Dodaj do ulubionych

O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski

    • fredzio54 Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski 21.06.04, 06:23
      Polacy kiedy zaplacicie nam z Pisarzow Polskich z Pochodzenie Zydowskiego
      zaczniemy od Mickiewicza
      start 1 Bilion $ ok?
      • Gość: wszystkojednokto Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski IP: *.chello.pl 21.06.04, 08:54
        a ty Fredziu znowu o pieniądzach.Czy chodzi ci o to,że trzeba dać okup za
        Mickiewicza,bo nie lubił Żydów?
        • fredzio54 Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski 21.06.04, 08:57
          Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

          > a ty Fredziu znowu o pieniądzach.Czy chodzi ci o to,że trzeba dać okup za
          > Mickiewicza,bo nie lubił Żydów?
          ja niweiem jakiego mickewicza zansz tego co my znamy ma ulicy w tel Aviwie
          • Gość: wszystkojednokto Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski IP: *.chello.pl 21.06.04, 09:29
            zabierzcie mu Fredziu tą ulice,on pisał w Panu Tadeuszu,że ksiądz Robak
            prowadząc działalność niepodległościową musiał unikać carskich żandarmów i
            jarmułek
            • fredzio54 Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski 21.06.04, 14:00
              Gość portalu: wszystkojednokto napisał(a):

              > zabierzcie mu Fredziu tą ulice,on pisał w Panu Tadeuszu,że ksiądz Robak
              > prowadząc działalność niepodległościową musiał unikać carskich żandarmów i
              > jarmułek
              ja wiem ze on legion polski na wojnie krymska stworzyl i an pierszej bytwie
              zgineli 6 Polskich zydow, polacy tak chetnie z swoja niepodleglosc wojowali
              raz Berek Joselewicz i Raz Legionisci zydowskie w 1854-56, bo napewno
              mickiewicz zle placil niz Car
              Mickiwicz nawet napisla "Nasz pierszy brat Izrael bedzie mnial swoje panstwo.""
              mandry szlachcic
          • Gość: Gaal Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 09:53
            Fredziu, tu rozczarowanie dla ciebie - Adam Mickiewicz nie miał w sobie żadnej
            kropli krwi żydowskiej. A mówiąc dokładnie jego matka (Barbara Majewska) nie
            była Żydówką, jak równiez nikt z przodków - vide "Droga geniusza - o Adamie
            Mickiewiczu" Autor Prof. Jan Ciechanowicz.

            www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_109.html
            • buka7 Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski 21.06.04, 10:02
              Gość portalu: Gaal napisał(a):

              > Fredziu, tu rozczarowanie dla ciebie - Adam Mickiewicz nie miał w sobie
              żadnej
              > kropli krwi żydowskiej. A mówiąc dokładnie jego matka (Barbara Majewska) nie
              > była Żydówką, jak równiez nikt z przodków - vide "Droga geniusza - o Adamie
              > Mickiewiczu" Autor Prof. Jan Ciechanowicz.

              Taak; dokladnie z tych samych powodow,dla ktorych Jezus Chrystus nie byl Zydem;
              nie ma to jak postulatywne prawdy panie Gaal, nieprawdaz? Elastyczna wykladnia
              jedynej slusznej sprawy.
              >
              > www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/ksiazki_109.html
              • Gość: Gaal Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 10:23
                Rozumiem, że według ciebie to co napisał m.in. prof. Jan Ciechanowicz to
                brednie. A jaki, że tak powiem, masz dorobek naukowy by tak uważać?
                • Gość: . Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski+++ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.04, 17:27
                  Czy ten twoj Ciechanowicz z docentow marcowych sie wywodzi?
          • Gość: Bleman Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 01:34
            A Francis Lumumba był polakiem bo w Łodzi jest ulica nazwana jego imieniem. :)
    • Gość: Gaal "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 13:12
      Dlatego:
      1)ponownie przypominam adres wątku "Ręka w rękę z Hitlerem" (przypomniany
      w "zaginionym" poście o Adolfie Eichmannie)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=10319722&a=10319722
      2)Adolf Eichmann (realizator "ostatecznego rozwiązania" urodził się w Hajfie w
      Palestynie, w póżniejszym czasie sfałszowano jego papiery, podając za miejsce
      urodzenia Solingen - tak twierdzą naukowcy niemieccy i szwajcarscy. Pośrednio
      do tej sprawy nawiązuje również żydowska uczona Hannah Arendt).
      • Gość: . Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty.+++ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.04, 17:33
        A ilu zbrodniarzy urodzilo sie na ziemiach polskich-odzyskanych?
        • fredzio54 Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty.+++ 22.06.04, 07:19
          gaalku jak by niebylo polakow niebylaby istniala czeka NKWD I KGB stworzenia
          Feliksa Dzerzynskiego Polski szlachcic jak by nie byla Wanda Wasilewska bylby
          niebyla PRL taks samo jak Bierut Gomulka Gierek Kania wania Jaruzelski
          Polacy kochaja Komune przesto SLD jest najwieksza Partia nastepna do PPS
          w PRL bylo cudownie nieparcowalo sie i stalo sie w kolejce wszcy byli rowni i
          wodka kosztowala 5 ZL
      • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 21.06.04, 23:47
        A WIEC EICHMANN TEZ BYL ZYDEM? A CO Z HIMLEREM, ROZENBERGIEM, STREICHEREM I
        CALA CZOLOWKA NAZISTOWKA? CZY W OGOLE BYL JAKIS NIEMIEC U HITLERA-ZYDA?...
        • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.06.04, 00:53
          *)A znasz słowa swojej rodaczki?
          Cyt.:"...sam Hitler znał trzydziestu-czterdziestu wspaniałych Żydów, których
          albo całkowicie zrównał z Niemcami, albo nadał im przywilej pól-Żydów. Tysiące
          pół-Żydów wyłączono spod wszelkich rygorów, co może wyjaśnić karierę Heydricha
          i Hansa Franca w SS oraz feldmarszałka Erharda Milcha w Luftwaffe Goeringa,
          wiadomo było bowiem, że Heydrich i Milch są pół-Żydami, a Generalny Gubernator
          Polski jest nawet pełnym Żydem...
          Spośród głównych zbrodniarzy wojennych tylko dwu wyraziło skruchę w obliczu
          śmierci: Heydrich w czasie tych dziewięciu dni, kiedy umierał od ran zadanych
          mu przez patriotów czeskich, i Frank w celi śmierci w Norymberdze. Jest to
          trochę kłopotliwe, nie sposób bowiem oprzeć się wrażeniu, że wyrazili żal nie z
          powodu morderstwa, ale dlatego, że zdradzili swój naród..." - tak napisała
          Hannah Arendt (1905-1975) pochodząca z Niemiec znana pisarka i filozof żydowski
          w artykule pt: "Konferencja w Wannsee czyli Poncjusz Piłat"/Literatura na
          świecie nr 6/167/czerwiec 1985 r. s.66-67/.
          *)Co ja mogę dodać? Trochę faktów - np. Reinhard Heydrich (szef Głównego Urzędu
          Bezpieczeństwa Rzeszy, pół-Żyd, który wg. H.Himmlera cyt. "Żyda w sobie
          zdusił".)
          A jeśli chodzi o szczegóły to... drugi SS-man w Rzeszy, Obergruppenfuhrer SS
          Reinhard Heydrich (1904-1942). Trochę podniecony pisze o nim pewien żydowski
          autor: "Zamierzano całkowicie wyniszczyć europejskich Żydów. Wykonawcą tego był
          jeden z najbardziej wpływowych nazistów, szef policji bezpieczeństwa i SD, SS-
          obergruppen-fuhrer, kierownik Głównego Urzędu Bezpieczeństwa SS, Heydrich,
          który sam, choć brzmi to niewiarygodnie i zarazem straszliwie, był w 50 %
          potomkiem żydowskiego narodu, czyli półżydem". (Otto Ogiermann, Do ostatniego
          tchu, EDITIONS DU DIALOGUE, Paryż 1983, s.72). W 1931 Reini stworzył
          Sicherheitdienst (SD), czyli Służbę Bezpieczeństwa NSDAP, która miała składać
          się z elity rasowej SS. Od 1939 stał na czele RSHA, Głównego Urzędu
          Bezpieczeństwa Rzeszy, w skład którego wchodziły wszystkie siły policyjne i
          Gestapo, organizującego ludobójstwo w podbitych krajach. Podlegał tylko
          Himmlerowi, który wiedział oczywiście o jego korzeniach i trzymał go przez to
          na smyczy. Miał bowiem świadomość ambicji i niebywałego talentu swego
          podwładnego. Półżydowski nazista wylądował na podrzędnym stanowisku rządcy
          Protektoratu Czech i Moraw. Był typowany na następcę Adolfa Hitlera. Heydrich
          powierzchownością odpowiadał wzorcowi rasowemu, ale uosabiał też, podobnie jak
          inni czołowi naziści, defekty zupełnie nie przystające do wizji biologiczno-
          psychicznych nazizmu. Cierpiał na zaburzenia hormonalne objawiające się w
          sfeminizowanej budowie ciała (szerokie biodra), wysokim i piskliwym głosie,
          braku zarostu. Nazistowska propaganda przedstawiała grubego Żyda chodzącego jak
          kaczka. Tak samo chodził Heydrich. Ponadto był biseksualistą, co zrozumiałe
          przy jego problemach.
          Ojcem Heydricha był muzyk Bruno Heydrich, który w leksykonie muzycznym
          Reinmanna występuje również jako Suess. Jednym z głównych antyżydowskich
          filmideł był również, o zgrozo, "Żyd Suess". Braciszek Reinharda miał mniej
          szczęścia, nie przyjęto go do aryjskiej korporacji studenckiej ze względu na
          cechę anatomiczną typową dla Żyda.
          Można by powiedzieć, że to wszystko są brednie nawiedzonych żydożerców
          dyszących nienawiścią do jakże doświadczonej mniejszości. Niestety drodzy łowcy
          antysemickiej czarownicy. Przyznają to już niektórzy autorzy żydowscy, np.
          wybitna filozofka i moralistka, autorka wielu książek Hannah Arendt, która
          pisze: "Eichmann wspominał - a nie ma powodów, by mu nie wierzyć - że Żydzi
          znajdowali się nawet wśród szeregowych członków SS, choć sam fakt żydowskiego
          pochodzenia takich ludzi jak: Heydrich, Milch, Hans Frank i innych był sprawą
          ściśle poufną - wiedziała o tym jedynie garstka ludzi... " (Hannah Arendt,
          Eichmann w Jerozolimie, Znak, Kraków 1987, str. 228). Arendt zauważyła
          również: "Tysiace pół-Żydów zwolniono od wszelkich ograniczeń, czym można było
          wytłumaczyć rolę odgrywaną przez Heydricha i Hansa Franka w SS oraz rolę
          feldmarszałka Erharda Milcha w lotnictwie Goeringa, wiedziano bowiem
          powszechnie, że Heydrich i Milch byli pół-Żydami, natomiast generalny
          gubernator Polski był przypuszczalnie stuprocentowym Żydem." (Hannah
          Arendt "Eichmann w Jerozolimie", Wydawnictwo Znak, Kraków 1998, ISBN 83-7006-
          684-4, Wyd.II, poprawione, str. 173). Z jeszcze grubszej rury walnął niemiecko-
          żydowski wykładowca akademicki Dietrich Bronder, który w swej książce "Zanim
          przyszedł Hitler" z 1964 wymienia wśród osób pochodzenia żydowskiego lub
          mających z nimi związki rodzinne m.in. Alfreda Rosenberga, Hansa Franka,
          Globocnika, feldmarszałka Erharda Milcha. Nie ma jednak rozróżnienia między
          różnymi kategoriami osób, więc pozostanę tylko przy tych. Można na pewno
          powiedzieć, że tutaj wymienieni byli mieszańcami. Z kolei Amerykanin o
          niemiecko-żydowskich korzeniach, Bryan Mark Rigg w swojej książce " Hitler's
          Jewish Soldiers. The Untold Story of Nazi Racial Laws and Men of Jewish Descent
          in the German Military" zajął się osobami o żydowskich korzeniach i konotacjach
          służącymi w Wehrmachcie. Książka została wydana w 2002 przez Modern War
          Studies, ISBN 0-7006-1178-9, jakby ktoś miał wątpliwości co do mojej
          wiarygodności. Nasz autor już w 1996 odkrył, że w styczniu 1944 Wehrmacht
          sporządził listę 77 żydowskich albo mieszanych oficerów wysokiej rangi, z tego
          15 generałów i 2 feldmarszałków. Rigg sądzi, że można do nich dodać dalsze 60
          osób. Możemy tylko wyobrazić sobie popłoch oficjalnych żydowskich historyków!
          • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 22.06.04, 18:05
            KONSEKWENTNY TO TY JESTES. JUZ "PRZEKONALES" SWIAT, ZE BOLSZEWICY = ZYDZI I
            NAZISCI TEZ. TERAZ KOLEJ NA FASZYSTOW HISZPANSKICH (FRANKO & COMPANY) I
            FASZYSTOW WLOSKICH (MUSSOLINI & COMPANY)... PRZECIEZ NIE ZROBISZ POL ROBOTY I
            POJDZIESZ NA LETNI URLOP...
            • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 23.06.04, 12:38
              Gdy w 1925 r. dokonano próby za­machu na Mussoliniego, żydowscy
              członkowie partii faszystowskiej od­prawili modły dziękczynne za jego udaną
              ucieczkę. Rok później wódz Benito uczestniczył w ceremonii liturgicz­nej w
              synagodze rzymskiej. Gdy zmarł naczelny rabin Rzymu, zarówno Duce, jak i król
              wydelegowali na uroczystości po­grzebowe swych reprezentantów.
              W owym czasie pewne opiniotwórcze kręgi żydowskie głosiły, że nie istnieje ja­
              kiś zasadniczy konflikt między przesłania­mi judaizmu i faszyzmu(!). Jako dowód
              na to, jeden z dowodów, jak pewnie Ży­dzi czuli się w symbiozie z włoskim faszy­
              zmem, można przytoczyć takie oto zda­rzenie: we Florencji tamtejszy rabin poja­
              wił się w synagodze w pełnym mundurze partii faszystowskiej...
              Już w marcu 1927 r., w pięć lat po sła­wetnym marszu na Rzym, Benito Mussolini
              oświadczył publicznie, że anty­semityzm to twór barbarzyński. Nad­mienił przy
              tym, iż jest rzeczą całkowi­cie naiwną sądzić, by antysemici mogli rozkwitać w
              łonie włoskiego faszyzmu.
              Współtworzyli partię
              Gdy; Duce przekształcał Włochy w pań­stwo faszystowskie, wielu znaczących Żydów
              stało się jego najbliższymi współpracownikami. Jednym ze współzałożycieli
              partii faszystowskiej był Włoch wyznania mojżeszowego prof. Georgio Del
              Yecchio, zaś duet najbliższych doradców Mussoliniego stanowili włoscy Żydzi
              Gior­gio Anselmi i Isaiah Levi. Przez pewien czas funkcję przywódcy faszystów w
              Trieście pełnił Włoch... wyznania mojżeszowego Giacomo Cepilli. Ale i serce
              Benita, wte­dy jeszcze socjalisty, było otwarte dla da­rzącej go uczuciem córy
              Mojżesza, najbliższej przyjaciółki w owym czasie, niejakiej Anheliki
              Balabanoff, która jako Żydówka wolała pod koniec lat 30. wyemigrować do Nowego
              Jorku.
              Żydzi zawsze wielce oddanie służyli Mussoliniemu. On sam do późnych lat 30.
              wychwalał żydowskich współobywa­teli, także na forum publicznym. Dwu Żydów,
              Simon Daus i Gini Bolaffi, za spra­wą Duce zostało pochowanych w Pante­onie
              Italii we Florencji pośród 37 boha­terów walki o wprowadzenie nowego ustroju,
              którzy zginęli w obronie ideałów faszyzmu.
              Ministrowie, działacze partyjni, intelektualiści...
              Lojalność wobec Mussoliniego, ba, współtworzenie ustroju faszystowskiego,
              zapewniały Żydom nawet teki ministerial­ne. Szefem resortu finansów w rządzie
              Duce w latach 1922-1935 był Żyd Guido Jung. Inny żydowski towarzysz z szere­
              gów „czarnych koszul" Augusto Turati -uwaga! - pełnił funkcję pierwszego se­
              kretarza generalnego Partii Faszystów...

              Nawet najwybitniejsi intelektualiści ży­dowscy służyli gorliwie Mussoliniemu,
              jak na przykład światowej sławy prawnik i filozof, wspomniany już wyżej Giorgio
              Del Yecchio, mianowany przez swego pryncypała pierwszym rektorem rzymskiego
              uniwersytetu. Inny wybitny prawnik ży­dowski Gino Avia ochoczo włączył się w
              rolę eksperta w pracach nad konstytucją Włoch, która została oparta na zasadach
              ideologii partii faszystowskiej. Rząd Mussoliniego chętnie korzystał z usług
              Żydów w misjach zagranicznych. Prasa rzymska pisała, że Włochy z uznaniem
              odnoszą się do działania Żydów na Bliskim Wschodzie i na Bałkanach, jako że owi
              włoscy oby­watele są uważani za nosicieli włoskiej kultury i obrońców faszyzmu
              (sicf). Sta­nowią też cenne pośrednictwo we wło­skim handlu zagranicznym.
              Nie zabrakło Żydów noszących czarne koszule-w sensie dosłownym i w przeno­śni -
              w różnych resortach rządowych. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych praco­wało dla
              Mussoliniego 19 wysokich urzęd­ników, a w MSZ sekretarzem generalnym do spraw
              ekonomicznych był niejaki Guido Serge, wcześniej przez 3 lata pełniący funkcję
              konsula generalnego w Bostonie. Gdy w 1938 r. wezbrała fala antysemityzmu,
              wymienieni wyżej potracili stołki, podobnie jak m.in. 174 żydowskich profesorów
              usuniętych z 24 uniwersytetów! Wśród nich Giorgio del Yecchio, ów pierwszy
              rektor rzymskiego uniwersytetu. Pomimo tych dotkliwych szykan, ży­dowscy liderzy
              wydali 26 czerwca 1938 r. oświadczenie, że włoscy Żydzi pozo­staną lojalni wobec
              Włoch, niezależnie od tego, jak będą postrzegani. Z drugiej strony włoscy
              aryjscy faszyści cynicznie zapewniali, że mimo iż nazizm stał się po­litycznym
              czynnikiem, z któ­rym należy się liczyć, a przy tym uczynił z antysemityzmu
              jeden ze swoich ideologicznych ka­nonów to włoski faszyzm nie­zmiennie deklaruje,
              że gdy idzie o kwestię żydowską, nie­miecka wersja faszyzmu nie stanowi naczynia
              połączonego z faszyzmem Mussoliniego.
              Kierowali mediami
              Z materiałów; jakie trafiły do moich rąk w Los Angeles, wy­nika, że włoscy Żydzi
              odegrali szczególnie ważną rolę w kształtowaniu włoskiej opinii l publicznej
              poprzez swoje dzienniki i periodyki. Mussolini wiele zawdzięczał tym Żydom
              którzy na łamach należą­cych do nich wydawnictw pra­sowych udzielali mu wielkiego
              poparcia. Baron żydowskiej proweniencji Castelnuovo był założycielem
              największych pe­riodycznych pism w Italii. Senator Theodore Mayer z Triestu
              założył i był głów­nym udziałowcem jednego z pierwszych dzienników wspierających
              Mussoliniego w początkach jego walki o władzę. Ale oto jeszcze pikantniejszy
              kąsek: Mario Levi, mocno ortodoksyjny Żyd, był w la­tach 30. naczelnym
              redaktorem oficjal­nego organu Włoskiej Partii Faszystow­skiej! W 1936 r. w
              uznaniu nadzwyczaj­nych zasług na rzecz faszyzmu został uho­norowany tytułem
              Rycerza Włoskiej Ko­rony.
              Oficjalnym biogramem Benita Musso­liniego, zarazem jedną z jego najbliż­szych
              współpracowniczek, była żydow­ska dziennikarka Margarita Sarfati, któ­ra w
              sierpniu 1938 r. - w okresie, gdy nastały złe czasy dla włoskich Żydów -została
              usunięta z kolegium redakcyjne­go wpływowego dziennika „La Stampa" wychodzącego
              do dzisiaj. Podobny los - tu przykład z innej dziedziny - spo­tkał, jako skutek
              wzbierającej fali anty­semityzmu, żydowskiego przemysłowca, jednego z
              największych w ówczesnych Włoszech, Gino Olivettiego (ach, te znakomite maszyny
              do pisania!), zarazem jednego z we­teranów ruchu faszystowskiego.
              Najczęściej odznaczani
              A zaledwie parę lat wcześniej włoscy Żydzi cieszyli się uznaniem i sympatią
              samego przecież Duce, co znala­zło wyraz także w honorowaniu ich najwyższymi od­
              znaczeniami państwowymi. Wybitny żydowski historyk Cecil Roth stwierdził, że
              relacja w kwestii odznaczeń Żydów i nie-Żydów była jak 15 do 1.., Dowodził, iż
              Ży­dzi wyprzedzili w tym gojów na każdym polu, w każdej dziedzinie z wyjątkiem
              uzyskiwania tytułów szlachec­kich i zaszczytów w łonie Kościoła (po przejściu na
              wia­rę katolicką). Chociaż w tym drugim przypadku zdarza­ły się wyjątki. Oto
              bowiem członek jednego z najstar­szych rodów w historii Włoch - chodzi o
              Pierleonich -został papieżem. To Anacteus II. A przecież był Żydem... Jego
              siostra poślubiła Roberta Sycylijskiego i tym samym Żydówka zasiadła na tronie
              należącym do nader wpły­wowych w Europie.
              Karta się odwróciła za sprawą Hitlera
              Żydowska karta w historii Włoch odwróciła się na prze­łomie lat 1938-1939, kiedy
              to Hitler zdecydowanie po­pchnął. Mussoliniego w stronę polityki unicestwienia
              Żydów Duce nie miał zbyt łatwego zadania wobec za­dawnionych sentymentów i
              zobowiązań oraz wdzięcz­ności za tak potężne wsparcie na drodze ku władzy przez
              ziomków pochodzenia żydowskiego. Ułatwieniem „tech­nicznym" była dlań
              okoliczność stosunkowo małego potencjału do obłożenia restrykcjami i
              likwidacji, gdyż liczba Żydów w ówczesnych Włoszech wynosiła niewie­le ponad 50
              tysięcy.
              A jeszcze 3 lata wcześniej jeden z włoskich, żydowskich dzienników pisał: "...W
              konstelacji gwiazd, jakie roz­jaśniały włoski firmament od najodleglejszych
              czasów po wsze dni, my, Żydzi z tego firmamentu, mamy po­czucie dumy na myśl o
              wielkim wkładzie, jaki nasza społeczność wniosła w rozkwit Italii. Tej w
              przeszłości i tej naszych czasów..."

              • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 24.06.04, 00:22
                DOBRZE... ALE JESTES JESZCZE W PEWNEJ ZALEGLOSCI. ZOSTALO CI BOWIEM DOKAZAC
                ZYDOWSTWO MUSSOLINIEGO I GENERALLISIMO FRANKO I COS TEZ SZWANKUJE Z ZYDAMI-
                FALLANGISTAMI...
                • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 00:52
                  Oskarze po co ta ironia? - niczego co napisałem nie wymyśliłem sobie (a bardzo
                  często cytowałem głos historyków i naukowców żydowskich). A masz do mnie
                  pretensję - myślisz, że o czym się nie mówi to nie istnieje?
                  Chcecie wybiórczej historii - zapomnieć o czymś a jednocześnie pamiętać wiele
                  innych spraw.
                  Nie mam planu czy zaległości - piszę swoje skromne słowa jeśli coś wiem i służy
                  to obaleniu "białych plam" i tzw. tematów "tabu".
                  O Hiszpanii już pisałem coś:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=13049967&a=13049967
                  • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 24.06.04, 22:08
                    CZY NIE MYSLALES, ZE IRONIA TO PEWIEN RODZAJ OBRONY? PRZYKRO MI,ZE ROBIE TO
                    PORAZ DRUGI. PRZED TYM IRONIZOWALEM TYLKO U TITUSA, KTORY SIE OFICJALNIE
                    DEKLARUJE JAKO WROG WSZYSTKICH ZYDOW NA SWIECIE, WLACZNIE Z TYMI IZRAELSKIMI.
                    GDY POPATRZYSZ NA MOJE POPRZEDNIE POSTY, ZOBACZYSZ, ZE NIE TYLKO BYLO BRAK W
                    NICH IRONII LECZ TEZ OBRAZLIWYCH WYRAZOW. TO PO PROSTU NIE JEST W MOJEJ
                    NATURZE. ALE CZLOWIEK NIE JEST STWORZONY Z ZELAZA...

                    JAKIE TAM "BIALE PLAMY"... TO SA NIEKONCACE SIE "CZARNE ZYDOWSKIE PLAMY", KTORE
                    WYGLADAJA NA JEDEN CEL, CEL ZYDOWSKIEJ DEMONIZACJI WSZYSTKICH CZASOW. GDY
                    CZLOWIEK CZYTA I CZYTA, ZE ZYDZI BYLI WLASCIWIE INSPIRATORAMI I LIDERAMI
                    BOLSZEWICKIEJ REWOLUCJI I MORDOWALI(SETKAMI)W JEJ IMIENIU DZISIATKI MILIONOW
                    LUDZI, I W SLUZBIE NAZISTOWSKIEGO REZYMU - REZYM KTORY WYMORDOWAL JEDNA TRZECIA
                    NASZEGO NARODU - BYLO MOC ZYDOW (ZYD KATUJACY ZYDOW TO SWIETNY SRODEK DO
                    POGARDY...) CHCIALBYS DOSTAC OD NAS OKLASKI? JUZ POWIEDZIALEM KILKA RAZY, ZE SA
                    I BYLI DOBRZY I ZLI ZYDZI. ZDAJE SIE, ZE TY TYLKO DAZYSZ DO UDOWODNIENIA, ZE
                    NIE BYLO I NIE MA DOBRYCH ZYDOW. AHA, SA: ISRAEL SHAHAK I MORDECHAJ VAANUNU...
                    • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 22:31
                      Oskarze - zarówno syjonizm jak i marksizm były wytworem zdominowanych przez
                      zachodnią myśl - niemieckich Żydów. Syjonizm był rachitycznym tworem, nie
                      wierzono, że skłoni Żydów do wyjazdu do Palestyny. Wielu twoich chciało zmienić
                      świat tam gdzie mieszkali - m.in. w Rosji szerząc bolszewizm. Przygoda z
                      nazizmem (III Rzesza) i faszyzmem (Włochy) to oddzielne karty. Nic na to nie
                      poradzisz, to się stało i macie w tym swój udział. Nie zatupiesz tego ani nie
                      przemilczysz tego. O tym mówią również twoi ziomkowie. Oczywiście to nie neguje
                      tragedii Żydów podczas II w. ś.
                      Mówisz demonizacja - Oskarze to nie jest demonizacji, bo tacy byliście.
                      Pozbawieni własnej ojczyzny czuliście się kosmopolitami toczącymi walkę z
                      patriotyzmem poszczególnych światów gojów. Nie wiem tylko czy po to by
                      zniszczyć obce światy czy panować nad nimi?
                      Dlatego miejcie swoje państwo a może przestaniecie być... zarzewiem wrzenia
                      świata. Tylko nie podpalajcie całego świata swą polityką na Bliskim Wschodzie.
                      Czystki etniczne ładnie i politycznie poprawnie określane jako... "poparcie
                      emigracji" źle się dla was skończą.

                      • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 25.06.04, 17:32
                        DOBRZE, ZE NIE NEGUJESZ ZYDOWSKIEJ TRAGEDII PODCZAS II W.S. TO JEDNAK KAZDY Z
                        WAS NIE POWIE.
                        NIE WIERZONO, ZE SYJONIZM SKLONI ZYDOW DO WYJAZDU DO PALESTYNY? A CZY ZNASZ
                        ZNANY SLOGAN THEODORA HERZLA: "JAK ZECHCECIE, NIE BEDZIE TO BASNIA..." A ZYDZI
                        ZECHCIELI... I NIE DLATEGO, ZE ZANIECHALI "ZNISZCZYC OBCE SWIATY CZY PANOWAC
                        NAD NIMI" LECZ DLATEGO, ZE BYLY TAKIE SPRAWY JAK SPRAWA DREJFUSA W FRANCJI CZY
                        SPRAWA BEJLISA W ROSJI. I W OGOLE, FALSZYWE OSKARZENIA ZYDOW, TO BYL CHLEB
                        POWSZECHNY W TEJ "SWIATLEJ" PRZEDWOJENNEJ EUROPIE I NIE TYLKO PRZEDWOJENNEJ. A
                        CZY KIELECKI POGROM NIE WZIAL SWOJA INSPYRACJE OD FALSZYWEGO OSKARZENIA
                        RYTUALNEGO MORDU CHRZESCIJANSKIEGO DZIECKA? (KREW NA MACE...) ZAWSZE WRACACIE
                        DO TEGO, ZE ZYDZI NIE MOGA SIE PRZYZNAC DO WINY... CHYBA "WINY ISTNIENIA..." A
                        GDY MAMY SWOJ WLASNY (MALUTKI) KAT NA TYM GLOBIE I POTRAFIMY GO CENIC I WALCZYC
                        DLA NIEGO, JESTESMY "ZARZEWIEM WRZENIA SWIATA". A WIEC POWTORZE: MY SIE NIE
                        BEDZIEMY ZAWSZE USPRAWIEDLIWAC, ZE ISTNIEMY. ZYD NA WLASNEJ ZIEMI TO CALA
                        TEORIA EWOLUCJI NA JEDNEJ NODZE... A WSZYSTKO SIE ZACZELO, JAK JUZ WSPOMNIALEM,
                        OD HERZLOWSKIEJ BASNI...
                        • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 17:57
                          Sprawa Drejfusa to do dziś pewna zagadka, może o tym kiedys coś napiszę. Jeśli
                          chodzi o "prowokację kielecką 1946 r." to była to robota UB. Jeśli masz czas to
                          polecam lekturę - będzie bardzo rzeczowo i... trochę bolało (bo twoi w tym też
                          coś maja na sumieniu):

                          "Prawda o Kielcach 1946 r. Część I
                          Prof. Jerzy Robert Nowak, Nasz Dziennik, 04.07.2002

                          Mija już kolejna, 56. rocznica zajść antyżydowskich w Kielcach, które tak mocno
                          zostały wykorzystane przez komunistyczną propagandę dla oczernienia Polski i
                          Polaków w świecie. Rozliczne świadectwa i udokumentowane książki szeregu
                          autorów (m.in. byłego oficera WP żydowskiego pochodzenia Michaela Chęcińskiego,
                          Krzysztofa Kąkolewskiego i ks. Jana Śledzianowskiego) wyraźnie wskazały na
                          prawdziwy charakter zbrodni kieleckiej.
                          Zajścia antyżydowskie w Kielcach były prowokacją sowiecką, zorganizowaną dla
                          odwrócenia uwagi Zachodu od sfałszowanego referendum w Polsce i od niewygodnej
                          dla Rosji debaty nad Katyniem w czasie Procesu Norymberskiego. Sprawa pełnego
                          odkrycia przebiegu zbrodni pod względem prawnym miałaby więc tym większe
                          znaczenie dla obalenia kłamstw na temat najnowszej historii Polski. Tym
                          bardziej oburzający jest więc fakt, że świadomie blokowano działania prawne,
                          zmierzające do ustalenia prawdy o wydarzeniach kieleckich. Prezentowany tu
                          kilkuodcinkowy cykl ma na celu syntetyczne przedstawienie prawdy o zajściach
                          kieleckich 1946 r. w świetle dotychczasowych badań."
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_726.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_727.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_755.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_771.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_772.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_776.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_785.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_795.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_796.html
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_809.html
                          oraz:
                          "...Kilka dni temu rozmawiałem przez telefon z Naeimem Giladim. Potwierdził on,
                          na podstawie swoich znajomości na terenie Izraela w czasie pobytu w tym kraju,
                          że Żydzi, wygnani w latach 1945-1948 z państw satelickich Moskwy, byli -
                          podobnie jak później Żydzi arabscy - ofiarami planowanego terroru. Giladi
                          przyznał również, że syjoniści podporządkowani sowieckiemu aparatowi terroru
                          współdziałali w kilkunastu tzw. pogromach na terenie państw satelickich,
                          włącznie z pogromem kieleckim. 150 tys. Żydów wyjechało z Polski po tzw.
                          pogromie kieleckim, który propaganda sowiecka i syjonistyczna nagłaśniała w
                          mediach światowych.
                          Warto więc raz jeszcze podkreślić, że amerykański ambasador w Polsce w tym
                          czasie, Bliss Lane, twierdził, iż NKWD dlatego wyznaczyło na tzw. pogrom w
                          Kielcach dzień święta niepodległości Stanów Zjednoczonych, 4 lipca 1946 roku,
                          żeby wiadomości o zbrodni szybko się rozeszły w Ameryce, zwłaszcza wśród Żydów
                          nowojorskich, podjudzając ich do nienawiści przeciw Polakom. Z drugiej strony
                          chodziło o to, żeby skompromitować Naród Polski zbrodnią antysemicką w czasie,
                          kiedy świat się dowiadywał o masowym ludobójstwie Żydów przez Hitlera. Tak
                          zwany pogrom kielecki jako jedyny z kilkunastu wypadków zajść inscenizowanych
                          przez NKWD w krajach satelickich został opisany w prasie światowej, naturalnie
                          w sowiecko-syjonistycznej wersji propagandowej. Ostatni z serii tzw. pogromów
                          miał miejsce w sierpniu 1946 roku w Bratysławie na Słowacji..."
                          www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_1030.html


                          • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 25.06.04, 23:14
                            WLASCIWIE MOGLEM WIEDZIEC Z GORY, ZE NA MIEJSCU TWOJEJ REAKCJI CO DO TRESCI
                            MOJEGO POSTU, WYCIAGNIESZ TWOJEGO ULUBIONEGO NOWAKA, CZLOWIEKA ZASLEPIONEGO
                            SWOJA WROGOSCIA DO ZYDOW. A DLA KOGO ON PISZE TEN MIX ZYDOWSKO-KOMUNISTYCZNY?
                            DLA CZYTELNIKOW "NASZEGO DZIENNIKA", KTORZY PRZEPADAJA DLA TEGO RODZAJU
                            PUBLIKACJI. WEDLUG ILOSCI TWOICH CYTATOW Z TEGO NOWAKA I Z SAMEJ TENDECYJNEJ
                            GAZETY, WCALE SIE NIE DZIWIE, ZE TWOJE SLOWA TAK CZESTO SIE PRZEPLATAJA Z
                            SLOWAMI TEGO ZAWZIETEGO PUBLICYSTY. KAZDY ZNAJDUJE CO SZUKA... PROWOKACJA TU,
                            PROWOKACJA TAM, FAKT ZE PUSZCZONY SLUCH O PORWANIU CHRZESCIJANSKIEGO DZIECKA
                            PRZEZ ZYDOW DLA CELOW RYTUALNYCH, ROZJUZDZIL CIEMNE INSTYNKTY MOTLOCHU
                            PRAGNACEGO ZYDOWSKIEJ KRWI (ROK PO OSWIECIMIU I MAJDANKU). JA WTEDY BYLEM W
                            POLSCE I PAMIETAM DOSKONALE, ZE BYLI POLACY, KTORZY WIERZYLI ZE MACA BEZ KROPLI
                            KRWI CHRZESCIJANSKIEJ NIE JEST GODNA BYC NA STOLE PESACHOWEJ WIECZERZY... JAK
                            BEDZIESZ CIEKAWY, DAM CI PRAWDZIWA HISTORYJKE DLA ILUSTRACJI.POWIEDZMY, ZE
                            TAJNA POLICJA DANII PUSCILABY TAKI SLUCH JAK W KIELCACH, CZY DUNCZYCY BY
                            WYCIAGNELI SWOJE NOZE I ZACZELI RZNAC SWOICH ZYDOW? JA WIEM, ZE ZARAZ COS
                            POWIESZ O NIKLEJ ILOSCI ZYDOW W TYM KRAJU, ALE TO WSZYSTKIEGO PRZYKLAD O
                            NASTROJACH I ZAPALONYCH INSTYNKTACH... NOWAK COS PISZE O WYPOWIEDZI KARDYNALA
                            HLONDA PO KIELECKIM POGROMIE. TO MUSIALA BYC BARDZO TAJNA WYPOWIEDZ BO W
                            OWCZESNEJ POLSCE NIKT O NIEJ NIE SLYSZAL...
                            • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 23:27
                              "Zajścia antyżydowskie w Kielcach były prowokacją sowiecką, zorganizowaną dla
                              odwrócenia uwagi Zachodu od sfałszowanego referendum w Polsce i od niewygodnej
                              dla Rosji debaty nad Katyniem w czasie Procesu Norymberskiego."

                              "Tezę tę postawił już poprzednio Krzysztof Kąkolewski w swej książce "Umarły
                              cmentarz". Udowodnił w niej rzeczywiście wiele faktów jednoznacznie
                              świadczących, że zajścia w Kielcach w roku 1946 były zorganizowaną przez
                              komunistyczną władze prowokacją. Jednak zarówno autor książki, jak i prof.
                              Nowak, ograniczają się w szukaniu przyczyn prowokacji do rzeczywistości
                              polskiej, bądź też jedynie do rzeczywistości środkowoeuropejskiej zahaczając
                              jedynie nieznacznie o problem Palestyny. Wydaje się jednak konieczne
                              rozszerzenie pola widzenia właśnie na ten rejon, ponieważ właśnie w tym rejonie
                              działy się wówczas rzeczy wyjątkowo dla wyjaśnienia całej sprawy istotne.
                              Zarówno bowiem powody prowokacji przedstawione przez Krzysztofa Kąkolewskiego,
                              jak i te przedstawione przez prof. Jerzego Roberta Nowaka, nie wyczerpują moim
                              zdaniem całości rzeczywistych powodów prowokacji, ani też nie pokazują w
                              wystarczającej mierze jej międzynarodowego kontekstu.

                              Przedstawione powody można sprowadzić do trzech głównych:

                              odwrócenie uwagi Zachodu od fałszerstwa dokonanego w referendum
                              odwrócenie uwagi Zachodu od sprawy Katynia poruszanej właśnie na procesie w
                              Norymberdze
                              wytworzenie opinii, iż Polacy są antysemitami, których Sowieci muszą pilnować,
                              aby się podobne zajścia nie powtarzały"

                              www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_759.html
                              • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 26.06.04, 23:49
                                MOJ OSTATNI POST MOZE BYC TEZ ODPOWIEDZIA NA TWOJ OBECNY. CZY TA LATWOSC W
                                ZAPALCZYWOSCI POLSKIEGO MOTLOCHU W KIELCACH NIC CI NIE MOWI? TO WAZNE KTO
                                PODSYCA, ALE NIE MNIEJ WAZNE JEST NA JAKIE TLO PADA ZAPALKA...
                                • Gość: Gaal Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 11:26
                                  To było narzędzie a nie sprawca - narzędzie też jest winne ale główna wina
                                  spoczywa na "zleceniodawcy".
                                  Ostatnio natrafiłem na ciekawy artykuł "Przemilczana kolaboracja" Prof. Tomasza
                                  Strzembosza
                                  www.iyp.org/polish/history/antypolonizmy/jedwabne_7.html
                                  • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 27.06.04, 17:30
                                    JAKI TY JESTES SELEKTYWNY... WLASNIE "RZECZPOSPOLITA" (NIE JAK "NASZ DZIENNIK")
                                    TO PLURALISTYCZNE PISMO I BYLY W NIM OPINIE ROZNEJ MASCI, ALE PRZECIEZ TY SOBIE
                                    NIE POZWOLISZ NA INNE ZDANIE, KTORE NIE OBCIAZA ZYDOW. NA TAKA STRONE TWOJA
                                    SPREZYNA NIE MOZE PO PROSTU BYC NADCIAGNIETA...
                                    GDY UCIEKALISMY OD NIEMCOW, STACJONOWALISMY DWIE DOBY W PRZEMYSLU - MIASTO
                                    KTORE PRZESZLO Z RAK DO RAK PO HANIEBNYM PAKCIE ROZDZIALU POLSKI
                                    ZWANYM "RIBENTROP-MOLOTOW" - CALA GMINA ZYDOWSKA NA M MIEJSCU BYLA W CIEZKIEJ
                                    ZALOBIE PO WYMORDOWANIU PRZEZ NIEMCOW OKOLO SETKI MLODYCH LUDZI, ZLAPANYCH NIBY
                                    NA CIEZKIE ROBOTY. CZY MOZNA SIE DZIWIC, ZE ZYDZI TAKIEGO MIASTA PRZYJELI
                                    CZERWONA ARMIE Z ULGA?... Z CZASEM TEN ENTUZJAZM PRZESZEDL DRASTYCZNA ZMIANE, A
                                    MOWA TU O UCZUCIACH PRZECIETNYCH ZYDOW, KTORZY BYLI PRZYTLACZAJACA WIEKSZOSCIA
                                    NA BYLYCH POLSKICH WSCHODNICH TERYTORIACH.
                                    NATKNELEM SIE W TYCH DNIACH NA WSPOMNIENIA ABRAHAMA BRUMBERGA - JA TEZ CZYTAM
                                    TO I OWO, ALE NIE "NASZ DZIENNIK"... - "PODROZE DO UTRACONYCH CZASOW" I PATRZ
                                    CO ZNALAZLEM W WYCIAGU "TLUSTYCH" SLOW: "NIE TRZEBA NIKOGO PRZEKONAC, ZE MIMO
                                    WSZYSTKO ZYDZI WOLELI ZWIAZEK SOWIECKI OD GESTAPO, KTORE JUZ WOWCZAS
                                    POSPIESZNIE "OCZYSZCZALO" MIASTECZKO ZA MIASTECZKIEM, ZALEDWIE KILKA KILOMETROW
                                    OD LOKALNYCH "ZYDO-BOLSZEWICKICH SZUMOWIN".
                                    MUSIMY (TY MUSISZ?...) ZAWSZE PAMIETAC, ZE JEST ZLO I...JESZCZE WIEKSZE ZLO.
                                • buka7 Do Oskara 27.06.04, 17:39
                                  Gość portalu: OSKAR napisał(a):

                                  > MOJ OSTATNI POST MOZE BYC TEZ ODPOWIEDZIA NA TWOJ OBECNY. CZY TA LATWOSC W
                                  > ZAPALCZYWOSCI POLSKIEGO MOTLOCHU W KIELCACH NIC CI NIE MOWI? TO WAZNE KTO
                                  > PODSYCA, ALE NIE MNIEJ WAZNE JEST NA JAKIE TLO PADA ZAPALKA...
                                  Znakomicie to, Oskarze, ujales. Pozdrowienia od buki
                                  • Gość: OSKAR Re: DO BUKA7 IP: *.cablep.bezeqint.net 27.06.04, 21:49
                                    BARDZO CENIE TWOJE SLOWA, PRZYJACIELU. DOBRZE, ZE JESZCZE SA POZYTYWNE ECHA NA
                                    TYM BEZNADZIEJNYM FORUM. GDY CZYTAM TWOJE POSTY ZAPOMINAM NA CHWILE, ZE JUZ NIE
                                    MA ZADNEGO CADYKA W SODOMIE...
                                    POZDROWIENIE OD OSKARA
                                    • buka7 Re: Do Oskara 27.06.04, 22:14
                                      :-) Dziekuje! buka
                • Gość: sp;lit Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.nas27.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 24.06.04, 01:52
                  Oskar , facet podaje ci rozne zrodla , do kogo masz w koncu pretensje , do Zyda
                  Slonimskiego czy innych , ktorzy maja chutzpe powiedziec cos na temat Zydow ?

                  uklony
                  • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 24.06.04, 22:13
                    SPLIT, PRZECZYTAJ MOJ OSTATNI POST DO GAALA. MOZE ZROZUMISZ O CO MI CHODZI.
                    UKLONY
                • rattler Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. 24.06.04, 02:18
                  OSKAR , czasem jestes poprostu zalosny ze swoimi argumentami :-) Pytanie , czy
                  znasz jakiegos zyda , zlego zyda , masowego morderce , ludobojce ???

                  narazie
                  • Gość: OSKAR Re: "Nieznani sprawcy" a znikające posty. IP: *.cablep.bezeqint.net 24.06.04, 22:17
                    RATTLER: KTO JEST TU ZALOSNY - TEN CO MA SWOJE SAMODZIELNE ZDANIE, CZY TEN
                    KTORY SIE CZEPIA INNEGO "WOZU"?
    • Gość: Gaal Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 21.06.04, 18:26
      Wracając do głównego wątku warto też wspomnieć o sprawiedliwych, którzy
      brali Polskę w obronę przed prowadzoną na świecie kampanią oszczerstw o
      rzekomo dokonywane "pogromy" i "antysemityzm". Jednym z takich przykładów jest
      ksiądz Julian Unszlicht, który po pierwsze był Żydem, do czego otwarcie się
      przyznawał, po wtóre przechrztą - był katolickim księdzem i wreszcie był także
      bratem słynnego bolszewika Józefa Unszlichta (m.in. członka SDKPiL), którego
      postawę zresztą niejednokrotnie bardzo krytykował. W jednej ze swoich książek
      ksiądz Julian pisał między innymi "bólem i wstydem przejmuje nas Polaków
      pochodzenia żydowskiego, sama świadomość tego pochodzenia wobec niesłychanej w
      dziejach ludzkości zdrady przez żydostwo tak gościnnej dla niego zawsze
      ojczyzny naszej w wyjątkowo krytycznej chwili jej dziejów". Jednak mimo takich
      pojedynczych pozytywnych postaw, na świecie nagonka na Polskę trwała nadal. Na
      konferencji w Wersalu w 1919 roku (delegacja Żydów polskich pojawiła się tam
      nie w składzie delegacji polskiej, ale własnej żydowskiej) światowe żydostwo
      doprowadziło do narzucenia Polsce traktatu mniejszościowego i wywierało na
      Polskę nacisk aby utworzono dla polskich Żydów państwo w państwie. W 1919 r. w
      czasie posiedzenia Sejmu Ustawodawczego RP w Warszawie posłowie żydowscy (m.in.
      Icchak Gruenbaum) przedstawili projekt powołania odrębnego rządu mniejszości
      żydowskiej pod nazwą Sekretariat Stanu do Żydowskich Spraw Narodowych,
      działającego w oparciu o odrębną konstytucje żydowską, czyli mówiąc inaczej
      żądano urządzenia niezależnego państwa żydowskiego w państwie polskim. Mimo
      tego wszystkiego w Polsce (ponoć kraju szczerzącego się antysemityzmu!!!)
      znalazło schronienie około 600 000 Żydów rosyjskich, którzy uciekli nad Wisłę
      po objęciu władzy przez bolszewików w 1917 roku, a rząd polski przyznał im w
      1926 roku obywatelstwo polskie. Do Polski (a nie zachodnich krajów) napływali
      też Żydzi prześladowani w hitlerowskich Niemczech, a w latach 1926-1935
      powróciło do Polski z Palestyny 7500 Żydów, którzy uprzednio tam wyemigrowali.
      Czy wracali by tutaj gdyby w Polsce ich tak bardzo prześladowano czy
      dyskryminowano ? A Ile to razy słyszało się przed wojną ze strony niektórych
      Żydów takie powiedzenia jak choćby:

      " wasze ulice , nasze kamienice , weźcie swoje ulice i idźcie sobie stąd ";

      albo piosenki śpiewane przez żydowską młodzież:

      "raz, dwa trzy, katolicy psy, żydki monarchy, katolicy parchy";

      jednak tych wszystkich spraw teraz jakoś nie chce się zauważać.

      Według Małego rocznika statystycznego 1937, w Polsce w 1931 roku było 3.113.900
      ludzi wyznania mojżeszowego, którzy stanowili 9,8% ogółu ludności Polski. Żydzi
      stanowili w tymże roku 9,1% ogółu uczniów szkół podstawowych (na Kresach dużo
      religijnych Żydów nie posyłało dzieci do „gojowskich" szkół), 18% uczniów szkół
      średnich, 16,2% szkół zawodowych i 14,8% szkół wyższych, z tym, że na
      Uniwersytecie Warszawskim stanowili 23,7% ogółu studentów, na Uniwersytecie
      Jagiellońskim 25,8%, Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie 29,7% i
      Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie 31,8% oraz na Politechnice Warszawskiej
      10,1% i Politechnice Lwowskiej 12,2% studentów. Dla kontrastu przypomnę, w
      przedwojennej Ameryce wiele renomowanych uniwersytetów w ogóle nie przyjmowało
      na studia Żydów.
      www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/dyskrym.html
      • Gość: . Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski+ IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 21.06.04, 22:39
        Zapomniales dodac,ze w amii wrzsniowj bylo 11% Zydow.
        • fredzio54 Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski+ 23.06.04, 08:52
          Gość portalu: . napisał(a):

          > Zapomniales dodac,ze w amii wrzsniowj bylo 11% Zydow.
          szkoda z zgineli dla polska antysemicka, ja bylby tez z armi andersa zdesertowal
          do hagana irgun albo sztern a potem do IDF
          fakt jest ze wole zostac zyd niz chrzecyjan widze u nich ich milosc Hitlera i
          Eichmanna TO WOLE ZOSTAC ZYDEM !
          • Gość: mirex Re: O drażliwości Żydów - Antoni Słonimski+ IP: *.abhsia.telus.net 27.06.04, 11:52
            fredzio54 napisał:

            > Gość portalu: . napisał(a):
            >
            > fakt jest ze wole zostac zyd niz chrzecyjan widze u nich ich milosc Hitlera i
            > Eichmanna TO WOLE ZOSTAC ZYDEM !

            fredzi zostac ZYDEM to raczej dla ciebie nieosiagalne, troche samokrytyki.
            startujesz z pozycji krasnojudka.
    • Gość: Gaal Historia czy Hagada. IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 22:07
      Jak wiemy, Żydzi bronili swej tożsamości bardziej skutecznie i dłużej niż
      wszystkie inne grupy narodowe żyjące w starożytności na brzegach Morza
      Śródziemnego. Po wygnaniu Żydów z Europy Zachodniej z końcem średniowiecza,
      Polska przyjęła ich gościnnie i pozwoliła im być kupcami i przedsiębiorcami -
      czyli klasą ludzi biznesu. Taką klasę zachodni Europejczycy wytworzyli sobie
      spośród własnych mieszkańców po usunięciu Żydów. Był to okres, kiedy Polska
      uratowała Żydów przed wymarciem. Przez następne czterysta lat, do 1764 roku,
      liczba Żydów w Polsce powiększyła się siedemdziesiąt razy w porównaniu z rokiem
      1333. W tym samym okresie rodzima ludność Polski powiększyła się tylko około
      sześciokrotnie - czyli przeszło dziesięć razy mniejszym tempem niż to się stało
      z ludnością żydowską. Żydzi Polscy stali się największą i kulturalnie
      najważniejszą częścią żydostwa światowego. Trzeba zaznaczyć, że stosunkowo
      słaby przyrost ludności rodzimej wynikał w dużej mierze ze strat wojennych.
      Żydzi polscy do zagłady w latach czterdziestych XX w. stracili na wojnach bez
      porównania mniej ludzi niż Polacy, nawet wliczając w to powstanie
      Chmielnickiego na Ukrainie w 1648 roku.

      Do XIX wieku Żydzi bronili swej tożsamości wiarą w teologię wygnania. W XIX
      wieku wielu Żydów odchodziło od ich wiary i tradycji i usiłowało ze zmiennym
      sukcesem asymilować się wśród społeczeństw, gdzie zamieszkiwali. Wtedy wielu
      Żydów zaczęło rozumieć, że ich silna tożsamość narodowa i tradycja przeszkadza
      im w asymilacji. Wszędzie w Europie byli postrzegani jako obca mniejszość,
      potencjalnie mniej lojalna. W Niemczech i w innych krajach panowało
      przekonanie, że wypadkowa mieszania kultury żydowskiej z rodzimą stworzy nową
      kulturę o cechach żydowskich, przeważających nad rodzimymi. Tego rodzaju
      trudności w asymilacji przyczyniły się do narodzin ruchu syjonistycznego wśród
      Żydów, wnet popieranego przez około jedną trzecią żydostwa światowego. Wielu z
      nowych przywódców syjonistycznych było ateistami. Mieli oni nadzieję stworzyć
      własne państwo za życia, nie czekając na interwencję Boga.
      • pan.scan Mędrzec 21.07.04, 23:40
        "Nawet o tym nie wiedział,
        że ma na dupie przedział"

        J.Szt.
    • Gość: Gaal Słonimski przeciwko żydowskim szowinistom IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 04:07
      Słynny poeta, pisarz, dramaturg i eseista pochodzenia żydowskiego Antoni
      Słonimski już w latach 20. niejednokrotnie dawał wyraz swemu ogromnemu
      rozdrażnieniu z powodu wymierzonych w niego w związku z jego polskością ataków
      szowinistów żydowskich. Żona Jarosława Iwaszkiewicza - Anna Iwaszkiewiczowa
      zanotowała w swym dzienniku pod datą 15 września 1923 r., jak Słonimski,
      skrajnie poirytowany nietolerancją i atakami żydowskich szowinistycznych
      fanatyków wykrzyknął w pewnej chwili: "Psiakrew, żydostwo tu się panoszy,
      jestem Polakiem, katolikiem i endekiem". Niewiele miesięcy później Słonimski
      szczególnie dotkliwie odczuł na własnej skórze skutki wybujałej drażliwości
      narodowej niektórych Żydów z kręgów artystycznych. Stało się to po
      opublikowaniu przez niego artykułu bardzo negatywnie oceniającego wystawę prac
      Henryka Berlewiego, otwartą w marcu 1924 r. Natychmiast znalazła się grupa
      Żydów, którzy oskarżyli Słonimskiego o... antysemityzm(!) z powodu krytyki prac
      artysty żydowskiego. A. Iwaszkiewiczowa odnotowała w swych dziennikach uwagi o
      starciu Słonimskiego z generacją żydowskich artystów, "którzy swą ordynarnością
      i blagą starają się tyle hałasu urządzić w Warszawie". Komentowała: "Zawsze nie
      znosiłam całej tej bandy i nigdy nie chciałam, żeby mi kogokolwiek z nich
      przedstawiano. Oni po prostu wszyscy nie mogą znieść i strawić tego, że Tolek
      [A. Słonimski] czuje się Polakiem. Nie mogą mu wybaczyć tego, że w ich
      produkcjach wytknął im wszystkie charakterystyczne cechy narodowe. Tolek mówi,
      że najwięcej w tym wszystkim oburza go i irytuje ta niesłychana bezczelność, i
      to, że według nich oni są nietykalni. Można krytykować wszystkich: Francuzów,
      Niemców, Rosjan, ale nie Żydów" (A. Iwaszkiewicz "Dzienniki", Warszawa 1993, s.
      36).
      Oburzony na swych fanatycznych żydowskich krytyków Słonimski opublikował
      w "Wiadomościach Literackich" (nr 35 z 31 sierpnia 1924 r.) głośny artykuł "O
      drażliwości Żydów". Napisał w nim wprost: "Oprócz wstrętu budzi jeszcze we mnie
      gniew fałszywy i nikczemny stosunek Żydów do zagadnień narodowych. Naród ten,
      narzekający na szowinizm innych ludów, jest sam najbardziej szowinistycznym
      narodem świata. Naród, który krzyczy o nienawiści, jaką budzi, sam potrafi
      najsilniej nienawidzić".

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka