Dodaj do ulubionych

Szkalowanie Tybetu

IP: *.chello.pl 14.05.10, 12:03
Niedawno pojawiła się w księgarniach książka Patricka Frencha p.t.
Tybet, Tybet. Autor stał na czele brytyjskiej Kampanii Na Rzecz
Wolnego Tybetu. Po swojej wizycie w Chinach i Tybecie, zrezygnował z
pełnienia tej funkcji i napisał wymienioną wyżej książkę, w której
szkaluje naród tybetański, jego religię i przywódców duchowych, a
nawet Jego Świątobliwość XIV Dalajlamę.
Autor pisze, że Tybetańczycy byli brudasami, załatwiającymi swoje
potrzeby na ulicy, których dopiero Chińczycy nauczyli kultury. Są też
awanturnikami, którzy zbyt szybko rzucają się na siebie z pięściami i
nożami. A przecież nie ma bardziej pokojowo usposobionych ludzi, niż
właśnie Tybetańczycy.
Powszechnie wiadomo, że przed chińską inwazją Tybet był buddyjskim
rajem na ziemi, gdzie nie było przestępstw i przestępców. Tymczasem
autor pisze o przestępcach, których obcinano uszy, nosy albo dłonie,
ewentualnie oślepiano, a ostatecznie zakuwano w dyby do końca życia.
W sadystyczny sposób autor opisuje oślepianie przez usuwanie gałek
ocznych przestępcy i wypalanie oczodołów wrzącym olejem.
Wyjątkowo źle pisze o religii i mnichach. Pisze o perwersyjnym życiu
seksualnym mnichów, twierdzi kłamliwie, że znany nauczyciel Sogjal
Rimpocze był oskarżony o molestowanie. Twierdzi, że na potrzeby kultu
religijnego pobierano części szkieletów pochowanych przestępców.
Autor w bezczelny sposób atakuje Jego Świątobliwość XIV Dalajlamę.
Twierdzi, że w latach 60-tych dostawał on od CIA 160 tys. dolarów
rocznie, że utrzymywał kontakty z Shoko Asaharą, przywódcą
japońskiej sekty, która rozpyliła gaz sarin w tokijskim metrze, że to
z jego winy zakończyły się niepowodzeniem rozmowy z Chińczykami, że
daje się wykorzystywać oszustom i pseudobuddystom z Zachodu.
Autor w swoim antytybetańskim szaleństwie ośmiela się nawet
kwestionować liczę Tybetańczyków zabitych przez komunistów po 1959
roku.
Podsumowując, autorowi podczas jego pobytu w Chinach niewątpliwie
wyprano mózg, stąd jego antytybetańskie szaleństwo pod pozorem
obiektywnej prawa. Dlatego nie należy czytać taj książki!!! A może
należało by rozpocząć kampanię pisania listów do wydawnictwa Ushuaia,
domagających się wycofania całego nakładu z księgarń?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka