polski_francuz
09.05.12, 07:35
Po wyborze Hollanda na prezydenta Francji, rzad pani Merkel zaczyna wysylac sygnaly ze socjalista nie ma srodkow do dyspozycji by prowadzic taka polityke jaka chce prowadzic.
Zaczelo sie od kanclerzyny, ktora stwierdzila, ze nie chce negocjowac paktu stabilizacyjnego. A dobil gwozdz bardzo dosadnie minister Röntgen, twierdzac, ze "Niemcy nie beda placic za zwyciestwo socjalistow we Francji".
Zaczyna sie walka o wspolna polityke krajow Euro: albo oszczedzanie albo nakrecanie koniunktury na kredyt.
PF