madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 14:42 Chodzeniem po dyngusie nazywano także tak zwane włóczebne dzieci i młodzieży polegające na składaniu życzeń zdrowia i pomyślności oraz śpiewem pieśni i wypraszaniem darów: Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:00 Ks. Wojsznarowicz, pisząc kazanie na zgon Cecylii Renaty w Wilnie, r. 1644, powiada, że „Wilno, zamiast Śmigustu (t.j. wielkanocnego podarku), śmierć królowej za upominek oddało“. Damom po śmigurście różą kawaler przysłużyć się może, powiada Haur. Kitowicz pisze o Dyngusie z czasów saskich: „Była to swawola powszechna w całym kraju, tak między pospólstwem, jako też między dystyngowanymi; w poniedziałek wielkanocny mężczyźni oblewali wodą kobiety a we wtorek i w dni następne kobiety mężczyzn. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:04 Od Wielkiejnocy do Zielonych-Świątek, Można dać śmigust i w piątek. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:06 Przeciwnie, nazwy te tylko dowodzą, że Niemcy, osiadający w miastach polskich za doby Piastów, okupowali się datkami krajowcom, gdy ci swój starożytny zwyczaj oblewania wodą do nich stosowali zbyt gorliwie; dingen bowiem znaczy przedewszystkiem okupować się datkiem. Niekiedy jednak zwyczaj ten lud nazywa jeszcze i po polsku: dniem św. Lejka, oblewanką i polewanką. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:10 Na stoiskach będzie można nabyć różnorodne wyroby rękodzieła z ceramiki, drewna i tekstyliów. „Ale i coś dla podniebienia – kiełbaski, sery, trdelniki na ciepło, spiralki ziemniaczane, miody pitne, przyprawy, herbaty i inne” – ujawniła Zdenka Mouleová z centrum informacyjnego. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:13 Zabawę Easter Egg Hunt przygotuje Wołoskie Towarzystwo Rekreacyjne w dolinie Pluskovca i okolicach Kyčerki. „Przyjdź do Pensjonatu Za Tratí w godzinach 15.00 – 17.00, gdzie możesz odebrać urządzenie GPS z instrukcją i wyruszyć śladem zagubionego jaja. Kto odnajdzie zagubione jajko, otrzyma nagrodę, którą będzie mógł wymienić na znalezione w Karczmie Kyčerka” – zapowiadają organizatorzy. Opłata za wstęp na mecz wynosi 50 koron. Dzień będzie można zakończyć w pubie Kyčerka, gdzie przygotowane zostanie specjalne menu wielkanocne. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:18 Woda pojawiała się w mitach kosmogenicznych wielu kultur. Na Słowiańszczyźnie wierzono, że z otchłani wody wyłonił się stały ląd. Ludowy mit o stworzeniu świata opowiada o tym, jak na rozkaz Boga szatan wydobył z dna praoceanu garść piasku, z której Bóg stworzył ziemię. Diabeł ukrył odrobinę kosmicznego tworzywa i z tego stworzył góry i nieużytki. W ludowych wierzeniach woda wyznaczała granicę pomiędzy światami: śmiertelników i duchów. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:22 „Nie wolno sikać do wody, bo ojcu oczy się zas…” Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:26 Woda była siedliskiem wielu demonów, które powstały z dusz ludzi zmarłych tragicznie, nagłą śmiercią. Demonami wodnymi stać się mogli topielcy, samobójcy, wisielcy. Wierzono, że dusze ludzi, którzy zmarli przedwcześnie, nienaturalną śmiercią, zatrzymują się na wodzie, ponieważ nie mogą przekroczyć granicy pomiędzy światem żywych a umarłych. W wodzie przebywały również demony żeńskie: topielice, rusałki, wodne panny, które wabiły swym pięknym wyglądem mężczyzn. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:29 Wodą obmywano wymiona krów, aby ochronić je przed czarownicami odbierającymi mleko. Gdy pierwszy raz wypędzano bydło na pastwisko gospodyni kropiła zwierzęta wodą, aby zapewnić powodzenie w chowie i zapewnić mleczność. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:31 Od Nocy Świętojańskiej dozwolone było kąpanie się w rzekach – wierzono, że do tego czasu w wodzie są groźne węże. Tego dnia czyściło się studnie. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:41 P. rej. nauczyciel J. Kysela zwraca uwagę, że pisanki w Czesi nazywają go również smerkustem. Jest to jednak właściwa nazwa wielkanocnego polewania lub ubijania, od którego otrzymują dziewczęta[178]chłopcy, znani z Czech wschodnich (smerkust, smerkus, smerkous, wśród Zlobické smerkouz), z Moraw (smigrust, smirgust, smergust, smegrust) i z Polaków (smirgurst, smigrust, smigust, smigus), tylko stąd zostaje w ogóle przeniesiony do celników na Wielkanoc lub dać chłopcu jajko (dziewczynka daje chłopcu jajko „smerkust” lub po prostu daje mu „smerkust, smerkust”). Interpretują od Niego to słowo. Schmeckosterna, co według Jungmanna ma to samo znaczenie. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:44 W trakcie rygorystycznie przestrzeganego wielkiego postu jedzenie najczęściej ograniczało się do żuru i śledzi. Nie jedzono nie tylko mięsa i tłuszczów zwierzęcych, ale również nabiału i cukru. Kiedy więc post dobiegał końca, tradycją w Wielki Piątek wieczorem lub w Wielką Sobotę rano był tzw. pogrzeb żuru i śledzia, będący symboliczną zemstą na uprzykrzonym postnym jadle, co oznaczało koniec pokuty. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:46 Wynoszeniu z domu śledzia i żuru towarzyszyły żartobliwe przyśpiewki i okrzyki. Śledzia, niekiedy wyciętego z drewna lub tektury, wiązano na grubym powrozie i wieszano na wierzbie nad drogą. Natomiast garnek z żurem zakopywano w ziemi lub wylewano. W krakowskim dodatkowo zakopywano garnek. Posprzątano szczątki mięsnej wieczerzy, zastawiono żur, a każdy z obecnych przynajmniej go skosztował. Osobliwszemu temu obrzędowi towarzyszył śpiew”. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:55 Dziady śmigustne wciąż chodzą po Dobrej koło Limanowej Dziady śmigustne to słomiane maszkary, które od wieków - w nocy z niedzieli wielkanocnej na poniedziałek - chodzą po wsi Dobra koło Limanowej (Małopolskie). Ten jeden z najstarszych polskich zwyczajów ludowych, związany z legendą o Tatarach, wciąż jest żywy w wiosce. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:57 W Małopolsce jednak samo istnienie i postępowanie maszkar częściej tłumaczy się inną opowieścią. Zgodnie z legendą kilkaset lat temu do wioski przybyli jeńcy z niewoli Tatarów, którzy rozbili obóz w pobliżu. Niewolnicy mieli pokaleczone twarze i obcięte języki – nie mówili, a wydawali pomruki. Przyodziani w łachmany, byli także otuleni słomą. U mieszkańców wioski znaleźli schronienie i pomoc. Na pamiątkę tego wydarzenia wieś miano nazwać Dobrą. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 15:59 Jedno jest pewne. Tradycja, mimo iż mamy XXI w., pozostała. Co roku kawalerowie przywdziewają słomiane stroje, które wcześniej sami robią, a mieszkańcy Dobrej z ciekawością i uśmiechem na twarzy oglądają ich popisy - powiedziała Magdalena Dyląg. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 16:03 Przed upowszechnieniem się w Polsce ustalania daty Wielkanocy na zasadzie kompromisu pomiędzy wiosennym przesileniem Slonca (21-25 marca) i pierwszym wiosennym nowiem Księżyca - jak to czynimy obecnie, "zmartwychwstanie sił natury" święcono jedynie według drogi Słońca. Do dzisiaj ten pierwotny indoeuropejski Nowy Rok jest w ten sposób święcony u Kurdów, Irańczyków (Noruz) i innych ludów pielęgnujących stare tradycje Religii Natury. Śmigusowi przebierańcy należą do tej dawnej spuścizny. Woda, którą polewają niewiasty, ma zawierać siłę życiową, która odżywa na wiosnę. Jej "droga" do świata ludzi, opisywana w dawnych mitologiach zaczyna się od Słońca, które "ożywia" Księżyc. Od niego ta "siła" miała spływać do "wód podziemnych" i wytryskiwać na powierzchnię wraz ze szczególnymi "nie dającymi się zatamować" strumieniami. Jedynie w takich źródłach należało nabierać wodę do rytualnego opryskiwania dziewcząt. Ludowe opowieści często wskazują dokładnie lokalizację takiego źródła na terenie gminy lub wsi. Odpowiedz Link
madohora Re: ŚWIĘTA RÓŻNE 24.02.24, 16:05 Wilamowskie Śmiergusy to roztańczone przebierańce, których po dzień dzisiejszy można spotkać między innymi w Wilamowicach na rynku w Poniedziałek Wielkanocny. Jak dawny obrzęd nakazuje, już w niedzielę wieczorem mężczyźni gromadzą się w domu któregoś z śmierguśników. Mają ze sobą instrumenty i z wielkim hałasem chodzą od domu do domu, tam gdzie są panny na wydaniu. Często mają okazję zajrzeć do takich gospodarstw, do których na co dzień nie odważyliby się wstąpić. Polewają dziewczęta wodą i wspólnie się weselą, tańczą, śpiewają. A panny są bardzo rade, bo im która bardziej mokra, tym większe powodzenie wśród płci męskiej będzie miała i szybciej za mąż pójdzie. Punktem kulminacyjnym jest zabawa na rynku. – Od pewnego czasu zaobserwowałam interesujące zjawisko. Chłopcy z sąsiednich miejscowości dołączają do naszych śmierguśników, by razem z nimi aktywnie uczestniczyć w zabawie. Zawsze to okazja, by poznać jakąś ładną pannę – uśmiecha się Jolanta Danek. Odpowiedz Link