madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 20:08 W 1919 r. Rada Gminna wystąpiła z prośbą o przyznanie Krzeszowicom praw miejskich, które uzyskały je 3 grudnia 1924 r. z dniem wejścia w życie ustawy, 1 stycznia 1925 r. Potwierdzenie praw miejskich Krzeszowice uzyskały 18 października 1933 r. W tym samym roku powołano do życia Komitet Rozbudowy Miasta Krzeszowic, który popierał intensywny rozwój budownictwa prywatnego. Powstała dzielnica willowa Nowy Świat, zaczęto wznosić kamienice czynszowe trzy- i czterokondygnacyjne. W 1921 r. liczba mieszkańców Krzeszowic wyniosła 2993 osoby (w tym ponad 17% Żydów). W 1924 r. powstał klub sportowy Świt Krzeszowice. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:29 W 1595 roku wieś Czermna położona w powiecie proszowskim województwa krakowskiego była własnością wojewodziców krakowskich: Gabriela, Andrzeja i Jana Magnusa Tęczyńskich. Wieś wchodziła w 1662 roku w skład hrabstwa tęczyńskiego Łukasza Opalińskiego[4]. W latach 1975–1998 miejscowość administracyjnie należała do województwa krakowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:38 Dolina Czernki – niewielka dolina na Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej, w której płynie Czernka, nad nią położona jest miejscowość Czerna. Po lewej stronie doliny znajduje się las na wzgórzach sięgajacych 440 m n.p.m. i ponad 100 m ponad dno doliny. Rozpoczyna się koło ostatnich zabudowań wsi (na północy), kończąc po 5 km na południu przy krzeszowickim osiedlu Czatkowice Dolne, gdzie łączy się ze wschodnią Doliną Eliaszówki. W odgałęzieniach doliny znajdują się liczne wąwozy np. Wąwóz Krzyk, Wąwóz Zakopane, Wąwóz Wądole czy Wąwóz Buce. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:42 W obrębie rezerwatu znajduje się wąwóz Kulenda[3] oraz kilka jaskiń i schronisk: Jaskinia pod Bukami, Grota Świętego Hilariona, Okap pod Grotą Świętego Hilariona, Schronisko przy Grocie Świętego Hilariona, Grota Świętego Onufrego i Jaskinia za Siedmioma Progami. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:47 Las Hrabski – fragment lasu położonego na obszarze południowej części Wyżyny Olkuskiej w gminie Krzeszowice na terenie Doliny Eliaszówki, którą płynie Krzeszówka (dawniej nazywana Eliaszówką). Las przecina droga z Krzeszowic do Olkusza Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:50 Przy drodze do klasztoru w Czernej i drodze z Krzeszowic przez Gorenice do Olkusza, widać ruiny arkadowego mostu eremickiego, wybudowanego przez pustelników. Miał 18 metrów wysokości, 120 metrów długości i 9,5 metra szerokości. Nazwano go mostem anielskim, zaś okoliczni mieszkańcy – diabelskim ze względu na wiele podań z nim związanych – taką nazwę nosi do dziś. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.12.23, 19:52 14 czerwca 2020 został oddany do użytku zmodernizowany 200 m peron nr 1 oraz 400 m peron nr 2. W ramach przebudowy linii kolejowej z Krakowa do Katowic, która jest finansowana w ramach instrumentu CEF „Łącząc Europę” planowane są dalsze prace, które obejmą remont kolejnego peronu nr 3 Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:52 Most Diabelski kształtem przypominający rzymskie akwedukty jest unikatową tego typu budowlą na skalę europejską. Na początku XX wieku jego restaurację wyceniono na 80 000 koron. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 14:56 Klasztor został ufundowany w 1629 przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową (1578–1644), wdowę po Mikołaju Firleju (zm. 1601), wojewodzinę krakowską, siostrę Jana Tęczyńskiego – ostatniego z rodu. Tradycja przekazana przez Hugona Kołłątaja podaje, że pierwotnie ogromny wpływ na pobożną a bogatą wdowę mieli jezuici, którzy mamili ją wizjami niebieskimi. Urządzali specjalne bale, na których wdowa Firlejowa tańczyła z przebranymi za świętych nowicjuszami. Od złego wpływu wyzwolił ją karmelita, wędrowny mnich. Za namową wizytatora prowincji karmelitów o. Gerarda zdecydowała się wesprzeć klasztor. Przy pomocy brata, który skłonił podwojewodziego Wojciecha Miroszewskiego do wykupu na swoje nazwisko, a za pieniądze Firlejowej, wsi Paczółtowice, Siedlec, Żbik, młyna Chechło i części w Żar, które przekazała jako dobra klasztorowi w Czernej. Klasztorny kościół św. Eliasza konsekrowano w 1644. W 1672 przeor klasztoru zabronił miejscowym chłopom podróży do Krakowa, aby na gruntach klasztornym odrabiali pańszczyznę. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 15:00 Kompleks znajduje się w Dolinie Eliaszówki i niemal z wszystkich stron otacza go leśny rezerwat przyrody Dolina Eliaszówki. Usytuowany jest na stoku wzgórza – w dokumencie z 1577 pod nazwą w Bełku – o wysokości 430 m n.p.m., porośniętego lasem, który skrywa pozostałości po dawnych zabudowaniach klasztornych. Cały teren o powierzchni 80 ha pierwotnie otoczony był murem klauzurowym o długości ponad 4 km i wysokości 2,5 m, wzniesionym w latach 1640–1672, którego ruiny zachowały się do dziś. Stanowił granicę klauzury papieskiej. Zostało wzniesionych także 12 domków pustelniczych, z których tylko po czterech pozostały ślady. Jeden z nich, zwany pustelnią św. Agnieszki, został odbudowany w 1966–1969. Zachowały się też dwie z trzech grot skalnych oraz ruiny Mostu Pustelniczego nad potokiem Eliaszówka, zwanego Diabelskim Mostem (1671–1691), z którym wiązane są liczne legendy. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 15:04 Teren klasztoru położony jest na obszarze Natura 2000 – Czerna, który został utworzony w celu ochrony kolonii rozrodczej podkowca małego (Rhinolophus hipposideros) – gatunku z załącznika II dyrektywy siedliskowej. Zlokalizowana jest ona w piwnicy klasztoru. Występują tu także dwa inne gatunki nietoperzy: nocek orzęsiony (Myotis emarginatus) i nocek duży (Myotis myotis). Dodatkowo, w najbliższym sąsiedztwie klasztoru występuje żyzna buczyna karpacka – siedlisko z załącznika I Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 15:06 Obok kościoła znajduje się cmentarz klasztorny. W latach 1673–1837 zmarłych pustelników grzebano w grobowcu w podziemiach kościoła. W latach 1843–1845 założono cmentarz z południowej strony klasztoru. Zajmuje on działkę o wymiarach 40 x 24 m. W 1948 roku śmiertelne szczątki 60 pustelników przeniesiono z grobowca do wspólnej mogiły (drugi grób na środku cmentarza po prawej stronie pomnika). Na środku cmentarza znajduje się żelazny krzyż. W trzech narożach cmentarza pobudowano kapliczki: św. Teresy od Jezusa z barokową statuetką Świętej; św. Marii Magdaleny przedstawionej na marmurowej płaskorzeźbie z czarnego marmuru; św. Józefa, patrona dobrej śmierci, ze jego statuą wykonaną w XIX w. w stylu ludowym. Obok kapliczki do św. Józefa znajduje się grobowiec Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus z Domu Rekolekcyjnego w Czernej. Płaskorzeźba z czarnego marmuru przedstawiająca św. Marię Magdalenę, to jedyna pamiątka po licznych ołtarzach kaplic pustelni rozsianych po całym terenie eremu z których tylko nieliczne ruiny pozostały. Ta płaskorzeźba pochodzi z pustelni św. Marii Magdaleny z drugiej strony potoku Eliaszówki w stronę Paczółtowic. Na środku cmentarza stoi pomnik o. Dominika od św. Kajetana (Michała Horwatha, 1757–1827). Dwie tablice na murze upamiętniają miejsca w których spoczywali: św. Rafał od św. Józefa i bł. o. Alfons Maria od Ducha Świętego (Józef Mazurek). Obok miejsca grobu bł. o. Alfonsa jest grób czcigodnego Sługi Bożego brata Franciszka od św. Józefa (Józefa Powiertowskiego, 1917–1944) Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 19.11.21, 15:31 Tutaj również spoczywają zakonnicy, którzy byli prześladowani i karani zsyłką do obozów karnych w Kazachstanie przez okupacyjne władze sowieckie: o. Jakobin od św. Gerarda (1907–1976), o. Beniamin od św. Rodziny (Karol Kozera, 1916–1989). Za wierność Ojczyźnie i Kościołowi prześladowany był przez NKWD o. Marian od Najśw. Serca Pana Jezusa (Romuald Warakomski, 1908–1986), żołnierz Armii Krajowej, zasłużony pracownik Komórki Legalizacyjnej Sztabu Okręgu Wileńskiego AK w latach 1939–1947. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.04.22, 22:12 Jakie są przyczyny powyższych nazw, trud no dociec, a najstarsi gospodarze, zapytani, dlaczego tak pola, łąki i drogi nazywają, od powiadają, iż z tej prostej przyczyny, że tak ojcowie ich nazywali. Nazwa wsi Rudawy nie powstała z rdza wej na moczarach wody: ani miejscowe po danie, ani pamięć, choćby najstarszych ludzi, nie mogą tego potwierdzić. Natomiast gmin ne podanie niesie, źe nazwa naszej wsi po wstała już wtedy, gdy pierwsza chata obec nej Rudawy na gruncie stanęła. Otóż miała się rzecz tak: Radwan, żołnierz Bolesława Śmiałego, za udział w zabójstwie Św. Stani sława miał otrzymać kawał ziemi w okolicy Krakowa, gdzie też wybudował wies, nazwa ną dlatego Radwanowice. Do owych Rad wanowie prowadziła droga przez grunta, na których stoi Rudawa. Gdy więc pewnego razu szlachcic Radwan do swojej wioski jechał, potknął mu się koń tak, że jeźdźca zrzucił. Rozgniewany Radwan krzyknął: a! ruda!i (mia ło to być jego przekleństwo) i natę pamiątkę kazał w miejscu owego wypadku postawić chatkę jedną, drugą i trzecią i w nich osa dzał za karę niesfornych swoich żołnierzy. W kościele Rudawskim w pobliżu ambo ny znajduje się grobowiec w ścianę wmuro wany. Na nim popiersie Elżbiety Pisarskiej z Giebułtowa, a pod tem popiersiem napis następujący: Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.04.22, 22:16 drugiej strony. D. O. M. Tu proch Elżbiety Panny Zagorowskiej ze krwie Radwańskich matki Baranowskiej Podczas powietrza ius rozsuta leżi Zdrowaś Maria zmow kto tędy bieżi Każdy śmiertelney nie uidziesz przyczyny Bog ci zapłaci ostatniey godziniE odnim weztlmieniem vatuy Duszę moię A ia przed Bogiem westhę tesz za twoię. Zyla na mizernim świecie lata 4. Umarła r. p. 17 08 miesiaca Grud. 8 Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.04.22, 22:19 Lud zna niedźwiedzia, wilka, lisa tchórza, kunę i inne drapieżne zwierzęta; ° tygrysach lub lwach wie ten tylko, kto do szkoły chodził, ale często opowiadaniom o tych drapieżcach nie wierzy. O niedźwiedziu prze konany jest, źe to bardzo spokojne i potulne zwierzę; a mniemanie to ztąd pochodzi, że wi dział go tylko na łańcuchu i to w chwili, gdy mu cygan do tańca przygrywał. Inne zupeł nie ma lud zdanie o wilku, który mu nieraz psoty wyrządzał. Opowiadają, źe w czasie ostrych zim wilki z poblizkich lasów przy chodziły i podstępem chwytały gęsi; zwykle jeden wchodził do rzeki i wypędzał gęsi, a drugi stał na brzegu i napędzone chwytał. Innym razem wilk wpadł za prosięciem do izby, porwał je i uciekł. Z innych zwie rząt leśnych znają: sarnę, rogacza, dzika, za jąca i t. d. Z ptaków drapieżnych znają jastrzębia, z leśnych: kosa, wilgę, kukułkę i t. d. Ryby, które albo gotują bez żadnych przypraw, albo sprzedają, znają następujące: szczupaka, węgorza, pstrąga, karpia, kiełbiki, strzeble, świnki, piskorze, miętusy, śliże, linki. Chwy tają także raki, ale jeść ich się boją, sprze dają, je więc na miejscu lub w Krzeszowicach. Z wężów znają tylko zaskrońca i węża królewskiego (prawdopodobnie żmiję); nie umieją jednak odróżnić węża jadowitego od nieszkodliwego i zarówno jednego jak dru giego boją się bardzo i przy lada sposobności zabijają. Z owadów znają: bąki, trzmiele, komary, osy i t. d. Ze zwierząt domowych hodują: konie, kro wy gdzieniegdzie kozy i świnie. Wołów nie chowają, a do robót polnych używają koni. Pasorzyty zwierzęce znają: wszy u kur, gęsi i kaczek, a pędraki u bydła. Pasorzyty ludzkie: pchły, wszy, pluskwy, karakony , per- saki, zwane krakowiakami dlatego, że pono z Krakowa do Rudawy się dostał}'. Z drzew owocowych znają i hodują: grusze, śliwy, orzechy, wiśnie, zwane jagodami, czereśnie, tereśniami zwane, morele i morwy. Z leśnych drzew znają: dęby, buki, graby, sosny, świer ki, leszczynę, brzozę, jarząb, osikę, olszy nę, topolę włoską i rzeczną, wierzbę, kasztan, iwę, wiąz, klon, jawor, modrzew. Krzewy ogrodowe: kalinę, agrest, porzeczki, maliny; dzikie: wikle, świdzinę , ciernie, bez, babiniak, używany do żywopłotów i bździnki, krzew, którego owoc czarnego koloru, zupełnie do owocu porzeczki ogrodowej jest podobny. Hodują też różne gatunki zbóż, a mianowicie: i) pszenicę, której tu kilka gatunków upra wiają, np. pszenicę ozimą, banatkę i amery kankę, a jarą marjankę i kosmatkę. z) Żyto ozime, jare, węgierskie, pruskie i polskie. 3) Jęczmień dwurzędowy i sześciorzędowy, szośniakiem zwany. 4) Owies: grzywacz, pa- wlik, rychlik i pruski. 5) Tatarkę, zwaną hreczką. Z jarzyn sadzą: 1) ziemniaki; gatunki: ame rykany białe i amerykany żółte, bytonie, ziemniaki wczesne, różanki, cygany, burki, sinodołki, kołtuny, zwane także królakami; 2) kapustę sadzą w wilją św. Macieja albo w wilją św. Józefa. Pierwsza zwie się ma ciejówką, druga józefówką. Prócz tych upra wiają jeszcze kapustę białą i siwą; 3) kar piele białe i żółte; 4) buraki ćwikłowe i pa stewne; 5) rzepę; 6) marchew; 7) pietruszkę; 8) cebulę; 9) czosnek; 10) ogórki; 11) dynie lub banie; 12) kopr; 13) mak; 14) groch okrągły i piechotę. Prócz fasoli, piechotą zwanej, uprawiają piechotę białą, tyczny groch, włó częgę i wielogroch; 15) bób, zwany tu pospoli cie bobrem. W zbożu i ogrodzie mają następujące chwasty: pokrzywę, oset, lulek, kąkol i sto kłosy. Sporyszu nie znają. Z innych chwas tów znają: cieciorkę, podobną do wyki, mało- nóg, mak polny i ognisko. Ten ostatni po dobny jest do kwitnącego rzepaku; zwą go także pconogiem lub pszczonogiem Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.04.22, 22:39 Rzekłszy słów kilka o zwierzętach domo- wych, ich żywieniu, nazwach, chorobach i le czeniu, przechodzę do skreślenia w kilku tyl ko słowach hodowania kwiatów i drzew owo cowych. Ulubionemi kwiatami ludu naszego, a szczególnie dorastających dziewcząt są gie- orginje, piwonje, róże, goździki, nagietki, sło neczniki, liłje żółte i narcyzy. Jarzyn na sprzedaż, ani bań czyli dyń nie hodują. Z drzew owocowych pielęgnują: jabłonie, gru sze, jagody (t. j. wiśnie), śliwy, trześnie, agrest, porzeczki i orzechy. Znają i hodują następu jące gatunki jabłek: morążki (zimowe), wana- ty, renety, puklaski, kalwiny, murzyny, pa pierówki, złote jabłka. Gatunki gruszek: witarnie, muszkatki, ja- kubówki, bery, małgorzatki, koniówki (zimo we) i baby. Gatunki śliwek: damaski, węgierki czarne i białe, kobyły, lubaszki, tarki, krupki i du- rancje. Owoce zbierają rękami, gdy je chca dłużej zachować; dla własnego użytku trzęsą. Do zbierania owoców używają dra binki, tyczki, zakończonej kulką do przyciąga nia gałązek i małego koszyczka, który zawie szają na drabinie. Prócz sprzedaży owoców, suszą także dla siebie na zimę jabłka, grusz ki i śliwki. W tym celu kopie się w sadzie dwa doły jeden nad drugim; doły te są po łączone kominkiem. W dołku głębszym pali się stare, spróchniałe drzewo, takie, które daje dużo dymu. Dym gorący przechodzi ko minkiem do drugiego dołu, w którym umiesz czona jest t. z w. „lassa;” jest to ogromny przetak, upleciony z wikliny. Na tej lassie rozłożone są owoce, które w jeden dzień w ten sposób suszone są gotowe. Wieczorem wyj mują lassę z owocami i wysypują je na strych, gdzie do reszty dosychają. Inny, mniej prak tyczny sposób suszenia owoców jest u nich następujący. Do pieca chlebowego, z którego przed chwilką chleb upieczony wyjęto, wsy pują owoce i piec szczelnie zamykają. Po dwunastu godzinach owoce są wprawdzie usu szone, ale nie mają tego smaku i zapachu, jaki posiadają na lassie suszone. Ze śliw da- masek i węgierek smażą powidła w kotłach miedzianych lub żelaznych garnkach. Ze świeżych jabłek, gruszek i śliwek robią również kwasek albo garus, który jedzą z grochem i ziemniakami. Owoce niedojrzałe zwą. nie- ŹTałcmi . Po polach i lasach zbierają także polne gruszki, zwane tu owsiankami i prze chowują je w słomie. Są to bardzo cierpkie owoce, które po pewnym czasie, leżąc w sło mie lub sianie, lepszego nabierają smaku i zwą się uletałkami. Dzieci i biedniejsze kobiety zbierają w swo im czasie borówki, maliny, poziomki i czernice czyli ostrężnice, najczęściej na sprzedaż. Pszczoły hodują w 3 lub 4 ulach na raz, w pniach lub ulach Dzierżonowskich. Roje robią sami; do zbierania rojów mają przetak, umieszczony na żerdzi, a na przetaku znajduje się ziele, „rojownikiem” zwane. Do wydoby wania miodu używają długiego noża. Otwory w ulu zalepiają na zimę gliną, pozostawiając tylko otwarte loty, które tylko podczas bar dzo twardej zimy zasłaniają słomą. Na zimę cały ul okręcają słomą. Miodu używają do ciast na święta Bożego Narodzenia i na Wielka noc, prócz tego jedzą go z chlebem i piją prze topiony z wódką. Wosk sprzedają należycie przetopiony w kształcie misek lub babek. Maść pszczelną przykładają na rany. Ptaki chwytają albo w potrzask, albo w sieci, z włosia końskiego sporządzone. Do chwytania myszy mają łapki drewnia ne, które sami sobie robią. Robią też odpowiednie łapki do chwytania szczurów, cho ciaż najczęściej trują je, albo żywcem chwy tają do beczek. Rybołówstwem się nie trudnią, bo i miej scowa rzeczka nie obfituje w ryby. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 13.04.22, 09:49 Co do małżeństwa małoletnich jeszcze dzie ci, to układów rodzice wcześniej nie robią; by łoby to bowiem grzechem sercem dziecka rozporządzać. Staranie się o rękę zowią za lotami. Umowa co do nastąpić mającego małżeń stwa, między rodzicami narzeczonego i narze czonej, zowie się zrękowinami. Po wywoła nych zapowiedziach odbywa się wesele. Mężczyźni żenią się w wieku od 24 lat, dziew częta wychodzą za mąż od 15 roku życia, najczęściej jednak od ośmnastego. Dorosłego młodzieńca zowią parobkiem, ją dziewką. Gdy parobek poznał, źe dziewka nie po gardziłaby jego zalotami, to bierze flaszkę wód ki lub butelkę miodu i z ojcem swoim lub w braku tego z najstarszym krewnym udaje się do domu rodziców panny młodej. Towa rzyszący zalotnikowi zowie się swatem. Swat, poczyna rozmowę o rzeczach obojętnych, częs tując wszystkich przyniesionym napojem. Jeżeli rodzice młodej niechętnie dla młodego są usposobieni i nie mają ochoty wydać zań córki, to zaraz po pierwszem przywitaniu za pytują swata, po co przyszedł i wódki lub miodu nie przyjmują. Najczęściej jednak dzieje się przeciwnie i swat, omówiwszy wszystkie sprawy bieżące, wyłuszcza wreszcie powód swojego i towa rzysza przybycia. Rodzice odwołują się do woli córki; ta naturalnie, zakrywszy oczy fartuszkiem, niby bardzo niechętnie przystaje na połączenie się węzłem małżeńskim z pa robkiem, wódką lub miodem do niej przepi jającym. Podany napój wypija młoda do po łowy, a resztę młodemu podaje; ma to ozna czać, że gotowa z nim dolę i niedolę do śmierci dzielić. W wesołem już usposobieniu umawiają się, kiedy „zanieść na zapowiedzi” i kiedy ma się odbyć wesele. Po wywołaniu pierwszej zapowiedzi, odby wają się zrękowiny. Na tę uroczystość pan młody zakupuje napitek, t. j. wódkę, piwo, miód, wino czerwone i arak, a rodzice mło dej dostarczają mięsiwa i kołaczy. Obie stro ny zapraszają sobie gości. Zrękowiny te odbywają się o godzinie 4 rano. Po wypiciu przygotowanych trunków i należytem ugoszczeniu wszystkich, wśród ogromnej ciszy, pan młody wyjmuje pieniądze od 5—10 reń skich i publicznie oddaje je narzeczonej na zakupno girland weselnych i bukietów. Kwo ta ta może być podwyższoną w stosunku ilości mających asystować druchen. Potem narzeczeni w towarzystwie kilku gospodyń wyjeżdżają do Krakowa, celem zakupna wień ców, czyli girland weselnych. Liczba dru chen dochodzi czasem do 100. Wszystkie bowiem rówieśnice, krewne bliższe i dalsze znajome, przyjaciółki z kilku wsi są druchnami, a im ich jest więcej, tern ładniej. Otóż dla tych wszystkich druchen młoda zakupuje za pieniądze narzeczonego kwiaty sztuczne czyli girlandy. W czasie, kiedy narzeczona wraz z to warzy szącemi jej kobietami zakupuje owe girlandy, narzeczony zakupuje ślubne pier ścionki srebrne. Z girland 3 są najpiękniejsze i najdroższe, t, j. dwie dla 2 druchen star szych, a jedna dla panny młodej. Jeżeli pan ną młodą jest „przeskocka,” t. j. taka, która już miała dziecko nieślubne, to ta nie może nosić girlandy, tylko bukiet. W sobotę przed drugą zapowiedzią, już od świtu, zaczyna panna młoda roznosić po wsiach girlandy dla tych, które mają być na wesele w cha rakterze druchen proszone. Pan młody zaś zmawia sobie 2 drużbów. Na drugą zapowiedź wszystkie zaproszone dziewczęta, które wczoraj girlandy otrzymały, przychodzą na sum mę do kościoła, już w te girlandy przybrane. Po summie zbierają się wszystkie pod kościo łem i gromadnie udają się do domu rodziców panny młodej, gdzie znowu kosztem pana młodego odbywa się częstacja, zwana „oble- winami.” Na tych oblewinach są obecni drużbowie. Uczta taka odbywa się drugi raz w niedzielę, w której trzecia zapowiedź wy głoszoną została. Ubiór druchen jest następujący: zwykle jest on świąteczny, a więc składa się z części, które wyżej wymieniłem i omówiłem, t. j. spódnica lekka kolorowa, albo zupełnie biała, gorset wyszywany centkami i złotą nitką, buty szklące na wysokich obcasach. Na ra mionach zarzucona chustka wełniana niebies ka lub koloru pstrego. Na głowie girlanda, w uplecione dwa piękne warkocze wpięta Jeżeli zaś zamiast girlandy ma wieniec, co jest droźszem i lepiej widzianem, to robi wte dy druchna kółko z płótna, to kółko mocne* mi przyszywa nićmi do włosów, a na to przy szywa pasek papieru 3 cale szeroki, a długi tak, aby do okoła głowy sięgał. Na tym pa pierze układa falisto wstążkę białą; papier z wstążką zowie się stref ki. Na te strefki przy pina po bokach głowy po 2 bukiety ze sztucznych kwiatów, z przodu głowy wieniec, a z tyłu głowy 4 wstążki wolno puszczone. Tak ubrane drucłiny i w girlandach dziewczę ta chodzą na oblewiny po ostatnich 2 zapo wiedziach i na wesele. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 13.04.22, 09:57 Następnie jeden z drużbów robi z lejka chusteczką owiniętego tackę, druchny rzucają po pieniążku, co ma znaczyć, źe się wykupu ją i z poza stołu wychodzą. Drużba zebrane pieniądze wsypuje do basów. Muzykanci grają tak długo, dopóki drużbowie wszystkich druchen z poza stołu nie wypuszczą i nie wytańczą. Trwa to ze dwie godziny, a czasem i dłużej. Potem przychodzi do karczmy młode małżeństwo i odtąd młodzi ustępują miejsca jak tylko może najfałszywiej „arje” t. j. pieś ni. patrjotyczne, z niemieckim walcem i polką francuską pomieszane. Wreszcie drużba, któ remu sprzykrzyło się już „kibicować”, staje przed muzyką z głową nakrytą, z kańczugiem w ręku i zaczyna śpiewać; kilka młodych mężatek, g'łos jego posłyszawszy, przybiegają i tańczą „przebieganego”. Taniec to orygi- ginalny, ma nie wiele podobieństwa do salo nowego naszego mazura. W tańcu tym uwy datnia się zgrabność naszego parobczaka i zwinność hożej mężatki lub dziewki. On przebiega wokoło całą izbę w hołubcach, ona niby ucieka przed nim, obracając się tak sza lenie prędko w kółko, że rzeczywiście nie można patrzeć na ten taniec, aby małego nie dostać zawrotu głowy. I to tańczą w butach dużych, ciężkich i to tańczą w izbie, gdzie ludzi dużo i w piecu pali się nie na żarty. Gdy już obie strony przebiegły kilka razy izbę, porywają się za ręce i chwilkę obracają się w kółko, poczem każdy w swoją udaje się stronę. Przed południem są tu, jak widzimy, sami ludzie żonaci i kobiety zamężne; dziew ki i parobka nie ujrzy w tem towarzystwie, prócz jednego drużby, który do obsługiwania gości jest potrzebny. Druchny i parobcy przychodzą dopiero po południu i teraz wspólnie bawią się aż do wieczora. Wieczorem całe towarzystwo udaje się do karcz- my na „oczepiny”. Przyszedłszy do karcz my, wszyscy tańczą sobie wspólnie; około 8 dopiero albo nawet 9 godziny panna mło da udaje się do starszych wiekiem kobiet, aby ją „oczepiły”. Baby chętnie na to przy stają i robią zaraz między sobą składkę na muzykantów, a drużba bierze pannę młodą w taniec. Gdy to zobaczyły kobiety, zatrzy mują drużbę w tańcu i żądają wydania pan ny młodej; ale to nie tak łatwo, on żąda wy kupu. Pytają więc baby: — Macie co sprzedać? — Mam klacz do sprzedania. —- Zkąd ona jest? — Z niedaleka; baby, kupcie bo dobra. — A stara ona, zęby ma dobre? — Ho ho! ma dopiero czwarty rok, a zę by?—patrzcie! — to mówiąc pokazuje babom zęby u panny młodej. Baby oglądają. — A co za nią? Nie wiele, dwieście reńskich. — Bójcie^ się Boga, strasznie dużo, nie damy. _ . . A to nie dajcie; powiodę ją na inny jarmark, to jeszcze lepiej sprzedam. — A biegaż ona dobrze? — A no patrzcie! Bierze pannę młodą znowu w taniec. Baby naradzają się międzu mężczyźni w innej zgromadzeni są izbie i żadnemu zbliżyć się do kobiet nie wolno. Gdyby się zaś którykolwiek w tern zakaza- nem miejscu pokazał, zdzierają mu z głowy kapelusz, który potem wykupić musi, dając pewną kwotę pieniężną na czepiec. Wreszcie wołają pana młodego i pytają go, aźali po zna swoją żonę w czepcu. Jej podają kieliszek wódki, którą ona do swojego młodego mał żonka przepija. Gdy się pan młody zbliży bardzo, zalewa mu wódką oczy. Najczęś ciej jednak zna się już na tem pan młody i trzyma się z daleka od oczepionej małżon ki. W taniec w pierwszą parę puszczają się teraz państwo młodzi, poczem panna młoda znowu z kobietami tańczy. Podczas tego babskiego tańca, parobcy robią konia z niecek i póty tym koniem kobietom w tań cu przeszkadzają, dopóki go kobiety nie wy kupią. Następuje targ teraz taki sam, jaki miał miejsce przed oczepinami, między sta rościną a drużbą. Drużba zapytuje: — Macie co sprzedać? —- Ano klacz, odpowiada starościna. Drużba pyta dalej, ile ma lat, czy wszyst kie ma zęby, nareszcie doświadcza, czy nie ślepa. — A nie kuleje ona?—pyta. — To sobie spróbujcie. pan młody zajeżdża wozem przed dom rodzi ców panny młodej i na wóz ją zabiera. Ale druchny nie pozwalają jej jechać samej, tyl ko sadowią się z nią na wozie i towarzyszą jej aż na miejsce przeznaczone. Ona bierze z domu rodziców chleb, który potem w domu rodziców męża wszystkim domownikom roz daje. Przy przewodzinach znajduje się zwykle orator, który ma odpowiednią przemowę. Na stępnej niedzieli panna młoda idzie do koś cioła na wywód; gdy już po ceremonji wy chodzi z kościoła, byłe druchny, drużbowie i inni zaproszeni goście otaczają ją i towa rzyszą do domu, gdzie znowu odprawiają „ oblew iny czepca”. Po oblewinach drużbowie odnoszą dwom starszym druchnom chusteczki i różdżki. Przy tej sposobności zabierają po kilka flaszek wódki i wspólnie się raczą. Najczęściej wtedy następuje między młodemi poznanie. Najwięcej wesel odbywa się w jesieni, gdy zboże w stodołach, a kapusta i ziemnia ki w piwnicy. Tańczą polkę, walca, a naj częściej śtajera, oberka i „przebieganego”. Muzyka składa się z następujących instrumen tów: klarnetu, skrzypiec (primo), sekundowki (t. j. altówki) i basów. Na weselu córki bo jakąkolwiek wyprawę, która się u nich wia nem nazywa. Wiano składa się: z pościeli t. j. 2 poduszek i pierzyny (bogatsza ma 4—5 poduszek i 2 pierzyny) i z skrzyni na kółkach, w kwiaty kolorowe pomalowanej. W skrzyni spoczywają korale, jeżeli panna młoda jest córką rodziców zamożniejszych i „wdzianie” t. j. kompletne ubranie co dzienne i świąteczne, do czego wlicza się i 2 pary nowych butów. Prócz tego wszyst kiego panna młoda otrzymuje na wiano kro wę, jedną lub dwie, co się jednak rzad ko zdarza. Rzadko również otrzymuje ka waler za swoją żoną pieniądze; zdarza się to najczęściej wtedy, gdy małżeństwo przy chodzi do skutku ze względów materjalnych. Małżeństw z miłości bardzo mało się kojarzy. W czasach dzisiejszych, gdzie na porządku dziennym walka o byt wszedni i lud nasz w tyle nie pozostał, ale za tym podążył prądem. To też zwykle z proponowanych małżeństw nie jedno na dzień przed ślubem do skutku nie przychodzi. Nie rzadko trafia się, iż pan mło dy na chwilę przed ślubem zapytuje przy szłego teścia: „A dostanę to i owo?” Gdyby przeczącą otrzymał odpowiedź, wychodzi z koś cioła i na tem kończy się wesele. Przed rokiem zaszedł tu następujący wypadek: Ojciec narzeczonej przyrzekł w dzień ślubu ać przyszłemu zięciowi 200 r. wiana. Atoli z wypłatą tej naleźytości, bez której małżeń stwo nigdy nie przyszłoby do skutku, ocią gał się póty, aż przyjechali przed kościół. Tu pan młody, który kilkakrotnie o obie cane wiano się upominał, oświadczył, źe jeżeli natychmiast pieniędzy nie dostanie, nie wstąpi do kościoła, ale pojedzie do do mu. Przyszły teść solennie oświadczył, że pieniądze da mu w kościele dopiero, a to dlatego, że znowu z jego strony boi się za wodu i niedotrzymania słowa. Tak się też stało: przed ołtarzem ojciec panny młodej wsunął dwa stureńskowe banknoty przyszłe mu swojemu zięciowi. Ten nie miał czasu długo ich oglądąć, schował pieniądze do kie szeni i wziął ślub; ale jakież było jego zdzi wienie, gdy, wyszedłszy z kościoła, spo strzegł, że owe stureńskow-e banknoty były najzwyklejszemi dziesięcioreńskówkami i że zamiast 200, tylko 20 reńskich wiana otrzy mał. Małżeństwo natychmiast się rozeszło i póty się nie skojarzyło, dopóki pan młody obiecanego wiana w całości nie otrzymał. Te i tym podobne wypadki są tu na porząd ku dziennym; przekonałem się niejednokrot nie, źe lud nasz ma bardzo mało uczucia, natomiast jest ogromnie materjalny. Jest to jego ujemna strona, ale czyż dla tego milczeć by o niej należało? Za dowód tego mojego twierdzenia niech posłuży okoliczność, źe u nas każdy parobczak czeka na wdowę, bo ożeniwszy się z nią, w gotowe już wchodzi gospodarstwo, a dziewka dojrzała najchętniej znowu idzie za wdowca. Małżeństw kawalerów z pannami jest mało, a z tych największa część kojarzy się tylko ze względów materjal- nych. Mimo to, rzecz dziwna, małżeństwa są wcale szczęśliwe: on pracuje w roli, usku tecznia sprzedaż i kupno, ma staranie o konie lub woły, a do czynności małżonki wcale się nie miesza. Ona ma staranie o domu, dzie ciach, bydle, ma swoje dochody ze sprzedaży kurcząt, gęsi, kaczek, nabiału i lnu, lub wyro bionego płó Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 13.04.22, 10:13 W jednym domu chowało się dwoje dziewcząt, a jedna z nich była sierotą. Ma cocha, jak to zwykle bywa, straszną pasier bicy swej czyniła krzywdę. A w tejże samej wsi stał murowany nowy domek, w którym nikt mieszkać nie mógł, bo tam pokazywały się strachy. Owa niedobra macocha, chcąc się przekonać, co i jak w tym domku stra szy, umyślnie w tym celu wysłała tam na noc swoją pasierbicę z przędziwem. Biedna dziewczyna nie opierała się temu rozkazowi swej niedobrej macochy, wzięła przędziwo, poszła do owego murowanego domku, usiad ła, a modląc się, przędła sobie spokojnie. Aliści o godz. 11 słychać brzęk łańcuchów, czuć smród siarki i smoły, wreszcie komi nem wchodzi szatan z pańska ubrany, staje przed spokojną dziewoję, kłania się pięknie i mówi: — Pójdź panno do tańca, — Kiedym nieubrana, odpowiada sierota. — Cóź ci do ubrania potrzeba? — Nie mam gorsetu, wstążek, korali, kryzy i żadnych łachów (łachy=ubranie). Szatan znikł na chwilę, poczem wrócił i przyniósł wszystko, czego tylko sierota żą dała. Ona powoli bardzo ubierała się, a gdy toaletę ukończyła, szatan znowu do tańca ją prosił, mówiąc: — Chodź, panno, do tańca! — Kiedym jeszcze nie umyta, odparła dziewczyna. — Daj naczynie na wodę! Ona podała mu przetak. Djabeł poszedł do rzeki, czerpie, czerpie, ale w żaden sposób nabrać wody nie może. Kracze mu wrona: zalep! zalep!—ale on tego uczynić nie umiał; wtem uderzyła godzina 12, kogut zapiał, sza tan porzucił przetak i pannę i zniknął. O godzinie 12 w nocy, gdy kur po raz pierwszy zapieje, djabły i czarownice tracą moc swoją i znikają zawsze. Sierota podziękowawszy Bogu za ocalenie życia, w paradnym stroju udała się do domu. Macocha ledwie nie umarła z zazdrości, źe to nie jej córkę takie szczęście spotkało. Na drugą noc kazała własnej córce pójść do mu rowanego domu i tam czekać na szatana. Djabeł przybył i temi samemi słowy ową pannę do tańca zapraszał. A gdy przyniósł i jej takie same jak tamtej stroje, ona zno wu odpowiedziała, że nie umyta. Szatan rzekł: „Daj jakiego naczynia na wodę!” Ona uszczęśliwiona, źe tak jej się wszystko dobrze składa, w zapomnieniu podaje szatanowi na wodę garczek zamiast przetaka! Djabeł przy niósł wody, kazał się umyć, a potem wziął ją rzeczywiście do tańca. Ale piekielny to był taniec, bo w nim djabeł urwał dziewczy nie głowę, a postawiwszy tę głowę w oknie, między szczęki wetknął jej patyczek, aby przechodniom się zdawało, źe panna w oknie z radości się śmieje. Z duszą poleciał do piekła, Raniutko dzi wi się matka, dla czego córki nie widać; nie mogąc się jej doczekać, idzie sama po nią i widzi, źe córka wygląda oknem i do matki serdecznie się śmieje. Co prędzej wchodzi do izby i.... mdleje; na podłodze tułów leży, a na oknie urwana głowa! Taką karę zesłał Bóg na niedobrą maco chę za jej zazdrość i chęc unieszczęsliwienia pasierbicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 13.04.22, 10:42 Zakonnicę, która na wszystkich spo wiedziach grzech pewien zataiła, po śmierci ziemia 50 razy wyrzucała. Wiele, bardzo wiele mają jeszcze w Ru- dawie opowieści, w których czarownice, dja- bły, boginki lub topielce występują. Szcze gólnie o strachach lubią opowiadać; naj częściej bywa to w czasie długich wieczo rów zimowych. Wtedy, gdy na świecie śnieg i zawierucha, gdy w kominie wiatr wygwizduje, a na nalepie trzeszczy łuczywo, ojciec rodziny, otoczony domownikami i dziat wą, opowiada o strachach. Zwykle i do mownicy z sąsiednich chat na tę ucztę się schodzą i słuchają a gwarzą do późnej nocy. A jakie u nich podania krążą o wędrów kach Bożych po ziemi! Gdy p. Jezus wraz z św. Piotrem chodził po ziemi, wypadło temu ostaniemu nieść chleb. Ponieważ św. Piotr był już znużony i głodny, więc idąc z tyłu za Panem, powoli chleb sobie pogryzał. Nagle obejrzał się Pan Jezus i zagadnął go; ten, nie chcąc wydać się z łakomstwa, wypluł chleb. Pan Jezus, spo strzegłszy to, rozkazał, aby ten chleb tak na zawsze na ziemi został. W ten sposób po wstały grzyby. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 13.04.22, 10:50 Niebo wyobraża sobie lud jako ogromny ogród, naj cudniejszemi drzewami obsadzony, a naj wonniej szemi zasiany zioły. Piekło, to straszna piekarnia, w której w ogromnych kotłach gotują smołę z siarką. Pod tylną ścianą ustawione są kotły, napełnione smołą, do których djabli sprowadzają każdego no wicjusza. piekle, jak na swiecie, chło pu zawsze gorzej, mówią ironicznie, bo i tu pana wsadzą do smoły, tam siedzi sobie spo kojnie, a chłopu każą pod nim palić . W cha tach ma lud obrazów świętych bardzo wiele na nie grosza nie żałują; w każdej zamożniej szej chacie znajdziesz dwa, trzy lub cztery obra- Z y p 0 5 _ IO złr., a prócz tych tańszych ze 20. Zwykle cała jedna i druga ściana (t. j. po łudniowa i zachodnia) zawieszone są obraza mi, które na jednej wspólnej umieszczają deszczułce. Gdzieniedzie napotykałem dosyć kosztowne ołtarze drewniane, w kącie izby gościnnej ustawione. Również obrazy i rzeź by świętych umieszczają na drzewach przy drogach i modlą się przed niemi, już to gdy prowadzą umarłego, już też idąc na robo tę lub z roboty. Człowieka przechodzącego na inną wiarę, pomimo że się to na wsi nigdy prawie nie zdarza, uważają za psa. Rozumie się wtedy tylko, gdy chrześcjańską porzuci wiarę, a czepi się innej. Żyda, który się dał ochrzcić, bardzo chwalą i lubią. W wioskach do tutejszej parali należących jest wiele ko biet, które, porzuciwszy religję mojżeszową, przyjęły chrzest i należą do kościoła rzymsko katolickiego. Mężczyzny jednak neofity nie zdarzyło mi się spotkać nigdzie. Z miejsc odpustowych znają najwięcej Kalwarję, Czę stochowę i Leżajsk, dokąd gromadne odby wają pielgrzymki. W Anioła Stróża wierzą; utrzymują również, źe każdy człowiek na świat przychodzący dostaje swoją gwiazd kę, która wraz ze śmiercią jego spada. Stąd widać nieraz wieczorem spadające gwiazdy. Kamienie spadłe z nieba pozostają nie tknięte, są to bowiem czary, które mają moc szkodzenia ludziom. Taki kamień obkopuje się delikatnie, strąca się go do wydrążonego do- łeczka i zakopuje. Wierzą w przeznaczenie. Bo ginki są to bardzo piękne, mgliste dziewice, które kuszą młodych ludzi, a szczególnie lubią urlopników; niechnoby jej który posłuchał, a boginka zaprowadzi go do lasu, tam mu ury wa głowę, a duszę djabłu oddaje. Boginki mają także swoje dzieci, któremi są najczęściej dziewczęta. Syna boginka mieć także może, a jeżeli go ma, co się rzadko trafia, tedy on musi być topielcem. Boginki lubią sobie także dzieci swoje zamieniać na ludzkie, któ re mają większą moc, aniżeli ich własne. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.12.23, 18:59 Stary Pałac Potockich w Krzeszowicach – piętrowy późnoklasycystyczny budynek położony na skraju parku Miejskiego w Krzeszowicach. Pałac to dawny lamus zaadaptowany przez Artura Potockiego w latach 1820–1822 na tymczasową rezydencję Potockich herbu Pilawa. W okresie budowy tzw. nowego pałacu zamieszkiwała w nim rodzina Potockich, a później wyżsi urzędnicy hrabstwa tęczyńskiego oraz m.in. Józef Chłopicki. Położony jest w zachodniej części Krzeszowic, przy ulicy Ogrodowej 1. Do kwietnia 2017 roku znajdowała się w nim m.in. siedziba burmistrza miasta, Urząd Stanu Cywilnego, Wydział Organizacyjny UM. Na frontowej ścianie znajduje się tablica Olgi Drahonowskiej-Małkowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.12.23, 19:12 Potoccy przeprowadzili się tutaj w 1862 i w ich posiadaniu pałac znajdował się aż do II wojny światowej – tu znajdowało się centrum rodowe tzw. ‘krzeszowickiej’ linii Potockich. W 1940 pałac stał się letnią rezydencją generalnego gubernatora Hansa Franka. Na jego polecenie dokonano przebudowy pałacu, dodając m.in. środkową klatkę schodową. Autorami przebudowy byli: Herbert Pohl, Koetgen i Horstmann Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.12.23, 19:26 Park założony przez Adama Potockiego w 1849, z cechami typowego parku angielskiego, zaplanowany tak by z okna pałacu można było widać zamek Tenczyn. Zajmuje teren 12,43 ha. Stanowi bogate arboretum, rośnie w nim ponad 1500 drzew różnych gatunków pochodzenia krajowego i egzotycznego, w tym kilkadziesiąt szpilkowych. Główny akcent parkowi nadają dwie wydłużone polany widokowe, opadające łagodnie ze stoków wzgórza. Na jego terenie znajduje się 25 pomników przyrody z datą powołania 9 listopada 1967 (3 buki zwyczajne, 2 jesion wyniosły, 4 lipy wielkolistne, 2 topole czarne, miłorząb japoński, dąb szypułkowy, 5 platanów klonolistnych, klon polny, jarząb Mougeota, leszczyna pośrednia, tulipanowiec amerykański, dąb błotny i lipa drobnolistna). Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.12.23, 19:57 2 października 1934 w okolicach stacji w katastrofie kolejowej zginęło 12 osób, a 60 zostało rannych. W nocy z 16 na 17 grudnia 1935 przed stacją doszło do zderzenia dwóch pociągów towarowych. Opóźniony pociąg wyładowany węglem z Załucza do Zebrzydowic został skierowany na niewłaściwy tor; jedna z lokomotyw wpadła do rzeki Krzeszówki. Zginął maszynista oraz jeden z pracowników kolei 1 września 1939 o godz. 5 na zamaskowanej bocznicy kolejowej załogę 54. pociągu pancernego Groźny zaskoczyło nieskuteczne niemieckie bombardowanie lotnicze. O godz. 6 – zgodnie z rozkazem – pociąg ten wyruszył przez Mikołów w kierunku Katowic. 12 marca 2004 na stacji pod kołami pociągu zginął polski żużlowiec i trener Stanisław Skowron. W 2007 miejscowy „skansen kolejowy” posłużył jako plan filmowy do nakręcenia scen z wiedźmami do przedstawienia teatralnego „Makbet” Teatru Śląskiego im Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach. 12 maja 2007 odbył się specjalny przejazd szynobusu SA101-001 po prywatnych bocznicach kolejowych do Zalasu i do osiedla Czatkowice zorganizowany przez Stowarzyszenie Miłośników Kolei w Krakowie, mający na celu dotarcie do miejsc do których nigdy żaden pociąg osobowy jeszcze nie dotarł. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 12.05.24, 14:52 Jeden pan w Krzeszowicach Plącze się dziś po ulicach Chyba się nudzi Bo zaczepia ludzi I kręci coś przy guzikach Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 23.09.24, 00:03 Płyta miedziorytnicza Widoku łazienek zachowała się w Archiwum domowym Potockich, w zbiorach Wojewódzkiego Archiwum Państwowego w Krakowie; w 1967 r. sporządził z niej 8 nowych odbitek artysta grafik Stanisław Töpfer. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 13.01.25, 15:22 Może znowu się wybiorę. Teraz tak na spokojnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:09 Katastrofa kolejowa w Krzeszowicach – katastrofa kolejowa z dwunastoma ofiarami śmiertelnymi, która wydarzyła się 2 października 1934 roku w podkrakowskich Krzeszowicach (Małopolska). Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:12 Według oskarżenia najechanie nastąpiło z tyłu, a ponieważ dwa końcowe wagony pociągu gdyńskiego były konstrukcji stalowej, przeto uległy nieznacznym uszkodzeniom. Podczas gdy trzeci od końca wagon, drewnianej konstrukcji, nie zdołał stawić dostatecznego oporu, tak że pchany przez pociąg wiedeński, przedostatni wagon stalowy, wsunął się w ów wagon drewniany na kształt szufladki. Ponieważ w tym wagonie w trzeciej klasie znajdowała się znaczna ilość pasażerów, skutki tego zdarzenia były katastrofalne. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:16 Lista ofiar Jan Baran, Lwów, emerytowany konduktor Dziubczyński, Lwów, adwokat Jan Starak, Lwów, asesor kolejowy Janina Kowalczykówna, Katowice, studentka UJ Tadeusz Knyszewski, sierżant n/n około 20-letnia dziewczyna Wicenty Zajda, Maków Podhalański, prezes Stronnictwa Ludowego Adam Pankow, Mysłowice, referent dyrekcji ceł Emma Herbstowa, Gdańsk Leopold Popper, Kraków Agata Pilatówka, Manton, nauczycielka Marja Bora, Lwów Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:39 17 i 18 stycznia 1945 r. miasto przeżyło dwa naloty samolotów radzieckich, od wybuchu zrzuconych przez nich bomb zginęło kilku mieszkańców miasta. 18 stycznia zostały wysadzone mosty na Miękince i Filipówce, Niemcy podpalili tartak. 19 stycznia rano miasto zostało wyzwolone. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:47 W latach 60. XX w. powstały osiedla bloków mieszkalnych i domów jednorodzinnych (w 1965 r. pięciokondygnacyjne bloki przy obecnej ul. Targowej i Armii Krajowej, w 1978 r. bloki przy ul. Długiej i Żbickiej oraz osiedle domków jednorodzinnych Ćmany, a w latach 1982–1984 bloki przy ul. Szarych Szeregów). Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:51 Leczenie (stacjonarne i ambulatoryjne) w Krzeszowicach obejmuje pacjentów ze schorzeniami reumatologicznymi, neurologicznymi i pourazowymi, jako największe centrum rehabilitacji narządów ruchu w Małopolsce Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 21:54 Park założony przez Adama Potockiego w 1849, z cechami typowego parku angielskiego, zaplanowany tak by z okna pałacu można było widać zamek Tenczyn. Zajmuje teren 12,43 ha. Stanowi bogate arboretum, rośnie w nim ponad 1500 drzew różnych gatunków pochodzenia krajowego i egzotycznego, w tym kilkadziesiąt szpilkowych. Główny akcent parkowi nadają dwie wydłużone polany widokowe, opadające łagodnie ze stoków wzgórza. Na jego terenie znajduje się 25 pomników przyrody z datą powołania 9 listopada 1967 (3 buki zwyczajne, 2 jesion wyniosły, 4 lipy wielkolistne, 2 topole czarne, miłorząb japoński, dąb szypułkowy, 5 platanów klonolistnych, klon polny, jarząb Mougeota, leszczyna pośrednia, tulipanowiec amerykański, dąb błotny i lipa drobnolistna). Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 02.08.22, 21:21 CZERNA KAPLICZKA AGNIESZKI FIRLEJOWEJ Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 02.08.22, 21:27 Do Czernej dojedziemy Busem z Krzeszowic a potem lekki spacerek pod górkę. Możemy też dojechać z Olkusza do Krzeszowic przez Czerną (ta sama strona rozkład trochę niżej) ROZKŁAD JAZDY BUSÓW KRZESZOWICE - CZERNA Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 02.08.22, 21:56 Nazwa Dolina Eliasza pochodzi od imienia biblijnego proroka Eliasza, patrona klasztoru w Czernej znajdującego się na zachodnich zboczach doliny. Dawniej na terenie doliny istniało kilkanaście pustelni, obecnie istnieje jeszcze odnowiona pustelnia św. Agnieszki i kilka ruin innych pustelni. Druga, częściej używana nazwa (Dolina Eliaszówki) pochodzi od płynącego jej dnem potoku Eliaszówka[2]. Obecnie jednak nie wyróżnia się już takiego potoku – w wykazie wód płynących Polski jest to górny bieg Krzeszówki Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:04 W 1850 z terenu budowy przeniesiono 35 zagrodników, którzy otrzymali wąskie pasy ziemi przy wzgórzu Solca (obecne parcele przy jednorzędowych wąskich bocznych uliczkach ul. Grunwaldzkiej). Pałac wzniesiony został w latach 1850–1857. Już rok później Adam Potocki zamówił plan przebudowy pałacu (u Filipa Pokutyńskiego), nie został on jednak zrealizowany, a wkrótce potem ukończono budowę według planów Lanciego. 20 września 1860 pałac został poświęcony przez księdza prałata Antoniego Rozwadowskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:07 Potoccy przeprowadzili się tutaj w 1862 i w ich posiadaniu pałac znajdował się aż do II wojny światowej – tu znajdowało się centrum rodowe tzw. ‘krzeszowickiej’ linii Potockich. W 1940 pałac stał się letnią rezydencją generalnego gubernatora Hansa Franka. Na jego polecenie dokonano przebudowy pałacu, dodając m.in. środkową klatkę schodową. Autorami przebudowy byli: Herbert Pohl, Koetgen i Horstmann Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:10 W 2006 kręcono tu zdjęcia do spektaklu Zwierzoczłekoupiór, a w 2007 do filmu Deklaracja nieśmiertelność Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:13 [url=https://web.archive.org/web/20160805031253/rzygacz.webd.pl/index.php?aid=105]JAK KRĘCONE SCHODY PO ŚWIECIE WĘDROWAŁY[/url] Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:17 Do września 2014 roku na parterze mieściła się filia Starostwa Powiatowego w Krakowie (wydział komunikacji), a na piętrze filia Urzędu Pracy Powiatu Krakowskiego (obecnie w budynku dworca kolejowego). Obok znajduje się spichlerz folwarczny w Krzeszowicach. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:19 Obecnie zniszczony długi prostokątny, murowany, parterowy budynek stajni amerykańskich, do początku lat 90. XX w. znajdował się tu dom dziecka oraz internat szkolny, a do końca XX w. istniały w nim m.in. warsztaty miejscowego byłego Technikum Przemysłu Drzewnego oraz sale lekcyjne Liceum Handlowego. Obecnie obok stajni znajdują się budynki z mieszkaniami komunalnymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 03.08.22, 16:53 Klasztor został ufundowany w 1629 przez Agnieszkę z Tęczyńskich Firlejową (1578–1644), wdowę po Mikołaju Firleju (zm. 1600), wojewodzinę krakowską, siostrę Jana Tęczyńskiego – ostatniego z rodu. Tradycja przekazana przez Hugona Kołłątaja podaje, że pierwotnie ogromny wpływ na pobożną a bogatą wdowę mieli jezuici, którzy mamili ją wizjami niebieskimi. Urządzali specjalne bale, na których wdowa Firlejowa tańczyła z przebranymi za świętych nowicjuszami. Od złego wpływu wyzwolił ją karmelita, wędrowny mnich. Za namową wizytatora prowincji karmelitów o. Gerarda zdecydowała się wesprzeć klasztor. Przy pomocy brata, który skłonił podwojewodziego Wojciecha Miroszewskiego do wykupu na swoje nazwisko, a za pieniądze Firlejowej, wsi Paczółtowice, Siedlec, Żbik, młyna Chechło i części w Żar, które przekazała jako dobra klasztorowi w Czernej[1]. Klasztorny kościół św. Eliasza konsekrowano w 1644. W 1672 przeor klasztoru zabronił miejscowym chłopom podróży do Krakowa, aby na gruntach klasztornym odrabiali pańszczyznę. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 03.08.22, 17:12 W pierwszej połowie XVII wieku wodę dla klasztoru pustelnicy dowozili ze źródła św. Eliasza. Było to dla nich bardzo uciążliwe. W 1644 r., za poradą pewnego bernardyna z Alwerni, rozpoczęto kopanie studni na podwórzu klasztornym, od strony kuchni i czeladnicy. Kopali ją sami pustelnicy w litej skale. Po siedmiu latach pracy dotarli do wody, która trysnęła w wystarczającej dla potrzeb klasztoru ilości. Studnia posiadała 21 m głębokości i 2 m średnicy. W 1652 r. o. Celestyn od Ducha Świętego, przeor klasztoru, ozdobił studnię i wycembrował marmurem. Do chwili obecnej wznosi się nad nią cebulasta kopuła z latarnią kryta gontem, wsparta na ośmiu filarkach. W 1936 r. pogłębiono studnię o 37 m przez wybicie otworu o średnicy 25 cm. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 03.08.22, 17:51 Grobowiec fundatorki hrabianki Agnieszki z Terczyńskich Firlejowej znajduje się w progu świątyni pod posadzką i nakryty jest marmurową płytą na której wyryto napis, obecnie nieistniejący z powodu wydeptania, który w przekładzie polskim brzmi: Panie daj mi miejsce z owieczkami, nie odłączaj mnie z kozłami, na prawicy postaw ze sługami. Agnieszka hrabianka z Tęczyna Firlejowa, wojewodzina krakowska, tej świątyni fundatorka, najhojniejsza dobrodziejka ubogich zakonników i duchowieństwa, po sześćdziesiątym szóstym roku swego życia, czterdziestym siódmym swego wdowieństwa, rozstała się z tym światem 16 czerwca, roku pańskiego MDCXLIV. Ktokolwiek tędy przechodzisz dla modlitwy, westchnij nabożnie: o łaskawy Jezu Panie, daj jej wieczne spoczywanie. Amen” Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 09.08.22, 20:10 Katastrofa polityczna, spowodowana okupacją Polski przez Szwedów, mocno odbiła się na życiu zacisza pustelniczego. Nie obeszło się bez kontrybucji, rekwizycji, rabunków i dewastacji. O. Bernardyn od Dzieciątka Jezus, przeor klasztoru, ulegając powszechnej panice, w obawie przed Szwedami wywiózł z klasztoru cenniejszą część biblioteki i kosztowne przedmioty, umieszczając je u karmelitanek bosych w Krakowie. Składali tam swoje kosztowności mieszczanie, szlachta oraz karmelici z klasztoru lwowskiego i lubelskiego. Opuszczając swój klasztor Św. Marcina, karmelitanki przybyły do Paczółtowic. Udając się z zakonnicami na Śląsk do Gliwic, a stamtąd do Pragi, kilku ojców zabrało srebra klasztorne. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:27 Dom schronienia w Krzeszowicach – dawny dom schronienia położony na rogu ulic Nowa Wieś Górna i Bandurskiego w Krzeszowicach. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:29 Uzdrowiskowy Dom Gościnny - były klasycystyczny piętrowy hotel łazienkowy w Krzeszowicach. Powstał w 1876. Znajdowało się w nim 8 mieszkań dwupokojowych z kuchnią oraz 4 pokoje jednoosobowe. Na przeł. XIX i XX w. został w niewielkim stopniu przebudowany Od 1945 siedziba liceum ogólnokształcącego, na fasadzie budynku - 13 października 1987 - wmurowano tablicę pamiątkową poświęconą Wincentemu Dankowi, założycielowi liceum. W 2001 budynek został poddany generalnemu remontowi. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:40 Leśniczówka i ogród w Krzeszowicach – była drewniana piętrowa leśniczówka z roku 1881 w Krzeszowicach. Obecnie znajdują się w niej mieszkania. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:41 Zabytkowa neogotycka kaplica wybudowana według projektu Augusta Stülera specjalnie dla Józefa Chłopickiego. W październiku 1863 roku zwłoki generała przeniesiono do piwnic budującej się w tym celu kaplicy. Na murze umieszczone są dwie tablice pamiątkowe poświęcone Józefowi Chłopickiemu oraz Romanowi Załuskiemu, Tadeuszowi Neymanowi i Dyzmie Chromemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Krzeszowice, Czerna 18.11.21, 22:43 W 1875 roku Tomasz Dudek, pokojowy w majątku Potockich, zakupił parcelę, na której wybudował według własnego projektu romantyczną kaplicę oraz mały domek. W 1908 roku przekazał ten niewielki majątek Zgromadzeniu Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, którzy na sąsiedniej działce wybudowali dom wypoczynkowy dla kleryków z Krakowa, z czasem przekształcony w Misjonarski Ośrodek Formacyjny "Vincentinum". W latach 1918–1939 do kaplicy dobudowano babiniec. Odpowiedz Link