madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:51 Wyraz „dziwożona” (dzika żona/kobieta) jest w języku polskim pożyczką z języka słowackiego: „diva lena”/ „divá žena” oznaczała „dziką kobietę”, a polski odpowiednik spopularyzowany został przez wydaną w 1855 powieść „Dziwożona” autorstwa Zygmunta Kaczkowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:01 Regionalne warianty opowieści o dziwożonach, oprócz typowych sytuacji podmiany dziecka lub porwania młodej mężatki/matki, zawierają także opowieści w rodzaju: Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:11 Paprotka zwyczajna (Polypodium vulgare) – gatunek paproci należący do rodziny paprotkowatych. Dawniej uznawana za takson szeroko rozprzestrzeniony w świecie, zwłaszcza na półkuli północnej. Od drugiej połowy XX wieku takie ujęcie odpowiada kompleksowi kilkunastu gatunków, do których należy paprotka zwyczajna wąsko ujmowana jako gatunek powstały w wyniku skrzyżowania Polypodium sibiricum i P. glycyrrhiza. Występuje w Europie i zachodniej Azji. W Polsce jest to roślina dość pospolita na całym obszarze. Rośnie na różnych siedliskach – w lasach, na skałach i murach. Zwłaszcza dawniej wykorzystywana była jako roślina lecznicza, czasem lub lokalnie jako jadalna (zwłaszcza w okresach głodu), przy czym z powodu słodkiego smaku kłączy zwana była zwyczajowo w efekcie „paprotką słodką” i „słodyczką”. Uprawiana bywa jako roślina ozdobna, w tym także w postaci oryginalnych odmian ozdobnych, mocno różniących się od roślin typowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:32 Mały Żabi Staw Mięguszowiecki (Malé Žabie pleso Mengusovské) – o powierzchni 1,2 ha i głębokości 13 m, położony na wysokości 1919 m n.p.m., Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:46 Odmieniec (takżeː podrzut, odmienek, podrzuc, podciep – dziecko podrzucone przez demony; demon z wierzeń słowiańskich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:56 Była starą, wysoką, chudą, bardzo złą kobietą, zamieszkującą pustkowia. Wykradała matkom dzieci, zasadzała do klatek, wykarmiała, a następnie upieczone lub surowe pożerała Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:20 Termin rusałka pochodzi od łacińskiego rosalia (święto róż) i pojawił się dopiero w XVIII wieku. Takie starorzymskie pochodzenie słowa wywodzi część badaczyː Aleksander Gieysztor łączy je z obchodami na cześć bogini Karny, przypadającymi w okresie kwitnienia róż. Poprzez Bałkany termin dotarł na Ruś. Wśród Białorusinów pod terminem rusałka rozumiano południowosłowiańską wiłę, a w zachodniej jej częściː kazytkę (od kazytat - łaskotać). Z kolei Małorusini nazywali rusałkę łoskotuchą, łoskotałką, co także odnosiło się do rodzaju tortur, jakie rusałki zadawały ludziom. Bułgarska rusałka, zwodząca ludzi to wiła lub juda Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:29 Stado – święto słowiańskie, wywodzące się z czasów przedchrześcijańskich, najprawdopodobniej związane z kultem płodności. Jego pozostałością w kulturze ludowej są Zielone Świątki. Współcześnie obchodzone w Polsce przez rodzimowierców słowiańskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:37 Do roku 2018 obchody odbywały się we współpracy z Grodziskiem Owidz, mając charakter publicznego festiwalu obejmującego oprócz obrzędów także wykłady, warsztaty i inne formy rozrywki. Kluczowym elementem święta jest wstąpienie pary bóstw Łado i Leli w ciała dwóch dziewcząt, pod których postacią wędrują one w orszaku pomiędzy ludźmi, otrzymując od nich różne dary w ofierze. Ów zwyczaj został zrekonstruowany przez rodzimowierców w oparciu o zachowany w Chorwacji rytualny pochód dziewcząt z mieczami lub szablami, noszący nazwę ljelje/kraljice i wpisany w 2009 roku na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:45 Sam fakt podobieństwa chorwackiego obrzędu do opisanego w Polsce nie uprawniałby do swobodnego sięgnięcia na południe w poszukiwaniu brakujących elementów naszego rytuału. Musiałoby zaistnieć pokrewieństwo etniczne i kulturowe tworzące zasadność takiego zabiegu. W przypadku Chorwatów takie pokrewieństwo istnieje: – kronikarze lokują tzw. Białą Chrobację po obu stronach Karpat, tj. na wschód od Moraw i w Małopolsce, lub pierwotnie wyłącznie na północ od Karpat. Dokładniejsze lokowanie wskazuje na związek ponadplemienny obszaru Śląska i Małopolski, a tereny morawskie wydają się być zajęte przejściowo podczas wędrówki na południe (za Witoldem Chrzanowskim). Pisze tak Konstanty Porfirogeneta, Nestor z Kijowa (uważając Biało-Chorwatów za przodków Lachów), król Alfred Wielki (lokuje ich na północ od Moraw), Kosmas, inni; – znany jest fakt zaproszenia, na przełomie VI i VII w. przez cesarza bizantyjskiego Herakliusza, Chorwatów do osiedlenia się na Bałkanach w celu obrony granic. Część plemion Chorwackich wyruszyła na południe, część pozostała mając odrębnego władcę. Sprawę tę referuje Konstanty Porfirogeneta w De administrando imperio. Białą Chorwację lokuje obok (na południe i wschód) od Serbów, którzy zajmowali Łużyce i część Wielkopolski. Zatem na Śląsku i w Małopolsce; – istnieje zbieżność chorwackich nazw miejscowych ze śląskimi i małopolskimi, z Krakowem na czele; – prócz przytoczenia wielu zapisków historycznych, prof. Frank Kmietowicz odnotowuje w amerykańskich aktach imigracyjnych olbrzymią liczbę przesiedleńców z przełomu XIX i XX w. spod Krakowa, podających narodowość chorwacką („Kiedy Kraków był trzecim Rzymem”); – zbieżny jest opis obrzędu, w którym zawarto imiona postaci królowej i króla – Lado i Leli – tożsame z Bogami z Łyśca (Łado, Yleli) i Bogami z nieoznaczonych miejsc w Wielkopolsce, Małopolsce i na Mazowszu; – ostatni przyczynek bliskości nas i Chorwatów to powszechne tam przekonanie o ich pochodzeniu z Małopolski. Prócz historycznych opracowań chorwackich naukowców osobiście słyszałem takie wywody od chorwackich rówieśników w 1978 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:57 W polskim rodzimowierstwie Stado jest świętem „młodym”. Zostało ono w pewnym sensie „odkryte” i z(re)konstruowane stosunkowo niedawno, a pierwszy raz obchodzono je w roku 2016. Jest to święto pod pewnym wzglę- dem nietypowe, ponieważ jako jedyne jest organizowane wspólnie w jednym miejscu i czasie przez wiele gromad rodzimowierczych; zdecydowana więk- szość gromad nie obchodzi też Stada na własną rękę11. Nietypowość ta polega również na tym, że w latach 2016–2018 obrzęd ten organizowany był we współpracy z Grodziskiem Owidz (jest to samorządowa instytucja kultury, znajdująca się w pobliżu Starogardu Gdańskiego), na jego terenie, w ramach dużej, publicznej imprezy o charakterze festiwalowym, składa- jącej się nie tylko z obrzędu, ale także z wykładów, warsztatów, pokazów filmowych, koncertów, kiermaszu rękodzieła oraz różnego rodzaju zabaw, zawodów i konkursów W odniesieniu do cyklu solarnego Stado jest nazywane świętem „środka wiosny”, choć w praktyce lokowane jest bliżej letniego przesilenia, w okolicy trzeciej pełni po równonocy wiosennej. Jest ono zarazem wiązane z Zielo- nymi Świątkami, które uznaje się za schrystianizowaną wersję wcześniejszych praktyk pogańskich. Zgodnie z przekonaniami rodzimowierców istota święta polega na tym, że para boska Łado i Leli wstępuje w ciała dwóch dziewcząt i pod ich postacią wędruje po ziemi, odwiedzając domy, gdzie jest przyjmo- wana przez ludzi, którzy ofiarowują jej różne dary, prosząc o zapewnienie dostatku i urodzaju. Pod względem ideowym, strukturalnym oraz funkcjo- nalnym obrzęd ten można więc uznać za odpowiednik kolędowania (por. Czachowski 2004: 7–21). Całość działań obrzędowych można sprowadzić do następujących ele- mentów strukturalnych13: 1. wejście w role bóstw – zespół działań, podczas których w ciała dwóch młodych kobiet wchodzą bogowie Łado i Leli; 2. orszak – wędrówka pary boskiej wraz z orszakiem przez gród, w trakcie której zgromadzone na placu gromady rodzimowiercze wręczają im dary, czemu towarzyszą stosowne formuły słowne, śpiewy i tańce; 3. zgromadzenie przy świętym ogniu – zespół działań, na które składają się przede wszystkim rozpalanie świętego ognia, zamknięcie obrzędowego kręgu, wzywanie bogów, modlitwy i składanie darów przez żerców oraz modlitwy, rytualne toasty i wezwania wykonywane przez wszystkich uczestników stojących w obrzędowym kręgu; 4. biesiada – nocne zgromadzenie wszystkich uczestników święta przy ogni- sku biesiadnym, połączone ze śpiewami i konsumpcją jedzenia oraz alko- holu; 5. wyjście z roli bóstw – zespół działań wykonywanych następnego dnia w godzinach przedpołudniowych, podczas których bogowie Łado i Leli wychodzą z ciał kobiet. Stado może być uznane za przykład rewitalizacji posługującej się strategią (re)konstrukcji z dwóch powodów. Po pierwsze, nie zachowało się ono w żywej tradycji do czasów współczesnych, a działania obrzędowe rodzimowierców nie polegają na adaptacji ludowych zwyczajów zielonoświątkowych, choć wykorzystują pewne ich elementy. Po drugie, choć rodzimowiercy „odkryli” i z(re)konstruowali Stado, kierując się wskazówkami zawartymi w pracach naukowych, to jednak w praktyce znacznie wykroczyli poza te wskazówki, wykorzystując i adaptując do swoich potrzeb wiele elementów, którymi uzupełnili ogólne i niejednoznaczne opisy zwarte w źródłach historycznych, tak by stworzyć konkretny „scenariusz” obrzędowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:06 Nazwa wywodzi się od słowa Bóg/bóg/bogini. Z czasem w wierzeniach ludowych pojęcie boginki zostało zastąpione zapożyczonym terminem rusałka, zaczęto też utożsamiać je ze strzygami, dziwożonami, topielicami, mamunami. Według teorii Henryka Łowmiańskiego było to spowodowane ewolucją archaicznego terminu, który pierwotnie stanowił ogólne określenie demonów żeńskich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:42 Boginki porywały także kobiety na mamki swoich dzieci oraz „podmieniały” je lub męczyły, czego efekty dziś utożsamiamy z depresją poporodową czy tzw. baby bluesem. Kobiety w tym stanie stawały się nienaturalnie wycofane lub roszczeniowe, dokuczające otoczeniu. Tłumaczono to wcześniejszym porwaniem młodej matki przez boginki na bagna lub mokre łąki: tam istoty kobietę „taplały w błocie, wykręcały ręce i nogi, biły kijankami po plecach”. U górali pienińskich, boginki łaskotały młodą matkę na śmierć. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:48 w Tarnowskiem i Rzeszowskiem radzono sporządzić kadzidło z ziela „podróżnik” do okadzenia domostwa i kobiety w połogu Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:55 Strzyga (rzadziej w męskiej postaci jako strzyg, strzygoń) – demon z wierzeń słowiańskich Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:01 Sposobem na zapobiegnięcie przeistoczeniu się człowieka w strzygę było pochowanie go twarzą do dołu, z przepaską na oczach itp Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:27 pochowanie poza wsią, nocą, przywalając wielkim kamieniem Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:33 Mazowsze czerskieː osoby przemienione po swojej śmierci w strzygi, zamieszkiwały w kościele nad chórem, skąd wydawały różne okrzyki. Wierzono, że jeżeli członek rodziny zostanie zobaczony przez strzygę, umrze w krótkim czasie Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:21 Idzie strzygoń i niesie głowę pod pazuchą tego chłopa, co go zabił. Starszy drużba przejechał i nic nie rzék, a młodszy poczęstował strzygonia wódką. Ten mu gádá: „Twoje szczęście, żeś się odezwał”. Boby ich był umordował. Bo jak strzygoń chuchnie na kogo, to tén musi umrzéć (Widykówna, Dzieża 1905, s. 471). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:29 W niektórych przekazach realizujących wariant, w którym strzygoń powraca do chałupy, mowa jest o tym, że sypia on ze swoją żoną, a nawet ma z nią dzieci. Wygląd potomstwa spłodzonego z istotą półdemoniczną potwierdza ich niezwykłe pochodzenie. Bladość trupia malowała się na ich licach, a członki ich miały raczej podobieństwo do członków szkieletu, opadłego z ciała, niż do członków żyjącego człowieka (Świętek 1893, s. 495). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:37 Elf – stworzenie rodem z mitologii germańskiej, wykorzystywane w licznych książkach, filmach i grach w konwencji fantasy. Z początku elfy były pomniejszymi bożkami natury i płodności, później były przedstawiane jako chochliki lub duszki leśne bądź wodne. W folklorze przedstawiane są jako małe, wyglądające młodzieńczo ludziki wielkiej piękności, żyjące w lasach, źródłach, studniach, a nawet pod ziemią. Wierzono, że są długowieczne, jeśli nie nieśmiertelne i posiadają różnorakie magiczne moce. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:40 Czarne elfy, żyjące w Svartalfheimie miały być uzdolnionymi kowalami, a za najlepszych uznawano synów Ivaldiego, ojca Idun. Choć niektóre źródła identyfikują ich z krasnoludami z Nidavelliru, które podobnie miały reputację doskonałych kowali, nordycka literatura zwykle rozróżnia te rasy. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:45 Poza tym, w niemieckim folklorze osobom, które mają umrzeć ma się pojawiać elf, bądź nawet król Elfów – jak irlandzka banshee. W przeciwieństwie jednak do banshee, król elfów pojawia się wyłącznie tuż przed śmiercią, a z wyrazu jego twarzy można wyczytać, czy śmierć będzie łagodna czy bolesna. Ten aspekt legendy unieśmiertelnił Goethe w swym poemacie Król Elfów, do którego później muzykę napisał Schubert. Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:55 Nimfy nie stanowiły grupy jednorodnej. Dzieliły się na różne grupy w zależności od miejsca zamieszkania: nimfy wodne nazywano najadami, leśne driadami, drzewne hamadriadami, górskie oreadami, a łąkowe lejmoniadami. W mitologii występują także alseidy, meliady, Nereidy, Okeanidy, syreny i Atlantydy (Hesperydy, Hiady oraz Plejady). Odpowiedz Link
madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:02 W latach 1512–1515 powstał obraz Dwie nimfy, autorstwa Palmy il Vecchio. Około 1525 ten sam artysta namalował obraz Kąpiąca się nimfa. W 1580 r. Giovanni da Bologna stworzył rzeźbę, której nadał tytuł Nimfa. W 1613 r. Peter Paul Rubens stworzył obraz Nimfa i satyrowie. Ten sam malarz namalował w 1617 r. obraz Trzy nimfy z rogiem obfitości. Natomiast spod pędzla tego malarza w latach 1635–1640 wyszedł obraz Nimfy Diany, zaskoczone przez satyrów. Étienne Maurice Falconet stworzył w 1757 r. rzeźbę, którą nazwał Nimfa wychodząca z kąpieli. W 1855 r. za sprawą Arnolda Böcklina powstało dzieło Centaur i nimfa. Odpowiedz Link