melord
25.04.12, 06:13
Almost every car sold in Australia over past 10 years gets called back for a safety fault.
Nie mozna zapominac,ze wiekszosc tego typu samochodow jest prowadzona przez zatrudnionych na stale kierowcow-(mechanikow czesto) i pokonuje pare tys. km na rok.
Jakosc angielskich samochodow jest b.kiepska od wielu lat,RR uratowal BMW instalujac wlasne silniki i probuje podniesc jakosc wykonania co jest pieta achillesowa calego przemyslu angielskiego...pomyslec,ze byli pionierami rewolucji przemyslowej.
To druga powazna wpadka RR po historii z ich silnikami Trent 900 do Airbus 380(ten przypadek kwalifikuje sie do kryminalu lecz pewnie wykupia sie powaznymi odszkodowaniami)
Bedac przy tematyce motoryzacyjnej dodam,ze kolejny angielski samochod Jaguar jest najbardziej awaryjnym tutaj samochodem z"gornej" poki....dla wyjasnienia,kilmat dla samochodow jest tutaj idealny(brak zim,soli na drogach itd)
Tego z kolej przejal kiedys Ford(masowka wiec brak uczulenia na detale) teraz z kolei
hinduska firma Tata...i to bedzie chyba koniec Jaguara w pierwszej lidze
Na szczescie wiekszosc nas, zapewne te problemy samochodowe nie dotycza ,moze z wyjatkiem silnikow RR (podobno poprawili)do Airbusa 380,ktorym wkrotce wybieram sie do Polski