igor_uk
24.03.11, 22:48
Nowi krzyzacy,dla niepoznaki nazywajacyje sie -nosicieli demokracji w Swiat,sa tak tepi,ze nie potrafia zrozumiec elementarnych rzeczy.Pierwsza,to ta,ze nie da sie wprowadzic demokracji (w sensie zachodnim),w krajach,ktory o tym nigdy nie slyszeli.
Wezmiemy za przyklad nasza czesc kontynetu,czyli byly oboz socjalistyczny.
Gdzie w miare gladko i w sposob dosc spokojny powiodli sie transformacji ustrojowe? A nu w tych krajach,gdzie tak zwany socjalizm zaczal swoj zywot po II WS,czyli na rok 1989 sporo ludzi,pamjetajace lata przedwojenne. jeszcze zyli lub byli pewne sil te,ktory z opowiadan zyjacych w tym okresie ludzi wiedzieli ,jak wtedy bylo. Po innemu stalo sie w bylym ZSRR ,w ktorym zmienilo sie nie jedno pokolenie ,zyjacych w ustroju socjalistycznym.Czyli co to jest kapitalizm ,a takze demokracja w zachodnim pojeciu,bylo wiedza historyczna.Wlasnie dla tego zmiany ustrojowe w bylych republikach ZSRR ida bardzo opornie.
Ale proba wprowadzic zachodnia demojkracje w krajach arabskich,to juz zatacza o debilizm (nie boje sie uzyc tego slowa) i tylko ludzi,ktore maja w glowach tak nasrane,ze juz dawno przestali mysliec,w to uwierza. Czy naprawda Zachod chce wprowadzic tam demokracje na wlasny wzor?
Chociaz w tej chwile na Zachodzie nie widac zadnego polityka,ktory rownal sie by ,chociaz by Putinu,a o takich gigantach ,jak Roosevelt ,czy Churchill nie wspomne,ale komplektnymi debilami jednak nie sa i napewno rozumieja,ze wprowadzenie demokracji w tych Krajach z gory jest skazano na porazke,poniewaz tam nigdy czegos takiego nie bylo,malo tego,ta cala "demokracja",jest przeciwna temu,co stanowi podstawe ich kultury.
To co sadzicie - czy zachodnie przywodcy sa tylko debilami,a moze sa idealistami,a moze cos innego imi kieruje?