azille
26.03.08, 18:48
no coż postanowiłam gerarda
przeniesc do lozka turystycznego
"barierka" jest wyzsza troche moze
z tego nie wylezie
z normalnego lozeczka wylatuje codziennie
dramat
nie da sie go tam nawet na chwile zostawic
wspina sie na szczebelki i leci...
nie bede opisywac jaki ryk jest po tym
jak spadnie... i jaka jest rozpacz bo to
oczywste ale to w niczym
nie przeszkadza zeby odczekac kilka godzin
i poleciec znowu (!)
aaaaa, zwariuje z dzieckiem
aha te wyjmowane szczeble to o dupe potluc
gosc wylazi nimi jak ma mozliwosc
i nie chce w lozeczku siedziec
czy tylko ja mam taki dziwny egzemplarz
dziecka kaskadera? (opadają ręce)