Dodaj do ulubionych

NATO będzie dowodzić operacją w Libii.

25.03.11, 02:11
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9318017,NATO_bedzie_dowodzic_operacja_w_Libii__Jutro_albo.html
teraz juz wszystko jest jasne jak...slonce texasu
stonuje to glosy wszystkich antyamerykansko nastawionych forumowiczow
Niedoinformowanym uwidoczni do czego NATO(pakt obronny Europy Zach.) zostalo stworzone i jaki mial cel ,jesli mieli watpliwosci co robi w Afganistanie.
Korea Polnocna czeka w kolejce na interwencje NATO by ludziom w Europie zylo sie dlugo i dostatnio a koncernom anglo-amerykanskim bogato

ps.to,ze Amerykanie stanowia 3/4 sily militarnej NATO nic nie znaczy,nie wszyscy o tym musza wiedziec
Obserwuj wątek
    • you-know-who NATO będzie dowodzić, tak jak przewidywalem 25.03.11, 04:27
      nie bylo i nie ma zadnego rozlamu w nato, ku przerazeniu majki i calego zastepu podobnych geopolitykow, wrozacych chyba z fusow pa jakiejs bardzo taniej herbacie. doprawdy wstyd juz mi czytac ich analizy i zal mi ich, bo doslownie zadne ich przewidywania co do operacji us-nato sie nie sprawdzaja!

      jesli chodzi o domniemane glebokie podzialy, sa to raczej oczywiste manewry i przepychanki medialno-polityczne. czy wyobrazacie sobie ze turcja moze od razu bez gadania poprzec atak na islamska republike? dzisiaj zgadza sie juz na wszystko. amerykanie byli i beda glownymi organizatorami i wykonawcami akcji, gdyz nato nie ma technologii wyszukiwania i precyzyjnego niszczenia duzej liczby celow.

      interwencja przeciwko kadafiemu byla zaimprowizowana w jeden tydzien, wprowadzona w zycie w 3 dni. i zostalo to zrobione imponujaco sprawnie. (wiem co mowie, bo wiekszac rzeczy sam improwizuje.) rowniez wyjatkowo szybko odnaleziono 30-40 mld dolarow rezimu kadafiego i je zablokowano w usa i anglii. what's not to like? jesli raz na jakis czas umieja sprawnie zmontowac akcje ratunkowa przeciwko armii brutala, w zasadzie neutralna wzgledem ich interesow w tym regionie (kadafi byl znacznie wygodniejszym do kontrolowania dyktatorem niz balagan jaki na razie bedzie panowal w libii), to ja jestem z amerykanow bardzo zadowolony, prawie dumny. nareszcie wszystko zadzialalo tak jak powinno - armia usa niszczy armie kadafiego, do czego jest przeszkolona i wyposazona. walka niesymetryczna z powstancami zawsze konczy sie natomiast wielkimi problemami i przestepstwani wojennymi.

      glowny, pierwszy cel akcji juz praktycznie zostal przez zachod osiagniety, przyblokowano i zniszczono czesciowo armie i ochroniono przed bezsensownym burzeniem domow i szpitali duze miasto (bengazi). inne miasta dostaja teraz pomoc, bez ktorej by juz dawno doswiadczaly wdziecznosci kadafiego. szacunkowo, uratowano tym wszystkim 10 tysiecy istnien.
      pojedynczo utleniane sa kolejne czolgi i burzone magazyny broni pana w kolorowych ubrankach, bez strat cywilnych (!). liczba nalotow na takie cele codziennie sie zwieksza i chcac niechcac za miesiac armia kadafiego bedzie bezuzyteczna i zdemoralizowana, poniewaz nie ma on wiecej niz okolo 100-200 aktywnych czolgow.

      opowiesci o obamie kradnacym libijska rope i podobne bzdury sa zalosnym nieporozumieniem.
      f1 ma calkowita racje, ropy z libii nikt nigdy ameryce nie szczedzil ani nie blokowal i zupelnie tu nie o to chodzi, tak jak nie chodzilo o rope w ataku na irak. podobna brednia sa hipotezy ze akcja jest prowadzona w interesie totala, ponownego wyboru sarkoziego i tak dalej. ja moge rownie dobrze zaproponowac, ze najwiecej zyska na tym stacja tv al jazeera, wiec to dla niej bama podjal sie interwencji. to co w koncu przeciagnelo obame na strone interwencji wyjasni sie kiedys, i bedzie czyms banalnym jak np. stanowczosc w tej sprawie triumwiratu kobiet (minister, ambasador onz, doradca). ameryka zyka na akcji na wiele sposobow, ale to nie sa wielkie zyski, glownym minusem natomiast jest polityka wewnetrzna, szansa utraty ratingow popularnosci.

      drugi cel, ktory politycy boja sie jawnie opisac przed kamerami, to usuniecie kadafiego, ktory na to z nawiazka zasluzyl. ok, zaryzykuje przewidywanie: kadafi do polowy maja (lub wczesniej) straci wszystkie miasta oprocz trypolisu, gdzie tez zaczna sie powazne dezercje armii poborowych, zostanie mu juz tylko gwardia czarnych najemnikow. przyjmie zaproszenie jakies bialorusi i zniknie lub zostanie usuniety przez libijczykow. raczej nie dostanie w leb tomahawkiem. za pol roku, do pazdziernika, libia uspokoi sie i zacznie przypominac cos w rodzaju panstwa.
      obecnie dzieja sie tam nieprzyjemne rzeczy, ale to niestety w tym kraju trudne do unikniecia.
      ci ludzie nie mieli najmniejszej wolnosci (np. zakaz jakichkolwiek nie zatwierdzonych przez rezim zgromadzen wiecej niz 4 osob - czyli permamnentny stan wojenny jak w polsce lat 1980ch, od diabli wiedza kiedy, chyba lat 60-tych). oni glownie poszli protestowac, znajac ryzyko, zeby wywalczyc te elementarne wolnosci. ale nie maja pojecia o zachodnich standardach. poniewaz gineli w powstaniu z rak rezimowcow, teraz biora na nich prymitywny odwet. ale to wszystko, co tam sie dzieje, jest juz nieco poza strefa wplywu zachodu. czy sie to komus podoba czy nie, zachod wywiazuje sie doskonale ze swego obowiazku, ktory jest dosc ograniczonej natury. nie ma ani mandatu ani checi ani politycznej mozliwosci pacyfikowac libii.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka