Dodaj do ulubionych

kwitnące tearie konspiracji

03.05.11, 03:52
wraz z internetem dowiedzieliśmy się ilu naprawdę głupich ludzi zamieszkuje świat.
co wydarzenie to nowa teoria. teraz okazuje się, że z osama to musi być pic na wodę.
no bo przecież ...... i tu nastepuje cała litania niesamowitych banialuk.
zaradzić temu sie nie da. ludzkie mózgi rodzą myśli a te nie zawsze są racjonalne.
powiedziałbym, ze im bardziej irracjonalne tym wieksze wziecie.
i tak nie było ladowania na ksiezycu lecz w hollywood.
kennedy został zabity bo coś tam podobno chciał od fedu.
w wtc nie uderzyły samoloty, potem uderzyły ale były zdalnie sterowane. w pentagon uderzyła rakieta. rząd podłozył bomby a samoloty to była dymna zasłona. rzady mają nieograniczoną kontrolę nad wszystkim. są rzady dobre, które nie naduzywają i złe, które nie potrafia nienaduzywać.
no cóż, ziemia jest jednak płaska i nie ma na to rady. a wszystko co widzimy to optyczne złudzenie. taki matrix.
Obserwuj wątek
    • br0fl0vski Re: kwitnące tearie konspiracji 03.05.11, 04:11
      video.google.com/videoplay?docid=-5464625623984168940#
    • free-d0m ludzie sa madrzy, juz nie wierza zadnej wadzy, 03.05.11, 04:49
      bo wiedza, ze kazda wladza jest mafijna i kryminalna.

      www.prisonplanet.com/inside-sources-bin-ladens-corpse-has-been-on-ice-for-nearly-a-decade.html
    • qwww [...] 03.05.11, 07:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • you-know-who Re: kwitnące tearie konspiracji 03.05.11, 08:20
        nie wiem czyja to pacynka to qwwww, ale domyslam sie, po stopniu frustracji.
        a wiec - tylko kosz to forum uratuje :-/
        • br0fl0vski Re: kwitnące tearie konspiracji 03.05.11, 15:10
          judzie zostali wymozdzeni przez lata wies zaakceptuja kazda scieme stworzono im zycie w disneylandzie i beda atakowac kazdego kto im bedzie probowal wytlumaczyc ze swiat stworzony przez media jest nie nierealny. dlatego nie zapomniano o dolach i dano mozliwosc korygowania nepoprawnych dajac ten kosz gazeciany.
          www.youtube.com/watch?v=Z1RQmnSJoRg
          • you-know-who Re: kwitnące tearie konspiracji 03.05.11, 23:29
            alez tu chodzi o zachowanie pewnego stylu, o tresciach tez trudno cos dobrego powiedziec ale kosz nie jest od tego.
    • br0fl0vski Re: kwitnące tearie konspiracji 03.05.11, 07:05
      www.youtube.com/watch?v=3JJ9Ei-2C5Y&feature=related
    • polski_francuz Media 03.05.11, 08:45
      maja wielka wladze. Wystarczy poczytac jak GW przedstawia sprawy a jak Rzepa. Jakis procent czytelnikow jest na manipulacje podatnych.

      Po drugie, jak dobrze wiesz, pierwsza ofiara kazdej wojny jest prawda. A Stany byly w stanie wojny z Osama.

      Co do meritum, to uwazam jednak jak Ty. Gdyby wystarczylo manipulowac prasa, ze Osama zabity to juz by to dawno zrobiono.

      No, ale powiedz mi lepiej czy ten entuzjazm popularny po smierci Osamy jest tak wielki u was jak mi to czytane przeze mnie media mowia?

      I drugie pytanie, czy szanse Baraka O. na druga kadencje sie przez smierc Ben Laderna poprawia.

      PF
      • br0fl0vski Re: Media 03.05.11, 15:36
        franky,
        od paru lat panuje ekonomiczne szambo. zeby ludzi nie wpedzic w zupelna depreche fabrykuje sie od czasu do czasu optymizm. dyskusje czy obama bedzie mial druga kadencje w tak zorganizowanej rzeczywistosci dla ludzi nie pozbawionych zdrowego rozsadku nie maja sensu poniewaz nie zmieni to istoty tej fabrykacji.
        zastanow sie zamiast tego co ty mozesz.
      • free-d0m Re: Media 03.05.11, 18:06
        IMO to tylko cyrk przedwyborczy, bo szanse Obamy na wygrana topnieja z dnia na dzien, bo nedza zglada do oczu coraz wiekszej liczbie Amerykanow. Amerykanie to dobrze wiedza, a ten "entuzjazm tlumow" to ustawiony i oplacony przez wadze teatr.
    • vladexpat Mała notka polemiczna 03.05.11, 09:36
      felusiak1 napisał:

      > wraz z internetem dowiedzieliśmy się ilu naprawdę głupich ludzi zamieszkuje świ
      > at.
      > co wydarzenie to nowa teoria. teraz okazuje się, że z osama to musi być pic na
      > wodę.
      > no bo przecież ...... i tu nastepuje cała litania niesamowitych banialuk.
      > zaradzić temu sie nie da. ludzkie mózgi rodzą myśli a te nie zawsze są racjonal
      > ne.
      > powiedziałbym, ze im bardziej irracjonalne tym wieksze wziecie.
      > i tak nie było ladowania na ksiezycu lecz w hollywood.
      > kennedy został zabity bo coś tam podobno chciał od fedu.
      > w wtc nie uderzyły samoloty, potem uderzyły ale były zdalnie sterowane. w penta
      > gon uderzyła rakieta. rząd podłozył bomby a samoloty to była dymna zasłona. rza
      > dy mają nieograniczoną kontrolę nad wszystkim. są rzady dobre, które nie naduzy
      > wają i złe, które nie potrafia nienaduzywać.
      > no cóż, ziemia jest jednak płaska i nie ma na to rady. a wszystko co widzimy to
      > optyczne złudzenie. taki matrix.
      >
      O teorii spiskowej czy też konspiracji mozna mówić, gdy mamy zjawisko łatwe do wytlumaczenia na podstawie istniejących i dostępnych dowodów, swiadectw, analogii itp. itd. a pojawia się tłumaczenie odmienne od "oczywistego" uzasadnione tym, że w.w. dowody i świadectwa są sfałszowane a brak dowodów jest dowodem spisku. Klasyczny przykład to "zamach smoleński".

      W przypadku śmierci Osamy sprawa wygląda nieco inaczej. Wielokrotnie już informowano o jego śmierci. Przez lata nie dawał znaku życia, co niejako potwierdzało wcześniejsze informacje. Nie przedstawiono publiczności ŻADNYCH dowodów na potwierdzenie tego, że właśnie teraz i właśnie Osama został zabity. Ciało natychmiast utylizowano. Zatem czym obecna informacja różni się od poprzednich by akurat w nią uwierzyć? Czyżby Bin Laden był po prostu aż tak miłym facetem, że dał się zastrzelić akurat w najbardziej korzystnym z punktu widzenia początku kampanii wyborczej w USA momencie?

      PS. Sądzę, że Osama nie żyje. Inna sprawa, od kiedy, ale to akurat nie ma zasadniczego znaczenia. Jak zresztą sama postać Bin Ladena dla REALNEJ polityki.
      • qwww Re: Mała notka polemiczna 03.05.11, 21:28
        > PS. Sądzę, że Osama nie żyje.
        o ile w ogóle istniał, to nie żyje już od dawna
        tzn. oczywiście lat temu 20-parę był taki ktoś kto działał w Afganistanie, z polecenia CIA zresztą i pewnie tam zginął, z rak Sowietów...
        a potem to taka amerykański teatrzyk dla naiwnych
        szczególnie w ataki na WTC koordynowane z gór Afganistanu

    • grzegorzlubomirski Cos ci sie pomylila 03.05.11, 14:51
      Intuicja i naturalnym doswiadczeniem czlowieka byl fakt ze ziemia jest plaska jak i to ze to slonce sie rusza (wschodzi i zachodzi). Ludzkosc w tej jak i wielu innych zbiorowych iluzjach zyla przez tysiace lat i tylko dzieki ludziom (a oczywistej obserwacji i doswiadczeniu), ktorzy te zbiorwe iluzje traktowali jako podejrzane. To ze ziemia jest okragla nie jest zadnym twoim doswiadczniem, gdyz tego doswiadczyc nie mozesz, chyba ze jestes kosmonauta. Jest to dla ciebie naturalne, gdyz jestes bombardowany ta inforamcja od urodzenia. Nie ma zadnego ludu w historii swiata, ktory by w sposob beznaukowy, nauralny uwierzyl ze ziemia jest sfera.

      Ty zas nalezysz do tej bezmyslenj wiekszosci, ktora zawsze istniala, wszytko lyka i ie stawia pytan, bo przeciez tak jest, jak jest.
      • mara571 nastepny przypadek straconych pieniedzy podatnika 03.05.11, 15:52
        na edukacje.
        grzegorzlubomirski napisał:
        "To ze ziemia jest okragla nie jest zadnym twoim doswiadczniem, gdy
        > z tego doswiadczyc nie mozesz, chyba ze jestes kosmonauta"
        To chyba w IV klasie szkoly podstawowej ucza dzieci, aby zwracaly uwage nad morzem, jak
        wyłaniania się statek zza linii widnokręgu.
        Tak uczono nawet w czasach, kiedy zdjec Ziemi wykonanych przez satelity jeszcze nie publikowano.
        "Myslaca mniejszosc" uwierzy w kazda bzdure, np w mozliwosc sztucznego wywolania trzesienia ziemi przez system HARP, bo nie maja pojecia o fizyce.
        Ale jak slusznie stwierdzil Francisco de Quevedo:
        "W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu"
        Dlatego wladze nie przejmuja sie niskim poziomem nauczania. Nie tylko w Polsce...
        • br0fl0vski Re: nastepny przypadek straconych pieniedzy podat 03.05.11, 15:59
          mara,
          technike podobna do Haarp uzywa sie w geologi od lat przy poszukiwaniu mineralow. przejzyj sobie jaki dobry poradnik.

          www.youtube.com/watch?v=7criyE09uy0&feature=related
          • mara571 jezeli myslimy o tym samym 03.05.11, 21:16
            czyli o sejsmologicznych poszukiwaniach przede wszystkim cieczy: wody i ropy to jednak podobienstwa do HAARP brak.
            Wstrzas sejsmiczny jest wykonywany mechanicznie, a skala wstrzasow minimalna.
            A takie dobre tapniecie na terenach eksploatacji gorniczej to mozna juz mierzyc w skali Richtera. Najczesciej jest to gluchy dzwiek w nocy, czasami brzeczy szko w kredensie, dopiero rano widzisz swieze rysy na scianach, pekniety asfalt lub rure wodociagowa.
            Znam z autopsji.
            • br0fl0vski Re: jezeli myslimy o tym samym 03.05.11, 21:34
              mowie o czyms innym ELF/VLF falach
              ponizej jedna z mozliwosci

              www.docstoc.com/docs/78095966/Underground-Anomalies-Detection-Vehicle-And-Trailer---Patent-7675289
              • mara571 Re: jezeli myslimy o tym samym 03.05.11, 21:44
                one maja niska czestotliwosc, czyli niska energie!
                Jak moga wywolac wstrzas?
                PS. W jakim watku pisalismy o koksowni i klinice?
                • br0fl0vski Re: jezeli myslimy o tym samym 03.05.11, 21:56
                  jest to tylko jeden z linkow jaki znalazlem posukaj sobie sama reszte. w bardzo duzym uproszczeniu chodzi o rezonans.
                  • mara571 Re: jezeli myslimy o tym samym 03.05.11, 22:09
                    ja juz wiem o co chodzi: powiem wiecej od prawie 30 lat pracuje korzystajac ze zjawiska rezonasu powstalego w wyniku uzycia fal radiowych.
                    • br0fl0vski Re: jezeli myslimy o tym samym 03.05.11, 22:10
                      to masz okolo 55 lat ;-)
                      • felusiak1 chamio 03.05.11, 23:12
                        jak możesz kobiecie wiek wypominać? savoir vivre studiować zamiast konspiry.
                        • br0fl0vski Re: chamio 04.05.11, 02:37
                          w zyciu jest czas na 4 pory roku i w dodatku nie lubie buc konformista
        • grzegorzlubomirski Totalna bzdura 03.05.11, 20:55
          no wlasnie ucza dzieci. Gdyby tego nie uczuli dzieci by tego nie wiedzialy gdyz zaden lud w calej historii ludzkiej nie doszedl do tego przekonania na bazie prostych obserwacji lecz na bazie obserwacji, refleksji, obliczen.
          Zaden z morskich prymitywnych ludow jak wikingowie, eskimosi nawet fenicjanie nie stworzyl teorii o ziemi jako o sferze. Dopiero Egipcjanie i Grecy na bazie nieintuitywnych nauk i wnioskow.

          Gdyby ziemia byla plaska fenomen z horyzntem rowniez milaby miejsce. Horyzont nie jest wynikiem zaokraglenia ziemii. Co wiecej kazdy zblizajacy sie objekt staje sie coraz wiekszy a oddalajacy sie zmniejsza sie i niknie niezaleznie od istnienia zaokraglenia ziemii czy nie. Ziemia musialby byc wielkosi ksiezycka zeby czlowiek mogl bezposrednio odbierac doswiadczenie jej sferycznosci.

          Zrezta cala fizyka jest pelna nieintuicyjnej wiedzy, tak wiec jezeli ktos mowi ze cos jest jakies bo to jest normalne powolujac sie na historie nauki to jest w bledzie. Cala historia nauka jest historia niszczenia 'normalnych' i intuicyjnych pogladow.
          • mara571 falszywe wnioski 03.05.11, 21:04
            "Co wiecej kazdy zblizajacy sie objekt staje sie coraz wiekszy a oddalajacy sie zmniejsza sie i niknie niezaleznie od istnienia zaokraglenia ziemii czy nie. "
            Proponuje jednak podroz stakiem na pelne morze i dokladna obserwacje w trakcie zblizania sie do portu: najpierw widac najwyzsze objekty!
            Rece opadaja, kiedy sie czyta o prymitywnych Wikingach i Eskimosach.
            Dziwne, ze te prymitywy w swoich prymitywnych lodziach dotarly do Islandii, prawdopodobnie do Ameryki i z powrotem, potrafily przetrwac silne mrozy itd.
            • br0fl0vski Re: falszywe wnioski 04.05.11, 13:14
              mara vikingom do prztrwania nie byla potrzebna znajomosc teori wzglednosci. wystarczylo im doswiadczenie.
          • vladexpat Re: Totalna bzdura 03.05.11, 21:04
            grzegorzlubomirski napisał:

            > no wlasnie ucza dzieci. Gdyby tego nie uczuli dzieci by tego nie wiedzialy gdyz
            > zaden lud w calej historii ludzkiej nie doszedl do tego przekonania na bazie p
            > rostych obserwacji lecz na bazie obserwacji, refleksji, obliczen.
            > Zaden z morskich prymitywnych ludow jak wikingowie, eskimosi nawet fenicjanie n
            > ie stworzyl teorii o ziemi jako o sferze. Dopiero Egipcjanie i Grecy na bazie n
            > ieintuitywnych nauk i wnioskow.
            >
            > Gdyby ziemia byla plaska fenomen z horyzntem rowniez milaby miejsce. Horyzont n
            > ie jest wynikiem zaokraglenia ziemii. Co wiecej kazdy zblizajacy sie objekt sta
            > je sie coraz wiekszy a oddalajacy sie zmniejsza sie i niknie niezaleznie od ist
            > nienia zaokraglenia ziemii czy nie. Ziemia musialby byc wielkosi ksiezycka zeby
            > czlowiek mogl bezposrednio odbierac doswiadczenie jej sferycznosci.
            >
            > Zrezta cala fizyka jest pelna nieintuicyjnej wiedzy, tak wiec jezeli ktos mowi
            > ze cos jest jakies bo to jest normalne powolujac sie na historie nauki to jest
            > w bledzie. Cala historia nauka jest historia niszczenia 'normalnych' i intuicyj
            > nych pogladow.
            I właśnie przez to, a może dzięki temu nauka/racjonalizm odrzuca wszystko, na co nie ma choćby pośrednich dowodów/przesłanek do czasu, aż te przeslanki/dowody się pojawią. Stąd o teoriach spiskowych można śmiało mówić, gdy ktoś chce uprawdopodobnić jakieś zjawisko jedynie na podstawie konfabulacji, przy jednoczesnym założeniu, że brak dowodów jest wynikiem skrywania tychże dowodów przez spiskowców.
            Z tego punktu widzenia w przypadku "likwidacji" Osamy mamy sytuację dosyć dziwną, bo ci, którzy teoretycznie mają dowody w ręku, odmawiają upublicznienia tych dowodów, powołując się... nawet nie bardzo wiem na co. A nam pozostaje gdybanie co owocuje - patrz wyżej.
          • polski_francuz Co ty opowiadasz? 03.05.11, 21:09
            "Gdyby ziemia byla plaska fenomen z horyzntem rowniez mialby miejsce."

            Widzialo by sie caly obiekt od razu.

            "Co wiecej kazdy zblizajacy sie objekt staje sie coraz wiekszy a oddalajacy sie zmniejsza sie i niknie niezaleznie od istnienia zaokraglenia ziemii czy nie"

            Jedz nad morze do Ostendy i zrob te proste doswiadczenie. Obserwuj zblizajacy sie statek. Wpierw widac jego gorna czesc.

            "zaden lud w calej historii ludzkiej nie doszedl do tego przekonania na bazie prostych obserwacji lecz na bazie obserwacji, refleksji, obliczen"

            Idzie sie od prostych obserwacji do tych coraz bardziej skomplikowanych. I to jest caly czas dokladnie ta sama fizyka. Refleksja jest niezbedna by obserwacje zrozumiec. A obliczenia ida dopiero na samym koncu. Jak doswiadczenia sa juz dosc skomplikowane.

            Juz kiedys pisales tu o belgijskich partiach i przyuwazylem u Ciebie metlik w glowie. Postaraj sie rozumiec wpierw proste rzeczy zanim zaczniesz sie o trudniejszych wypowiadac na forum.

            PF

            • br0fl0vski Re: Co ty opowiadasz? 04.05.11, 13:20
              franky
              jak jedziesz autostrada przez prerje gdzie jest plasko jak na stole to jak zobaczysz punkt na horyzoncie to bedziesz jechal i jechal i punkte bedzie rusl powoli i po paru godzinach zobaczysz domek.
            • grzegorzlubomirski Te same bzdury, na poziomie podstawowki 04.05.11, 13:26
              To jest tak samo jasne i wynika z obserwacji jak fakt ze wszechswiat jest trojwymiarowa sfera - obecna stan wiedzy w fizyce i matematyce. Wiekszosc ludzi ma olbrzymie trudnosci wyobrazenia sobie trojwymiarowej sfera a co dopiero w nim swiata.

              Tak a na niebie tez widzisz wszystkie obiekty od razu. To po co teleskopy i inne przyrzady do obserwacji nieba skoro wszystko widac od razu.
              Obiekt wysokosci 100 metrow z odleglosci 20 kilometrow jest dla oka ludziego niewidzialny, tak samo jak obiekt pol milimetra z odleglosci 4 metrow. Jest natomiast postrzegalny z odleglosci 10 cm.
              Glupich nie sieja.

              Wikingowie, Fenicjanie nie doszli do wniosku o sferycznosci ziemi choc zblizali sie czesto do gor wysokosci tysiecy metrow ktore wylanialy sie za horyzontu. Co ciekawe do tego wniosku jako pierwsi doszli egypcjanie, ktorzy wcale w zeglodze nie przodowali ale rozwineli geometrie i matematyke.
              Chynczycy az do 5 wieku uwazali ze ziemia jest plaska lub kwadratowa, a jej sferycznosc odkryl samotny matematyk, ktory nad morzem nigdy ne byl zyciu. Odkrycie bylo to tak nieintuicyjne ze az po 17 wiek wiekszosc ludzi uwazala ze ziemia jest plaska, podobnie zreszta jak w Europie mimo ze od ponad 2 tysiecy lat bylo wyliczone ze nie jest.

              Zreszta podobnie jest teraz. Wiekszosz ludzi ma obraz swiata (szczegolnie fizyki) na poziomie odkryc 17 wieku a sami wielcy fizycy mowia ze fizyka 20 wieku jest totalnie nieintuicyjna i nie moze byc zrozumiana do konca przez czlowieka.

              Znam fizykow, ktorzy posluguja sie wielowymiarowoscia ale nie maja jej obrazu w glowie. Moga ja obliczac ale jej nie rozumieja, a chyba jest jasne ze wszechswiat jest trojwymiarowa sfera.

              Ze tez takie banaly trzeba ludziom tlumaczyc.
              • polski_francuz Fizyka 04.05.11, 14:19
                "sami wielcy fizycy mowia ze fizyka 20 wieku jest totalnie nieintuicyjna"

                stosuje modele. Fizyka klasyczna byla, jak mowisz, intuicyjna bo dotyczyla praw obiektow o znanej namn, z zycia codzienngo, wielkosci. Przestala taka byc jak obiekty zmalaly. By daleko nie szukac, nie da rady sobie wyobrazic prawdopodobienstwa przebywania elektronu gdzies tam.

                Kazdy model jest jednak logiczny az do bolu. I sie da doprowadzic stopniowo (jesli sie ma troche czasu i cierpliwosci) do prostych zaleznosci, zrozumialych dla kazdego.

                I wlasnie z te logika masz klopoty. Ktore kryjesz za slowami.

                PF
                • grzegorzlubomirski Ale ty tego czasu i cierpiliwosci nie masz 04.05.11, 15:45
                  i lykasz wszytko jak pelikan bez zadnej reflekcji.

                  I jestem ciekawy jakie to rpostej logiki uzywasz, chyba dwuwartosciowej, jedyna jaka znasz. Najwieksi, ktorzy jako jedyni rozumieli te sprawy: Einstein, Schroedinger, Suskind, Penrose zawsze mowili lub mowia ze tak naprawe nie pojmuja tych fenomenow. Einstein pisal ze po 50 latach studiow jest tak naprawde w punkcie wyjscia takze co do natury swiatla jak i grawitacji. Jego teoria tak naprawde ubrala w inne slowa teorie Newtona, jest dokladniejsza ale grawitacji nie wyjasnila.

                  Wszyscy inni raczej zajmuja sie tymi teoriami a nie rzeczywistosci. Ci najwieksi zajmowali sie rzeczywistoscia i ja chcieli zrozumiec.

                  Obecnie nawet teoria wzglednosci dla wiekszosci jest tajemnica.

                  Twoje 'rozumienie' jest jedynie przyzwyczajeniem sie do pewnych pogladow jednak z prawdziwym rozumieniem, (czuciem danej teorii) nie ma nic wspolnego.

                  A ty jestes prosty jak budowa cepa! Ale nie boj sie, przyzwyczajany jestem do tego, ze swiat jest pelen prostakow.
                  • polski_francuz Prostota 04.05.11, 16:20
                    jest wielka zaleta w pisaniu, prezentowaniu spraw, a w szczegolnosci, w tworzeniu systemow czy modeli.

                    Im prosciej tym lepiej.

                    W tym sensie prostak, jako ten co potrafi prosto rzeczy przedstawic, jest pochlebstwem raczej niz obelga.

                    PF
          • br0fl0vski Re: Totalna bzdura 04.05.11, 13:09
            konformizmu zaczyna sie uczyc juz w przedszkolu gdzy nowe dziecko zaprasza sie do kolka i wspolnego spiewania i klaskania. pozniej zaczyna sie wkuwanie na pamiec.
    • kochanka-keywest Re: kwitnące tearie konspiracji 03.05.11, 22:12
      Zapomniales o rurociagu w Afganistanie:-)
      Naiwnosc nie ma granic a paranoja to tylko podsyca.
    • jorl Haarpy 03.05.11, 22:44
      To brof:

      br0fl0vski napisał:

      > mowie o czyms innym ELF/VLF falach

      A na to mara:

      mara571 napisała:

      > one maja niska czestotliwosc, czyli niska energie!
      > Jak moga wywolac wstrzas?

      No mara cos z fizyka nie tego. U Ciebie. U brofa tez ale to Ciebie nie usprawiedliwia.
      Chodzby dlatego ze jesli o energie chodzi to czestotliwosc nie ma podstawowego znaczenia. Energia odpowiada amplitudzie fali a nie jej czestotliwoasci. Abstrahuje tutaj o latwosci wytwarzania przez czlowieka fal o roznych czestotliwosci, bo tu moze cos byc latwiejsze albo i trudniejsze (w zalezniosci od czestotliwosci).


      Te HAARPy ktore gdzies maja gdzeies daleko wytwarzac trzesiebnia Ziemi to durnowatosc. jesli ja wytwarzam fale sejsmograficzna czyli fale poruszajaca sie w osrodku skaly/ziemi (po prostu jest to przesuwajacy sie ruch czasteczek materii) to zawsze musi tak byc ze od zrodla dalej energia jest mniejsza. Raz bo jest zawsze jej tlumienie w funkcji drogi a dwa fala sie rozchodzi mniej czy bardziej rozbiezna wiazka wiec tym samym liczac na powierzchnie przekroju energia spada. OK mozna byloby sobie wyobrazic ze jakby sie udawalo wytwarzac wiazki rownolegle to wtedy to z wiele mozna byloby koncentrowac na jeden punkt w oddali tak ze tam mozna byloby wytworzyc zwiekszenie (bo w sumie) energii. Ale nadajniki fal sejmograficznych ktore nie sa wytwarzane (mniej wiecej) kuliscie chcialbym zobaczyc. I jestem przekonany ze takowych nie ma. No i do tego dochodzi ogromne tlumienie fal sejsmologicznych co nawet by zjadlo koncentracje wiazek w troche wiekszej odleglosci od zrodla.. Co widac na przykladzie trzesien ziemi gdzie juz troche dalej od epicentrum energia spada gwaltownie.

      Nastepne brofa fale ELF/VLF. To juz nie sa sejmologiczne a elektromagnetyczne. Czyli bedace kombinacja pla elektrycznego i magnetycznego. No i z sejsmografia one juz naprawde nie maja nic wspolnego. Po co one sa uzywane przez czlowieka? Do komunikacji z okretami podwodnymi bo dosc gleboko wchodza w wode. Im nizsza czestotliwoasc tym glebiej bo w wodzie sa malo tlumione. I co, maja one trzesienia ziemi wywolywac? Sa nadajniki takowe, maja i USA i Rosja one maja ogromna moc ale do trzesien ziemi to im daleko. Nie tym "trzesa"

      Wiec lepiej nie cudowac. Czlowiek jest w stosunku do takich energii jakie bylo teraz w Japonii duzo za maly. A i ono mialo skutki na ograniczonym obszarze. I blisko epicentrum.
      Jakby czlowiek mial cos takie wytwarzac musialby dysponowac energiamu jak w wielkich bombach wodorowych. No a takowych przeciez nikt sobie nie odpala. A jak nie odpala to i zadne HAARPy nikomu trzesc ziemi nie moga.

      Pozdrowienia
      • mara571 watpisz w Einsteina? 03.05.11, 22:53
        i teorie kwantow?
        • jorl Re: watpisz w Einsteina? 03.05.11, 22:57
          mara571 napisała:

          > i teorie kwantow?

          Mara chcesz o fizyce dyskutowac? Akurat mozna powiedziec ze teoria wzglednosci Einsteina i kwantowa to jakby rozne Swiaty. Co prawda coraz bardziej teraz wiazane ze soba ale tak nie bylo.
          No ale co ma to nawet do fal sejmograficznych czyli mechanicznych a fal elektromagnetychnych brofa?

          Pozdrowienia
          • mara571 Re: watpisz w Einsteina? 03.05.11, 23:10
            zle trafiles.
            Nie masz pojecia o NMR.
            Z jednym masz racje: zwolennicy teorii spiskowych nie rozumieja podstaw zjawisk fizycznych .
            Radze ponownie poczytac o dualnej teorii fal elektromagnetycznych.
          • you-know-who zadanie z fizyki, spodobaloby sie einsteinowi 03.05.11, 23:46
            niezupelnie. kazdy moze wyguglowac np. papier einsteina z 1916r. (wersja w z 1917r.) w ktorym podaje uproszczone wyprowadznie prawa promieniowania plancka z teorii kwantowej. ostatnio czytalem, fajnie pisze (chociaz mylil sie albert, bo pisze jakby myslal, ze uzasadnil przy okazji ruchy browna, co nie ma z kwantami nic wspolnego.) einstein nawet dostal nobla za efekt fotoelektryczny traktowany kwantowo.

            ok, rozwiaze wasz roblem. tak, energia jednego kwantu jest proporcjonalna do czestotliwosci fali. nie, energia fali wytwarzanej technicznie nie jest proporcjonalna do czestotliwowsci, bo sklada sie z niewiarygodnie duzej liczby kwantow energii i w praktyce zalezy tylko od tej wielkiej liczby (danej kwadratem amplitudy fali).

            * * *
            mam dla was inne zadanie z fizyki. mieszkaniec domu opalanego weglem (lub bardziej przyszlosciowym reaktorem anihilacyjnym) wnosi z piwnicy na pieterko
            kublek paliwa, dostarczajac mu oczywiscie w pocie czola energie potencjalna.

            co sie dzieje z ta energia po spaleniu paliwa (zalozmy ze wegiel spala sie bez popiolu, a paliwo anihilacyjne po prostu zamienia sie w calosci w bezmasowe fotony)? czy zasada zachowania energii jest naruszona?
          • br0fl0vski Re: watpisz w Einsteina? 04.05.11, 03:25
            jorly
            nie ma sensu einsteina mieszac do tego znalazlem jakies 60 patentow (patentow nie dostaje sie za friko)
            jeden z nich www.patentstorm.us/patents/5777476/fulltext.html poszukaj sobie sam jest ich pewnie ponad 1000 szukaj o Ground global tomography nie twierdze ze te technologie sa uzywane do tzesienia ziemi ale ch... wie co w wojskowych laboratotiach robia . byc moze stosowanie w duzej skali i w odpowiednicz warunkach mogloby trzesienie spowodowac. mnie interesuje stosowanie w poszukiwaniu mineralow zeby moja mala kopalnie uruchomic bo na wiercenie mnie niestac.
      • polski_francuz Jorl 04.05.11, 10:42
        w elektronice nauczylismy sie, ze energia fal e.- m. zalezy od kwadratu ich amplitudy. Ale, skadinad, energia jest proporcjonalna tez do czestotliwosci fali. Ta ostatnia zaleznosc opisuje dobrze wzbudzenia atomow przez fale e.- m. Energia kwantu takiej fali musi byc rowna roznym stanow energetycznym atomu, aby sie wzbudzil.

        A te wzbudzenia sa baza wielu technik badawczych: fluorescencji rentgenowskiej, spektroskopii XPS, spektroskopii Ramana i, pewnie NMR o ktorej pisze nasza kolezanka.

        PF

        • br0fl0vski Re: Jorl 04.05.11, 13:04
          franky
          zostaw kwany na moment w spokoju. i spojrz na ten konspiracyjny problem trzesienia ziemi troche inaczej. zastanow sie co sie stanie jak krawedzie dwoch skorup naciskaja na siebie z ogromna sila. i pomysl sobie co mogloby sie stac gdyby taki uklad skondensowanych naprezen udalo sie wprowadzic a stan drgan. mnie ten problem interesuje z zupelnie innego powodu. jak bym poszed do zawodowca z moim technicznym problemem i poprosil o niekonwencjonalne rozwiazania to najprawdopodobniej uslyszalbym ze jest to nie mozliwe poniewaz ten fachowiec rozwiazuje moje problemy w sposob konwencjonalny od lat 30 dlatego wie ze innej metody nie ma. bo jak by byla to byloby o niej w ksiazkach.
          i teraz jakby einstein mial takie samo podejscie do fizyki to cale zycie przesiedzialby w tym urzedzie patentowym w ktorym to jak wiesc gminna niesie wykombinowal teorie wzglednosci.
          • polski_francuz Erste Kolonne marschiert, zweite Kolonne 04.05.11, 13:55
            marschiert...tak sie do tego rozdzaju problemow podchodzi.

            Innymi slowy mowiac wpierw naprezenia, potem drgania. Tak na oko, jesli naprezenia sa wysokie to drgania doprowadzaja latwo do pekniec.

            Dlatego, m.in. czesto pekaja kadluby samolotow.

            PF
    • felusiak1 pszczółki na kwiatkach 03.05.11, 23:23
      zapylają aby przedłużyć gatunek.
      i jak tu nie kochać brofa. mówi, że władza zawsze kłamie i stad racjonalni ludzie uciekają do prawdy. ta prawda podawana jest nam na brudnym talerzu, na stole bez obrusu i kelner jakiś taki..... nie w formie. jest taka teoria spisku mówiąca, że w pentagon nie uderzył samolot lecz rakieta. zastanawiajace jest, ze konspiracjoniści zupełnie ignorują spisek z samolotem.
      wiemy, ze samolot wystartował, wiemy, ze na pokładzie byli pasazerowie i wiemy, ze nigdzie nie wyladował. gdzie jest samolot i ludzie skoro nie uderzył w pentagon. przecież to czysty spisek. broflovscy tego świata nie są tym spiskienm zainteresowani. ale z całą pewnością wiedzą, że była rakieta bo dziura jest taka a nie inna.
      ps. ktoś dodał, ze zapomniałem o rurociagu w afganistanie.
      przyznaję sie do winy. mea culpa.
      • mara571 zapomniales o najnowszej "hipotezie" 03.05.11, 23:29
        mec. Rogalskiego: w Smolensku "rozpylono" hel.
        • you-know-who Re: zapomniales o najnowszej "hipotezie" 03.05.11, 23:50
          to bardzo dobra hipoteza. (w nauce hipoteza jest dobra, kiedy mozna ja zwerywifowac.) w tym przypadku, wystarczy znalezc troche rozpylonego helu i ten pylek przeanalizowac.
    • rusek11 Re: kwitnące tearie konspiracji 04.05.11, 13:13
      felusiak1 napisał:

      > wraz z internetem dowiedzieliśmy się ilu naprawdę głupich ludzi zamieszkuje świ
      > at.

      twoja racya, masz tu jednego takiego:>>> ciekawe, że ciało syna było przykryte. cholera wie kto pod tym prześcieradłem.
      > a jak nie syn?
    • jorl fizyka a mara... 04.05.11, 17:51
      mara571 napisała:
      > zle trafiles.

      No tak, mara wiesz ze gdzies dzwonia ale gdzie to juz nie wiesz. I nie potrafisz szerzej widziec bo tak naprawde znasz jakis wzorek i przekladasz go na co innego bezmyslnie.
      No to po kolei.
      Rozumiem ze opierasz sie na znanym wzorze na kwant energii pola elektromagnetycznego
      E=h*v. Gdzie h Stala Plancka a v czestotliwosc. Ale to jest tylko, droga maro, energia najmniejszej niepodzielnej juz bardziej czastki energii fali. A nie energia fali.
      W naszej dyskusji napisalas jak brof powolal sie na fale bardzo niskiej czestotliwosci ktore w domyslniku mialyby wywolywac trzesienia ziemi tymi HAARPami napisalas:

      mara571 napisała:

      > one maja niska czestotliwosc, czyli niska energie!
      > Jak moga wywolac wstrzas?

      Z tego jednoznacznie wynika, wedlug Ciebie , ze jak te niskie czestotliwosci to musi byc malo energii.
      Blad polega tutaj u Ciebie ze myslisz ze jak nizsza czestotliwosc mniejsza energia czyli mniejszy skutek oddzialywania energii (aby wywolac wstrzas). Ale tu sytuacja jest odwrotna my mamy do dyspozycji nadajnik majacy n.B. 1 MW z jakimis sprawnymi antenami aby ta energie oddac do otoczenia i wtedy tyle samo energi sie odda, niezaleznie od czestotliwosci nadajnika, jesli zawsze bedzie tej samej mocy. Tylko po prostu, przy tej samej mocy nadajnika, np. 1000 razy nizszej czestotliwosci bedzie 1000 razy wiecej kwantow enrgii! Ale jeden kwant energii (kazdy o 1000 razy mniejszeej), nawet przy wysokiej czestotliwosci, ma tak mala energie ze tego zawsze bedzie np. na sekunde ogromna ilosc. Ale przy mocy np. 1000 razy mniejszej w obydwu przypadkach na sekunde beda te nadajniki wytwarzaly te 1000 razy mniej kwantow energii na sekunde ale w tych samych proporcjach. Takich jak proporcje czestotliwosci.

      To tak mara jakbys miala 1kg cukru krysztal i tez jeden kg cukru w kostkach. Beda tyle samo wazyc (energia) ale krysztalow (kwantow) bedzie duuuzo wiecej jak kostek(kwantow).

      A teraz wplyw fal elektromagnetycznych na otoczenie. Przy tej samej mocy nadajnika (i pasujacych antenach naturalnie) juz jest skaplikowana sprawa. Bardzo rozna. W koncu mozemy nawet fale gamma 1MW wysylac, swiatlo czy 100Hz fale do komunikacji z okretami podwodnymi. Jaki wplyw na otoczenie, jak i zasieg, skaplikowana sprawa. Bardzo rozny.

      Jak widzisz mara zle trafilas Ty. Bo fizyke znasz wyrywkowo i nie myslisz o jej zjawiskach glebiej.

      > Nie masz pojecia o NMR.

      Wiem ze pracujesz przy tego typu urzadzeniach. I stad znasz ten jeden wzor (jak wyzej) ale zle go uzywasz. W naszej dyskusji.
      Co do NMR. Jak moja corka studiowala medycyne zmusilem ja aby na FernUni Hagen wziela pare przedmiotow dodatkowo. Wziela wtedy tez fizyke medyczna. Wlasnie tam troche sie pouczylem o fizyce kwantowej. Dla mnie bylo to ciekawe. I to jest tez podstawa NMR. Z tym ze ja potrafie, w przeciwienstwie od Ciebie droga maro, wiecej fizyki. Zreszta nie tylko fizyki.

      > Z jednym masz racje: zwolennicy teorii spiskowych nie rozumieja podstaw zjawisk
      > fizycznych .

      Ty akurat tez fizyki nie umiesz mara. Bo wyzej brofowi tlumaczylas ze niskie czestotliwosci malo energii maja wiec niczym nie moga trzasc. Co jest nieprawda. Tak ze i przeciwnicy spiskow fizyki potrafia nie umiec.
      Z tym ze i Ty tez jestes spiskowiec. Ale gdzes indziej po prostu.


      > Radze ponownie poczytac o dualnej teorii fal elektromagnetycznych.


      Rozumiesz ze ta rade to powinnas do siebie zastosowac. Bo to Ty bzdury mowilas. Nie ja.
      Raz sie odgrazalas ze mnie z pewnej dziedziny technicznej dopadniesz. I ze bedziesz miala racje a ja nie. Myslalas teraz nareszcie! Coz, bedziesz musiala dalej na taka okazje czekac. A juz poprzednio pisalem ze dlugie czekanie przed Toba. A raczej niedoczekanie.


      Pozdrowienia
      • mara571 fizyka wedlug jorla 05.05.11, 21:15
        Jorl napisal:
        "To tak mara jakbys miala 1kg cukru krysztal i tez jeden kg cukru w kostkach.
        Beda tyle samo wazyc (energia) ale krysztalow (kwantow) bedzie duuuzo wiecej jak kostek(kwantow)."

        Po pierwsze waga to nie energia: cialo o masie 1kg w naszej szerokosci geograficznej wazy masa * g (przyspieszenie ziemskie) 9,81 N. Newton to z kolei jednostka sily, nie energii.

        Po drugie, nie podejmuje sie policzenia krysztalow w kostkach cukru, bo kostka cukru sklada sie z malych krysztalow. Podejrzewam, ze krysztalow w kostkach cukru bedzie wiecej.

        Energie cukru lezacego na pewnej wysokosci mozna obliczyc mnozac mase cukru, przyspieszenie ziemskie i wysokosc.
        Jesli polozysz cukier o masie 1 kg na wysokosci 1 m to w naszej szerokosci geograficznej (g=9,81 m/s2) to bedzie on mial energie potencjalna 9,81 J.

        Zdanie:
        "Rozumiem ze opierasz sie na znanym wzorze na kwant energii pola elektromagnetycznego
        E=h*v. Gdzie h Stala Plancka a v czestotliwosc. Ale to jest tylko, droga maro, energia najmniejszej niepodzielnej juz bardziej czastki energii fali. A nie energia fali."
        jest prawdziwe.
        Nalezy jednakze zauwazyc, ze do wytworzenia fali o okreslonej energii trzeba jej jeszcze wiecej zuzyc.
        Tak przy okazji Watt to jednostka mocy.

        Promieniowanie elektomagnetyczne rozchodzi sie bez problemu w prozni: sygnaly z odleglych galaktyk docieraja do Ziemi z Wszechswiata.
        W atmosferze podobnie. W cieczach tez, nawet jak odpisales od cioci Wiki, uzywa sie
        "100Hz fale do komunikacji z okretami podwodnymi."

        Proponowalam ci poczytanie o dualnej koncepji promieniowania elektromagnetycznego.
        W skrocie chodzi o to, ze promieniowanie to wykazuje wlasciwosci falowe (interferencja, dyfrakcja, prawo odbicia i zalamania, tworzenie fali stojacej. Z drugiej strony mozna traktowac fale elektromagnetyczna jako strumien fotonow.

        Regula jest taka, ze im dluszze fale tym latwiej dowiesc zjawisk falowych, krotsze fale przy oddzialywaniu z materia wykazuja istnienie kwantow.
        W cialach stalych oddzialywanie z falami magnetycznymi zalezy od ich wlasciwosci i dlugosci fali.
        W przypadku duzej dlugosc fali w porównaniu z odleglosciami miedzy czasteczkami osrodka moze on byc traktowany jako ciagly.
        Kiedy cialo stale jest dielektrykiem, fala sie w nim rozchodzi, ale zmienia sie jej predkosc i dlugosc.
        W osrodkach przewodzacych rozchodzaca sie fala jest tlumiona, tym bardziej,
        im lepsze jest ich przewodnictwo. Straty dielektryczne powoduja tlumienie fali.
        W dobre przewodniki (metale) fale o tej dlugosci wnikaja jedynie na niewielka glebokosc,
        natomiast silnie odbijaja sie.

        Poniewaz nie toleruje chamstwa i blazenstwa jest to moja ostatnie odpowiedz na jakikolwiek twoj post.
    • jorl PF 04.05.11, 17:57
      polski_francuz napisał:

      > w elektronice nauczylismy sie, ze energia fal e.- m. zalezy od kwadratu ich amp
      > litudy. Ale, skadinad, energia jest proporcjonalna tez do czestotliwosci fali.



      PF moze i Ty nie rozumiesz roznicy pomiedzy energia fali a energia jednego jej kwanu?? Tak jak mara? Bo takie sprawiasz wrazenie na mnie teraz. Jak, o zgrozo, naprawde tak to poczytaj sobie moja odpowiedz dla mary sprzed chwili.

      Pozdrowienia
      • polski_francuz Podszkoliles sie na wiki 04.05.11, 19:41
        i odgrywasz madrego.

        Ja Ci tego wyrzucac nie bede. Kazda okazja jest dobra by sie uczyc.

        Pozdro

        PF
        • jorl PF 04.05.11, 22:01
          polski_francuz napisał:

          > i odgrywasz madrego.
          >
          > Ja Ci tego wyrzucac nie bede. Kazda okazja jest dobra by sie uczyc.

          PF przeciez jak ktos Tobie chce wmowic ze jak mam nadajnik 1MW na 100Hz (to te czestotliwosi do komunikacji z okretami podwodnymi o ktorych napisal brof a ja akurat na jednym forum militarnym dawno o tym dyskutowalem) i nadajnik tez 1MW na czestotliwosci 100MHz czyli milion razy wiekszej to znaczy ze nieprawda ten 100Hz ma moc 1W? Ten milion razy mniejszy? Zadna najdzksza/najmowoczesniejsza teoria nie moze zaczac tego glosic. A przeciez taka jest konsekwencja z tego co mara napisala i wlasciwie i myslala. Zreszta i Ty w swoim posci tez drogi PF. Mozna nic o kwantowej teorii fal nie wiedziec ale cos takiego nie mozna sobie dac wmowic. No i wtedy E=h*v ma ten wlasciwy sens.
          Ale PF Tobie jakos sie czerwona lampka nie zaswiecila. Nawet ykw sie wchrzanil z "pomoca" i napisal. Przed Twoim postem. Nie przeczytales jego przedtem? Czy przeczytales i nie zrozumiales? Ze mara go moze nie zrozumiala OK ale Ty?
          Ja posprawdzalem tylko wielkosci energii w tych kwanatach aby wiedziec dokladnie. Nie sadzisz ze nalezy sie przygotowywac jak sie cos pisze a nie byle jak walic? Jak u Cioci Kloci na imieninach?

          Pozdrowienia



    • jorl ykw 04.05.11, 18:09
      you-know-who napisał:

      > ok, rozwiaze wasz roblem. tak, energia jednego kwantu jest proporcjonalna do cz
      > estotliwosci fali. nie, energia fali wytwarzanej technicznie nie jest proporcjo
      > nalna do czestotliwowsci, bo sklada sie z niewiarygodnie duzej liczby kwantow e
      > nergii i w praktyce zalezy tylko od tej wielkiej liczby (danej kwadratem amplit
      > udy fali).

      Dla mnie problemu nie musisz rozwiazywac, laskawco. Sam wiem jakie jest jego rozwiazania. I to napewno dobrze. Umiem nie tylko rachunek prawdopodobienstwa ale i fizyke. Na dobrym, inzynierskim poziomie naturalnie. I to zadanie napewno inzynierskiego poziomu nie przekracza.

      > * * *
      > mam dla was inne zadanie z fizyki. mieszkaniec domu opalanego weglem (lub bardz
      > iej przyszlosciowym reaktorem anihilacyjnym) wnosi z piwnicy na pieterko
      > kublek paliwa, dostarczajac mu oczywiscie w pocie czola energie potencjalna.
      >
      > co sie dzieje z ta energia po spaleniu paliwa (zalozmy ze wegiel spala sie bez
      > popiolu, a paliwo anihilacyjne po prostu zamienia sie w calosci w bezmasowe fot
      > ony)? czy zasada zachowania energii jest naruszona?

      To ja dodaje utrudnienie do tego zadania. Ten kubelek wegla do piwnicy przyniosl gormik z poziomu Idy czyli 1km spod powierzchni ziemi. Zapamietal sobie wegiel ta nabyta energie potencjalna (z 1km) jaka uzyskal? I czekal na spalenie aby jako dodatkowe cieplo ja oddac?

      Pozdrowienia
      • you-know-who Re: ykw 05.05.11, 08:59
        no wlasnie,. dobre sformulowanie. czy wegiel gives a damn na jakiej wysokosci jest spalany, czy wiecej grzeje na duzej wysokosci czy nie...

        a przy okazji
        • jorl Re: ykw 05.05.11, 19:56
          you-know-who napisał:

          > no wlasnie,. dobre sformulowanie. czy wegiel gives a damn na jakiej wysokosci j
          > est spalany, czy wiecej grzeje na duzej wysokosci czy nie...


          No to nastepne pytanko do zagadki. W tej piwnicy byly dwa wiaderka z weglem. Jedno, jak poprzednio z pokladu Idy z 1000m glebokosci a drugie z pokladu Lyska z 100metrow. Dokladnie tyle samo wegla w kazdym. Uzyska sie wiecej energi z tego glebszego pokladu czy nie? OK, OK te moje pytania nie sa dla utrudnienie a dla ulatwienia rozwiazania zagadki. Nieprawdasz?



          > a przy okazji
    • jorl mara a fizyka 06.05.11, 18:59
      mara571 napisała:

      > Jorl napisal:
      > "To tak mara jakbys miala 1kg cukru krysztal i tez jeden kg cukru w kostkach.
      > Beda tyle samo wazyc (energia) ale krysztalow (kwantow) bedzie duuuzo wiecej ja
      > k kostek(kwantow)."

      > Po pierwsze waga to nie energia: cialo o masie 1kg w naszej szerokosci geograf
      > icznej wazy masa * g (przyspieszenie ziemskie) 9,81 N. Newton to z kolei jednos
      > tka sily, nie energii.

      Moja droga maro oczywiscie ze masa nie energia. Po prostu znizylem sie do Twojego poziomu, takiego gospodyni domowej, dlatego cukier, aby unaocznic Tobie obrazowo ze ta sama ilosc czegos moze skladac sie z mniejszej albo i wiekszej ilosci elementow/kawalkow. Tak jak ta sama ilosc energii w fali (np. elektromagnetycznej) moze sie skladac z wiekszej albo i mniejszej ilosci kwantow. Jesli te kwanty maja mniejsza energie kazdy (mniejsza czestotliwosc fali) to bedzie ich wiecej.
      Jako ze z energiami dla Ciebie cos za trudne to wzielem cukier. Mam nadzieje jednak ze z kwantami teraz do konca zrozumialas. I dobrze mysle.

      > Energie cukru lezacego na pewnej wysokosci mozna obliczyc mnozac mase cukru, p
      > rzyspieszenie ziemskie i wysokosc.
      > Jesli polozysz cukier o masie 1 kg na wysokosci 1 m to w naszej szerokosci geo
      > graficznej (g=9,81 m/s2) to bedzie on mial energie potencjalna 9,81 J.

      Roznie mozna liczyc energie cukru. Np spalenie chemiczne, mozna E=m*c^2 (ogromna), potencjalna. Ale potencjalna to zawsze pytanie w stosunku do jakiego innego poziomu. Bo do 2m bedzie 2 razy wiecej itd. Takie liczenie energii poteencjalnej dosyc jest bez sensu. No chyba ze mamy faktycznie sensowny praktycznie poziom odniesienia.


      > Tak przy okazji Watt to jednostka mocy.


      jorl napisał:

      > sytuacja jest odwrotna my mamy do dyspozycji nadajnik majacy n.B. 1 MW z jakimi
      > s sprawnymi antenami aby ta energie oddac do otoczenia i wtedy tyle samo energi
      > sie odda, niezaleznie od czestotliwosci nadajnika, jesli zawsze bedzie tej sam
      > ej mocy. Tylko po prostu, przy tej samej mocy nadajnika, np. 1000 razy nizszej
      > czestotliwosci bedzie 1000 razy wiecej kwantow enrgii! Ale jeden kwant energii
      > (kazdy o 1000 razy mniejszeej), nawet przy wysokiej czestotliwosci, ma tak mala
      > energie ze tego zawsze bedzie np. na sekunde ogromna ilosc.

      Przytoczylem powyzej kawalek mojego postu omawiajacego nadajnik 1MW i jak poczytasz to zobyczysz ze mowie i o kwanatach na sekunde. A to znaczy Energia na sekunde a to sie rowna moc. Np. wlasnie w Watach. Ja pisze prawidlowo i doskonale rozrozniam te obydwie wielkosci. Co najwyzej Ty nie bardzo rozumiesz.



      > Poniewaz nie toleruje chamstwa i blazenstwa jest to moja ostatnie odpowiedz na
      > jakikolwiek twoj post.


      Wezmy najpierw chamstwo. Ja nazywam chamstwem jak ktos o innych mowi ze glupi, idiota itp. pprzekreca nicki. Ja tego nigdy nie robie. Pisze ze ktos glupoty pisze ale to nie znaczy ze jest glupi. Kazdy moze sie walnac, co prawda jednym przytrafia sie czesciej, innym rzadko. Glupi to dla mnie uposledzenie umyslowe ktory z definicji nie pozwala pisac na forum.

      Blazenstwo. Jasne ze z Ciebie kpilem z tej fizyki. Bo sie podlozylas z tymi kwantami. A do tego mnie wysylalas do nauki fizyki sama piszac glupoty. Nie sadzisz ze za takie wysylanie mnie do nauki przez takiego jak Ty nalezy sie Tobie kara? Wlasnie zjadliwe wysmianie Ciebie? Jako nauczka? Ale przeciez obiektywie sluszne wysmianie.
      Czy Ty mara naprawde sadzisz ze mozesz mi w fizyce sie gdzies chodzby w przyblizeniu rownac? Do tego zeszlo na fale elektromagnetyczne a ja naprawde jestem inz. elektronik. I nie tylko ze to studiowalem ale i w tym dziesieciolecia pracuje. Dodam ze akurat fizyka jest moim konikiem napewno umiem ja ponad inzynierska przecietnosc. Ostatnio dyskutowalem w jednym instytucie z fizykami z ktorymi opracowywujemy ciekawy sensor magnetyczny oparty na GMR'ach i powiedzialem ze w nastepnym zyciu, jak Budda ma racje, bede fizykiem.
      Wiec za szybko myslalas ze mnie masz to i musialas nabic sobie guza na czole.

      Jak juz to wiemy ze i w innych dziedzinach mielismy inne zdanie. Bo i w gospodarce mam, tez z racji mojej pracy, nad Toba przewage jak sie nieraz okazywalo. Nic na to nie poradze. Ale moge Tobie poradzic gdzie mozesz Ty w stosunku do mnie miec racje. W poprawianiu mojej polszczyzny mara! Tam wlasnie spycham moich adwersarzy. Znajdziesz sie tam w dobrym towarzystwie. Igor, czasem Eva.

      Ale Ok nie chcesz odpowiadac, zapewne dobra Twoja decyzja. No i Twoja oczywiscie.

      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka