Dodaj do ulubionych

Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu

22.03.11, 00:33
Twierdza Chinscy naukowcy:
Gdy na Zachodzie robi się wszystko, aby zniszczyć chrześcijańskie dziedzictwo – pozbawiając ludzi wiary, usuwając symbole chrześcijańskie ze sfery publicznej, deprawując dzieci i młodzież w szkołach – chińscy intelektualiści doszli do wniosku, że to właśnie kultura chrześcijańska leży u podstaw sukcesów Zachodu.

W opublikowanej niedawno książce: „The West and the Rest”, Niall Ferguson powołuje się na wypowiedzi ateistycznego członka Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, który wyjaśnia fenomen prymatu Zachodu na świecie w następujący sposób:

„Na początku myśleliśmy, że to dlatego, iż wy posiadaliście potężniejsze działa. Potem pomyśleliśmy, że to dlatego, iż mieliście najlepszy system polityczny. Następnie skupiliśmy się na waszym systemie gospodarczym. Ale w ciągu ostatnich dwudziestu lat, zdaliśmy sobie sprawę, że sercem waszej kultury jest religia chrześcijańska. Oto dlaczego Zachód jest tak potężny”.

„Chrześcijański fundament moralny, stanowiący podstawę życia społecznego i kulturalnego był tym, który umożliwił pojawienie się kapitalizmu, a następnie udane przejście do polityki demokratycznej. Nie mamy żadnych wątpliwości, że tak właśnie było”.

Ferguson na poparcie tych argumentów podał przykład chińskiego miasta o statusie prefektury – Wenzhou – które jest najbardziej przedsiębiorcze w kraju. Na jego terenie znajduje się aż 1400 kościołów. Przytacza on także wypowiedź jednego z miejscowych liderów biznesu, Hanping Zhanga, który powiedział, że „brak zaufania był jednym z głównych czynników, który zdecydował o przeniesieniu fabryki z innego miejsca”. Przyznaje, że „ufać może jedynie chrześcijanom, bo wie, że będą uczciwi w kontaktach z nim”.

Obserwuj wątek
    • pimpus18 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 01:51
      misterpee napisała:

      > „Na początku myśleliśmy, że to dlatego, iż wy posiadaliście potężniejsze
      > działa. Potem pomyśleliśmy, że to dlatego, iż mieliście najlepszy system polity
      > czny. Następnie skupiliśmy się na waszym systemie gospodarczym. Ale w ciągu ost
      > atnich dwudziestu lat, zdaliśmy sobie sprawę, że sercem waszej kultury jest rel
      > igia chrześcijańska. Oto dlaczego Zachód jest tak potężny”.

      Co za brednie! W starożytnej Grecji, z które dziedzictwa wszyscy do dzisiaj czerpiemy żadnego chrześciaństwa nie było - żadna wiedza i postęp nie pochodzi z religii! Klechy zawsze i wszędzie były temu przeciwne. W Europie tylko najmniej się nimi przejmowano.

      Jak działał zbójecki system kapitalizmu dla każdego z historii (ostatnio także z teraźniejszości) jest widoczne.

      > „Chrześcijański fundament moralny, stanowiący podstawę życia społecznego
      > i kulturalnego był tym, który umożliwił pojawienie się kapitalizmu, a następnie
      > udane przejście do polityki demokratycznej. Nie mamy żadnych wątpliwości, że t
      > ak właśnie było”.

      Bandycki kapitalizm zawsze był sprzeczny z doktryną chrześciańską. Klechy po prostu się jemu zaprzedały.



      > Ferguson na poparcie tych argumentów podał przykład chińskiego miasta o statusi
      > e prefektury – Wenzhou – które jest najbardziej przedsiębiorcze w k
      > raju. Na jego terenie znajduje się aż 1400 kościołów. Przytacza on także wypowi
      > edź jednego z miejscowych liderów biznesu, Hanping Zhanga, który powiedział, że
      > „brak zaufania był jednym z głównych czynników, który zdecydował o przen
      > iesieniu fabryki z innego miejsca”. Przyznaje, że „ufać może jedyni
      > e chrześcijanom, bo wie, że będą uczciwi w kontaktach z nim”.

      A dlaczego ten przedsiębiorcy nie przeniósł tych fabryk do Pomrocznej?

      Kościołów, pomników papieża, uczciwych, żarliwych w wierze aż tu gęsto.
      • johnny-kalesony Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 02:07
        pimpus18 napisał:

        > Co za brednie! W starożytnej Grecji, z które dziedzictwa wszyscy do dzisiaj cze
        > rpiemy żadnego chrześciaństwa nie było - żadna wiedza i postęp nie pochodzi z r
        > eligii! Klechy zawsze i wszędzie były temu przeciwne. W Europie tylko najmniej
        > się nimi przejmowano.

        Radykalne dychotomie zawsze były domeną słabiutkich umysłów i porywczych emocji, które refleksje zastępują ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • n1copl Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 21:31
          madre słowa !!

          johnny-kalesony napisał:

          > pimpus18 napisał:
          >
          > > Co za brednie! W starożytnej Grecji, z które dziedzictwa wszyscy do dzisi
          > aj cze
          > > rpiemy żadnego chrześciaństwa nie było - żadna wiedza i postęp nie pochod
          > zi z r
          > > eligii! Klechy zawsze i wszędzie były temu przeciwne. W Europie tylko naj
          > mniej
          > > się nimi przejmowano.
          >
          > Radykalne dychotomie zawsze były domeną słabiutkich umysłów i porywczych emocji
          > , które refleksje zastępują ...
          >
          >
          > Pozdrawiam
          > Keep Rockin'
    • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 22:07
      Niestety wiedza o tym bankierzy z NWO i niszczą Chrześcijaństwo/Islam (Islam ma podobne zasady-religia południa), bo chcą kontrolować świat przy pomocy swojej religii opartej na pożądaniu przez nich produkowanego pieniądza. To był powód: utworzenia KK, wypraw krzyżowych, dwóch wojen światowych, emancypacja kobiet itd.
      • olena.s Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 24.03.11, 12:09
        Islam jest sprzeczny z chrześcijaństwem - nie chodzi mi o teologię, ale o fakt, że chrześcijaństwo wyrastało jako mała sekta w multireligijnym Cesarstwie Rzymskim, w związku z czym zasada' Bogu boskie, Cesarzowi cesarskie' miała od początku solidny grunt. Tymczasem Islam jest od czasów Mahometa religią państwową, toteż rozdział kościoła od państwa jest niewyobrażalny. No dobra, wyobrażalny, ale z dużym trudem i nieprędko.
        Skądinąd nie lubię paranoików. Ani antysemitów.
    • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 23:26
      Zgadzam sie ale bym pociagnela to troche dalej. Religia, jaka by nie byla, wprowadza normy moralne, pozadek jak i tradycje i sposob patrzenia na swiat ktore nie tylko wprowadzaja pozadek spoleczny ale lacza spoleczenstwo w jedna zgrana grupe. Dlatego religia byla baza sukcesu kazdej cywilizacji a utrata wiary, norm moralnych i degradacja spoleczna upadkiem kazdej cywilizacji. To ostatnie zachod wlasnie przezywa.
      • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 23:39
        Czyli według ciebie, religia oparta na Talmud, która wywyższa jedna grupę ludzi ponad inne, sprowadza kobietę tylko do seksualnego obiektu, pozwala okradać, religia która pozwala mieć stosunek seksualny z własnymi dziećmi itd, stabilizuje i jest OK?

        PS Tak jakoś nie chciałaś "dotknąć" tego Chrześcijaństwa, jak było by ono dla ciebie czymś "brudnym".
        • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 23:45
          Czyli według ciebie, religia oparta na Talmud, która wywyższa jedna grupę ludzi
          > ponad inne, sprowadza kobietę tylko do seksualnego obiektu, pozwala okradać, r
          > eligia która pozwala mieć stosunek seksualny z własnymi dziećmi itd, stabilizuj
          > e i jest OK?

          O jakiej religi ty piszesz?
          • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 23:49
            To ty nie wiesz, która religia opiera się na Talmud a Torę traktuje jak mydlenie oczu dla Chrześcijan? Zawiodłaś mnie. Myślałem ze masz przody w religiach wschodnich.
            • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 22.03.11, 23:55
              Judaismem sie nie zajmuje i nie zajmowalam. Interesuje sie chrzescijanstwem i buddyzmem w szczegolnosci. Troche wiem tez o islamie. A to co ty robisz to bicie piany i bezpodstawne oczernianie i agitopropaganda. Na takim poziomie nie bede dyskutowac, a juz na pewno nie na temat religi. Zegnam.
              • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 00:07
                Ty masz jakieś szlacheckie maniery. Kogo ty zegnasz? Inni wiedza o czym pisze, pomimo, ze ty nic o tym nie wiesz. Jest książka: "The Plot Against Christianity" by Elizabeth Dilling. I nie komentuj moich wypowiedzi, jak nic nie wiesz w temacie i traktuj sobie Chrześcijaństwo jak chcesz przy tym wywyższaj Buddyzm, bo to miałaś przecież na myśli, ze "wszystkie" religie wprowadzają lad. Zastanawiam się gdzie jest dzisiaj Igor, bo zapytałbym go czy ty również już się przyznałaś jak PF, ze jesteś żydówka. Zachwycasz się Buddyzmem(jak prawie każdy żyd) i nie dasz skrzywdzić żydowskiej R., a poniżasz Chrześcijańska. Myślę ze sam sobie odpowiedziałem.
                • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 00:17
                  Mozesz mi powiedziec gdzie ponizam Chrzescijanstwo? Pisze ze wszystkie religie sa rowne i wszystkie pelnia ta sama role w spoleczenstwie. Zgadzam sie tez ze jest atak na Chrzescijanstwo, jest tez jeszcze wiekszy atak na Islam. Wiekowe zasady moralne i struktury spoleczne jak rodzina na przyklad sa pod atakiem. I wlasnie to jest i bedzie powodem upadku naszej cywilizacji ktora jak Chinczycy dobrze zauwazyli bazuje na Chrzescijanstwie i w Chrzescijanstwie jej sila. A ja nie mam z toba ochoty bic piany i na pewno nie na te tematy. Po prostu masz za malo wiedzy.Przeczytanie jednej ksiazki nie wystarczy.
                  • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 00:29
                    Ja sie wypowiadam o tym o czym wiem. Jesli chodzi o religie to Chrzescijanstwo i w mniejszym stopniu znam Buddyzm ale obie religie znam na tyle ze moge sie o nich z pewnym autorytetem wypowiadac. Judaizmem sie nigdy nie interesowalam i duzo o nim nie wiem i sie nie wypowiadam. Co zreszta napisalam. Ty w odpowiedzi wyzywasz mnie od zydowek. Swoje opinie bazujesz na jakies ksiazce i jakis "ekspertach" ktorych sie na pewno nasluchales z kompletnym brakiem krytycznej analizy i zrozumienia. Ja na takim poziomie nie bede dyskutowac.
                    • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 05:43
                      Dziewczyno, pytałem ciebie niedawno, jaka książkę przeczytałaś ostatnio, która zrobiła na tobie wrażenie. Odpisałaś, ze czytasz rożne, co dla mieni znaczy żadne (nie potrafisz powołać się na żadną abym mógł sam sprawdzić). Ja używam logiki a ty wyczucia. Jak się zachowujesz jak żyd, to podejrzewam, ze nim jesteś. Jak kaczka kwacze jak kaczka, to jest to kaczka. A u ciebie jest inaczej?
                • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 00:52
                  Wspomniana książka, są to oryginalne fotokopia z angielskiego tłumaczenia Talmud. Opisuje historie jego powstania i posługując się kopiami stron z T. omawia się w niej jego treść. Jest w niej tag-ze opisany moment w historii, powstania komunizmu Rosji, który ma podstawy z Talmud. Jest to już stara książka, ale ciągle dostępna i można ja znaleźć jak się chce.
                  • misterpee Re: kazda religie ma swoje reguly 23.03.11, 02:18
                    a te reduly sa dyskryminacja innych religi, czyli innych spoleczenstw. Chrzescijanstwo i Islam sa otwarte dla nawrocen, Judaizm nie jest. Chrzescijanstwo podlega krytyce nawet wewnatrz denominacji chrzescijanskich nie mowiac o otwartej dyskryminacji prawnej i srodowisk wrogich. Islamowi zostala wypowiedziana wojna, jest ponizany, a muzulmanie traktowani sa niemal jak zwierzeta. Judaizm to tabu, tylko nieliczni moga sobie pozwolic na krytyke tej religi, a wszystkie oskarzenia pozostaja bez odpowiedzi, a autorzy moga byc karani prawnie. Nic dziwnego ze synagogi obstawione sa barykadami. To nie jest odpowiedz na antysemityzm, to jest tylko dowod pozycji politycznej zydow. Tak dyskutuje sie otwarcie celibat, Nowy Testament i grzechy kleru katolickiego , tak samo powinnismy miec prtawo analizowac judaizm i talmud.
                    • mlody747 Re: kazda religie ma swoje reguly 23.03.11, 05:37
                      Podana książka jest naprawdę super i wyjaśnia nie tylko ten problem, które opisujesz. Jak byś miał problemy ja zdobyć, to maja ja na pewno tutaj: www.sfaw.org/index.html
                      Napisz do nich i zapytaj po tytule.
    • you-know-who Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 05:13
      Chrześcijański fundament moralny, stanowiący podstawę życia społecznego i kulturalnego był tym, który umożliwił pojawienie się i osiagniecie nadiru
      sredniowiecza i inkwizycji. kapitalizm pojawil sie w momencie kiedy chrzescijanstwo wykrwawilo sie w walkach pomiedzy soba i zuzylo. chinczycy, a znam ich troche, w zyciu czegos takiego by nie zdolali wymyslic. a nie sadzcie, ze nie probowali (maoizm, dla przykladu). nie dali rady.. mieli oczywisce inne metody zeby sobie strzelic w stope.

      ferguson jest bardzo widowiskowym mowca i pisarzem, nawet go lubie czasem sluchac (co do rewolucji arabskich 2011 mysli sie niestety). potrafi mesmeryzowac, ale gdy czlowiek sie obudzi, widzi ze wszystko jest troche inaczej.
      • mlody747 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 05:28
        Cos kręcisz. Inkwizycja niema nic wspólnego z Chrześcijaństwem, ale ma wszytko z KK. A kto narzucił KK Chrześcijaństwu, to już sam musisz sobie znaleźć(cesarz rzymski). Kapitalizm jest oparty na jednym z przykazań(Chrześcijaństwa): nie kradnij. Czyli, co zarobisz masz prawo zatrzymać, bo nie wolno tobie tego ukraść jak to się robi w komunizmie/socjalizmie niby dla społecznego dobra(naprawdę bogacą się bankierzy-przywódcy).

        PS. Niestety powszechne są definicje kapitalizmu związanego z kapitałem, ale to są te komunistyczne/socjalistyczne. Inaczej, każdy by chciał żyć w kapitalizmie a nie w komunizmie/socjalizmie. A z czego bankierzy by zyli?
        • you-know-who Ch. = kosciol katolicki ale nie rzymsko-katolicki. 23.03.11, 10:04
          zdaje sie ze czytasz, ale niewlasciwe rzeczy. (ja bym zaczal nie od teorii spiskowej dziejow tylko od standardowej historii.) stad masz balagan w pojeciach:

          kk = chrzescijanstwo. doslownie katolicki to znaczy powszechny.
          nie wszyscy wiedza ze kosciol wschodni (prawoslawny) nosi orginalna historyczna nazwe (nie uzywana juz prawie nigdy): katolicki kosciol ortodoksyjny.
          rowniez protestantyzm uznaje zasady wiary z nicei* (credo).

          ty miales chyba na mysli k. rzymsko-katolicki, krz-k?

          ---------------------
          * - jedynym wyzwaniem doktrynalnym dla kk byl arianizm ale po kilkuset latach go zniszczono. na soborze nicejskim (w tureckiej nicei) w 325r., zwolanym w rok po ochrzczeniu cesarza rzymskiego konstantyna, zunifikowano i ustawiono w szeregu troche rozne do tej pory koscioly chrzescijanskie. w zunifikowanym wyznaniu wiary mowa o wierze w:
          Credo ion unum Deum (.....)
          Et unam, sanctam, catholicam, et apostolicam Ecclesiam.
          czyli "wierze w kk...", a to credo jest wlasciwie uniwersalnie uznawane przez wszystkich chrzescijan. dopiero nastepne synody doprowadzily do problemow doktrynalnych i odszczepienia kosciolow orientalnych (nie mylic z kosciolem wschodnim ortodoksyjnym) i tak dalej, az po dzien dzisiejszy.
          • zlotamajka Re: Ch. = kosciol katolicki ale nie rzymsko-katol 23.03.11, 12:22
            Tu sie z toba zgadzam. Mlody nie ma pojecia o czym pisze.
            • mlody747 Re: Ch. = kosciol katolicki ale nie rzymsko-katol 23.03.11, 13:54
              A nigdy nie przyszło wam do głowy, ze tak naprawdę, to wy nic nie wiece i dlatego PISZECIE JAK NAJDŁUŻSZE TEKSTY aby ukryć właśnie ta niewiedze w potoku nie istotnych informacji. Nie potraficie znaleźć sedna sprawy.

              PS Powinniście ubiegać się o rekompensatę za stratę czasu/kosztów edukacji z tytułu obiecanego wam wykształcenia.
      • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 12:38
        YKW, ta woja wypowiedz baaaaaaaardz upraszcza rzeczy do tego stopnia ze nie ma nic wspolnego z historia chrzescijanstwa czy Europy.

        Chrześcijański fundament moralny, stanowiący podstawę życia społecznego i kultu
        > ralnego był tym, który umożliwił pojawienie się i osiagniecie nadiru
        > sredniowiecza i inkwizycji.

        Po pierwsze Chrzescijanstwo ustanowilo zasady moralne i jak i przadek spoleczny pozwalajacy sie spoleczenstwom Europy rozwijac (mam tu na mysli lata 600ne do 1200 bo w kazdym kraju mialo to miejsce w troche innym czasie). Dzieki temu w tych czasach poczynajac od Wloch mamy poczatek "narodowego panstwa" ktore jest kolebka naszej kultury i pozwolilo na rastepny rozwoj: kolonizacje i nawet rewolucje przemyslowa. Co do inwizycji to byla baaaaaaardzo krotka epoka nie miala tez miejsca we wszystkich krajach. Jest o o wiele przereklamowana jesli chodzi o znaczenie, choc przyznam ze inkwizycja wraz z reformacja bardzo zmienily kosciol katolicki i jego wplywy i to na rzecz PANSTWA A NIE EKONOMI I KAPITALIZMU.

        Co do kapitalizmu to tu trzeba o mowic o rewolucji przemyslowej. Kapitalizm byl ekonomiczno/finansowa jej czescia. Naturalnie byla tez czesc rozwoju technologicznego.

        Twierdzenie ze najpierw byla inkwizycja a potem kapitalizm to ladnie powiedziane brednie.
        Joseph Campbell mial bardzo ciekawe stwierdzenie. Mozna poznac kto rzadzi po wielkosci budynkow. W sredniowieczu czyli mieczy 500 - 1500 kosciol byl najwiekszym budnynkiem w miescie. Potem mamy rozbudowe parlamentow (szczegolnie po 1600) co pokazuje sile panstwa a teraz w naszym wieku szczegolnie po 2ws to banki i ubezpieczenia - czyli sila ekonomiczna.

        Na tym koncze.
        • zlotamajka Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 12:45
          Dodam jeszcze ze inkwizycja byla to walka o wplywy Papieskie szczegolnie miedzy Wlochami i Francuzami a jak wiadomo papiez w tamtych decydowal kto bedzie rzadzil (mniej wiecej). Francuzi nawet porwali papiestwo i trzymali uwiezione przez 75 l w Avignon. Naprawde poduczcie sie histori zanimi te wszystkie banialuki zaczniecie pisac, to bylo do ykw i mlodego. Ten ostatni powinien sie wziasc za ksiazki zanim sie zacznie wypowiadac.
          • misterpee Re: Chrzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 15:58
            to sa nasze piekne miasta od Hiszpani do Moskwy, to jest piekna muzyka, sztuka, zwyczaje, nasze jezyki, nasza literatura, a nawet nasz ateizm. Jestem niewierzacym katolikiem, ale tam bylem chrzczony i tam beda chrzczone moje przyszle pokolenia, dla mnie idealem piekna jest Italia, wspaniale koscioly i przyroda, a nie kapitalistyczne slumsy i drapacze chmur. To nie cooling tower wzbudza we mnie dreszcz , to katedra w Strassburgu i freski Giotta. Chrzescijanstwo wchlonelo rowniez inne kultury, jak czesc judaizmu. grecki klasycyzm, i piekno Islamu. Podziwiamy sufizm Rumiego, kulture indian amerykanskich, buddyzm.
            KK zespala bogatych i bednych, grzesznikow i swietych, mowi kazdym jezykiem, jest powszechny i ma te same wady jak kazdy z nas. Miejmy nadzieje ze chrzescijaska moralnosc pozwoli rozwinac rowniez katolicka biede w Ameryce srodkowej i polidniowej.
            • zlotamajka Re: Chrzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 17:36
              Alez naturalnie. Chrzescijanstwo to baza naszej kultury, sztuki i tradycji. Wiele tradycji tak zwanych poganskich zostaly przejete przez chrzescijanstwo i sa nieodzowna czescia. To jest taka kontynuacja no i pieknosc w roznorodnosc i tym samym jednosci.

              Pisalam to juz kilka razy. Jednym z glownych problemow naszej cywilizacji to utrata religi a z tym moralnosci, tradycji i kultury. To jest wlasnie degradacja cywilizacji i spoleczenstwa. A jak wiemy z histori to jest krok do upadku (starozytny Rzym). Chrzescijanstwo bylo w pewnym sensie odrodzeniem Imperium Rzymskiego. Ludzie sredniowiecza nie widzieli siebie jako zyjacych w czasach sredniowiecznych ale jako czesc imperium i kultury rzymskiej. Naszej cywilizacji tez takiego odrodzenia potrzeba.
              • misterpee Re: Chrzescijanstwo bylo i jest ! 23.03.11, 18:32
                Ono tak wroslo w swiadomosc , ze nawet lata przesladowan nie sa zdolne wymazac z pamieci ludzi ich pryncypia morlane i estetyczne. Zobaczcie na odrodzenie cerkwi w Rosji pomimo lat przesladujacego bolszewizmu. W wypadku zydow , to wlasnie ich religia utrzymuje ich w kwitnacym biznesie od jednej katastrofy do nastepnej. Dobrze zrozumiane Chrzescijanstwo jest podstawa dobrobytu i kultury.
                • zlotamajka Re: Chrzescijanstwo bylo i jest ! 23.03.11, 20:25
                  Zgadzam sie. Chrzescijanstwo jest podstawa naszych norm spolecznych i naszej kultury. Przyklad Rosj i odrodzenia cerkwi daje nadzieje. Jednak przesladowanie Chrzescijanstwa przez bolszewikow jest troche inne niz to co widzimy tutaj. Bolszewicy otwarcie i przemoca niszczyli Chrzescijanstwo. Byla to jakby nie bylo otwarta wojna. A to wszyscy widza i rozumieja. Teraz mamy do czynienia z czyms gorszym. Jest to podstepne i ciagle podwazanie chrzescijanskiej kultury, tradycji, etyki i wrecz wiary. Da Vinci Code jest najlepszym tego przykladem, ale to jest ciagle i wszedzie. I niestety kultura chrzescijanska jest zastapiana poprzez pop culture nie tylko w USA ale globalnie i nie tylko Chrzescijanstwo ale inne religie tez.
                  • misterpee Re: Chrzescijanstwo bylo i jest w Rosji 23.03.11, 20:36
                    i cyzby bylo to nadzieja dla KK ? Zabezpieczenie, przetrwanie i zjednoczenie ?
                    • des4 grecka filozofia, rzymskie prawo 23.03.11, 20:40
                      judeochrześcijańska etyka plus nowożytna koncepcja wolności, społeczeństwa obowatelskiego i przedsiębiorczości są podstawą sukcesów cywilizacji zachodniej

                      i dlatego w długiej perspektywie czasu czy to islam czy to dalekowschodni azjaci sie będą w stanie dorównać szeroko rozumianej cywilizacji europejskiej
                    • zlotamajka Re: Chrzescijanstwo bylo i jest w Rosji 23.03.11, 20:50
                      JPII zrobil bardzo wiele do zjednoczenia kosciolow szczegolnie KK z kosciolem wschodnim. W duzej mieze odrodzil Kosciol i Chrzescijanstwo dowodem 6 mil ludzi na jego pogrzebie. To byl jakby plon jego zyciowej misji. Niestety ludzie szybko zapominaja a Benedyk na pewno nie ma takiego daru zjednywania sobie ludzi. Koscol i jego wartosci przetrwaja. Czy w Rosji czy gdzie indziej. I my jako Chrzescijanie powinnismy o to zadbac.
                      • you-know-who unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:20
                        no z ta reunifikacja kk wschodniego i zachodniego to jest inaczej niz myslisz.
                        jp2 wlozyl w to jak piszesz wiele wysilku, ale to nie wystarczylo, poniewaz kosciol prawoslawny ani nie mial checi, ani mozliwosci. do tego potrzebna bylaby jakas ingerencja boska... tu nie chodzi o glebokie zrozumienie ze nie ma prawie zadnych roznic w kwestii kanonow wiary. tu chodzi strach, czyli o polityke i historie (= polityke zwrocona wstecz w czasie, jak zartowal we wstepie do 'europy' davis), w sosie uprzedzen rasistowskich (wystarczy popatrzec na to jak bardzo niemcy chcieliby poasc w usciski polakow a polacy rosjan i jakie maja stereotypowe o sasiadach ze wschoduy mniemanie). w takim tempie jak koscioly (kk w sensie szerszym) sa marginalizowane, zanim sie zunifikuja beda juz dawno nie istniec.

                        • you-know-who Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:28
                          konkretnie przewiduje, ze unifikacja nastapi w polowie 22 wieku n.e., w czasie wojny z myslacymi biomaszynami, w czasie ktorej ludzie uznaja ze pomijajac roznice, sa wszyscy ludzmi. to pozwoli im wygrac. moja prywatna rada dla przyszlych pokolen, to nauczyc zawczasu maszyny religii. to bardzo ulatwi ich pokonanie.
                          • joanna_on-line Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:35
                            you-know-who napisał:

                            moja prywatna rada dla przyszlych pokolen, to nauczyc zawczasu maszyny religii. to bardzo ulatwi ich pokonanie.

                            błąd w założeniu ykw ;) religii można nauczyć, ale nie mozna sprawić, żeby ktoś/coś uwierzył w wyznawane w danej religii dogmaty ;/
                            • you-know-who Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:55
                              > nie mozna sprawić, żeby kto
                              > ś/coś uwierzył w wyznawane w danej religii dogmaty ;/

                              jak to?! cos ciebie slabo nauczono. :-) na calym swiecie dzieci sa uczone konkretnej wiary, z pelnym sukcesem. konwersje i zakladanie nowych religii to marginalny przemysl.
                              • joanna_on-line Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 22:09
                                you-know-who napisał:

                                > > nie mozna sprawić, żeby kto
                                > > ś/coś uwierzył w wyznawane w danej religii dogmaty ;/
                                >
                                > jak to?! cos ciebie slabo nauczono. :-) na calym swiecie dzieci sa uczone konkretnej wiary, z pelnym sukcesem.

                                najwyraźniej każdy z nas ma swój, inny swiat, ykw ;)))

                                PS. od kiedy naukę religii w PL przeniesiono do szkół... co ja będę mówić, to faktycznie tylko nauczanie religii, ale z sukcesem nie ma nic wspólnego
                          • zlotamajka Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:41
                            moja prywatna rada dla przyszlych
                            > pokolen, to nauczyc zawczasu maszyny religii. to bardzo ulatwi ich pokonanie.

                            Do tego co napisala Joasia dodam ze w religi nie chodzi o znanie czy nawet wiare w dogmaty ale przedewszystkim o praktykowanie tej religi i jej nakazow. Maszyna tego nie zrobi.o tego maszyna religi nie potrzebuje.
                            • you-know-who Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:58
                              > Maszyna tego nie zrobi.

                              ooo, tu sie nie zgadzam. nie wiem, ile wiesz o sieciach neuronowych i takich rzeczach, ale zapewniam cie ze maszyny w polowie 22 w. beda myslec i nie zdziwilbym sie gdyby mialy filozofie i religie. wresz przeciwnie, oczekuje tego.
                              • zlotamajka Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 22:06
                                No, ja uwazam ze sa sa grancie mozliwosc maszyn.
                              • joanna_on-line Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 22:11
                                you-know-who napisał:

                                > > Maszyna tego nie zrobi.
                                >
                                > ooo, tu sie nie zgadzam. nie wiem, ile wiesz o sieciach neuronowych i takich rzeczach, ale zapewniam cie ze maszyny w polowie 22 w. beda myslec i nie zdziwilbym sie gdyby mialy filozofie i religie. wresz przeciwnie, oczekuje tego.


                                o ho ho - czyżbyś się zmówił z naszym wspólnym znajomym z pewnego forum (Jan K. oczywiście) - zupełnie jakbym jego słyszała ;)
                        • zlotamajka Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:44
                          tu nie chodzi o glebokie zrozumienie ze nie ma prawie
                          > zadnych roznic w kwestii kanonow wiary. tu chodzi strach, czyli o polityke i hi
                          > storie (= polityke zwrocona wstecz w czasie, jak zartowal we wstepie do 'europy
                          > ' davis),
                          Miedzy KK a kosciolami wschodu rzeczywiscie nie ma roznic w kwestii kanonow wiary. I jak dobrze zauwazyles chodzi o polityke i historie. Koscioly wschodnie chca zachowac swoja niezaleznosc.

                          • zlotamajka Re: unifikacja nieunifikowalnych? 23.03.11, 21:46
                            W pewnym sensie ta niezaleznosc kosciolow wschodnich chroni ich przez otwartym atakiem imperium dobra ktorego KK poprzez swoja sile i centralizacje jest ofiara.
                • you-know-who odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesnosci 23.03.11, 21:06
                  to ze mamy wszyscy sentyment badz przynajmniej respekt do chrzescijanstwa, nie znaczy ze musimy zapomniec powyzszy prosty fakt.
                  gdyby nie np. oswiecenie, epoka racjonalizmu, g-no byloby z rewolucji przemyslowej. oddzielmy sentymenty od faktow. (zaraz uslysze, ze oswiecenie tez wyplywalo w prostej linii z chrzescijanstwa!! :-))

                  ***
                  jestem zafascynowany sredniowieczem, kiedy to m.in. slowianie przyszli i zaistnieli w europie srodkowo-wchodniej, niedlugo po germanach.
                  w piatym wieku - czyli dokladnie na samym poczatku sredniowiecza.
                  podlozyli bombe demograficzna, wspoltworzyli europe. pomoglo im w tym
                  chrzescijanstwo, ale tylko im, bo kulturze starozytnej przechowywanej w bizancjum i czesciowo u arabow to wrecz przeciwnie. o wartosciach kulturowych nowo wytworzonych wtedy w europie mozna mowic tylko w takim samym sensie jakim mowimy o kulturze indian pueblo. szkoda gadac. nauka i sztuka byly w stanie smierci klinicznej.
                  po zaczerpnieciu swiezego oddechu w renesansie, sprawa zaczela sie w koncu toczyc w dobra strone, co umozliwilo zwyciestwo na swiecie europy wspolczesnej, sekularnej.

                  nie znaczy to, ze chrzescijanstwo jest z natury szkodliwe. w istocie, wszystko zalezy od ferworu, z jakim spoleczenstwa rzucaja sie w objecia religii jako instytucji, daja soba rzadzic kosciolom. w koncu, chrystus byl prawie pacyfista, co jest nadal bardzo cenna postawa. no i ja tez uwielbiam katedry gotyckie. z pewnoscia bardziej niz banki :-)
                  • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 21:34
                    o wartosciach kulturowych nowo wyt
                    > worzonych wtedy w europie mozna mowic tylko w takim samym sensie jakim mowimy o
                    > kulturze indian pueblo. szkoda gadac. nauka i sztuka byly w stanie smierci kli
                    > nicznej.
                    Wrecz odwrotnie. Sztuka kwitla podczas sredniowiecza. Katedry sa najlepszym tego przykladem. Ale mamy tez obrazy swiete, muzyke (wiele zagininej ale muzyka ludowa moze byc tego przykladem) i bardzo bogata tradycja opwiesci przekazywana slownie (storytelling). Bajki, basnie i legendy wywodza sie z tamtego okresu. Ze wzgledu na to ze artysci tworzyli dla chwaly Boga, robili to anonimowo. Taka byla wtedy konwencja i dlatego ich nie znamy albo znamy bardzo niewielu. Jak juz mowilam wiele dziel tez zaginelo.

                    > po zaczerpnieciu swiezego oddechu w renesansie, sprawa zaczela sie w koncu tocz
                    > yc w dobra strone, co umozliwilo zwyciestwo na swiecie europy wspolczesnej, sek
                    > ularnej.
                    Tu znowu mieszasz pojecia. Sekularyzm to nowoczesne pojecie i nie mozna go mieszac w jednym zdaniu z renesansem. Renesans byl wciaz okresem gdzie duzej politycznej sily i wplywu kosciola. Reformacja to zmienila i zreszta o to w reformacji chodzilo. To wlasnie od czasu reformacji i oswiecenia Kosciol stracil stopniowo wplywy na rzecz sil panstwa nie sil ekonomicznych (to bylo podczas rewolucji przemyslowej). Jednak kosciol mial wciaz wielki wplyw posrod spoleczenstwa. Sekularyzacja to ostatni jakby rozdzial w utracie wplywow kosciola i zaczelo sie to mniej wiecej po 2WS. Sekularyzm nie jest sila Europy wrecz jej slaboscia i oznacza utratek dobytku kulturowego.

                    ale tylko im, bo kulturze starozytnej przechowywanej w bizancj
                    > um i czesciowo u arabow to wrecz przeciwnie.

                    Alez wlasnie dzieki Byzantium kultura starozytna nie tylko sie przechowala ale rozwijala. Jak juz pisalam ludzie sredniowiecza tak na poludniu Europy jak i na polnocy uwazali sie za czesc kultury i wrecz imperium Rzymskiego.

                    • you-know-who Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:02
                      > Sztuka kwitla podczas sredniowiecza.

                      tak, tak. odwiedzilem tez miasteczko w skale indian anasazi i widzialem jaka mieli cywilizacje i sztuke. wspaniale!!
                      • joanna_on-line Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:06
                        you-know-who napisał:

                        > > Sztuka kwitla podczas sredniowiecza.
                        >
                        > tak, tak. odwiedzilem tez miasteczko w skale indian anasazi i widzialem jaka mi
                        > eli cywilizacje i sztuke. wspaniale!!


                        złosliwiec :P
                      • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:17
                        O, niewiedzialam ze ty znawca sztuki Indian. I to wszystko wiesz po odwiedzinach miasteczka Indian. Niesamowite. A jeszcze ciekawsze to porownanie ze sztuka sredniowiecza. Trzymaj ty sie lepiej samolotow.
                        • you-know-who Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:25
                          nie zrozum mnie zle. katedry mi bardzo imponuja, nawet jezdzilem kiedys od jednej pustej katedry na gotlandii. do drugiej (leza mniej wiecej co 50 km, sa wszystkie otwarte, mozna wejsc i podziwiac). dzis czasem w malych wsiach, gotlandia od 13w. i ligi hanseatyckiej ktorej stolice goscila, stopniowo stopniowo podupadla.

                          jednak pojdz do biblioteki i sprawdz ile naprawde waznych dla nas wszpolczesnych ksiazek napisali poganie przed chrystusem, a ile ci ktorzy budowali katedry...
                          • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:42
                            > jednak pojdz do biblioteki i sprawdz ile naprawde waznych dla nas wszpolczesnyc
                            > h ksiazek napisali poganie przed chrystusem, a ile ci ktorzy budowali katedry..
                            > .

                            Tu sie troche mylisz. Cos nie cos jest. Wiele nie przetrwalo. Nastepnie trzeba sobie zadac pytanie kto by to dzis czytal i ile dzisiejszego szajsu ktory sie drukuje (mam na mysli tomy romansidel, horrorow itd i nawet niektorych ksiazek tak zwanych naukowych) przetrwa tysiac lat. Watpie czy sto przerwa. Jest tez cos jak literatura nie pisana ale slowna ktora byla przekazywana z pokolenia na pokolenie i byli tacy co te historie opowiadali. Odyseja i Illiada Homera tak powstala. Ta literatura slowna byla bardzo bogata. Wez chociazby legendy o Krolu Arturze. Sa te inne. Taka bogata literature mieli tez Indianie.


                            Nastepnie architektura (mam na mysli katedry), taniec czy nawet dywany perskie opowiadaja historie.

                            Wez ksiazeke na temat katedr i dowiesz sie ze katedra to wielka ksiazka tylko my nie umiemy juz jej czytac. Tak saamo taniec. Przekazywac wiedze mozna w rozny sposob.


                            • joanna_on-line Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:56
                              zlotamajka napisała:

                              > > jednak pojdz do biblioteki i sprawdz ile naprawde waznych dla nas wszpolc
                              > zesnyc
                              > > h ksiazek napisali poganie przed chrystusem, a ile ci ktorzy budowali kat
                              > edry..
                              > > .
                              >
                              > Tu sie troche mylisz. Cos nie cos jest. Wiele nie przetrwalo. (...)
                              >
                              > Wez ksiazeke na temat katedr i dowiesz sie ze katedra to wielka ksiazka tylko my nie umiemy juz jej czytac. Tak saamo taniec. Przekazywac wiedze mozna w rozny sposob.

                              >
                              > Maja, ale to zupełnie nie o to idzie - chodzi o to, że w tych czasach poznawanie swiata zostało zastopowane, albo inaczej ujmując sprowadzone do ram zawartych w wykładni kościoła - mniej jest istotne jak piekne zbudowano katedry i co moglibysmy z nich przeczytać - chyba domyslasz się, że nie przyblizyłoby to nas do poznania otaczającego świata...
                              • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 23:09
                                Joasiu, po pierwsze rozmawiamy o sztuce a nie o nauce. To po pierwsze. A nikt nie moze zaprzeczyc ze katedry sa exemplarzem sztuki wielkiej. Nastepnie co do technologi to z najlepsza dzisiejsza technologia nikt nie jest w stanie takiej katedry zbudowac nie do tych specyfikacji.

                                Jesli chodzi opoznawanie swiata to swiat mozna poznawac i rozumiec w rozny sposob. Nauka ma swoje miejce i teraz na nauce wszyscy polegamy. Jednak nauka nie odpowie bo nie jest w stanie odpowiedziec na najwazniejsze pytania: kim jestesmy i co tu robimy? Jaki nasz cel w zyciu? Religia czy mitologia jesli sie ja rozumie (polecam Joseph Campbell) moze bardzo duzo wytlumaczyc do czego nauce jeszcze daleko.
                                • joanna_on-line Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 23:20
                                  zlotamajka napisała:

                                  > Joasiu, po pierwsze rozmawiamy o sztuce a nie o nauce. To po pierwsze.

                                  wydawało mi się, że odniosłas sie do zdania ykw dotyczącego książek i ich przydatności nam współczesnym ;)

                                  przyp. jednak pojdz do biblioteki i sprawdz ile naprawde waznych dla nas wszpolczesnych ksiazek napisali poganie przed chrystusem, a ile ci ktorzy budowali katedry..

                                  zgadzam się całkowicie co do katedr jako pereł architektury :-)

                                  > Jesli chodzi o poznawanie swiata to swiat mozna poznawac i rozumiec w rozny sposob.


                                  oczywiście

                                  Nauka ma swoje miejce i teraz na nauce wszyscy polegamy. Jednak nauka nie odpowie bo nie jest w stanie odpowiedziec na najwazniejsze pytania: kim jestesmy i co tu robimy? Jaki nasz cel w zyciu? Religia czy mitologia jesli sie ja rozumie (polecam Joseph Campbell) moze bardzo duzo wytlumaczyc do czego nauce jeszcze daleko.

                                  a tu mam zupełnie inne zdanie - religia lub mitologia może odpowiedzieć nam na te pytania w sposób, który jest dla nas (ludzi) akceptowalny i pojmowalny, ale to nie o to chodzi, przynajmniej dla mnie.
                                  • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 23:30
                                    a tu mam zupełnie inne zdanie - religia lub mitologia może odpowiedzieć nam na
                                    > te pytania w sposób, który jest dla nas (ludzi) akceptowalny i pojmowalny, ale
                                    > to nie o to chodzi, przynajmniej dla mnie.
                                    >

                                    A o co Ci chodzi?
                                    • joanna_on-line Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 23:38
                                      zlotamajka napisała:

                                      > a tu mam zupełnie inne zdanie - religia lub mitologia może odpowiedzieć nam na
                                      > > te pytania w sposób, który jest dla nas (ludzi) akceptowalny i pojmowalny
                                      > , ale
                                      > > to nie o to chodzi, przynajmniej dla mnie.
                                      > >
                                      >
                                      > A o co Ci chodzi?

                                      wiesz to raczej nie jest temat na dyskusje na tego typu forum ;)
                                      w wielkim skrócie moge tylko powiedzieć, że nie zadowalają (nie tłumaczą) mnie np. koncepcje monomitu cambella - inaczej: fakt istnienia wspólnych elementów wszystkich wierzeń ludzkości nie zawiera odpowiedzi na pytania egzyztencjalne.
                                      • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 23:53
                                        > wiesz to raczej nie jest temat na dyskusje na tego typu forum ;)

                                        Tu masz racje.

                                        > w wielkim skrócie moge tylko powiedzieć, że nie zadowalają (nie tłumaczą) mnie
                                        > np. koncepcje monomitu cambella - inaczej: fakt istnienia wspólnych elementów w
                                        > szystkich wierzeń ludzkości nie zawiera odpowiedzi na pytania egzyztencjalne.
                                        To chyba zalezy od punktu widzenia. Monomit sam w sobie naturalnie nie odpowie na te pytanie.
                    • you-know-who Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:16
                      > ludzie sredniowiecza tak na poludniu Europy jak i n
                      > a polnocy uwazali sie za czesc kultury i wrecz imperium Rzymskiego.

                      bo bylo czego zazdroscic. gdybys byla napadana co jakis czas mieszkajac w 20-50 tysiecznym rzymie, a to przez wandali, wizygotow, ostrogotow, a to lombardow, a to normanow, a to barbarosse, to tez bys zatesknila za dawnymi dobrymi czasami.

                      my zyjemy na mentalnych gruzach cjhrzescijanstwa, w wyzwolonym przez encyklopedystow i woltera umysle, ale przedobrzylismy to burzenie i brakuje nam spirytualizmu. wiec sie identyfikujemy...
                      • zlotamajka Re: odeszlo by zrobic w koncu miejsce wspolczesno 23.03.11, 22:19
                        Filozofia encyklopedystow i Voltaire to najsilniejsza jest w systemie politycznym USA. W Europie sa pozostalosci kultury i szczegolnie tradycji sredniowiecza, renesansu no i naturalnie romantyzmu.
    • tia666 Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 23.03.11, 23:45
      Starozytnosc, sredniowiecze, odrodzenie, barok, oswiecenie, romantyzm, pozytywizm - epoki ktore przeplataja sie w postaci sinusoidy, kazdy kto chodzil do szkoly przerabial temat Krzyzanowskiego. Mimo wielu epok front przebiega miedzy nauka a religia, jedno poprzedzalo drugie z mniejszym skutkiem ale poczatek i zarazem najwiekszy potencjal wywodzi sie z Starozytnosci a najwieksza porazka z sredniowiecza - zlote czasy religii...
      • misterpee Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 27.03.11, 05:09
        Zlotee czasy religi sa tuz po kataklizmach, wtedy nastepuje powrot do wiary. Jak trwoga to do Boga. Po upadku komuny religia w Polsce i Rosji sie odrodzila.
        • you-know-who jest odwrotnie niz mowisz mr p 27.03.11, 08:47
          znowu... :-)
          -------
          Na przestrzeni lat 1985-2001 liczba młodzieży deklarującej się jako wierząca zmniejszyła się o 15%.
          Obniża się poziom praktyk religijnych. Zmniejsza się procent uczestniczących w każdą niedzielę i prawie każdą w Mszach św. a zwiększa się procent uczęszczających bardzo nieregularnie lub rzadko. Zwiększa się procent tych, którzy wcale nie chodzą. Dla przykładu w 1988 roku do kościoła nie chodziło 4,5% młodzieży, w 1996 roku 7% a w 2001 roku 10%.
          Analizy wykazują też zmniejszenie się zaangażowania modlitewnego. Dla przykładu w 1988 roku modlitwę codzienną odmawiało około 50%, w 1996 - 35%, a w 2001 roku 30%. Procesowi osłabienia intensywności wiary częściej podlegają chłopcy, młodzież starsza, respondenci z dużych miast oraz dzieci rodziców z wyższym wykształceniem.
          (fragmenty)
          Ks. prof. dr hab. Krzysztof Pawlina
          --------
          a tu cos nowszego i bardziej dla kk niepokojacego. Obecnie (2010r.) 66 proc. warszawiaków deklaruje się jako osoby wierzące. Cztery lata temu tak określało się aż 86 proc.

          jednoczesnie az 76 proc. , deklaruje, iż zawiesza w swoich domach symbole religijne.
          czyli, co? co najmniej 76-66 = 1- procent polakow wiesza krzyz na scianie zeby sasiedzi nie doniesli proboszczowi?
          • you-know-who Re: jest odwrotnie niz mowisz mr p 27.03.11, 08:49
            76-66=10, literowka (tyle to jeszcze pamietam..)
            • joanna_on-line Re: jest odwrotnie niz mowisz mr p 27.03.11, 08:52
              you-know-who napisał:

              > 76-66=10, literowka (tyle to jeszcze pamietam..)

              cholerka - nie zdązyłam ;/
        • joanna_on-line Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 27.03.11, 09:08
          misterpee napisała:

          Po upadku komuny religia w Polsce i Rosji sie odrodzila.

          w Polsce - nie. pomijając statystyki, które podał ykw - poczytaj sobie mr p, co dzieje sie na lekcjach religii:
          Wielu katechetów ma poczucie, że Kościół wysłał ich na front i pozostawił samym sobie. Hierarchowie, zapatrzeni w statystyki, nie chcą słyszeć, że z religią w szkołach jest coraz gorzej.(...)
          A co się dzieje, najłatwiej zobaczyć na filmikach wrzucanych na YouTube, które uczniowie nagrywają komórkami podczas lekcji. Po klasie latają papiery i nadmuchane prezerwatywy. Chłopcy wrzeszczą, tańczą pod tablicą, skaczą po ławkach. Ktoś udaje atak epilepsji, ktoś wychodzi przez okno, inny próbuje poczęstować kompletnie bezradnego katechetę skrętem. To zazwyczaj gimnazjum.

          Zakonnica o anielskiej twarzy natchnionym głosem cytuje św. Augustyna. Połowa klasy ma słuchawki na uszach, reszta ostentacyjnie czyta gazety. To zazwyczaj liceum.(...)

          Uczniowie z reguły nie zachowują się w szkole najlepiej, ale katechezy dotyczy to w sposób szczególny. Z jednej strony jest nieobowiązkowa; ocena nie wpływa na promocję do następnej klasy. Można ją więc spokojnie potraktować jako czas wolny. Z drugiej – uczniowie często zapisują się na religię pod presją rodziców lub otoczenia, a to rodzi bunt, który znajduje ujście w czasie lekcji. Katecheta wchodzi do klasy i obrywa za wszystko: za ojca Rydzyka, za krzyż pod pałacem, za Komisję Majątkową. Autorytet Kościoła słabnie, a nauczyciele religii przyjmują na siebie pierwsze uderzenie..."

          Więcej pod adresem www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1511166,1,nauczanie-religii-w-szkole.read#ixzz1HmVPvqqt
    • swiblowo Re: Crzescijanstwo baza sukcesu Zachodu 27.03.11, 10:32
      www.turystyka-wlochy.ezin.pl/?site=227&vertical_navigation=
      • misterpee Re: Statystyki 27.03.11, 16:19
        statystyki tez pokazywaly zupelny zanik religijnosci w czasie komuny i nazizmu. W pewnym sensie byly prawdziwe, niemcy entuzjastycznie sluchali Hitlera, a Rosjanie poslusznie wykonywali policyjne dogmaty kominizmu. Dzis jest odwrotnie, brak zasad moralnych i oglupianie spoleczenstwa przez zydomediaq sa powszechne. Zobaczcie jak religijna i szowinistyczna jest mlodziez Izraela. Taka jest polityka wychowania i edukacji tego panstwa.
        Zachodnie 'demokracje' popieraja dekadencje, przestepstwa, idiotyczne filmy - skutki widac. Ale spoleczenstwa sie obudza po katastrofie, ktora nastapi.
        • you-know-who muslim bro's 27.03.11, 17:44
          > statystyki tez pokazywaly zupelny zanik religijnosci w czasie komuny i

          nie wiem w jakim kraju ty zyles... pod koniec tego "komunizmu" bylo dokladnie odwrotnie. kosciol polaczyl w latach 80ych funkcje dawania nadziei w ciezkich czasach ekonomicznych i byl polem dzialania rosnacej opozycji.

          ciekawy efekt podobny do polskiego jest raportowny teraz w egipcie. pewien czlonek muslim brothrhood zauwazyl, ze po ich rewolucji z jedynej ostoi islamu (jedynej legalnej partii islamskiej) stana sie w bardziej pluralistycznym spoleczenstwie jedna z
          kilku roznych sil politycznych i czesc ich ludzi przejdzie do innych ugrupowan i zainteresowanie ich platforma sie zmniejszy. nawet twierdzil ze juz to widzi.

          co do zblizajacej sie katastrofy, masz na mysli "koniec" kalendarza majow, oczywiscie? :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka