madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:11 Święto to ma swoje korzenie w pogańskich obrzędach ku czci bogów ognia, miłości i płodności. Magia Nocy Kupały bardzo często sprzyjała leśnym schadzkom i miłosnym uniesieniom, stąd porównanie do znanych nam dziś Walentynek. Nie jedna miłość narodziła się tej nocy! Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:13 Najgorszą wróżbą była zgaśnięcie świecy lub zatopienie wianka – oznaczało to kłopoty miłosne, nieodwzajemnione uczucie, zdradę, a nawet staropanieństwo. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:15 Skąd więc ta nazwa? Pochodzi od starosłowiańskiego słowa „kupal” oznaczającego kąpiel, co jest związane z jednym z głównych obrzędów tego święta – rytualnymi kąpielami w rzekach i jeziorach. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:19 Znikają rok za rokiem prastare obrzędy ludu naszego, pozostają tylko szczątki dawnej ich świetności i bogactwa formy. Zapytywane nieraz dziewczęta, czy tak lub owak u nich się dzieje, odpowiadają: "Matuś ta gádali, ze było, ale tera juz nie tak". Każdy rok niemal urywa po odrobinie z tych resztek, i nadchodzi chwila, w której zwyczaje i obrzędy będą istniały tylko w niejasnej tradycji lub w książkach, jeżeli, rozumie się, zostaną zawczasu zebrane. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:20 Dziewczęta powtarzają śpiewkę powyższą, trzymając się za ręce i krążąc naokoło ognia, a powtarzają ją tyle razy, wiele jest małżeństw we wsi, zmieniają tylko w drugiej strofce imiona lub nazwiska. Następnie śpiewają: Nr II. - Opada rosa na wsyćkie strony, A ty, Jáśku kowalcyku, sukáj se zony. - Daleko mi iść kazecie sukáć? Pode ja do Bartkowy w okienko pukać: Puk, puk w okienecko, Wyńdźze, Marys kochanecko, Sama jedyna! Sama nie wysła - posła posłała: - Spráwze sie, miły pośle, Spráwze mi sie tak dobrze, Jákby ja sama, jákby ja sama. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:22 Niźli sie chces ozynić, Mam ci zónke naraić, Święty Jánie! Jestci tam u Zurka Nadobná dziwecka, Święty Jánie! Má wiánecek z borówecek; Staje rano do krówecek, Swięty Jánie! Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:24 Po tej następuje śpiew, mający na celu łączenie domniemywanych przyszłych par małżeńskich. Nr. V. (Por. Kolberga Sandom. NN° 139 i 144; Radom. I, NN° 52 i 53) 1. Grzmio wozy, grzmio Po półkowinie; Zasieje ja tatárecki Na ty nowinie. 2. W ty tatárecce Któs tam psebywá? A nadobny Jasienio Konie pętywá. 3. Kasinia jego Stopy łámała, Stopajocy mizy, wyzy, Az go dognała. 4. Ják go dognała, Jego kóń siwy; Radujze się, serce moJe, Jedzie mój miły! 5. Sto par kóni za nim, Jak za jakim wielgim pánem; Jedzie mój miły! Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:25 Prócz powyższych pieśni, śpiewano podobno jeszcze przy Sobótce jakąś pieśń o Lelum i Polelum, o której obecnie zupełnie zapomniano. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:27 W dniu tym jest zwyczaj w Mikułowicach, jak i w innych miejscowościach sąsiednich, gniecenia w ogrodach cebuli. Czynią to, taczając po niej pustą beczkę, albo też następującym, bardziej skomplikowanym sposobem. Schodzą się dziewczęta na zagony z cebulą, siadają na niej i wśród śmiechów a krzyków skaczą po niej tyłem, gniotąc i łamiąc nać i bąki. U czosnku zawiązują w supełki nać, starając się nie ominąć żadnego krzaczka, inaczej bowiem natka uschnie, a główka w ziemi utonie i przepadnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:30 Bajkowy Jaś W słowiańskich bajkach magicznych, w tym oczywiście polskich, występuje nader często bohater o imieniu Jaś (na Rusi – Iwan, od greckiej formy Ἰωάννης). Zwykle jest on trzecim, najmłodszym synem, któremu, w przeciwieństwie do swych starszych braci, udaje się dokonać trudnego zadania, wyznaczonego przez ojca (ustrzeżenia złotych jabłek z cudownej jabłoni rosnącej w ogrodzie, przyniesienie żywej wody z dalekiej krainy itp.). Sam bajkowy schemat jest bardzo dobrze znany, jednak nikt chyba nie usiłował się przyjrzeć bliżej imieniu bohatera. Zwykle przyjmuje się, że związane jest ono z wprowadzonym po chrystianizacji, biblijnego pochodzenia, Janem (hebr. Jochanan), oznaczającym „Bóg jest łaskaw”. Taki pogląd może być jednak bardzo powierzchowny, a miano bohatera wywodzić się od starszego, czysto słowiańskiego rdzenia. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:32 Do tego samego rdzenia słowotwórczego nawiązuje jednak juniec, później joniec, czyli, na Mazowszu i wschodniej Wielkopolsce „wół młody, już dorosły, ale jeszcze nie przyuczony do chodzenia w jarzmie”. I w tym przypadku spotyka się formy miejscowe Juniec, Juńczew, oraz zdrobnienia juńczyk, jończyk. Wszystkie one pochodzą od wspomnianego już junъ - „młody”, dopiero w późniejszym okresie wypartego na północy Słowiańszczyzny przez rdzeń moldъ, o identycznym znaczeniu - „młody”. Co ciekawe, postać byka należy łączyć w pierwszej mierze z postacią młodego księżyca, do którego sierpowatej formy nawiązuje swoimi rogami[4]. Obrzęd składania w ofierze byka, którego krew zlewano do dziury wygrzebanej pod dębem, może mieć swoją reminiscencję w bajkowym motywie wędrówki najmłodszego syna przez studnię lub inny otwór w ziemi do podziemnej krainy, czyli zaświatów. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:34 Nim opiszę uroczystości świętojańskie, a zwłaszcza palenie Sobótek w Kaszubach i Kociewiu, chciałbym w kilku słowach zwrócić uwagę, że tak jak strojenie domów zielenią w czasie Zielonych Świątek, tak i palenie ogni po górach nie jest wyłącznie polskim [i słowiańskim] zwyczajem, jak niektórzy mniemają. W całych bowiem Niemczech zachodnich, a zwłaszcza w Westfalii stroją domy zielenią w Zielone Świątki, jest też tam zabawą dzieci urządzanie wtenczas namiotów z gałązek zielonych, a mianowicie brzeziny. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:35 Dla objaśnienia wymienionych powyżej sztucznych ogni z pod Gdańska dodam, że Gdańszczanie od niepamiętnych czasów obchodzą wigilią św. Jana bardzo uroczyście, w ten dzień cały Gdańsk wychodzi do tak zwanego Jeschkentalu (pol. Jaśkowa Dolina) przy Langfuhr, gdzie odbywają się zabawy ludowe, a wieczorem bengalskie ognie i rakiety oświetlają wszystkie wile i ogrody tej prześlicznej miejscowości - jest to widocznie zmodernizowana polska Sobótka. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:43 Tu dopiero rozpoczyna się najgorliwsza robota, jedni kopią doły, inni drągi okręcają słomą na których beczki od smoły bywają przywiązywane, trzeci mydłem słupy smarują, poczem zawieszają na nich kiełbasy, sery itp. i wkopują w ziemię; tymczasem coraz większe tłumy wesołych wieśniaków na górę przybywają, skoro się zaś ściemniać poczyna słychać tylko jeden głos "woegnia!" (ognia!). Następnie przy coraz wzmagającym się ogniu słyszeć się dają wesołe śpiewki młodzieży, a starych poważne gawędy, nie jeden spogląda raz na ten uroczysty widok, znów na swą ulubioną, nie jeden mile ściska swą narzeczoną, nie jeden razem zaleca się dwom lub trzem kraśnym dziewojom. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:45 Szołtys i kat przy tej uroczystości najbardziej się odznaczają, bo pierwszy jest przyozdobiony szarfą, drugi zaś pałaszem. Wesoło uśmiecha się ten, któremu królowa wioski to jest najładniejsza dziewczyna dostała się, albo ten co trafił swoją ulubioną, zawiedzeni starają się przez wymianę wyroki losu osłodzić; gdy się dzień ś. Jana zbliża, każdy swą tancerką jest zajęty. Sam poranek przyjemności dnia tego zapowiada, bowiem domy klonem i tatarakiem są umajone, ścieszki na dziedzińcu białym piaskiem wysypane. Skoro zaś na wolnym miejscu zobaczysz rozszczypany pal wbity w ziemię i przy nim dołek, bądź pewien, iż tu po obiedzie rój dzieci, potem starsi, a w końcu sami urzędnicy przybędą. Najprzód idzie szołtys z przysiężnymi, za nimi niesie leśniczy zbiedzoną kanię, na którą z gniewem spogląda, bo nie jeden las przebiegł, by zadosyć uczynić swemu oowiązkowi; gdy w kole ciekawych widzów staną, oddaje kanię służącemu kata, ten ją w rozszczep pala wkłada, a służący szołtysa robi na około miejsce, mówiąc do ludu: Rum rum z placu naszego, Aby się nie stało co złego. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:47 Jeżeli kat do trzeciego razu kani nie zetnie, wtenczas szołtys, albo mu jeszcze trzy razy ciąć pozwoli, albo sam to wykona; potem rakarz kadłub kani w przeznaczony dołek zachowa, i pal w pobliską wodę lub ogród ciśnie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 00:49 Pieśń świętojańska o Sobótce pióra Jana Kochanowskiego czyli jeden z najważniejszych utworów staropolskich poświęconych samemu świętu jak i jego obronie. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 20.02.25, 17:40 Goniec Śląski - 1921 Tragedia Miłosna Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 06.03.25, 22:10 CIASTO "WIĘZY MIŁOŚCI" Składniki na ciasto czekoladowe: 100 g masła 100 g gorzkiej czekolady 4 jajka 100 g drobnego cukru 80 g mąki pszennej 20 g mąki ziemniaczanej 1½ łyżeczki proszku do pieczenia Składniki na poncz: 50 ml rumu 100 ml soku z pomarańczy Składniki na krem: 250 ml śmietany kremówki (30%) 500 g serka mascarpone 2 łyżki cukru pudru Składniki na polewę: 200 g gorzkiej czekolady 50 g masła 150 g śmietany kremówki Do dekoracji: około 250 g malin (najlepiej świeżych) pralinki czekoladowe Wyłóż papierem do pieczenia dno tortownicy o średnicy 22 cm. Pokrusz czekoladę i połącz z masłem. Roztop w kąpieli wodnej. Wymieszaj składniki na jednolity sos i odstaw go do przestudzenia. Przesiej do miski obie mąki i proszek do pieczenia. W osobnym naczyniu utrzyj jajka z cukrem na jasną, puszystą masę. Nie przerywając ucierania, wlej cienką strużką sos czekoladowy. Partiami dodaj do masy produkty sypkie, całość delikatnie mieszając szpatułką – tylko do połączenia składników. Przelej ciasto do tortownicy i wstaw do piekarnika nagrzanego do 160°C. Piecz przez około 45 minut (do suchego patyczka). Po upieczeniu przestudź ciasto przez 15 minut, po czym wyjmij z formy i odwróć do góry dnem, układając na płaskiej powierzchni. Gdy ciasto wystygnie przekrój je na 4 blaty. Nasącz je ponczem przygotowanym z soku pomarańczowego i rumu Ubij mocno schłodzoną śmietanę kremówkę. Pod koniec ubijania dodaj cukier puder. Krótko zmiksuj śmietanę z serkiem mascarpone (również schłodzonym). Przełóż kremem blaty ciasta. Na warstwach kremu rozsypuj równomiernie maliny (odłóż trochę do dekoracji). Podana w przepisie ilość owoców wystarczy na jedną malinową warstwę, ale jeśli trwa sezon na maliny i jest ich pod dostatkiem możesz, przełożyć nimi także pozostałe warstwy. Wstaw ciasto do lodówki na czas przygotowania polewy. Roztop w kąpieli wodnej pokruszoną czekoladę i słodką śmietanę. Wymieszaj na jednolitą masę i odstaw do przestudzenia. Nim zacznie tężeć, otynkuj nią ciasto. Wstaw ciasto Więzy Miłości z powrotem na do lodówki – do czasu aż czekolada całkowicie stężeje. Przed podaniem udekoruj ciasto świeżymi malinami i pralinkami czekoladowymi. Odpowiedz Link
madohora Re: Walentynki czy Święty Jan 07.03.25, 13:14 ZAKOCHANI Z KATOWIC - Nasze Miasto - 07.03.2025 Odpowiedz Link