Dodaj do ulubionych

It's economy, stupid!

22.10.11, 19:35
Zarysujmy panorame zanim wejdziemy w detale.

Zacznijmy od globalizacji, ktora polega na delokalizowaniu przedsiebiorstw tam gdzie taniej i biedniej. Wzbogaca to troche te biedniejsze kraje ale ma jeden bardzo wazny feler: zanika produkcja u tych co delokalizuja. A za nia, zanika wazna czesc ekonomii. A jak zanika produkcja rosnie bezrobocie i zmniejszaja sie skladki (z podatkow) na budzet. I panstwo zaczyna sie zadluzac bo nie ma z czego placic lekarzy, nauczycieli i innych.

Prosta sprawa, powiecie, przestanmy delokalizowac! No ale jakos trzeba tym nowym ekonomiom pomoc. One maja biednych i bardzo biednych. A i tam tez ludzie jak my. I tu sie zaczyna problem. Trzeba jakos rozsadnie podzialac.

Mozna glupio, odgrodzic sie od innych i olac reszte swiata. te wersje, na tym forum, broni w rosyjskich interesach, jaczejka. Wprowadzic cla, kary administracyjne dla delokalizujacych itp. Mozna madrzej i porozumiec sie szukajac kompromisu.

Dojdzmy do Europy i euro. Tu kryzys delokalizacji dotknal glownie Francje i Niemcy. Niemcy jakos sie bronia bo zachowaly duzo substancji przemyslowej w malych firmach. Francja jest bardziej dotknieta.

Inny problem to francuskie glownie (ale i niemieckie) banki, ktore oglupiale chciwoscia, rzucily sie na papiery greckie i wloskie. Ktore niby bylo dobrze oprocentowane, tyle ze, tak jak pozyczki na domy glupich Amerlokow, byly niedosplacenia. I trzeba bedzie z 50% dlugow Grekom umorzyc. I glupia chciwosc znow sie nie oplaci.

W koncu, glos obywatela o Euro: jestem za. Ulatwia mi podrozowanie i porownywanie mego zycia z zyciem innych Europejczykow. Jest to dla mnie postep cywilizacyjny.

PF
Obserwuj wątek
    • swiblowo to w koncu glupie, czy proste? 22.10.11, 19:40
      Zdecyduj sie.

      forum.gazeta.pl/forum/w,50,129413337,129413337,Ekonomia_to_proste_.html
      • polski_francuz Pytanie pomocnicze 22.10.11, 19:42
        wierzysz w wieczna Matuszke?

        PF
        • swiblowo Pytanie pomocnicze -a co? jestem na egzaminie? 22.10.11, 20:18
          - Na Ziemi nie ma nic wiecznego Francuz.
          Ale wierze.
          • polski_francuz Mamy inna 22.10.11, 20:36
            perspektywe.

            Przecietny Poljak, przynajmniej z mego pokolenia, jest wychowany tak, aby:

            a) polec nagla smierc na polu bitwy z Rosjanami lub z Niemcami;
            b) pojsc honorowo w jakas mniejsza czy wieksza niewole.

            Obecna sytuacja szokuje Poljaka bo jest wolny. I gryzie palce bo zupelnie nie jest na te wolnosc przygotowany...

            Pozdro

            PF
            • swiblowo Re: Mamy inna 22.10.11, 20:59
              Inna perspektywe? Znasz moja?

              > Przecietny Poljak, przynajmniej z mego pokolenia, jest wychowany tak, aby:
              > a) polec nagla smierc na polu bitwy z Rosjanami lub z Niemcami;

              -z Rosjanami to ramie w ramie z NATO? Tak Cie wychowali? Bardzo przewidywalni byli Twoi wychowawcy. Dziwne, ze innych wrogow nie przewidzieli. Afganczykow, Irakijczykow...
              • polski_francuz Twoja perspektywa 22.10.11, 21:10
                to wieczna Matuszka, powyzej podales.

                Afgancy i Irakijczycy to danina nowemu przyjacielowi zza Atlantyku, by nas przed Rosjanami bronil.

                PF
                • igor_uk Re: Twoja perspektywa 22.10.11, 21:30
                  polski_francuz napisał: Afgancy i Irakijczycy to danina nowemu przyjacielowi zza Atlantyku, by nas przed Rosjanami bronil.
                  Co nir mow,ale pefcia ma dusze niewolnika,a do tego,nie ma pojecia,czym jest Wielka polityka.
                • swiblowo Re: Twoja perspektywa 22.10.11, 21:54
                  To mnie lepiej wychowali - mowili, ze po trupach sie do celu nie zmierza.
                  • polski_francuz Zalezy od celu 22.10.11, 21:57
                    ale z tym sie dosc zgadzam.

                    Powiedzmy inaczej, ze armia musi troche sie rozruszac, bo jak nas znow Rosjanie albo Niemcy beda chcieli najechac, warto by miec choc troche treningu.

                    PF
                    • swiblowo Re: Zalezy od celu 22.10.11, 22:12
                      Mnie uczyli, ze cel nie uswieca srodkow, Francuz. Ciebie nie?
                      • polski_francuz Moze 22.10.11, 22:23
                        na lekcjach rosyjskiego cos takiego mi mowili. Ale patriotycznie nie sluchalem:)

                        A serio, przyslowia mowia jakas ogolna prawde ale dana sytuacja jest na ogol szczegolowa i sie nie daje w przyslowie ujac.

                        PF
                        • swiblowo Re: Moze 22.10.11, 22:36
                          Dla Ciebie to przyslowie. A dla mnie zasada. Nawet wiecej - zakon bozy.
                          Troche w logice sie gubisz - nie ma ogolnej prawdy, bo nie ma prawdy szczegolowej. Prawda jest tylko jedna - nie zabijaj.
                          Patriotycznie sluchales na lekcjach angielskiego.
                          • polski_francuz Ty mnie 22.10.11, 22:41
                            o zasadach nie truj, bo od trucia o zasadach to ja tu jestem!

                            Problem jest w tym, ze do prawdy dojsc nie jest latwo. Jak juz do niej dojdziesz to spokojnie mozesz stosowac zasady.

                            Tyle, ze dochodzenie do prawdy trwa czasami wieki. Wezmy jeden przyklad. Rosja powoli rozumie, ze lepiej bylo zostawic polskiego Dymitra w 1612 roku. Sam zobacz, ile nieszczesc spadlo na Rosje potym jak go usuneli.

                            Kara Boska?

                            PF
                            • swiblowo Re: Ty mnie 22.10.11, 23:08
                              polski_francuz napisał:

                              > o zasadach nie truj, bo od trucia o zasadach to ja tu jestem!

                              - Tak moze bylo. Do dzisiaj he, he, hehee!

                              > Problem jest w tym, ze do prawdy dojsc nie jest latwo. Jak juz do niej dojdzies
                              > z to spokojnie mozesz stosowac zasady.

                              -Bzdura. Po prostu nie trzeba chodzic okrezna droga. Ty widac masz pod gorke :))

                              Odnosnie przykladu z Dymitrem to, idac po Twojej logice, moze Polakom trzeba bylo zostac przy carach a to ile nieszczesc ich spotkalo potem? Jakies nieudane kampanie, Niemcy, Czechoslowacja, Ribbentop-Molotow, nieszczesny 39 rok, Powstanie Warszawskie, Jalta, Katyn...
                              • igor_uk swiblowo. 22.10.11, 23:14
                                Bawisz sie w psychoterapeuta? A moze to twoj zawod? Jak tak,to ja rowniez mam pewne problemy natury psychologicznej,oczewiscie nie tak powazne ,jak pefcia,to by moze mnie rowniez mogl by udzielic troche czasu i pomoc?
                                • swiblowo Re: swiblowo. 22.10.11, 23:53
                                  igor_uk napisał:

                                  > Bawisz sie w psychoterapeuta? A moze to twoj zawod?
                                  - Nie. I to nie jest moj zawod. I nigdy do nich nie zwracam sie o zadna pomoc. Nie ufam mozgojebom. Chronie dzieci nawet przed psychologami.

                                  > by moze mnie rowniez mogl by udzielic troche czasu i pomoc?
                                  - W kazdej chwili. Jesli tylko zdolam...
                              • polski_francuz Ale w koncu 22.10.11, 23:18
                                mamy wolnosc. I to sie liczy.

                                Pokpil bym jeszcze z Ciebie bo sie az prosisz, ale:

                                a) chce mi sie spac;
                                b) spotkalem przedwczraj na obronie Poljaka z Nowosybirska potomka powstanca styczniowego, ktory ma sie dobrze.

                                No wiec ide spac.

                                Dobranoc

                                PF
                                • swiblowo Re: Ale w koncu 22.10.11, 23:49
                                  Mamy wolnosc? ?!
                                  Mamy cos innego. Stalismy sie zebrakami w swoim kraju, wyciagajacymi lape o unijne pieniadze i jeszcze jestesmy z tego dumni, chelpimy sie ile dostalismy. I to sie liczy rzeczywiscie. Okradanie polskiego i unijnego podatnika - jak juz o ekonomii mowa. To wstyd - nie wiem, czy uczyli Cie, co znaczy to slowo? Nasza armia jest chlopaczkami na posylki i to nie jest zaden prestiz byc sadzanym o to, ze sie rozstrzelalo cywilow w obcym kraju kolego Francuzie.

                                  > Pokpil bym jeszcze z Ciebie bo sie az prosisz, ale:
                                  - Coz, nawet dobrze nie zaczales. Ale nie poddawaj sie :))

                                  > No wiec ide spac.
                                  - Dobre wyjscie z sytuacji - cicho, po angielsku przykryc glowke kolderka.
    • br0fl0vski Re: It's economy, stupid! 22.10.11, 20:34
      ile ty franky podrozujesz ze wszystko musi byc w euro? przeciez przed euro mozna bylo placic viza czy karta czy jeszcze inn fikcja. ciagle do ciebie nie dociera zen nawet jak tam sobie poporownojesz cene belta czy ku... w grecji do ceny francuskiej czy portugalskiej to ludzie z kregow finansowych i tak bija cie w dupe bez ograniczen i to ja nazywam postepem cywilizacyjnym
      • polski_francuz Moze i bija 22.10.11, 20:37
        ale i ja troche korzystam...

        Pzdro

        PF
        • br0fl0vski Re: Moze i bija 22.10.11, 20:42
          franky
          tobe sie tylko wydaje ze masz cos z tego . pojmiesz to jak ci podniosa wiek emerytalny i dadza ci szansze dluzej zapie...c na glodujacych w afryce
          • polski_francuz Kiedy ja lubiem 22.10.11, 20:48
            "podniosa wiek emerytalny"

            mojom prace:)

            PF
    • br0fl0vski Re: It's economy, stupid! 22.10.11, 20:39
      polski_francuz napisał:

      > Zarysujmy panorame zanim wejdziemy w detale.
      >
      > Zacznijmy od globalizacji, ktora polega na delokalizowaniu przedsiebiorstw tam
      > gdzie taniej i biedniej. Wzbogaca to troche te biedniejsze kraje ale ma jeden b
      > ardzo wazny feler: zanika produkcja u tych co delokalizuja. A za nia, zanika wa
      > zna czesc ekonomii. A jak zanika produkcja rosnie bezrobocie i zmniejszaja sie
      > skladki (z podatkow) na budzet. I panstwo zaczyna sie zadluzac bo nie ma z czeg
      > o placic lekarzy, nauczycieli i innych.
      >
      > Prosta sprawa, powiecie, przestanmy delokalizowac! No ale jakos trzeba tym nowy
      > m ekonomiom pomoc. One maja biednych i bardzo biednych. A i tam tez ludzie jak
      > my. I tu sie zaczyna problem. Trzeba jakos rozsadnie podzialac.

      franky
      nie chce sie wdawac w dywagacje o globalizacji bo to strata czasu

      powiem tylko ze jak nie mozna pomoc sobie to nie mozna pomoc innym . tak ze nadszedl czas zatroszczyc sie o wlasna dupe
      • polski_francuz Zdrowy egoizm 22.10.11, 20:45
        i ja wyznaje, ale globalnie trza siem porozumiec. Bo zyjemy na jednym globie i jestesmy dosc podobni.

        PF
    • felusiak1 stupid 22.10.11, 21:29
      francuski napisał: A jak zanika produkcja rosnie bezrobocie i zmniejszaja sie skladki (z podatkow) na budzet. I panstwo zaczyna sie zadluzac bo nie ma z czego placic lekarzy, nauczycieli i innych.

      a to zabawna teza. w 1979 roku na długo przed globalizacją deficyt budzetowy francji wynosił 35 mld franków czyli 6.5% PKB. Każdego roku był budżetowy deficyt. To powiedz mi francuski jak to jest, że nawet w czasach prze globalizacją nie wystarczało podatkowych pieniedzy i każdego roku rząd musiał pozyczyć od głupich banków, które rzucały się na te oblogacje.
      a nie przyszło ci do głowy, że być może rząd za dużo wydaje? Być może utrzymuje armie niepotrzebnych biurokratów? A nie przyszło ci do głowy, że ucieczka pracochłonnych gałęzi przemysłu zwiazana jest także z regulacjami prawnymi?
      Ot tak przemysł zaczął sobie uciekać do azji bo tam siła robocza jest tańsza? tylko siła robocza?
      przyznam, że znowu zażenowałeś mnie.
      • polski_francuz Clever 22.10.11, 21:32
        zostaw w spokoju Francje i zobacz na Stany. U was madrzej i lepiej?

        Co ma prawo do globalizacji? Wyajsnij mi to. Myslisz o prawie boskim czy ludzkim?

        PF
        • felusiak1 Re: Clever 22.10.11, 21:55
          Stany mają permanentny deficyt budżetu od 1958 roku z wyjatkiem 1969 i 1998-2000.
          należy dodać, że jedyną przyczyna dla której były nadwyżki w 1998-2000 jest tzw capital gaines tax dzieki dotcomom. a kiedy ta bańka prysła było po baletach. wystarczy abyś zajrzał do wykresów DJI, S&P i NASDAQ.
          Co ma prawo? Aby zbudować fabrykę w USA trzeba przejść przez magiel 76 różnych komisji zatwierdzajacych i zgodzić się na różnego rodzaju bzdety, wydać ciężkie miliony zanim zacznie sie budowę. Te same miliony budują fabrykę w chinach już nastepnego dnia.
          Za kilkanaście lat chiński robotnik bedzie kosztował tyle samo co amerykański i zapewniam cię, że przemysł nie wroci.
          Chcesz założyć firmę malarską w texasie. idziesz do urzedu, płacisz 25 dolarów i masz firmę. ale w califirnii nie jest już tak łatwo. biurokracja czuwa nad tobą i utrudnia jak sie tylko da.
          • polski_francuz Prawo, banki i podatki 22.10.11, 22:04
            wszedzie chyba dosc skomplikowane. Ale by zdelokalizowac tez trzeba sie poddac prawnym krokom jak przypuszczam. Wiec nie o prawo tu chodzi.

            Ja bym widzial wazna role bankow. Podobalo mi sie bardzo, ze amerykanskie banki finansowaly male inwestycje pozowalajace na stworzenie start-ups. Chyba Apple od takiego odwaznego banku zaczelo. We Francji banki sa bardziej ostrozne (tchorzowskie). W Niemczech, jak odszedel z firmy gdzie pracowalem, to mi bank sam proponowal pozyczke na rozkrecenie dzialalnosci.

            W koncu podatki. Nie mozna zarzynac podatkami mlode firmy. Z kilka lat trzeba odczekac zanim im fisk na leb spadnie. A we Francji juz URSSAF trzeba od 1-go roki placic. Nic dziwnego, ze wszyscy chca byc na budzecie i dlug rosnie...

            PF
            • felusiak1 Re: Prawo, banki i podatki 22.10.11, 23:12
              mylisz się. regulacje prawne a jest do tego 80 tysiecy stron przepisów wykonawczych rocznie podwyższają koszt robienia businessu. Przed laty zaraz po skandalu enronu uchwalono ustawę pod nazwą Sarbanes-Oxley. Raptownie koszt wzrósł o miliony dolarów. Firmy muszą prowadzić
              specjalną ksiegowość i wysyłać niezliczone raporty do biurokratów. Nowojorska giełda przestała być mekką dla IPO. te przeniosły sie do Londynu. Miliardowe straty. To samo z produkcja. Przebicie się przez gąszcz przepisów czyni produkcję gdzieś tam wyjątkowo atrakcyjną. Dodaj do tego niższe podatki. I tu jak ulał pasuje przykład Irlandii, która z zacofanego zaułku europy stała się najlepszym miejscem do robienia businessu. a to dzieki głównie niskiej stopie podatku. Robotnik irlandzki nie jest tańszy od amerykańskiego.
              To jest problem elit politycznych, które straciły kontakt z rzeczywistością i trwonią pieniądze podatnika na lewo i prawo. To nie banki i business musi się odchudzić lecz rzady. Państwo ma do wypełnienia ważną rolę ale nie może być niańką. Wyglada na to, że socjalizm dobrnął do końca ślepej ulicy. Po drodze był znak "Uwaga. Ślepa ulica" ale przewodnicy zlekceważyli i teraz maja kaszę.
              • polski_francuz Jutro Ci 22.10.11, 23:19
                odpowiem bo mnie juz sen morzy.

                Dobranoc

                PF
              • igor_uk Re: Prawo, banki i podatki 22.10.11, 23:26
                felus,z ta burokracja,to trafiles w dziesiatke.
                Kiedys dawno temu,jeszcze w ZSRR i kiedy o komputerach na kazdym biurku to nawet nie snilo sie,zreszta nawet takiego slowa wtedy nie znalem(EWM -tak w ZSRR mowilo sie na ten sprzet) ,to ksiegowosc byla o wiele prostsza i mniej chloniaca papier,niz na Zachodzie w wiek powszechnej komputerizacji.Tam gdzie ja pracuje,jak my zaczeli szukac oszczednosci(kryzys twoja mac) ,to okazalo sie,ze dziennie zuzywamy papieru do printerow na 250 £ ( paczki po 500 kartek kosztuja 1,7 £ ,wstrach policzyc,ile to kartek dziennie zuzywa sie),a oprocz tego masa roznych blankow orderow i innych glupot. I wiesz co,jak okazalo sie,mozno zaoszczedzic na wielu innych rzeczach,ale nie na papierze,poniewaz ta ilosc jest minimalna,co jest potrzebna . Czy w USA jest podobnie?
                • felusiak1 Re: Prawo, banki i podatki 22.10.11, 23:37
                  nie tylko, że jest podobnie to do tego mamy specjalna ustawę Paperwork Reduction Act, której zadaniem jest utrudnić życie milionom ludzi. Rzecz jasna jak zwykle kiedy władza mówi, że redukuje to skutek jest odwrotny.
                  • igor_uk Re: Prawo, banki i podatki 23.10.11, 00:07
                    felus,my mamy tak.Wszystko wprowadza sie do komputerow,gdzie wszystko przechowuje sie.Oprocz tego wszystko,co jest przechowywano w komputerach,drukuje sie,minimum ,w dwoch egzemplarzach,ale to jeszcze sie da przezyc,przeciez printery drukuja bardzo szybko.Ale,czy wyobrazasz sobie,ze wiekszosc dokumentow,przed tym jak wprowadza sie do komputera,pisze sie odrecznie(co rowniez przechowywa sie) ,pisac odrazu na komputerze nie mozno ,poniewaz od tego sa "programisci",ktore pozniej lataja po dzialach i czepiaja sie wszystkich,co tam te nabazgrali. Tak na moje oko,tam gdzie ja pracuje,30% ludzi sa calkowicie zbedne i ich praca nikomu nie jest potrzebna ,oprocz innych burokratow.Powiem cie,ze burokraci,jak i robactwo,chyba i wojne nuklearna przezyja.
                  • polski_francuz Lawyers lobby 23.10.11, 09:08
                    pewnie tu jest na rzeczy. Macie ponad milion adwokatow (attorneys).

                    Zarabiaja zbyt dobrze i zaczynaja wazyc duzo za duzo.

                    PF
    • melord It's economy...olac na 2 godz,final rugby sie 23.10.11, 10:12
      zaczyna..
      Francja z duzymi nadziejami lecz malymi szansami przeciw All Blacks z Nowej Zelandii wystapi
      na antypodach nic wazniejszego w tej chwili nie ma prawa sie dziac,mysle ze we Francji jest podobnie
      Allons, enfants de la patrie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka