Dodaj do ulubionych

Pax Americana postępuje

IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 06.01.04, 23:34
Przemiany zapoczątkowane po 11 września podążają w kierunku pacyfikacji
świata. ład, który wyłania się powoli to ład, w którym nie ma miejsca na
państwa nieprzewidywalne. Działania USA i ich sojuszników (bardziej
propagandowych niż realnych w sensie siły militarnej) prowadzą do
przeciwdziałania nie tylko groźbie dnia dzisiejszego, (z czym już sobie de
facto poradzono),ale groźbom tego, co przyniesie nam nieodległa
przyszłość.Odpowiedzialnośc, która ciąży na Ameryce jest przeogromna.
Decydenci amerykańscy muszą również zajmować się nie tylko tym, co jest
dzisiaj, ale i przewidywać to, czym staje się nasz dynamicznie rozwijający
się świat jutro.


Serdecznie pozdrawiam i czekam na dalsze adekwatne do postępującej
globalizacji kroki Ameryki i opóźniającej się w tych działaniach Europy

KECAW
Obserwuj wątek
    • Gość: kecaw Re: Pax Americana postępuje IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 06.01.04, 23:45
      Koncert przewidywalnych panstw doprowadza do powolnej pacyfikacji świata.Potęga
      Ameryki i pozostałych enklaw demokracji prowadzi do zaprowadzenia tego, co
      wielu nazywa Pax Americana.Postępująca stabilizacja świata jest
      niezaprzeczalna. Bogate państwa w trosce o własne bezpieczeństwo a w związku z
      postępującą globalizacją są zmuszone do działń.Tak, więc zdrowy egoizm generuje
      naszą altruistyczną postawę. poprzez egoizm do altruizmu-to nadzieja na
      aktywność pozostałych stabilnych i bogatych państw na świecie.

      kecaw
      • traianus_spqr Re: Pax Americana postępuje 06.01.04, 23:50
        tez licze na Pax Americana... nasz swiat już wystarczajaco dużo się
        nacierpiał... czas byśmy zajęli się przyszłoscia... tylko Stany zjednoczone sa
        w stanie rozwiazać problemy dzisiejszego świata... UE to parodia, niegdy nie
        bedzie jednosci... za bardzoe sie państwa nie cierpia by ustalić jakakolwiek
        wspólna politykę
        • Gość: kecaw Re: Pax Americana postępuje IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 06.01.04, 23:54
          Jesteś w tej materii pesymistą.Czas działa dla UE.Nie ma innej alternatywy jak
          aktywność!Tak to nasz europejski egoizm wymusi nasze działania
          altruistyczne.Zresztą popatrz z oporami ale Europa współuczestniczy w budowie
          Pax Americana.USA stosują wobec opornych starą zasadę kija i marchewki!

          serdecznie pozdrawiam kecaw
    • Gość: ABE Re: Pax Americana postępuje IP: *.directories.co.nz 07.01.04, 00:15
      Interesujaca propaganda, Kecaw, choc wysublimowana inteligencja nie grzeszy.

      Trzzy uwagi:

      1. Jest to zaprzeczeniem samym w sobie kiedy sie probuje budowac pokoj "ogniem
      i mieczem". USA wywolalo wiecej wojen po WWII niz jakikolwiek inny kraj w
      historii. Nie wiele jest uczuc cieplych i pokojowych do USA w tych krajach
      gdzie USA pokoj na swoich warunkach probowalo stworzyc siejac przemoc i
      zniszczenie, np: Vietnam, Korea, Afganistan, Iraq, Japonia itd, itd, itd.

      2. PAX Americana jest tylko pokrywka na to co jest w zasadzie ochronna
      interesow kartelow amerykanskich i expansja (czytaj neokolonizacja) economiczna
      do krajow, ktore posiadaja zrodla naturalne, jak nafta, zloto itp. Nie ma to
      nic wspolnego z niesieniem pokoju.

      3. Tak jak Pax Romana, tak i Pax Americana jest oparty na przemocy silnejszego
      na slabszym. Nie ma w tym zadnym trwalych wartosci, ktore by mogly przezyc jak
      sie ta przemoc skonczy. I tak jak Imperium Rzymskie bylo rozerwane na kawalki
      jak tylko oslablo militarnie, tak i USA z ich narzuconym Paxem rodziobia kruki,
      wrony...

      Twoje komentarze sa zaproszone
      • traianus_spqr Re: Pax Americana postępuje 07.01.04, 00:24
        Gość portalu: ABE napisał(a):

        > 1. Jest to zaprzeczeniem samym w sobie kiedy sie probuje budowac
        pokoj "ogniem i mieczem". USA wywolalo wiecej wojen po WWII niz jakikolwiek
        inny kraj w historii.

        bzdura... moze wymienisz jakie to wojny USA wywołała i zaczniemy liczyć


        > Nie wiele jest uczuc cieplych i pokojowych do USA w tych krajach
        > gdzie USA pokoj na swoich warunkach probowalo stworzyc siejac przemoc i
        > zniszczenie, np: Vietnam, Korea, Afganistan, Iraq, Japonia itd, itd, itd.

        ostatnio zaczeto nawiazywać współpracę wojskowa między USA a Wietnamem... Korea
        PD i Japonia sa bardzo proamerykańskie (wysyłaja wojska do Iraku)... chłona
        kulturę jankesów jak gabki

        PS: to Japonia zaatakowała pierwsza USA wiec nie pierdziel ze amerykanie
        wywołali z nia wojne


        > 2. PAX Americana jest tylko pokrywka na to co jest w zasadzie ochronna
        > interesow kartelow amerykanskich i expansja (czytaj neokolonizacja)
        economiczna do krajow, ktore posiadaja zrodla naturalne, jak nafta, zloto itp.
        Nie ma to nic wspolnego z niesieniem pokoju.
        >>>

        nie wazne sa motywacje, licza się skutki...


        > 3. Tak jak Pax Romana, tak i Pax Americana jest oparty na przemocy
        silnejszego na slabszym. Nie ma w tym zadnym trwalych wartosci, ktore by mogly
        przezyc jak sie ta przemoc skonczy.

        to twoja subiektywna opinia...

        > I tak jak Imperium Rzymskie bylo rozerwane na kawalki
        > jak tylko oslablo militarnie, tak i USA z ich narzuconym Paxem rodziobia
        kruki, wrony...

        e tam... marzenia

        • Gość: ABE Re: Pax Americana postępuje IP: *.directories.co.nz 07.01.04, 00:49
          traianus_spqr (czy ten sam co traianus, znany jako Dyzio Marzyciel pod
          gwiazdzistym sztandarem blah, blah, blah???)

          Ad.1 Nawet mi sie nie chce zaczac wyliczac wszystkich
          officjalnych "intervencji" amerykanskich, nie wspominajac juz o tych
          nieoficjalnych gdzie sie w lape papetom daje zeby coup de tat (sp???) popelnic.

          Ile to Koreanczykow i Japonczykow znasz? Ja paru znam, i paru z nich
          wypowiedzi czytalam - Oni tak chlonni na kulture jankesow jak ja na wrzod na
          tylku, niewspominajac ze oni nie uznaja ze cos takiego jak "kultura"
          amerykanska istnieje. Mloda generacja Japonczykow jest troche zauroczona
          kultura zachodnia, ale w wydaniu brytyjskim.

          AD. PS Nie wazne przyczyny, motywacje, kto zaczal i dlaczego itd, "wazne sa
          skutki" (twoje wlasne slowa)- dwa miasta japonskie zostaly zrownane z ziemie,
          tysiatki tysiecy cywilniakow zamordowanych. Tego rodzaju "Pax" Japonczycy im
          nigdy nie wybacza.

          AD.2 No i skutek jest neo-kolonisacja, a nie zaden "PAX". A moze Ty to jeden z
          tych co "banku" od "kosciola/synagogi/mosku" nie odroznia?

          AD.3 Opinia zawsze bedzie subjectywna, wazne ze jednak na historycznej bazie
          oparte. A Twoja na czym, Dyziu?
          • traianus_spqr Re: Pax Americana postępuje 07.01.04, 01:06
            Gość portalu: ABE napisał(a):

            > Ad.1 Nawet mi sie nie chce zaczac wyliczac wszystkich
            > officjalnych "intervencji" amerykanskich, nie wspominajac juz o tych
            > nieoficjalnych gdzie sie w lape papetom daje zeby coup de tat (sp???)
            popelnic.

            no arguments, no examples

            > Ile to Koreanczykow i Japonczykow znasz? Ja paru znam, i paru z nich
            > wypowiedzi czytalam - Oni tak chlonni na kulture jankesow jak ja na wrzod na
            > tylku, niewspominajac ze oni nie uznaja ze cos takiego jak "kultura"
            > amerykanska istnieje. Mloda generacja Japonczykow jest troche zauroczona
            > kultura zachodnia, ale w wydaniu brytyjskim.

            kazdy dobiera sobie takich znajomych z którymi łaczy go wspólnota pogladów...
            jak rozumiem ciebie i twych kolegów z Jap. i Korei łaczy...

            > AD. PS Nie wazne przyczyny, motywacje, kto zaczal i dlaczego itd, "wazne sa
            > skutki" (twoje wlasne slowa)- dwa miasta japonskie zostaly zrownane z ziemie,
            > tysiatki tysiecy cywilniakow zamordowanych.

            a ile milionów ludzi zamordowali Japończycy w chinach? ile zamordowaliby gdyby
            ich nie powstrzymano uderzeniami bomby atomowowej... Japończycy byli
            fanatykami... jeszcze po uderzeniach atomowych doszło do próby zamachu stanu
            dokonanego przez grupę oficerów przeciwników poddania sie... biliby się do
            końca gdyby nie bomby... oczywiście trudno usprawiedliwiać użycie takiej broni,
            ale Japończycy też sie nie cackali z przecwnikami
            czy wiesz coś o masakrze w

            Tego rodzaju "Pax" Japonczycy im
            > nigdy nie wybacza.

            e tam... jakoś szybko wybaczyli... jakoś przez kiladziesiat lat byli i sa
            oddanym sojusznikiem USA

            > AD.2 No i skutek jest neo-kolonisacja, a nie zaden "PAX". A moze Ty to jeden
            z tych co "banku" od "kosciola/synagogi/mosku" nie odroznia?

            w korzyscia dla neokolonizowanych,,, taka neokolonizacja przydałaby sie tez
            Murzynom w Afryce

            > AD.3 Opinia zawsze bedzie subjectywna, wazne ze jednak na historycznej bazie
            > oparte. A Twoja na czym, Dyziu?

            nie nazywaj mnie Dyziem... histrie znam lepiej niz ty zapewniam cie

            nie podałes zadnego historycznego argumentu... gdzie te wojny wywowłane przez
            USA czekam... okaze sie ze wiecej wojen wywołała Francja
            • Gość: ABE Re: Historia, ktora w szkole przespales IP: *.dialup.xtra.co.nz 07.01.04, 05:13
              traianus_spqr napisał: < no arguments, no examples> <nie podałes zadnego
              historycznego argumentu... gdzie te wojny wywowłane przez
              > USA czekam... >

              Wydawalo mi sie ze to oczywiste, ale tutaj dla Ciebie powtorka (a moze
              pierwsza lekcja) z historii:
              1947 Doctrina Trumana zwiastuje poczatek Zimnej Wojny
              1950-53 Korean War
              1962 - Cuban Missle Crisis (obecnosc militarna USA prawie zaknoczyla sie wojna
              nuclearna)
              1965- 1973 Vietnam War
              W latach 80 USA spokojne bo sie wylizywalo z recesji i trade deficits
              1990-91 Gulf War
              2001-02 Afganistan
              2003 Iraq
              Nie zapominajmy tez o USA militarnych intervencjach, obecnosci wojsk,
              dostarczanie broni i oddawania poparcia stronom w konfliktach oficjalnie z USA
              nie zwiazanych, np: w wojnach balkanskich (Chroatia, Bosnia, Kossowo), Izrael-
              Palestynians, China- Taiwan, Liberia, Angola, Soviets-Afganistan... USA bylo
              zamieszane w prawie kazdym coup d'etate w AMeryce Lacinskiej.
              To tylko rachunek od czasu Drugiej Wojny Swiatowej.
              A wczesniej to bawili sie w wojne z Great Britain (1812), Mexico (1848), Wojna
              Domowa (1861 - moja ulubiona bo przynajmiej sami siebie nawzajem wybijali),
              Native AMerican Wars (1870-90), 1898 Spanish War.
              Byloby wiecej ale wkoncu USA tylko od polowy XiX wieku jako panstwo istnieje
              wiec nie mieli tyle samo czasu co inni. Co to jest 150 lat istnienia w
              historii ludzkosci - kropla w morzu, ale USA swoj krzyzyk krwia wypisalo w
              tym "mgnieniu oka".

              trainus dalej glosil: <a ile milionów ludzi zamordowali Japończycy w chinach?
              ile zamordowaliby gdyby
              > ich nie powstrzymano uderzeniami bomby atomowowej>
              To pytanie na odpowiedz nie zasluguje.
              Tyle tylko powiem ze USA tyle na chinczykach zalezalo ile mnie na tobie, a
              jezeli chodzi o USA wlasny interes to Japonczycy tylko ich target militarny
              zaatakowali, w odpowiedzi na co na ich 2 miasta zrzucono bomby atomowe
              zabijajac 70 000 ludnosci cywilnej w Hiroshima i 40 000 w Nagasaki. Hmmm, Pax
              Americana....
              A skoro mowimy o cyfrach to dokladnie ILE tych milionow zamordowali Japonczycy
              w Chinach? Odpowiedz, czekam!

              Traianus-spqr napisal: <czy wiesz coś o masakrze w
              He? Zatkalo cie, zabraklo wyobrazni?

              Traianus-spqr (wole Dyzio bo latwiej napisac!)napisal: <taka neokolonizacja
              przydałaby sie tez
              > Murzynom w Afryce>
              NO prosze, wyszlo szydlo z worka. Rasista chcialby Murzynow w Afryce
              usczesliwiac. To sie to teraz w USA nazywa niesienie demokracji i wolnosci, ie
              Pax Americana.
              W noge sie postrzeliles teraz.
              I nie mow mi co Murzyni w Afryce wole bo ja tam mieszkala przez lata 90 i wiem
              ze napewne nie chce zebys ich uszczesliwial swoja nadrzednoscia.

              >
              • traianus_spqr Re: Historia, ktora w szkole przespales 07.01.04, 15:21
                Gość portalu: ABE napisał(a):

                > Wydawalo mi sie ze to oczywiste, ale tutaj dla Ciebie powtorka (a moze
                > pierwsza lekcja) z historii:
                > 1947 Doctrina Trumana zwiastuje poczatek Zimnej Wojny itd...

                te głupoty zasługuja na osobny watek

                > Tyle tylko powiem ze USA tyle na chinczykach zalezalo ile mnie na tobie, a
                > jezeli chodzi o USA wlasny interes to Japonczycy tylko ich target militarny
                > zaatakowali, w odpowiedzi na co na ich 2 miasta zrzucono bomby atomowe
                > zabijajac 70 000 ludnosci cywilnej w Hiroshima i 40 000 w Nagasaki. Hmmm, Pax
                > Americana....

                war is war... wiecej Japończyków zginełoby w konwencjonalnych bombardowaniach

                > A skoro mowimy o cyfrach to dokladnie ILE tych milionow zamordowali
                Japonczycy
                > w Chinach? Odpowiedz, czekam!

                niestety trudno ustalić.. ale poszukam danych
                > Traianus-spqr napisal: <czy wiesz coś o masakrze w
                > He? Zatkalo cie, zabraklo wyobrazni?

                coś mi wycieło,.... chodziło o masakrę w Nankinie w 1937 (ówczesna stolica
                Chin) w ciagu kilku tygodni zostało bestialsko zamordowanych (recznie,
                karabinami maszynowymi) 200-300 tys. Chinczyków... nawet Nazisci niemieccy (!)
                nazwali te masakrę działaniem "bestialskiej maszynerii"(za: P. Johnson,
                Historia świata, wyd. Polonia, s. 344)



                • Gość: ABe Re: Historia, ktora w szkole przespales IP: *.directories.co.nz 07.01.04, 22:38
                  Traianus, very clever, very clever.... ale te numery nie ze mna. Nie uda Ci sie
                  uwage odciagnac od atrocities popelnionych przez USA poporzez zmienianie tematu
                  na stosunki Japonsko- Chinskie.
                  Jak pojawi sie watek "Pax Japonia" to moze sobie o tym pogadamy.

                  Pomysl zanim taka bzdure jeszcze raz napiszesz: "War is war,wiecej Japonczykow
                  zgineloby w bombardowaniach konwencjonalnych."
                  Pomysl o idea "masowego razenie" i dlaczego swiat robi wszystko mozliwe zeby
                  ich uzycie sie nie powtorzylo. Pomysl o skutkach na nastepnych pokoleniach.
                  Pomysl zanim glupote take trzepniesz!
                  • Gość: J.K. ABE, kochanie... IP: *.arcor-ip.net 07.01.04, 23:01
                    w Nowej Zelandii tego nie ucza?
                    Historycy juz dawno to udowodnili, ze gdyby nie te dwie amerykanskie bomby "A"
                    zrzucone na Japonie, w ktorych zginelo ca. 250 tys. ludzi, to bylby jeszcze
                    rok wojny i musiano by zabic 2 MILIONY Japonczykow aby zajac wyspy.
                    Ja wiem, kochanie, ze anty-amerykanizm przeslania Ci spokojne myslenie,
                    ale prosze, poczytaj troche.

                    PS. Uniwersytet Warszawski tez kocham
                    (chociaz nie tak bardzo,jak UJ).
                    • Gość: ABE JK Sloneczko IP: *.directories.co.nz 07.01.04, 23:55
                      Jak mogli historycy UDOWODNIC co by bylo gdyby????
                      Jak jestes politologiem to powinnas na slowa bardzo uwazac. A ty nimi machasz
                      jak nozem rzezniczym.
                      Historycy to raczej o przeszlosci pisza niz DOWODY o przyszlosci glosze. Moga
                      wprawdzie tezy wystawiac o przyszlosci, ale to tylko tezy. Roznica miedzy
                      dowodem a teza ogromna.
                      Po drugie pamietaj ze historycy tez "historie" naginaja w zaleznosci od tego w
                      ktorym kraju publikuja. Jak w Polsce sie uczylas to chyba wiesz jak historia
                      jest zrecznie interpretowana zeby pasowac polityce.
                      Wiec jak mowisz "Historycy" to gdzie w USA, czy Japonii?
                      Uzycie broni masowego razenia to bylo z wygody raczej niz z przymusu, i zeby
                      oglosic swiatu poprzez czyny, nie slowa, "kto tu rzadzi". A poza tym jest
                      ogromna obszar humanitarny gdzie objekcje do uzycia broni massowego razenia
                      nigdy nie zostana obalone hipotezami historykow, czy arongancja politologow.
                      • Gość: J.K. Skarbie, wybacz, ze krociotko IP: *.arcor-ip.net 08.01.04, 00:13
                        pozno juz,
                        a poza tym, zona tu obok stoi , wiec nie moge sie rozwadniac, niestety...
                        historycy polscy, na podstawie badan amerykanskich i rosyjskich tez...
                        Oczywiscie, ze bomba byla uzyta z wygody, a takze dla ostrzezenia Stalina,
                        ze Amerykanie ja maja (ale mogli ja odpalic tez na jakims atolu)...

                        A tak powaznie...
                        walczy sie zawsze tym, co sie ma...
                        (powiedzieli mi to kiedys madrzejsi ode mnie ludzie)
                        Tak bylo, jest i bedzie.

                        Negujesz prawo Izraela do bezpiecznego bytu.
                        Ja nie.
                        I tu nie chodzi o Palestynczykow.
                        Ci sa biedni i poszkodowani.
                        To caly Swiat Islamski musi to prawo uznac.

                        Dr. Janusz Kossakowski
                        Akwizgran.

                        dobranoc.
                        • Gość: ABE Doctorze, IP: *.directories.co.nz 08.01.04, 00:30
                          Trudno z nieobecnym rozmawiac, ale to bedzie jak sie rana jutro obudzisz.

                          Powiedziales: "Negujesz prawo Izraela do bezpiecznego bytu"
                          - gdzie ja to neguje? To twoja teza znowu na podstawie mojej krytyki
                          Izraelskich przetepstw przeciwko ludnosci cywilnej i ich polityce wewnetrznej.
                          To bardzo luzna teza, i wielki odskok od humanitarnych atrocities do
                          suverennosci i bezpieczenstwa Izraela jako panstwo.

                          - po drugie przeciez my tutaj o Pax Americana, z malym odskokiem do Japonii, a
                          Ty nagle o Izrealu?????

                          Chyba spiacy byles wiec rozumiem.
                          Pozrowienia dla Zony.

                          ABE
                          (Magister Prawa (UW), BPRoc/LLb (University of South Africa), Dipl. Teaching
                          (Wellington College of Education).
                          Wprawdzie nie doctor ale swoje wiem
                          • j-k no vidzisz, jak sie od razu milo zrobilo... 08.01.04, 12:35
                            a na serio:

                            1. nawiazalem do Twoich innych wypowiedzi odnosnie Izraela
                            (dosc nieprzejednanych, powiedzialbym).
                            Ale dobrze, zgoda, moze na ten temat - innym razem.

                            2. Pax Americana jest obiektywna rzeczywistoscia naszych czasow.
                            Kecaw, ja, Crassus zjedlismy juz zeby na tym temacie.
                            Naturalnie, jak kazdy Pax, opiera sie on na sile.
                            Tylko ze przewaga militarna i technologiczna USA na reszta Swiata jest tego
                            rodzaju, ze kilkadziesiat lat (30 - 50 ?) Pax ten bedzie istnial i nie ma sily,
                            aby go mozna obalic. Byc moze ze te KILKADZIESIAT lat swiat stanie sie
                            WIELOBIEGUNOWY (Chiny, Indie, zjednoczona Europa).

                            Ale jako realista, nawoluje caly czas MLODZ Forumowa, do pogodzenia sie z
                            realiami i OBECNYM stosunkiem sil, ktorego na razie nikt i nic nie zmieni.

                            pozdraviam.
                            • Gość: marian widze, widze IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 15:09
                              Jasiuuuu! Zmien taktyke. Znowu robisz sobie "zarty" jak nie masz cos do
                              powiedzenia w temacie. Wyciagnij nastepnego asa z rekawa i napisz "Gdzie ty
                              bywasz". Co do twoich zebow to w twoim wieku nic dziwnego, ze szczena pusta.
                              • j-k Marianek, oswiadczenie majatkowe zlozyles...??? 08.01.04, 15:22
                                tylko pamietaj , ze do Twoich podatkow za rok 2003,
                                to raczej ja bede doplacal.
                                Ale ogolnie widze, ze trzymasz sie przy zdroviu.
                                Und weiter so...

                                Drobna uwaga na rok 2004:
                                Wiesz jak to Polacy rozwalili Uklad Warszawski i RWPG...

                                Ciezkie czasy widze przed Unia, po przystapieniu do niej Polski...
                                • Gość: marian Re: Marianek, oswiadczenie majatkowe zlozyles...? IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 15:25
                                  Ty doplacal? Z czego nierobie z czego?
                                  • j-k Marianek, nie osmieszaj sie czlovieku... 08.01.04, 15:52
                                    oczywiscie viem, ze chcialbys, abym napisal do Ciebie niezalogowany
                                    z servera firmy.
                                    Tylko vidzisz, takim ludzom, jak Ty, nie mozna wierzyc...
                                    Zapewniam Cie zatem, ze praca porozdzielana,
                                    Pracownicy (Niemcy, ale nie tylko) wiosluja na hali jako sie patrzy,
                                    a Twoj osobisty wrog , pan Dr. J.K. siedzi w Internecie i zabavia sie
                                    z Panienkami, oraz z Islamusami.
                                    Marianek.

                                    Daj spokoj.
                                    Zemrzesz na atak serca i po co ci to?

                                    PS. Dales cegielke na budowe MURU?
                                    - ja zbieram.

                                    • Gość: marian Re: Marianek, nie osmieszaj sie czlovieku... IP: *.dip.t-dialin.net 08.01.04, 15:56
                                      Marzenia to piekna rzecz ale w mlodym wieku, u ciebie to juz tylko glupota.
                            • Gość: ABE Re: no vidzisz, jak sie od razu milo zrobilo... IP: *.dialup.xtra.co.nz 08.01.04, 23:40
                              Conformism (konformizm ???) jest ostatnia rzecza do ktorej powinnienes
                              mlodziez nawolywac. Mam nadzieje, ze w interesie mlodziezy polskiej nie jestes
                              pedagogiem, doktorze.

                              Jak tam zona? Konformistycznie nastawiona do twoich wizyt na Internecie? Moj
                              maz zaczal narzekac :(((
                              • Gość: J.K. Ah, zdaloby sie, siegasz istoty rzeczy??? IP: *.arcor-ip.net 08.01.04, 23:54
                                tym razem ja pisalem powaznie, a Ty nie.

                                Problemow na tym Swiecie jest po stokroc:
                                - walka o demokracje w roznych krajach tego Swiata
                                - przeludnienie (panowanie rodziny...)
                                - zanieczyszczenie Srodowiska
                                - oswiata seksualna (rowne prawa mezczyzn i kobiet, takze w tym zakresie...)

                                wypisywanie, jak glownie na tym Forum, o zlej Ameryce i zlym Izraelu
                                do niczego nie prowadzi.
                                Pax Americana jest nie do obalenia.

      • Gość: kecaw Re: Pax Americana postępuje IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 07.01.04, 08:02
        Imperium Romanum dało obszarom na ktorych istniało całe stulecia pokoju i
        dynamicznego rozwoju.Poza imperium była barbaria utrzymywana na dystans.Jeśli
        Pax Americana da nam stabilnośc w globalizującym się świecie choć na sto lat to
        chyba nic złego.Pamiętaj ,iż niestety pokój gwarantowała zawsze armia i jej
        używanie.Wiem ,iż jest to zaprzeczenie lecz?Czyż żyjąc nie umieramy?
        • Gość: ABE Re: Pax Americana postępuje IP: *.dialup.xtra.co.nz 07.01.04, 09:13
          Niestety nieprawda. Panstwo Rzymskie rozwijalo sie dynamicznie ale tylko do
          czasu az sie za duzo obszarow nachlapalo i musialo rozciagnac legiony az szwy
          zaczely pekac. Wiec Imperium Romanum chciwosc bylo ich wlasna zaglada.
          Pokoju i rozwoju tez obszarom podbitym nie dalo, bo nieustannie musiala gasic
          powstania i insurekcje. Ekonomicznie to tylko eksploitowalo obszary pod
          okupacja, wywozac do Rzymu tributy, niewolnikow i na sile biorac zoldakow do
          legionow. W zamian nic nie wnioslo, moze z wyjatkiem paru fortow obronnych,
          ktore nie dostepne byly dla ludnosci lokalnej i po upadku Rzymu w ruiny sie
          obrocily (np; w Anglii).

          Jak Ty to nazywasz latami pokoju i dynamicznego rozwoju, to musisz raczej
          wysoka goraczke miec. Ale to pewnie tylko prosty brak wiedzy.
          • Gość: kecaw Re: Pax Americana postępuje IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 07.01.04, 17:10
            Przyjacielu

            Upadek Imperium Romanum jest zjawiskiem budzącym po dzień dzisiejszy
            kontrowersje.Przypominam iż swe apogeum terytorialne Rzym osiąga w I wieku
            naszej ery.Powodów upadku jest wiele

            - barbarzyńcy podciągneli się cywilizacyjnie
            -państwo nowoperskie
            -zastój gospodarczy

            i tak jeszcze wiele powinno śę wymienić.Pragnę jedynie uzmysłowić ,iż owe
            upadanie trwało ok. 300 lat !!!


            serdecznie pozdrawiam kecaw
            • Gość: ABE Re: Pax Americana postępuje IP: *.directories.co.nz 07.01.04, 22:50
              Twoje przyczyny sa skutkami nadwyrezenia imperium na kontrole terrenow
              okupowanych.
              Nie zgodze sie, ze tyle to "kontrowersji" na temat upadku imperium. Oczywiscie,
              ze to nie bylo TYLKO to co powiedzialam, ale to byla "matka" innych przyczyn.
              No wkoncu, upadek Imerium Romanum to nie wymarcie dinozaurow.
              Cheers
              • Gość: KECAW Re: Pax Americana postępuje -imperium romanum IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 08.01.04, 23:46
                Moja miła dyskutantko


                Imperium Romanum tylko w początkowej fazie utrzymywało podbite terytoria przy
                pomocy tego, co ty nazywasz siłami okupacyjnymi drugim lub trzecim pokoleniu
                następowała romanizacja. Proces ten odbywał się samoistnie. Dlaczego? Sądzę,iż
                nie muszę wyjaśniać.Na terytoriach zajętych funkcjonował szeroko rozumiany
                samorząd a wojska rzymskie stacjonowały, lecz nad limesem.W pewnej odległości
                od granic państwa stacjonowały armie rezerwowe by interweniować w przypadku
                ataku barbarii.
                To tyle w kwestii upadku Romy.Porównanie zaś Rzymu do sił okupacyjnych jest
                chyba, nadurzyciem.To tak jak by ktoś nazwał oddziały polskie, które wkroczyły
                na Mazowsze po wymarciu w XVI stuleciu Piastów mazowieckich okupantami a
                podatki zbierane jako niczym nie usprawiedliwiony wyzysk prowincji o nazwie
                Mazowsz.Myśląc i pisząc takimi kategoriami można postawić tezę,iż jankesi od
                końca wojny secesyjnej okupują Południe

                Serdecznie pozdrawiam, co prawda nie magister prawa, ale historyk
      • Gość: jarek Re: Pax Americana postępuje IP: *.fastres.net 07.01.04, 09:34
        Moze sie czegos nauczyli od Arabow, oni przez 1400 lat probowali budowac ich
        islamski pokoj w ten sam sposob i widac jak to im wyszlo, Hitler chcial miec
        1000 Reich i po 6 latach sie zastrzelil, Rosyjscy Kommunisci jechali do raju na
        ziemi ale im juz po 70 latach zabraklo paliwa, jdajmy szanse USA 1400 lat i
        potem zobaczymy co zrobili, gorzej od arabow bedzie im bardzo trudno, moze
        naqwet niemozliwie.
        Jak to dobrze slychac ,ze Pax Arabicus byl oparty na woli slabszego nad
        silniejszym tylko ten silniejszy byl juz zamordowany.

        masz jeszcze sily tak bredzic , to ci podziwiam, moze zaczniesz te twoje resorse
        na cos bardziej pozytecznego uzywac...dla twojej i twojej rodziny ,,,,
    • Gość: Tomson Największym zagrożeniem dla świata dziś i IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.01.04, 01:33
      w przyszłości jest Ameryka i ich chora faszystowska ideologia Pax Americana.
      • Gość: traianus Re: Największym zagrożeniem dla świata dziś i IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 01:46
        Tomson sam jestes faszysta... fanatyk... maniak... ziejacy nienawiscia do
        Ameryki? czy ci jakis Jankes kiedys krzywdę zrobil? Hitler pałał nienawiscia do
        Zydów, bo bo jego babke wyruchał kiedyś zydowski bogacz u którego był
        sprzataczka (stad wział sie tato Hitlera)? czy ty masz podobne problemy?
        • Gość: Tomson A Polacy,Brytyjczycy,Francuzi,Rosjanie,Amerykanie IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.01.04, 01:48
          i cały świat pałali swego czasu nienawiścią do Niemiec, a dziś cały świat pała
          nienawiścią do USA. Analogia jest wręcz banalna. I właśnie tego typu jest "mój
          problem".
        • Gość: Tomson Jeszcze pytanko traianus, IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 07.01.04, 01:49
          jak twoi sąsiedzi odnoszą się do tego, że na święta majowe zamiast ojczystej
          flagi wywieszasz sztandar w paski i gwiazdki?
    • Gość: Tysprowda Re: Pax Americana postępuje IP: 193.188.161.* 07.01.04, 08:30
      Kecaw marzyciel czy platny wojownik o serca i dusze (dawna nazwa
      propagandzista)? Poczytaj i skomentuj.

      Robert Freeman: 'How will Bush deal with deficit? Connecting the dots to Iraq'
      Date: Tuesday, January 06 @ 09:45:58 EST

      Republican hearts are all aflutter over one quarter of strong GDP numbers. But
      the 8.2% third quarter growth was purchased on credit-the $374 billion budget
      deficit that was the largest in the country's history. All indications are that
      next year's deficit will be even larger, exceeding half a trillion dollars.

      There is simply no magic to "growth" under these conditions. Any idiot with a
      hand full of credit cards charged to the next generation's children can gin up
      the short term illusion of prosperity. Until, that is, the bills come due.

      George W. Bush inherited a $127 billion fiscal surplus but ran through all of
      that and more in his first year. He has turned a $5.6 trillion 10 year forecast
      surplus into a $3+ trillion forecast loss-an almost unimaginable reversal of $9
      trillion in only three years. And this, in an economy that has grown for ten of
      the last twelve quarters.



      The result of this psychotic profligacy, according to the Congressional Budget
      Office, will be a national debt of $14 trillion in 10 years. Interest payments
      alone will approach a trillion dollars a year and will exceed spending for all
      discretionary federal programs combined. Even more surreal, a study
      commissioned by former Treasury Secretary Paul O'Neil indicated that the 50
      year forecast U.S. deficit would reach $44 trillion. The study was suppressed
      and O'Neil was fired.

      How, then, does a nation deal with debts that so greatly outrun its ability to
      pay? There are basically only five strategies. All are unappealing. Most are
      calamitous.

      The most difficult strategy is, not surprisingly, the honest one: raise taxes
      and pay your bills. This is what King George III did following the Seven Years
      War with France in 1763. England had quadrupled its national debt in fighting
      the War and needed money to pay it off. It turned to the richest people in the
      realm, the Colonists, and began taxing paper, glass, paint, lead, and, of
      course, tea. The result, as we know, was the American Revolution.

      It was the same strategy-raising taxes on the rich-that Louis XVI attempted in
      1789. The French national debt had grown 10 fold under the pharoic opulence of
      Louis's grandfather, Louis XIV. Louis called the nobility and the clergy
      together and told them they would have to ante up. They, after all, had been
      exempted from taxes by Louis XIV in order to buy their complicity in his
      autocratic reign. Indignant, they refused to pay, precipitating the French
      Revolution, the most explosive upheaval to established government in the last
      thousand years.

      A second strategy to deal with excessive debts is simply to print money. This
      is what Weimar Germany did to address the crushing debt imposed by the vengeful
      Treaty of Versailles. Before it was over the government had inflated the money
      supply by over a trillion times, leading some to comment that it was a waste of
      ink to put it onto paper worth so much less than the ink itself. The German
      middle class, whose assets were held at fixed amounts in government pensions,
      was destroyed. The collapse gave direct rise to Adolph Hitler.

      A third strategy for dealing with onerous national debt is to sell off national
      assets. This is one of the first strategies the IMF imposes on third world
      countries that have gotten behind in their payments to western banks.
      Government-run industries, from telecommunications to water systems,
      are "privatized" and the country's natural resources are sold off to the
      highest foreign bidder. This is what Great Britain was forced to do in the
      aftermath or World War II.

      Two world wars in only 30 years had ravaged the British economy and the pound
      sterling. Facing collapse at home (and revolution abroad), the government
      surrendered almost all of its colonies, from India and Pakistan to Nigeria,
      South Africa, Zambia and Zimbabwe. These had been among the greatest wealth-
      producing properties of modern times, the ones that had made the British Empire
      what it was. Their loss left Britain a second-rate power with only misty
      memories of its once imperial greatness.

      A fourth strategy for dealing with excessive debt is to repudiate it. This was
      used for centuries in the early days of the modern world and was revived two
      years ago by Argentina which brazenly refused to pay some $110 billion in debts
      it had accumulated over prior decades. More ominously, it was this strategy
      that was used by the Bolsheviks after they took power in the Russian Revolution.

      The new communist government refused to be bound by the debts of the overthrown
      Romanovs. But the French had loaned heavily to the Russian government for
      decades before World War I and now were left in a lurch. A cascading series of
      defaults from one bank to another caused a liquidity crisis on the continent,
      ultimately setting off the Great Depression.

      Finally, there is plunder. When a nation's debt load becomes so huge it cannot
      plausibly reassure creditors regarding repayment, it must seek some source of
      wealth, any source, to keep the borrowed money flowing. This, naked predation,
      is what kept the Roman Empire alive for the last two hundred years of its
      existence. It is the strategy adopted by the Spanish Empire-silver and gold
      from America-and which eventually destroyed the vitality of its own merchant
      and civil servant classes.

      Which, then, of the five above strategies will the U.S. adopt to deal with its
      exploding debt problem?

      Clearly, the Bush administration will not adopt the first strategy, raising
      taxes. In fact, as a result of Bush's mammoth tax giveaways, federal receipts
      as a percentage of GDP are at 16%, their lowest level since the 1950s. Raising
      taxes, or even simply reversing prior tax cuts, would betray the very purpose
      for which the rich installed Bush in the first place. And just as clearly, Bush
      cannot cut back on his prodigious spending-at least not yet-for that is the
      basis on which he has bought the short-term illusion of prosperity mentioned
      above.

      Nor will the government resort to inflation, the second strategy. As we know
      from the German experience, inflation erodes the value of fixed income
      payments. The current U.S. debt, now in excess of $7 trillion, is held
      primarily by the very wealthiest of the world's citizens. They clip some $200
      billion a year in coupons on this debt. If they were to see the U.S. government
      beginning to inflate, they would quickly sell off these instruments,
      precipitating a massive collapse. Alan Greenspan's quasi-religious stand
      against inflation can be understood first as his defense of the pecuniary
      prerogatives of this global investor class and second as the requisite fix to
      keep the fiscal funding flowing.

      What about selling off assets, the third strategy? Now the story starts to get
      more interesting. As the dollar declines in value relative to foreign
      currencies, U.S. assets, denominated in dollars, become relatively cheaper. It
      costs foreigners less and less to buy more and more of the U.S. economy at fire
      sale prices. Some purchases will go into U.S. treasuries. Some will find their
      way into the stock market. Some will go into passive assets such as real
      estate. And some will go to buy active ownership and management of U.S.
      companies.

      This is the dynamic that led the Japanese during the Supply Side-inspired
      dollar collapse of the 1980s to buy up Rockefeller Center, Firestone Tire,
      Pebble Beach, 7-Eleven, and countless other icons of America's commercial and
      cultural patrimony. It has the virtue (or vice, depending on your perspective)
      of appearing to be the result of "market forc
    • titus_flavius Czyli jeszcze nie ma pacis americanis? 07.01.04, 08:31
      Chaire,
      widzę więc u Ciebie pewien postęp. Niedawno bowiem pisałeś, że pax Americana
      juz jest, a teraz, że jest dopiero budowany.
      Objaśnij mi jeszcze, co rozumiesz pod pojęciem "pax americana"?
      T.
      • Gość: Tysprowda Re: Czyli jeszcze nie ma pacis americanis? IP: 193.188.161.* 07.01.04, 16:31
        Kecaw, moge ci podpowiedziec odpowiedz?

        Pax Americana to syfilizacja amerykanska.
    • Gość: Jasio Re: Pox Americana postępuje IP: *.ipt.aol.com 07.01.04, 15:25
      > Gumowy worek na nieboszczyki. Postepuje jeden za drugim...
      • Gość: U Re: Pox Americana postępuje IP: *.75.0.120.Dial1.Boston1.Level3.net 07.01.04, 23:06
        Prawie wszystko na poczatku zdaje sie posuwac do przodu i czasem zachodzi
        daleko.Posuniesz dziewczyne np i zachodzi.
        Jednak czasem postep jest od samego poczatku cofaniem sie.Liczy sie,co czeka
        taki postep na koncu.Pax Americana,pozornie zbawienie dla swiata prowadzi swiat
        do katastrofy i sama jest skazana na gorzki koniec.Nie ta droga zdobywa sie swiat.
        P.A.niema na celu ulepszenia swiata, a doprowadzenie do hegemonii malej grupy
        nad innymi.A to nie moze miec przyszlosci.Zawsze znajdzie sie jakis
        Spoartakus,po ktorym przyjda inni,jakis Attila,kawalek po kawalku,pekniecie za
        peknieciem.....
        I pomyslec,ze P.A. mogla by zbawic swiat na stulecia,a moze millenia poprzez
        polityke wyciagnietej reki.Jednak na przeszkodzie temu stoi silna grupa pod
        wezwaniem,ktora nie zamierza znizac sie do bratania sie z reszta swiata.I tu
        jest pies pogrzebany.
        Wszystko jest kwestia czasu i wszystko ma swoj piekny koniec.Amen.
    • yamaneko najpierw hitler, po nim stalin, no to teraz busz ! 08.01.04, 15:29
      przecież buszlandia jest jednym z najbardziej zniewolonych i inwigilowanych
      nacji, a sformułowanie "amerykańska wolność" to poprostu obraza dla słowa
      wolność !

      oni walczą o wyzwolenie narodu - wszak KAŻDY poprzednik mówił to samo - "..to
      dla waszego dobra"

      ROTFL !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka