przyjacielameryki
01.11.10, 17:26
" "To godne pożałowania"
Bardzo szybko i ostro na wizytę prezydenta Rosji na Kurylach zareagował japoński rząd. - To pożałowania godne wydarzenie. Wyspy Kurylskie są naszym terytorium - oświadczył premier Naoto Nano. Już wcześniej japońskie władze ostrzegały, że taka wizyta zaszkodzi kontaktom na linii Moskwa-Tokio. Minister spraw zagranicznych Japonii Seiji Maehara wezwał rosyjskiego ambasadora w tym kraju. Ambasador Michaił Bieły po spotkaniu z ministrem Maeharą oświadczył, że powiedział ministrowi, iż wizyta prezydenta Miedwiediewa na Kurylach, to "wewnętrzna sprawa Rosji". Dodał, że poprosił Japończyków, by podchodzili do tej sprawy "na chłodno".
Rosja komplikuje sobie sytuację na Wschodzie. Tyle lat po wojnie i Rosja nadal okupuje japońskie terytoria. Pachnie wojną!!!! Ciekawe po której stronie staną Chińczycy?????