ngc_1232
25.01.04, 00:31
Opinie intelektualistów, którzy zetknęli się z "american way of life".
Przedstawieni poniżej intelektualiści to nie "czerwona inteligencja
Francji" . Większość z nich reprezentuje konserwatywne środowiska.
Krystian Ville - konserwatysta
(...)Szybko zorientowałem się, że żyłem wśród makaków, kiedy podczas rozmów z
różnymi ludźmi regularnie pytano mnie, czy Francją rządzą wojskowi, czy
posiadamy supermarkety i czy oglądałem już telewizję (koniec lat 80-tych!!!).
Nazywa się czasem Amerykanów "dużymi dziećmi", czemu nie "głębokimi
ignorantami"... Postanowiłem się "dostosować" i lepiej poznać tak
iluzoryczną duszę amerykańską. Wkrótce zrozumiałem, że Wielki Brat płaci
rachunki za wielkie przestrzenie. Przebyłem 5000 km ze wschodu na zachód,
przemierzyłem geograficzne i duchowe pustynie "prawdziwego Zachodu" i
dotarłem w końcu na wybrzeże Pacyfiku z wrażeniem, że przebywam ciągle w tym
samym miejscu. Nie ma praktycznie żadnej różnicy między
nowojorskim intelektualistą a kalifornijskim yuppie, między bogatym
Teksańczykiem a milionerem z Bostonu. Te same słowa, to samo poczucie humoru,
te same punkty odniesienia - Lincoln i Roosevelt, Tom i Jerry, nafta i Wall
Street. Jest to społeczeństwo bez klas i bez klasy.
Ezra Pound - amerykański prawicowiec i tradycjonalista
"Ameryka, jest schronieniem dla tych, którzy zmęczyli się byciem
człowiekiem".
Guillaume Faye - konserwatysta
(...) radziecki socjalizm i amerykański liberalizm to dwie strony tej samej
monety. Utylitarystyczna filozofia, metodologiczny indywidualizm, rozwiązły
materializm, atomizujący egalitaryzm - słowem "ideologia atlantycka ma tę
samą naturę co ideologia radziecka.
Andre Glucksmann
"Ameryka (...) jest chorążym rozbicia tradycyjnych społeczności".
Jean Cau
"Nigdy żadna potęga nie zepsuła tak radykalnie zależnych od niej i nie
poniżyła tak głęboko narodów, które podporządkowały się bogom z papieru i
złota. Grecja, Rzym, Anglia czy Francja pozostawiły w swoich imperiach coś
więcej niż śmieci. Ameryka rozsiewa wszędzie ziarna swojego rozkładu".
Marc-Edouard Nabe
"Odnajdziemy w Ameryce wszystko, czego nienawidzę: chytrość i ograniczoność,
nieprzezwyciężalną małostkowość, znudzenie, handlarską mentalność,
prostackie poczucie humoru, niezdolność do jakiejkolwiek mistyki, show,
niekoherentną kulturę, stechnicyzowany seks...
Osiągnęli perfekcję w swojej pospolitości. Żaden naród nie jest tak wulgarny.
To amalgamat tego, co najgorsze u Europejczyków. Ameryka to hobby
cywilizacji".
Ameryka gardzi islamem , ortodoksyjnym judaizmem , ortodoksyjnym
(prawoslawnym ) chrześcijaństwem. Jeśli coś nie daje się
podporządkować "kulturze pieniądza" jest godne pogardy. Jakiekolwiek
misterium jest przyczynkiem do śmiechu i szyderstwa.
______________________________________________________________________
"Konserwatywny" prezydent Richard Nixon w czasie kampanii wyborczej był
wielkim przeciwnikiem aborcji. Jednak po wygraniu wyborów "konserwatysta"
Nixon zalegalizował aborcje na terenie wszystkich stanów USA. Szacuje się ,
że od tamtego czasu nawet 70 % kobiet w Stanach Zjednoczonych mogło
przeprowadzić przynajmniej jedną aborcję w swoim życiu. W rejestrowanych
przypadkach główna motywacja byla finansowa (socjalna). Rzeka krwi - oto
jest "zastaw" jaki amerykańskie społeczeństwo złożyło na ołtarzu pieniądza.
______________________________________________________________________
W 1947 r. 45 proc. uczniów w USA było w stanie odnaleźć na mapie Europę, w
1988 r. było ich zaledwie 25 proc. Podczas wojny w Zatoce Perskiej w 1991 r.,
kiedy to 500 tys. żołnierzy amerykańskich znajdowało się na froncie, aż 80
proc. Amerykanów nie wiedziało, gdzie leży Irak .............
______________________________________________________________________
źródło:
www.fronda.pl/archiwum.html