madohora Re: Coś bym zjadła 03.05.25, 22:43 🍅SOS POMIDOROWY🍅 1 mały słoiczek przecieru pomidorowego, 2-3 liście laurowe, 2-3 ziarenka czarnego pieprzu, 2-3 ziarenka ziela angielskiego, suszona bazylia, 1 kostka bulionu, trochę wody, ½ łyżeczki masła, 1 łyżka mąki Wodę zagotować z łyżeczką masła. Dodać bulion, bazylię, liście laurowe, pieprz i ziele angielskie. Pogotować jeszcze przez chwilę na wolnym ogniu. Wyjąć przyprawy. Dodać przecier pomidorowy. Sos doprowadzić do wrzenia i gotować na małym ogniu przez 10 minut aż woda się zredukuje. Mąkę rozcieńczyć z wodą. Dodać do sosu aby go zagęścić. Podawać z kotlecikami z ziemniaków. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.05.25, 20:40 🥔KOTLETY Z ZIEMNIAKÓW W SOSIE POMIDOROWYM🥔 ½ kg ugotowanych ziemniaków, 1 cebula, 2-3 plasterki żółtego sera, 1 surowe jajko, 1 łyżka mąki, tarta bułka, tłuszcz do smażenia, sól, pieprz ziołowy, sos pomidorowy do podania Ziemniaki przecisnąć przez praskę. Cebulę obrać, pokroić w bardzo drobną kostkę kub zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Plasterki sera pokroić w jak najcieńsze paseczki (można użyć startego sera). Cebulę i ser dodać do ziemniaków. Wbić surowe jajko. Przyprawić do smaku solą i pieprzem ziołowym. Dodać 1 łyżkę mąki i tyle tartej bułki aby można było formować kotlety. Każdy kotlecik spłaszczyć widelcem. Smażyć z obu stron na rozgrzanym tłuszczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.05.25, 21:45 Do kotletów potrzebujemy ziemniaki - mogą być z poprzedniego dnia Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.05.25, 21:49 Serek kroimy w jak najdrobniejszą kostkę. Nie ma znaczenia czy serek będzie tarty czy plasterki - i tak się rozpuści Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.05.25, 21:55 Na rozgrzanym tłuszczu smażymy kotlety z kartofli Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.05.25, 22:00 Etapy przygotowania kotlecików z ziemniaków Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 12.05.25, 22:20 ZUPA JARZYNOWA 1 noga z kurczaka duża 1 pietruszka 3-4 marchewki 1/2 kalafiora niedużego 4 duże ziemniaki puszka groszku brukselka czubata łyżka masła sól i pieprz do smaku 2 łyżki maggi 2-3 liście laurowe kilka kulek ziela angielskiego Do dużego garnka wlewamy 2 litry zimnej wody. Dajemy nóżkę kurczaka, pietruszkę, marchewki, liście laurowe i ziele angielskie. W momencie, gdy zupa zagotuje się dodajemy płaską łyżeczkę soli. Tak przygotowany wywar gotujemy godzinkę. Możemy również do przygotowania zupy użyć gotowy bulion. Z gotującego się bulionu wyjmujemy warzywa. Kroimy ziemniaki i jedną marchewkę z wywaru w kostkę, rozdrabniamy kalafior na różyczki. Wrzucamy przygotowane warzywa do bulionu. Gotujemy do miękkości około 15 minut. Dorzucamy groszek bez zalewy. Gotujemy jeszcze kilka minut. Wyjmujemy mięso z zupy. Przyprawiamy jarzynową pieprzem, maggi i ewentualnie jeszcze solą. Pamiętajmy, że już soliliśmy wywar. Na koniec dodajemy masło dla podbicia smaku naszej jarzynowej Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 19:21 LECZO 1 kg papryki w różnych kolorach, 1 kg pomidorów np. malinowych, 4 cebule, 4 ząbki czosnku, papryka słodka mielona do smaku, papryka wędzona mielona do smaku, sól i pieprz, tłuszcz do smażenia. Cebulę obierz i pokrój w piórka. Podsmaż przez kilka minut w garnku na rozgrzanym tłuszczu, aż się zeszkli. Do cebuli dorzuć pokrojony drobno czosnek. Paprykę umyj, usuń nasiona, a resztę pokrój w paski i również dodaj do garnka. Wszystko dopraw mieloną papryką słodką i wędzoną oraz solą i pieprzem. Podsmażamy wszystko przez kilka minut, co jakiś czas mieszając. Teraz pora na pomidory. Możesz je sparzyć, usunąć skórkę, pokroić i dorzucić do garnka lub dodać je do leczo bez obierania (ale wciąż pokrojone). Garnek przykrywamy i dusimy warzywa na niedużej mocy palnika przez około 15-20 minut, co jakiś czas mieszając zawartość naczynia, by nic się nie przypaliło. Dusimy do miękkości, ale jednocześnie kontrolujemy, czy papryka nie jest zbyt rozgotowana. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 22:01 [b]pcolor=green]ZUPA PIECZARKOWA[/color][/b] 500g pieczarek 500 g ziemniaków 3,5 litra bulionu warzywnego 1 mała czerwona cebula 1 ząbek czosnku 2 marchewki 1 pietruszka mały kawałek selera 1 mały pęczek natki pietruszki 70g śmietany 18% 2 liście laurowe 5 ziaren ziela angielskiego 2 łyżki oleju 1 łyżka masła sól pieprz W garnku na oleju szklimy pokrojoną drobno cebulę i ząbek czosnku. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę, pietruszkę, selera i smażymy przez chwilę. Teraz wrzucamy pokrojone w kostkę ziemniaki i smażymy przez 3-4 minuty. Całość zalewamy bulionem warzywnym, dodajemy ziele angielskie i liść laurowy. W międzyczasie podsmażamy na maśle pokrojone w plastry pieczarki. Podsmażone dodajemy do garnka. Całość gotujemy 15 minut. Na końcu dodajemy do zupy posiekaną natkę pietruszki i śmietanę. Doprawiamy solą i pieprzem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 22:13 Prosty przepis na pulpety w sosie pieczarkowym Przepis na pulpety z mięsa mielonego w sosie pieczarkowym, który właśnie prezentujemy, to klasyka w najlepszym domowym wydaniu. Jest prosty, szybki i niezwykle uniwersalny, a przy tym daje pewność, że efekt będzie pyszny i satysfakcjonujący. To danie nie wymaga ani drogich składników, ani skomplikowanych technik – wystarczy dobrej jakości mięso mielone z łopatki wieprzowej i kilka podstawowych dodatków, by stworzyć posiłek, który zasmakuje całej rodzinie. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 13.05.25, 22:22 ROSÓŁ Z KLUSECZKAMI Z GRYSIKU 300 ml wody 5 łyżek kaszy mannej (grysik) 1 surowe jajko Natka pietruszki wegeta rosół z kurczaka Jajko roztrzepać w garnuszku. Posolić. Dodać wegetę oraz grysik. Na gotujący się rosół za pomocą widelca wrzucać kluseczki. Gotować do wypłynięcia. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 15:42 MAKARON Z TOFU 1 blok tofu (ok. 250 g) 1 łyżka oleju roślinnego 1 czerwona cebula 2 ząbki czosnku 1 papryczka chili (lub więcej, jeśli lubisz ostrzejsze smaki) 1 łyżka sosu sojowego 1 łyżka koncentratu pomidorowego 1 łyżeczka miodu lub syropu klonowego 1/2 łyżeczki papryki wędzonej 1/4 szklanki orzeszków ziemnych (lub nerkowców) sok z 1/2 limonki biały sezam do posypania (opcjonalnie) Na początek ugotuj 200 g makaronu ryżowego lub pszennego (np. spaghetti) w lekko osolonej wodzie. Gotowy makaron odcedź i odstaw na bok. W międzyczasie przygotuj tofu - odsącz je z nadmiaru wody, pokrój w kostkę i osusz na ręczniku kuchennym. Rozgrzej na dużej patelni łyżkę oleju i wrzuć tofu. Smaż przez kilka minut, aż zrobi się złociste i chrupiące z każdej strony. Gdy tofu się zarumieni, zdejmij je z patelni i odstaw na talerz. Na tej samej patelni podsmaż drobno pokrojoną w kostkę cebulę oraz czosnek (smaż przez 2-3 minuty). Dodaj drobno posiekaną papryczkę chili i smaż jeszcze przez chwilę, aż uwolni swój aromat. Na patelnie dodaj usmażone tofu, pół łyżeczki papryki wędzonej, łyżkę sosu sojowego, łyżkę koncentratu pomidorowego oraz łyżeczkę miodu i wszystko dokładnie ze sobą wymieszaj. Dorzuć posiekane orzeszki ziemne lub nerkowce i smaż jeszcze przez około 3 minuty, aż wszystko się połączy, a sos lekko zgęstnieje. Na koniec dodaj ugotowany wcześniej makaron i wymieszaj dokładnie całość na patelni. Dla lepszego smaku skrop danie sokiem z limonki i posyp białym sezamem. Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 19:13 SAŁATKA CEZAR 300 g filetu z kurczaka, szczypta soli i pieprzu, oliwa do smażenia, 2 główki sałaty rzymskiej, 5 łyżek tartego parmezanu, 1/2 małej bagietki. Bagietkę kroimy w niewielką, równą kostkę i podsmażamy na patelni z rozgrzaną oliwą do momentu, aż powstaną ładnie przyrumienione grzanki. Kurczaka myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i kroimy na mniejsze kawałki. Pokrojonego kurczaka doprawiamy solą i pieprzem, następnie smażymy na patelni z rozgrzaną oliwą. Usmażonego kurczaka zdejmujemy z patelni i przekładamy na ręcznik papierowy, by wchłonął nadmiar tłuszczu. Sałatę rzymską myjemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Sałatę kroimy na mniejsze kawałki, wedle uznania i preferencji. Parmezan ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Sałatę przekładamy sałatę rzymską, następnie grzanki, kawałki kurczaka, rozprowadzamy sos i całość okraszamy startym parmezanem Odpowiedz Link
cusiew44 Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 19:17 ZAPIEKANKA Z KURCZAKIEM 150 g makaronu fusilli pugliesi tris* pęczek zielonych szparagów (kaliber 12 - 16) 1 duża pierś z kurczaka 200 g śmietanki 18 % 120 g tartego sera mozzarella 30 g startego parmezanu 1 ząbek czosnku 2 łyżeczki tymianku 0,5 łyżeczki suszonego czosnku sól i pieprz do smaku oliwa z oliwek (do smażenia) * możecie użyć także innego rodzaju makaronu np penne Pierś z kurczaka kroimy na mniejsze kawałki, które oprószamy solą, pieprzem, suszonym czosnkiem oraz łyżeczką tymianku, dodajemy odrobinę oliwy i dokładnie mieszamy. Następnie przekładamy na rozgrzaną patelnię i delikatnie podsmażmy (jedynie do ścięcia mięsa), ponieważ dalej kurczak będzie dochodził w piekarniku. Makaron gotujemy al dente według przepisu na opakowaniu. Ze szparagów odłamujemy twarde końcówki, odcinamy główki, a łodyżki kroimy na mniejsze kawałki (około 1,5 cm). Pokrojone łodyżki gotujemy w lekko posolonej oraz posłodzonej wodzie przez około 2 minuty, a następnie dodajemy główki i gotujemy jeszcze przez 1 minutę, Szparagi odcedzamy i hartujemy pod zimną wodą. Śmietankę łączymy z parmezanem, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, łyżeczkę tymianku oraz doprawiamy solą i pieprzem. Sos dokładnie mieszamy. Ugotowany makaron, szparagi, ser mozzarella oraz podsmażone kawałki kurczaka układamy warstwowo w naczyniu żaroodpornym. Składniki zalewamy przygotowanym sosem śmietankowo - serowym, a wierzch posypujemy dodatkową porcją mozzarelli. Naczynie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C na około 25 minut. Podajemy ze świeżymi ziołami np. majerankiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 20:34 Ten wyjątkowy ser nie tylko zachwyca smakiem, ale także wspiera zdrowie. Jest lekkostrawny, dzięki czemu mogą go spożywać nawet osoby z wrażliwym układem trawiennym. Ponadto zawiera sporo wapnia, który jest niezbędny dla mocnych kości. Czy faktycznie zasługuje na miano superfood? Sprawdźmy, jakie właściwości ma ser kozi. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 20:35 Bogaty w białko, zdrowe tłuszcze oraz witaminy – ser kozi to produkt, który coraz częściej pojawia się w codziennej diecie. Jest łatwiej trawiony niż sery krowie, zawiera mniej laktozy i może być lepszą opcją dla osób z delikatnym układem pokarmowym. Dodatkowo wspiera odporność, dostarcza wapnia i pomaga w utrzymaniu zdrowych kości. Jednak, czy ser kozi jest odpowiedni dla każdego? Osoby z nietolerancją laktozy mogą spożywać go bez większych problemów, ale nie sprawdzi się u osób uczulonych na białka mleka koziego. Ze względu na wysoką zawartość sodu powinny go unikać osoby z nadciśnieniem i chorobami nerek. Z kolei osoby dbające o serce powinny wybierać jego mniej tłuste odmiany. Ser kozi to świetna alternatywa dla tradycyjnych serów – lekkostrawny, pełen wartości odżywczych i o intensywnym smaku. Warto włączyć go do diety, dostosowując ilość do własnych potrzeb zdrowotnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 20:45 KREM BRULEE Z KOZIM SEREM 100 g koziego sera z miodem i płatkami kwiatów* 150 ml mleka 3,5% 150 ml śmietany kremówki 20 g miodu wielokwiatowego 20 g cukru 5 żółtek jajek ekologicznych, klasa wagowa M 50 g brązowego cukru 100 g jagód kozi ser z miodem i płatkami kwiatów. Sprawdziłam w Internecie, że w Polsce jest m.in. dostępny ser La Buchette z miodem i płatkami kwiatów oraz ser La Buchette z płatkami róż. Jeśli nie mamy takiego sera, możemy użyć naturalnego koziego sera (roladę, nie śmietankowego) i udekorować deser np. rozmarynem lub po prostu jagodami z innymi owocami. Piekarnik rozgrzac do 100°C (góra/dól). Ostroznie zeskrobac platki z koziego sera i odlozyc je do pojemnika. W rondelku wymieszac mleko, smietane, miód i cukier. 5 lyzek stolowych uzyskanego plynu wymieszac z zóltkami. Pokruszyc kozi ser. Mieszanke mleczno-smietanowa podgrzac (nie moze sie zagotowac!), dodac mase zóltkowa i kozi ser, nastepnie przecedzic przez sito. Rozdzielic plyn na cztery zaroodporne foremki i umiescic je w kapieli wodnej tak, aby dwie trzecie wysokosci było zanurzone w wodzie. Piec 45-50 minut, nastepnie wyjac foremki z piekarnika i poczekac chwile az ostygna, potem wstawic do lodówki na ok. 90 minut. Po wyjeciu z lodówki posypac krem brazowym cukrem i krótko flambirowac Krem udekorowac jagodami i odlozonymi platkami i natychmiast podawac. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:14 RACUCHY Z TWAROGIEM 300 g półtłustego twarogu 150 g mąki pszennej 3 jajka 2 łyżki cukru 1 łyżka cukru z wanilią 1 łyżeczka proszku do pieczenia masło klarowane (do smażenia) Oddziel białka jaj od żółtek. Żółtka połącz z twarogiem, cukrem i cukrem waniliowym. Zblenduj lub dokładnie wymieszaj widelcem. Masa twarogowa nie musi być całkowicie homogenna. Przesiej do masy twarogowej mąkę i proszek do pieczenia. Wymieszaj do połączenia składników. W osobnym naczyniu ubij pianę z białek i delikatnie wmieszaj ją do masy twarogowej. Rozgrzej (na niezbyt dużej mocy palnika) na patelni masło klarowane. Nałóż 3-4 porcje ciasta (po około 2 łyżki). Uformuj z nich okrągłe placuszki. Smaż przez około 2 minuty po każdej ze stron. Usmażone racuchy przekładaj na arkusz ręcznika papierowego, by wchłonął nadmiar tłuszczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:23 Smaczna, aromatyczna zupa pomidorowa, to nie tylko odpowiedni wywar mięsny, ale również, rzecz jasna, pomidory. Z powodzeniem możemy sięgać zarówno po świeże pomidory, w formie passaty, przecieru, koncentratu, jak i po te z puszki. Wybierając pomidory na zupę pomidorową, warto zwrócić uwagę, by charakteryzowały się "mięsistą"strukturą i naturalną słodyczą. Istotny jest również ich stosunkowo intensywny zapach. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:36 Sok pomidorowy zawiera także sporą ilość potasu. Pierwiastek ten bierze udział między innymi w regulowaniu ciśnienia krwi, a także wspomaga funkcjonowanie układu nerwowego. Potas zapewnia również prawidłową pracę mięśni oraz odgrywa ważną rolę w zachowaniu równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie. Warto też wspomnieć o tym, że sok pomidorowy stanowi doskonały wybór dla osób dbających o linię. To produkt niskokaloryczny - w 100 ml napoju znajduje się około 17 kcal. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:39 Z soku pomidorowego powinny także zrezygnować osoby z wrzodami żołądka, kamieniami w nerkach bądź woreczku żółciowym lub cierpiących na schorzenia związane z nerkami. Warto również wiedzieć, że soku pomidorowego nie powinno się łączyć z pewnymi produktami. Mowa tutaj o wyrobach bogatych w żelazo - ów pierwiastek może zmniejszyć ilość wchłanianego likopenu, a tym samym zminimalizować jego dobroczynne działanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 14.05.25, 21:45 SZOPSKA SAŁATKA 200 g sera feta lub innego, słonego sera, 3 pomidory, 3 ogórki, 2 papryki czerwone, 1 cebula czerwona, 40 ml oliwy, 1 łyżeczka soku z cytryny, sól, natka świeżej pietruszki, mielony pieprz czarny. Pomidory dokładnie myjemy i kroimy w kostkę. To samo robimy z ogórkami. Po umyciu papryki pozbywamy się z niej gniazda nasiennego i pestek, następnie kroimy w kostkę o tej samej wielkości, jak w przypadku pomidorów i ogórków. Pokrojone warzywa przekładamy do miski i dodajemy cebulę posiekaną w bardzo cienkie "piórka". Doprawiamy solą i pieprzem. Oliwę łączymy z sokiem z cytryny i taką miksturą skrapiamy sałatkę. Ser kruszymy w dłoniach na drobne kawałki i posypujemy nim sałatkę. Na koniec dodajemy drobno posiekaną natkę pietruszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 15.05.25, 12:45 SOS DO CIASTA 150 ml śmietanki 36% 1 łyżeczka musztardy dijon 1 żółtko jajka 1 ząbek czosnku ½ łyżeczki soli ½ łyżeczki czarnego pieprzu W misce wymieszaj śmietanę, musztardę, żółtko i przyprawy. Dodaj też przeciśnięty przez praskę czosnek. Dobrze wymieszaj. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 16.05.25, 18:33 POMIDOROWA PO WŁOSKU 1,5 litra rosołu lub dobrego bulionu, 4-5 ziemniaków, 250 g zielonego groszku (świeżego lub mrożonego) 300 g passaty pomidorowej 1 cebula 2 ząbki czosnku, 3 żółtka, 150 ml śmietanki 30 proc., 1 łyżka oliwy z oliwek, szczypta cukru, 1 łyżeczka suszonej bazyli, sól i pieprz do smaku, mozzarella. W dużym garnku rozgrzej oliwę z oliwek. Dodaj posiekaną cebulę i smaż, aż się zeszkli. Dodaj przeciśnięty czosnek i smaż jeszcze przez minutę, uważając, aby się nie przypalił. Wlej passatę pomidorową, dodaj szczyptę cukru i gotuj, aż lekko zgęstnieje. Wlej rosół, dodaj bazylię i dorzuć pokrojone w kostkę ziemniaki. Gotuj na średnim ogniu, aż ziemniaki będą miękkie. Następnie dodaj zielony groszek. Gotuj przez kolejne 5-7 minut. Jeśli używasz mrożonego, gotuj krócej, by nie stracił koloru. W miseczce rozkłóć żółtka jaj ze śmietaną. Dopraw szczyptą soli i pieprzu. Zdejmij garnek z zupą z ognia. Powoli, cienkim strumieniem, wlewaj mieszaninę żółtek i śmietany do gorącej zupy, cały czas mieszając, aby żółtka się nie ścięły. Postaw garnek ponownie na małym ogni i delikatnie podgrzewaj, mieszając, aż zupa zgęstnieje do pożądanej konsystencji. Nie zagotowuj. Dopraw bazylią, solą oraz pieprzem. Nałóż do misek i dodaj porwaną na mniejsze kawałki mozzarellę. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 16.05.25, 18:45 [b][or=green]ZAPIEKANKA ZIEMNIACZANA[/color][/b] 1 kg ziemniaków, 600 g mięsa mielonego (wołowo-wieprzowe), 1 duża cebula, 1 łodyga selera naciowego, 1 duża marchewka, 3 łyżki oleju, 2 ząbki czosnku, 4 łyżki koncentratu pomidorowego, 250 ml passaty pomidorowej, 150 g mozzarelli, sól, pieprz, papryka słodka, oregano (opcjonalnie), świeży szczypiorek lub dymka. Ziemniaki gotuję w mundurkach przez około 17-20 minut. Po ostudzeniu kroję je w plasterki. Na patelni rozgrzewam olej i smażę posiekaną cebulę, seler i startą marchewkę. Dodaję mięso mielone, przyprawy (sól, pieprz, papryka, oregano) i przeciśnięty czosnek. Smażę aż mięso się zarumieni. Dodaję koncentrat pomidorowy i passatę. Duszę na małym ogniu przez około 20 minut. W naczyniu żaroodpornym układam warstwami ziemniaki, sos mięsny i mozzarellę. Powtarzam, aż zużyję wszystkie składniki. Wstawiam zapiekankę do piekarnika nagrzanego do 180°C i piekę przez około 30 minut. Po upieczeniu posypuję świeżym szczypiorkiem lub dymką i podaję. Odpowiedz Link