Dodaj do ulubionych

Moskwa = Manaus?

30.04.12, 09:37
Manaus

Kauczukowy boom spowodował, iż miasto zaczęło się rozwijać w błyskawicznym tempie i wkrótce z nadrzecznej wioski, jaką było jeszcze w połowie XIX wieku, nie pozostał nawet ślad. Wiek XX Manaus przywitało jako rozkwitająca metropolia, która swoją świetnością zaczęła zagrażać samemu Rio de Janeiro. Bajecznie bogaci mieszkańcy budowali coraz okazalsze wille i pałace, a po wyłożonych kauczukiem, szerokich ulicach jeździły najnowsze i najdroższe automobile oraz elektryczne tramwaje. Dzięki olbrzymim dochodom płynącym do miejskiej kasy, Manaus jako pierwsze miasto w Ameryce Południowej zostało zelektryfikowane. Niektórzy twierdzą, że elektryczne latarnie uliczne pojawiły się tam wcześniej niż w Londynie. W mieście istniała instalacja wodociągowa i gazowa, o czym mieszkańcy wielu europejskich miast mogli wówczas tylko pomarzyć.
jonaszdrobniak.blox.pl/2011/10/Kauczukowa-fortuna.html
Moskwa
Nigdy w Moskwie nie żyło się tak dobrze jak teraz.
Sprawiły to petrodolary.


Manaus padło, bo zwiększyła się gwałtownie podaż kauczuku.
Co będzie jak się zwiększy znacząco podaż gazu?


Trzeba będzie na kartofle zapracować?
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 zapomniałem 30.04.12, 09:48
      Eva15: Hej głupki, hop na łupki.
    • j-k W Maskwie jest zdecydowanie lepiej :) 30.04.12, 16:11
      Bo tych przekletych komarow nie ma.

      A w takim Jekatierinburgu ta plaga juz jest.
      (w lokalnym wydaniu muszek syberyjskich).
      • borrka Moskwa jest super. 30.04.12, 16:15
        To wyzwanie - jak mawial moj taksowkarz :
        kto w Moskwie poradzi, ten wszedzie poradzi.
        A lzom faktycznie nie wierzy :)
        • spokojnaglowa33 Pierdzielisz głupoty. 30.04.12, 19:28
          Rosjanie mądrze zarządzają bogactwem naftowym.
          Nie tak mądrze jak Norwegowie, ale bez porównania lepiej niż Chavez.
          • wojciech.2345 Re: Pierdzielisz głupoty. 30.04.12, 22:14
            spokojnaglowa33 napisał:
            > Rosjanie mądrze zarządzają bogactwem naftowym.
            > Nie tak mądrze jak Norwegowie, ale bez porównania lepiej niż Chavez.
            -------------------------------
            Nie wiem czy to można nazwać zarządzaniem?
            Wiedzą, że po latach tłustych przyjdą lata chude
            i odkładają petrodolary.

            Niebawem zwiększy się podaż gazu.
            Zobaczymy czy im starczy tych petrodolarów na
            import artykułów rolnych?
      • mongol0kacap Re: W Maskwie jest zdecydowanie lepiej :) 30.04.12, 19:36
        No ty bajkopisarz. Naprawde bywal kiedys w Jekaterynburgie? Zeby zobaczyc muszek syberyjskich musisz odjechac od Jeburga na polnoc albo polnocny wschod mniejwiecej na 400 km - do Sierowa czy Tawdy.
      • walter622 Osiołek w moszkach 30.04.12, 19:51
        j-k napisał:

        > A w takim Jekatierinburgu ta plaga juz jest.
        > (w lokalnym wydaniu muszek syberyjskich).

        Osiołku, by w Jekaterynburgu dostrzec "muszki syberyjskie" prawdopodobnie musiałeś
        solidnie się nawalić "wadkoj" i "agurcami". No, po tym to miałeś wizje - chmary "muszek syberyjskich" nad brzegiem "Tichago Akieana" :))))))

        **************************************************************
        "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
        Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
        • mongol0kacap Re: Osiołek w moszkach 30.04.12, 20:57
          mucha tse-tse jego ugryzla w dupe w metro Jekaterynburga, gdzie on pracowal asenizatorzem, a kiedy leczyl sie wadka i agurcami, wtedy i zobaczyl w tunelu muszek syberyjskich
          • mongol0kacap Re: Osiołek w moszkach 30.04.12, 20:58
            i jeszcze pare krokodylow, pingwinow i bialych niedzwiedzi
        • j-k beloku wani. cd. 30.04.12, 22:20
          wania622 napisał:
          jak zwykle cos bez sensu.

          nikt nie powiedzial , ze sa na stale
          (przypominam, ze FS - to nie foro naukowe - gdzie trzeba sie odzywac scisle)

          ale wpadaja z wizyta.
          • walter622 Osołek bredzi 01.05.12, 11:08
            j-k napisał:
            > ale wpadaja z wizyta.
            Prawdopodobnie "wpadają z wizytą" na wieść, że w tym mieście pojawił się osiłek w "wadkoj" i "agurcami".

            > nikt nie powiedzial , ze sa na stale

            Osoiłku, z twoje wypowiedzi jednoznacznie wynika, że w tym mieście nigdy nie byłeś.
            Moszki w tym mieście nigdy nie ma - występuje kilkaset kilometrów na północ.

            **************************************************************
            "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
            Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
            • mongol0kacap Re: Osołek bredzi 01.05.12, 11:23
              Moze i byl. Tylko chyba on pomieszal z gnusem (moszkami syberyjskimi) cuchni nawozowych, ktorych sporo bylo na tym miejskim smietnisku, gdzie mieszkal wsrod kup smieci ten profesor hydraulicznych nauk.
            • j-k belkotu wani cd. 01.05.12, 18:33
              wania 622 napisał:
              > Osoiłku, z twoje wypowiedzi jednoznacznie wynika, że w tym mieście nigdy nie by
              > łeś.
              > Moszki w tym mieście nigdy nie ma - występuje kilkaset kilometrów na północ.

              Owszem, bywa, bywa. Dostarczalem materialy uszczelniajace do budowy metra w jekatierinburgu.
              A teraz odmarsz i zajmij sie Chazarami w Budziaku, bo ani chybi on dla tego teraz jest ukrainski ,
              a nie moldawski :)))
              • walter622 Re: belkotu wani cd. 01.05.12, 19:07
                j-k napisał:
                > Owszem, bywa, bywa. Dostarczalem materialy uszczelniajace do budowy metra w
                > jekatierinburgu.

                Osiołku, jeżeli twierdzisz, że coś tam dostarczałeś to powinieneś wiedzieć, że nie istnieje
                "jekatierinburg" jest natomiast Jekaterynburg.
                Prawdopodobnie muchy zlatywały się na twój zapach :)))))))

                **************************************************************
                "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                • j-k I belkotu wani nadal cd. 01.05.12, 19:12
                  jakbys , hoopcze, potrafil czytac moje posty, tobys wiedzial, ze na tym forum mam zwyczaj pisywac fonetycznie, czyli tak- jak MI SIE PODOBA.
                  A zatem jest Maskwa, a nie Moskwa itd...

                  PS. Mam hloopcze dla ciebie pytanie, bo tu jeden mnie z Rassiji mnie pytal:

                  - Co to jest "Atczina" ?
                  Odpowiedz: to ojczyzna Lenina

                  (skrzyzowanie Rodziny z Atieczestwam) :)
                  • mongol0kacap Re: I belkotu wani nadal cd. 01.05.12, 19:26
                    A jaki durien ciebie uczyl ze Rosjanie Akajut? Absolutna wiekszosc Rosjan raczej Okajut albo mowia o slusznie. Akajut w Rosji tylko moskiewskie pedali - widac oni i byli twoimi nauczelami rosyjskiego. I zapomni jesjzcjzje jedno - w rosyjskich slowach gdzie akcent pada na o - to o nigdy, nigdzie i ani w zadnym wypadku nie moze brzmiec jak a - nawet w gwarze twoich przyjacielow - maskowskich pedalow. Dlatego zaden Rosjanin nie zna co takie twoja wAdka.
                    • j-k Re: I belkotu wani nadal cd. 01.05.12, 19:38
                      Po pol litrze, to juz nie pamietam , czy to byla vodka , czy vadka...

                      ale bede sie upieral do ostatniego agurca, ze byli to AGURCY - a nie OGURCY :)))

                      A pedali byli is Vladivastoka, a nie is Maskwy :)
                      • mongol0kacap Re: I belkotu wani nadal cd. 01.05.12, 19:46
                        Jednak, mowisz, z pedalami wadke chlales. No-no. I oni mowili Agurcy. To znaczy nasladowali moskiewskim pedalom. Trudne zycie u pedalow w Syberii.
                  • mongol0kacap Re: I belkotu wani nadal cd. 01.05.12, 19:29
                    Slowa Atczyna w jezyku rosyjskim nie istnieje i nigdy nie istnialo. Jak i slowa Otczyna. Ma slowo Wotczina, lecz ono znaczy ojcowizna, nie ojczyzna.
                • mongol0kacap Re: belkotu wani cd. 01.05.12, 19:18
                  Tu nie masz slusznosci. Akurat odwrotnie - "jekatierinburg" istnieje w realnosci, a Jekaterynburg - tylko w polskiej wirtualnosci. wadki i agurcow jednak nie istnieje ani w realnosci, ani w zadnej powszechne znanej wirtualnosci, chyba tylko w jednym konkretnym mozgu, uszkodzionym wykorzystaniem tej zagadkowej wadki razem z tajemniczymi agurcami.
                • wojciech.2345 Albin622 01.05.12, 19:19
                  Meszki są obecne na całym kontynencie Eurazji.
                  Problem w ich ilości na danym terenie.
                  Zależy to np. od pory roku i wilgotności.

                  Oczywiście występują one np. na zachodzie Polski,
                  ale byś mógł wygrać spór z Jotką to napiszę tak -
                  meszki są na całym kontynencie prócz
                  Jekatierinburga.
                  • mongol0kacap Re: Albin622 01.05.12, 19:30
                    Botanik chrzanow. Nie gadaj o czym nie masz zadnego pojecia.
    • wojciech.2349 Re: Moskwa = Manaus? 22.12.14, 18:56
      Wątek chyba stał się aktualny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka