Dodaj do ulubionych

Noc Świętojańska

    • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 19:23
      W czasie pełni Księżyc tworzy pełny, jasny dysk ; w nowiu jest ciemny i ledwo widoczny. W pierwszej i ostatniej kwadrze jest częściowo oświetlony: najpierw prawa strona, a potem lewa strona pod koniec cyklu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 19:23
        Od nowiu do pełni księżyca przybywa. Jego oświetlona powierzchnia zwiększa się z każdym dniem. Od pełni do nowiu księżyc maleje. Udział jego oświetlonej powierzchni zmniejsza się z każdym dniem.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:11
          Trzynasty gwiazdozbiór ekliptyki można umieścić w zodiaku między Skorpionem a Strzelcem. Nazywa się Wężownik, co oznacza nosiciela węża (lub Nosiciela Węża), i nie jest brany pod uwagę przez astrologów . Mówi się, że znak Wężownika przypada między 30 listopada a 17 grudnia
        • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:14
          Astrologia ustanawia związek między położeniem ciał niebieskich w zodiaku a wydarzeniami na Ziemi. Opiera się na wiedzy astronomicznej, wokół której zbudowany jest system oparty na planetach, znakach i domach.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:27
          Horoskop pierwotnie odpowiadał horoskopowi niebieskiemu, wskazującemu koniunkcje astralne w momencie narodzin danej osoby. Termin ten pochodzi od łacińskiego słowa „horoscopus”, oznaczającego „… konstelacja, pod którą ktoś się urodził W języku greckim słowo horoscopos składa się ze słów hora (godzina) i skopein (badać)
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 09:23
          W przeciwieństwie do astrologii zachodniej, która opiera się na podziale przestrzeni, astrologia chińska opiera się na podziale czasu. Astrologia chińska składa się z dwunastu znaków reprezentujących zwierzęta. :
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:22
          Już starożytni Grecy obserwujący z fascynacją zmiany na niebie podejrzewali, że nasza planeta się obraca. W okresie średniowiecza do tego samego wniosku doszli niektórzy astronomowie z Azji. Potrzeba było jednak dopiero naszego genialnego rodaka, Mikołaja Kopernika, aby w XVI w. uznano obroty Ziemi za naukowy fakt. Teorię Polaka próbowano przez co najmniej sto lat obalić, ale dzięki Keplerowi, Galileuszowi i Newtonowi Ziemia obroniła się jako wirująca wokół swej osi kulista planeta.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:23
          Gdy dana strefa na Ziemi wskutek rotacji planety jest zasłonięta od Słońca, mówimy o nocy. Podział doby wbrew pozorom dotyczy jednak nie tylko światła, ale także temperatury, a co za tym idzie wilgotności. To dzięki obrotom planety przez większość roku doświadczamy więc chłodnych poranków i przyjemnych popołudni. A ponieważ nasza planeta jest nachylona pod kątem 23.5° w poszczególnych okresach roku noce są krótsze lub dłuższe.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:24
          Dla ludzi przez długie tysiąclecia przypływy i odpływy były kluczowym czynnikiem planowania podróży, a później także generowania elektryczności. Warto bowiem wiedzieć, że w rzekach uchodzących do oceanów kierunek przepływu wody zmienia się wraz z przypływami – do niektórych koryt wlewają się więc wówczas duże ilości słonej wody.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:25
          Wskutek obrotów Ziemi wiatry na północnej półkuli zakręcają w lewą stronę, a te na południowej zaś w prawo. Analogicznie, na północy cyklony poruszają się przeciwnie do wskazówek zegara, zaś prawe brzegi rzek są zawsze bardziej podmywane. Na południu sytuacja jest dokładnie odwrotna. Siła Coriolisa oddziałuje nie tylko na masy powietrza, ale również wodę, co ma wpływ na formowanie się prądów morskich.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:21
            Dla powyższych przyczyn wróżbiarstwo w Prawie Mojżeszowym karano śmiercią, zaś w praktyce wszystkich okultystów wypędzano z Izraela (1 Samuela 28:3, 2 Księga Królewska 23:24; Zachariasza 13:2).
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:25
            Poświęcony mu był otoczony ogrodzeniem święty gaj dębowy, gdzie co poniedziałek odbywały się sądy. Helmold wyraźnie podkreśla, że Prowe w przeciwieństwie do innych bóstw nie posiadał swojego posągu. Święty gaj Prowego został odwiedzony przez biskupa oldenburskiego Wicelina (1149–1154), kultowi w nim przewodniczył wówczas kapłan o imieniu Mike. Ostatecznie gaj został zniszczony przez następcę Wicelina, Gerolda (1154–1163).
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 11:36
              Choroby i szkodniki
              Gatunek wykazuje się wysoką odpornością na szkodniki i patogeny. Ważnym mechanizmem obronnym jest wysoka aktywność oksydazy polifenolowej. Do nielicznych bakterii wywołujących choroby u mniszka należą: Pseudomonas syringae[132] i Agrobacterium tumefaciens. Znanych jest ponad 20 wirusów infekujących T. officinale i wywołujących choroby o różnych objawach. W przenoszeniu wirusów często uczestniczą mszyce oraz nicienie. Spośród owadów dokuczliwym szkodnikiem w uprawach mniszka mogą być gąsienice Tephritis leontodonis. Na roślinach tych żeruje wielożerna mszyca brzoskwiniowo-ziemniaczana (Myzus persicae) oraz dwa gatunki monofagów – mszyca mniszkowa (Dactynotus taraxaci) i mniszkowo-korzeniowa (Aphis taraxacicola). Na korzeniach żerują miodownicowate – Trama troglodytes i Trama rara. Z chorób grzybowych zagrożenie stanowi mączniak Erysiphe cichoriacearum oraz rdze.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 11:39
              Istotnie szkodliwe znaczenie gospodarcze może mieć mniszek pospolity jako rezerwuar wielu wirusów będących patogenami roślin uprawnych, przenoszonych przez owady i nicienie
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 11:41
              Mniszek pospolity jest jedną z roślin, należących do tzw. gorzkich ziół, które Żydzi spożywają w okresie Paschy. Wymieniony jest w Misznie. W Izraelu rośnie jeszcze jeden gatunek mniszka – Taraxacum cypricum, ale występuje on tylko w miejscach wilgotnych i górzystych, ponadto Żydzi żyją w rozproszeniu w różnych miejscach na świecie, stąd też. F. N. Hepper proponuje, by za roślinę biblijną uważać kosmopolitycznego mniszka pospolitego[144]. W Biblii mniszek symbolizować ma zgryzotę
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 15:06
              Odwar z liści podbiału przygotowuje się poprzez zalanie 1 łyżki liści 350 ml ciepłej wody i ogrzewanie całości do momentu wrzenia. Po 3 minutach gotowania pod przykryciem należy odstawić odwar na 10 minut i przecedzić. Należy pić 3–5 razy dziennie ¼ do ⅛ szklanki między posiłkami przy kaszlu. Ten sam odwar stosuje się zewnętrznie do okładów na skórę przy stłuczeniach, zaczerwienieniu i siniakach.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 15:08
              Jaskier ostry[3], pryszczeniec (Ranunculus acris L.) – rośliny z rodziny jaskrowatych (Ranunculaceae). Gatunek wybitnie kosmopolityczny, zasiedlający Europę, Afrykę Płn. i Azję, spotykany również w Ameryce Północnej (na Grenlandii i Alasce)[4]. W Polsce gatunek bardzo pospolity na całym obszarze.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 15:11
              Roślina lecznicza: Wywar z liści był w ludowej medycynie używany przeciw wypryskom skórnym.
              Roślina ozdobna. Odmiana R. acris 'Multiplex' opisana po raz pierwszy w zielniku z 1480 r. W przeciwieństwie do gatunku dorasta tylko do ok. 60 cm. Tworzy kuliste pełne kwiaty, pozbawione pręcików i słupka, które przekształciły się w płatki korony, dlatego nie zawiązuje nasion. Również kultywar 'Flore Plena' ma pełne, złotożółte kwiaty. Rozmnażanie tylko wegetatywne przez podział starszych kęp. Kwiaty cięte trwałe dzięki kolejno rozwijającym się pąkom na rozgałęzieniach bocznych.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 15:14
              Czosnkowe (Allioideae Herbert) – podrodzina roślin zielnych zaliczana do amarylkowatych (Amaryllidaceae), do niedawna wyróżniana zwykle w randze rodziny czosnkowate (Alliaceae J. G. Agardh). Należy tu w zależności od ujęcia 13 do 20 rodzajów łączonych w trzy plemiona, obejmujących ok. 800 gatunków, z czego ok. 690 należy do rodzaju czosnek (Allium). Przedstawiciele tego rodzaju rozprzestrzenieni są na wszystkich kontynentach półkuli północnej, poza tym spotykani są na bardzo rozproszonych obszarach w strefie równikowej i w Afryce Południowej na drugiej półkuli. Plemię Tulbaghieae występuje w Afryce Południowej, a Gilliesieae na obu kontynentach amerykańskich. Wiele gatunków z rodzaju czosnek to popularne warzywa. Spożywane są też rośliny z rodzaju Tulbaghia i Nothoscordum. Liczne gatunki uprawiane są jako rośliny ozdobne.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 15:16
              Jeszcze w popularnym w końcu XX wieku systemie Cronquista (1981) przedstawiciele czosnkowatych zaliczani byli do rodziny liliowatych (Liliaceae). Późniejsze odkrycie para- i polifiletycznego charakteru tej grupy roślin spowodowało jej podział. W systemach Reveala (1994-1999) i Takhtajana (1997) czosnkowate zostały podniesione do rangi odrębnej rodziny zaliczonej do rzędu amarylkowców (Amaryllidales). W opublikowanym w 2003 roku systemie APG II czosnkowate uznane zostały za jedną z linii rozwojowych kladu szparagowców (rząd Asparagales) także w randze rodziny. Potwierdzono przy tym jednak bliskie pokrewieństwo czosnkowatych z rodziną amarylkowatych (Amaryllidaceae), która wspólnie z rodziną czosnkowatych stanowi klad siostrzany dla agapantowatych (Agapanthaceae). W systemie tym rozważano celowość połączenia tych trzech rodzin w czosnkowate Alliaceae s.l.. Ostatecznie faktycznie rodziny te połączono w jedną w systemie APG III (2009) jednak pod nazwą amarylkowatych (Amaryllidaceae). Ustalone zostało ujęcie czosnkowych w randze podrodziny wraz z podziałem na plemiona, utrzymane także w systemie APG IV z 2016
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:25
              Pokrój
              Krzew o wysokości do 3 m, czasami pnącze o wysokości do 12 m. Gałęzie są łukowato odgięte ku ziemi. Gałązki z silnie, hakowato zakrzywionymi kolcami.
              Liście
              Złożone są z 5–7 jajowato-eliptycznych, ostro ząbkowanych listków o ostro, pojedynczo lub podwójnie piłkowanych brzegach. Są zielone, rzadko tylko sine, nagie lub owłosione.
              Kwiaty
              Pięciopłatkowe kwiaty, różowe lub białawe są pojedyncze lub zebrane w kwiatostany. Wyrastają na szypułkach dłuższych od podsadek. Działki kielicha słabo ogruczolone, po przekwitnięciu są przeważnie odgięte w dół i dość wcześnie odpadają. Hypancjum zazwyczaj podłużne, rzadko kuliste.
              Owoce
              Owoc szupinkowy wielkości 2–3 cm, wydłużony, purpurowoczerwony.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:37
              Surowiec zielarski: dojrzałe owoce (Fructus Rosae). Są składnikiem wielu mieszanek ziołowych. Zawierają oprócz ogromnej ilości witaminy C garbniki, karotenoidy, kwasy organiczne, olejki eteryczne, cukry, pektyny. Owoce są niezwykle bogatym źródłem witaminy C[potrzebny przypis]. Owoce róży mogą być używane do sporządzania przetworów i win (zob. wino z dzikiej róży). Owoce dzikiej róży zawierają również witaminy A, B1, B2, E, K i kwas foliowy, flawonoidy, kwasy organiczne, pektyny oraz garbniki
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:38
              Kandyzowane płatki nadają się do dekoracji ciast oraz są dodatkiem do potpourri
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:40
              W Szwecji z dojrzałych owoców przyrządza się zupę różaną (nyponsoppa)
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:41
              Pędy kwitnącej róży lub gałązki z dojrzałymi owocami są wykorzystywane do wykonywania bukietów i dekoracji wnętrz
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:42
              Zdaniem znawców roślin biblijnych róża dzika i róża fenicka wymienione są w Biblii, chociaż bez rozróżnienia gatunku. Nie zawsze jednak pod nazwą róża kryją się róże, czasami jako róże określane są również: oleander pospolity, narcyz wielokwiatowy lub tulipan górski. Jeden z tych dwu gatunków róż jest wymieniony w Księdze Mądrości (2,8). Świadczy o tym nie tylko fakt, że te dwa gatunki róż są w Izraelu pospolite, ale także kontekst wydarzeń w cytowanym fragmencie Biblii: istniał wówczas zwyczaj zakładania przez biesiadników wieńców z róż podczas uczt.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:45
              W Polsce głóg nosi nazwy ludowe: babi mąka, ptôszi chléb, zajęcze gruszki, kolidupa, diobli gruszki
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:47
              Zwykle zebrane w złożone baldachogrona, rzadziej pojedyncze lub po kilka w pęczkach. Hypancjum w kształcie odwróconego stożka o średnicy 2–6 mm. Działek kielicha jest 5, są one rozpostarte, trójkątne. Płatków korony jest także 5, są one zwykle białe, rzadko kremowe lub różowe, zazwyczaj zaokrąglone, rzadziej eliptyczne. Cała korona osiąga średnicy od 8 do 25 mm. Pręciki, których jest zwykle 5–20, rzadko więcej, są krótsze od płatków. Zalążnie tworzy 1–5 owocolistków przyległych częściowo do hypancjum, tworzących odpowiadającą liczbie owocolistków liczbę szyjek słupka. W każdym owocolistku powstają dwa zalążki.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:49
              W obrębie rodzaju pozycję bazalną lub blisko bazalnej zajmuje nieszpułka zwyczajna Crataegus germanica, w różnych ujęciach włączany tutaj lub wyodrębniany w osobny, monotypowy rodzaj, wówczas jako Mespilus germanica. Poza tym głóg spokrewniony jest blisko z rodzajami ognik Pyracantha i głogownik Photinia.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:54
              Konopie (Cannabis L.) – rodzaj roślin należący do rodziny konopiowatych. Rodzaj dość powszechnie uznawany jest przez botaników za monotypowy z konopiami siewnymi (Cannabis sativa) jako jedynym gatunkiem. Część badaczy wydziela jednak kilka gatunków w obrębie rodzaju. Koncepcja wyróżnienia konopi indyjskich pojawiła się po raz pierwszy w roku 1783 w "Encyclopédie méthodique: botanique". Gatunek został opisany przez Jeana Baptiste Pierre Antoine de Monet de Lamarck. Badania genetyczne na roślinach pochodzących z różnych części świata potwierdzają politypową koncepcję rodzaju i pozwalają wyróżnić konopie siewne, indyjskie i dzikie oraz siedem taksonów domniemanych. Wyniki te pozwalają przypisać pulę genową roślin uprawianych na nasiona i włókna w Europie, Azji Mniejszej, Azji środkowej do C. sativum. Rośliny należące do puli genowej C. indica uprawiane są na nasiona i włókna w Azji wschodniej, jako narkotyk w Azji południowej, Afryce i Ameryce Łacińskiej oraz rosną jako rośliny dzikie w Indiach i Nepalu. Trzecia pula genowa obejmuje rośliny ruderalne w Azji środkowej. Rośliny określane jako konopie dzikie C. ruderalis rejestrowane m.in. w Europie i Polsce, są zdziczałymi formami C. sativa i ich odrębność taksonomiczna jest wątpliwa
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:56
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/db/Cannabis_sativa_001.JPG/500px-Cannabis_sativa_001.JPG
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 17:58
              Bylina, hemikryptofit. Roślina wilgociolubna, rosnąca w skupiskach, mrozoodporna. Rośnie na mokrych łąkach, w rowach, nadbrzeżnych zaroślach, na moczarach i brzegach wód. W klasyfikacji zbiorowisk roślinnych gatunek charakterystyczny dla All. Filipendulion, Ass. Lythro-Filipenduletum[6]. Kwitnienie od czerwca do sierpnia. Roślina miododajna, kwiaty są chętnie odwiedzane przez motyle i pszczoły zbierające nektar z dna kwiatowego. Nasiona powstają wyłącznie w wyniku zapylenia krzyżowego[7]. Drobne nasiona rozsiewane są przez wiatr. Jest jedną z roślin żywicielskich gąsienic motyla postojka wiesiołkowca.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 18:00
              Uprawiana w ogródkach wodnych jako bardzo dekoracyjny element brzegów zbiornika i na rabatach próchnicznych. Rozmnaża się ją przez podział korzeni i sadzonki pędowe oraz wysiew nasion. Lubi stanowiska słoneczne nad brzegami wód lub na wilgotnych rabatach.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:31
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/52/Ryszkiewicz_wrozba.jpg?utm_source=pl.wikipedia.org&utm_campaign=parser&utm_content=thumbnail_unscaled
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:36
            Etnonim pochodzący od hydronimu, oznaczający tych, którzy mieszkają za rzeką Pianą lub po obydwu brzegach. Derywat przedrostkowy od prasłowiańskiego przyimka *čerzъ ← *čersъ (przez), zachowany m.in. w rosyjskim čerez/через, słoweńskim čerź, serbochorwackim črëz; nieobecny we współczesnym języku polskim. W zachodnich źródłach występują jako Circipanien, Zirzipanien a nazwa tłumaczona jest od łacińskiego circum (dookoła). Prawdopodobieństwo by Słowianie używali nazwy łacińskiej jest niskie. Podobieństwo czerez/circum jest albo zbiegiem okoliczności albo pokrewieństwem praindoeuropejskim.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:42
            Nazwa Kessiner może pochodzić od określenia chyże oznaczające osady o charakterze rybackim, przeważnie posiadające własną strukturę organizacyjną. Według Tadeusza Lehra-Spławińskiego Chyżanie/Chyżyni to nazwa słowiańska utworzona od rdzenia chyz (por. chyža - "chata", ros. хижа, хижина (chiża, chiżyna), ukr. хижа ts., słn. hiša "dom", ser./bułg./mac. хижа (chiża) "chata", schr. hiža, słw. chyža "chata" stąd: Chyżne) z sufiksem -in-. Mikołaj Rudnicki rekonstruował ją jako Kicyni, od kica, obocznie do kca, kuca "chata, dom"[1] (obecnie schr. kuća/kућа "dom"). Zamieszkiwali ziemie nadbałtyckie nad środkową i dolną Warnawą (Warnową?). Główny gród: Chyżyn. Brali udział w wojnie domowej Związku wieleckiego (1057–1060) walczyli przeciwko Redarom wraz z Czrezpienianami i ponieśli klęskę. W roku 1166 zostali włączeni do państwa obodrzyckiego.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:45
            Piana (niem. Peene) – rzeka w Niemczech na Pomorzu Przednim (Meklemburgia-Pomorze Przednie).
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:49
            Thietmar z Merseburga (imię to odpowiada współczesnemu Dietmar; ur. 25 lipca 975 prawdopodobnie w Walbeck, zm. 1 grudnia 1018[1] w Merseburgu) – biskup merseburski, kronikarz, autor Kroniki, ważnego źródła historii Niemiec i Polski.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:52
            Zachowała się ona w tzw. rękopisie Drezdeńskim w postaci 192 kart pergaminu, na których Thietmar osobiście nanosił poprawki. Do 1945 roku przechowywany był w saskiej bibliotece krajowej w Dreźnie, która została spalona podczas bombardowania aliantów w 1945 roku. Egzemplarz częściowo spłonął. Do odczytania możliwe są jedynie pojedyncze karty, nadal przechowywane w Dreźnie. Jednak dzięki opublikowaniu rękopisu w 1905 roku w postaci faksymile przetrwał do naszych czasów cały tekst[7]. Niemal kompletny tekst „Kroniki” zachował się w dwunastowiecznym rękopisie pochodzącym z klasztoru Corvey w Niemczech. Ponieważ tekst „Kroniki” w wielu szczegółach różni się od wersji drezdeńskiej, a do tekstu Thietmara dodano ewidentnie uzupełnienia z dziejów klasztoru, utarło się całość nazywać „przeróbką korwejską”. W świetle najnowszych ustaleń owe drobne zmiany zostały wprowadzone przez samego Thietmara tuż przed śmiercią.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 23:54
            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/74/Tafel_1009_Bischof_Thietmar_v._Merseburg.jpg/500px-Tafel_1009_Bischof_Thietmar_v._Merseburg.jpg
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 19:49
              Osadzone skrętolegle, wyrastają na ogonku o długości 0,7–1,5 cm (z wierzchu często czerwono zabarwionym), u nasady którego znajdują się wąskie, owłosione przylistki z gruczołowatymi ząbkami na brzegu o długości ok. 5 mm. Blaszka liściowa jest odwrotnie jajowata, eliptyczna lub lancetowata o długości od 1,5 do 6,5 cm (najczęściej od 2 do 4 cm) i szerokości od 1 do 2,8 cm. U nasady blaszka liściowa jest klinowato zwężona, na szczycie zaostrzona lub lekko stępiona, na brzegu piłkowana. Za młodu liście są obustronnie omszone, rozwinięte są z wierzchu nagie, matowe, pod spodem delikatnie omszone, głównie przy nerwach. Z wierzchu są ciemniej zielone, od spodu są bladozielone. Liście są bardzo zmienne, także w obrębie tej samej rośliny – różnią się między sobą liście rosnące na długo- i krótkopędkach oraz na cierniach.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 21:10
              Nasiona zawierają glikozydy cyjanogenne – amigdalinę[33], prunazynę[34] i sambunigrynę[35]. W niewielkich ilościach glikozydy obecne są też w kwiatach[28]. W wyniku hydrolizy enzymatycznej powstaje z nich silnie toksyczny cyjanowodór (kwas pruski) oraz benzaldehyd o charakterystycznej, marcepanowej woni[34]. Spośród występujących w uprawie w Europie Środkowej różnych śliw, właśnie tarnina cechuje się największą zawartością cyjanowodoru w pestkach, wynoszącą od 3 do 6%[36]. Zachorowania z objawami zatrucia kwasem pruskim znane są w przypadku świń po zjedzeniu przez nie pestek[36]. W przypadku spożycia przez człowieka cyjanowodoru dojść może do śmierci przy dawce wynoszącej 1 mg na 1 kg masy ciała. Dawka śmiertelna (LD50) podana doustnie dla myszy wynosi 3,7 mg/kg[37]. Śmierć następuje w wyniku niedotlenienia na skutek porażenia ośrodka oddechowego i bloku enzymatycznego
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 21:13
              Tarnina poza sytuacjami, gdy jest ekspansywna wobec wielogatunkowych muraw i okrajków ciepłolubnych, jest cenna dla środowiska, gdyż tworząc gęste zarośla (tzw. czyżnie), trudne do przebycia dla człowieka i większych zwierząt, stanowi dobre miejsce lęgowe dla ptaków i małych ssaków. Chętnie lęgnie się w tarninie m.in. gąsiorek[45], poza tym sikory i pokrzewki[46]. Owoce odgrywają istotną rolę w wyżywieniu ptactwa, tym bardziej istotną, że są długo dostępne[22]. Pożywia się nimi ok. 20 gatunków ptaków[46]. Na cierniach tarniny dzierzbowate nierzadko zostawiają przekłute drobne zwierzęta lub owady tworząc w ten sposób swoiste spiżarnie[17]. Roślina ta jest też ważnym gatunkiem żywicielskim lub siedliskiem dla długiej listy bezkręgowców i grzybów[47] (gatunki powodujące istotne straty wartości użytkowej wymienione są dalej w sekcji „Choroby i szkodniki”). Na liściach tarniny żerują gąsienice aż 135 gatunków motyli[48], przy czym są one szczególnie ważne dla ogończyka śliwowca (Satyrium pruni) i pazika brzozowca (Thecla betulae)[32], poza tym też kuprówki rudnicy (Euproctis chrysorrhoea) (brudnicowate), Noctua comes, N. janthina, Xestia triangulum (sówkowate), Peribatodes rhomboidaria (miernikowcowate)[48]. Na liściach żerują także larwy licznych gatunków błonkoskrzydłych i chrząszczy]. Podczas kwitnienia kwiaty wabią m.in. padlinówkę cesarską (Lucilia caesar) (plujkowate), ciocha barwnego (Anaglyptus mysticus) (kózkowate), ok. 20 gatunków pszczół samotnic
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 21:45
              Kwiat tarniny – Flos Pruni spinose; owoc tarniny – Fructus Pruni spinose.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 21:50
              Owoce do celów przetwórstwa spożywczego zbiera się w stanie dojrzałym od października (wówczas zawierają najbogatszy skład) do wczesnej zimy. Jeśli owoce zostaną przemrożone przed zbiorem, stają się miękkie i łatwo się psują dlatego zebrane już po przymrozkach wymagają natychmiastowego przerobienia. Można z nich robić konfitury, kompoty, nalewki, wina owocowe, sok i syropy. Przetworom nadają delikatny aromat i pikantny smak
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 21:54
              W kulturze słowiańskiej cierniste krzewy sadzono na grobach samobójców, by powstrzymać ich od straszenia żywych oraz palono w nich wiedźmy. Kołkami z tarniny zabijano stworzenia uważane za wcielenia złego (zmor), w tym też nietoperze. Ze względu na przypisywanie tarninie tego, że posłużyła do zrobienia korony cierniowej dla Jezusa Chrystusa, w kulturze chrześcijańskiej wiązana była z szatanem. W czasie polowań na czarownice w Anglii była tępiona jako roślina obrzędowa wykorzystywana do czarów i używano jej do budowy stosó. Z drugiej strony podawana jest legenda z Poznania, według której Bóg obsypał tarninę niezliczoną ilością śnieżnobiałych kwiatów, by w ten sposób dowieść jej niewinności i zdjąć oskarżenia, że to z niej wykonano koronę cierniową
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 21:57
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/97/Prunus_spinosa_B.jpg/500px-Prunus_spinosa_B.jpg
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:38
              Drzewo osiąga wysokość do około 30 m. W pierśnicy osiąga do około 1 m. Posiada smukły pokrój. Jest to drzewo szybko rosnące, lecz krótkowieczne. Rzadko przekracza 100 lat życia. Najstarszą i najgrubszą osiką w Polsce jest należący do Lasów Państwowych okaz rosnący w Jastwi w gminie Dębno w województwie małopolskim. Drzewo to ma wysokość 37,5 m i obwód w pierśnicy 497 cm (2021 r.) Wiek tego okazu określono na 160–170 lat, co jest niespotykanym zjawiskiem w obrębie gatunku (zobacz też: topola osika z Jastwi)[8]. Najwyższa osika w Polsce, a być może także w Europie, rośnie w Białowieskim Parku Narodowym i osiąga ponad 41 m wysokości.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:40
              Liście
              Ulistnienie skrętoległe. Liście są prawie okrągłe[5]. Mają długość do 10 cm. Są grubo i nierówno ząbkowan. Młode listki są pokryte szarym kutnerem, jednak wcześnie stają się nagie. Ogonek liściowy bocznie spłaszczony, wiotki i dłuższy od blaszki, dzięki czemu liście szeleszczą pod wpływem nawet niewielkiego wiatru. Liście na pędach odroślowych mają inny kształt; są sercowate, drobno piłkowane i zwykle większe.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:44
              Gatunki powiązane: Jest jedyną rośliną żywicielską larw ginącego gatunku chrząszcza opiętka białowieskiego
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:47
              Działanie: moczopędne, słabo napotne, przeciwgorączkowe. Obniża poziom mocznika i innych szkodliwych metabolitów w organizmie. Podobne działanie mają również pączki topoli białej, balsamicznej i czarnej
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:49
              Osika owiana jest licznymi legendami. Według jednej z nich osika drży ze zgrozy od czasu, gdy Kain zabił Abla osikowym kołkiem.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:50
              Wampiry znane z legend i kultury można było unieszkodliwić wbiciem w serce kołka osikowego. Dlatego też Rzędzian w adaptacji filmowej powieści „Ogniem i mieczem” H. Sienkiewicza po zabiciu Horpyny użył jeszcze osikowego kołka, aby mieć pewność, że ta na pewno już nie wstanie.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 22:59
              Ziele piołunu (Herba Absinthii) – odziomkowe liście lub słabo ulistnione, kwitnące szczyty pędów bądź ich mieszanina, wysuszone całe lub rozdrobnione narządy. Surowiec powinien zawierać nie mniej niż 2 ml/kg olejku eterycznego
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 23:12
              Liście piołunu zawierają m.in. absyntynę (gorycz glikozydową), anabsyntynę i olejek lotny zawierający głównie tujon. Pite w formie nalewki lub palone, najczęściej w formie ekstraktu, wykazują lekkie działanie psychodeliczne. W XIX wieku w kręgu cyganerii francuskiej modne było picie alkoholu na bazie piołunu – absyntu.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 16.06.26, 23:15
              Jeden ze znanych obrazów Edgara Degasa pt. Absynt przedstawia zobojętniałą kobietę i pustą butelkę absyntu.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 13:07
              Pokolenie dominujące, będące rośliną naczyniową, ze zróżnicowanymi organami i tkankami, wytwarzające zarodniki. Są to zazwyczaj rośliny zielne, wyjątkowo drzewiaste. Paprocie nie mają możliwości tworzenia tkanki wtórnej, a tym samym przyrostu na grubość. Zarodniki powstają w zarodniach, które u starszych grup, zwanych paprociami grubozarodniowymi, powstają z grup komórek, a u paproci cienkozarodniowych z pojedynczej komórki. Zarodnie powstają na spodniej stronie liścia (sporofila), często odmiennie wykształconego niż liście płonne. U różnych grup zarodnie tworzą skupienia w formie kupek (sori) lub synangiów (synangium). Paprocie wytwarzają na ogół jednakowe zarodniki (paprocie jednakozarodnikowe) lub zróżnicowane na mikrospory i makrospory (paprocie różnozarodnikowe)
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 13:09
              Paprotka zwyczajna (Polypodium vulgare) – gatunek paproci należący do rodziny paprotkowatych. Dawniej uznawana za takson szeroko rozprzestrzeniony w świecie, zwłaszcza na półkuli północnej. Od drugiej połowy XX wieku takie ujęcie odpowiada kompleksowi kilkunastu gatunków, do których należy paprotka zwyczajna wąsko ujmowana jako gatunek powstały w wyniku skrzyżowania Polypodium sibiricum i P. glycyrrhiza. Występuje w Europie i zachodniej Azji. W Polsce jest to roślina dość pospolita na całym obszarze. Rośnie na różnych siedliskach – w lasach, na skałach i murach. Zwłaszcza dawniej wykorzystywana była jako roślina lecznicza, czasem lub lokalnie jako jadalna (zwłaszcza w okresach głodu), przy czym z powodu słodkiego smaku kłączy zwana była zwyczajowo w efekcie „paprotką słodką” i „słodyczką”. Uprawiana bywa jako roślina ozdobna, w tym także w postaci oryginalnych odmian ozdobnych, mocno różniących się od roślin typowych.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 13:18
              Zebrane są w okrągłe kupki zarodni tworzące się na spodniej stronie blaszki liściowej, w dwóch szeregach na końcach górnych odgałęzień nerwów bocznych, w pewnym oddaleniu od brzegów blaszki. W obrębie kupek brak parafiz. Zarodnie nie są okryte zawijką. Pierścień zarodni (annulus) z 10–15 (rzadziej od 8 do 20) zgrubiałymi komórkami. Między nimi a nasadą trzonka zarodni znajduje się zazwyczaj pojedyncza, cienkościenna komórka bazalna. Kupki zarodni są początkowo zielone, następnie pierścień zgrubiałych komórek otaczających zarodnie przybiera barwę złotą (to cecha wyróżniająca ten gatunek), po czym zarodnie żółkną i w końcu brązowieją
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 13:27
              Paprotka zwyczajna jest tetraploidem z liczbą chromosomów 2n = 4x = 148
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 00:01
            Zależnie od okoliczności, płanetnicy mogli być ludziom przychylni albo wrodzy. Ich przychylność można było zyskać rzucając mąkę na wiatr lub do ognia. Przychylni płanetnicy zstępowali na ziemię i ostrzegali ludzi przed burzą oraz chronili przed suszą.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 00:03
            Postać płanetnika była często wspominana w literaturze okresu Młodej Polski, np. w Powieści o Płanetniku Antoniego Langego czy w Płanetnikach Władysława Orkana; także w twórczości Bolesława Leśmiana, np. w utworze Strój (z tomu Łąka). Bohater opowieści Syn boginki Adolfa Dygasińskiego także staje się płanetnikiem.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 00:10
            Zazwyczaj była to istota sprzyjająca ludziom, ostrzegał ich przed burzą lub sprowadzał deszcz chroniąc przed suszą. Czasem jednak mogła zachowywać się złośliwie, wtedy to wyrządzała szkody w uprawach sprowadzając na wieś chmury burzowe lub gradowe. Przychylność płanetnika można było zdobyć rzucając mąkę na wiatr lub do ognia. Płanetnika ludzie traktowali z lękiem i szacunkiem zarazem.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:09
            Celem uniknięcia wizyty płanetnika i odpędzenia ulewy, tak by przeszła bokiem, omijając daną wieś, przed domami na ziemi układano widły, pogrzebacze, łopaty do chleba, miotły. Uderzano młotkami w blachy, w dzwony kościelne oraz małe dzwoneczki zwane loretańskimi. Sypano też sól na wodę, aby spowodować jej opadanie. Z kolei w oczekiwaniu na deszcz, pragnąc przyspieszyć opady, po polach dotkniętych duszą oprowadzano nagą dziewicę, oblewając ją wodą
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:12
            Żmij znany był na obszarze całej Słowiańszczyzny, najpełniejsze podania zachowały się u Słowian wschodnich i południowych.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:14
            Ze Zgorzelca pochodzi legenda o Żmiju pieniężnym, który miał opiekować się skrzynką z pieniędzmi stojącą na schodach kościoła św. Piotra.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 13:34
              W klasyfikacji zbiorowisk roślinnych gatunek uznawany jest za charakterystyczny dla klasy zespołów Asplenietea rupestria. Wskazuje się jednak na wyraźne przywiązanie gatunku do należącego do tej klasy jednego rzędu zespołów Androsacetalia vandelii, co oznacza, że tylko dla niego powinien być on gatunkiem charakterystycznym. Jest też uważany za gatunek wyróżniający bór bażynowy Empetro nigri-Pinetum.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 14:39
              W dawnych czasach zakonnice chowane były w wiankach. Zielony wieniec składany na grobie to symbol czci oddanej tam pochowanym. Wianek pojawia się też na wielu obrazach o treści religijnej. Ze względu na skojarzenie z niewinnością, biały wianek jest też elementem stroju dziewczynek przystępujących do Pierwszej Komunii.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 14:43
              Gorzełki (lub gorzałki) to tradycyjna słowiańska gra ludowa o charakterze zalotnym i matrymonialnym, stanowiąca stały element dawnych obchodów Nocy Kupały
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 14:53
              Metafora jarzębiny: Czerwone, dojrzałe owoce jarzębiny symbolizowały w folklorze krople krwi lub ogniste iskry spadające z nieba podczas burzy. Samo drzewo jarzębiny uważano za święte i przypisywano mu silne właściwości ochronne przed złymi urokami
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 14:59
              Nazwa ta bywa również używana w kontekście współczesnych lokalnych festynów i kiermaszy sztuki ludowej organizowanych na powitanie wiosny, i niekiedy bywa mylnie utożsamiana z obrzędami letnimi, takimi jak Noc Kupały.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 15:14
              Zioła były obecne w Noc Kupały
              Ważnym elementem Nocy Kupały były również zioła. Używano ich w celach leczniczych, ale nie tylko. Pełniły funkcję przypraw i były dodawane do różnorodnych przepisów: do wypieków, pieczywa, dań wytrawnych i słodkich. To jednak nie było ich jedyne zastosowanie. Zioła były dodawane również do ognisk, które płonęły tamtej nocy, co miało znaczenie oczyszczające i ochronne
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 15:36
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/41/Legende_b%C3%B8rn_i_det_frie_%28Le_jeu_de_quatre-coins%29.jpg/960px-Legende_b%C3%B8rn_i_det_frie_%28Le_jeu_de_quatre-coins%29.jpg
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 15:50
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/39/RusSyrnikiKissel.JPG/500px-RusSyrnikiKissel.JPG
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 19:36
              Wigilia św. Jana, noc świętojańska – święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię świętego Jana Chrzciciela, będące próbą zasymilowania przez chrześcijaństwo pogańskich obrzędów związanych z letnim przesileniem słońca.
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 19:40
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/62/Wianki_%2858249%29.jpg/500px-Wianki_%2858249%29.jpg
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 19:46
              Noc kupały to święto pierwotnie obchodzone przez pogańskich Słowian z różnych części Europy (a także w podobnym kształcie przez ludy germańskie, ugrofińskie, bałtyckie) podczas letniego przesilenia, w nocy z 21 na 22 czerwca, czyli podczas najkrótszej nocy w roku. W roku przestępnym (tak jak teraz) przesilenie przypada na przełomie 20 i 21 czerwca.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:17
            W języku staropolskim występował zarówno wyraz „smok” (w języku prasłowiańskim wyraz miał postać *smokъ i oznaczał „jakąś istotę mityczną”), jak i „żmij/żmija”. Początkowo wyraz ten występował w dwu formach rodzajowych, tzn. obok rodzaju żeńskiego żmija, występował także rodzaj męski żmij. Warto dodać, że zarówno w języku prasłowiańskim, jak i w pozostałych językach słowiańskich, na początku tych wyrazów występowało „z”, a nie „ż” jak obecnie. Zmiana zmij(a) > żmij(a) dokonała się na zasadzie hiperpoprawności, ponieważ wymowę zmij(a) traktowano jako niepoprawną, mazurzącą (jak np. zaba), poprawiono ją na żmij(a), czyli jak żaba. Wyrazy prasłowiańskie *zmьjь i *zmьja są etymologicznie pokrewne słowu ziemia (i stąd nagłosowe z-); można je zatem odczytywać jako stworzenia, istoty, gady ziemne, żyjące na ziemi. Podobnie, jak w języku polskim tak i w prasłowiańskim, różnicom znaczeniowym towarzyszyły różnice formalne: *zmьjь to „mityczny stwór w postaci skrzydlatego węża, smok”, a *zmьja to „wąż, żmija”. W języku polskim forma rodzaju męskiego wyszła z użycia i została zastąpiona słowem „smok” (podobnie jak w czeskim, gdzie jednak ostatecznie „smoka/zmoka” wyparła forma „drak” pochodząca od greckiego drakon/δράκων i następnie łacińskiego Draco) a forma rodzaju żeńskiego zachowała się dla gatunku gada z rodziny żmijowatych, w podrzędzie węży. W części języków słowiańskich stara forma została jednak zachowana, „smok” to w chorwackim zmaj, rosyjskim змей [zmiej] (również w znaczeniu „wąż”, a smok to też дракон [drakon]), w serbskim змај, w słoweńskim zmaj, w ukraińskim змій [zmij]. W tradycji bułgarskiej natomiast zmej i smok (змей, смок) to spokrewnione, ale jednak dwie różne istoty[3] (смок/smok i смокообразни/smokowate to w bułgarskim również nazwa węży z rodziny połozowatych).
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:20
            Praindoeuropejski rdzeń per-, perk-, perg- jest obecny w wielu innych językach indoeuropejskich, np. hetyckie perunaš „skała”, greckie keranós „piorun”, łacińskie quercus „dąb”, albańskie pernëdi „niebo” czy gockie faírguni „wzgórze pokryte dąbrową”. W języku litewskim istnieje słowo perkūnija „burza z grzmotami”. W wierzeniach Bałtów występuje analogiczny do Peruna bóg imieniem Perkun
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:22
            Jego kult prawdopodobnie wywodzi się z prasłowiańskich religii zjawisk atmosferycznych.
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:23
            Pomimo informacji źródłowych pochodzących jedynie z Rusi, domniemywać można, że kult Peruna rozpowszechniony był na całą Słowiańszczyznę. Prokopiusz z Cezarei pisze o Słowianach: Wierzą, że jeden z bogów, twórca błyskawicy, jest jedynym władcą wszystkiego, i składają mu w ofierze woły i wszystkie inne zwierzęta. W jego dziele Wojna gocka (III, 14,22) Perun prawdopodobnie kryje się pod nazwą „demiurg błyskawicy”. Dowodem na ogólnosłowiański kult Peruna mogą być też niektóre nazwy miejscowe jak np. nazwa miejscowości Prohn koło Strzałowa, czy liczne nazwy miejscowe na Bałkanach, jak Perunovac. Ponadto wśród Połabian odnotowano kult bóstw o imionach Prowe i Porenut, które prawdopodobnie mogły być miejscowymi odmianami kultu Peruna. Brak powszechności imienia Peruna tłumaczony jest istnieniem wśród Słowian prawa tabu, zabraniającego wymawiania imienia bóstwa (analogiczne tabu zabraniające wymawiania imienia gromowładcy poświadczone jest wśród ludów bałtyjskich).
          • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 10:26
            Wedle mitów słowiańskich, wrogiem Peruna był Żmij - na Rusi utożsamiany z diabłem, demonem, zaś u Słowian zachodnich jako bóstwo o cechach pozytywnych. Perun jest również przedstawiany jako Eliasz, święty Jerzy, na Rusi jako Ilja lub Dobrynia
          • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 14:29
            Z kolei na Podhalu wierzono, że kłączami paprotki najchętniej żywią się dziwożony. W okolicach Nowego Targu paprotka święcona była wraz z innymi ziołami. Pod Przeworskiem wierzono, że odwar z paprotki miał w osobie, której zostałby podany, wzbudzić miłość do osoby go podającej
            • madohora Re: Noc Świętojańska 17.06.26, 14:33
              https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c2/%D0%9B%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%82%D0%B0%D0%BD_%D0%9F%D0%B0%D0%BF%D0%BE%D1%80%D0%BE%D1%82%D0%BD%D0%B8%D0%BA%D0%B8-%D1%83-%D0%B2%D0%BE%D0%B4%D1%8B_1895.jpg/500px-%D0%9B%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%82%D0%B0%D0%BD_%D0%9F%D0%B0%D0%BF%D0%BE%D1%80%D0%BE%D1%82%D0%BD%D0%B8%D0%BA%D0%B8-%D1%83-%D0%B2%D0%BE%D0%B4%D1%8B_1895.jpg
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:26
          Przywykło się myśleć, że Ziemia jest kulą, która obraca się wokół własnej osi z określoną prędkością. Jeśli jednak człowiek mieszkający na Lofotach i człowiek z Hondurasu mają w przeciągu 24 godzin zrobić „kółko” w kosmosie, oczywiste jest, że nasz bohater z tropików musi podróżować znacznie szybciej. Faktycznie, Ziemia największą szybkość obrotu ma na równiku, podczas gdy na biegunach jest praktycznie nieruchoma. Ten właśnie fenomen sprawił, że globus spłaszczony jest od góry i dołu, a wybrzuszony w środku.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:49
          Jednym z prawdopodobnych wyjaśnień są tzw. chybotania Chandlera, czyli okresowe zmiany położenia osi obrotu Ziemi. To właśnie dzięki nim na przestrzeni 433 dni bieguny zmieniają lokalizację o kilka metrów. Od 2017 roku chybotania te stały się znacznie mniejsze, a dni znów zaczęły się skracać. Możliwą przyczyną przyspieszenia obrotów są także zmiany klimatyczne, a konkretnie topnienie pokrywy lodowej na biegunach, przez co zmniejsza się nacisk wywierany na wierzchołki naszego globu.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 19.05.26, 16:50
          Nie jest jasne co powoduje te zmiany, ale badacze otwarcie przyznają, że w sercu Ziemi panuje wieczny chaos. Być może to nawet samo jej przyciąganie grawitacyjne działa jako gigantyczny hamulec dla jądra. Czy mamy się czego obawiać?
        • madohora Re: Noc Świętojańska 31.05.26, 14:43
          MAŚLANY KREM

          1 3/4 szklanki ( 347 gramów ) cukru granulowanego, podzielonego
          1 szklanka wody
          5 średnich białek jaj
          1/4 łyżeczki drobnej soli
          1 funt niesolonego masła , w temperaturze pokojowej, pokrojonego w kostkę
          1 laska wanilii , przekrojona i z wydrążonymi ziarenkami (lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego)

          Do małego garnka wsyp 1 1/2 szklanki (297 gramów) cukru granulowanego i 1 szklankę wody , a następnie wymieszaj. Zwilż palce lub pędzelek do ciasta i zmyj kryształki cukru z brzegów garnka.
          Podgrzewaj na średnio-wysokim ogniu, aż syrop cukrowy osiągnie temperaturę 238°F. Nie mieszaj syropu podczas gotowania, ponieważ spowoduje to krystalizację cukru.
          W międzyczasie włóż 5 średnich białek jaj i 1/4 łyżeczki drobnej soli do miski miksera z końcówką do ubijania. Ubijaj na średnich obrotach, aż białka się spienią.
          Powoli dodawaj pozostałą 1/4 szklanki (50 gramów) cukru, aż do całkowitego połączenia. Zwiększ obroty miksera do maksimum i kontynuuj ubijanie, aż piana będzie średnio-sztywna. Wyłącz mikser i poczekaj, aż syrop cukrowy osiągnie odpowiednią temperaturę.
          Gdy syrop cukrowy osiągnie temperaturę 119°C, zdejmij garnek z ognia i ponownie włącz mikser na niskie obroty. Powoli wlewaj syrop cukrowy po ściance miski miksera cienkim, stałym strumieniem, aż do całkowitego połączenia.
          Ustaw obroty na średnio-wysokie i ubijaj dalej, aż beza podwoi swoją objętość, a miska przestanie być ciepła w dotyku. Idealna temperatura bezy to 22-24°C. Upewnij się, że masło również ma tę temperaturę.
          Zmniejsz obroty do średnich i powoli dodawaj 450 g niesolonego masła (w temperaturze pokojowej, pokrojonego w kostkę) , aż będzie gładkie i puszyste. Dodawaj po kilka kostek masła na raz i poczekaj, aż się połączą, zanim dodasz kolejną. Zbyt szybkie dodawanie masła może spowodować opadnięcie bezy.
          Zmniejsz prędkość i dodaj 1 laskę wanilii (przekrojoną i wydrążone ziarenka lub 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego) . Kontynuuj miksowanie, aż wszystko połączy się w piękny, jedwabisty i gładki krem ​​maślany.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 31.05.26, 15:10
          JAPOŃSKIE NALEŚNIKI

          4 duże białka jaj
          1/2 łyżeczki soku z cytryny
          1/2 łyżeczki soli
          6 łyżek cukru
          2 duże żółtka jaj
          2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
          1/4 szklanki pełnego mleka w temperaturze pokojowej
          2 łyżki roztopionego solonego masła
          6 łyżek mąki do ciast
          1 łyżeczka proszku do pieczenia

          Zbierz składniki. Rozgrzej patelnię z powłoką nieprzywierającą na małym ogniu i przygotuj ciasto.
          Dodaj białka jaj, sok z cytryny i sól do dużej miski lub misy miksera. Ubijaj trzepaczką na średnich obrotach, aż masa będzie puszysta i spieniona. Zajmie to około 3 minut.
          Kontynuuj ubijanie na wysokich obrotach i stopniowo dodawaj 5 łyżek cukru. Białka staną się błyszczące, a po wyjęciu trzepaczki z białek utworzą się sztywne wierzchołki. Sam czubek wierzchołka opadnie, a reszta będzie całkowicie prosta, około 7 minut.
          Dodaj żółtka do innej, mniejszej miski. Ubij pozostałą łyżkę cukru i ekstrakt waniliowy z żółtkami, aż masa będzie jasna i gładka, około 1 minuty.
          Dodaj mleko i masło do mieszanki żółtek. Wymieszaj trzepaczką do połączenia.
          Dodaj mąkę i proszek do pieczenia, wymieszaj.
          Dodawaj po łyżce białka do masy żółtkowej, ostrożnie mieszając, nie upuszczając piany z białek. Dodawaj wszystkie białka, aż nie będzie już smug żółtek. Nie mieszaj zbyt długo.
          Nasmaruj patelnię sprayem zapobiegającym przywieraniu. Nasmaruj foremki do ciasta o szerokości 7,5 cm. Umieść je na ciepłej patelni. Pozostaw do nagrzania na około 1 minutę.
          Dodaj około 1/2 szklanki ciasta do każdego z pierścieni.
          Nalej kilka łyżeczek wody na puste miejsca patelni, a następnie przykryj krążki pokrywką. Smaż przez 5 do 7 minut lub do momentu, aż wyrosną i na wierzchu pojawią się bąbelki. Powinny być prawie całkowicie ugotowane. Ułatwi to ich przewracanie i zmniejszy ryzyko popełnienia błędu.
          Zdejmij pokrywkę. Wsuń szpatułkę pod pierścień do naleśników. Umieść drugą szpatułkę na pierścieniu i przewróć naleśniki. Następnie wysuń szpatułkę spod pierścienia.
          Przykryj pokrywką i smaż przez około 2 do 3 minut. Jeśli naleśniki są dobrze usmażone, nadal będą lekko drgać, ale po dotknięciu wrócą do pierwotnego kształtu. Każda strona powinna być lekko zrumieniona.
          Ostrożnie zdejmij krążki. Możesz poluzować brzegi krążka nożem. Powtórz proces smażenia z pozostałymi naleśnikami, aż całe ciasto będzie usmażone.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.26, 21:36
          Niestety wieloletnie obserwacje entomologów potwierdzają fakt, że wielkość populacji świetlika świętojańskiego zmniejsza się – kurczy się zasięg gatunku i zmniejsza się jego liczebność. Dlaczego tak się dzieje? Biolodzy ścigają się z czasem, aby zrozumieć, co dzieje się z świetlikami świętojańskie i co zrobić by je uratować, zanim ich światła zgasną na zawsze.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 05.06.26, 21:43
          Lewis przyznała, że początkowo była zaskoczona, że zanieczyszczenie światłem znalazło się tak wysoko na liście zagrożeń. Ale jest sporo dowodów naukowych wskazujących, że jasno oświetlone nocne niebo zakłóca sygnały świetlne podczas zalotów owadów.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 07.06.26, 20:01
          Na lekcji religii pani się pyta dzieci:
          - Kto wie gdzie jest Pan Bóg?
          Zgłasza się Jasiu:
          - W mojej łazience.
          - Jasiu dlaczego tam sądzisz?
          - Bo jak rano wstaję to słyszę jak mama mówi: " Boże, znowu tam siedzisz!"
        • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.26, 23:37
          Na półkuli południowej Noc Świętojańska wiąże się z przesileniem zimowym , a często także z innymi lokalnymi tradycjami. Szczególnie ważną rolę odgrywa rozgrzewający i symbolicznie oczyszczający ogień nocy letniej.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.26, 23:53
          Dawniej w Wigilię św. Jana zwyczajowo brali cichą kąpiel (kąpiel świętojańską) w rzekach i jeziorach. Miało to zapewnić szczególną ochronę
    • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 19:26
      Fazy ​​księżyca nie mają " czas trwania „stałe, a wizualny wygląd każdej fazy może utrzymywać się przez kilka godzin. Zatem markery faz nie pokrywają się dokładnie z widocznym ułamkiem (0%, 50%, 100%), ale dają ogólne wskazanie.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 19:27
      Około dwóch dni po pierwszej kwadrze światło słoneczne oświetla księżycowy łańcuch górski Montes Jura w wyjątkowy sposób. Oświetlone są tylko szczyty. Powstały blady łuk nazywa się „ złoty uchwyt " Lub " złota garść "
    • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 19:30
      Podczas cyklu księżycowego Księżyc czasami tworzy bardzo cienki sierp. Oba końce tworzą ostre kąty zwane rogami. Strona wypukła – czyli zewnętrzna krawędź sierpa, która tworzy zaokrąglony kształt – zawsze zwrócona jest w stronę Słońca. Strona wklęsła (krawędź wewnętrzna), która ugryzienia Wewnątrz okręgu sierp księżyca zawsze jest zwrócony w stronę słońca. Rogi zawsze znajdują się po stronie najbardziej oddalonej od słońca. Artyści często przedstawiają księżyc do góry nogami, rysując sierp, umieszczając rogi zwrócone w stronę słońca.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 19:32
      Deklinacja na niebie
      Faza przybywania lub zanikania Księżyca różni się od jego deklinacji. Deklinacja wskazuje położenie Księżyca na niebie i odpowiada łukowi jego orbity względem równika niebieskiego. Dla obserwatora na Ziemi oznacza to dzienną orbitę, która przebiega wyżej lub niżej nad horyzontem. Gdy Księżyc oddala się od horyzontu, jego faza przybywa (lub wschodzi). Gdy zbliża się do horyzontu, jego deklinacja maleje. Faza przybywania/zanikania i deklinacja wstępująca/malejąca nie są ze sobą powiązane
    • madohora Re: Noc Świętojańska 17.05.26, 23:11
      Z Ziemi widoczna jest tylko połowa sfery Księżyca. Oświetlenie tej półkuli (lub „ twarz » w języku potocznym) zawsze identyczne zmiany w trakcie cyklu księżycowego .
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:02
      Niewidoczna strona Księżyca, widziana z Ziemi – czyli strona ciemna – nie jest całkowicie pozbawiona bezpośredniego światła słonecznego. Na przykład, gdy Księżyc znajduje się w kwadraturze do Ziemi i Słońca, strona Księżyca widoczna z Ziemi nie jest taka sama, jak strona widoczna ze Słońca. W tej konfiguracji oświetlona jest połowa strony Księżyca widocznej z Ziemi. Natomiast z perspektywy Słońca oświetlona jest cała strona. Ta cała strona składa się wówczas z mniej więcej połowy części widocznej z Ziemi i połowy strony niewidocznej.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:03
      Aby uniknąć jakichkolwiek niejasności, osoby posługujące się językiem angielskim chętnie używają terminu „ druga strona księżyca „ (przeciwna, najdalsza strona) a nie wyrażenia” ukryta strona " Lub " ciemna strona "
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:06
      Termin ten odnosi się do szarawej poświaty w centrum tarczy Księżyca w fazie zaniku nowiu (tuż przed lub tuż po nowiu), kiedy szary obszar zajmuje większość widocznej tarczy. Jest to spowodowane odbiciem światła Księżyca przez Ziemię. Aby opisać ten efekt „Earthlight”, anglojęzyczni używają wyrażenia „[…] Stary księżyc w ramionach nowiu ( stary księżyc w ramionach nowego).
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:07
      Pełnia Księżyca występuje w momencie cyklu księżycowego, gdy tarcza Księżyca jest w pełni oświetlona. Księżyc znajduje się wówczas w opozycji do Ziemi i Słońca. Pełnia Księżyca przypada w połowie cyklu księżycowego.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:15
      Mikroksiężyc odpowiada momentowi, w którym Księżyc — w fazie pełni lub nowiu — przechodzi przez punkt najbardziej oddalony od Ziemi na orbicie księżycowej (apogeum) .
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:15
      Saros odpowiada okresowi 6585,32 dni (około 18 lat, 11 dni i 8 godzin). Odpowiada on okresowi 223 miesięcy księżycowych. Odkryty przez Chaldejczyków, saros pozwala na przewidywanie zaćmień Słońca i Księżyca.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:18
      Termin " ciemny księżyc „ odnosi się do drugiego nowiu w tym samym miesiącu kalendarzowym. Jest to odpowiednik niebieskiego księżyca dla nowiu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 08.06.26, 23:17
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a6/Hei%C3%B0r%C3%BAn_by_Lorenz_Fr%C3%B8lich.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 18:43
        Z Nocą Kupały związany jest szereg czynności i obrzędów, takich jak zbieranie ziół i kwiatów i ozdabianie nimi ludzi, zwierząt i domów, wchodzenie do wody, kąpanie się, oblewanie wodą, posyłanie wianków na wodzie, rozpalanie ognisk, tańce, śpiewy, skoki przez ogień, polowanie na czarownice i odstraszanie ich. Wierzono także, że tego dnia słońce oddaje się igraszkom i dzieją się inne cuda natury. Świętowanie odbywa się w pobliżu wody, na wzgórzach. Uczestniczą w nim młodzi mężczyźni i kobiety
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 18:47
        Według wielu badaczy Noc Kupały to schrystianizowane prasłowiańskie lub wschodniosłowiańskie święto przesilenia letniego[6]. Według Nikołaja Galkowskiego „Noc Kupały łączyła w sobie dwa elementy: pogański i chrześcijański”. Według Hołobuckiego i Karadobrej jednym z argumentów przemawiających za starożytnością święta jest wytwarzanie ognia poprzez tarcie drewna. Natomiast według Andrzeja Kempińskiego „Widoczna ambiwalencja (mężczyzna-kobieta, ogień-drewno, jasność-ciemność) zdaje się świadczyć o prastarej genezie święta łagodzącego sprzeczności dualnego społeczeństwa”. Punkt widzenia na przedchrześcijańskie pochodzenie święta jest krytykowany przez historyka Władimira Pietruchina i etnografa Aleksandra Strachowa.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 18:49
        W tym dniu zwyczajowo modlono się do św. Jana Chrzciciela przy bólach głowy i za dzieci
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 18:52
        Obchody Nocy Kupały wspomina także Latopis Hustyński (XVII wiek):
        Ten Kupała... jest obchodzony w wigilię Narodzenia Jana Chrzciciela... w następujący sposób: Wieczorem zbierają się proste dzieci obojga płci i robią korony z trujących ziół lub korzeni, a ci, którzy są nimi odziani, rozpalają ogień, a inni kładą zieloną gałąź i biorąc się za ręce wokół ognia, śpiewając pieśni... Potem skaczą przez ogień...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 18:55
        W niektórych miejscach tradycji ukraińskiej i białoruskiej dopiero po Kupale przestano śpiewać wiośnianki. Słowianie wschodni i zachodni mieli zakaz jedzenia wiśni przed tym dniem. Wschodni Słowianie wierzyli, że kobiety nie powinny jeść jagód przed dniem św. Jana, w przeciwnym razie ich małe dzieci umrą.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 18:58
        Aleksander N. Wiesiełowski wskazywał na podobieństwa między słowiańskimi zwyczajami dnia św. Jana a greckimi zwyczajami święta Proroka Eliasza (Eliasza Gromowładnego).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:02
        Ciebie, Kupalnoczko, ugoszczę,
        Zielonym winem poczęstuję,
        Pszenicznym winem napoję,
        I białym serem nakarmię
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:05
        W miejscach, gdzie nie wolno było kąpać się w rzekach (z powodu rusałek), ludzie kąpali się w „świętych źródłach”. Na Rosyjskiej Północy w przeddzień Nocy Kupały, w dniu św. Agrypiny, podgrzewano łaźnie, w których myto i parzono ludzi, parząc też zebrane w tym dniu zioła. Woda czerpana ze źródeł w dniu św. Jana miała cudowne i magiczne moce.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:08
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dc/Ivan_Kupala_Day_in_Serebryany_bor_2017_50.jpg/500px-Ivan_Kupala_Day_in_Serebryany_bor_2017_50.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:30
        Wokół ogniska prowadzono korowód, tańczono, śpiewano pieśni kupalne, przeskakiwano przez ognisko: kto skoczy z większym powodzeniem i wyżej, będzie szczęśliwszy. Dziewczęta przeskakują nad ogniem, aby „oczyścić się i uchronić przed chorobami, zepsuciem, zaklęciami” oraz aby „rusałki nie atakowały i nie przychodziły w ciągu roku”. Dziewczynę, która nie przeskoczyła przez ogień, nazywano czarownicą (Słowianie Wschodni, Polska); oblewano ją wodą i biczowano pokrzywami, ponieważ nie została „oczyszczona” przez ogień chrzcielny. W guberni kijowskiej dziewczyna, która straciła dziewictwo przed zamążpójściem, nie mogła przeskoczyć przez ognisko podczas Nocy Kupały, ponieważ w ten sposób zbezcześciłaby je.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:34
        Niechaj ruty w ogniu trzeszczy,
        Czarownica w ogniu wrzeszczy
        Niech bylicy gałąź pęka,
        Czarownica próżno stęka.
        Myśmy przyszły tu z daleka,
        Nie zabiorą nam już mleka
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:39
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/4/47/Kupala_v_Pyrohovi_2015.jpg/500px-Kupala_v_Pyrohovi_2015.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:43
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/79/Ivan_Kupala_Day_in_Serebryany_bor_2017_67.jpg/500px-Ivan_Kupala_Day_in_Serebryany_bor_2017_67.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:46
        Paproć i tzw. kwiat Iwan-da-marja (np. pszeniec gajowy; dosł. Jan i Maria) były związane ze specjalnymi legendami kupalnymi. Nazwy tych roślin pojawiają się w pieśniach kupalnych. Dziewczęta szukały ziela( za najskuteczniejszy uważany był nasięźrzał, czyli języczek- gatunek paproci), które miało im zapewnić powodzenie i miłość ukochanego. Aby zerwać wypatrzoną za dnia roślinę, musiały przed północą pójść do lasu, rozebrać się do naga, rozpuścić włosy i wypowiedzieć zaklęcia:
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:48
        Jednym z głównych symboli Dnia Świętego Jana był kwiat Iwan-da-marja, który symbolizował magiczne połączenie ognia i wody. Pieśni kupalne łączą pochodzenie tego kwiatu z bliźniakami – bratem i siostrą – którzy wdali się w zakazany romans i z tego powodu zamienili się w kwiat. Historia kazirodztwa bliźniaków znajduje liczne podobieństwa w mitologiach indoeuropejskich.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:54
        W noc Kupały, a także w jedną z nocy w okresie zimowych świąt Bożego Narodzenia, wśród wschodnich Słowian młodzież często dopuszczała się rytualnych psot i wybryków: kradli drewno opałowe, wozy, bramy i wciągali je na dachy, podpierali drzwi domów, zakrywali okna itp. Wybryki w noc Kupały to południoworosyjska i poleska tradycja.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:59
        W niektórych częściach Bułgarii wierzy się, że o świcie w dniu św. Jana na niebie pojawiają się trzy słońca, z których tylko środkowe jest „nasze”, a pozostałe są jego braćmi – świecą o innych porach i nad innymi krainami
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 15:34
        Według pomorskiego kronikarza Tomasza Kantzowa jego ojcem był Racław rugijski (1105–1141). Rządził wraz z bratem Jaromarem I. W 1168 r. wraz z bratem złożył hołd królowi duńskiemu Waldemarowi I Wielkiemu i zobowiązał się przyjąć chrzest. Tesław jest po raz ostatni wzmiankowany w 1170 r. W 1181 r. Jaromar I jest wymieniany jako jedyny władca Rugii. Tesław miał syna Dubisława.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 21:12
        Postać Baby Jagi ma liczne odpowiedniki w wierzeniach ludów europejskich i ich bliskich sąsiadów, jak np. niemiecka Frau Holle, rumuńska Vîjbaba, węgierska wiedźma Bogorkań, mongolska Ałmas, włoska Befana lub Betunia, u Adygów Naszguszidza czy Naguczica (Нашгушидза, Нагучица), u Ketów Chosedem (Хосэдэм), kirgisko-kazachska Żałmauyz Kempir (Жалмауыз Кемпир) w wierzeniach Kirgizów jej odmianą jest demon – mite o wyglądzie staruchy ubranej w łachmany, żyjącej w górach, w lesie, z dala od ludzkich siedzib, która porywa dziewczynki do swego szałasu, wysysa z nich krew a na końcu zjada. Bliski tej postaci jest demon żałmauyz u Tatarów kazańskich, podobne istoty znaleźć można też u Ujgurów, Baszkirów, Uzbeków i Nogajców czy Albańczyków, gdzie jej odpowiednikiem była Syqenëza. Wskazuje się także na podobieństwo do greckiej Kirke.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 21:45
        W Europie najwięcej procesów o czary miało miejsce pomiędzy XV a XVII wiekiem. Ich liczba wzrosła zwłaszcza w okresie reformacji i kontrreformacji, a okres największych prześladowań to lata 1570–1630. Szczególny rozwój procesów o czary miał miejsce w nowożytności. W Szkocji rozpoczęły się one wraz z wprowadzeniem anglikanizmu. Wśród zarzutów stawianych oskarżonym najczęściej pojawiały się: oddawanie czci diabłu lub paktowanie z diabłem, latanie na miotłach, gromadzenie się na sabatach, spółkowanie z inkubami lub sukkubami, kanibalizm (w tym wobec dzieci), sprowadzanie chorób, opętań, śmierci, impotencji, niepłodności ludzi i zwierząt, profanacja mszy lub hostii konsekrowanej, spowodowanie gradobicia, zniszczenie plonów, kradzież. Historycy zauważają podobieństwa w procesach o czary i oskarżaniu o mord rytualny, np. zarzut czczenia diabła, porywania dzieci czy wytaczania krwi w celach magicznych. Zauważa się też występowanie obu tych zjawisk w obrębie chrześcijaństwa zachodniego, przy ich braku w kościele prawosławnym.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 21:50
        Do polowań na czarownice powołany został cały system prokuratorsko-śledczy oraz lekarski (uznano, iż lekarze potrafią odróżnić sprawy diabelskie od defektów somatycznych). Przyznanie się do winy było koronnym dowodem. Ówczesne prawo zezwalało – dla wymuszenia zeznań – stosować w toku śledztwa tortury (w niektórych krajach, np. w Szkocji; podczas gdy w Anglii i jej koloniach w tym samym czasie tortury były zakazane). Do oskarżenia wystarczało wskazanie („powołanie”, łac. nominatio) kolejnych podejrzanych przez osobę już skazaną. Za szczególnie ważne dowody uważano powołanie przez dzieci, które uważano za niewinnych, a więc nieskażonych świadków, nawet kiedy przyznały się same do czarostwa[3]. Stosowano też rozmaite próby mające wykazać winę lub niewinność oskarżonej. Do jednej z metod zaliczano próbę wody, która w praktyce dawała niewielkie szanse oskarżonej, która wrzucona do wody zazwyczaj nie szła na dno (co świadczyłoby o niewinności), ponieważ noszone wówczas obfite spódnice utrzymywały ją na powierzchni[potrzebny przypis]. Do „dowodzenia winy” stosowano także próby łez (jeśli nie potrafiła płakać, miała być czarownicą) lub ognia. Za stosowną zapłatę w Niderlandach można było przejść próbę wagi, aby uzyskać certyfikat niewinności (nikt nie został uznany po tej próbie za czarownika)[13]. Czasem też szukano na ciele lub pod skórą domniemanej czarownicy „diabelskiego znamienia”, wiązało się to z nakłuwaniem ciała (wynikało to z przekonania, iż miejsce to jest nieczułe na ból). Po „udowodnieniu” winy skazywano na spalenie na stosie (w Europie kontynentalnej) lub na szubienicę (na Wyspach Brytyjskich i wśród kolonistów w Ameryce Pn.). Wbrew powszechnemu przekonaniu procesy o czary nie zawsze kończyły się skazaniem na śmierć. Część kończyła się uniewinnieniem, stosowano też lżejsze kary np. chłostę, wydalenie z miejsca zamieszkania czy zmuszano do rekompensaty pieniężnej wobec domniemanej ofiary czarów. Historycy nie są zgodni ani co do liczby ofiar, ani proporcji osób skazanych do uniewinnionych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 21:57
        W wielu miastach dawnej Rzeczypospolitej procesy o czary ustały jeszcze przed 1776 rokiem. W Poznaniu i we Lwowie ostatnie takie sprawy miały miejsce w 1758, w Lublinie – w 1732, w Kamieńcu Podolskim – w 1749, a w Krakowie – w 1757. W latach późniejszych zdarzały się już głównie procesy dotyczące pomówień o stosowanie czarów, wszczynane zwykle przez osoby chcące się od takich zarzutów oczyścić. Niekiedy dochodziło jeszcze także do samosądów, czy, zwłaszcza na Kresach, pławienia domniemanych czarownic. Ostatnią znaną kobietą, którą poddano pławieniu była Krystyna Ceynowa z Chałup (prowincja Prusy), utopiona w morzu przez sąsiadów w 1836
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:00
        Za ostatnią spaloną na stosie czarownicę uznaje się często Annę Göldi. Jej egzekucja miała miejsce w 1782 w szwajcarskim kantonie Glarus. Jednak według niektórych badaczy, kobieta została skazana nie za czary, ale za trucicielstwo. Wątpliwości budzi też sama egzekucja – według niektórych Anny Göldi nie skazano na spalenie, lecz na ścięcie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:06
        W 1598 kalwiński duchowny niemiecki, Anton Praetorius, zakwestionował w książce Von Zauberey und Zauberern Gründlicher Bericht (Dokładne sprawozdanie o czarodziejstwie i czarownicach) zasadność wiary w czarownice i domagał się weryfikacji opinii Kalwina w tej kwestii.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:08
        W maju 1692 gubernator William Phips ustanowił sąd w Salem do zajęcia się sprawą.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:15
          Kwiat paproci jest wspominany w białoruskich baśniach, legendach i pieśniach. Legendy te opowiadali m.in. Mikołaj Gogol ( „Wieczór przeciw Iwanowi Kupale” ), Józef Kraszewski („Kwiat paproci”), Wincenty Dunin-Marcinkiewicz , Janka Kupała („W noc Kupały”, „Kopiec”), Jakub Kołas („Noc, kiedy zakwita paproć”), Mychajło Kamysz („W noc Kupały”), Franciszek Olechnowycz (dziecięca sztuka „Kwiat paproci”, 1916), Konstancja Bujło („Kwiat paproci”), Wołodymyr Korotkiewicz („Tej nocy”, sztuka „Kolebka czterech czarownic”).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:11
        Nasilenie polowań na czarownice wiązało się z kolejnymi epidemiami dżumy w tym regionie, jednak przyczyny oskarżeń były różne: obwiniano osoby „społecznie niepożądane”, takie jak kobiety niezamężne i samotne, osoby biedne i bezdomne, chore psychicznie, niewypłacalnych dłużników lub kobiety-dzieciobójczynie. W tych przypadkach oskarżenie o czarnoksięstwo było raczej wygodnym pretekstem do „eliminacji” tych osób. Również często oskarżenie o czary było metodą usunięcia przeciwników politycznych wśród miejscowej szlachty. Często oskarżenie jednej osoby wiązało się z oskarżeniem także współmałżonka i czasem także dzieci. Rozpoczęcie procesów o czary wiąże się z wprowadzeniem inkwizycji do Witten.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:44
        Według wierzeń wiedźmarz, podobnie jak reszta czarowników, rodzi się lub jest szkolony. Wrodzony wiedźmarz nie ma brody, wąsów, a odbicie w jego źrenicach jest do góry nogami. Wyszkolony wiedźmarz nie różni się niczym od normalnej osoby
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:50
        Strzygami zostawali ludzie, którzy urodzili się z dwiema duszami (dwoma sercami), czego oznaką mogły być zrośnięte brwi czy podwójny szereg zębów, z czego ten drugi był słabo zauważalny. O bycie strzygą posądzano również lunatyków i osoby bez włosów pod pachami. Uważano także, iż strzygą jest noworodek, który urodził się z wykształconymi zębami, za strzygi mogli też być uznani starcy mówiący do siebie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:55
        Wątek „upiorzycy” – młodo zmarłej hrabianki, budzącej się nocą w swym sarkofagu i grasującej po kościele znany jest także z opowieści ludowych górali babiogórskich. Sposobem na pokonanie zmarłej miało być zakreślenie kręgu za pomocą święconej kredy dookoła sarkofagu, położenie się w grobie i pozostanie w nim do trzeciego piania koguta – dopóki nie nadszedł świt, zastając zmarłą poza jej trumną
        • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:42
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/52/%D0%A1%D0%BE%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%BE%D0%B2_%D0%9D%D0%BE%D1%87%D1%8C-%D0%BD%D0%B0-%D0%98%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%B0-%D0%9A%D1%83%D0%BF%D0%B0%D0%BB%D1%83_1856.jpg/500px-%D0%A1%D0%BE%D0%BA%D0%BE%D0%BB%D0%BE%D0%B2_%D0%9D%D0%BE%D1%87%D1%8C-%D0%BD%D0%B0-%D0%98%D0%B2%D0%B0%D0%BD%D0%B0-%D0%9A%D1%83%D0%BF%D0%B0%D0%BB%D1%83_1856.jpg
        • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 21:41
          S. p. Joachim Gliński rodem byl z Budslawia pow.
          Wilejskiego, z zawodu organista, najdłużej bo lat 15,
          w Wilnie w kościele podominikańskim grywał i przy po­
          mocy swych licznych uczniów wpływał na rozwój muzy­
          ki ściśle liturgicznej—w duchu arcydzieł polifonicznych
          Palestryny, Szadka, Gomółki, zasad chorału gregoriań­
          skiego. Obok tego szerzył gorliwie śpiew religijny nasze­
          go ludu. na narodowo-swojskich motywach oparte me-
          lodje i w tern znajdywał równoważnik do potrzeb swego
          ducia i ogólnie kulturalnych społeczeństwa.
          Po pierwszych „Wiankach“ jął Gliński szerzyć nie­
          legalnie pieśń polską, tworząc— przy pomocy ludzi do­
          brej woli chóralny zespół amatorów.
          Tak się organizowali „Lutniacy" pod Glińskim, ale
          nieuleczalna choroba sercowa już w roku 1898 obaliła go.
          Po nim byli może zdolniejsi, ale nikt mu nie do­
          równał miłością pieśni i młodzieży.
          Żył ś. p. Gliński lat 45 zaledwie; obarczony rodziną,
          cierpiał często wielki niedostatek. W wieńcu, który mu
          splatało życie, cierń wciąż rozszarpywał wawrzyny i róże.
          Za to na wieńcach, co krzyż namogilny naszego muzyka
          idealisty ozdobiły, czytaliśmy wzruszające słowa: „Od
          wdzięcznych uczniów bezinteresownemu artyście" i ,.Od
          wielbicieli rodzimego talentu“. W pobliżu Syrokomli,
          Sokołowskiego, Szachny i Antoniego Józefa Glińskiego,
          znańego bajkopisarza, spoczął na Rosie.
          JHucjan c Uzif;hio
        • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 21:45
          — Matuniu, to juz postanowione—rezolut
          nie zaprotestowała panienka.
          Siwy doktór ze śmiechem ucałował rękę
          żony i zwrócił śię do towarzysza:
          — Ze mną, czy tu zostaje kolega?
          — Tu, jeśli panna Hela weźmie mię pod
          swą protekcję i pozwoli „machnąć" z sobą wal­
          czyka i mazura, a potem „chlasnąć" kilkanaś ­
          cie razy przez ogień.
          — Złoty, kochany mój panie!—wybuchnę-
          ło dziewczę ze szczerą radością. I już jej nie
          było.
          — Miech pan daruje mojej córeczce te
          wybuchowe projekty, wywołane dzisiejszą zabawą.
          — Zachowam je, jako wyjątkowy dar no­
          cy Świętojańskiej.
          — Czy pan widział kiedy nasze „Wianki"
          na Wilji?— zapytała pani Irena z uśmiechem.
          — Niestety, pani. Brałem w nich udział
          przed laty i dostałem postrzał, który... no, który
          mię dość grubo kosztował.
          Panią Irenę jakby targnęło w tej chwili,
          a po twarzy przemkną* żywy rumieniec, czego
          zresztą pan doktór nie zauważył.
          — Mie chcę być niedyskretną, lecz wiele
          bym dała...
          — Ciekawość pani zaspokoję bezintere­
          sownie..
          Oto przed laty szukaliśmy świetlików w
          ślicznym pochodzie na Dolinę „Sobótek“ wespół
          z przygodnie poznaną osobą, której zawdzięczam
          przepiękny czar paru godzin w noc Świętojań­
          ską i bolesne następstwa na czas dłuższy, sko­
          ro się później dowiedziałem, że była już narze­
          czoną i rychło wyszła za mąż za jakiegoś już
          wziętego lekarza, gdy ja byłem tylko studen­
          tem drugiego kursu.
          Pan doktór teraz jakby drżał tiochę, a mo­
          że tylko się jąkał. Pani Irena powstała i oparła
          się na jego ramieniu.
          — Odprowadź mię pan do bramy ogrodu,
          poczem o ile pan tu jeszcze naprawdę myśli
          pozostać z zaufaniem powierzam panu moją
          Helę i oczekuję obojga w domu z herbatą.
          W pół godziny później, gdyż już się ściem­
          niło doktór Zygmunt przepychał się przez tłumy,
          troskliwie czuwając nad śliczną panną Helą,
          która niosła w ręku swą batorówkę.
          — Panie, pójdziemy poszukać świetlików,
          Mamusia tak lubi opowiadać o tern, jak nieg­
          dyś znalazła, idąc z kimś bardzo miłym i we­
          sołym, kilka takich świetlików, które stały się
          dla niej dobrą wróżbą...
          — Czy równie dobrą i dla tego „bardzo
          miłego i wesołego “? —wtrącił doktór głosem po­
          nurym.
          — No, nie wiem, bo mamusia nigdy już
          tego pana nie spotkała, ale go zawsze z przyjem­
          nością wspomina.
          — fl on jak wspomina pani mamusią?
          — Czy pan się na mnie za co gniewa?
          to już nie pójdziemy szukać świetlików, a mo­
          że za to pomyślimy o walczyku, mazurze i ska­
          kaniu przez ogień. No, dobrze! niech się pan
          rozchmurzy, dziś nie można być w złym humo­
          rze lub smutnym...
          Prosiła tak serdecznie i tkliwie, dotykając
          ramienia jego swą rączką.
          Pan doktór się wstrząsnął, jakby w inną
          skórę włażąc. Przystanął pcd drzewem, w mro­
          ku zupełnym i ujął tę rączkę swawolną.
          — Na wszystko zgoda! pójdziemy szukać
          świetlików, lecz jeśli je znajdziemy, co wza-
          mian od pani otrzymam?
          — Wszystko, co pan tylko zechce...— przy­
          rzekła bez wahania.
          I poszli. I znalazł doktór Zygmunt w po­
          wrotnej fali po latach dwudziestu ów zagubio ­
          ny czar nocy Świętojańskiej i zaczął znowu ma­
          rzyć o... szczęściu...
          fl wszak samo nawet marzenie o szczęś­
          ciu bywa już przedsmakiem szczęścia.
          Napoleon Rouba.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 21:49
          Czarodziejskie cud dziewoi
          Z nurtem Wilji płyną pieśni;
          Faunowie mdleją leśni,
          Nimfa w bluszczów zwój się stroi.
          W noc Sobótek śnią syreny
          Swe misterja Böcklmowe ..
          W gajach scichly już echowe
          Czarów twoich kantyleny
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 22:58
        Strzygi (jako demony żeńskie) można znaleźć również w literaturze fantastycznej XX wieku: sadze o wiedźminie Andrzeja Sapkowskiego i sadze o kotołaku Ksinie Konrada T. Lewandowskiego. Pojawiają się także w powieści Kiedy Bóg zasypia Rafała Dębskiego oraz w „Akademii Wampirów” Richelle Mead. Opowiadanie Strzyga oparte na autentycznych wydarzeniach, jakie zaszły u schyłku XVII wieku w Sandomierzu, napisał także Andrzej Sarwa. Strzyga występuje również w powieści Stefana Dardy Dom na Wyrębach, gdzie autor przedstawia strzygę jako postać bardziej spirytualną aniżeli materialną. Do utworów literackich, w których można znaleźć opisy strzygi (oraz innych demonów) i walki z nią, należy też trylogia Pauliny Hendel Zapomniana księga. Stworzenia te występują także jako jedne z potworów w powieści Zły brzeg Piotra Patykiewicza.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:05
        w marmurowym stole, dał się przekonać i nagrodził go od siebie, po
        zwoliwszy mu również zabrać darowane od straszącego pana fanty.
        Od tego pana, u którego straszyło w pałacu, poszedł Wojtek
        do księdza, któremu Strzyga ciągle psuła świece w kościele. Ksiądz
        obiecał Wojtkowi sowitą nagrodę, byle tylko wypędził w jaki sposób
        Strzygę. Zgodził się na to Wojtek i znów nabrawszy wódki i piwa,
        poszedł do kościoła. O jedenastej godzinie otwiera się posadzka w ko
        ściele i coś się pod nią porusza. Patrzy Wojtek, a to Strzyga pod
        niosła ją średnim palcem i wyszła na kościół. Jak tylko wyszła,
        zdjęła pończochy, i zaczęła latać po kościele gryząc i łamiąc świece
        na ołtarzach. Wojtek żerdzią, jaką miał przy sobie, zabrał jej jedną
        z zostawionych pończoch, i ukryty oczekiwał co dalej będzie. Kiedy
        już zbliżała się północ, Strzyga cłice wracać pod kościół, a tutaj
        brakuje pończochy. Nie mogąc się długo ociągać, pakuje obydwie
        nogi w jedne pończochę. Widząc to Wojtek, roześmiał się głośno.
        Zaledwie Strzyga usłyszała śmiech, domyśliła się zaraz, że ktoś jest
        w kościele i on pewno zabrał jej pończochę. Rozgniewana, zaczęła
        szukać i znalazłszy Wojtka, zaczęła go dusić. Już dławiony Wojtek
        nie mógł jej dać rady, kiedy rozgniewany swem niepowodzeniem za
        klął i przypomniał sobie wisielaków i kumotrów, których godził na
        cmentarzu. Zaledwie mu to przez myśl przeszło, kiedy wszyscy czterej
        stanęli przy nim. Wspólnemi siłami pokonali Strzygę, lecz akurat
        zapiał kogut i ta ostatnia rozlała się w smołę.
        Rano zagląda ksiądz do kościoła, myśląc że Wojtka nie zasta
        nie żywym. Ogromnie się więc zadziwił, widząc że jest wesół i zdrów.
        Kiedy mu Wojtek opowiedział o wszystkiem, zapłacił mu przyobiecaną
        nagrodę, i odtąd już Strzyga nie łamała świec w kościele.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:09
        Wierzono także, iż potencjalnymi upiorami są ludzie „inni” w obrębie danej społeczności: posępni, rudzi, leworęczni, kulawi, posiadający jedną zrośniętą brew lub wyposażeni w podwójny komplet zębów oraz osoby z sinym znakiem na plecach i obcy religijnie (np. luteranie dla katolików itp.). Podejrzane u żyjących były także następujące objawy: lunatykowanie, duża głowa, brak owłosienia pod pachami lub w kroczu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.06.26, 23:11
        Wykryć upiora można było na przykład poprzez wskazanie jego grobu na cmentarzu przez konia ujeżdżanego przez niewinne dziecko. Upiora można było ujrzeć wieczorem w lustrze, dlatego np. w okolicach Sieradza nie przeglądano się po zmierzchu
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:09
        Upiory napadały na zwierzęta hodowlane, powodowały ich śmierć lub choroby przez picie ich krwi. W niektórych przekazach upiory piły również mleko zwierząt
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:35
        Upiory nie stroniły od bijatyk – napadały na ludzi, atakowały ich. Kolejną cechą charakterystyczną dla upiora była jego siła, co powodowało, że walki z upiorami nie należały do najłatwiejszych
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:48
        W okolicach Warszawy, na napotkane ciało zabitego przy drodze rzucano gałęzie, traktując zmarłego jako potencjalnego upiora. Na wiosnę podpalano stos, wierząc że w ten sposób oczyszcza się z grzechów duszę nieboszczyka.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:52
        Na Wołyniu po wyjęciu upieczonego chleba, gospodyni zakrywała piec, by nie umrzeć z otwartymi ustami i nie stać się pożerającym wszystkich upiorem
        • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:46
          W dalszej czesci strumienia, czy jeziora, gdzie jak bylo wiadomo woda wynosila plynace liscie, zebrani juz byli chlopcy, niektorzy w tajnym porozumieniu z dziewczyna, inni liczacy na los szczescia, i kazdy, ktoremu udalo sie wylowic wianek, wracal do gromady aby zidentyfikowac jego wlascicielke. Teraz tak dobrani mlodzi mogli kojarzyc sie w pary bez niczyjej aprobaty i bez obrazy obyczaju.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:48
          (W tej wersji tradycyjnej przyspiewki "leszczyna" jest zdrobniala postacia rzeczownika "leszcza," ktory znaczyl to, co dzisiaj "bruzda," tj zaglebienie w ziemi rozdzielajace zagony, czy lany - typowe miejsce lekkomyslnego, czy tez - w obyczajach kultury matriarchalnej - rytualnego "gubienia wianka." A pies - i to w obu rodzajach, wiec zarowno psek, jak psuka - ktory skadinad stanowi wzor przyjazni i wiernosci, jest rownoczesnie symbolem rozwiazlosci seksualnej. Stad tak wyraznie ambiwalentny stosunek do psa.)
        • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:49
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/e/e9/Stamp_of_Ukraine_s146.jpg
        • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:50
          Nazwy roslin stanowia, az po XVIII-XIX wiek, prawdziwy chaos, nie tylko w naszym jezyku. Ta sama roslina w roznych okregach - nawet sasiednich osiedlach - moze nosic inne nazwy. Ta sama nazwa moze na roznych terenach, albo w roznych okresach, oznaczac odmienne rosliny.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:51
          Zatem szukanie i znajdowanie "kwiatu paproci" - niekoniecznie w kazdym przypadku takiej samej rosliny - choc utrudnione podmoklym gruntem lesnym i noca - wcale nie bylo niemozliwe. Kazda z par sobotkowych miala wcale niezla szanse znalezienia takiego czy innego "kwiatu paproci" a z nim i widokow pomyslnego losu.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:38
          Do dziś w ludowej tradycji Polesia zachował się zwyczaj (lub żywa pamięć o nim) rozpalania ognisk w wigilię Iwana Kupały (Kupalnego Iwana, Iwana Pietrowskiego, Iwana Wedmarskiego, Jana itd.), czyli w nocy z 23 na 24 czerwca według kalendarza starostyckiego lub z 6 na 7 lipca według kalendarza nowostykowego. Takie ogniska, niezależnie od rodzaju i obrzędów związanych z nocą Kupały, znane są w większości regionów Polesia pod nazwami: Kupała, Kupalało, Kupała itd.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:40
          Co więcej, nie ma powodu, by przeceniać inną zewnętrzną cechę formalną – terminologię – pomimo znaczenia identyfikującej roli poszczególnych terminów kluczowych. Termin „kupała” i jego modyfikacje fonetyczne, choć stanowią istotny element struktury formalnej większości lokalnych rytuałów kąpielowych na Polesiu i często definiują ogólne pole semantyczne rytuału, a nawet konkretne czynności motywowane etymologią ludową (kąpiel, polewanie wodą), w żadnym wypadku nie wyróżnia się jasnym i niezmiennym znaczeniem. Termin ten może zatem oznaczać samo święto lub datę kalendarzową (por. W dniu Kupały, czarownice vroblyayut), rytualne ognisko Kupały (kupaylu paliti), rytualne ognisko w ogólności (Kupala rozpalana jest w Nowy Rok, na Szczedrukha, a także stawiana w Wielkanoc podczas całonocnego czuwania), udekorowane drzewo Kupały (velichesnu gillyaku = „gałąź” zdejmowano i nazywano kupala), pieśni Kupały (Kupala była śpiewana od Wielkanocy do Iwana), a w niektórych dialektach termin ten ma kilka wskazanych znaczeń naraz lub pewne znaczenie synkretyczne obejmujące jego różne zastosowania. W tym miejscu należy wspomnieć także o takich wyrażeniach związanych z rytuałem, jak kobiety Kupały, Iwan Kąpiący (bohaterowie obrzędów Kupały), Kupalnica (drzewo rytualne zdobione w dniu Kupały), kąpiele słoneczne, wierzenia o czarownicach kąpiących się w tę noc itp. Z drugiej strony, te same pojęcia i rzeczywistości można określać innymi terminami, np. święto - Iwan, Jan, Iwan Pietrowski itp.; ognisko Kupały - ogień, palenisko; przystrojone drzewko - wilce, złocenie itp. Tak więc nawet takie formalne określenia, jak czas wykonania i terminologia rytuału, nie są absolutne i mogą się zmieniać w pewnych granicach, choć przypadki odstępstw od standardowego znaczenia tych cech (święto Jana Chrzciciela, Kupały) tworzą wyraźne peryferie poleskich obrzędów Kupały w stosunku do podstawowego inwentarza wariantów strukturalnych, które łączy wspólna data i nazwa
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:42
          W obrębie każdego konkretnego rytuału, a nawet w obrębie każdego konkretnego rytuału, względne znaczenie tych elementów struktury formalnej jest różne. W niektórych dominują same czynności (pod względem ich ciężaru merytorycznego i funkcjonalnego) (por. na przykład w rytuałach okazjonalnych, wędrówka po polach lub wsiach podczas suszy, wokół domów podczas pożarów; tarzanie się po ziemi w rytuałach wiosennych; chodzenie od domu do domu podczas kolędowania itd.). W innych charakter lub indywidualne atrybuty aktorów są ściśle uregulowane i mają istotne znaczenie (na przykład tkanie zwykłego ręcznika przez wdowy, skubanie gradów przez pierwsze dziecko w rodzinie, aby zapobiec szkodom w uprawach), a to właśnie charakterystyka aktora determinuje dominantę semantyczną rytuału. Po trzecie, ładunek semantyczny można przenieść na przedmioty, za pomocą których wykonuje się czynności rytualne (por. np. wyrzucanie łopaty do chleba i pogrzebacza z domu w stronę chmury burzowej lub gradowej, palenie starych butów lub mioteł w ognisku Kupały itp.).
          • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:47
            W poleskim obrzędzie rozpalania ognia Kupały atrybuty wykonawców obrzędu są chyba najmniej zmienne: zdecydowana większość opisów znanych z literatury i materiałów zebranych w trakcie badań terenowych podaje, że uczestnikami i aktorami obrzędu są młodzi ludzie, dziewczęta i chłopcy, niekiedy z podziałem funkcji, co wiąże się z większą złożonością rytuału; w niektórych przypadkach włączane są także młode kobiety (w pierwszym roku po ślubie); w rzadkich opisach odnotowano szczególną osobę prowadzącą obrzęd (najstarsza dziewczyna, Wania Kąpiący się).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:52
          Wzięli kilka tyczek, owinęli je liśćmi wiązu (korą brzozową), rozpalili ogniem od krzemienia i chłopcy nosili te pochodnie po wsi. Pochodnie te nazywano pochodniami Kupały. (Dawydki, powiat narodicki, obwód żytomierski. Zapiski M. W. Bowtika. 1976).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:53
          Wreszcie istnieją warianty, w których w ogóle nie wykonuje się rytuałów z ogniem, lecz zamiast tego wykonuje się podobne rytuały z wodą
          • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 19:57
            Słup umieszczony w centrum ogniska okazuje się niezwykle ważnym elementem formalnej struktury omawianego rytuału. W niektórych przypadkach informatorzy tłumaczą jego konieczność wyłącznie praktycznymi względami usypania wysokiego stosu do spalenia, nie przypisując mu żadnej funkcji rytualnej. Jednak już w Opisie 1 jego funkcja jest jasno wyrażona: przymocowuje się do niego czaszkę konia, symbolizującą czarownicę. W innych systemach na słupie zawieszano stary kosz (sakiew), który również wrzucano do ognia.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:02
          Oczywiście, nie wszystkie lokalne tradycje poleskie zachowały te rytuały w tak rozbudowanej formie, a tym bardziej z tak jasnym uzasadnieniem. Celowo przedstawiamy tutaj fragmenty najbardziej szczegółowych opisów, które mogą posłużyć do rozszyfrowania pozornie przypadkowych szczegółów lokalnych odmian rytuałów, które przetrwały jedynie w odosobnionych fragmentach.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:04
          Z drugiej strony, wyraźny związek zarówno z tyczką, jak i ogniskiem jest widoczny w typie obrzędów Kupały na Polesiu, w których zamiast ogniska lub równolegle z nim używa się rosnącego lub ściętego drzewa, gałęzi lub ozdobnego drzewka. Ta wersja obrzędu Kupały jest charakterystyczna dla Polesia Wołyńskiego, por. (Kamiński 1927).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:05
          Dąb owinięto słomą i korą brzozową, a na jego szczycie umocowano drewniane wiadro z maścią do wozów (maznicy), aby było widoczne z daleka po zapaleniu. Przygotowano do spalenia słomę, korę brzozową, zużyte postoły i maźnicę. Chłopcy zrobili wszystko. Wrzucili do ognia podarte postoły i wiklinowe kotiki. Chłopcy wyjęli z ognia głownie i pobiegli za dziewczętami, strasząc je złymi duchami (wieś Ludwinowka, powiat owrucki, obwód żytomierski. Zapis M.K. Timoshuka. 1976).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:07
          Udekorowali choinkę kwiatami, papierem i ziołami, zapalili na niej dziewięć świec z liści kory brzozowej, przymocowali choinkę do wysokiego słupa i nieśli ją przez wieś. Chłopcy towarzyszący procesji nieśli duży worek słomy, również na długim słupie, który zapalali świecami na choince, gdy była już na pastwisku. Wrzucali do ognia gałązki, zioła i kwiaty, którymi dziewczęta się ozdabiały. Przeskakiwali przez ogień. Popiół rozsypywali na polu, które chłopcy następnie zaorali bronami, a dziewczęta zagrabiły je fartuchami, siejąc proso (wieś Żołudiewka, rejon owrucki, obwód żytomierski. Zapiski M.W. Bowtika. 1976).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:10
          Dziewczęta łamią drzewo, najczęściej wierzbę, i ozdabiają je świeżymi kwiatami, nawet kwiatami ziemniaka. Stawiają to drzewo, które nazywa się kupajło, śpiewają piosenki o Piotrze Wielkim i bawią się. Potem idą nad rzekę i puszczają je na wodę. Próbują złapać gałązkę, co oznacza „złapać chłopca”. Te gałązki zanoszą też do warzywnika, żeby zbierać ogórki. Plotą wianki i puszczają je na wodę. (Jaropowicze, rejon andruszewski, obwód żytomierski. Zapis N. A. Romancowej, 1976).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:11
          W Kupałę zbierano chrust i na środku stosu stawiano wysoki drąg. Przywiązywano do niego słodycze, mikstury i pokrzywy. Z pokrzyw robiono kukłę czarownicy i przywiązywano ją do kija. Robiły to dziewczęta. Biegały za chłopcami z tą kukłą, krzycząc:
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:14
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/2/26/Czarownica1b.jpg/500px-Czarownica1b.jpg
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:15
          Motyw zniszczenia czarownicy może się realizować nie tylko bezpośrednio, ale i pośrednio – w działaniach magicznych motywowanych strachem przed nią i potrzebą podjęcia środków zapobiegawczych: gotowano wodę na ogniu, niekiedy z sitkiem (kawałkiem płótna, przez który odcedza się mleko) i protores (igłami z wybitymi oczkami); gotowano „mrówczą kaszkę”, żeby „czarownicę rozbolał brzuch”; łamano podpalone głownie, symbolizując bicie czarownicy; drogi i wejścia na dziedzińce posypywano popiołem z ogniska, aby czarownica nie przeszła itd. Pojawienie się w rytuale form czysto zabawowych należy uznać za logiczny rozwój tego motywu: młodzieńcy gonią za dziewczętami z podpalonymi głowniami, strasząc je złymi duchami (tekst 11). Wreszcie motyw ten najlepiej utrwalają pieśni oraz inne teksty i formuły słowne towarzyszące rytuałowi, na przykład:
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:17
          https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/f/f8/John_William_Waterhouse_-_Magic_Circle.JPG/500px-John_William_Waterhouse_-_Magic_Circle.JPG
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:18
          Jeśli w związku z powyższym uznamy element czynnościowy (por. rozumienie funkcji w baśni przez W. Ja. Proppa) za niezmienny rdzeń omawianego rytuału – czyli akt palenia lub, ogólnie rzecz biorąc, dosłownego zniszczenia – to całą grupę lokalnych rytuałów z udziałem pochodni, drzew, gałęzi itd. można interpretować jako warianty opisanych rytuałów z ogniskami. Następnie, następujące elementy można nazwać transformacjami wzajemnymi: słup pośrodku ogniska z nabitym na niego symbolem czarownicy, oaeae (rodzaj pionowego odwrócenia takiego ogniska z tyczką), aa?aai (ścięte lub rosnące) z ogniem na szczycie, i wreszcie oe?aoaiiia aa?aai, spalone, utopione lub rozdarte na strzępy. Jak już wspomniano, słup oderwany od ognia, z czymś do niego przymocowanym i podpalonym, przekształca się w pochodnię, co funkcjonalnie upodabnia rytuały z udziałem ognia i słupa do rytuałów z udziałem pochodni. Udekorowane drzewko można w tym przypadku funkcjonalnie porównać do antropomorficznej postaci czarownicy. Łączy je, po pierwsze, czynność, której się poddaje – spalenie na stosie, topienie w wodzie, rozrywanie na kawałki, rozrywanie na kawałki kijami, kamieniami itd. Po drugie, taki szczegół jak sam słup: zarówno wizerunek, jak i drzewo są nabite na pal. Wreszcie istnieje samo oe?aoaiea, któremu poddawane są zarówno wizerunek, jak i drzewo, oraz pewne terminy używane do określenia takiego drzewa – viltse, giltse – korelujące je z odpowiadającą mu rzeczywistością ceremonii ślubnej, symbolizującej przemianę panny młodej w młodą kobietę (por. przedstawienie czarownicy jako panny młodej – tekst 6). Rosnące drzewo stanowi ogniwo pośrednie między masztem strażackim a drzewem ozdobnym w rozważanym łańcuchu przekształceń.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:20
          kolei zachodniosłowiański rytuał chodzenia z orzechem, majem itp. jest paralelny do wschodniosłowiańskich obrzędów Kupały z udekorowanym drzewkiem lub gałązką. I tak w Czechach dziewczęta chodzą z latem, czyli z małą choinką w ręku, na której wieszają ozdoby: kolorowe szmatki, jajka, obrazki, i chodząc od domu do domu, mówią: „Lato, lato na wieś, śmierć – odlatuj ze wsi” (Zibrt 1950, 218), por. teksty poleskie 12-17. Forma drzewa i związany z nią rytuał są dość stabilne na całym obszarze zachodniosłowiańskim. Chodzą z drzewkiem po wsi i „koladawitują” (kolędują), czyli odwiedzają domy, śpiewają pieśni i otrzymują za to nagrodę. Pod koniec święta drzewko jest zazwyczaj wyrzucane, choć wcześniej istniał zwyczaj jego palenia (Staszczak 1964, 11). W niektórych rejonach Śląska stóg siana przechowywano do wyschnięcia, a następnie palono. Na Dolnym Śląsku, po obejściu wsi, stóg siana nabijano na drzwi stodół, kurników i innych podobnych budowli, aby chronić bydło przed czarownicami i nieszczęściami (Staszczak 1964, 11-12).
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:21
          Należy wspomnieć o jeszcze jednym niezwykle ważnym aspekcie badania formalnej struktury rytuału, który wymaga szczególnego zbadania – o aspekcie geograficznym, charakterze relacji terytorialnej różnych wariantów strukturalnych . 5 To, że warianty te, tworząc ciągły strukturalny łańcuch przejść, są uporządkowane i rozmieszczone terytorialnie w określony sposób, można zauważyć nawet na podstawie materiałów cytowanych powyżej, gdzie typy najbliższe w sensie formalnym okazały się terytorialnie sąsiadujące (patrz np. teksty 16 i 17). Jednakże pełna zgodność między rozmieszczeniem geograficznym a strukturalną sekwencją wariantów oczywiście nie może istnieć. Obraz przestrzenny okazuje się bardziej złożony i jest zorganizowany nie zgodnie z zasadą ciągłości liniowej, lecz zgodnie z zasadą napromieniowania typów formalnych z określonych centrów, wyróżniających się koncentracją lub intensywnością pewnej cechy lub grupy cech. Co więcej, takich centrów koncentracji jednej cechy może być kilka w obrębie obszaru jej rozmieszczenia, co stwarza możliwość pełnego lub częściowego powtórzenia w rozmieszczeniu przestrzennym różnych typów formalnych. Jeśli w czysto strukturalnej reprezentacji pomiędzy dwoma typami, znacznie od siebie oddzielonymi, można umieścić pewne konkretne warianty, wypełniając tę ​​lukę i tworząc ciągłość przejść od jednego wariantu do drugiego, to rzeczywiste rozmieszczenie tych wariantów na mapie często pozostawia takie luki niewypełnione, zwłaszcza w strefach peryferyjnych poddanych wzajemnemu oddziaływaniu kilku różnych ośrodków napromieniowania.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 20:27
          lonawem, fosforycznem światłem. W obec też tego świa
          tła, ciepła i zupełnej ciszy doznasz mimo woli, jakiegoś
          niezwykłego wrażenia zwłaszcza, jeżeli zechcesz się za
          puścić do głębi lasu do owych roślinnych mateczników,
          do miejsc cienistych i wilgotnych, gdzie olbrzymy borów
          skupiają się wiankiem koło ziela paproci. Tu przez gąszcz
          tych niebotycznych drzew, przez splot ich sturamiennych
          konarów, przez miliony ich nieruchomych liści z trudno
          ścią tylko przedziera się tu i owdzie promień księżyca.
          KBBHB
          Ale i ten blednie w obec eterycznego blasku świętojań
          skich robaczków, w obec którego całe otoczenie niezwy
          kłe, nieokreślone, fantastyczne przyjmuje kształty.
          Nic też dziwnego, że wyobraźnia ludu wybrała tę
          noc tak piękną i niezwykłą na chwilę, w której powstaje
          kwiat paproci. Między ii a 12 ma się on wyłonić, jest we
          dług ludowego podania maleńki ale błyszczący świetnie
          jak gwiazda z nieba spadła. Zdobycie go napotyka nie
          małe trudności ze strony złych duchów. Trzeba się opa
          sać bylicą, żeby Boruta siedzący w starej wierzbie nie-
          psocił; trzeba mieć świętojańskie ziele w ręku, żeby inny
          bies siedzący w korzeniu bzu lub złowrogim przestępie
          nie wyprowadził na mokradła i bagna. Ale kto zwal
          czył te wszystkie przeszkody i, choć mu włos dębem sta
          wa, głos w piersi zamiera i ząb o ząb ze strachu szczęka,
          dotarł i posiadł ow kwiat czarodziejski to i przyszłość
          i świadomość wszystkich zakopanych skarbów od razu
          staną mu otworem.
          Taki jest myt o nocy świętojańskiej i kwiecie pa
          proci. W różnych okolicach kraju lud nasz różnie go
          opowiada. Według jednych chłopek, który kwiat ten
          posiadł, włożył go za pazuchę i w drodze do domu utra
          cił; według innych kwiat wypadkiem wpadł mu do cho
          daka, a gdy szczęśliwy nabywca wróciwszy do domu, dla
          zabrania narzędzi potrzebnych do odkopania skarbów,
          but ściągnął kwiat mu też wypadł. W obu jednak ra
          zach z utratą kwiatu ginie świadomość miejsca gdzie
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 23:18
          ku. Pęcherzyk ten jest otoczony ze wszech stron de
          likatną drewnianą błonką i zawiera w środku wodę
          i białko; taką rzecz nazywamy komórką. Z takich ko
          mórek składają się wszystkie rośliny, tak jak budynek
          z pojedynczych cegieł lub kamieni. Ta komórka, z któ
          rej ma powstać nowa wiśnia, jest jednak pod pewnym
          względem szczególną, to jest, źe się odrazu rozwijać
          dalej nie może. Tak jak nasienie musi być umieszczo
          ne w zierni i czerpać w niej pożywienie, żeby rosnąć
          i wytwarzać nowe listki i gałązki, tak i ten pęcherzyk
          wymaga do swego rozwoju pokarmu. A pokarmu te
          go może zaczerpnąć tylko z pyłku. Żeby z niego wy
          tworzyło się nasienie, kwiat musi być zapylony, to jest,
          jeden taki pyłek, jakich jest tysiące w pręcikach, musi
          jakimś sposobem przenieść się na bliznę. Dostawszy
          się tutaj wypuszcza on długą rurkę, która przeciska się
          przez szyjkę słupka, dostaje się do jego dolnej części,
          wchodzi przez ten otworek do zalążka i zetknąwszy się
          z pęcherzykiem, przelewa do niego pokarm, jaki się
          w pyłku znajduje Dopiero pod wpływem tego odży
          wienia zaczyna nasz pęcherzyk dalej rosnąć i zamieniać
          się powoli na kiełek wiśni.
          Tak samo dzieje się w każdym innym kwiecie.
          W każdym nasiona*powstają w słupkach przez zapyle
          nie się ich pyłkiem znajdującym się w pręcikach.
          Listki kielicha mają na celu tylko zabezpieczenie
          pączka kwiatu od zimna, wilgoci i innych nieprzyja
          znych zewnętrznych wpływów, płatki korony o świe
          tnych barwach zwabianie owadów, które właśnie przy
          latując dla zbierania miodu, jednocześnie przenoszą py
          łek z jednego kwiatu na drugi. Są to części dodatko
          we i wiele jest roślin, których kwiaty są bez korony
          np. większość naszych drzew krajowych, konopie, po
          krzywy i wiele innych. Ale za to słupki i pręciki mu
          szą istnieć koniecznie, bo w nich lub z ich pomocą
          tworzą się nasiona. Właściwie więc kwiatem nazywa-
        • madohora Re: Noc Świętojańska 03.07.26, 23:19
          że kto ma zmysł spostrzegawczy i raz jednę paproć zo
          baczył, każdą odróżnić potrafi. A jak łatwo jest na
          śladować grzechotanie żab, wycie wilka, pianie koguta,
          pisk myszy, bzyk muchy, ale opowiedzieć ich niepodo
          bna, tak też trudno oddać słowami to coś wspólnego
          paprociom. To coś odznaczającego co zdaje się mó
          wić: ,,nienależymy do tłumu lichego zielska i dzikiego
          chwastu, proszę być dla nas pełnym względów.” Prze-
          dewszystkiera będzie to jednak zapewne wspólna im
          cienkość liści zawsze delikatnych, jakby błonkowatych
          i przeświecających. A przy bliźszem przyjrzeniu się
          uderza nas jeszcze nerwacya czyli przebieg tych gru
          bych żyłek, które w każdym liściu Avidzimy. U roślin
          kwiatowych przebiegają one albo równolegle do brze
          gu liścia jeden nerw obok drugiego np. u trawy, albo
          też najczęściej wychodzą z jednego punktu t. j., nasa
          dy liścia rozchodzą się jak palce ręki na wszystkie stro
          ny, a rozgałęziając się łączą się z sobą i tworzą siatkę
          o oczkach nieregularnych i krzywemi liniami zakreślo
          nych. U paproci zaś linie tych rozgałęzień nerwowych
          są albo proste albo koliste, tworzą też w połączeniu
          sieci o regularnych oczkach, podobnych do pierożków,
          trójkątów, arkad i t. p. Zresztą w każdej paproci na
          dolnej stronie liścia, albo na brzegu spostrzegać się da
          ją raz do roku kupki okrągłe albo podłużne, barwy po
          marańczowej, lub brunatnej, nagie albo okryte w czę
          ści przynajmniej delikatną błoneczką.
          Stoją one zawsze na jednym z nerwów liścia i są
          tak wielkie, źe je gołem okiem łatwo spostrzedz mo
          żna, w dotknięciu miękkie jakby kłaczek wełny, a za
          poruszeniem wypada z nich drobny pomarańczowy lub
          brunatny proszek. Jeżeli teraz zdejmiemy brzytwą ta
          ką kupkę z liścia i umieścimy ją pod mikroskopem,
          to przekonamy się, źe w skład ich wchodzą jakieś wo
          reczki. Woreczki te są tak małe, źe jeden z nich go
          łem okiem zaledwo dojrzeć można, mają długą wy-
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:54
        Według wierzeń bułgarskich upiór nie ma kości, lecz chrząstki, przynajmniej dopóki jest młody.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.06.26, 16:57
        Znaleziska tego typu na terenach polskich są szczególnie częste z pierwszych wieków po chrystianizacji (X–XIII w.), gdy obrządek pogrzebowy był już chrześcijański, a wciąż żywe były pewne wierzenia pogańskie. Praktyki takie były stosowane w przypadku osób, które nie w pełni przyjęły nową wiarę, zajmowały się magią itd. Pochówki takie odkryto m.in. w Sandomierzu i podczas niedawnych wykopalisk pod płytą krakowskiego Rynku
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.26, 23:13
        Dzięki kręgom naukowym i praktycznej medycynie arabskiego i łacińskiego średniowiecza, lecznicze zastosowania przypisywane rodzinie dziewanny przez starożytnych lekarzy zostały przekazane do czasów współczesnych zawiłymi kanałami, uzupełnione i udoskonalone. Na początku XIX wieku liczba tych zastosowań została zasadniczo ograniczona do wykrztuśnego i łagodzącego kaszel działania kwiatów Verbascum.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.06.26, 23:33
        Po utonięciu Mareny [ 58 ] dziewczęta uciekają przed chłopcami do wody, by odprawiać wróżby („zaczarować piękno”). Wyjmują świece, zapalają je i, przyczepiając je do wianków, puszczają je do wody. Podczas gdy wianki unoszą się na wodzie, dziewczęta idą wzdłuż rzeki i śpiewają:
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.06.26, 23:37
        Istnieje wierzenie o kwiecie paproci, który rzekomo pojawia się w Noc Kupały. Według legendy paproć kwitnie tylko przez jedną krótką chwilę w najkrótszą noc w roku przed dniem Iwana Kupały. Zdobycie tego kwiatu jest dość trudne, ponieważ jest on chroniony przed ludźmi przez złe duchy . Tylko młody mężczyzna, często nieżonaty lub jedyny syn w rodzinie, może go znaleźć . Mówi się, że ten, kto ma kwiat paproci, otrzyma dar wglądu w przyszłość i zdolność rozumienia mowy zwierząt i ptaków, dowie się o losach ludzi, uzdrowi chorych i może znaleźć skarby ukryte w ziemi
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.06.26, 23:40
        Ludzie przypisywali liściom pozostałym po zniszczeniu marzanny magiczną moc, więc czarownice rzekomo starały się je zbierać
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.06.26, 23:49
        W obwodzie kijowskim już w drugiej połowie XIX wieku istniał zwyczaj, że rano, przed wschodem słońca, dziewczęta brały długi kij, nabijały na niego miotłę, wybiegały na ulicę, machały miotłą i śpiewały chłopcom szydercze piosenki. W odpowiedzi chłopcy szydzili z dziewcząt, usiłując im odebrać kij i miotłę, a następnie je złamać
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.06.26, 23:51
        Historycznie obchody Kupały były potępiane zarówno przez duchowieństwo prawosławne, jak i katolickie. Współczesne kościoły oficjalnie uznają jedynie nazwę Narodzenia św. Jana Chrzciciela . Zamiast niej ludzie używają imienia „Iwan Kupała” lub po prostu „Kupała”, często nie rozróżniając tych dwóch świąt .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:10
        Według legendy, w noc Kupały, młody mężczyzna (często nieżonaty lub jedyny syn w rodzinie) może znaleźć kwiat paproci. Aby to zrobić, należało udać się do lasu, uprzednio wybierając miejsce, w którym rośnie paproć, i zabrać ze sobą obrus, na którym poświęcono jajko wielkanocne , oraz poświęcony nóż. Następnie należało narysować nożem koło wokół paproci, skropić paproć wodą święconą i czekał. Kwiat paproci kwitnie co roku tylko w tę noc, albo raz na 3 lub 5 lat, albo raz w życiu dla każdej osoby. Można go rozpoznać po blasku, jaki emituje kwiat. Opisuje się go również jako kwitnący bardzo szybko, o czerwonym kolorze, rozprzestrzeniający niezwykły zapach, lśniący jak srebro lub diamenty.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:20
        Podczas wędrówki przez pustynię, niektóre plemiona , niezadowolone z wyboru plemienia Lewiego do służby Bogu , domagały się prawa do tego miejsca. Aby rozstrzygnąć spór, postanowili zwrócić się do sądu Bożego, a laski wszystkich przywódców plemion zostały umieszczone na noc w Przybytku. Rano okazało się, że wśród nich laska Aarona wykiełkowała i zakwitła w drzewo migdałowe, co było dowodem na to, że Bóg wybrał Lewitów do ich świętego zadania ( Lb 17,1–8 ). Na pamiątkę tego wydarzenia laska Aarona została pozostawiona w Przybytku, gdzie przechowywano ją jako świętą relikwię przed Arką Przymierza .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:22
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/57/Aaron%27s_Flowering_Rod.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:24
        Zioła w wianku
        Mięta , oregano , piołun - chroniły przed urokami; oregano - symbol miłości macierzyńskiej, ślaz - przyciągał miłość, krwawnik - przyciągał ludzi o dobrych intencjach i odpędzał obłudnych, nieprzyjemnych; kalina - w wieńcu Kupały dla wzmocnienia zdrowia, płodności ; nieśmiertelnik - symbol zdrowia, długowieczności, rumianek - chroni przed gwałtem , czerwony mak - kwiat starszych i pokrzywdzonych kobiet, kwiat pokoju, poprawiający los. Chmiel - pomaga rozwiązywać kontrowersyjne i złożone sprawy, jest kwiatem rozsądku, mądrości. Niezapominajka - daje stabilność, lojalność ukochanej osoby, towarzysza w długiej podróży. Nagietki , lubczyk - kwiaty miłości, atrakcyjności, wierności. Chabry - dają delikatność, wyrafinowanie. Barwinek - w wieńcu Kupały symbolizuje atrakcyjność młodych mężczyzn dla dziewcząt. W wieńce wplatano wrotycz pospolity , pachwinę , chabra bławatka , resedum i inne pachnące zioła .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:26
        Jeśli wieńce zbiegły się lub równomiernie płynęły, oznacza to małżeństwo; jeśli wirowały w miejscu lub prąd porwał wianek , trzeba będzie poczekać do następnego święta Kupały; jeśli wianek opadł na dno , ukochana osoba przestanie kochać; u tej dziewczyny wianek unosi się najdłużej, jest ona najszczęśliwsza; jeśli wianek płynął daleko i zatrzymał się blisko brzegu , dziewczyna tam pójdzie i wyjdzie za mąż.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:28
        Bogate dziewczęta wkładały kwiaty bogatki pod poduszkę; jeśli roślina zakwitła , oznaczało to ślub, a jeśli zwiędła , zamążpójście spodziewano się w przyszłym roku.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:34
        Ligo ( łac. Jāņi, Līgo svētki ) to tradycyjne coroczne łotewskie święto ku czci przesilenia letniego . Obchodzone jest w nocy z 23 na 24 czerwca ; ostatni dzień przypada na Noc Świętojańską ( łot. Jāņi ). Po zakończeniu Ligo Łotysze przenoszą się na tereny wiejskie, gdzie świętują Noc Świętojańską.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:36
        Po tym, jak łotewski ziemianin Johannes Steinhauer nabył część ziem dzisiejszej Rygi (Zasulauks) w 1759 roku , zapoczątkowano tradycję obchodzenia „święt traw”. Później obchody przeniesiono na teren zamku, położonego na prawym brzegu Dźwiny. Tradycja ta została ostatecznie utrwalona w 1790 roku .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:38
        Przed świętem Przesilenia Letniego zebrane liście jarzębiny , dębu, lipy i brzozy ozdabiają budynki, stodoły i spichlerze, przytwierdzane są do bram, drzwi i samochodów. Ciernie , osty i pokrzywy odstraszają złe duchy i czarownice . Współcześnie rośliny zielne suszy się i karmi nimi krowy niemal natychmiast po wycieleniu, w przeddzień zimy i wiosny. Na Ligo z ziół przyrządza się herbatę, która leczy chorych ludzi i zwierzęta gospodarskie. Gałęzie jarzębiny są wiązane, suszone i wykorzystywane do okadzania dzieci, zapobiegania chorobom, jako środek uspokajający, a także do zatruć .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:40
        Na wsiach świąteczne pieśni śpiewane w dzień przesilenia letniego wskazywały na konkretne niedociągnięcia w gospodarstwie każdego chłopa. Miało to na celu zachęcenie do zaprowadzenia i utrzymania porządku na własnym terytorium.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.06.26, 14:43
        Rytuały kobiet.
        Kobiety i młode dziewczęta robią wianki i noszą je na głowach, śpiewają, tańczą i prowadzą tańce. Wierzy się, że te czynności dodają siły.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 19:37
        Noc poprzedzająca święto pod względem treści obrzędowej przewyższa sam dzień Iwana Kupały
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 19:40
        Bóstwo „ Kupała ”, wspomniane po raz pierwszy w późnej Czernihowskiej Kronice Gustyńskiej (XVII w.), jest wynikiem nieporozumienia: kronikarz, wiedząc o „demonicznych grach” w dniu Iwana Kupały, pomylił nazwę święta z imieniem pogańskiego boga. Następnie to nieporozumienie powtarzali kopiści, a następnie wczesni badacze mitologii słowiańskiej, w wyniku czego w słowiańskim panteonie pojawiło się nowe „bóstwo” . „Demoniczne” imiona zaczęły być powielane w rosyjskiej literaturze późnośredniowiecznej jako imiona „bogów” pod wpływem polskiej historiografii . S. Tokariew uważał, że w rzeczywistości Kupała nigdy nie była bóstwem i mogła pojawić się w wierzeniach ludowych jedynie jako folklorystyczna personifikacja święta, znajdująca odzwierciedlenie na przykład w pieśniach .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 19:45
        Bo to miasto będzie pukać i grzmieć w nim lud bezprawiem i okrutną zagładą, nikczemnym oszustwem przed Bogiem; bębny będą bić, i głos smarków, i struny będą brzęczeć. A kobiety i dziewczęta będą klaskać i tańczyć, i kiwać głowami, a z ich ust będzie wydobywał się nieprzyjazny krzyk i zawodzenie, wszystkie plugawe pieśni, demoniczne rozkosze zostaną spełnione, a ich jęki będą się wić, a ich stopy będą skakać i deptać... ...wychodzą czarownicy i czarownice przez łąki i bagna, na pustynie i do gajów dębowych, szukając śmiercionośnej trawy i powitania zatruwającego żołądek napoju na zagładę ludzkości i zwierząt; Te same i divia kopią korzenie dla pobłażania i szaleństwa męża.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 19:49
        W wielu miejscach tradycji ukraińskiej i białoruskiej śpiewanie wesnianek ustało dopiero po Kupale. Wśród Słowian wschodnich i zachodnich przed tym dniem obowiązywał zakaz spożywania wiśni. Wśród Słowian wschodnich wierzono, że kobiety nie powinny jeść żadnych jagód przed dniem Iwanowa, w przeciwnym razie umrą ich małe dzieci.
        • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 19:55
          Znane są ukraińskie i małopolskie wierzenia utożsamiające świetliki z duszami ludzkimi. Idee te łączą świetlika z motylem, który w Bułgarii nazywany jest tak samo jak świetlik: „wieszczica” ( ćma , świetlik) , co utożsamia je z czarownicami
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 19:56
        Ofiarowanie pierwszych dojrzałych do tego czasu owoców mogło być zaplanowane tak, aby zbiegało się ze świętem Iwana Kupały.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:00
        Obowiązkowym zwyczajem tego dnia były masowe kąpiele. Wierzono, że od tego dnia wszystkie złe duchy opuszczają rzeki, dzięki czemu można było kąpać się bez obaw aż do dnia św. Eliasza. Ponadto wierzono, że woda w dniu św. Iwana ma właściwości życiodajne i magiczne.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:03
        W południowych regionach europejskiej Rosji rytuały polewania wodą były powszechne. Zauważono, że słowo „kupat” (kąpać) oznacza „polewać”. Rytualne polewania przybierały różne formy, najczęściej były to gry, w których mogła uczestniczyć zarówno młodzież, jak i dorośli. W innych przypadkach polewania odbywały się na polach, niekiedy z udziałem kapłanów . Wierzono, że takie rytuały przynoszą deszcz
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:08
        Na Ukrainie i Białorusi młodzi mężczyźni i kobiety skakali przez ogień parami, trzymając się za ręce. Jeśli podczas skoku ich ręce pozostały złączone, uważano to za wyraźny znak ich przyszłego małżeństwa; to samo dotyczyło sytuacji, gdy iskry leciały za nimi. Aby chronić się przed czarami, w guberni homelskiej młodzi mężczyźni huśtali dziewczęta na rękach nad ogniskiem Kupały Młodzież i dzieci skakali przez ogniska i bawili się hałaśliwie i wesoło: ścigali się i bawili w berka .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:10
        Według wielu folklorystów treść pieśni Kupały jest słabo związana z czynnościami rytualnymi i mitologicznym znaczeniem święta. Wśród wielogatunkowych tekstów cyklu Kupały znajduje się wiele pieśni lirycznych o tematyce miłosnej i rodzinnej; humorystyczne refreny i kłótnie między chłopcami i dziewczętami; pieśni do tańca i zabawy w kole; ballady itp. Ich przynależność do pieśni Kupały jest uwarunkowana specyficznymi („kupałowymi”) rodzajami pieśni i ich przynależnością do określonego okresu kalendarzowego. W innych okresach nie było zwyczaju wykonywania takich pieśni
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:36
        Uważano, że ten dzień jest najlepszy do zbierania ziół leczniczych, ponieważ rośliny otrzymywały wielką moc od Słońca i Ziemi . Niektóre zioła zbierano w nocy, inne w ciągu dnia przed obiadem, a niektóre w porannej rosie. Podczas zbierania ziół leczniczych odmawiano specjalną modlitwę (spisek)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:38
        Jednym z głównych symboli święta przesilenia letniego był kwiat Iwan da Maria , symbolizujący magiczne połączenie ognia i wody. Pieśni Kupały łączą pochodzenie tego kwiatu z bliźniętami – bratem i siostrą – którzy wdali się w zakazany romans i w rezultacie zostali przemienieni w kwiaty . Historia kazirodczego związku bliźniąt znajduje liczne paralele w mitologiach indoeuropejskich
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 20:45
        Serbowie nazywali Jana Chrzciciela „Sveti Јован Игритељ” (Światło Słońca), ponieważ wierzyli, że w tym dniu słońce zatrzymuje się na niebie trzy razy lub igra . Zachowanie słońca w dniu św. Jana tłumaczyli nawiązując do wersetów Ewangelii związanych z narodzeniem Jana Chrzciciela : „Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi , poruszyło się dzieciątko w jej łonie , a Elżbieta została napełniona Duchem Świętym ”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 21:34
        Nad brzegiem Wilji, wprost Cielętnika,
        zgromadzili się rankiem w piękny dzień czerw­
        cowy. Sześciu ich było wraz z gościem z War­
        szawy, ś. p. Stefanem Dąbrowskim, artystą ma­
        larzem, który właśnie w tym czasie zjechał do
        nas dla urządzenia 1-szej Wystawy malarskiej,
        podjętej kosztem i zabiegami dziesięciu udzia­
        łowców dobrej woli.
        Wsiedli w łódkę i pojechali na wywiad,
        gdzieby można urządzić „Wianki“ i „Sobótki“,
        z zastrzeżeniem dwóch koniecznych warunków:
        1) ażeby zabawa była możliwie liczną i tylko
        w gronie swojem, a więc polskim; i 2) ażeby
        módz jakoś wydobyć od władz moskiewskich
        obowiązujące pozwolenie na muzykę i ognie
        sztuczne.
        Wywiad udał się bardzo pomyślnie. Przy­
        stań dla wyruszenia korowodu łódek dekorowa ­
        nych obrano w ogrodzie p. Br. Ogińskiego w Pośpieszce. W jego również lesie, na granicy z la­
        sem miejskim, śród pięknego pasma wzgórz
        ňntokolskich, znaleziono śliczną dolinę, która
        odtąd otrzymała miano „Doliny Sobótek“.
        Dolina ta miała wiele dobrych warunków.
        Przedewszystkiem leżała ona poza granicą ów­
        czesnego Wilna, a więc należała do powiatu,
        więc pozwolenie na zabawę otrzymano od
        „isprawnika“, co znakomicie rzecz całą uprosz-
        czało. Jakoż otrzymaliśmy pozwolenie na urzą­
        dzenie prywatnego pikniku z orkiestrą wojsko ­
        wą. O śpiewach chóralnych i ogniach sztucz­
        nych w pozwoleniu nie było wzmianki, lecz
        ustnie zalecono „ostrożność i umiarkowanie “.
        I to w zupełności wystarczyło. Przez lat
        sześć odbywały się owe pikniki, urządzane co­
        raz to przez inną osobę, przy udziale 80-300
        i więcej osób. Na „Dolinę Sobótek" zjawiał się
        zazwyczaj jakiś pan z gwiazdką, dostawał pół
        butelki wódki specjalnie dlań przywiezionej (dla
        uczęstników zabawy jedynemi trunkami były:
        herbata, mleko, lemoniada i piwo), poczem trzy
        lub pięć rubli w garść i... wszystko było w po ­
        rządku.
        iSto i rychło wyszły na jawę prastare, a tak
        dobrze nam znane czynniki. Z jednej strony
        satrapi miejscowi zauważali, że „buntowszczyki“
        śpiewają zbyt głośno i zbyt po polsku, że Wilja
        w granicach miasta zmienia się w noc Św. J
        na w jakiś czarowny obraz z łódek i barek oświe­
        tlonych róznokolorowemi lampjonami i ukwie ­
        conych, że wreszcie na obu brzegach zgroma­
        dzają się tłumy wielotysięczne, które głośnemi
        okrzykami (również — o zgrozo! po polsku) wi­
        tają korowód i grzmotliwemi oklaskami darzą
        uczęstników serdeczną podzięką i uznaniem,
        fi co rakiet świetlistych, potężnych buraków i og­
        ni bengalskich — jakby to były imieniny cara
        lub jego satrapy.
        Gorzej, że z innej strony, z obozu zawsze
        trzeźwych „filarów Ojczyzny“ coraz szerzej dały
        się słyszeć z patosem i biciem w piersi rzuca­
        ne ostrzeżenia: „Gubicie Ojczyznę! — wstrzymaj­
        cie się póki czas!“ 1 oto z takim nakładem za ­
        biegów i dobrej woli już silnie zaszczepiona
        i spopularyzowana zabawa doroczna zaczęła
        drgać i chwiać się.
        „Filary ojczyzny“ zwrócili się o urzędowe
        pozwolenie na zabawę do władz naczelnych i....
        zjedli mydło. Policja otrzymała surowy rozkaz
        przeciwdziałania wszelkim „buntowniczym“ zach­
        ciankom
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 21:39
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:04
        Magia i wróżby
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:40
        Pochlebstwa bałwochwalcze, bałwochwalcze świętowanie, szatańska radość i wesołość nie ustały tutaj... jemu (Szatanowi) ja (jako) składam ofiarę, wszelką nieczystość i bezprawne, bezbożne świętowanie... dźwięki tamburynów i dźwięk piszczałek i brzęczenie strun, kobiety i dziewczęta pluskają się (klaskają), tańczą i kiwają głowami, ich usta są wrogie krzykom i wrzaskom, wszystkie nieczyste pieśni, diabelskie przyjemności zostały spełnione, a ich plecy się chwieją, a ich stopy skaczą i depczą
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:43
        Ludzie od dawna przywykli do tych [kupałowych] zwyczajów i niechętnie je porzucają, a gorliwi kapłani musieli znosić obelgi. Na przykład ksiądz Potap z Olszańskiego o mało nie został pobity przez centuriona za tę gorliwość. Zaklęcia, uroki, łamanie kłosa zboża, wróżenie z suszonej ropuchy, czytanie zaklętych zeszytów nawet przez żołnierzy, wróżenie z koszuli ciążowej niemowlęcia, trucizny – wszystko to było powszechne wśród mieszkańców diecezji biełgorodzkiej .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:46
        „ Wieczór w wigilię Iwana Kupały ” – opowiadanie Mikołaja Wasiljewicza Gogola z cyklu „ Wieczory na chutorze w pobliżu Dikańki ”.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:48
        „Jeśli do Iwana jest proso w łyżce, to będzie w łyżce”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:50
        „Pierwsze koszenie. Wyjdź kosić” (południowy)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 22:58
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5d/Gorelki_01.jpg/960px-Gorelki_01.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:02
        Pochodzenie gorki wiąże się z pogańskimi świętami i rytuałami: powitaniem wiosny, „kiedy bogini Łada , patronka małżeństwa i porodu, była czczona, gdy sama natura wchodzi w błogosławiony związek z bogiem piorunów , a ziemia przyjmuje swoich krewnych” , lub ze świętem Jaryły lub Iwana Kupały – dniem letniego przesilenia . W gorki grano podczas świąt i uroczystości, gdy gromadziło się wiele osób. W połowie XIX wieku „gorki”, obok „ strumyka ”, „ zwijania kapusty ” i „ kozaków ”, była najpopularniejszą grą wśród rosyjskich mieszczan.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:09
        Gracze ustawiają się w parach, jeden za drugim. Kierowca , czyli palacz , stoi dwa kroki przed wszystkimi innymi, tyłem do graczy
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:12
        Palnik dogania uciekających graczy dopiero, gdy go miną. Nie wolno mu oglądać się za siebie i podglądać, która para zaraz go minie. W przeciwnym razie para, która ma zamiar uciec, może zamienić się miejscami z inną parą lub ze sobą.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.06.26, 23:16
        Gracze ustawiają się w rzędzie po czterech graczy. Jedna para jest „w ogniu”. Po odliczeniu do trzech, ostatnia czwórka rusza parami (bez rozdzielania rąk) i próbuje połączyć się przed parą na czele. Jeśli któraś z par „w ogniu” złapie parę, dołącza do pary na czele i cała czwórka tworzy pierwszy rząd.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 15:08
        https://img15.demotywatoryfb.pl//uploads/202606/1782860178_nmqyj7_600.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:06
        Tag ( salki, pyatanki, doganyalki, kvachi, golya, bosin'i ) to najpopularniejsza nazwa dziecięcej gry w różnych odmianach, ale z główną zasadą: gracze starają się oznaczyć (zaznaczyć) siebie nawzajem, dotykając się dłońmi, przekazując w ten sposób prowadzenie (konieczność oznaczenia kogoś innego) innemu uczestnikowi gry
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:24
        Różnią się od zwykłych gier tym, że jeśli gracze trzymają się za ręce, nie można ich złapać. Dlatego, jeśli któryś z graczy widzi zbliżające się niebezpieczeństwo, krzyczy: „Pomocy!”, a jeden z pozostałych graczy podbiega i podaje mu rękę.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:28
        Bierze się piłkę, szmatę lub kłębek sznurka – „stinker”. Kierowca rzuca stinkerem w jednego z pozostałych; jeśli trafi, ta osoba zostaje kierowcą. Jeśli chybi, biegnie, aby go podnieść. Inną nazwą tej odmiany jest sif lub sifa , co oznacza „łysy punkt”.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:32
        Uciekający gracz, który opuszcza boisko, zostaje „zaczarowany”. Gracz, który upadł w pobliżu czarodzieja, również zostaje „zaczarowany”. Jeśli czarodziej upadnie lub opuści boisko natychmiast po dotknięciu, zaczarowany gracz odzyskuje wolność. Gracz może zostać dotknięty ręką, dotykając dowolną częścią ciała, ubraniem lub sprzętem, w tym łyżwą. Uwolnienie zaczarowanego gracza, który nie wraca, jest zabronione. Zabronione są ataki siłowe. Zaczarowani gracze nie mogą tworzyć łańcuchów, które zostają natychmiast zerwane, gdy którykolwiek z nich zostanie „odczarowany”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:37
        Korshun to wschodniosłowiańska gra ludowa, typowa dla świąt Trójcy-Semickiego i Kupały . Pod koniec XIX wieku gra była szeroko rozpowszechniona w całym Imperium Rosyjskim , zarówno wśród Słowian, jak i innych ludów
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:41
        E. A. Pokrowski zebrał 10 wersji tej gry, w którą grano w różnych prowincjach Rosji, oraz ich odpowiedniki: gruzińsko – gruzińską ძერაობა „Dzeraoba” (latawiec), niemiecko – niemiecką Huhulein braten (do smażenia kurczaków) i kałmucką – „Gęsi”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 16:47
        — Co ty tu robisz?
        — Kopię dół. —
        Po co ci
        dół? — Szukam
        kopiejki
        . — Po co ci kopiejka? — Żeby kupić igły . — Po co ci igły? — Żeby uszyć torbę. — Po co
        ci torba? — Żeby włożyć kamyki. — Po co ci kamyki ? — Żeby nastraszyć dzieci. — Co one są winne ? — Wyciągnęły cebulę i mak i przerzuciły je przez płot. — Jakie miałeś cebulę i mak? — O tak! (gestem w górę, wyżej od siebie). — A moje były małe i nawet ich nie zjadły.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 20:06
        Wtedy królowa krzyczy: „ Do diabła ! ”. Na te słowa wszyscy gracze wystawiają kolejno prawą, a potem lewą nogę, pytając: „Czy to już?” – „Nie”. „Czy to już?” – „Nie”. W końcu, gdy kolej na ostatniego kruka w wężu, krzyczy on: „Ten!” i rzuca się na oślep, by go złapać, a królowa próbuje chronić swoje dzieci, przemieszczając się obok siebie z jednej strony na drugą
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 20:11
        Na to pytanie latawiec podrzucił kamień tak wysoko, jak tylko mógł i powiedział:
        - Naprawdę!
        - To nieprawda! Nawet koza dosięgnie twojego płotu brodą, ale tą brodą go nie rozbije.
        - Są hałaśliwi, zabiję ich.
        - To moje dzieci, nie pozwolę: szi, szi, latawcu!
      • madohora Re: Noc Świętojańska 01.07.26, 23:52
        https://img4.dmty.pl//uploads/202607/gallery_1782898279_765499.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:29
        Z Kupałą wiąże się wiele cudownych legend i opowieści . Wierzono, że tej nocy rzeki lśnią szczególnym, eterycznym światłem, a dusze zmarłych kąpią się w ich wodach pod postacią syren . Wiedźmy, czarownicy i duchy wędrują po ziemi , pragnąc skrzywdzić ludzi; rośliny i zwierzęta mówią ; a słońce „igra” o świcie .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:32
        Największy festiwal Nocy Kupały, „Aleksandria Spotyka Przyjaciół ”, odbywa się w rejonie szkłowskim obwodu mohylewskiego . W ciągu ostatnich kilku lat stał się prawdziwą marką narodową, przyciągając licznych gości nie tylko z Białorusi, ale także z Rosji, Ukrainy i innych krajów.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:36
        Białoruska Kupała inspiruje artystów do tworzenia piosenek (w tym słynnej białoruskiej pieśni ludowej „Kupalinka” ), wierszy, bajek, obrazów i rzeźb.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:38
        W 2013 roku bilet wstępu do Narodowego Muzeum Sztuki Republiki Białorusi został ozdobiony obrazem białoruskiego artysty Michaiła Filipowicza „W noc Kupały” .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:41
        Na temat tego obrzedu (jak i innych obchodow indo-europejskiego cyklu rocznego) w ogole mamy tylko bardzo skape, a niekiedy balamutne informacje. Pare oderwanych wzmianek u rzymskich historykow i hellenskich kronikarzy, pare, raczej aluzji niz informacji, u arabskich geografow, troche tendencyjnych wiadomosci w kronikach bizantyjskich mnichow, z zasady wrogo nastawionych do takich "diabelskich," poganskich tradycji - oto wszystko. Ale, podobnie jak zrodlo jezykow indo-europejskich mozna bylo zrekonstruowac na podstawie systematycznych porownan dzwiekow, form i postaci gramatycznych w jezykach pochodnych, tak tez zrodlowe formy i znaczenie obchodow swietojanskich dadza sie zapewne wyprowadzic z systematycznych porownan ceremonialow, mitow i podan ludow z grupy kultur indo-europejskich.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 02.07.26, 23:44
        Obchody rozpoczynaly sie od rytualnego skrzesania ognia z drzewa. Frazer opowiada, ze gdy pierwotna tradycja jeszcze sie zachowywala, to na obranym terenie wbijano w ziemie kol z brzozowego drewna (brzoza byla swietym drzewem boga-slonca) i wkladano nan piaste, kolo ze sprychami (symbol slonca, a technicznie wynalazek Celtow) wykonane z drzewa jesionu. Zapewne nie tylko dlatego, ze drewno jesionu latwo plonie, nawet gdy jest swieze, ale rowniez, ze jest to jedno z najbardziej czczonych drzew poswiecone bostwu, ktore jak i w innych tradycjach indo-europejskich (np. celtyckiej) jest bezimiennym (a raczej o imieniu tajemnym, ktorego symbolem i atrybutem byl Wron, czyli Krak; a zatem w mitologii hellenskiej odpowiada mu Chronos).
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:19
      Księżyc zawsze był istotnym punktem odniesienia dla działalności rolniczej i ogrodniczej. W XX wieku rozwinęła się antropozoficzna interpretacja związku między kosmosem a naturą, dając początek kalendarzowi księżycowemu, zwanemu również kalendarzem biodynamicznym.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:32
        Oprócz ognisk, w niektórych miejscach w Noc Kupały podpalano koła i beczki ze smołą, które następnie staczano z gór lub przenoszono na słupach, co jest wyraźnie związane z symboliką przesilenia.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.26, 19:50
        Aby zapobiec „odbieraniu” mleka krowom przez czarownice, Rosjanie wbijali na pastwiskach poświęconą wierzbę, a na Ukrainie właściciel wbijał w podwórze osikowe paliki. W tym samym celu na Polesiu wieszano w bramie stajni pokrzywy, podarte męskie spodnie lub lustro. Na Białorusi za pomocą osikowych gałązek i kołków broniono nie tylko bydła, ale także upraw, „aby czarownice nie zabrały zarodników”. Aby odstraszyć złe duchy, zwyczajowo wbijano ostre i kłujące przedmioty w stoły, okna, drzwi itp. U Słowian wschodnich, gdy do domu wchodziła czarownica, w stół od dołu wbijano nóż, aby uniemożliwić jej opuszczenie domu. Słowianie południowi wierzyli, że wbicie noża lub gałęzi głogu w drzwi uchroni ich przed wampirami lub zmorami. W noc Kupały Słowianie wschodni wbijali kosy, widły, noże i gałęzie niektórych drzew w okna i drzwi domów i stodół, chroniąc swoją przestrzeń przed złymi duchami.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:26
      Mikroksiężyce odnoszą się do nowiu i pełni. Ponieważ nowie są ledwo widoczne na niebie, mikroksiężyce często domyślnie oznaczają mikropełnie.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:37
      Ponieważ orbita Księżyca jest eliptyczna, odległość między Księżycem a Ziemią zmienia się nieustannie . Podczas mikroksiężyców odległość ta przekracza 406 000 kilometrów
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:38
      Superksiężyc występuje, gdy Księżyc w fazie pełni lub nowiu przechodzi najbliżej Ziemi na swojej orbicie. Innymi słowy, Ziemia, Księżyc i Słońce znajdują się w jednej linii (koniunkcja lub opozycja syzygia), a Księżyc znajduje się w punkcie najbliższym Ziemi na swojej orbicie (perygeum). Astronomowie nazywają tę szczególną konfigurację perygeum-syzygia (lub Księżyc w perygeum-syzygia).
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:41
      Definicja astrofizyka Freda Espenaka, byłego pracownika NASA, jest najszerzej akceptowana. Zgodnie z jego systemem, superksiężyce oblicza się na podstawie odległości Księżyca w pełni od Ziemi, w stosunku do odległości bezpośrednio poprzedzającego lub następującego apogeum i perygeum . Wyniki są oceniane w skali od 0 do 1, gdzie 0 oznacza maksymalną odległość (apogeum odniesienia), a 1 minimalną odległość (perygeum odniesienia). Pełnia Księżyca o wartości 0,9 lub wyższej w danym okresie jest uważana za „superksiężyc”. superksiężyc "
      Superpełnia jest zjawiskiem dość częstym. Według definicji Richarda Nolle'a, w ciągu roku występuje od 4 do 6 superpełni. Według definicji Freda Espenaka, w ciągu roku występują od 3 do 4 superpełni
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 12:42
      Niektórzy obserwatorzy zauważają, że superksiężyc jest znacznie większy niż zwykle. Jednak podczas perygeum średnica Księżyca zwiększa się tylko o około 6% w porównaniu do jego średniej średnicy . Zmiana ta jest zatem ledwo dostrzegalna gołym okiem.
      Bliskość i położenie Księżyca wpływają na jego jasność (efekt opozycji w astronomii). Supernów wydaje się o 14% jaśniejszy niż przeciętnie. W porównaniu z mikronów (gdy Księżyc znajduje się w apogeum), różnica widziana z Ziemi wynosi około 30%.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 22:01
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:07
      Baran to pierwszy znak zodiaku. Symbolizuje impulsywność, męskość, odwagę, energię i niezależność. Jego żywiołem jest ogień.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:08
      Trzeci znak zodiaku, zazwyczaj przedstawiany jako dwójka dzieci trzymających się za ręce, symbolizuje więź międzyludzką, transport, komunikację i polaryzację. Bliźnięta są kojarzone z żywiołem powietrza.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:08
      Znak Lwa, położony w samym środku lata, symbolizuje radość życia, ambicję, wzniosłość i dumę. Jego żywiołem jest ogień.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:09
      Kiedy Słońce wkracza do znaku Wagi, znajduje się ono w środku roku astronomicznego. Symbolizuje równowagę, sprawiedliwość i umiar. Jego żywiołem jest powietrze
    • madohora Re: Noc Świętojańska 18.05.26, 23:10
      Znak Strzelca przypada tuż przed przesileniem zimowym. Jego symbolika symbolizuje ruch, szybki refleks, koczowniczy instynkt i niezależność. To ostatni ze znaków ognia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka