29.05.18, 17:52
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/cb/Ostropa.jpg/240px-Ostropa.jpg
Obserwuj wątek
      • madohora Re: Ostropa 29.05.18, 18:00
        Kalendarium:

        24 marca 1286 - książę kozielsko-bytomski Kazimierz II lokował na prawie niemieckim wieś Roztropa.
        Około 1430 - spalenie kościoła przez husytów.
        1557 - państwo gliwickie (w jego skład wchodziły również wsie: Knurów, Krywałd, Ostropa, Trynek i Szobiszowice otrzymał w dzierżawę Fryderyk von Zetritz (Certycz).
        1596 - rada miejska Gliwic wykupiła od Zetritza prawa książęce nad państwem gliwickim.
        1640 - budowa kościoła św. Jerzego.
        XVII wiek - wojna trzydziestoletnia, zburzenie przez Szwedów kościoła.
        1711 - wojna austriacko-pruska.
        Od 1742 - w granicach Prus.
        1807 - Ostropa otrzymała własnego proboszcza, który wprowadził wiele obrzędów, między innymi Osterriten (wielkanocnej procesji konnej).
        1925 - 1927 - budowa nowego kościoła.
        1927, 19 stycznia - część wsi włączono do Gliwic.
        1975 - całkowite włączenie wsi w granice miasta Gliwice.
    • madohora Re: Ostropa 29.05.18, 18:10
      Kościół Ducha Świętego - neobarokowy kościół poświęcony 25 września 1927 roku. W 1928 roku wzniesiono nowy ołtarz, wstawiono ławki, z Wrocławia sprowadzono dzwony, witraże wykonano w Ratyzbonie.
        • madohora Re: Ostropa 29.05.18, 18:20
          Kościół Ducha Świętego – rzymskokatolicki kościół parafialny należący do dekanatu Gliwice-Ostropa diecezji gliwickiej. Znajduje się na gliwickim osiedlu Ostropa. Budowa świątyni w stylu neobarokowym, zaprojektowanej przez wrocławskich architektów: Johannesa Gebla i Theodora Pluschkego, rozpoczęła się w 1925 roku. Kierownikiem prac budowlanych był Johann Rygol z Gliwic, natomiast budowniczym świątyni był ksiądz proboszcz Leopold Maruszczyk. W dniu 25 września 1927 roku kardynał Adolf Bertram uroczyście poświęcił świątynię. Początkowo do wyposażenia wnętrza zostały użyte ołtarze i paramenty ze starej świątyni św. Jerzego. Ozdobą kościoła jest m.in. figura „Fatimskiej Pani” (jedna z pierwszych na Górnym Śląsku przywieziona z Fatimy) ufundowana przez Edith Deppe ze Stanów Zjednoczonych jako podziękowanie za cud. Z okazji 85 rocznicy poświęcenia kościoła w dniu 30 września 2012 roku biskup senior Jan Wieczorek poświęcił ołtarz soborowy i ambonę, zaprojektowane przez Piotra Kłoska ze Szczyrku i wykonane przez firmę kamieniarską Krystiana Grzechaca z Ciasnej
                • madohora Re: Ostropa 29.05.18, 21:24
                  Kościół św. Jerzego - kościół spalony w czasie wojen husyckich, wzmiankowany w 1340 roku. Obecny kościół pochodzi z 1640 roku. W XVII wieku częściowo zburzony przez Szwedów, odbudowany w latach 1667-1668. Posiada drewnianą konstrukcję na ceglanej podmurówce oraz murowane, późnogotyckie prezbiterium i zakrystię dobudowane w 1693 roku. Polichromia i wystrój wnętrza są barokowe. Od 1926 roku kościół nie jest używany.
                  • madohora Re: Ostropa 29.05.18, 21:27
                    Pierwszy kościół wybudowany został prawdopodobnie w 1340 roku, spalony w czasie wojen husyckich. Około 1640 roku został podpalony przez Szwedów. Z pożaru ocaleć miało prezbiterium oraz drewniana wieża[2] (datowana na ok. 1544 rok[3]). Do odbudowy nawy przystąpiono najwcześniej w 1665 roku, zatem prawdopodobne jest, że nawa kościoła pochodzi z 1667, jak pokazuje rok wyryty nad południowym portalem. Kościół został konsekrowany 15 września 1719 roku przez wrocławskiego biskupa pomocniczego Eliasza von Sommerfelda, w 1807 erygowano w Ostropie parafię
                    Świątynia nie jest używana od 1927 roku ze względu na wybudowanie (w latach 1925-1927) w jej sąsiedztwie nowego, murowanego kościoła Ducha Świętego, który przejął funkcję kościoła parafialnego. Część wyposażenia kościoła św. Jerzego została przeniesiona do nowego kościoła. Od 2006 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza parafii św. Ducha Józefa Kary rozpoczęła się współpraca ze specjalistami z Politechniki Śląskiej, mająca na celu przywrócenie kościoła do użytkowania. Wcześniej, w 2005 roku, przeprowadzono badania polichromii we wnętrzu kościoła. W sierpniu 2008 roku rozpoczęły się prace remontowo-konserwatorskie. W 2009 roku ukończony został etap prac, polegający na wymianie pokrycia gontowego dachu, wieży i drewnianych ścian nawy oraz odmalowanie murowanego prezbiterium kościoła. W kolejnych latach kontynuowano prace remontowo-konserwatorskie. W ich efekcie kościół ma być przywrócony dla funkcji sakralnych oraz udostępniony turystycznie.
                        • madohora Re: Ostropa 04.06.18, 22:08
                          Tragedia pielgrzymów. W tym roku mija pół wieku od tragicznej pielgrzymki mieszkańców Gliwic - Ostropy na Górę
                          Świętej Anny. W powracających pielgrzymów uderzył pędzący pociąg Jednym z przejawów pobożności Górnoślązaków jest niewątpliwie kult św. Anny i związany z tym ruch pielgrzymkowy. Od samego początku pielgrzymowali do
                          tego miejsca wierni z Ostropy, początkowo razem z gliwicką parafią Wszystkich Świętych (do 1807 roku Ostropa była filią tej parafii), a od 1850 roku udają się tam jako samodzielna grupa. Od tego czasu niemal każdego roku zarówno młodsi, jak i starsi podążają na Górę Świętej Anny, aby zaczerpnąć u świętej Babci Anny duchowych sił. Wprost pod pociąg
                          Jedna z takich pielgrzymek okazała się tragiczna w skutkach. Wczesnym rankiem 27 lipca 1958 roku na uroczystości odpustowe wyjechała z Ostropy spora grupa parafian. Ponieważ autobus okazał się za mały, dodatkowo w trasę
                          wyjechała także ciężarówka. Po Sumie odpustowej i nieszporach rozmodleni ludzie wybrali się w drogę powrotną. Autobus w trasę wyjechał pierwszy. Nie którzy pielgrzymi przeczuwali nadchodzące nieszczęście i chcieli wracać koleją, gdyż samochód był przeładowany (w środku 35 osób). Jednak po namowie innych z niewielkim opóźnieniem, wybrano się w drogę powrotną. Jedna z pań powiedziała nawet:" A co by to było, gdybyśmy tak teraz umarli? Chyba byśmy zaraz poszli do nieba?”. W samochodzie śpiewano: „Św. Anno żegnam Cię”, a samochód raźnie mijał wracające z
                          odpustu inne grupy pielgrzymów. W Raszowej, w wyniku nieuwagi kierowcy, ciężarówka wjechała na tory kolejowe prosto pod pociąg. Pielgrzymi w jednym momencie usłyszeli odgłos syreny i potężny huk parowozu, który uderzył prosto w bagażówkę. Cztery osoby zginęły na miejscu, pozostałe dziesięć tego samego dnia w pobliskich szpitalach. Ból i rozpacz mieszały się z niedowierzaniem i bezsilnością. W tamtym miejscu nasi bracia i siostry utracili swoich bliskich. Niektóre z osób można było poznać tylko po zegarku lub rzemyku od sandałów. Ci, którzy przeżyli tragedię, wspominają dzisiaj, że idący od strony św. Anny pielgrzymi z wielką gorliwością pospieszyli im na ratunek. Szczególnie w pamięci utkwili im kapłani, którzy udzielali poszkodowanym sakramentu namaszczenia chorych i sprawnie bandażowali rany.
                          Wiadomość o tragedii roznosiła się lotem błyskawicy. Komunistyczna prasa, opisując wydarzenia w Raszowej, krytykowała
                          oczywiście proboszcza. Ratując sytuację, całą odpowiedzialność za organizację pielgrzymki wzięła na siebie Madlena Pszczółka (przełożona Kongregacji Mariańskiej). 31 lipca odbyły się w Ostropie uroczystości pogrzebowe, które – oprócz bólu i żałoby – przerodziły się w ogromną manifestację wiary i współczucia. Ojciec franciszkanin głoszący kazanie w
                          czasie pogrzebu z wielkim wzruszeniem, przerwał je w jednym momencie, nie mogąc powstrzymać łez. Powrót do
                          zwykłej codzienności dla wielu rodzin i osieroconych dzieci był bardzo trudny. 10 lutego 1959 roku pogrzebano na wyznaczonym miejscu ostatnią, piętnastą ofiarę wypadku. Sąd skazał kierowcę na 14 lat więzienia, a jego pracodawców na kilkuletnie więzienie. Dzisiaj – po pięćdziesięciu latach od tragedii – można zauważyć na twarzach świadków
                          tego wydarzenia nie tyle smutek, co wdzięczność z podarowanego im przez Boga życia. Bo chociaż było ciężko, to dzięki silnej wierze nie poddali się zwątpieniu. „Trzeba było żyć! Trzeba było żyć dla córki!” – opowiada Walter Magiera, który w wypadku stracił żonę. Kiedy Gertrudę Lemieszek, która straciła w wypadku nogę, ludzie pytali, czy teraz jeszcze
                          kiedyś pojedzie „na Annaberg”, ona odpowiadała ze spokojem, że przecież musi tam pojechać i podziękować za ocalone życie! Mija pół wieku od tragedii, lecz wciąż żywa pozostaje o tych ludziach pamięć. Przed Zesłaniem Ducha Świętego w
                          parafii okolicznościowe nauki rekolekcyjne wygłosił gwardian z Góry św. Anny o. Błażej Kurowski, a staraniem
                          ks. proboszcza Józefa Kary odnowiono mogiły poległych w wypadku i poświęcono im specjalne nabożeństwo.
                          Pamięć wciąż żywa 26 lipca br. pragniemy u stóp św. Anny odnowić nasze przywiązanie do świętej Patronki, które
                          okupione zostało krwią naszych przodków. Z pewnością inaczej zabrzmią wtedy słowa pieśni: „Niech się co chce ze mną dzieje; w Tobie, św. Anno, mam nadzieję”! Pragniemy udać się tam nie tylko jako parafia. Może ktoś z czytających pamięta o tym wydarzeniu, może był naocznym świadkiem tragedii, pomagał poszkodowanym lub też uczestniczył w pogrzebie? Obyśmy nigdy nie zapomnieli o ofierze życia tamtych ludzi oraz o modlitwie za nich. Niedawno słyszałem opowieść,
                          jak pewna pani widziała wieczorem młodą kobietę klęczączą przy jednym z grobów poległych, modlącą się żarliwie. Według relacji, była to jedna z tych poległych osób, która w ten sposób chciała raz jeszcze poprosić o modlitwę tych, którzy, niestety, już o tej powinności zapomnieli.

                          Gość Gliwicki - 2008
    • madohora Re: Ostropa 29.05.18, 21:36
      Kościół jest orientowany, z drewnianą nawą i wieżą oraz murowanymi prezbiterium i zakrystią. Nawa wykonana jest w konstrukcji zrębowej na ceglanej podmurówce, wieża w konstrukcji słupowej, zwieńczona izbicą. Nawa na rzucie prostokąta, do niej od strony zachodniej dostawiona jest wieża na planie kwadratu. Od wschodu znajduje się murowane, zamknięte trójbocznie prezbiterium, wzmocnione skarpami od strony południowej. Od strony północnej do prezbiterium przylega prostokątna, murowana zakrystia. Dachy kryte gontem, nad nawą wysoki, dwuspadowy, nad prezbiterium wielospadowy. W dachu nawy umieszczona jest wieżyczka na sygnaturkę, nakryta gontowym cebulastym hełmem (pierwotnie dachem wieżowym). Wieża nakryta dachem namiotowym. Ściany nawy i wieży pokryte z zewnątrz gontami. We wnętrzu, w prezbiterium i zakrystii - sklepienia kolebkowo-krzyżowe z lunetami, w nawie - strop płaski. Tęcza o wykroju łuku koszowego, w niej umieszczona jest prosta, profilowana belka tęczowa. Ściany prezbiterium zdobione pilastrami. Od strony zachodniej znajduje się drewniany chór muzyczny wsparty na żeliwnych słupach.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka