Dodaj do ulubionych

USA - Rosja - parytet 3500 : 1500

09.09.10, 18:02
W ostatnim porozumieniu rozbrojeniowym z USA Rosja zgodzila sie na parytet glowic atomowych
na 3000 (USA na 3500).

(Amerykanscy wojskowi domagaja sie ilosci 5800).

Obiektywne dane mowia, ze Rosja jest w stanie utrzymac w pelnej gotowosci bojowej
jedynie 1000 - 1500 glowic atomowych.

To i tak wystarczy do zniszczenia Swiata.
jednak obrazuje realne potencjaly.

Chiny - 400
Francja - 200
Izrael ... (no niech ktos zgadnie :)

J.K.
Obserwuj wątek
    • przyjacielameryki Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 09.09.10, 18:52
      silverbaum napisał:

      >
      >
      > Obiektywne dane mowia, ze Rosja jest w stanie utrzymac w pelnej gotowosci bojow
      > ej
      > jedynie 1000 - 1500 glowic atomowych.


      Tyle, że w tyle głowic atomowych w rekach kraju III Świata to dużo niebezpieczniej niż 10 000 w kraju demokratycznym np. w USA.
      >
      >
      • br0fl0vski Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 09.09.10, 19:07
        "We need a program of psychosurgery for political control of our society. The purpose is physical control of the mind. Everyone who deviates from the given norm can be surgically mutilated.
        --1974 Congressional Testimony of Dr. Jose Delgado

        "The individual may think that the most important reality is his own existence, but this is only his personal point of view. This lacks historical perspective. Man does not have the right to develop his own mind. This kind of liberal orientation has great appeal. We must electronically control the brain. Someday armies and generals will be controlled by electric stimulation of the brain."
        --Dr. Jose Delgado, Director of Neuropsychiatry Yale University Medical School Congressional Record, No. 26, Vol. 118 February 24, 1974

        "Musimy miec program psychochirurgi do kontroli politycznej naszego spoleczenstwa. Naszym celem jest bezposrednia kontrole umyslu. Kazdy, kto odbiega od normy moge byc podany chirurgiczniemu okaleczeniu.
        - 1974 Swiadectwo w Kongresie dr Jose Delgado

        "Osoba moze myslec, ze najwazniejsze rzeczywistoscia jest jej istnienie, ale to jest tylko jego osobisty punkt widzenia. Ten brak perspektywy historycznej. Czlowiek nie ma prawa do rozwijania wlasnego umyslu. Ten rodzaj orientacji liberalnej jest bardzo atrakcyjny . Musimy elektroniczne kontrolowac mózg. Przyjdzie dzien gdy armie i generalowie bedza kontrolowane poprzez elektryczna stymulacje mózgu. "
        - Dr. Jose Delgado, dyrektor Neuropsychiatrii Szkoly Medycznej Uniwersytetu Yale Record Kongresu, nr 26, tom. 118 24 lutego 1974
        • przyjacielameryki Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 09.09.10, 20:14
          br0fl0vski napisał:

          "We need a program of psychosurgery for political control of our society. The p
          urpose is physical control of the mind. Everyone who deviates from the given no
          rm can be surgically mutilated.
          --1974 Congressional Testimony of Dr. Jose Delgado

          "The individual may think that the most important reality is his own existence,
          but this is only his personal point of view. This lacks historical perspective
          . Man does not have the right to develop his own mind. This kind of liberal ori
          entation has great appeal. We must electronically control the brain. Someday ar
          mies and generals will be controlled by electric stimulation of the brain."
          --Dr. Jose Delgado, Director of Neuropsychiatry Yale University Medical School
          Congressional Record, No. 26, Vol. 118 February 24, 1974

          "Musimy miec program psychochirurgi do kontroli politycznej naszego spoleczenst
          wa. Naszym celem jest bezposrednia kontrole umyslu. Kazdy, kto odbiega od normy
          moge byc podany chirurgiczniemu okaleczeniu.
          - 1974 Swiadectwo w Kongresie dr Jose Delgado

          > "Osoba moze myslec, ze najwazniejsze rzeczywistoscia jest jej istnienie, ale to
          > jest tylko jego osobisty punkt widzenia. Ten brak perspektywy historycznej. Cz
          > lowiek nie ma prawa do rozwijania wlasnego umyslu. Ten rodzaj orientacji libera
          > lnej jest bardzo atrakcyjny . Musimy elektroniczne kontrolowac mózg. Przyjdzie
          > dzien gdy armie i generalowie bedza kontrolowane poprzez elektryczna stymulacje
          > mózgu. "
          > - Dr. Jose Delgado, dyrektor Neuropsychiatrii Szkoly Medycznej Uniwersytetu Yal
          > e Record Kongresu, nr 26, tom. 118 24 lutego 1974


          Chcesz powiedzieć, że jesteś kontrolowany przez Kreml, masz wszczepiona blaszkę w mózgu? To widać, słychać i czuć! Współczuję! Ale naprawdę!
          Propagandyści kremlowscy w natarciu!
          Czy moderator tego nie widzi?
    • jorl Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 09.09.10, 20:21
      silverbaum napisał:

      > W ostatnim porozumieniu rozbrojeniowym z USA Rosja zgodzila sie na parytet glow
      > ic atomowych
      > na 3000 (USA na 3500).
      >
      > (Amerykanscy wojskowi domagaja sie ilosci 5800).

      Ostatnie porozumienie ktore jest w trakcie ratyfikacji mowwi ze obie strony moga miec po 800 sztuk nosicieli (rakiety, bombowce atrategiczne) i kazda ze stron po 1550 glowic (strategicznych). Skad Ty drogi j-k takie durne liczby wzieles? Przyciez wystarczy pare klikniec i sam bys wiedzial co jest z tym nowym ukladem rozbrojeniowym. I moze wtedy bys nie opowiadal glupot?

      Tu masz link do niemieckiej Wiki o tym.

      de.wikipedia.org/wiki/Strategic_Arms_Reduction_Treaty
      A tu cytat z tego linku gdzie to stoi:

      Am 26. März 2010 erklärten Barack Obama und der russische Präsident Dmitri Medwedew, dass die Anzahl der Atomwaffen weiter begrenzt werden soll. Am 8. April 2010 unterzeichneten beide Präsidenten in Prag den bis 2020 gültigen New START Vertrag über Maßnahmen zur weiteren Reduzierung und Begrenzung der strategischen Angriffswaffen. Dieser sieht ab der Ratifizierung des Vertrages für die nächsten 7 Jahre eine Reduzierung der Anzahl der Sprengköpfe von 2200 auf je 1550 und die Anzahl der Trägersysteme von 1600 auf 800 vor.





      > Obiektywne dane mowia, ze Rosja jest w stanie utrzymac w pelnej gotowosci bojow
      > ej
      > jedynie 1000 - 1500 glowic atomowych.

      Hm... DepofState uwaza inaczej:

      www.state.gov/t/vci/rls/130149.htm
      Tam mowia ze Rosjanie ma glowic (strategicznych) w sumie prawie 4000 glowic a USA prawie 6000. Nosicieli ma USA tez wiecej po troche ponad 1000 a Rosja ok. 800. Ale w sumie liczac w MT Rosja ma wiecej .

      Poza tym USA ma powazny problem z glowicami. Po zamknieciu przed ponad 20laty ich wielkiego zakladu produkcji glowic amerykanskie glowice sie starzeja. Nie mozna ich zastepowac nowymi bo USA nie moze wedlug starej dokumentacji juz je oprodukowac poniewaz sporo elementow glowic byly produkowane przez firmy w USA ktore juz dawno nie istnieja. Taki sam problem jak z tymi plytkami ceramicznymi na wahadlowcach.
      Mogliby Amis skonstruowac nowe ale bez prob sa wtedy dosyc niepewne. Cholera wie czy jak co do czego to wybuchna jak mialy. Prob nie mozna robic bo jest moratorium. Mozna symulowac na komputerze i tylko wg takiej symulacji uznac ze mozna produkowac i bedzie dzialac. Ale symulacja sie slimaczy i jeszcze dlugo nic z tego.
      A Rosja buduje sobie sukcesywnie nowe zastepujac przestarzale i coraz mniej ze starosci pewne, dokumentacja jest, maszyny sa i ma je sprawne.
      Tak ze naprawde to dla USA ten nowy uklad ograniczajacy glowice strategiczne do 1550 jest korzystny. I to bardzo.

      Mowa oczywiscie o glowicach strategicznych czyli wodorowych. Bo kazda ze stron ma jeszcze sporo mniejszych, taktycznych ktore sa najczesciej tylko atomowe (nie wodorowe).




      > To i tak wystarczy do zniszczenia Swiata.
      > jednak obrazuje realne potencjaly.

      Jakos zyjes w Swiecie uludy drogio j-k


      > Chiny - 400
      > Francja - 200
      > Izrael ... (no niech ktos zgadnie :)

      No wlasnie to jest ciekawe. ja najpierw chcialbym wiedziec czy te glowice tych Chin sa tez wodorowe. I czy wszystkie z nich. To jest dosc istotne. Francja ma i takie i takie. OK

      A Izrael? No wlasnie tez ciekawe. Wszystkie kraje majace glowice atomowe/wodorowe na swoim uzbrojeniu aby je miec musialy wykonac wielka ilosc prob. Przed kilku laty Francja plakala ze musi robic proby (na Pacyfiku robila) bo bedzie ich bron nieskuteczna. A taki Izrael zadnej proby i ma miec dzialajace??? To chyba dlatego ze Narod Wybrany, inne narody w pocie czola walily bombami dla prob a Zydom Mojzesz z Syjonu na tablicach i dokumentacje na glowice atomowe przyniosl? Czytuje czasami nawet idiotyzmy ze maja miec glowice i 1MT. Taka juz napewnio musi byc wodorowa. Inni wiele prob a Izrael tak sobie strzelil palcami i mial??
      Mogoamiec jakies slabe atomowe ale ciezkie bo bez prob sie nie da latwo nic zrobic. I to niewiele. Reszta klamstwa i propaganda na zastraszenie Arabow.
      Teraz sie ale przejada na tych klamstwach. Iran buduje faktycznie swoje bo sadzi ze musi miec przeciwwage dla tych izraelskich a tak naprawde to zydzi (prawie) nic nie maja.

      Chyba ze im Amis jakies podrzucili. Ale takich zabawek to i Izraelowi sie tak sobie nie daje.


      Pozdrowienia
      • j-k jorl :) 10.09.10, 03:02
        dziekuje za techniczne uwagi :)

        znam.

        watek byl do napalonych anty-amerykanskioch glowek :)

        Buenas Noches

        J.
        • jaja_na_boczku cieciu nie pogrążaj sie ha ha ha 10.09.10, 22:03
          j-k napisał:

          > znam. Watek byl do napalonych anty-amerykanskioch glowek :)

          gowno prawda. cienki bolek jesteś

          • j-k czesc sie zgadza. 11.09.10, 12:46
            to "gowno prawda" mianowicie..
            niemoto, wystepuje na tym forum 10 lat.
            a w polityce jestem lat 30 :)

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
            • jaja_na_boczku mowisz ,ze stary baran to lepiej niz baran? 12.09.10, 21:09
              j-k napisał:

              > to "gowno prawda" mianowicie..
              > niemoto, wystepuje na tym forum 10 lat.

              to niech ci bedzie.


              > a w polityce jestem lat 30 :)

              jak każdy emeryt, co nie nie moze ani na nic go nie stać. A pijasz mamrota?
              • j-k jadanie komuszkow 12.09.10, 22:36
                A pijasz [b]mamrota[/


                nie . ale jadalem zywcem komuchow

                niektorym to nawet smakowalo
                gdy podlalo sie moskiewska nieswiezyzne
                american sauce :)
                • jaja_na_boczku 3 kategorie solidaruchow, glupki tw oraz ajwaj 13.09.10, 18:26
                  Intelektualista nie jesteś to do której z 2 kategorii należysz? ogłupionych roboli czy tw?

                  j-k napisał:

                  > > A pijasz [b]mamrota[/
                  > nie .

                  juz nie ? ozeszku a od kiedy?

                  • j-k kategorie komuchow byly tylko dwie 13.09.10, 21:09
                    ta autentyczna (od serca)
                    i ta karierowiczowska.

                    boli, ze juz sie na zadna z nich zalapac nie mozna ?

                    Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                    • jaja_na_boczku nie odpowiedziales: byleś tw czy głupkiem? 13.09.10, 22:37
                      chętnie bym sie dowiedział


                      > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
                      magoster, zaledwie zaoczny magister
                      luzik
      • przyjacielameryki Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 10.09.10, 15:12
        A skąd ten Jorl ma taką wiedzę i takie dane o atomach? Komu chciałoby się szukać takich danych ot tak dla sportu! Chyba, że dane te i inne leżą na biurku!
        Na naszych forach pałęta się cała sfora kremlowskich trolli ale co oni chcą osiągnąć.
        W tych sowieckich mózgach cały czas panuje przekonanie, że Rosji należy się bać! Ale mamy taka oto sytuację: Reżim kremlowski pokazuje wszystkim, że Rosja to mocarstwo z atomami i należy się jej bać, że jest tak samo silna jak USA. Następnie idzie ofensywa dyplomatyczna i innymi kanałami, że Rosja jest zacofana gospodarczo i "zaprasza" państwa oraz firmy z UE do modernizacji Rosji. Jednocześnie idzie kampania propagandowa, że Rosja to normalny kraj, że to nie ZSRR, że prawa człowieka są przestrzegane. Równolegle Putin zapowiada, że opozycja nadaje sie tylko do pałkowania i tylko to ją czeka w Rosji. Ale ostatnio pojawiają się kremlowskie koncepcje stworzenia Związku UE i Rosji a także wejścia Rosji do NATO. Ciekawe prawda? Niezły pasztet tutaj mamy, mącenie i gmatwanie typowe dla Rosji, ale czy ktos w Europie da się na tę fuszerkę nabrać?
        • gosc88 Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 10.09.10, 16:11
          przyjacielameryki napisał:

          > ! Ale mamy taka oto sytuację: Reżim kremlowski pokazuje wszystkim, że Rosja to
          > mocarstwo z atomami i należy się jej bać, że jest tak samo silna jak USA.

          Widzisz, przez ostatnie paredziesiat lat panuje do dzis pewna nuklearna rownowaga Ameryka-Rosja. Jedna strona boi sie drugiej, cos w rodzaju obustronnego trzymania sie w szachu. I pewnie dlatego nie doszlo do nuklearnej wymiany ognia miedzy nimi. Niech juz lepiej tak pozostanie jak jest.

          > ... Ale ostatnio pojawiają się kremlowskie koncepcje stworzenia Związku UE i Rosji a także > wejścia Rosji do NATO. Ciekawe prawda?

          Tak, to ciekawe i bardzo dobre. Rosja w NATO to jeszcze wieksza gwarancja zachowania pokoju na swiecie.
          • przyjacielameryki Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 10.09.10, 16:38
            gosc88 napisał:


            > > ... Ale ostatnio pojawiają się kremlowskie koncepcje stworzenia Związku
            > UE i Rosji a także > wejścia Rosji do NATO. Ciekawe prawda?
            >
            > Tak, to ciekawe i bardzo dobre. Rosja w NATO to jeszcze wieksza gwarancja zacho
            > wania pokoju na swiecie.

            Ależ oczywiście że tak, tyle że Rosja obywatelska, demokratyczna, Rosja będąca państwem prawa, Rosja z wolnymi niezależnymi mediami i normalnie funkcjonującą opozycją - bez pałowania jej, itd, itd.!
            Tylko tyle, to naprawdę proste jak sznurek!
            • kylax1 Wtedy nie bylaby to Rosja. 14.09.10, 00:43
              :)
          • walter622 Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 10.09.10, 17:09
            gosc88 napisał:
            > Tak, to ciekawe

            W tym wątku co innego jest znacznie bardziej ciekawe. W tej dyskusji pod większością nicków kryje się jedna i ta sama osoba - doktorek.
            Przy tym doktorek, używając nicku "przyjaciela" jest bardzo zaskoczony, że ktoś, jak w przypadku Jorl'a, posługuje się niemiecką wersją wiki i jest w stanie bardzo szybko wykazać
            doktorkowe bzdurzenie. Taka umiejętność jest wyjątkowo podejrzana i osobę wykazującą się takimi zdolnościami kwalifikuje, zdaniem doktorka, do miana kremlowskiego agenta (wiadomo, ze wiki to wiedza tajemna, dana tylko wybrańcom). Doktorek rzecz jasna
            przed pisaniem tekstu nie sprawdza danych, bo jak sam twierdzi "komu chciałoby się szukać takich danych", w związku z czym popisuje się kolejnymi bzdurkami.
            Kompletna paranoja osób skazanych na czerpanie wszelkiej prawdy objawionej wyłącznie
            z gazowni, jakiegoś wprosta i ewentualnie wyssanych z palca.

            > A skąd ten Jorl ma taką wiedzę i takie dane o atomach? Komu chciałoby się szukać
            > takich danych ot tak dla sportu! Chyba, że dane te i inne leżą na biurku!
            • przyjacielameryki Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 10.09.10, 17:15
              walter622 napisał:

              > gosc88 napisał:
              > > Tak, to ciekawe
              >
              > W tym wątku co innego jest znacznie bardziej ciekawe. W tej dyskusji pod większ
              > ością nicków kryje się jedna i ta sama osoba - doktorek.
              > Przy tym doktorek, używając nicku "przyjaciela" jest bardzo zaskoczony, że ktoś
              , jak w przypadku Jorl'a, posługuje się niemiecką wersją wiki i jest w stanie
              bardzo szybko wykazać
              doktorkowe bzdurzenie. Taka umiejętność jest wyjątkowo podejrzana i osobę wykaz
              ującą się takimi zdolnościami kwalifikuje, zdaniem doktorka, do miana kremlowsk
              iego agenta (wiadomo, ze wiki to wiedza tajemna, dana tylko wybrańcom). Doktore
              k rzecz jasna
              przed pisaniem tekstu nie sprawdza danych, bo jak sam twierdzi "komu chciałoby
              się szukać takich danych", w związku z czym popisuje się kolejnymi bzdurkami.
              Kompletna paranoja osób skazanych na czerpanie wszelkiej prawdy objawionej wyłą
              cznie
              z gazowni, jakiegoś wprosta i ewentualnie wyssanych z palca.

              > A skąd ten Jorl ma taką wiedzę i takie dane o atomach? Komu chciał
              oby się szukać
              > takich danych ot tak dla sportu! Chyba, że dane te i inne leżą na biurku!


              A paszoł won! W Sybir, nu dawaj!
            • jorl walter 10.09.10, 17:23
              walter622 napisał:

              > gosc88 napisał:
              > > Tak, to ciekawe
              >
              > W tym wątku co innego jest znacznie bardziej ciekawe. W tej dyskusji pod większ
              > ością nicków kryje się jedna i ta sama osoba - doktorek.
              > Przy tym doktorek, używając nicku "przyjaciela" jest bardzo zaskoczony, że ktoś
              > , jak w przypadku Jorl'a, posługuje się niemiecką wersją wiki i jest w stanie
              > bardzo szybko wykazać

              Walter, p_a napewno nie jest j-k. Oczywiscie silverbaum jest j-k ale tylko dlatego bo mu j-k nick zablokowali na otwieranie watkow. Dlatego uzywa inny.

              Ja "znam" j-k bez mala 10 lat z fora. I znam jego styl pisania. P_a jest jakis z Polski, j-k siedzi w Niemczech. I naprawde jest doktorem chemii. Pracowal w Niemczech na Uni (Achen?) na pol etatu, klepal biede potem probowal w przemysle, zapewne go szybko wyrzucili bo w niemieckim przemysle trzeba ostro pracowac a to on nie potrafi. Studiowal z nudow w Polsce zaocznie ekonomie, handluje, robi tlumaczenia kasuje z mojego podatku forse i tak wegetuje sobie dalej.
              Po paru zdaniach wiem ze to on nawet jak nick by byl inny. Kazdy ma swoje styl w koncu jak sie dlugo pisze na forom to sie zna jak lyse konie. Ja jakbym zmienil nic (mam go od 10 lat taki sam) napewno i j-k by mnie poznal.


              Pozdrowienia
              • walter622 Witaj 10.09.10, 17:54
                jorl napisał:
                > Kazdy ma swoje styl
                Tego bym nie był taki pewien. Zachowuje się jak "przyjaciel" ( inwektywy, pomówienia
                i kłamstwa). Podobny poziom "znawstwa" - i jeden i drugi wypowiada się na wszelkie tematy,
                obaj cierpią na nieuleczalne fobie...
                W dodatku odpisał na mój tekst, adresowany do "przyjaciela" pod nickiem "j-k". Innymi słowy zapomniał uprzednio zmienić nick.
                Z tym "stylem" też nie do końca tak. Andersen, znany bajkopisarz pisał również sztuki teatralne - nigdy byś nie przypuszczał, że są one jego autorstwa. Był przekonany, że będzie sławny dzięki tym sztukom, a nie bajkom, które "wyszły" same z siebie. Takich literackich mistyfikacji i twórczego "rozdwojenia" można wskazać więcej.
                Czemu miałby to robić? No cóż gazownia potrzebuje na tym forum tłumu zaufanych klakierów. Jak wspomniałeś facio bardzo cienko przedzie i ima się wszelkich fuch,
                ma sporo czasu więc idealnie nadaje się na forumowego statystę z bardzo charakterystyczną osobowością wiejskiego przygłupa.
                Pozdr.
                • jorl walter 10.09.10, 18:04
                  walter622 napisał:

                  > jorl napisał:
                  > > Kazdy ma swoje styl
                  > Tego bym nie był taki pewien. Zachowuje się jak "przyjaciel" ( inwektywy, pomów
                  > ienia
                  > i kłamstwa). Podobny poziom "znawstwa" - i jeden i drugi wypowiada się na wszel
                  > kie tematy,
                  > obaj cierpią na nieuleczalne fobie...
                  > W dodatku odpisał na mój tekst, adresowany do "przyjaciela" pod nickiem "j-k".
                  > Innymi słowy zapomniał uprzednio zmienić nick.


                  Nie walter widac przeciez ze p_a nadaje z Polski. Nie po nicku czy jakos tam a po rozumowaniu. A j-k naprawde z Niemiec. On umie po niemiecku. Naprawde. Za dlugo sie znamy abym nie widzial tego.
                  Zyja jednak w innych Swiatach a to odbija sie na postach. naturalnie j-k jest tez facett ale na jakis forach gdzie usiluje kobiety poderwac. I czasami, bo nie zmienil nicku, laduje i tutaj jako facett.

                  Ale jak tak walter to moze i Twoje poglady. Gdzes widzialem ze jestes zwolennikiem tezy ze w Rosji rzadzi nie Putin czy Medwiediew a jakos tam z tylu. To tak jak wielu truje tez na temat Rzadu Swiatowego, Zydow rzadzacych Swiatem itd.
                  Wiec nie walter, naprawde rzadza ci ktorych widac. Panstwa obecnie dysponuja ok polowa PKB kazdego kraju. I tacy prezydenci maja ta polowa PKB do swojej dyspozycji. Najwiekszy koncern to to jest malutki do tej polowy. Chodzby dlatego takie spiskowe teorie sa nieprawdziwe.
                  To tak na krotko walter.

                  Pozdrowienia



                  > Z tym "stylem" też nie do końca tak. Andersen, znany bajkopisarz pisał również
                  • walter622 Człowiek z nierealu 10.09.10, 18:33
                    jorl napisał:
                    > przeciez ze p_a nadaje z Polski. Nie po nicku czy jakos tam a
                    > po rozumowaniu.
                    Odnoszę wrażenie, że taki facio realnie nie istnieje. Sądząc po jego tekstach jest to całkowicie
                    wirtualnie wygenerowana postać, groteskowa, kompletnie debilna i niepodatna na jakąkolwiek argumentację. W życiu nawet w Polsce czegoś takiego kuriozalnego po prostu nie spotkałem, choć ze względu na swój zawód stykam się z mnóstwem osób. Czy osoba w realu będzie pisała: "My wiemy...", "my znamy...", o poziomie argumentacji nie wspominając - on nigdy nie broni swoich tez i nie wchodzi w szczegóły, te tezy są jak hasła z plakatów i nic więcej
                    - to jest typowe dla "wirtualnych" osobowości, a nie ludzi z "krwi i kości".

                    > a jakos tam z tylu.
                    Odnośnie tej kwestii. Nie mam na myśli jakiegoś "światowego spisku". Od czasów
                    stalinowskich, po próbie puczu Beri i ekscesach Chruszczowa tam stopniowo osłabiano
                    pozycję lidera. Odbudowę dominującej pozycji lidera usiłował przeprowadzić Andropov
                    ale wiadomo czym się to dla niego skończyło.
                    W efekcie mamy "maskę" oraz jej zaplecze, które ma decydujące znaczenie przy podejmowaniu zasadniczych decyzji. ten mechanizm pozostał pomimo zmiany ustroju.
                    Cy Jelcyn decydował o losach Kraju, którym rządził? Przypuszczam, że jego rola ograniczała się co najwyżej do dyrygowania orkiestrami wojskowymi no i poszukiwaniem burbona.
                    Zwróć uwagę, że i Putin i Miedwiediew do objęcia stanowiska Prezydenta nie byli aż tak jednoznacznymi figurami sceny politycznej. Również obserwując cała ta kotłowaninę można odnieść wrażenie, że choć mamy do czynienia z ustrojem prezydenckim to faktycznie pozycja Prezydenta nie jest tak mocna - chociażby buksowanie się sprawy z reformą milicji, która prawdopodobnie się ograniczy do zmiany nazwy tej instytucji. Mało tego przeprowadzenie tej reformy powierzono osobom w którą
                    ta reforma początkowo była wymierzona. Można wskazać wiele podobnych sprzeczności
                    między oficjalnymi wypowiedziami a podejmowanymi działaniami .
              • przyjacielameryki Re: walter 10.09.10, 18:55
                jorl napisał:

                Kazdy ma swoje styl
                . Ja jakbym zmie
                > nil nic (mam go od 10 lat taki sam) napewno i j-k by mnie poznal.
                >
                >
                > Pozdrowienia

                No tak, 10 lat temu Putin rozesłał po Europie i USA różnych propagandystów(część wpadła w USA ostatnio) w ramach "wstawania Rosji z kolan". Wszystko się zgadza, tyle że kiepsko coś idzie z tym wstawaniem !
        • jorl p_a 10.09.10, 17:14
          przyjacielameryki napisał:

          > A skąd ten Jorl ma taką wiedzę i takie dane o atomach? Komu chciałoby się szuka
          > ć takich danych ot tak dla sportu! Chyba, że dane te i inne leżą na biurku!

          Po prostu myslisz ze Twoja niewiedza o wielu sprawach jest miara co inni wiedziec moge. Jestes po prostu len i wodolej, piszesz byle co i potem Toba rzuca jak sie Tobie pokaze prawdziwa i gleboka wiedze na jakis temat o ktorym Ty piszesz ale pojecia nie masz.
          Mam obnizyc sie do Twojego poziomu drogo p_a?

          A na biurku mam urzadzenia elektroniczne bo takowe z moimi chlopcami w jednej prawdziwej fabryce w Niemczech konstruuje. A nawet i tego tez nie znasz bo w Polsce sie (praktycznie) nic nie konstruuje.





          > W tych sowieckich mózgach cały czas panuje przekonanie, że Rosji należy się bać
          > ! Ale mamy taka oto sytuację: Reżim kremlowski pokazuje wszystkim, że Rosja to
          > mocarstwo z atomami i należy się jej bać, że jest tak samo silna jak USA. Nastę
          > pnie idzie ofensywa dyplomatyczna i innymi kanałami, że Rosja jest zacofana gos
          > podarczo i "zaprasza" państwa oraz firmy z UE do modernizacji Rosji.

          Nie powtarzaj glupot z polskich mediow. Oczywsicie ja wiem jak wiele Rosja ma do zrobienia aby jej przemysl osiagnal poziom niemieckiego. Bo niemiecki doskonale znam. I zajmie im to wiele czasu ale sa na dobrej drodze.
          Polska zato sobie przemysl zlikwidowala i ma tylko Montownie im. Balcerowicza gdzie ludkowie na tempa na nie polskich maszynach wg niepolskiej dokumentacji cos produkuja. Bez polskiej mysli technicznej. Ale tak sobie wybraliscie chociaz drogi p_a Ty i tego nie rozumiesz bo masz jak co wyksztalcenie wodolejskie. A nie np. inzynierskie.


          >Jednocześn
          > ie idzie kampania propagandowa, że Rosja to normalny kraj, że to nie ZSRR, że p
          > rawa człowieka są przestrzegane. Równolegle Putin zapowiada, że opozycja nadaje
          > sie tylko do pałkowania i tylko to ją czeka w Rosji.


          Jak zwykle polskie media (niemieckie tez) obciely wypowiedz Putina o tej palowanej demonstracji. Bo tak bylo i on to powiedzial ze ci oplacanie z Zachodu opozycjonisci zlozyli podanie o mozliwoec demonstracji, dostali zezwolenie na nia w konkretnym miejscu ale poszli sobie gdzies indziej demonstrowac. Za takie co w Niemczech tez paluja.


          Ale ostatnio pojawiają si
          > ę kremlowskie koncepcje stworzenia Związku UE i Rosji a także wejścia Rosji do
          > NATO. Ciekawe prawda? Niezły pasztet tutaj mamy, mącenie i gmatwanie typowe dl
          > a Rosji, ale czy ktos w Europie da się na tę fuszerkę nabrać?


          Jak juz Rosja do NATO to tylko wtedy jak USA z NATO. Wtedy Europa by miala zamiast amerykanskiego rosyjska oslone militarna. Dlaczego by nie??

          Co do wejscia do EU Rosji. Raczej Rosja dazy do stworzenia takiego EU na terenach postsowieckich, po kolei centralizowac i na koncu jedno duze panstwo. Cos jak cel EU. Cos zlego w tym??

          Pozdrowienia
          • walter622 Witaj Jorl 10.09.10, 17:35
            jorl napisał:
            > Po prostu myslisz ze Twoja niewiedza o wielu sprawach jest miara co inni wiedziec
            > moge.

            Obawiam się, ze po takiej odpowiedzi jedyne co jemu pozostanie to wysłanie Ciebie na
            sybir. Ostatecznie możemy się tam wybrać razem - jest tam sporo ciekawych miejsc wartych
            zwiedzenia jak chociażby Y-Kok.
            Niestety z tym faciem jest znacznie gorzej niż sądzisz. On nie jest leniem, on panicznie się
            boi wiedzy i posiadania własnego zdania. Stąd te jego frustracje i obsesje.

            > Za takie co w Niemczech tez paluja.

            Nie tylko w Niemczech ale również w kilku innych krajach europejskich. No ale my się
            opieramy wyłącznie na wzorcach z Krakowskiego Przedmieścia.

            > obciely wypowiedz Putina
            To już jest standard w zakresie sposobu informowania "przyjaciół". Wczorajszy
            numer z Michnikiem przebił wszelkie inne wyczyny - pisząc o konferencji prasowej z Putinem w gazowni zapomnieli napisać o co jego pytał Michnik i jakie odpowiedzi otrzymał na swoje pytania. Wiemy tylko jedno - na widok Michnika Putin "zmienił się na twarzy".
          • przyjacielameryki Re: p_a 10.09.10, 17:39
            jorl napisał:

            >
            > Jak juz Rosja do NATO to tylko wtedy jak USA z NATO. Wtedy Europa by miala zami
            > ast amerykanskiego rosyjska oslone militarna. Dlaczego by nie??
            >
            > Co do wejscia do EU Rosji. Raczej Rosja dazy do stworzenia takiego EU na terena
            > ch postsowieckich, po kolei centralizowac i na koncu jedno duze panstwo. Cos ja
            > k cel EU. Cos zlego w tym??
            >
            > Pozdrowienia

            My wiemy, że Rosja chciałaby wypchnąć USA z Europy i wśliznąć się do niej tylnymi drzwiami dlatego tyle retoryki antyamerykańskiej w wykonaniu propagandystów kremlowskich na tych forach ale i w innych mediach. Oczywiście te knowania są żałosne ale co zrobić. Bandyta przed sądem tez ma prawo kłamać.
            Rosja na swoim terenie może sobie robić i organizować co chce a jakość tych tworów jak ZBiR już zdążyliśmy poznać. Zresztą podobną jakość prezentują inne produkty rosyjskie zawdzięczające swoja sławę wybitnej rosyjskiej myśli inżynierskiej jak np. poj. samochodowy - Łada. Nawet Rosjanie nie chcą jeżdzić tym złomem! Rosyjska myśl inżynierska! Cha!, cha!, cha! O czym ty mówisz człowieku! Nie macie dróg, autostrad a Ty o rosyjskiej myśli inżynierskiej. Rosja zawdzięcza Putinowi że jest krajem III Świata, sami Rosjanie to przyznają, dlatego tak są tępieni ci niezależni!!
            • j-k autostrada Moskwa - St. Petersdurg 10.09.10, 18:57
              najwazniejsza droga w Rosji

              buduje sie od lat

              jak sie zbuduje

              to niech wania62 mi sie zamekduje.
              • romrus Re: autostrada Moskwa - St. Petersdurg 10.09.10, 22:40
                j-k napisał:

                > jak sie zbuduje to niech wania62 mi sie zamekduje.

                Inny Wania cie melduje:

                www.youtube.com/watch?v=ov_qzVX35mU&feature=related
                www.youtube.com/watch?v=GzP5qrw9BaM&feature=related
                www.youtube.com/watch?v=ecQ-uIVPoBM
      • jk2007 Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 16.09.10, 22:42
        jorl napisał:
        > A Izrael? No wlasnie tez ciekawe. Wszystkie kraje majace glowice atomowe
        /wodorowe na swoim uzbrojeniu aby je miec musialy wykonac wielka ilosc prob. Przed kilku laty Francja plakala ze musi robic proby (na Pacyfiku robila) bo bedzie ich bron nieskuteczna. A taki Izrael zadnej proby i ma miec dzialajace???

        Niemcy przekazali Izraelu technologii i glowice atomowe przez posrednictwo RPA...
        polecam: Igor Witkowski, The Truth About the Wunderwaffe
    • j-k Re: USA - Rosja - parytet 3500 : 1500 10.09.10, 18:51
      no to widze, ze dzieci sie rozgadaly :)

      a teraz do rzeczy :)
      stan (ilosciowy ) floty baltyckiej i czarnomorskiej FR
      ktorych juz nie ma :)
    • jaja_na_boczku ciecic zawiadom departament stanu o tym 10.09.10, 21:59
      onie nic nie wiedzieli o twoich rewelacjach. Co do mocy glowic to Ruskie maja akurat więcej Mt niz USA. Głowic niewiele sie rożni.

      Tu masz tekścik traktatu cieciu ;D

      www.state.gov/documents/organization/140035.pdf


      • walter622 Bzdet 11.09.10, 12:29
        jaja_na_boczku napisał:
        > Tu masz tekścik traktatu cieciu ;D

        www.state.gov/documents/organization/140035.pdf
        Cieć, w osobie doktorka jak zwykle biorąc niewiedzę z sufitu napisał kompletny bzdecik. Ten
        sam cieć już w osobie "przyjaciela" wyjaśnił, że kto by sobie zawracał głowę ustalaniem stanu faktycznego. No, a dociekliwi jego zdaniem to niewątpliwie "agenci kremla", bowiem agenci z zasady są inteligentni natomiast bezmózgowcy mogą być co najwyżej wyłącznie "przyjaciółmi".

        www.state.gov/documents/organization/140035.pdf
        • jaja_na_boczku alez walterze mylisz sie 12.09.10, 21:03
          walter622 napisał:

          > jaja_na_boczku napisał:
          > > Tu masz tekścik traktatu cieciu ;D

          > Cieć, w osobie doktorka
          to jest magister zaocznej ekonomii ;-) co do pa i jk - IMO style sa calkiem rozne, a pa jak i cichodajak niekoniecznie musza byc jedna osoba tylko jakas jud-task-force



          • walter622 Re: alez Jaja_na_boczku mylisz sie 12.09.10, 22:33
            jaja_na_boczku napisał:
            > IMO style sa calkiem rozne

            Doszukujesz się różnic w stylistyce - czasami jedna i ta sama osoba może pisać różnymi stylami.
            W przypadku ciecia - raz pisząc jako głupi ale trochę "wyedukowany", innym razem jako głupi, któremu żadna wiedza nie jest potrzebna.
            • jaja_na_boczku Re: alez Jaja_na_boczku mylisz sie 13.09.10, 18:32
              walter622 napisał:

              > jaja_na_boczku napisał:
              > > IMO style sa calkiem rozne
              >
              > Doszukujesz się różnic w stylistyce - czasami jedna i ta sama osoba może pisać
              > różnymi stylami.
              > W przypadku ciecia - raz pisząc jako głupi ale trochę "wyedukowany", innym raze
              > m jako głupi, któremu żadna wiedza nie jest potrzebna.

              w sumie moze on ma ma wiele osobowości ? no i każda wybitna
      • j-k belkotu post-sovieckiej durnoty nigdy dosc. 11.09.10, 12:44
        jednakze jej zywotnosc cieszy :)

        ale do rzeczy:
        spytano kiedys amerykanskich "gienieralow":
        -jak tak narzekacie, ze macie za malo broni
        - to czy zamienilibyscie wlasna bron na rosyjska?

        - NIGDY
        odpowiedzieli zgodnie :)

        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
        • jaja_na_boczku to teraz analfabetom dają zaocznie mgr z ekonomii? 12.09.10, 21:06
          gratulujemy. A jak sie nauczysz już czytać moze zaczniesz odpowiadać na temat? zachęcam do nauki.
          • j-k trzepotanie nozkami - bezsilne 12.09.10, 22:32
            zawsze mnie bawi :)
            pamietaj:
            foro GW zawsze mozesz opuscic.
            nie ma tu przymusu pobytu.

            Tfu(j), jak zawsze. Dr. J.K.
            • jaja_na_boczku pewnie często to słyszysz co nie? 13.09.10, 18:31
              to i sie utrwaliło w tym nano-móżdżku

              j-k napisał:

              > pamietaj:
              > foro GW zawsze mozesz opuscic.
              > nie ma tu przymusu pobytu.

              to po ch...e tu jeszcze jesteś?

              > Tfu(j), jak zawsze. Dr. J.K.

              Magister, zaoczny magister.
              • walter622 Re: pewnie często to słyszysz co nie? 13.09.10, 19:00
                jaja_na_boczku napisał:
                > Magister, zaoczny magister.
                Jaki tam "magister". Co najwyżej "mały drukarz" - w sklepach z zabawkami sprzedają takie zestawy - z gumy wycięte motylki, kwiatki , literki. Jak to pozbiera to może być nawet "magistrem". Do tego jeszcze zestawik "małego chemika" i jest się "magistrem chemii".
                Widocznie w zakładzie geriatrycznym, w którym cieciowi wymieniają pampersa, dowieźli te zabawki i doktorek ma teraz frajdę na zajęciach terapii manualnej.
                A tym czasem jego "pielęgniarka" szykuje jemu niespodziankę - kolejne prywatne multi-kulti
                przywiezie cieciowi z Tunisu.
                • jaja_na_boczku Re: pewnie często to słyszysz co nie? 13.09.10, 22:34
                  alez drogi Walterze mysle ze za duzu uwagi poswicamy mietkowi ze szrota. Czyz nie lepije podyskutowac z eva czy swiblowo? ciec to ciec i cokolwiek zrobim yczy nie zrobimy cieciem zostanie ;)
                  • eva15 Re: pewnie często to słyszysz co nie? 13.09.10, 23:37
                    Ja upieram się przy swoim - z Januszkiem nie da się serio dyskutować, z nim się można tylko przekomarzać. Należy to robić z przymrużeniem oka i wtedy wszystko jest OK.
                    • jaja_na_boczku Re: pewnie często to słyszysz co nie? 13.09.10, 23:43
                      eva15 napisała:

                      > Ja upieram się przy swoim - z Januszkiem nie da się serio dyskutować, z nim się
                      > można tylko przekomarzać. Należy to robić z przymrużeniem oka i wtedy wszystko
                      > jest OK.

                      toz ja nic innego nie robie
                      • eva15 Re: pewnie często to słyszysz co nie? 13.09.10, 23:59
                        Ty może nie , ale są wciąż jeszcze tacy, którzy usiłują Januszk0owi coś wytłumaczyć.
              • j-k belkot. 13.09.10, 20:54
                nie. doctor
                zachodni
                i dzienny :)
                • jaja_na_boczku to trest twojej magisterki? 13.09.10, 22:38
                  j-k napisał:

                  > nie. doctor
                  > zachodni
                  > i dzienny :)

                  z ekonomii?
                  • eva15 Re: to trest twojej magisterki? 13.09.10, 23:40
                    Gorzej - to jest wszystko, co Januszek tak na prawdę ma do powiedzenia.
                    • jaja_na_boczku Re: to trest twojej magisterki? 13.09.10, 23:42
                      eva15 napisała:

                      > Gorzej - to jest wszystko, co Januszek tak na prawdę ma do powiedzenia.

                      ;D
    • jorl j-k 12.09.10, 16:54

      j-k napisał:


      > spytano kiedys amerykanskich "gienieralow":
      > -jak tak narzekacie, ze macie za malo broni
      > - to czy zamienilibyscie wlasna bron na rosyjska?
      >
      > - NIGDY
      > odpowiedzieli zgodnie :)

      Sam to wymysliles. Bo jak narzekali na to ze maja za malo broni, pytanie nie moglo byc czy chca rosyjska. Logiczne bylaby Twoja odpowiedz jakby amerykanscy generalowie narzekali na jakosc, swojej amerykanskiej bronii. A to juz brzmi inaczej, prawda?

      No i tak naprawde co? Mieliby ruska cyrylice studiowac? Ogromne tomy instrukcji obslugi?

      Ja mam ale lepszy dialog:

      spytano kiedys amerykanskich "gienieralow":
      tak uwazacie ze macie duzo lepsza bron jak Ruskie. To chcielibyscie z Rosja wojne toczyc??

      NIGDY
      odpowiedzieli zgodnie :)


      Pozdrowienia

      • j-k nigdy 12.09.10, 18:15
        to co zapodalem - bylo prawdziwe.
        wojna USA - Rosja
        bylaby tragedia dla swiata
        gdyz kraje te nie maja przeciwwstawnych interesow.

        i tego sie trzymajmy
        • jorl Re: nigdy 12.09.10, 18:27
          j-k napisał:

          > to co zapodalem - bylo prawdziwe.
          > wojna USA - Rosja
          > bylaby tragedia dla swiata
          > gdyz kraje te nie maja przeciwwstawnych interesow.
          >
          > i tego sie trzymajmy

          napisales idiotyczny dialog. Taki nie mogl miec miejsca bo jest nielogiczny. Jak co moglby byc taki ktory ja podalem. Z jakosci broni amerykanskiej.
          A tak naprawde wyssales to sobie z brudnego palca. Tak jak o tych glowicach w poczytku tego watku. Robisz to ciagle. Tzn. ssiesz z palucha.

          Pozdrowienia
          • walter622 Delikatne pytanie 12.09.10, 19:54
            jorl napisał:
            > Robisz to ciagle. Tzn. ssiesz z palucha.
            To,że on ssie z palucha to wiadomo. Natomiast jest zasadnicze pytanie - czyjego?
            Jak sądzisz, jeżeli jego pelęgniarka/małżonka dość często wyjeżdża do Tunisu na "terapię ruchową", to czy przypadkiem tego palucha nie poszukiwać również w tym Kraju.
            Doktorek nie cierpi islamusków - przyczyna ku temu jakaś powinna być.
          • j-k jÖrl ? 12.09.10, 22:27
            jak u Ciebie z jezykiem polskim?
            bo ja tu 30 LAT NA WYCHODZTWIE
            i jakos po "polskiemu" sobie radze
            a ty w Berlinie, czyli za miedza
            i mamloczesz.
            takze intelektualnie.

            Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.

            PS. pozdrow wanie.
            ten mamlocze "pa polski"
            podobnie
            • eva15 Januszek wielki lingwista 13.09.10, 16:20
              j-k napisał:

              > jak u Ciebie z jezykiem polskim?
              > bo ja tu 30 LAT NA WYCHODZTWIE
              > i jakos po "polskiemu" sobie radze
              > a ty w Berlinie, czyli za miedza
              > i mamloczesz.
              > takze intelektualnie.
              >
              > Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
              >
              > PS. pozdrow wanie.
              > ten mamlocze "pa polski"
              > podobnie

              Te, polonista, co to znaczy "mamlocze"? Po jakiemu to, bo na pewno nie po polsku, chyba tylko po "polskiemu".
              • jaja_na_boczku mamrocze bo jest koneserem mamrota 13.09.10, 18:27
                eva15 napisała:

                > Te, polonista, co to znaczy "mamlocze"? Po jakiemu to, bo na pewno nie po polsk
                > u, chyba tylko po "polskiemu".

                siedzie przed sklepem w Wilkowyjach i pije mamrota. Wtedy może sie zanurzyć w świat wielkiej polityki. Jedyny z mu dostępnych.
              • walter622 Re: Januszek wielki lingwista 13.09.10, 18:53
                eva15 napisała:
                > Te, polonista, co to znaczy "mamlocze"?

                He, he. Niechybnie to samo co "wysjudajsja".
                • jaja_na_boczku Re: Januszek wielki lingwista 13.09.10, 22:39
                  walter622 napisał:

                  > eva15 napisała:
                  > > Te, polonista, co to znaczy "mamlocze"?
                  >
                  > He, he. Niechybnie to samo co "wysjudajsja".

                  on sie wysiudlasa w łoch ness ;)
    • jorl j-k 12.09.10, 18:23
      j-k napisał:

      > niemoto, wystepuje na tym forum 10 lat.
      > a w polityce jestem lat 30 :)

      Zgadza sie. I przez 10 lat twoich wystepow na tym forum praktycznie pisales tylko pieterka ociekajace glupotami.

      Przyklady? Do przed paru lat trabiles na tym forum o Pax Amerikana. I co? Jedno wielkie g.., prawda? Bomby na Iran juz dawno mialy leciec. Wg Ciebie.
      Podales kiedys Twoje wypociny Meza Stanu, Wielkiego Polityka sprzed tych Twoich 30 lat siedzenia w polityce. Stek glupot z ktorych sie nic nie sprawdzilo.
      Bo wy tam w Polsce (mimo ze siedzisz w Niemczech ale masz dalej polska mentalnosc) wierzyliscie we Wladce Swiata i Okolic czyli USA. Ale cos ostatnio polscy politycy mimo ze podobnie niewiele wiedzacy o Swiece jak Ty, sie zorientowali ze krol jest nagi. Czytalem Sikorskiego ktory to juz zrozumial i zaczyna mowic ze USA ma wielkie problemy, ze nie mozna sie na niej oprzec. Zaczyna sie czolganie do Rosji. Nastepny Twoj polski politych J. Kaczynski twierdzi ze Polska jest juz kondominium Rosyjsko-Niemieckie. A mialo byc tak pieknie z pomoca USA. Wg Ciebie tez.

      A wystarczylo abys mnie czytal przed 10 laty i bys to juz wtedy wiedzial ze tak sie tak Pax Amerikana skonczy.
      Swoje "wiedze" chodzby zaprezentowales w poscie otwierajacym ten watek. Glupoty napisales polityku od siedmiu bolesci, prawda?
      Wiedc przestan sie tu nadmuchiwac. Lepiej wez sie do roboty bo zyjesz z moich podatkow leniu i nieudaczniku. Nieudacznikiem i leniem jestes i w pogladach politycznych jak i w zyciu

      Pozdrowienia
      • jaja_na_boczku jorl ! 12.09.10, 21:01
        czytam kolegi posty z niekłamaną przyjemnością,

      • przyjacielameryki Re: j-k 13.09.10, 15:23
        jorl napisał:

        > j-k napisał:
        >
        > > niemoto, wystepuje na tym forum 10 lat.
        > > a w polityce jestem lat 30 :)
        >
        >Ale cos ostatnio polscy p
        > olitycy mimo ze podobnie niewiele wiedzacy o Swiece jak Ty, sie zorientowali ze
        > krol jest nagi. Czytalem Sikorskiego ktory to juz zrozumial i zaczyna mowic ze
        > USA ma wielkie problemy, ze nie mozna sie na niej oprzec. Zaczyna sie czolgani
        > e do Rosji. Nastepny Twoj polski politych J. Kaczynski twierdzi ze Polska jest
        > juz kondominium Rosyjsko-Niemieckie. A mialo byc tak pieknie z pomoca USA. Wg C
        > iebie tez.
        >

        Cha!, cha!,cha! "Zaczyna się czołganie do Rosji" Aleś Ty ograniczony ale rozumiem, że tak ci kazali pisać agenci z FSB. Tylko co Ty i Twoi mocodawcy chcecie osiągnąć? Chcecie zająć pozycję Ameryki, chcecie wśliznąć się tylnymi drzwiami do Europy, do UE?
        Ameryka, głupcze nawet w kryzysie będzie nieosiągalnym bytem dla zacofanej Rosji. Rosja w świecie nie liczy się zupełnie, to III Świat z atomami ale bez autostrad, bez infrastruktury, ze średnią życia mężczyzn - 60 lat i nieustannymi konfliktami narodowościowymi które będą tylko przybierać na sile . O czym Ty mamroczesz, Polska już dawno wyprzedziła cywilizacyjnie Rosję a do Ameryki macie lata świetlne! Cha!, cha!, cha! , nic tumanie się nie zmieniło. USA nadal pozostają strategicznym partnerem całej UE w tym Polski. Ostatnio UE i USA wspólnie zmieniły prawo finansowe a zakresie nadzoru finansowego a Rosja tez w tym uczestniczy? A gdzie tam, kogo tam Rosja obchodzi!!!!
      • j-k zenada :) 13.09.10, 20:53
        Mieszkajac w Berlinie i miewajac (czego gratuluje) polskie panienki nie umiesz,
        hloopcze, sklecic poprawnie zdania po polsku.

        Ja, przeciwnie, mieszkajac na drugim koncu Reichu i zadajac sie z koniecznosci raczej
        z Niemrami, jakos polskiego nie zaniedbuje.

        A powazniej: Pax Americana nadal istnieje. i to Amerykanie (a nie ja) zdecyduja,
        kiedy i czy zbombarduja islamskie badziewie z Iranu.

        Jednakze to wiem - poczucie humoru i ironii to nie twoja najmocniejsza strona.

        W koncu ciezki Berlin - to nie lekka Nadrenia :)))

        Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K.
        • jorl j-k 13.09.10, 21:09
          j-k napisał:

          > Mieszkajac w Berlinie i miewajac (czego gratuluje) polskie panienki nie umiesz,

          > hloopcze, sklecic poprawnie zdania po polsku.
          >
          > Ja, przeciwnie, mieszkajac na drugim koncu Reichu i zadajac sie z koniecznosci
          > raczej
          > z Niemrami, jakos polskiego nie zaniedbuje.


          Dobra j-k widze ze zaczynasz jak moja Ex. Jak sie nie mogla do tresci przyczepic to czepiala sie do formy. Argumenty babskie. Hm. ciekawe co na to Eva?

          Ja mam inne powiedzenie. Jak zaczelem prace w Berlinie, bardzo slabo po niemiecku umialem, to wlasciciel tej fabryki o mnie powiedzial "nie wazne jak mowi wazne co".
          I tego sie trzymam.

          > A powazniej: Pax Americana nadal istnieje. i to Amerykanie (a nie ja) zdecyduja
          > ,
          > kiedy i czy zbombarduja islamskie badziewie z Iranu.
          >
          > Jednakze to wiem - poczucie humoru i ironii to nie twoja najmocniejsza strona.
          >
          > W koncu ciezki Berlin - to nie lekka Nadrenia :)))

          Mysle ze az tak moje posty nie sa pozbawione humoru. Suche i monotonne raczej nie sa. Ale jak ja pisze to sie po prostu przykladam. Mam to we krwi. Dlatego zapewne i w zawodzie mi dobrze idzie.


          Pozdrowienia
          • j-k Re: j-k 13.09.10, 21:21
            jorl napisał:
            > Dobra j-k widze ze zaczynasz jak moja Ex. Jak sie nie mogla do tresci przyczepi
            > c to czepiala sie do formy. Argumenty babskie. Hm. ciekawe co na to Eva?

            - lata mi to i powiewa.
            lece tylko na brunetki :)


            >
            > Mysle ze az tak moje posty nie sa pozbawione humoru.

            - tego nie powiedzialem.

            Ale jak ja pisze to sie po prostu przykladam.

            - a ja, hloopcze nie :)

            kazdy przytomny powinien zauwazyc., ze robie sobie tu tylko zarty.
            powazne teksty. pisze sie gdzie indziej.

            J.
            • jorl Re: j-k 13.09.10, 21:40
              j-k napisał:


              > kazdy przytomny powinien zauwazyc., ze robie sobie tu tylko zarty.
              > powazne teksty. pisze sie gdzie indziej.

              Nie j-k nigdzie nie piszesz powaznie. I nie czaruj.

              Pozdrowienia
          • eva15 Jak jorl wywraca wiedzę 13.09.10, 21:24
            >Dobra j-k widze ze zaczynasz jak moja Ex. Jak sie nie mogla do tresci przyczepic to czepiala sie do f>ormy. Argumenty babskie. Hm. ciekawe co na to Eva?

            Eva na to, że najwyraźnhiej sugerujesz, że Schopenhauer był kobietą. Wszak Januszek, zapewne nieświadomie, używa jego metod (vide "Erystyka").
            No skoro Kopernik był kobietą, to czemu nie Schopenhauer? Von mir aus...

            • j-k Eurydyka, Evciu :) 13.09.10, 21:31
              eva15 napisała:

              Wszak Januszek, zapewne nieświadomie, używa jego metod (vide "Erystyka").

              Eurydyka, Evciu.

              jak Ty :)
              forum.gazeta.pl/forum/w,343,116269824,116269824,pesze_i_pisze_.html
              • eva15 Re: Eurydyka, Evciu :) 13.09.10, 22:00
                Dzięki na wiersz, nie znałam.
            • jorl Re: Jak jorl wywraca wiedzę 13.09.10, 21:36
              eva15 napisała:

              > >Dobra j-k widze ze zaczynasz jak moja Ex. Jak sie nie mogla do tresci przy
              > czepic to czepiala sie do f>ormy. Argumenty babskie. Hm. ciekawe co na to E
              > va?
              >
              > Eva na to, że najwyraźnhiej sugerujesz, że Schopenhauer był kobietą. Wszak Janu
              > szek, zapewne nieświadomie, używa jego metod (vide "Erystyka").
              > No skoro Kopernik był kobietą, to czemu nie Schopenhauer? Von mir aus...

              Wiem ze pisano o erystyce. Ja mam swoj styl dyskusji. Wlasny bez cudzych teorii i czytania filozofow. Spotykalem w dyskusjach wlasnie powolywanie sie na Schopenhauera ale sam to i bez niego wiedzialem.
              Ciebie Evo wezwalem do tablicy jako experta. Bos i kobieta (za babe bys sie obrazila, zgadlem??) i solidna dyskutantka, jedna z niewielu a wlasciwie jedyna w swoim rodzaju.
              Chodzi o to czy i Ty, jakbys (rzadko, rzadko, nie bij zaraz!) byla przyparta do muru w dyskusji to bys odpowiedziala atakiem na forme? Chodzi mi o to czy by Tobie takie postepowanie przyszlo wtedy na mysl?
              Hm.. mi by nigdy nie przyszlo.


              Pozdrowienia
              • eva15 Re: Jak jorl wywraca wiedzę 13.09.10, 21:52
                > Chodzi o to czy i Ty, jakbys (rzadko, rzadko, nie bij zaraz!) byla przyparta do
                > muru w dyskusji to bys odpowiedziala atakiem na forme? Chodzi mi o to czy by T
                > obie takie postepowanie przyszlo wtedy na mysl?
                > Hm.. mi by nigdy nie przyszlo.

                Zwróciłam Ci tylko uwagę, że to nie babska, jak twierdzisz metoda, lecz jak najbardziej męska, wystarczy poczytać Schopenhauera, zresztą ten chyba ściągnął nieco z Platona (Platon też zdaje się nie kobietą).
                Nie, ja jako baba tak bym się nie zachowała. Widać jesteś mało męski, skoro ty też nie...
                • jorl Eva15 13.09.10, 22:36
                  eva15 napisała:


                  > Zwróciłam Ci tylko uwagę, że to nie babska, jak twierdzisz metoda, lecz jak naj
                  > bardziej męska, wystarczy poczytać Schopenhauera, zresztą ten chyba ściągnął ni
                  > eco z Platona (Platon też zdaje się nie kobietą).


                  Oczywiscie mozna postepowac w sposob wydumany czy nauczony. I odwrotnie jak by sie z natury chcialo postapic. I uwazam, bez czytania jakis tam innych (niby dlaczego uwazanych za madrzejszych jak ja??) ze czepianie sie formy jak sie nie ma argumentow jest metoda slabych czyli wlasnie babska metoda. Nie widze powodu zeby jakis tam Platon wiecej o tym wiedzial jak ja. Do tego nie trzeba jakies specjalnej wiedzy jak matematyki a tylko miec myslacy mozg. Ja go mam napewno a jaki on mial??

                  Ja na przyklad robie sie w trudniejszych sytuacjach po prostu precyzyjniejszy. I wtedy sie jeszcze lepiej przykladam nie zalujac pracy aby to zrobic. Taka ceche uwazam, i tak jest napewno, za meska.

                  Troche zartem chcialem wiedziec jakTy z natury bys postapila. Ale zarty sie skonczyly.

                  > Nie, ja jako baba tak bym się nie zachowała. Widać jesteś mało męski, skoro ty
                  > też nie...

                  To powyzsze zdanie wlasnie swiadczy ze jestes baba. Jednoznacznie. Nie rozumiesz?
                  To krotko. Wiesz dobrze ze przed paru miesiacami zaproponowalem milczaco Tobie najlagodniejsza dla Ciebie forme kapitulacji. Po paru postach obalajacych Twoje teorie. Nie podjelas rekawicy tam, ustapilas, ja zakonczylem, pomyslalas sobie ze tutaj masz szanse. Tak jak i tam tak i tutaj nie masz. Moge wrocic tam. Chcesz?

                  Tu nie masz szans bo powolywanie sie na kogos tam dla mnie nic nie znaczy. Ja osobiscie nie mam autorytetow. Jak Ty masz to znaczy ze czujesz sie gorsza. Co najmniej od nich. Czyli slabsza czyli baba. C.b.d.o

                  Pozdrowienia
                  • eva15 Oj, jorl, jorl 13.09.10, 23:33
                    >I uwazam, bez czytania jakis tam innych (niby dlaczego uwazanych za madrzejszych jak ja??)

                    Nie "jak ja" tylko "niż ja". Poza tym:
                    1) kto powiedział, że mądrzejszych? Czyżbyś miał jakieś skryte kompleksy, skoro natychmiast podejrzewasz taką interpretację i czujesz się dotknięty?
                    2) Czy bez czytania "jakiś tam innych" wyuczyłeś się swego zawodu? Czyżbyś jako mądry z natury urodził się od razu z wiedzą, BEZ czytania?

                    >ze czepianie sie formy jak sie nie ma argumentow jest metoda slabych czyli wlasnie babska >metoda.

                    Jak babska metoda, skoro stosują ją i opisują mężczyźni, nie baby, co Ci wszak udowodniłam na przykładach. Oj, z logiką coś tu nie tak.

                    > To krotko. Wiesz dobrze ze przed paru miesiacami zaproponowalem milczaco Tobie
                    > najlagodniejsza dla Ciebie forme kapitulacji. Po paru postach obalajacych Twoje
                    > teorie. Nie podjelas rekawicy tam, ustapilas, ja zakonczylem, pomyslalas sobi
                    > e ze tutaj masz szanse.

                    Rękawicę do pewnego momentu podjęłam, później zauważyłam, że kręcisz się w kółko, taka dyskusja już mi nic nie dawała, zwłaszcza, że w tym momencie miałam mniej czasu. Poza tym mi wystarczy, że ekonomię na tym forum "wykłada" Januszelk. Więcej nauczycieli nie zdzierżę, Januszek przynajmniej jest zabawny. Znajomości ekonomii przez Tobą udowadniać nie muszę, wystarczą mi moje dyplomy. Jeśli się czujesz zwycięzcą w tamtej dyskusji, to nie będę Ci psuć dobrego samopoczucia. Zdaje się, że lubisz samozadowolenie.

                    > Tu nie masz szans bo powolywanie sie na kogos tam dla mnie nic nie znaczy. Ja o
                    > sobiscie nie mam autorytetow.

                    Ty jakoś nie rozumiesz, o czym rozmawiamy (podobnie było miejscami w naszym poprzednim wątku). Ja nie autorytetach lecz o tym, że uciekanie w dyskusji od treści do formy, to metoda męska nie babska. Dowodem choćby Schopenhauer i paru innych przed nim. Wskaż mi choć jedną kobietę, która zajmowalłaby się tą tematyką.

                    W ogóle - odwoływanie się do krocza w dyskusjach jest dowodem słabości argumentacyjnej. Ty niestety robisz to często. Dla mnie to intelektualnie nieatrakcyjne, gdy ktoś argumentuje "to babskie". To takie samo odejście od treści/sedna dyskusji jak u Januszka. I w dodatku podobne do argumentacji typu "ja mam rację, bo jestem biały, a ty jesteś Murzynem/Zółkiem/ Arabem" (neipotrzebne skreślić). To jest właśnie odchodzenie od rzeczowości w dyskusji i krycie się z braku argumentacji za siłą płynącą z przynależności do "lepszej" rzekomo grupy płciowej, rasowej bądź jeszcze innej. Niestety podobnie zachowują się wszelcy ekstremiści, tak z lewa jak z prawa.



                    • eva15 Re: Oj, jorl, jorl 14.09.10, 00:46
                      > To jest właśnie odchodzenie od rzeczowości w dyskusji i krycie się z braku
                      > argumentacji za siłą płynącą z przynależności do "lepszej" rzekomo grupy płciow
                      > ej, rasowej bądź jeszcze innej. Niestety podobnie zachowują się wszelcy ekstre
                      > miści, tak z lewa jak z prawa.

                      Uzupełniając dodam, że to właśnie dzieje sią aktualnie w Niemczech. Walnięci ideologicznie w łeb, ślepi na rzeczywistość Gutmeschen z SPD czy zwłaszcza od Zielonych argumentują całkowicie pozamerytorycznie i palą publicznie czarownicę Sarrazina, bo wg nich nie jest on tak dobrym, postępowym człowiekiem jak oni. Oni są lepsi, należą do grupy "moralniejszej, bardziej tolerancyjnej".
                      Z drugiej strony są różne Repsy, które też są lepsze, bo należą do lepszej rasy i w dodatku są w większości mężczyznami.

                      Jak z takimi dyskutować?
    • jorl walter 13.09.10, 20:27
      walter622 napisał:

      > Odnośnie tej kwestii. Nie mam na myśli jakiegoś "światowego spisku". Od czasów
      > stalinowskich, po próbie puczu Beri

      Ja wiem o Berii tak jakby ze strony niemieckiej. Widzialem historyczna audycje w Niemczech w TV jak to zaraz jak Stalin umarl Beria zabral sie za probe oddania NRD RFNowi. Jednoznaczna. Czytalem tez ze potomkowie Berii chcieli go zrehabilitowac teraz posmiertnie (zostal rozstrzelany w grudniu 1953) przed sadem ale sad tego nie zrobil bo sa dowody ze byl sziegiem zachodu. Podobno angielskim.
      Stalin miala racje ze sporo bylo przekupionych kolo niego.




      > i ekscesach Chruszczowa

      Chruszczow? Jakie excesy? Dla mnie byl ciamajda.

      >tam stopniowo osłab
      > iano
      > pozycję lidera. Odbudowę dominującej pozycji lidera usiłował przeprowadzić Andr
      > opov
      > ale wiadomo czym się to dla niego skończyło.


      Jak sie skonczylo dla Andropowa? Ja nie mam pojecia.

      > W efekcie mamy "maskę" oraz jej zaplecze, które ma decydujące znaczenie przy po
      > dejmowaniu zasadniczych decyzji. ten mechanizm pozostał pomimo zmiany ustroju.

      > Cy Jelcyn decydował o losach Kraju, którym rządził? Przypuszczam, że jego rola
      > ograniczała się co najwyżej do dyrygowania orkiestrami wojskowymi no i poszukiw
      > aniem burbona.

      W jakim sesie decydowal? Napewno najwiecej z politykow. I napewno nikt za plecami za niego nie decydowal. Ja czytalem ogromne glupoty na te tematy ale sam tego nie widze. Zato slyszalem H. Kohla jak bywal u Jelzina, mowil potem ze Jelzin byl doskonale przygotowany do rozmow. Nawet jak raz byl po operacji lezal w lozku i Kohl przyjechal to tez jelzin byl na biezaco i w szpitalu byl oblozony aktami.



      > Zwróć uwagę, że i Putin i Miedwiediew do objęcia stanowiska Prezydenta nie byli
      > aż tak jednoznacznymi figurami sceny politycznej.


      Putina wybral Jelzin jako swojego nastepce. Napewno dlugo szukal a dla Putina mial egzamin na meza stanu. Wtedy byla wlasnie napasc NATO na Jugoslawie i na koncu wprowadzenie wojsk rosyjskich na lotnisko do Prisztiny. To wprowadzenia dal Jelzin zrobic Putinowi dajac mu wolna reke az do wojny atomowej. I byly wtedy godziny ze bylo blisko. Putin pozostal twardy i wygral, wtedy Jelzin wybral go na premiera i jak ustapil automatycznie zastapil go na stanowisku prezydenta a potem zostal juz Putin wybrany na prezydenta. Calkiem jasne i zrozumiale. I nie rozumiem jak ktos Putinowie moze cos tam z tylu gadac co ma robic. I on ma go sluchac. Dlaczego? Co, tamten madrzejszy, lepiej karate zna i Putin przed nim jak przedszkolak? Wystarczy Putinowi swoim sluzbom kazac tamtego zdjac i to natychmiast. Zamiast dawac sobie co gadac. Przeciez to jest bez sensu!

      Medwiediew? Fakt, jest prezydentem. Ale Putin go trzyma za jaja jakby zglupial i sie chcial na wlasna reke przeciwstawic. Jak go trzyma? W Dumie ponad 2/3 glosow ma partia Jedyna Rosja. Putin jest jej szefem. Jak Medwiediew by zglupial i mu woda sodowa uderzylaby do glowy i by np. Putina zwolnil z premierostwa to natychmiast by go w Dumie 2/3 glosami zdjeli z prezydentury. Calkiem zgodnie z Konstytucja. Medwiediew wie to i pracuje jak trzeba.
      Oczywiscie sadze ze Putin ma silniejszy charakter jak Medwiediew. A dla Rosji, w koncu kraju ktory ma poteznych i ciagle dzialajacym przeciw Rosji wrogow, tylko przywodca ktory z ogromnym zaangazowaniem pracuje dla swojego kraju jest konieczny. I Putin jest duzo lepszy jak Medwiediew.
      Z tym ze teraz jest to zgrany tandem gdzie szefem jest ale Putin. Ja tez mam podwladnych z ktorymi sie dobrze wspolpracuje.





      > Również obserwując cała ta k
      > otłowaninę można odnieść wrażenie, że choć mamy do czynienia z ustrojem prezyde
      > nckim to faktycznie pozycja Prezydenta nie jest tak mocna - chociażby buksowani
      > e się sprawy z reformą milicji, która prawdopodobnie się ograniczy do zmiany na
      > zwy tej instytucji. Mało tego przeprowadzenie tej reformy powierzono osobom w k
      > tórą
      > ta reforma początkowo była wymierzona. Można wskazać wiele podobnych sprzecznoś
      > ci
      > między oficjalnymi wypowiedziami a podejmowanymi działaniami .

      Wiesz walter mnostwo pisaniny po rosyjsku tez ociekaja glupotami. Do tego dodam ze sporo z takich "tajemniczek" jest umiejetnie rozpuszczanych w Rosji celowo przez zachodnie sluzby rekoma sprzedawczykow Rosjan. Czytuje i po rosyjsku a wiec czesto wlosy sie jeza na glowie ile glupot w tamtych mediach pisza. Ale Ty wierzysz jak widze.


      Pozdrowienia
      • walter622 Witaj Jorl 14.09.10, 00:07
        jorl napisał:
        > Wiesz walter mnostwo pisaniny po rosyjsku tez ociekaja glupotami.
        Całkowicie podzielam twoje spostrzeżenie.
        > Ale Ty wierzysz jak widze.

        Bynajmniej. Natomiast dostrzegam, że z jednym z najistotniejszych problemów jakim jest reforma milicji ( i generalnie "silowikow") ewidentnie mają potworne kłopoty. Zwróć uwagę
        kiedy zapowiedziano tę reformę i co do dzisiejszego dnia zrobiono? - praktycznie nic. To jednoznacznie wskazuje, że wiele spraw, nawet tak ważnych jak ta reforma, nie zależy wyłącznie od woli Miedwiediewa i Putina.
        Pozdr.
        • eva15 Istota władzy 14.09.10, 00:28
          Dziwi mnie wypowiedź Jorla. To przecież jest chyba oczywista oczywistość, że w każdym kraju są elity, lobby, potężne grupy interesów, Rosja nie jest od nich wolna, bo niby jakim cudem? Nawet najbardziej totalitarne systemy typu Hitler czy Stalin musiały się liczyć ze swoim otoczeniem w najwyższych kręgach władzy i z interesami tegoż otoczenia. Nie inaczej, jak wiadomo, było w starożytnym Rzymie i zapewne oczywiście i wcześniej. Działania rządów są zawsze wypadkową grup nacisku, tyle, że w zależności od formy rządów, grupy te raz są słabsze, raz silniejsze, czasem na tyle silne, że rozszarpują państwo na strzępy (vide PL przedrozbiorowa).
          • eva15 Re: Istota władzy 14.09.10, 00:31
            Dokładnie ujmując - działania rządów są zawsze wypadkową grup nacisku oraz interesu ogólnospołecznego. I raz jedno, raz drugie bierze górę w zależności od panującego systemu.
          • walter622 Witaj Evo15 14.09.10, 01:02
            eva15 napisała:
            > Nawet najbardziej totalitarne systemy typu Hitler czy Stalin
            > musiały się liczyć ze swoim otoczeniem w najwyższych kręgach
            > władzy i z interesami tegoż otoczenia.
            Miałem na myśli inna kwestię. Stalin skoncentrował w jednym ręku niesamowitą władzę
            i praktycznie mógł się nie liczyć ze swoim otoczeniem. Dysponował znacznie większą władzą niż jego poprzednik. Sprawa "lekarzy" jego najbliższe otoczenie przekonała, że szykuje się kolejna czystka i zmusiła ich do szybkiego działania - rezultat znane wypadki na "bliżniej daczy" w Filach.
            Po pozbyciu się stalina elity dążyły do dekoncentracji władzy, nie dopuszczając by gensek
            miał możliwość powtórki z rozrywki w stylu stalina. Logiki tych zmian nie zrozumiał beria
            co przypłacił życiem.
            Jeżeli wnikliwie analizować te zmiany to można zrozumieć, że faktycznie mamy do czynienia
            z bardzo silnym wpływem zaplecza na podejmowane "jednoosobowo" decyzje. Natomiast kwestia czy Jelcyn był przygotowany do rozmów z Kolem czy nie to zagadnienie wtórne.
            Również przyczyny namaszczenia Putina przez Jelcyna nie są aż tak jednoznaczne jak to
            przedstawia Jorl. Wydarzenia na lotnisku nie miały decydującego znaczenia, tym bardziej,
            że Putin w tej sprawie nie był decydującą osobą - można wskazać co najmniej jeszcze dwie.
            O namaszczeniu zadecydowały przede wszystkim kwestie zapewnienia bezbolesnej dla
            "rodzinki" sukcesji - widmo wydarzeń w Bukareszcie jeszcze było świeże i taki scenariusz
            wypadków był w pełni realny.
            • eva15 Re: Witaj Evo15 14.09.10, 01:33
              >Stalin skoncentrował w jednym ręku niesamowitą władzę i praktycznie mógł się nie liczyć ze swoim otoczeniem. Dysponował znacznie większą władzą niż jego poprzednik.

              Naturalnie, Hitler też. Piszę wyraźnie to kwestia proporcji - w systemie totalitarnym władza grup interesów/lobby bywa mniejsza, w innym większa. Ale zawsze jest tak, że nawet jednowładzca musi się jednak choć tzrochę liczyć ze swym otoczeniem, jeśli chce pożyć. Nawet największy dzierżymorda nigdynie działa zupełnie sam, bo po prostu fizycznire niemożliwe.

              >Wydarzenia na lotnisku nie miały decydującego znaczenia, tym bardziej,
              > że Putin w tej sprawie nie był decydującą osobą - można wskazać co najmniej jeszcze dwie.
              > O namaszczeniu zadecydowały przede wszystkim kwestie zapewnienia bezbolesnej dl
              > a "rodzinki" sukcesji - widmo wydarzeń w Bukareszcie jeszcze było świeże i taki scenariusz wypadków był w pełni realny.

              W PEŁNI się zgadzam. Dokładnie tak.
              • eva15 Re: Witaj Evo15 14.09.10, 01:43
                P.S. Powoływanie się przez Jorla na Kohla i na jego dobrą opinię o kwalifikacjach Jelcyna jest naiwne. Niemcom udało się ubić z Gorbim i Jelcynem świetny, genialnyy wręcz interes i byliby politycznymi idiotami, godnymi niektórych polskich nawiedzonych, gdyby pisali w memuarach (tu: Kohl), że Grobi był naiwnym głupcem a Jelcyn odmóżdżonym pijakiem. Po dziś dzień Grobi jest w Niemczech czczony, Jelcyn nieco mniej (naród wszak widział, kto zacz) ale mimo to nie ma żadnego wyśmiewania tego osobnika. Kohl madrze wystawił obu pomniki w niemieckiej pamięci, to procentuje. Innymi słowy - Niemcy mądrze uniknęli popadania w amerykański triumfalizm w obliczu padającej na pysk ZSRR, co Kreml bardzo im na plus zapisuje.
                • walter622 Re: Witaj Evo15 14.09.10, 01:56
                  eva15 napisała:
                  > P.S. Powoływanie się przez Jorla na Kohla i na jego dobrą opinię o kwalifikacjach
                  > Jelcyna jest naiwne.
                  Trudno się spodziewać innego zachowania Kohla uwzględniając fakt, iż miał również całkiem prywatne powody do chwalenia Jelcyna. Jeden z wiceministrów finansów za czasów Jelcyna
                  ostatnio napisał dość interesujące wspomnienia dotyczących tego okresu. Kulisy wszystkich tych wydarzeń oraz kwestie lokowania w Rosji przez zachodnich polityków swoich prywatnych zaskórniaków. Rzecz jasna lokowanych w sposób nie do końca oficjalny i chyba te zaskórniaki też były z lekka szemrane. Czasami z tymi lokatami zaczynały się problemy, które przekładały się na oficjalne stosunki polityczne. W tym kontekście wspomina również Kohla.

                  P.S.
                  Jak zwykle.
              • walter622 Re: Witaj Evo15 14.09.10, 02:11
                eva15 napisała:
                > Nawet największy dzierżymorda nigdy nie działa zupełnie
                > sam, bo po prostu fizycznie niemożliwe.
                Pięta achillesową sovieckiego systemu była kwestia rotacji kadr. Stalin to dość zmyślnie
                rozwiązał - ambitni podwładni zjadali swych przełożonych ( rzecz jasna za przyzwoleniem stalina) i w ten sposób zajmowali ich miejsca, mając świadomość, że tylko od Stalina zależny
                czy nie wpadną do kotła swoich ambitnych podwładnych. To była bardzo krótka smycz. W ten sposób beria wymienił jagodę, lecz sam panicznie się bał, że pewnego dnia z nim ktoś zrobi to co on zrobił ze swoim poprzednikiem.
                A ponieważ w 53 r. otoczenie stalina się trochę zestarzało to gensek zdecydował upuścić trochę starej krwi, by w ten sposób dać miejsce młodym i całkowicie jemu lojalnym.
                Gdy ten mechanizm został zablokowany KC dość szybko zamieniło się w filię szpitala geriatrycznego - tam średnia wieku była zdumiewająca (nikt by nie przypuszczał, że w
                Sovieti dożywa się do takiego sędziwego wieku).
      • kylax1 Beria mial za to niezle 'laboratorium seksualne' 14.09.10, 00:48
        na Lubiance. :)

        Od mlodych dziewczat, do starszych kobiet i sportsmenek. Radze poczytac o Lawrientiju. :)
      • walter622 Witaj Jorl 14.09.10, 11:41
        jorl napisał:
        > Wystarczy Putinowi swoim sluzbom kazac tamtego zdjac i to natychmiast.

        Przyjrzyj się trwającemu od kilku miesięcy konfliktowi Putina z Łużkowem. Jak widzisz
        karate to chyba za mało i "służby" jakoś się nie kwapią by "zdjąć i to natychmiast".
        Mało tego tandem Łużkowa z Baturiną solidnie dokopał naszemu karatece i przy okazji
        Miedwiediewowi.
        Ostatecznie Putin wygra to starcie na punkty, lecz trochę to jeszcze potrwa. "Opozycja" może nawet zorganizuje w tej sprawie jakąś demonstrację na Placu Triumfalnym i będzie mogła się chwalić odniesionym sukcesem - scenariusz wydarzeń z powodzeniem przetestowano w Kaliningradzie pozbywając się Bossa ( człowieka Baturinej) i na jego miejsce wstawiając człowieka Miedwiediewa - współpraca "opozycji" z "jedinorusami" godna podziwu. Zanosi się, że podobnie będzie w Moskwie.



        Przy okazji - pozdrawiam tych co teraz świętują (tylko dlaczego tak skromnie i gazownia nic na ten temat nie pisze?) z okazji 5771. Nie mylić ze świętem Muzułmanów - ich też pozdrawiam.

        www.youtube.com/watch?v=advL2nf_3D0
    • jorl p_a 13.09.10, 20:48
      przyjacielameryki napisał:

      > Cha!, cha!,cha! "Zaczyna się czołganie do Rosji" Aleś Ty ograniczony ale rozumi
      > em, że tak ci kazali pisać agenci z FSB. Tylko co Ty i Twoi mocodawcy chcecie o
      > siągnąć? Chcecie zająć pozycję Ameryki, chcecie wśliznąć się tylnymi drzwiami d
      > o Europy, do UE?

      Ja po prostu stwierdzam obiektywny fakt. No bo jak zinterpretowac ze jeszcze przed rokiem, dwoma minister Sikorski twierdzil ze Rura Baltycka to traktat R-M a teraz juz sobie tego nie chce dac przypomniec? Rura zmieniala kolorek czy jakos inaczej sie zmienila? Moze jej znaczenie strategiczne sie zmienilo? Nie, jest dokladnie tak samo (tylko blizej zakrecenia gazu) ale teraz polski rzad trzyma buzie na klodke. A jak szef partii opozycjynej mowi ze Polska jest kondomininium niemiecko-rosyjskie to ten od traktatu R-M juz nic? Tylko napada na J.K. ze glupi.
      No widzisz to sie tak dzieje jak sie stwierdza ze za taki gadanie mozna w d... jeszcze bardziej odebrac. Wtedy sie nagle mowi slina ze to deszcz. Tylko drogi p_a tak naprawde to Polsce to podlizywnie sie juz nie pomoze. Ale chyba jakos wasza polska polityka jest taka aby dzisiaj potem i tak do bani ale moze my w rzadze i teraz i pozniej dobrze pozyjemy.


      > Ameryka, głupcze nawet w kryzysie będzie nieosiągalnym bytem dla zacofanej Rosj

      Po prostu drogi p_a Swiat jest naprawde duzy. I USA relatywnie coraz mniejsza. Co do Rosji naturalnie maja ogromnie duzo do zrobienia ale robia. I to sie liczy.


      > i. Rosja w świecie nie liczy się zupełnie, to III Świat z atomami ale bez autos
      > trad, bez infrastruktury, ze średnią życia mężczyzn - 60 lat i nieusta
      > nnymi konfliktami narodowościowymi które będą tylko przybierać na sile .


      Tu sie zgadzam. Te problemy narodowosciowe sa problemem. Dodam ze te problemy sa celowo wywolywane z zewnatrz. Czeczency i inni co napadali w Beslanie czy teatrze w Moskwie byli szkolenii w Gruzji, Turcji tez w okupowanej przez NATO czesci Jugoslawie Bosnia-Herzegowina. Cos mam wrazenie ze i obozy szkolenia dla terrorystow na Rosje mogly byc i w Polsce.
      Rosja ma z tym problem, naprawde duzy, ale sytuacja sie zmienia i co poniektorzy beda za to ukarani. Traktat R-M?

      nawet czytalem gdzies ze podpalacze lasow niedawno w Rosji jakos byli czesto z NGO. A co sa to NGO? Kierowane przez zachodnie sluzby "stowarzyszenia ludzi dobrej woli dla pomagania Rosji".


      O czym
      > Ty mamroczesz, Polska już dawno wyprzedziła cywilizacyjnie Rosję

      Drogi p_a, jestem co tydzien w Polsce, z Berlina mam naprawde blisko, ja widze ludzi ogromnie bednych, marznacych i glodujacych. Nie zebrakow na ulicy a ludzi pracujacych nawet. Wiec mi nie opowiadaj. Moze de_ok sie cieszyc jak ladnie w Polsce sklepy wygladaja, jak sie "zanurzam" w to wasze paskudne dla bardzo wielu zycie.



      Pozdrowienia
      • przyjacielameryki Re: p_a 14.09.10, 16:36
        jorl napisał:


        > O czym
        > > Ty mamroczesz, Polska już dawno wyprzedziła cywilizacyjnie Rosję
        >
        > Drogi p_a, jestem co tydzien w Polsce, z Berlina mam naprawde blisko, ja widze
        > ludzi ogromnie bednych, marznacych i glodujacych. Nie zebrakow na ulicy a ludzi
        > pracujacych nawet. Wiec mi nie opowiadaj. Moze de_ok sie cieszyc jak ladnie w
        > Polsce sklepy wygladaja, jak sie "zanurzam" w to wasze paskudne dla bardzo wiel
        > u zycie.

        Taaaaaaaaaaaaak? A widziałeś inwestycje drogowe, autostrady, drogi ekspresowe, obwodnice miast itd.?? A widziałeś nowe oczyszczalnie ścieków, a widziałeś szpitale i ich wyposażenie, a widziałeś odnowione i oświetlone miasteczka i wsie w całym kraju? Propaganda to trudna sztuka w szczególności jeżeli ma się za zadanie mówić czarne na białe. Coraz trudniej będzie udowadniać jak to żle jest w Polsce a jak dobrze i przyszłościowo w Rosji. Niedawno rozmawiałem w Warszawie z młodymi Rosjanami z podmoskiewskiej miejscowości (bodajże Noginsk) - młodzi ludzie - szkoła średnia - byli zaproszeni przez rówieśników z Żyrardowa. zwiedzali Warszawę a wcześniej Kraków i Wrocław a także kilka małych podwarszawskich miejscowości. Byli zachwyceni Polską, dla nich to 100% Zachód. Na Rosję nie narzekali ale przyznali że Polska to niezwykle atrakcyjny(dla nich kraj). Byli zaskoczeni i byli przekonani że Polska to biedny kraj a okazało sie coś zupełnie odwrotnego! Tak było!

        > Pozdrowienia
    • kylax1 Arsenal nuklearny jest potrzebny jedynie na zwalcz 14.09.10, 00:45
      anie asteroidow.

      Poza tym, koszt surowcow potrzebnych do produkcji i utrzymania glowic nuklearnych, poprzez rynki, musi zostac zwiekszony do takiego poziomu, by zadnemu panstwu nie oplacalo sie utrzymanie sil jadrowych.

      Poza tym, panstwa narodowe musza zostac oslabione, a w ostatecznosci odejsc do lamusa. Czas na panstwo globalne.
    • jorl Eva15 15.09.10, 21:07
      jorl napisał:

      > Dobra j-k widze ze zaczynasz jak moja Ex. Jak sie nie mogla do tresci przyczepi
      > c to czepiala sie do formy. Argumenty babskie. Hm. ciekawe co na to Eva?
      >

      eva15 napisała:
      > Jak jorl wywraca wiedzę

      > Eva na to, że najwyraźnhiej sugerujesz, że Schopenhauer był kobietą. Wszak Janu
      > szek, zapewne nieświadomie, używa jego metod (vide "Erystyka").
      > No skoro Kopernik był kobietą, to czemu nie Schopenhauer? Von mir aus...


      eva15 napisała:


      >
      > Eva na to, że najwyraźnhiej sugerujesz, że Schopenhauer był kobietą. Wszak Janu
      > szek, zapewne nieświadomie, używa jego metod (vide "Erystyka").

      Nie da sie Twojego stwierdzenia droga Evo inaczej zinterpretoac, ze uwazasz, jak tak ze wg. mojej oceny babski sposob dyskusji j-k musi prowadzic do tego ze nalezy Schopenhauera ktory napisal ksiazke o sztuce dyskutowania i w niej opisal jako jedna z mozliwosci taka jak zastosowal j-k, nie mogl byc mezczyzna. Bo inaczej by tej metody nie opisal, tak sadzisz. A dlaczego nie? Jak teoretyzowal o sposobach dyskusji dlaczego musialby byc kobieta aby wymyslec ten sposob? Nie bylby w stanie sam tego bedac mezczyzna wymyslec? Ja wymyslilem, a dokladnie znam z wlasnego doswiadczenia ze kobiety tak robia, a napewno kobieta nie jestem, wiec dlaczego nie on? I gdzie ja tym stwierdzeniem wywracam wiedze? Za trudne czy jak?
      Nie droga Evo, po prostu chcialas sie doczepic, moze chcialas byc (tez ) dowcipna to i tak napisalas. Ale glupio.

      dalej Evo

      eva15 napisała:

      > Nie "jak ja" tylko "niż ja".

      No wlasnie, wedlug mojego zdania, babski argument. Forma nie tresc. Dokladnie jak j-k. Natura wychodzi na wierzch, prawda? Czy moze jednak chytrosc Schopenhauerowska u Ciebie? Ja sobie poczytalem o nim teraz, przedtem sie nie interesowalem. Ta swoja ksiazke o dyskusjach napisal ale sam jej nie wydal. Nie uwazal jej za godnej siebie. Mial racje. Chytrosci slabych bo nie majacych racji.



      >Poza tym:
      > 1) kto powiedział, że mądrzejszych? Czyżbyś miał jakieś skryte kompleksy, sk
      > oro natychmiast podejrzewasz taką interpretację i czujesz się dotknięty?
      > 2) Czy bez czytania "jakiś tam innych" wyuczyłeś się swego zawodu? Czyżbyś jako
      > mądry z natury urodził się od razu z wiedzą, BEZ czytania?

      To jest troche bardziej skaplikowane. Oczywiscie ze musialem czytac aby sie nauczyc. Sporo, jak matematyke, fizyke moje inzynierowanie mozna powiedziec bezkrytycznie. Uwazalem za prawdziwe co czytalem i przejelem to. Nie sadze ze sie pomylilem.
      Inna wiedze, juz nie ta podstawowa ale wlasnie cos jak filozofie, ekonomie to tylko podstawy ogonie oczywiscie przyjmuje jako prawdziwe. Juz troche dalej z oporami. A dokladnie sprawdzam maja logika czy sie zgadza. I kazdy jest przez mnie sprawdzany. Jako ze argumenty tego kogos powtorzylem i uwazam ze sa OK ten poglad jest juz moj. I go, jak co, przytaczam jako moj a nie tego kogos. Do tego nawet od tego samego przjme moze jedna jego arumentacje ale kazda inna jest tak samo sprawdzana przez mnie. I czesto okazuje sie ze sa zle i dobre. U tego samego czlowieka. Zle na smietnik, dobre moje.
      Dlatego niegdzie nie powoluje sie na zaden autorytet. Zawsze tylko na siebie. Moge np. opowiedziec ze ktos tam mial takie zdanie na cos tam ale to nie znaczy ze to jest moje zdanie.
      Dlatego ja nigdy bym sie, jak Ty np. na Schopenhauera, nie powolal. jako autorytet.
      Nawiasem mowiac czytalem wlasnie ze Schopenhauer kobiety uwazal za niezdolne do analitycznyego myslenia. I co Ty Evo teraz? Na czarna liste go! Na przyklad to wlasnie uwazam ze glupoty opowiadal. Dlatego ze za plytko zaanalizowal ta sprawe. Ja ja lepiej zanalizowalem.

      > Jak babska metoda, skoro stosują ją i opisują mężczyźni, nie baby, co Ci wszak
      > udowodniłam na przykładach. Oj, z logiką coś tu nie tak.

      Patrz wyzej.

      > Jeśli s
      > ię czujesz zwycięzcą w tamtej dyskusji, to nie będę Ci psuć dobrego samopoczuc
      > ia. Zdaje się, że lubisz samozadowolenie.

      OK


      > Ty jakoś nie rozumiesz, o czym rozmawiamy (podobnie było miejscami w naszym pop
      > rzednim wątku). Ja nie autorytetach lecz o tym, że uciekanie w dyskusji od tr
      > eści do formy, to metoda męska nie babska. Dowodem choćby Schopenhauer i paru i
      > nnych przed nim. Wskaż mi choć jedną kobietę, która zajmowalłaby się tą tematyk
      > ą.

      Juz pisalem. Moze byc stosowana aby probowac nie majac racji jakby wyjsc na swoje. Czyli bron slabszych jak juz pisalem. O to chodzi wlasnie, Königsweg jest miec po prostu racje, takie nedzne zagrywki tego drugiego mozna spokojnie rozdeptac i pozostaje mu z tych zagrywek tylko szachownice przewrocic. Ja wszystko robie aby wlasnie miec ta racje bez zagrywek. To wymaga pracy, wiekszej jak u nnych.


      > W ogóle - odwoływanie się do krocza w dyskusjach jest dowodem słabości argumen
      > tacyjnej. Ty niestety robisz to często. Dla mnie to intelektualnie nieatrakcyj
      > ne, gdy ktoś argumentuje "to babskie".


      Nie, to jest prawidlowa ocena sytucji. I ja nie argumentuje "argument jest slaby bo babski" a jak powyzej, ze zamiast tresci forma jest atakowana przez adwersarza swiadczy o jego slabosci czyli jest babski. Troche inaczej prawda? Wiec nie wciskaj czegos innego droga Evo.


      >To takie samo odejście od treści/sedna d
      > yskusji jak u Januszka. I w dodatku podobne do argumentacji typu "ja mam rację
      > , bo jestem biały, a ty jesteś Murzynem/Zółkiem/ Arabem" (neipotrzebne skreślić
      > ). To jest właśnie odchodzenie od rzeczowości w dyskusji i krycie się z braku
      > argumentacji za siłą płynącą z przynależności do "lepszej" rzekomo grupy płciow
      > ej, rasowej bądź jeszcze innej.

      Za duzo Schopenhauera Evo uzywasz. Mieszanie plci z rasa. Ja nigdzie nie dzielilem ludzi na rasy jesli chodzi o mozliwosci intelektualne. Dalczego? Bo ja uwazam ze wszelkie rasy/narody sa w sumie podobne. Ale ludzie pojedynczy juz napewno nie. Kazdy wie ze sa ogromne roznice pomiedzy pojedynczymi ludzmi. Widzisz Evo ja naprawde sie duzo zastanawiam jak motywowac ludzi. I jak sie ludzie sami motywuja. I jak ja sie sam motywuje. Sredio rzecz biorac mezczyni do pracy potrafia sie lepiej od kobiet motywowac. Mowie o pracy intelektualnej, tej najtudniejszej w koncu. I wiecej w tym jest mezczyzn jak kobiet. Skads sie to bierze, prawda? A skad? W koncu mezczyzna ma w naturze przypodoboac sie kobiecie i odwrotnie. Co robi nezczyzna? gada jaki to ja wielki polowaniu na jelenie (kiedys) zarabianu kasy (teraz) a kobieta? Wciaga brzuch, poprawia wlosy. Od tego plcie nie uciekna, tak jest. I to powodowalo ze mezczyzni gotowi byli ciezko pracowac co dawalo im rozwoj intelektualny a kobiety mialy w tym mniejszy naped. Wlasnie natura dala po to testosteron ktory daje naped mezczyznom i daje im logike myslenia. Oczywiscie sa tacy co maja go wiecej, wtedy sa bardziej ambitni i potrafia ciezej i uporczywiej pracowac, i ci inni. Istnieja i kobiety majace wiecej testosteronu jak normalnie. Te tez logicznie mysla i moga osiagac to co dobrzy mezczyzni. Ale biologia jest nieublagana. Jak sie go ma miej to slabo. Oczywiscie warunki zewnetrzne jak kapitalizm i starch o egzystencje, moga naciskiem zmusic tych wolniejszych do duzych osigniec ale maja zawsze gorzej.
      Znam kobiety majace udowodniony wyzszy jak normalnie poziom testosterunu. I maja tez doskonaly analityczny mozg.
      I w rasach jest tak samo, ludzie pojedynczy sie od siebie roznia ale w masie sa rasy do siebie podobne. Przy odpowiedniej ilosci osobnikow. I we wszystkich rasach z kobietami jest podobnie bo natura tak przed 100tys lat urzadzila.

      Wiem ze zalegla jest jeszcze moja odpowiedz na temat Rosji, Putina i tych co nimi niby steruja. Wroce do tego w pare dni.
      Co do Sarazina krotko. Fajnie gada ale problem lezy gdzies indziej? Gdzie? W szkolach w Niemczech nie przystosowanych do dzieci z prymitywniejszych kregow kulturowych. Moja corka przeszla od 1 klasy d
      • jorl Re: Eva15-ogon forum odgryzl 15.09.10, 21:11
        Co do Sarazina krotko. fajnie gada ale problem lezy gdzies indziej? Gdzie? W szkolach w Niemczech nie przystosowanych do dzieci z prymitywniejszych kregow kulturowych. Moja corka przeszla od 1 klasy do doktoratu przez niemiecki system szkolny. Wiem co mowie. Bez mojego ciaglego dodawania zadan domowych tez by nic nie bylo. A jest. A jak ma byc gdy ojciec Turek nie pomoze? Tu jest problem. A tego Sarazin jakos nie poruszyl o ile wiem. A powinien jak juz sie za ta tematyke zabieral.

        Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka