mara571
30.09.11, 19:09
niemieckich stoczni zostal zastrzelony w moskiewskiej restauracji Chutorok, prawdopodobnie przez zawodowego morderce. Spiegel pisze, ze wygladalo to na egzekucje. Ciezko ranna jest tez partnerka Burlakova.
To byl deal roku 2008 : upadajace stocznie w Rostoku i Wismarze kupuja Rosjanie i to za 249 mln.
Rosjanie to byla firma FLC West. Prasa pisala, ze FLC WEst jest kontrolowanym przez panstwo rosyjskie funduszem inwestycyjnym z miedzynarodowym kapitalem w wysokosci prawie miliarda euro.
Twarza FLC West byl Burlakow i to jego widywano w Rostoku i okolicy, kiedy krazyl swoim Maybachem.
Rosyjscy udzialowcy mieli zapewnic zamowienia z Rosji na tankowce, gazowce i lodolamacze. Niezbedne, aby zabezpieczyc transport surowcow energetycznych z Rosji w swiat.
Byl marzec 2008.
31 lipca 2009 bylo po wszystkim: stocznie oglosily bankructwo. Potem sprzedani je za 40 mln euro.
Byc moze nie doszloby do zabojstwa, gdyby nie fakt, ze A.Merkel w rozmowie z Miedwiediewem powiedziala, ze wedlug niemieckich sluzb faktycznie okradziono rosyjski fundusz inwestycyjny.
Partnerem Burlakowa byl Igor Jussufow, byly minister, czlonek zarzadu Gazpromu.
Na zakup niemieckich stoczni i nnych udzialow Jussufow otrzymal 1,1 mld dolarow kredytu.
Gdzie? W Bank of Moscov, u Borodina, ktory po otrzymaniu wezwania do prokuratury wsiadl w samolot i odlecial do Londynu.
Ciekawa jestem, co pisza rosyjskie media?