eva15
04.05.11, 21:50
Tyle się dzieje na świecie, że można było to przegapić, zwłaszcza, że wolna prasa nie wybija tego czcionkami na 1. stronie - Węgry wyrzuciły MFW, czyli podziękowały mu uprzejmie za podsuwanie coraz to nowych kredytów:
"- Prowadzimy właśnie na Węgrzech ekonomiczną rewolucję, której celem jest finansowa niezależność kraju. Jej pierwszym punktem było wyrzucenie MFW, drugim - plan oszczędnościowy, który pozwoli nam postawić cały kraj na nogi - powiedział we wtorek minister gospodarki Gyorgy Matolcsy."
wyborcza.biz/biznes/1,100896,9536500,Matolcsy__Wegry_prowadza_wojne_o_finansowa_niepodleglosc.html
Węgry uwolniły się dzięki temu od nakazów MFW , by oszczędzać na ludziach i zamiast tego nałożyły podatek specjalny na banki i koncernny zagraniczne. Ciekawa jest wypowiedź min. gospodarki:
"We wtorek Matolcsy ocenił konfrontację z MFW jako "walkę na śmierć i życie". - Gdyby umowa z MFW dalej obowiązywała, nie moglibyśmy wprowadzić podatku bankowego ani zakończyć reformy systemu emerytalnego - powiedział."
MFW to taka porządna instytucja, chętnie pomagająca, a tu takie słowa - walka na śmierć i życie. Ciekawe, czy im się uda zachować życie. Walka z całą pewnością będzie zacięta, ale podejrzewam, że nie trafi na 1. strony gazet.