Dodaj do ulubionych

Ratunku, pomocy!

11.11.04, 09:08
Może ktoś zna jakiś niezawodny, sprawdzony sposób na pokonanie syndromu dnia
następnego? Błagam!
Obserwuj wątek
    • Gość: kuba Re: Ratunku, pomocy! IP: *.nestle.pl 11.11.04, 09:17
      I to Ty krzyczysz ratunku?
      Jedyny raz w zyciu, gdy mialem syndrom w pracy, niejaki emenem mnie ratowal.
      Zrob to samo ze soba i kolo 16 bedzie ok.
      A tak w ogole, to wszystkiego najlepszego
    • nie_stara Re: Ratunku, pomocy! 11.11.04, 09:22
      U mnie sprawdzają się dwie metody
      1. woda z kwaszonych ogórków, w razie braku kawa szatan + cytryna i ....zwrot.
      2.w plener i biegać, aż się wypoci człowiek. Zwrot nie wykluczony.
      W obu przypadkach litrami wody mineralnej, broń Boże gazowanej, uzupełniać
      płyny w organiźmie.
    • Gość: n_l Re: Ratunku, pomocy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 11:34
      Weź się za robote to Ci przejdzie.
      • emenemki Re: Ratunku, pomocy! 11.11.04, 11:49
        Wezmę się, wezmę... O 16tej :)
        • bydlaq Re: Ratunku, pomocy! 11.11.04, 12:50
          Jedni mówią żęby się leczyć tym czym się zatrułeś. POdobno pomada duża ilość
          szampana. No może być z kawiorem...
          • Gość: Pawełek Re: Ratunku, pomocy! IP: *.bci.net.pl 15.11.04, 13:57
            bydlaq napisał:

            > Jedni mówią żęby się leczyć tym czym się zatrułeś. POdobno pomada duża ilość
            > szampana. No może być z kawiorem...

            ...lub królewskie (względnie łomża) i dwa palce w gardło. Pomaga.

            PS, Aha, i koniecznie trzeba przy tym kłamać, że to upodlenie było już ostatni
            raz (względnie ostatnią razą)...:-)
            • muchawka Re: Ratunku, pomocy! 15.11.04, 14:01
              Nie wiem, czy jesteś żonaty. Jeżeli jesteś, to powiedz żonie, już ona ciebie
              uruchomi i nastroi do życia, i to bardzo szybko.
              • emenemki Re: Ratunku, pomocy! 15.11.04, 19:37
                muchawka napisał:

                > Nie wiem, czy jesteś żonaty. Jeżeli jesteś, to powiedz żonie, już ona ciebie
                > uruchomi i nastroi do życia, i to bardzo szybko.
                Nie działa... Zazwyczaj w takich sytuacjach patrzy na mnie z politowaniem. I
                nigdy nie wierzy, że to naprawdę był ostatni raz :-)
    • Gość: iks Re: Ratunku, pomocy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.04, 21:03
      Na kaca najlepsza praca. Umyj okna lub (i) samochód, poodkurzaj, wytrzep
      dywany, zrób zakupy i obiad itp. i to w 2 godziny a wszystko przejdzie jak
      przysłowiową ręką ... Ale 15.11 to chyba po ptakach...
    • no_login Re: Ratunku, pomocy! 16.11.04, 11:30
      Kac-gigant?
      Jeszcze Cię trzyma?
      Współczuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka