madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:32 Wytwarzanie serów owczych jest nieodzownym elementem towarzyszącym przez stulecia wypasowi owiec na Podhalu. Do produkcji bryndzy podhalańskiej wykorzystywane jest mleko owcze pochodzące od polskiej owcy górskiej, ewentualnie dodawane jest mleko krowie pochodzące od krów rasy polskiej czerwonej. Poza tradycyjną metodą wytwarzania wpływ na wyjątkowe właściwości sera mają czynniki naturalne, takie jak specyficzna roślinność Tatr i Podhala. Bryndza podhalańska to miękki ser podpuszczkowy o równej lub lekko wypukłej powierzchni, niekiedy nieco popękanej. Bryndza podhalańska charakteryzuje się jednolitą konsystencją, przypominającą pastę, chociaż spotykana jest również w postaci ziarnistej lub grudkowatej. Ser ma pikantny, słony smak, czasem lekko ostry lub kwaśny. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:32 Oscypek Chroniona Nazwa Pochodzenia Oscypek to najsłynniejszy ser tatrzański, któ- ry od razu przywodzi na myśl Tatry i Podhale. Do produkcji oscypka wykorzystywane jest mleko owcze pochodzące od polskiej owcy górskiej. Ze względu na ograniczoną możliwość pozyskiwania mleka owczego dostępnego między kwietniem a październikiem, produkcja oscypka jest możliwa jedynie w tym czasie. Jeśli do produkcji oscypka wykorzystuje się mleko krowie – jedynie od krów rasy polska czerwona, stanowić może ono najwyżej 40% mleka użytego do produkcji sera. Oscypek ma kształt dwustronnego stożka. Jego środkowa (najszersza) część jest walcowata i zdobiona wypukłymi oraz wklęsłymi wzorami. Charakterystyczny dla każdego producenta pas zdobień podzielony na trzy części – środkową (główną) i dwie boczne powstaje na oscypku dzięki założeniu w procesie jego produkcji formy – tzw. oscypiorki. Po przekrojeniu oscypka może być widoczne jedno duże oczko w centralnej jego części, pozostałość po szpikulcu wokół którego ser był formowany. Oscypek jest twardy i elastyczny. Cechuje go wyraźny zapach wędzenia i lekko słony smak. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:36 Wiśnie sokówki odroślowej były początkowo uprawiane w rejonie Słupii Nadbrzeżnej. Z biegiem czasu wiśnie te rozpowszechniły się w całym nadwiślańskim pasie o podobnych warunkach glebowo-klimatycznych. Ze względu na występowanie na tym ściśle określonym terenie nad Wisłą, wiśnia ta nazywana jest obecnie wi- śnią nadwiślanką. Połączenie wpływu występujących tu gleb i bliskości rzeki pozwala nie tylko na wzrost i kwitnienie, ale również uzyskanie wysokiego stopnia wiązania owoców o najwyższej jakości oraz specyficznych właściwo- ściach. Jakość ta jest ściśle i nieodzownie związana z miejscem lokalizacji sadów i panują- cych tu warunków glebowo-klimatycznych. W zagłębieniu szypułkowym wiśni nadwiślanki po oderwaniu szypułki powstaje niewielki wyciek soku, który zamienia się w galaretkę zapobiegającą dalszemu wyciekowi, przedłużając tym samym trwałość owoców. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:53 Fasola wrzawska Chroniona Nazwa Pochodzenia Fasola wrzawska, uprawiana w województwie podkarpackim, jest produktem powstającym wyłącznie dzięki połączeniu czynnika naturalnego (tj. klimatu, gleb, wiatrów, nasłonecznienia, położenia itp.), oraz lokalnych umiejętności miejscowych producentów w zakresie wyboru terminów siania i zbierania fasoli, zasad uprawy i prowadzenia fasoli, doboru tyczek, oceny ziaren oraz prowadzenia innych zabiegów. Wyłącznie dzięki takiemu połączeniu daje się uzyskać niepowtarzalną jakość fasoli wrzawskiej. Duże wartości odżywcze i smakowe fasoli wrzawskiej sprawiają, że zapotrzebowanie na nią stale wzrasta, a w lokalnej kuchni pojawiają się coraz to nowe potrawy oparte na tym cennym warzywie. Fasola wrzawska charakteryzuje się bardzo cienką skórką, a jej ziarna mają wyjątkowo delikatny, łagodny smak. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 17.05.25, 23:57 Wielkopolski ser smażony Chronione Oznaczenie Geograficzne Charakterystyczny smak i zapach wielkopolskiemu serowi smażonemu nadaje zgliwia- ły twaróg oraz kminek (w przypadku wielkopolskiego sera smażonego z kminkiem). Niezmiernie ważne jest używanie do jego produkcji świeżych surowców, tj. mleka oraz produkowanego z niego masła i twarogu. Szczególnie ważnym procesem nadającym wyjątkowe walory smakowe i zapachowe oraz barwę i konsystencję wielkopolskiemu serowi smażonemu jest proces gliwienia polegający na naturalnym rozkładzie białka trwającym 2-3 dni. Równie ważnym procesem jest smażenie sera, które nadaje mu dłuższą trwałość. Ser smażony wytwarzany zgodnie z wielkopolską, przekazywaną z pokolenia na pokolenie recepturą, cieszy się nieustająco dobrą opinią w całej Polsce, a także poza jej granicami Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.05.25, 20:31 JAJKA W KOSZULCE 2 jajka 250 g gęstego jogurtu naturalnego 1 ząbek czosnku (starty lub przeciśnięty) 1 łyżka octu (winnego lub jabłkowego) - do wody 30 g masła 1 łyżeczka papryki w płatkach, można zastąpić ostrą papryką) sól do smaku opcjonalnie: suszona mięta lub pieprz W misce wymieszaj jogurt z przeciśniętym czosnkiem i szczyptą soli. Odstaw na kilka minut, aby smaki się przegryzły. Wlej do rondelka ok. 1 litr wody, dodaj łyżkę octu i zagotuj na średnim ogniu. Gdy woda zacznie delikatnie bulgotać (nie gotować gwałtownie), zamieszaj łyżką, tworząc wir. Wbij jajko do małej miseczki, a następnie delikatnie wlej je do środka wiru. Gotuj 2,5-3 minuty, aż białko się zetnie, ale żółtko pozostanie płynne. Wyjmij łyżką cedzakową i odłóż na ręcznik papierowy Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 18.05.25, 20:47 PLACKI ZIEMNIACZANE 4-5 dużych ziemniaków (po obraniu 1 kg) 1 duża cebula 1 jajko L 3 czubate łyżki mąki pszennej 1/2 łyżeczki soli olej rzepakowy do smażenia Ziemniaki obieramy, myjemy i ścieramy na tarce o najdrobniejszych oczkach. Tak samo trzemy cebulę. Do startych ziemniaków i cebuli dodajemy jajko, mąkę i sól. Mieszamy do połączenia składników. Na dużą patelnię wlewamy sporą porcję oleju, podgrzewamy go mocno. Nakładamy porcje (1 pełna łyżka) na rozgrzany olej i rozprowadzamy ją na dość cienki placek. Smażymy na dużym ogniu przez ok. 2 – 3 minuty na złoty kolor. Przewracamy placek na drugą stronę i rumienimy go tak samo. Usmażone placki osączamy trochę z tłuszczu, wykładamy na talerze. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 11:03 MAKARON Z ŁOSOSIEM 200 g makaronu szpinakowego (np tagliatelle) 250 g filetu z łososia 200 g zielonych szparagów 6–7 suszonych pomidorów 3 ząbki czosnku 200 ml śmietanki 30% 1 łyżeczka soku z cytryny 1 łyżka oliwy gałka muszkatołowa sól pieprz parmezan do posypania natka pietruszki do posypania Makaron gotujemy al dente w osolonej wodzie według instrukcji na opakowaniu. Odcedzamy, zachowując 1/4 szklanki wody z gotowania. Ze szparagów odłamujemy zdrewniałe końce. Kroimy na 2–3 części i podsmażamy przez 3 minuty na oliwie. Następnie odkładamy na bok. Łososia kroimy na większe kawałki, oprószamy solą i pieprzem. Podsmażamy na tej samej patelni po 2 minuty z każdej strony, również odkładamy na talerz. Na tej samej patelni podsmażamy drobno pokrojony czosnek. Po 30 sekundach dodajemy pokrojone suszone pomidory i chwile smażymy. Teraz wlewamy śmietankę oraz sok z cytryny, dodajemy szczyptę gałki muszkatołowej. Dusimy 2–3 minuty. Na patelnię przekładamy ugotowany makaron, podsmażone szparagi i łososia. Podlewamy wodą z makaronu, by sos był kremowy. Całość dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Makaron z łososiem jest już gotowy, danie podajemy posypane starrtym parmezanem i posiekaną natką pietruszki. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 12:07 CHŁOPSKI GAR 2 łyżki oleju 1 cebula 150 g boczku 300 g kiełbasy 500 ml bulionu 3 - 4 ziemniaki 1 łyżka majeranku, 1 łyżeczka papryki, zmielony pieprz 1/2 czerwonej papryki 2 łyżeczki koncentratu pomidorowego Do szerokiego garnka wlać olej. Dodać pokrojoną w kosteczkę cebulę, następnie dodać pokrojony w kostkę boczek. Mieszając co chwilę smażyć na umiarkowanym ogniu przez 5 minut, aż cebula się zeszkli a boczek zacznie się rumienić. Dodać pokrojoną na plasterki kiełbasę. Dodać obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki, paprykę w proszku i majeranek. Wszystko wymieszać i zalać gorącym bulionem. Przykryć i gotować przez ok. 10 minut, do czasu aż ziemniaki będą miękkie. Dodać pokrojoną paprykę, wymieszać i gotować jeszcze przez 5 minut. Wlać przecier, doprawić solą w razie potrzeby i gotować przez ok. 3 minuty. Podawać z pieczywem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 14:01 Tradycje pszczelarstwa na Kurpiach Zielonych i Kurpiach Białych sięgają XV wieku. Miody kurpiowskie trafiały na dwory królewskie i książęce, a także do klasztorów i dworów magnackich. Przednia jakość tych miodów była przyczyną nadawania bartnikom kurpiowskim przywilejów, a miód i jego pozyskiwanie chronione były regaliami – królewskimi certyfikatami. Na Kurpiowszczyźnie zasadą jest, że nie pszczoła, lecz pszczelarz szuka pożytków. Produkt powstaje z nektaru kolejno kwitnących po sobie gatunków roślin. W uzyskiwanym miodzie wielokwiatowym żadna roślina pożytkowa nie jest dominująca. Miód charakteryzuje również niski poziom zawartości wody. Specyfika miodu wynika także z bardzo dużych ograniczeń przy jego produkcji, np. nieprzekraczanie w metodzie produkcji temperatury 30°C powoduje, że zachowane są w nim wszystkie naturalne enzymy i związki eteryczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 19.05.25, 14:06 Śliwka szydłowska Chronione Oznaczenie Geograficzne Stosowana na obszarze gminy Szydłów w województwie świętokrzyskim metoda suszenia i wędzenia śliwek pozwala na odróżnienie tego regionu od regionów przyległych. Spotykana w gminie Szydłów metoda przygotowywania śliwek nie jest wykorzystywana na sąsiednich obszarach ani w innych regionach kraju. Śliwki poddawane są procesowi suszenia i wędzenia przy wykorzystaniu tradycyjnych szydłowskich suszarni, których obsługa wymaga dużych umiejętności i wiedzy. Połączenie odpowiedniego surowca i specyficznej metody produkcji pozwala uzyskać niepowtarzalny produkt. Owoce posiadają jednolitą, elastyczną strukturę miąższu oraz bardzo czysty i intensywny smak i zapach wędzenia. Śliwki charakteryzują się bardzo pomarszczoną, ale błyszczącą skórką. O związku produktu z regionem świadczą m.in. specjalnie organizowane dni służące jego promocji. Jedną z atrakcji tego święta jest pokaz suszenia śliwek na tradycyjnych szydłowskich tacach. Tak suszone śliwki degustowane są przez gości „Święta śliwki”. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 17:50 MŁODA KAPUSTA główka młodej kapusty (ok. 800 g), 150 g wędzonego boczku, duża cebula, marchewka, sól i pieprz do smaku, łyżka masła, pół łyżeczki cukru, ok. 150 ml wody, pęczek świeżego koperku. Młodą kapustę należy najpierw pozbawić zewnętrznych liści, przekroić na ćwiartki i drobno poszatkować. Boczek pokrój w drobną kostkę i podsmaż na suchej patelni, aż tłuszcz się wytopi, a mięso lekko się zarumieni. Następnie dodaj do niego posiekaną cebulę i smaż kilka minut, aż warzywo zmięknie i nabierze złocistego koloru. W dużym garnku roztop masło, wrzuć marchewkę startą na grubych oczkach i smaż 2-3 minuty. Dodaj poszatkowaną kapustę i trzymaj na ogniu przez kilka chwil, mieszając, aż lekko zmięknie. Następnie dolej wodę, przykryj garnek i duś przez około 15-20 minut, mieszając co jakiś czas. Po tym czasie dodaj podsmażony boczek z cebulą, dopraw solą, pieprzem i odrobiną cukru. Gotuj jeszcze 5-10 minut bez przykrycia, aż nadmiar płynu odparuje. Na koniec dodaj garść świeżego, drobno posiekanego koperku. Kapusta powinna być miękka, ale nie rozgotowana, lekko chrupiąca i pełna smaku. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 21:41 PASTA Z FASOLI 1 szklanka fasoli Piękny Jaś ½ łyżeczki kuminu sól do smaku kilka suszonych śliwek 2 łyżki oliwy 1 cebula 1 ząbek czosnku 1 łyżeczka majeranku ½ łyżeczki słodkiej papryki wędzonej 1 łyżka sosu sojowego tamari ulubione pieczywo ogórki kiszone Fasolę zalewamy wodą i zostawiamy na noc do namoczenia. Następnego dnia odcedzamy ją, przekładamy do garnka i zalewamy świeżą wodą. Dodajemy kumin, sól i gotujemy pod przykryciem przez godzinę. Pod koniec gotowania dorzucamy kilka suszonych śliwek i gotujemy jeszcze kilka min W tym czasie na patelni rozgrzewamy oliwę, szklimy na niej pokrojoną w kostkę cebulę, a następnie dodajemy drobno posiekany czosnek. Doprawiamy majerankiem i jeszcze kilkanaście sekund podsmażamy. Całość przekładamy do rozdrabniacza blendera ręcznego ErgoMaster marki Bosch. Następnie dodajemy ugotowaną fasolę z suszonymi śliwkami, przyprawiamy papryką, wlewamy sos sojowy i miksujemy na gładką masę. Jeśli masa jest zbyt gęsta, dolewamy odrobinę wody z gotowania fasoli. Blender ErgoMaster marki Bosch z łatwością połączy wszystkie składniki w idealnie kremową konsystencję. Gotowe smarowidło przekładamy do słoiczka i przechowujemy w lodówce. Podajemy z kromką chleba i ogórkiem kiszonym. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 21:48 BEZGLUTENOWE CIASTO CYTRYNOWE 175 g cukru pudru 175 g miękkiego masła 100 g mąki bezglutenowej 100 g cukru 75 g zmielonych migdałów 3 jajka w rozmiarze M skórka z 3 cytryn Lukier: 120 g cukru pudru sok z 1 cytryny skórka cytrynowa do dekoracji Utrzyj masło z cukrem pudrem. Dodaj skórkę cytrynową i utrzyj wszystko do uzyskania lekkiej i puszystej masy. Dodawaj po jednym jajku, dobrze mieszając po każdym z nich. Dołóż przesianą mąkę i delikatnie wmieszaj ją szpatułką silikonową lub drewnianą. Następnie dodaj mielone migdały. Formę do pieczenia o wymiarach 35x12 cm wyłóż papierem do pieczenia. Wlej ciasto do blaszki i wstaw je do piekarnika nastawionego na 180 st. Celsjusza. Piecz je przez 45-50 minut, do ładnego przyrumienienia i suchego patyczka. Przygotuj lukier. W miseczce wymieszaj sok z cytryny i cukier puder na jednolitą masę. Lukrem polej wierzch ciasta. Przed zastygnięciem posyp skórką cytrynową. Bezglutenowe ciasto cytrynowe przechowuj w lodówce lub w temperaturze pokojowej, w szczelnie zamkniętym pojemniku. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 21:55 SAŁATKA JARZYNOWA 1,5 kg ziemniaków 3 marchewki 100 g kukurydzy 100 g zielonego groszku 50 g ogórków kiszonych ½ cebuli Sos: 400 g majonezu sok z 1 cytryny ½ łyżeczki soli ½ łyżeczki czarnego pieprzu Danie przechowuj w lodówce, w szczelnym pojemniku. Zużyj w ciągu 3 dni. Ziemniaki i marchew umyj i włóż w całości do dużego rondla. Gotuj aż będą al dente w osolonej wodzie, stawiając jedynie delikatny opór. Po ugotowaniu warzywa odcedź i ostudź. Obierz je ze skórki i pokrój w drobną kostkę. Groszek i kukurydzę odsącz i lekko zblanszuj, by wilgoć odparowała. Pozostaw do ostygnięcia. Ogórki kiszone pokrój w drobną kostkę, a cebulę poszatkuj i przelej wrzątkiem. Wymieszaj wszystkie składniki razem w misce sałatkowej Przygotuj dressing, mieszając ze sobą wszystkie składniki. Sosem zalej sałatkę i całość dobrze wymieszaj. Sałatkę na drugie śniadanie wstaw do lodówki na co najmniej godzinę, by smaki się połączyły. Spożywaj na zimno. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 22:02 ZIEMNIAKI Z BOCZKIEM 6 dużych ziemniaków 200 g boczku wędzonego surowego w plastrach 1 cebula 150 g mozzarelli żółtej w kawałku 1 ząbek czosnku 50 g masła pół łyżeczki bazylii sól i pieprz Przygotuj ziemniaki. Ostrym nożem zrób głębokie nacięcia, ale nie przekłuwając ich do końca. Ułóż ziemniaki w naczyniu żaroodpornym, delikatnie rozchylając poszczególne plasterki. Na wierzch włóż po kawałku masła. Oprósz je solą i pieprzem, a także delikatnie bazylią suszoną. Każdy ziemniak możesz owinąć folią z góry albo przykryć całe naczynie żaroodporne. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 190°C przez 40-50 minut aż zrobią się miękkie. W tym czasie pokrój boczek na mniejsze kawałki. Podsmaż je na suchej patelni aż się zarumienią, a tłuszcz się wytopi. Osobno posiekaj cebulę i podsmaż na tej samej patelni. Ząbek czosnku przeciśnij przez praskę i dodaj do cebuli, zamieszaj. Mozzarellę zetrzyj na tarce. Wyciągnij ziemniaki z piekarnika. W każdy otwór włóż kawałek boczku i posyp cebulą z czosnkiem. Wierzch posyp mozzarellą. Ponownie włóż ziemniaki z boczkiem do piekarnika na około 20-30 minut aż ser się roztopi. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 22:10 ZIMNY MINIMALIZM 60 g grubo mielonej kawy 1 litr zimnej wody filtr lub gaza duży słoik z pokrywką Wsypujemy kawę do słoika, zalewamy zimną wodą, mieszamy i zakręcamy. Odstawiamy do lodówki na 12-24 godziny. Następnie przelewamy przez gazę lub filtr papierowy. Gotowe cold brew można przechowywać w lodówce do pięciu dni. Świetnie smakuje solo lub z mlekiem, a także jako baza do innych napojów. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 20.05.25, 22:16 KAWA PO MAROKAŃSKU 30 ml espresso 250 ml zimnego mleka (klasycznego lub roślinnego) 50 g lodu opcjonalnie: syrop, cukier, gałka lodów Do kawy dodajemy przyprawy i miód, mieszamy, studzimy. Wlewamy do szklanki z lodem i mlekiem. Gotowe! To kawa, która zachwyca! Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 22.05.25, 21:07 JAJKO SADZONE 2 jajka, sól, tłuszcz do smażenia Jajka rozbijamy w garnuszku, dodajemy sól. Przekładamy na patelnię i smażymy na rozgrzanym tłuszczu. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 25.05.25, 21:26 SMAŻONY DORSZ Mrożony filet z dorsza, 1 surowe jajko, mąka, tarta bułka, tłuszcz do smażenia Filet rozmrozić, oporządzić. Jajko rozbić w miseczce, roztrzepać widelcem. Każdy kawałek ryby obtoczyć w mące, jajku oraz tarbej bułce. Smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złoty kolor. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.05.25, 21:29 TOSTY Z JAGODAMI 4 kromki chleba tostowego, garść jagód, 1 łyżeczka cukru pudru, trochę masła Kromki chleba tostowego rozłożyć. Każdą kromkę posmarować masłem. Rozłożyć jagody. Posypać cukrem pudrem. Tosty podsmażyć na patelni lub zabiec w tosterze. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.05.25, 22:03 [b][coor=green]PIEROGI Z JAGODAMI[/color][/b] Olej roślinny (2 łyżki) 1 jajko Sól (szczypta) Jagody Mąkę sparzyć wrząca woda. Poczekać aż wystygnie. Dodać jajko, olej i sól. Następnie wyrobić ciasto i cienko rozwałkować. Wykroić kółka od szklanki i cienko rozwałkować. Następnie nałożyć zamrożone jagody i skleić pierogi.Jeżeli chcemy jeść od razu to wrzucamy do wrzącej osolonej wody. Gotujemy przez kilka minut od wypłynięcia. Jeśli chcemy sobie przygotować i zjeść później to układamy na posypaną mąka tackę i wkładamy do zamrażarki. Pierogi nie mogą się stykać, żeby się nam nie pokleiły. Podajemy posypane cukrem i podlane masłem. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 26.05.25, 22:20 ZUPA OGÓRKOWA 2 małe kiszone ogórki, 2 ziemniaki, 1 marchewka, 1 pietruszka, 1 łyżeczka masła, śmietana Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę. Marchewkę i pietruszkę obrać, umyć, również pokroić w kostkę. Ugotować do miękkości. Ogórki zetrzeć na tarce o grubych oczkach (jeśli są twarde, można je obrać). Odlać wodę z ogórków. Ogórki dodać do warzyw. Gotować dalej przez około 15 minut. Spróbować. Doprawić odstawioną wodą z ogórków. Dodać masło. Na koniec do zupy wlać zahartowaną śmietanę. Odpowiedz Link
madohora Re: Coś bym zjadła 27.05.25, 17:30 DROŻDŻOWA ROLADA Z PIECZARKAMI 1/4 opakowania świeżych drożdży, szczypta soli, 1 mała łyżeczka cukru, 1/3 szklani mleka, 3 szklanki mąki + mąka do podsypania stolnicy (może być potrzebne więcej), 1 jajko, 1/3 szklanki oleju, 30 dag pieczarek, 1 czerwona cebulą, 1 ząbek czosnku, masło, sól morska, pieprz, papryka, suszona pietruszka, suszona bazylia, koncentrat pomidorowy, tata bułka, żółty ser, do podania keczup lub sos pomidorowy albo czosnkowy Najpierw robimy zaczyn drożdżowy: Drożdze kruszymy do miski, dodajemy szczyptę soli i łyżeczkę cukru. Mleko lekko podgrzeamy (nie gotujemy) i letnim mlekiem zalewamy drożdże. Całość zasypujemy mąką tak aby przykryć mleko. Odstawiamy na około 30 minut. Po tym czasie do ciasta dodajemy resztę letniego mleka, 1 jajko, oliwę oraz pozostałą mąkę. Wyrabiamy dość gęste ciasto - jeżeli potrzeba dodajemy więcej mąki. Ma mieć taką konsystencję aby dało się je rozwałkować. Ciasto ponownie odstawiamy na pół godziny. Cebulę i czosnek obieramy, szklimy na rozgrzanym tłuszczu. Pieczarki obieramy, kroimy według uznania. Przekładamy do rondla. Dodajemy masło oraz wodę i dusimy pod przykryciem. Do pieczarek dodajemy cebulę i czosnek. Doprawiamy solą morską, pieprzem, czerwoną papryką. Gdy pieczarki będą miękkie odstawiamy je, odsączamy z nadmiaru płynu i zostawiamy do schłodzenia. Do pieczarek dodajemy suszoną pietruszke oraz bazylię. Ciasto przekładamy na stolnicę, rozwałkowujemy na cienki placek. Smarujemy przecierem pomidorowym. Lekko przesypujemy tartą bułką - bułka nie zmieni nam smaku a wchłonie nadmiar wilgoci i nie zrobi nam sie zakalec. Wykładamy masę z pieczarek. Rozprowadzamy ją równomiernie, wygładzamy. Na górę wykładamy plastry żółtego sera lub potarty żółty ser. Zawijamy ciasto w roladę. Przekładamy do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy przez 10 minut w 200*C, następnie zmieniamy temperaturę do 180*C i pieczemy jeszcze 30 minut (w piekarniku elektrycznym ok. 40 minut). Podajemy z keczupem., sosem pomidorowym lub czosnkowym. Odpowiedz Link