madohora Re: Coś bym zjadła 09.02.25, 21:35 SAŁATKA Z KURCZAKIEM I SŁONECZNIKIEM 1/2 kapusty pekińskiej 1 większa pierś z kurczaka 1 cebula czerwona 1 papryka zielona 1/2 puszki kukurydzy 3 korniszony 3/4 szklanki słonecznika 2 łyżki keczupu 4 łyżki majonezu sól, pieprz curry Pierś pokroić w kostkę. Przyprawić solą, pieprzem i curry. Odstawić na 30 minut. Po tym czasie obsmażyć na niewielkiej ilości oleju. Zostawić do wystudzenia. Słonecznik uprażyć na suchej patelni. Kapustę pokroić i przełożyć do miski, dodać odsączoną kukurydzę i resztę warzyw pokrojonych w kostkę. Następnie dodać usmażoną pierś i uprażony słonecznik. Na koniec dodać majonez i keczup. Przyprawić solą i pieprzem, wszystko razem wymieszać. Schłodzić w lodówce. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 09.02.25, 21:38 BOCZEK ROLOWANY Boczek surowy - u mnie 1kg, ale może być większy Pieprz ziołowy - 2 łyżeczki Papryka słodka mielona - 1 łyżeczka Papryka wędzona mielona - 1/2 łyżeczki Odrobina oleju do nasmarowania naczynia Płat boczku osuszamy ręcznikiem papierowym. Kroimy poziomo, ale nie rozkrajamy do końca. Rozkładamy na płasko, posypujemy pieprzem ziołowym i mielonymi paprykami. Tak przyprawiony boczek zostawiamy na kilka godzin (nawet do doby) w lodówce. Po tym czasie zwijamy boczek dość ciasno i związujemy bawełnianą nicią. Wkładamy do naczynia żaroodpornego posmarowanego tłuszczem. Pieczemy pod przykryciem w 190 stopniach przez 70-90 minut (w zależności od grubości rolady). Jeśli chcecie, aby rolada miała chrupiącą skórkę, na ostatnie 10 minut zdejmujemy pokrywkę. Ja wolę miękką skórkę, aby łatwiej się kroiło. Po ostudzeniu, wyjmujemy nitkę i chowamy boczek do lodówki na kilka godzin, wtedy łatwo będzie go pokroić w cienkie plasterki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 09.02.25, 21:41 GULASZ Z ZIEMNIAKÓW 500 g wołowiny (np łopatka, karkówka, antrykot) 500 g ziemniaków 180-200 g marchewki 200 cebuli 3 ząbki czosnku 30 g smalcu 1 l bulionu wołowego 30 g koncentratu pomidorowego 5 g słodkiej papryki, 2,5 g ostrej papryki, 5 g majeranku, sól, pieprz, szczyptę cukru 2-3 kulki ziela angielskiego 1 liść laurowy 15 g mąki do zagęszczenia sosu 100 ml czerwonego wina (opcjonalnie) Mięso wołowe pokrój w średniej wielkości kostkę i dodaj soli oraz pieprzu. W dużym garnku rozgrzej smalec lub olej i obsmaż mięso po około 2-3 minuty z obydwóch stron. Podsmaż delikatnie mięso, środek nie musi być dobrze usmażony. Mięso nie powinno być smażone za blisko siebie. Podsmażone mięso odłóż na talerz. Cebulę pokrój w piórka. Czosnek pokrój w plasterki. Marchewką możesz pokroić w kostkę, albo większe kawałki. Ziemniaki przekrój w większą kostkę. Jeśli na dnie garnka pozostaną kawałki mięsa, dodaj trochę bulionu i drap drewnianą łyżką. Dodaj odrobinę smalcu jeśli jest to konieczne i podsmażaj cebulkę do zeszklenia. Na koniec podsmaż czosnek przez około minuty. Dodaj koncentrat pomidorowy i wymieszaj. Wsyp słodką i ostrą paprykę. Do garnka przerzuć kawałki mięsa i podsmażaj z cebulką przez około minutę. Rozpocznij duszenie mięsa. Zalej bulionem i dodaj wino (opcjonalnie). Gotuj na małym ogniu około 1,5-2 godziny, aż mięso będzie miękkie. Dodaj liść laurowy, ziele angielskie, majeranek oraz szczyptę cukru. Mieszaj regularnie gulasz. Jeśli tego potrzeba, to dolej jeszcze bulionu. 30 minut przed końcem gotowania dodaj marchewki, a 15 minut później ziemniaki pokrojone w kostkę. Gotuj, aż ziemniaki zmiękną. W międzyczasie skosztuj sosu i ewentualnie dopraw. Możesz zagęścić sos łyżką mąki, ówcześnie wymieszaną z wodą. Gotuj jeszcze 10 minut. Gotowy gulasz posyp natką pietruszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 09.02.25, 22:42 ZUPA Z ZIELNEGO GROSZKU 500 g porcji rosołowych kurzych, 1 marchew 100 g, 6-8 ziemniaków (w zależności od wielkości), 2 łyżeczki przyprawy uniwersalnej, 2 kostki magii 4 g każda, 1 czubata łyżka natki pietruszki świeżej lub mrożonej, 5 ziarenek ziela angielskiego, 1 liść laurowy, 1,5 łyżki suszonej włoszczyzny (mam swoją), 3 puszki groszku z marchewką Do garnka wlać dwa litry wody dodać porcję rosołową oraz marchew pokrojoną dowolnie, całość zagotować i zdjąć powstałe szumowiny zmniejszyć ogień i na wolnym ogniu gotować do miękkości mięsa na porcji. Jak już mięso jest prawie miękkie dodać ziela angielskie, liść laurowy, suszoną włoszczyznę, przyprawę uniwersalną oraz ziemniaki pokrojone w kostkę. Całość gotować na wolnym ogniu do miękkości ziemniaków. W trakcie gdy wywar z ziemniakami się gotuje przygotować groszek a mianowicie z groszku wylać zalewę a groszek przełożyć do miski i za pomocą blendera zmiksować go na papkę. Gdy ziemniaki w wywarze są już wystarczająco miękkie dodać przygotowaną papkę z zielonego groszku, dodać również kostki magii i chwilę pogotować na wolnym ogniu. Jak już zupa się pogotowała doprawić według swego smaku przyprawą uniwersalną a na sam koniec gotowania dodać pokrojona natkę pietruszki świeżą lub mrożoną, lekko całość zagotować i zdjąć z ognia. Ugotowana zupa z groszku wyszła tak smaczna że nawet mąż stwierdził iż smak jest bardzo podobny do grochówki. Można ją zrobić z samego groszku bez dodatku marchewki można również dodać z pół łyżki majeranku dla lepszego smaku a także podsmażony boczek to taka moja podpowiedź jakby ktoś nie miał pomysłu na zupę i wykorzystanie groszku z marchewką. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 20:10 CAMEMBERT W PANIERCE 2-3 sery camembert (porcja na trzy osoby) bułka tarta jajko przyprawy (takie, jak lubisz) Serki obtocz w roztrzepanym jajku z dodatkiem przypraw (idealnie sprawdzi się tymianek, suszona bazylia i świeżo mielony pieprz). Patelnię wysmaruj oliwą, serki obtocz dokładnie w tartej bułce i układaj na mocno rozgrzanej patelni. Smaż z obu stron, aż się zarumienią. Podawaj z pieczonymi warzywami, frytkami. Świetnie smakują z sosem tzatziki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 20:32 PLACKI Z SELERA 250 g korzenia selera 1 mała cebula 1 jajko 2 łyżki mąki 1 łyżeczka soli olej rzepakowy do smażenia Seler obierz dokładnie i zetrzyj go na tarce o średnich oczkach. Umieść wiórki na sitku i pozostaw na 15 minut, a następnie odciśnij nadmiar wody. Przełóż selera do miski. Cebulę zetrzyj na tarce o małych oczkach, odciśnij z nadmiaru wody i dodaj do selera. Jajko lekko rozbełtaj w miseczce i wlej do pozostałych składników, razem z mąką i solą. Wymieszaj całość do uzyskania jednolitego ciasta. Na patelni rozgrzej olej. Na gorący tłuszcz kładź po 1-2 łyżki ciasta, formując placki o średnicy ok. 6-8 cm. Smaż je do zezłocenia, przez ok. 2-3 cm z każdej strony. Gotowe placki z selera odkładaj na talerz wyłożony papierowymi ręcznikami, by oddały nadmiar tłuszczu. Danie podawaj natychmiast, z dodatkiem kwaśnej śmietany, jogurtu naturalnego lub innych ulubionych dodatków. Resztki przechowuj w lodówce, w szczelnym pojemniku. Podgrzewaj na patelni lub w piekarniku. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 20:37 TARTA Z BUDYNIEM 200 g mąki pszennej lub krupczatki 120 g zimnego masła 2 łyżki cukru pudru 1 żółtko 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia 2 łyżki zimnej wody Składniki na budyń 750 ml mleka 150 g drobnego cukru 32 g cukru z wanilią 100 g mąki pszennej 1 budyń w proszku (waniliowy lub śmietankowy) 4 żółtka 1 całe jajko Dodatkowo 800 g jabłek 3 łyżki soku z cytryny 100 ml wody 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej 2 łyżki cukru Szczypta cynamonu Zaczynamy od przygotowania kruchego ciasta na spód. Mąkę przesiewamy do dużej miski, dodajemy cukier puder, proszek do pieczenia, zimne masło pokrojone w kostkę oraz żółtko. Składniki siekamy nożem lub rozdrabniamy dłońmi, a następnie dodajemy zimną wodę i szybko zagniatamy na gładkie i elastyczne ciasto. Kruche ciasto owijamy w przezroczystą folię spożywczą, wkładamy do lodówki i chłodzimy przez 30 minut. W międzyczasie formę do tarty o średnicy 26 cm smarujemy masłem. Po schłodzeniu ciasto rozwałkowujemy i przekładamy do formy, dokładnie wylepiając brzegi. Spód nakłuwamy widelcem i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 st. C przez 15-20 minut. Jak zrobić krem budyniowy do tarty? Do garnka wlewamy 500 ml mleka i zagotowujemy na małym ogniu. W osobnej miseczce łączymy ze sobą pozostałe mleko, cukier zwykły i waniliowy, budyń w proszku żółtka i jajko. Wymieszane składniki wlewamy do gotującego się mleka. Zawartość garnka podgrzewamy cały czas mieszając. Początkowo mogą pojawić się grudki, jednak po kilku minutach budyń nabierze idealnie kremowej konsystencji. Tak przygotowany gęsty budyń pozostawiamy na kilkanaście minut do przestudzenia, a następnie przekładamy na kruchy spód. Do niewielkiej miski wlewamy wrzątek, dodajemy sok z cytryny, cynamon, mąkę ziemniaczaną i cukier. Tak przygotowaną mieszanką zalewamy pokrojone w cienkie plastry jabłka, a po chwili wyciągamy z niej owoce. Plasterki jabłek układamy na warstwie budyniu w różyczki lub inne fantazyjne wzory. Ponownie wkładamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 180 st. C na ok. 15 minut. Upieczoną tartę z budyniem i jabłkami wyciągamy na kratkę. Kiedy całkowicie wytraci temperaturę, posypujemy wierzch cukrem pudrem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 21:17 SAŁATKA Z POMARAŃCZAMI 2 pomarańcze 200 g paluszków surimi 3 jajka 100 g kukurydzy z puszki 1 papryka żółta Dressing: 150 ml jogurtu naturalnego 1 łyżka miodu ½ łyżeczki skórki pomarańczowej 1 łyżka soku pomarańczowego ¼ łyżeczki czarnego pieprzu Dodatkowo: natka pietruszki do posypania Pomarańcze schłodź w lodówce, a następnie je obierz i rozbierz na cząstki. Większe przedziel na połowy. Paluszki surimi pokrój w cienkie paseczki, a paprykę w kostkę. Jajka ugotuj na twardo, a następnie ostudź je, obierz i pokrój w średniej wielkości kostkę. Kukurydzę odsącz z zalewy. Wszystkie składniki przenieś do miski i wstępnie wymieszaj. Przygotuj dressing, mieszając wszystkie składniki sosu w osobnej miseczce, do uzyskania gładkiej konsystencji. Przygotowanym sosem zalej sałatkę. Całość dokładnie wymieszaj. Sałatkę z pomarańczami wstaw do lodówki na co najmniej godzinę. Podawaj na zimno, udekorowaną ćwiartkami gotowanych jajek, pałeczkami surimi i paskami papryki żółtej. Posyp też siekaną natką pietruszki. Resztki przechowuj w lodówce, w szczelnym pojemniku. Zużyj w ciągu 2 dni. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 21:22 BARONOWA Ciasto: 190 g mąki pszennej 150 ml mleka 150 g cukru 110 g orzechów makadamia 60 g masła 2 jajka w rozmiarze L lub XL 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego ½ łyżeczki soli Syrop kakaowy: 75 ml wrzącej wody 1 łyżka kakao w proszku 2,5 łyżki cukru Krem: 150 g gorzkiej czekolady 400 ml śmietanki 36% 2,5 łyżki cukru Dodatkowo: posypka czekoladowa do dekoracji Przygotuj ciasto. Orzechy makadamia włóż do robota kuchennego i blenduj przez 5 minut, do uzyskania gładkiej konsystencji masła. W misce ubij masło z orzechów, zwykłe masło i cukier do uzyskania puszystej konsystencji. Dodaj jajka i wanilię i całość wymieszaj. W osobnej misce dokładnie wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia i sól. Naprzemiennie dodawaj suche składniki do mokrych w kilku partiach. Formę do pieczenia o wymiarach 20x20 cm wyłóż papierem do pieczenia. Przelej do niej ciasto i piecz je w temperaturze 175 st. Celsjusza przez ok. 35-40 minut, do suchego patyczka. Ciasto wyjmij i pozostaw do całkowitego ostudzenia. Następnie przetnij je na trzy blaty. Przygotuj syrop. Wszystkie składniki umieść w miseczce i dokładnie wymieszaj do uzyskania gładkiej i jednolitej konsystencji syropu. Przygotuj krem. Ze śmietany odlej połowę szklanki. Przelej ją do miseczki i podgrzej do temperatury ok. 50 st. Celsjusza. Dodaj pokruszoną czekoladę i odstaw na chwilę, a następnie wymieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. Pozostaw do całkowitego ostudzenia. Pozostałą śmietanę ubij na sztywno z dodatkiem cukru. Wlewaj w kilku partiach roztopioną czekoladę, delikatnie mieszając całość drewnianą szpatułką. Złóż ciasto. Każdy blat ciasta posmaruj obficie syropem kakaowym. Przełóż blaty ok. 1/3 kremu, kończąc ciasto kremem. Wyrównaj i posyp posypką czekoladową. Ciasto Baronowa wstaw do lodówki na co najmniej 3 godziny do całkowitego stężenia. Podawaj na zimno. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 21:25 GNOCCHI Z KURCZAKIEM 500 g gnocchi (lub kopytek) 500 g piersi z kurczaka 200 g baby szpinaku 200 g serka śmietankowego (o smaku naturalnym) 200 g śmietanki 30 proc. 200 ml wody 20 g masła 15 g oliwy 3 ząbki czosnku 2 łyżeczki ziół prowansalskich natka pietruszki sól pieprz Gnocchi lub kopytka zagotuj w dobrze osolonej wodzie według zaleceń producenta. Po tym od razu odcedź je z wody i odstaw na bok. Kurczaka pokrój w średniej wielkości kostkę i przypraw go solą oraz pieprzem. Na patelni rozgrzej masło z oliwą. Gdy tłuszcz będzie ciepły, wrzuć na niego kurczaka i smaż go do momentu, aż będzie całkowicie usmażony. Wtedy dodaj do niego przeciśnięty przez praskę czosnek, wymieszaj i podsmażaj jeszcze ok. pół minuty. Na patelnie wlej śmietankę oraz wodę. Do tego dorzuć zioła prowansalskie, sól, pieprz. Całość pozostaw do zagotowania, a po tym do sosu dodaj serek śmietankowy. Dobrze go wmieszaj, aby utworzył jednolitą masę z pozostałymi składnikami. Sos gotuj na małym ogniu do wyraźnego zgęstnienia, czyli przez około 7 minut. Do zredukowanego sosu dodaj liście szpinaku, wmieszaj je w sos, żeby straciły objętość. Gdy dodasz już wszystkie liście, wyłącz kuchenkę, a do sosu dodaj gnocchi oraz posiekaną natkę pietruszki. Wszystko delikatnie wymieszaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 21:29 ZIEMNIAKI Z SEREM 6 ziemniaków 6 łyżek masła 4 ząbki czosnku 1/2 łyżeczki soli 1/2 łyżeczki pieprzu 30 dag mozzarelli Ziemniaki porządnie wyszoruj i pokrój na ćwiartki. Czosnek drobno posiekaj. Ułóż ziemniaki w formie do pieczenia babeczek. Do każdego ziemniaka włóż masło i posyp je przyprawami. Włóż ziemniaki do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180 stopni Celsjusza. Piecz 50 minut. Zetrzyj ser na tarce o grubych otworach. Wyjmij ziemniaki, posyp je serem i włóż do piekarnika jeszcze na 5 minut. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 10.02.25, 21:31 SMAŻONE ZIEMNIAKI Z ZIOŁAMI 4 ziemniaki sól pieprz olej roślinny kilka łyżek masła 3 ząbki czosnku rozmaryn tymianek 1/4 szklanki bulionu z kurczaka Obierz ziemniaki i pokrój w plastry o grubości około 2 - 3 centymetrów, posól i dopraw pieprzem. Na patelni rozgrzej olej. Smaż ziemniaki, aż nabiorą złotego koloru, wówczas wrzuć na patelnię masło, obrane i przekrojone na pół ząbki czosnku oraz gałązki rozmarynu i tymianku. Podjem ziemniaki bulionem z kurczaka i smaż przez kilka minut. Rozgrzej piekarnik do temperatury 180 stopni Celsjusza. Przenieś ziemniaki do naczynia żaroodpornego razem z bulionem i piecz przez 15 minut. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 11.02.25, 14:45 KOTLETY MIELONE Z WARZYWAMI 500 g mięsa mielonego (najlepiej wieprzowego), 1 średni ziemniak, 1 cebula, 1 jajko, 2 ząbki czosnku, 1 szklanka tartej bułki (plus dodatkowa porcja do panierowania), 1 łyżeczka soli, 1/2 łyżeczki pieprzu, 1/2 łyżeczki majeranku, olej do smażeni Przygotowanie warzyw: Ziemniaka obierz, zetrzyj na tarce o drobnych oczkach i odciśnij nadmiar płynu. Cebulę możesz zetrzeć na tarce lub drobno posiekać. Tworzenie masy mięsnej: W dużej misce połącz mięso mielone, starte warzywa, przeciśnięty przez praskę czosnek, jajko, przyprawy oraz 2-3 łyżki tartej bułki. Dokładnie wyrób masę rękami, aby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Formowanie i smażenie: Zwilż dłonie wodą, aby masa nie przyklejała się do palców. Formuj kotlety, obtaczaj je w tartej bułce i smaż na rozgrzanym oleju przez 3-4 minuty z każdej strony, aż nabiorą złocistego koloru. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 11.02.25, 16:36 SZNYCEL Z PIECZARKAMI Mięso mielone wieprzowe 1 kg Pieczarki świeże 70 dag Cebula biała 1-2 szt Maggi do smaku Olej do smażenia Jajko- 2 szt Sól i pieprz do smaku Przyprawa do mielonego mięsa Sucha bułka kajzerka 2 szt Bułka tarta do panierki Wykonanie farszu: Cebulę obrać, posiekać w drobną kosteczkę i zeszklić na oleju wymieszanym z przyprawą maggi. Następnie pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki i dodać do zeszklonej cebuli. Smażyć do momentu odparowania wody lekko rumieniąc. Wykonanie: Bułki namoczyć w mleku, dokładnie odcisnąć i dodać do mięsa, wbić jajka, dodać przyprawy do smaku i bardzo dokładnie wyrobić mięsną masę, po czym odłożyć do lodówki na pół godziny żeby mięso przeszło smakiem przypraw. Formować na dłoni średnie kule mięsne, zrobić w głębienie, nałożyć przygotowany farsz i uformować zgrabny sznycel, panierować w bułce tartej ze wszystkich stron. Smażyć na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 11.02.25, 16:41 BUŁY SUWALSKIE Ciasto: 500 g mąki pszennej 240 ml letniej wody 100 ml oleju 10 g suchych drożdży 2 łyżki cukru 1 łyżeczka soli Nadzienie: 500 g mielonego mięsa 1 cebula 2 ząbki czosnku 1 łyżka brązowego cukru ½ łyżeczki przyprawy do kurczaka ½ łyżki sosu sojowego 1 łyżka bulionu drobiowego 1 łyżeczka wody ½ łyżeczki czarnego pieprzu Dodatkowo: jajko do posmarowania Przygotuj ciasto. Wszystkie składniki włóż do miski robota kuchennego i wymieszaj wszystko za pomocą haka do ciasta drożdżowego na wolnych obrotach, do uzyskania gładkiego ciasta. Odstaw do wyrośnięcia na ok. 1,5-2 godziny lub do podwojenia objętości. Przygotuj nadzienie. Cebulę i czosnek bardzo drobno posiekaj. Podsmaż cebulkę z cukrem do jego rozpuszczenia, a następnie dodaj czosnek i smaż całość przez kolejną minutę. Zdejmij i przestudź. W misce wymieszaj mięso z zawartością patelni oraz wszystkimi pozostałymi składnikami, na stosunkowo jednolitą masę. Złóż bułeczki. Ciasto rozwałkuj na podsypanej mąką powierzchni na grubość ok. 3 mm. Wytnij z niego koła o średnicy ok. 6 cm. Jajko rozbełtaj w miseczce i posmaruj nim delikatnie krążki. Następnie umieść na środku po 1-2 łyżeczki farszu. Brzegi krążka ciasta zwiń do góry i złącz je ze sobą ozdobną falbanką. Nadzienia powinno być na tyle dużo, by brzegi nie przykrywały nadzienia w całości. Uformowane bułeczki posmaruj ponownie jajkiem. Buły suwalskie odkładaj na blaszkę do pieczenia wyłożoną papierem silikonowym. Piecz je w piekarniku nagrzanym na 180 st. Celsjusza przez ok. 20 minut lub do zezłocenia i upieczenia mięsa. Gotowe wyjmij z pieca i podawaj na ciepło lub po ostudzeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 11.02.25, 16:53 BABECZKI Z CZEKOLADĄ 2 szklanki mąki pszennej;1 szklanka mleka;0,5 szklanki oleju lub masła;0,5 szklanki cukru;2 jajka;1 łyżeczka proszku do pieczenia;tabliczka mlecznej czekolady. wsypujemy do jednej miski suche składniki, czyli mąkę pszenną, cukier, proszek do pieczenia, a w drugiej mieszamy mokre produkty tj. mleko, olej i jajka - je miksujemy. W kolejnym kroku zaczynamy stopniowo dolewać mokre składniki do tych suchych, mieszając całość mikserem na wolnych obrotach. Musi powstać masa o jednolitej konsystencji. Do tak przygotowanego ciasta wrzucamy pokrojoną na małe kawałki mleczną czekoladę. Całość mieszamy łyżką. Potem wyjmujemy formę na babeczki, wykładamy ją papilotkami i do każdej z nich wlewamy 2/3 przygotowanej masy. Na koniec pieczemy babeczki z czekoladą w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 30 minut. Po ostygnięciu tych małych wypieków możemy dodatkowo oprószyć je cukrem pudrem albo oblać polewą czekoladową bądź lukrem. Wówczas będą naprawdę słodkie. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.02.25, 19:28 CIASTECZKA OWSIANE 200 g masła orzechowego 100 g mąki owsianej 80 g syropu klonowego W misce połącz masło orzechowe, mąkę owsianą oraz syrop klonowy. Mieszaj szpatułką tak długo aż składniki równomiernie się połączą. Jeśli masa będzie zbyt miękka to dodaj jeszcze mąkę. Przygotuj blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z przygotowanej masy oddzielaj porcję ciasta z pomocą łyżki. Zrób kulkę, delikatnie spłaszcz i ułóż na blaszce, zachowując odstępy. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni Celsjusza i piecz około 10-12 minut aż masa widocznie przestanie być sucha. Pozostaw do ostygnięcia, wtedy ciastka owsiane bez cukru zrobią się kruche. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.02.25, 19:31 ZAPIEKANKA Z DYNIĄ Kurczak, mięso z udka lub piersi - 400g Dynia, miąższ - 450g Cebula - 2szt Czosnek - 3 ząbki Pesto z suszonych pomidorów - 2 łyżki Śmietana 18% - 100ml Suszone pomidory (nie z oleju) - 2 łyżki Płatki chilli - 1/2 łyżeczki Gnocchi gotowe - 500g Ser Grana Padano - 50g Olej - 1 łyżka Pieprz do smaku Danie przygotowujemy na patelni, która nadaje się do piekarnika. Cebulę kroimy w piórka, czosnek przeciskamy. Dynię oraz kurczaka kroimy w niedużą kostkę. Na rozgrzany olej wrzucamy płatki chilli, a po chwili dodajemy kurczaka. Gdy lekko się zarumieni dodajemy cebulę, czosnek i dynię. Smażymy całość razem przez około 5 minut. Dodajemy śmietanę, pesto i suszone pomidory. Dusimy pod przykryciem przez 10-15 minut. W razie potrzeby doprawiamy pieprzem do smaku. W tym czasie gotujemy gnocchi, ale nieco krócej niż w instrukcji, aby nie były za miękkie. Gnocchi dodajemy na patelnię, całość mieszamy, posypujemy startym serem Grana Padano. Wkładamy do piekarnika i pieczemy bez przykrycia, w 180 stopniach przez około 6-8 minut, aby ser się rozpuścił. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.02.25, 19:42 [b]color=green]CIASTO Z POMARAŃCZAMI[/color][/b] pomarańcze w syropie 2–3 średniej wielkości pomarańcze 150 g cukru 100 ml wody - ciasto 185 g kefiru lub zsiadłego mleka 110 g roztopionego masła 3 duże jajka świeżo otarta skorka z 1 pomarańczy 220 g mąki pszennej ¾ łyżeczki sody oczyszczonej 160 g drobnego cukru do wypieków Pomarańcze wyszorować i wyparzyć. Pokroić w grube plasterki. W płaskim garnku lub na stalowej patelni zagotować wodę z cukrem. Gotować, do chwili rozpuszczenia się cukru, wymieszać. Włożyć plasterki pomarańczy i gotować, na małej mocy palnika, przez 12-15 minut. Przez ten czas skórka pomarańczy zmięknie, a z wody z cukrem powstanie pyszny pomarańczowy syrop. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wymieszać kefir z roztopionym i lekko przestudzonym masłem, dodać jajka, cukier, skórkę z pomarańczy, roztrzepać rózgą kuchenną. Do składników mokrych dodać przesianą mąkę pszenną z sodą oczyszczoną. Wymieszać rózgą tylko do połączenia się składników i uzyskania gładkiej masy. Na wyłożonym papierem do pieczenia spodzie tortownicy o średnicy 23 cm poukładać ciasno plasterki pomarańczy w syropie. Na nie przelać ciasto, wyrównać. Piec w temperaturze 160ºC około 30 minut lub dłużej, do tzw. suchego patyczka. Gorące ciasto wyjąć z formy. Ostrym nożem z piłką odciąć z ciasta górkę (nie będzie potrzebna), następnie samo ciasto ponakłuwać patyczkiem. Pozostały syrop pomarańczowy delikatnie wylewać na gorące ciasto (zachować 2 łyżki syropu), pozostawić do wystudzenia. Ciasto przełożyć na paterę spodem do góry. Polać 2 łyżkami syropu, by powierzchnia pomarańczy pozostała błyszcząca. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.02.25, 19:48 PORTUGALSKIE OPONKI 2 jajka 100 g cukru 60 ml mleka 60 ml oliwy z oliwek 25 ml brandy lub wódki 500 g mąki pszennej 2,5 łyżeczki proszku do pieczenia skórka otarta z 2 pomarańczy cukier puder do obtoczenia olej do smażenia pół łyżeczki cynamonu do obtoczenia Do dużej miski wbij jajka. Dodaj do nich mleko, oliwę, alkohol oraz skórkę pomarańczową. Całość dokładnie wymieszaj przy pomocy trzepaczki, aż uzyskasz jednolitą masę. Zacznij stopniowo dodawać mąkę i proszek do pieczenia do masy jajecznej, cały czas mieszając, a następnie zagniatając ciasto ręcznie. Ugniataj do połączenia składników i uzyskania jednolitego ciasta, które nie powinno kleić się do rąk. Przykryj misę wilgotną ściereczką i odstaw na około 30 minut, aby ciasto odpoczęło. Po tym czasie formuj z ciasta niezbyt długie i dosyć grube wałeczki, a następnie ulep z nich oponki. W dużym garnku lub na głębokiej patelni rozgrzej olej, a następnie smaż oponki na złoty kolor z obu stron. Wymieszaj cukier puder z cynamonem, a następnie obtaczaj w nim oponki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 16:44 Jarmuż to dość liściaste zielone warzywo, które jest wciąż mało znane we Francji. Jest to dzika kapusta , która w zależności od odmiany może mieć kolor od zielonego do fioletowego. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 16:46 Teraz podbił Stany Zjednoczone, gdzie jest przyrządzany na wszystkie możliwe sposoby, ponieważ gwiazdy zaczęły go jeść ze względu na jego „detoksykacyjne” właściwości . Na przykład warzywo to zostało przyjęte przez Gwyneth Paltrow, kapłankę hollywoodzkiej makrobiotyki i diet odchudzających, która regularnie pisze o nim na swoim blogu. Obecnie gatunek ten można spotkać w Holandii, Brazylii, Nowej Szkocji, Irlandii, Holandii, Włoszech, Niemczech, Danii, Chinach, Japonii i południowej części Stanów Zjednoczonych. Mało znany we Francji, zaczyna być uprawiany przez producentów we Francji, w regionie Bretanii, a także w regionie Aix-en-Provence. Jednak częściej można go znaleźć pod nazwą „ chou frise ” lub „ chard ”. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 16:48 Na poziomie odżywiania i zdrowia: Zawiera dużą zawartość żelaza, miedzi, potasu, magnezu i wapnia Bardzo bogaty w witaminę C, witaminę E, beta-karoten, luteinę i zeaksantynę Najlepsze źródło witaminy K, witaminy niezbędnej do krzepnięcia Bardzo bogaty w witaminy B1, B2 Kwasy omega-3 Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 16:50 Jakie środki ostrożności należy wziąć pod uwagę? Warto pamiętać, że kapusta zawiera witaminę K. Dlatego wskazane może być względne ograniczenie jego spożycia, aby uniknąć zaburzenia INR (Międzynarodowego Współczynnika Znormalizowanego, który jest mierzony badaniem krwi i który jest jednym ze wskaźników krzepnięcia krwi). W takim przypadku lepiej jest zwrócić się do mądrej rady lekarza w przypadkach patologii, w których występuje przyjmowanie leków przeciwzakrzepowych typu antywitamina K. Jednakże stanowisko medyczne ewoluuje i pozwala na spożywanie produktów zawierających witaminę K z umiarem. Rzeczywiście, wiele produktów zawiera witaminę K ; nie jest to zatem kwestia całkowitego zakazu jej spożywania. Należy również zachować ostrożność, ponieważ jarmuż zawiera pewną ilość szczawianów. Wręcz przeciwnie, osobom, u których wystąpiły kamienie żółciowe lub nerkowe, należy zalecić ograniczenie spożycia kapusty. Należy również zachować ostrożność i indywidualnie ocenić ilość spożywanej kapusty. Jeśli ktoś nie jest przyzwyczajony do jedzenia kapusty i szybko zacznie ją spożywać w nadmiarze, może to skutkować problemami trawiennymi, takimi jak gazy, skurcze jelit i biegunka. Zacznij więc od małych ilości, które wspomogą Twoje zdrowie i łagodnie wpłyną na „ detoks ”. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 16:54 Jarmuż ( grupa Brassica oleracea acephala ) to ważne warzywa w tradycyjnych systemach rolniczych na Półwyspie Iberyjskim. Są uprawiane przez cały rok w celu zbioru liści i pąków kwiatowych. Zawartość glukozynolanów w jarmużu zależy od czynników środowiskowych, badanej części rośliny, fazy fenologicznej wzrostu rośliny i poziomu uszkodzeń spowodowanych przez owady. Celem tego badania była ocena zmian w całkowitych i indywidualnych stężeniach glukozynolanów podczas rozwoju rośliny oraz ustalenie, czy znaczną zmienność poziomów glukozynolanów można wyjaśnić atakiem szkodników owadzich i innymi czynnikami środowiskowymi w czterech lokalizacjach w północno-zachodniej Hiszpanii. Całkowite stężenie glukozynolanów w liściach B. oleracea wzrastało wraz z wiekiem rośliny od siewki do wczesnych stadiów kwitnienia. Na tym etapie zawartość alifatycznych glukozynolanów w liściach B. oleracea drastycznie spadała z czasem, ponieważ zawartość w pąkach kwiatowych wzrastała. Najwyższą zawartość indoliloglukozynolanu (glukobrasicyny) i aromatycznego glukozynolanu stwierdzono w liściach zebranych w optymalnym stadium konsumpcji, podczas gdy pąki kwiatowe zawierały najwyższe stężenie alifatycznych glukozynolanów, zwłaszcza sinigryny. Sinigryna ma właściwości przeciwnowotworowe. Wydaje się, że następuje utrata całkowitego i indywidualnego stężenia glukozynolanów związana z atakiem szkodników. Liście uszkodzone przez szkodniki motyli miały niższą całkowitą zawartość glukozynolanów (25,8 μmol g - 1 dw) niż liście nieuszkodzone (41 μmol g - 1 dw). Ilości sinigryny, glukoiberyny i glukobrasicyny były również najniższe w liściach uszkodzonych przez owady. Czynniki środowiskowe, takie jak właściwości gleby i temperatura, wydają się wpływać na zawartość glukozynolanów w liściach, chociaż potrzebne są dalsze badania na ten temat. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 17:02 PIERWSZY AMERYKAŃSKI SZPIEG ŻYWNOŚCI - www.smithsonianmag.com Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 17:07 JARMUŻ OZDOBNY JEST JADALNY ALE - www.garden.eco Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 17:09 Podstawowym celem ozdobnego jarmużu jest dodanie interesującej tekstury i wymiaru do Twoich klombów z eksplozją koloru pod koniec sezonu, która pojawia się, gdy większość kwiatów więdnie. Kolory jarmużu rozjaśniają się, gdy temperatura spada, a jarmuż może przetrwać temperatury tak niskie, jak 5°F (-15°C). Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 17:10 Nasiona potrzebują światła, aby wykiełkować, dlatego nie należy przykrywać ich ziemią. Nasiona należy posadzić na 6–10 tygodni przed wystąpieniem pierwszych przymrozków w Twojej okolicy. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 17:12 Jarmuż ozdobny osiąga średnicę około 12 cali i wysokość około 15 cali. Są to mniejsze rośliny niż jarmuż kulinarny, więc można je sadzić bliżej siebie . Kolory liści rozwiną się w pełni, gdy temperatura spadnie poniżej 10°C (50°F). Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 17:14 Gorzki smak może być tak silny, że lepiej będzie podsmażyć ozdobny jarmuż na patelni lub dodać do potrawy smażonej na patelni, zupy czy gulaszu, niż podawać go w sałatce. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:05 W uprawie warzyw w umiarkowanym klimacie oceanicznym okres głodu to okres wiosenny , kiedy w ogrodzie warzywnym lub na działce jest mało świeżych produktów lub nie ma ich wcale . Zwykle zaczyna się, gdy przezimowane warzywa kapustne , takie jak brukselka , kalafior zimowy i kapusta królewska styczniowa , „wybijają w pędy” (tj. zaczynają kwitnąć ) , gdy dni stają się cieplejsze i dłuższe, ale szybciej, jeśli te uprawy zostaną zniszczone przez bardzo silne mrozy; kończy się, gdy gotowe są pierwsze bób w nowym sezonie . Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:08 Kapusta Jersey ( Brassica oleracea longata ) to odmiana kapusty pochodząca z Wysp Normandzkich , która osiąga dużą wysokość i dawniej była powszechnie wykorzystywana jako pasza dla zwierząt gospodarskich i do wyrobu kijów . Znana jest również jako kapusta Jersey lub kapusta krowia oraz pod różnymi lokalnymi nazwami, w tym kapusta olbrzymia, kapusta drzewna oraz francuskie chour i chou à vacque . Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:11 Roślinę tę obecnie rzadko uprawia się na Wyspach Normandzkich, z wyjątkiem karmienia królików , choć nadal uprawiają ją Philip i Jacquelyn Johnson, których w styczniu 2010 r. pokazano w programie BBC One Countryfile, w którym można było obejrzeć jej występy. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:14 Gai lan to roślina uprawiana w chłodnym sezonie, która najlepiej rośnie w temperaturze od 18 do 28 °C (od 64 do 82 °F). Wytrzymuje wyższe temperatury latem niż inne kapustowate, takie jak brokuły czy kapusta . Gai lan zbiera się około 60–70 dni po siewie, tuż przed zakwitnięciem kwiatów. Łodygi mogą stać się zdrewniałe i twarde, gdy roślina wystrzeli w pędy . Zazwyczaj zbiera się ją na sprzedaż, gdy osiągnie wysokość 15–20 cm (6–8 cali), jednak można ją również produkować jako „baby gai lan”. Wersję „baby” uprawia się poprzez gęstsze wysiewanie nasion i hojne nawożenie; przypominają brukselkę, chociaż mają luźniejsze fałdy. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:19 Aby zrobić Kohlwurst , mielone jest mięso wieprzowe (często resztki tuszy) i tłuszcz ; następnie mielona jest podobna ilość surowego, oczyszczonego mięsa. Następnie wszystko jest mieszane razem i, w zależności od konkretnego przepisu , przyprawiane cebulą , solą , pieprzem , majerankiem , tymiankiem , ziarnami gorczycy i zielem angielskim . Na koniec mięso kiełbasiane jest luźno wypełniane w osłonkach z naturalnego jelita i wędzone przez jeden do dwóch tygodni. Kohlwurst nie jest smażony ani gotowany, ale delikatnie duszony z gotowanymi warzywami. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:22 Podobnie jak większość dań kuchni toskańskiej , zupa ta ma korzenie chłopskie. Pierwotnie przygotowywano ją poprzez podgrzewanie (lub ponowne gotowanie) resztek minestrone lub zupy warzywnej z poprzedniego dnia z czerstwym chlebem . Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:23 Potrawa ta została po raz pierwszy opisana w 1910 roku w książce L'arte cucinaria in Italia autorstwa Alberto Cougnet Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:27 Podstawowymi tradycyjnymi składnikami caldo verde są julienne'owane jarmuż lub couve-galega (w zasadzie rodzaj jarmużu ) (lub alternatywnie inne liściaste warzywa, takie jak jarmuż lub liście gorczycy ), ziemniaki, oliwa z oliwek , czarny pieprz i sól, głównie doprawione cebulą i czosnkiem. Niektóre regionalne przepisy preferują niewielkie różnice, takie jak liście rzepy lub dodane mięso, takie jak szynka , co czyni ją podobną do włosko-amerykańskiej zupy weselnej . Tradycyjnie zupie towarzyszą plastry paio , chouriço lub linguiça (gotowane w całości z ziemniakami, a następnie krojone i dodawane do gotowej zupy podczas serwowania) oraz portugalski chleb kukurydziany lub żytni zwany broa na boku do maczania.W Brazylii zupie towarzyszy Pão francês , podobnie jak praktycznie wszystkim rodzajom zup. W Portugalii caldo verde jest zazwyczaj spożywane podczas takich wydarzeń jak wesela , urodziny i popularne uroczystości. Czasami jest spożywane przed daniem głównym lub jako późna kolacja. Tradycyjnie jest podawane w glinianych misach zwanych tigela . Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:29 Colcannon ( irl . cál ceannann , oznaczające „białą kapustę” [ˌkaːlˠ ˈcan̪ˠən̪ˠ] ) to tradycyjne irlandzkie danie składające się z puree ziemniaczanego z kapustą . Jest to popularne danie w Dniu Świętego Patryka i w święto św. Brygidy Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:32 Pochodzenie słowa jest niejasne. Pierwsza sylaba „col” prawdopodobnie pochodzi od irlandzkiego „cál”, oznaczającego jarmuż. Druga sylaba może pochodzić od „ceann-fhionn”, oznaczającego białą głowę (tj. „biała głowa kapusty”). Takie użycie można znaleźć również w irlandzkiej nazwie łyski , ptaka o białej głowie, znanego jako „cearc cheannan” lub „białogłowa kura”. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:34 Czy kiedykolwiek jadłeś Colcannon, zrobiony z pysznej marynowanej śmietany? Z zieleniną i szczypiorkiem wymieszanymi jak obraz we śnie. Czy kiedykolwiek zrobiłeś dziurę na górze, aby utrzymać rozpływający się płatek Kremowego, smakowego masła, które robiła twoja matka? Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:38 Jarmuż Lacinato , znany również jako jarmuż toskański , jarmuż włoski , jarmuż dinozaura , jarmuż , jarmuż płaski , jarmuż palmowy , czarna palma toskańska , lub, po włosku i często po angielsku, cavolo nero , jest odmianą jarmużu z grupy odmian Brassica oleracea Acephala uprawianą ze względu na jadalne liście. Lacinato ma długą tradycję we włoskiej kuchni , szczególnie w Toskanii , gdzie jest uprawiany od stuleci, i jest jednym z tradycyjnych składników minestrone i ribollita . Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 08.06.25, 23:41 W kuchni toskańskiej jarmuż lacinato jest często używany w zupie ribollita (dosłownie: „ponownie gotowanej”), gęstej, treściwej zupie przyrządzanej ze składników ugotowanych poprzedniego dnia. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.02.25, 09:23 CIASTECZKA SERCA 125 g zimnego masła 75 g cukru opakowanie cukru waniliowego 1 jajko 250 g maki 200-250 g cukru pudru białko z jednego jajka barwniki spożywcze Masło pokroić na kawałki. Masło, cukier, cukier waniliowy, jajko i mąkę wyrabiać najpierw za pomocą robota kuchennego, a następnie ręcznie. Ciasto zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 30 minut. Ciasto rozwałkować na posypanej mąką powierzchni na grubość 2-3 mm. Wycinać serca różnej wielkości (np. 8,6,5 cm). Serca ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze. W każdym sercu zrobić dziurkę do zawieszania. Pozostałe ciasto ponownie zagnieść, rozwałkować i wycinać serca. Ciastka piec w piekarniku nagrzanym do 200 st. C przez ok. 8 minut. Wyjąć ostudzić. Cukier puder przesiać do miski. Dodać białko jajka i wyrobić za pomocą robota kuchennego na gęsty lukier. Powstałą masę podzielić na trzy części, z czego dwie zafarbować barwnikami spożywczymi. Dekorować ciastka przy pomocy rękawa cukierniczego. Odstawić do wyschnięcia na 30 minut Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.02.25, 13:00 ZUPA KREM ZIEMNIACZANO MARCHEWKOWY Z PULPETAMI 1 pierś z kurczaka, 4 marchewki, 4 średnie ziemniaki, 2 pietruszki, sól morska, pieprz ziołowy, kucharek, kostka bulionowa Pierś oczyścić, zalać wodą i gotować aż będzie miękka. Warzywa umyć, obrać, pokroić w plasterki, ziemniaki w kostkę. Gotować aż warzywa będą miękkie. Przyprawić do smaku solą morską, ziołowym pieprzem. Dodać kostkę bulionową. Mięso wyjąć (ja je wykorzystam do sałatki). Zupę zblendować. Na talerze wyłożyć pulpety i zalać zupą Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.02.25, 13:28 SURÓWKA Z MARCHWI I KAPUSTY KISZONEJ 2 marchewki, garść kapusty kiszonej, sól, pieprz ziołowy, sok z cytryny Marchewki umyć, obrać, zetrzeć na tarce o średnich oczkach. Kapustę odcisnąć, opłukać, pokroić na mniejsze kawałki. Przełożyć do salaterki. Skropić sokiem z cytryny. Doprawić solą i pieprzem ziołowym zgodnie z upodobaniami. Odpowiedz Link