misterpee
20.04.12, 20:11
Czy chcesz, aby tacy ludzie rządzili Polską?
Dwie sieci obuwnicze zza Buga zaczynają ekspansję nad Wisłą. Według ekspertów to potwierdza atrakcyjność polskiego rynku – informuje “Puls Biznesu”.
Ropa, gaz i wódka – to skojarzenia Polaków dotyczące rosyjskiego importu. To może się zmienić. Ostatnio wkroczyły do nas rosyjskie buty z etykietkami Kari i Centro. [Noo, niektórym kojarzą się jeszcze na przykład b. dobre przyrządy optyczne, broń, samochody itd. - admin]
Centro pojawiło się w Polsce w połowie 2012 r. Ma już sklepy w kilkunastu centrach handlowych, a do końca roku chce ich mieć 60 – głównie w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców. Kari weszło w lutym. Szuka lokali w miastach powyżej 50 tys. mieszkańców.
“W trzy lata zamierzamy uruchomić około 150 sklepów. Prowadzimy rozmowy z zarządami i właścicielami większości galerii handlowych. W maju będą pierwsze otwarcia” – mówi Krzysztof Barański, dyrektor Kari Poland.
Wojciech Normand, wiceprezes spółki Deichmann w Polsce, uważa, że wejście Rosjan to tylko potwierdzenie atrakcyjności naszego rynku. “Rosyjskie spółki obuwnicze już kilka razy próbowały do nas wejść, ale muszą pamiętać, że Polska nie jest łatwym rynkiem” – ostrzega Wojciech Normand.
biznes.onet.pl/
Chyba tylko głupiec pomyśli, że chodzi o handel jakimiś buciorami, walonkami czy innymi sapogami! Dla każdego Polaka-patryjoty jest jasne, iż jesteśmy świadkami bezczelnego zagnieżdżania się ruskiej agentury w samym centrum jądra polskiej kultury odzieżowej. Naszym zdaniem tę sprawę należy umiędzynarodowić i oddać w ręce ekspertów amerykańskich, a także zainteresować nią Komisję Europejską i władze w