiedz! Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 16:58 Niepewność www.youtube.com/watch?v=8lL7aBs6ucA Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:01 Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę, Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę; Jednakże gdy cię długo nie oglądam, Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam; I tęskniąc sobie zadaję pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie? Gdy z oczu znikniesz, nie mogę ni razu W myśli twojego odnowić obrazu; Jednakże nieraz czuję mimo chęci, Że on jest zawsze blisko mej pamięci. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie? Cierpiałem nieraz, nie myślałem wcale, Abym przed tobą szedł wylewać żale; Idąc bez celu, nie pilnując drogi, Sam nie pojmuję, jak w twe zajdę progi; I wchodząc sobie zadaję pytanie: Co tu mię wiodło? przyjaźń czy kochanie? Dla twego zdrowia życia bym nie skąpił, Po twą spokojność do piekieł bym zstąpił; Choć śmiałej żądzy nie ma w sercu mojem, Bym był dla ciebie zdrowiem i pokojem. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie? Kiedy położysz rękę na me dłonie, Luba mię jakaś spokojność owionie, Zda się, że lekkim snem zakończę życie; Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie, Które mi głośno zadaje pytanie: Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie? Kiedym dla ciebie tę piosenkę składał, Wieszczy duch mymi ustami nie władał; Pełen zdziwienia, sam się nie postrzegłem, Skąd wziąłem myśli, jak na rymy wbiegłem; I zapisałem na końcu pytanie: Co mię natchnęło? przyjaźń czy kochanie? Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:09 Wiosna ach to ty www.youtube.com/watch?v=q80BAs4QjQQ Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:10 Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty x4 Dni mijały coraz dłuższe, coraz cieplej było u mnie Coraz lżejsze miała suknie, lekko płynął wiosny strumień Wreszcie nocy raz czerwcowej zobaczyłem ją jak śpi Bez niczego. Zrozumiałem lato, ech że ty Lato, lato, lato, ech że ty Lato, lato, lato, ech że ty x4 Od gorąca twych płomieni zapłonęły liście drzew Od zieleni do czerwieni krążył lata senny lew Mała chmurka nad jej czołem, mała łezka słony smak Pociemniało, poszarzało-jesień jak to tak Jesień, jesień jak to tak Jesień, jesień, jesień jak to tak x4 Białe wiatry już zawiały, wiosny, lata wszystkie znaki Po niej tylko pozostały przymarznięte dwa leżaki Stoję w oknie, wypatruję nagle dzwonek u mych drzwi Zima, zima wchodźże szybciej, ogrzej się na parę chwil Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty ... Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:14 Miłość drogę zna www.youtube.com/watch?v=ZFQawwYgwg4 Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:15 Rozstania trud Nadzieja, że Spotkamy się za chwilę A może dwie. Lecz bywa, że Zerwany most Oddala to spotkanie Droga na wprost. Serca nam pulsują Jak radary dwa. Nic nam drogi nie zmieni Ani noc i mgła Świat jest wtedy mały Jak rozstania łza. Na pewno się spotkamy Miłość drogę zna. Bywa też tak, Że życie złe Przydzieli nam dwie role Odmienne dwie. Ja jestem noc, Ty jesteś dzień Tak trudno nam się spotkać Choć łatwo w dzień. Serca nam pulsują Jak radary dwa. Nic nam drogi nie zmieni Ani noc i mgła Świat jest wtedy mały Jak rozstania łza. Na pewno się spotkamy Miłość drogę zna. Gdy wicher zły Ślad myli nam My mamy dobrą mapę serca tam tam. Niestraszny sztorm Piaskowych burz Ani wyniosłe fale Ogromnych mórz. Serca nam pulsują Jak radary dwa. Nic nam drogi nie zmieni Ani noc i mgła Świat jest wtedy mały Jak rozstania łza. Na pewno się spotkamy Miłość drogę zna. Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:16 KSIĄŻECZKA "NA SERCA DNIE" MAREK GRECHUTA Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:20 WENECJA www.youtube.com/watch?v=pLawj5hDfvI Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:41 DROGA ZA WIDNOKRES www.youtube.com/watch?v=cKN_yPPpYKs&feature=related Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:43 Nie na tym niebie, a i gwiazda nie ta, Weszła mi w szkodę, poraziła oczy. Wół stąpa ciężko, toczy się kareta. Patrzeć, a droga w gęsty las się toczy. W moim lesie,na moim południu, Wrzosy chodzą po rudych pagórkach. I już drzewa jesienią się trudnią Wiatr się stroi w ich opadłe pióra. U kapelusza powisają dzwonki, Aby okłamać skromność wesołością. Jakby żałobę pisać krojem czcionki, Co na wesele przyszła spraszać gości. Hej, hej, hej, hej, hej, hej, Hej, hej, hej, hej, hej, hej Gdzie jest ten kamień, za który nie sięga, Kolców i pokrzyw rozległy widnokres? Gdzie trochę ciepła, co u stóp przyklęka I rękawice osuszy mi mokre? W moim lesie wygasły już światła, Noc już w coraz większym płaszczu chodzi. Z boku kropli, ostatniej co spadła, Zimy biała gwiazda się urodzi. U kapelusza powisają dzwonki, Aby okłamać skromność wesołością. Jakby żałobę pisać krojem czcionki, Co na wesele przyszła spraszać gości. Hej, hej, hej, hej, hej, hej, Hej, hej, hej, hej, hej, hej W moim lesie białe ognie płoną, Rosną skrzydła śniegowej zawieji. W moim lesie świt cały ze szronu, W moim lesie jednak zima dmie. Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:46 Korowód www.youtube.com/watch?v=9A8YDlj5Ffs Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:47 Kto pierwszy szedł przed siebie? Kto pierwszy cel wyznaczył ? Kto pierwszy z nas rozpoznał ? Kto wrogów ? Kto przyjaciół Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic? A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyślił granic ? Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię ? Kto został bohaterem ? Kto żył i umarł marnie? Kto pierwszy został panem ? Kto pierwszy został sługą? Kto musiał wstawać wcześnie , a kto mógł spać za długo ? Stając zapatrzeni w obłoki i niebo Zapatrzeni w tańcu , zapatrzeni w siebie Wciąż niepewni siebie , siebie niewiadomi Pytać wciąż będziemy , pytać po kryjomu Kto pierwszy szedł .... Kto pierwszy był fakirem ? Kto pierwszy astrologiem ? Kto pierwszy został królem ? A kto chciał zostać bogiem? Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc za ziemię zgadnie Kto pierwszy był człowiekiem ? Kto będzie nim ostatni ? Stając zapatrzeni .... Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:48 MOŻE USŁYSZYSZ WOŁANIE O POMOC www.youtube.com/watch?v=KxWwZ1GnVkU Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:50 Może odnajdziesz w wyludnionym domu bukiecik włosów na ściętej pościeli i białą jabłoń kwitnącego szronu może usłyszysz wołanie o pomoc może usłyszysz wołanie o pomoc może usłyszysz wołanie o pomoc Okrutne piękno żelaznego świata oświecać będzie naszych snów podziemia ziemia zapłonie jak zamierzchła lampa i nasze ciała będzie w chłam przemieniać może usłyszysz wołanie o pomoc może usłyszysz wołanie o pomoc może usłyszysz wołanie o pomoc Łagodne piękno współczesnego świata osłaniać będzie nasze jasne czoła do starej ziemi wciąż będziemy wracać jeżeli nawet tylko cisza nas zawoła może usłyszysz wołanie o pomoc może usłyszysz wołanie o pomoc może usłyszysz wołanie o pomoc Okrutne światło przemiennego świata oziębia nasze wspólne ciężkie serce jeżeli nawet zabłądzimy w gwiazdach to tylko twoje serce nas uśmierci może zdążymy ci jeszcze dopomóc może zdążymy ci jeszcze dopomóc I w dobijaniu śmiertelnie raniony do gwiazd do których żywi nie słyszeli i w ocaleniu kruchej łzy z ogromu może zdążymy ci jeszcze dopomóc może zdążymy ci jeszcze dopomóc może zdążymy ci jeszcze dopomóc Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:55 MIŁOŚĆ www.youtube.com/watch?v=M-92GbEhDIE Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 05.10.10, 17:57 Już tyle dni Ciebie u mnie nie było I przez ten czas nic się nie wydarzyło Bo mój cały świat jest dla Ciebie - a Ty Jesteś mi światem, doliną wśród mgły Powietrzem, ziemią i wodą Słoneczny blask i księżyca latarnia Wiosenny wiatr, który włosy rozgarnia Brylanty gwiazd rozrzucone jak mak Upojność łąk i dzikiego bzu krzak I cisza drzew nieruchomych Wszystko dla Twej miłości Wszystko do jej stóp Wszystkie świata mądrości Najwspanialszy cud Wszystko by jej nie stracić Aby mogła żyć Wszystko za te słowa dwa Te słowa: kocham Cię... Zegarek ten, co ustalał spotkania Tych kilka płyt, do wspólnego słuchania Krzesła i stolik, dwa okna i drzwi Ten nasz prywatny świat nocy i dni Świat przez nas zaczarowany Sahary żar gasił chłodne spojrzenie Niagary szum tłumił smutne westchnienie Milczenie gór było echem złych słów Słoneczny brzask zmywał pamięć z mych snów A wicher rozwiewał chmury Wszystko dla Twej miłości Wszystko do jej stóp Wszystkie świata radości Najcenniejszy łup Wszystko by jej nie stracić Aby mogła żyć Wszystko za te słowa dwa Te słowa: kocham Cię... Ostatni grosz by ją nakarmić Ostatek sił by ją ocalić Najlepszy żart by ją rozbawić Najlepszy wiersz by ją zachwycić By była, by była szczęśliwa... Odpowiedz Link
madohora Re: Pamięci Marka Grechuty 24.09.17, 12:18 Nieoceniona Cicha jak sen Dobra jak ten Promyk jej ciepłych oczu Wierna jak cień W pogodny dzień W twoim życiowym roztoczu Chodzi na palcach Kiedy sen zmógł Ciebie i wasze mieszkanie Pięknie jak w walcach Mądrze jak Bóg Znaczy ci wciąż oddanie Znosi cierpliwie niepokój słów Gorzkie niejedno przeżycie Aby na koniec powiedzieć znów Że jakie piękne jest życie Wierzysz jej wtedy bo dzięki Niej Bywasz mniej życiem zmęczony Zasłania chmury przyszłości złej Obraz twojej żony Przypomnij dziś Sobie ten liść Co spadł wam na kolana Kiedy to z rąk Splotła wam pąk Miłości chwila kochana Potem ten walc i zawrót głowy Od patrzenia w zachwycie Nocne spacery w księżyca nów I to radosne serc bicie Lekko wesoło do ciebie szła Na u mówione spotkanie Gdy chmurną jesień okryła mgła Biegła po serca ogrzanie Wierzyła w piękny magnetyzm dusz W potok słów tak rozmarzony I jej przysięga pod krzewem róż Twej przyszłej – wreszcie żony Weselny krąg Zabrzmiał jak gong Śpiewając dobre życzenia A potem już Dwoje tych dusz Szukało zaistnienia Z ochoty by Pokazać bzy I inne cudowności Przyszedł na świat Jak piękny kwiat Różowy owoc przyszłości W bólu zrodzony by spełnić twe Serca i ciała wybrane Aby ucieszyć też oczy twe I spełnić twoje rozstanie Wierzy, że szczęściem największym wszak jest Maleńki, wytęskniony Dla Was i Świata ten gest Jest od twej Świętej Żony Odpowiedz Link