madohora Re: Odpust 17.08.23, 19:32 W Polsce jarmarki upowszechniły się w XIII wieku w Gdańsku i we Wrocławiu, a w wiekach późniejszych we Lwowie, Łucku, Grodnie, Wilnie (głównie produkty leśne); Jarosławiu, Kłecku (sukna), Przemyślu, Przeworsku (woły); Krakowie, Sandomierzu, Kazimierzu Dolnym, Płocku, Toruniu (zboża) i Lublinie (wina węgierskie, zboża, woły). Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 30.07.17, 11:40 Muszę się pochwalić, że ja mam za sobą już drugi Odpust w parafii Świętej Anny. W Lublińcu był 26 lipca - czyli w Dzień Imienin Anny. Była to jedna z trzech okazji by zobaczyć wnętrze drewnianego kościółka Św. Anny w Lublińcu (otwarty jest w Wszystkich Świętych, Boże Narodzenie i w Odpust) Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 30.08.17, 23:47 BĘDZIE ODPUST U BABCI ANNY - Dziennik Zachodni - 17.07.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 30.08.17, 23:51 ZIELONA WATA I NASZYJNIK Z KONICZYNKĄ - Silesion 30.07.2017 Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 30.08.17, 23:55 O mamusiu - mieszkańcy "przyjeżdżają" tutaj a "świeża lemoniada" do której była kolejka to była woda z saturatora, bo takowy pojawił się na Nikisz. I nie o wodę tutaj chodziło lecz o saturator. Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 30.08.17, 23:56 Czepiam się, bo pewien pan, właściciel tego portalu zapowiadał, że będzie ciął jak brzytwa a jak na razie to w większości jakieś "pierdoły" Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 17.08.23, 19:31 W średniowieczu była to jedna z podstawowych form wolnego handlu, głównie hurtowego. Jarmarki organizowano corocznie w stałych terminach, najczęściej przy okazji święta kościelnego. Przywileje świeckie i kościelne gwarantowały kupcom bezpieczeństwo osobiste i nienaruszalność mienia (pokój jarmarczny, pokój królewski, pax Dei), a miejscowe władze miały obowiązek ograniczyć na czas jarmarku cechowy monopol sprzedaży i nadzorować prawidłowość dokonywanych transakcji (miary, wagi, ceny). Jarmarki trwały od 1–2 dni do 2 tygodni. Niekiedy na jarmarkach czas ten dzielono na terminy wystawiania towarów, zawierania umów i rozliczania zobowiązań. Masowy napływ na jarmarki kupców i klientów przyczyniał się do rozkwitu miast jarmarcznych. Od początku XII wieku funkcjonowały jarmarki, na których wymieniano towary z Bliskiego Wschodu oraz zachodniej i północnej części Europy. Najpopularniejsze były jarmarki szampańskie. Jarmarki pełniły również rolę wystaw i giełd towarowych, a transakcje oparte były głównie na kredycie. Rozwijały się rozmaite formy zobowiązań i spółek handlowych. W XVI wieku wraz z rozwojem komunikacji i pojawieniem się nowych form handlu rola jarmarków znacząco się zmniejszyła. Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 28.08.23, 23:00 STRUDEL 500 g Mąka (gładka) 125 g Cukier 250 ml Mleko (letnie) 2 łyżki Masło (miękkie) 1 Pkg. Suche drożdże 1 Pkg. Wanilia 1 Pkg. Proszek do pieczenia coś Sok z cytryny 1 Jajka (do smarowania) Płatkowane migdały (do posypywania) Cukier perłowy (do posypywania) Zagnieść wszystkie składniki razem, odstawić na godzinę. Następnie zaplataj warkocz i pozwól mu odpocząć przez kolejne 20 minut. Posmaruj ubitym jajkiem i posyp płatkowanymi migdałami lub cukrem perłowym. Następnie umieścić Striezel w piecu na około 25 minut w temperaturze 180 °C. Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 19:52 " cirano 13.07.09, 15:36 Wiymy, pamiyntomy. Romel jonowski to bouo przeżycie! Karasole stoły na tym placu kaj dzisioj szkoła stoji... Trzi lata tymu trefiyłech na Jonow genau na odpust. Zmiłuj sie... Niy inaczyj na Dombrowce, w Szopiynicach...o mało co zero Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 19:53 O procesjach do Mysłowic to mówili mi rodzice, ktoś tam z rodziny i czytałam w różnych źródłach (nie tylko w książkach). Natomiast smak lodów od Szałaja to chyba każdy z nas jeszcze pamięta. Pamiętam też takie białe i różowe cukierki (nie imbir), które miały najpierw słodki smak a potem zostawiały taki lekko cierpki smak na języku - dopiero koleżanka w pracy uświadomiła mnie, że to była właśnie lukrecja. Co do "diabelskiego młyna" to chyba kojarzę - nie wiem czy dobrze - on był taki "średni" jeżeli chodzi o gabaryty? Ja co prawda najbardziej zapamiętałam te łódka a to z dwóch powodów 1. Bo mi się ta huśtawka bardzo podobała - nie pytajcie dlaczego, bo dzisiaj już nie pamiętam 2. Bo nasz kolega kiedyś tak ją rozhuśtał, że z niej wypadł i wpadł prosto do ogródka (ŚP. P. Odor- ten mały domek na Grodowej 1) a tam rosły takie piękne róże. On miał tylko poharataną twarz, ona nieźle go "sprzezywała". Potem wystraszony uciekała przez pola w kierunku cmentarza. Nietrudno się domyślić, że to było w czasie gdy karuzele już stały pod kinem Słońce. Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 19:57 Natomiast uwielbiałam strzelać na strzelnicach. A po "uświadomieniu" mnie przez brata na temat jednego "tricku" tam stosowanego, trafiałam bez błędu w tarczę. Dzisiaj noszę brylki ale wtedy naprawdę miałam "sokole oko" Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 19:58 Co prawda o zegarkach jakoś zapomniałam, nie sposób zapamiętać wszystko a o MYSZKACH pisałam kilkakrotnie w szaradach. "W kościele białe i różowe Jak je pociągniesz zęby masz z głowy" Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 19:59 Koleżanka przypomniała mi dzisiaj jeszcze jedną "odpustową" i nie tylko zabawkę. Pamiętacie takie drewniane zabawki na kółkach i dłucgich kijach. Ja akurat pamiętam motylki i chyba kaczuszki(?). Pchało się to przed sobą na tym kiju a te skrzydełka (musiały być skrzydełka) otwierały się i zamykały robiąc przy tym dużo hałasu. Widziałam coś podobnego kiedyś w "Smyku" w Warszawie, ale możecie się domyślić, że to już nie było to samo... Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 20:03 Siedza na kiecioku i patrza przed siebie Krynca sie tak w kołko i wspominom ciebie Pamiyntosz ....jak kiedyś przed laty Jo byłach smarkato, ty żeś był smarkaty Niby przypadkowo rynka w moi rynce Odpust, karasole, i niy trza było wiyncy.... Stoja przed kościołym i patrza przed siebie Jo w swy wyobraźni zaś dziś widza ciebie Jak żeś na strzelnicy strzyloł do mie kwiotek Czy to było teraz, czy przed kierymś rokiym? Stojymy przed sobom, jak tyn czas zaś leci Dzisiej starsi ludzie, kiedyś małe dzieci Obydwa niyśmiali, słowa tkwiły w ustach Niy pomogły śmiychy i barwy odpustow Stojymy tak samo, patrzymy na siebie Zaś nom brak odwagi. Czymu teroz. Niy wiym. W oczach momy iskry, w sercu nowo wiosna Ino żodne słowo niy chce tymu sprostać. Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 27.08.23, 18:49 DESER Z KEFIRU I GALARETEK 2 litry kefiru, 2 galaretki zielone, 2 galaretki pomarańczowe, 5 łyżeczek żelatyny, 3 łyżki cukru pudru, 100 ml. mleka, Galaretki zielone rozpuścić w 400 ml. w gorącej wodzie aż do całkowitego rozpuszczenia, to samo zrobić z galaretkami pomarańczowymi. Wystudzić. Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości wody, następnie podgrzać (nie gotując) do całkowitego rozpuszczenia. Kefir przelać do garnka ,do butelek wlać mleko , potrząsnąć kilka razy i wlać do kefiru. Kefir wymieszać z cukrem pudrem trzepaczką , następnie podzielić na 3 części, jedną zmieszać z zielonymi galaretkami, drugą z pomarańczowymi , a trzecią z żelatyną. Żaroodporne naczynie ( u mnie okrągłe ), wysmarować lekko tłuszczem , wyłożyć folią aluminiową lub spożywczą. Na spód wylać kefir z zielonymi galaretkami , włożyć do lodówki do stężenia, następnie kefir biały z żelatyną i znowu do lodówki do stężenia i na koniec z pomarańczowymi galaretkami i ponownie do stężenia. Po całkowitym stężeniu deser wyłożyć na półmisek do góry dnem. Pokroić i zajadać. Jest delikatnie kwaskowy, orzeźwiający. Odpowiedz Link
madohora Re: Odpust 22.09.17, 20:04 No i właśnie minął rok. W niedzielę mamy Odpust, ma być też inny. A jaki zobaczymy po, bo teraz imprezę organizuje nam miasto. Ma być Bernard Krawczyk i nie wiem kto jeszcze... Ja zapraszam na spacer po Nikiszu. Odpowiedz Link