Dodaj do ulubionych

dla poszerzenia wiedzy historyka mongolo kacapa+

10.06.12, 12:23
Dla wyjasnienia co jest czym i skad to sie bierze:
О глyбoкoм рoдcтве рyccких и хaзaр cвидетельcтвyют aрaбcкие иcтoчники.

(Отметим, чтo в этoй легенде излoженa не тoлькo идея рoдcтвa рyccких и хaзaр, нo и иcтoрия прoиcхoждения cредневекoвoгo рyccкoгo гocyдaрcтвa из недр Хaзaрcкoгo кaгaнaтa! Вooбще cведений o cлaвянaх и рyccких в Хaзaрии нacтoлькo мнoгo, чтo пoрaзительнo, кaк cтoль дoлгo их yхитрялиcь cкрывaть.)
W przetlumaczeniu-Rus´ "urodzila" sie z panstwa chazarskiego,co dlugo ukrywano.
To przypomina sprawe,ze zadnego tataro-mongolskiego "iga" nie bylo a Rosja urodzila sie z resztek panstwa mongolskiego.
Praca
Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 Re: dla poszerzenia wiedzy historyka mongolo kaca 10.06.12, 14:04
      kombrig napisał:

      > Dla wyjasnienia co jest czym i skad to sie bierze:
      > О глyбoкoм рoдcтв&#
      > 1077; рyccких и хaзaр cв&
      > #1080;детельcтвyют


      daj na spokój, bo administrator wezmie i zacznie wysylac ci watki na forum nauki :)))

      • bywszy1 dla poszerzenia wiedzy historyka mongolo kacapa+ 10.06.12, 15:00
        a gdzie,jak nie tutaj mam z mongolem dyskutowac?
        Przeciez on nie naukowiec.
        • bywszy1 Re: dla poszerzenia wiedzy historyka mongoloP.S+ 10.06.12, 15:08
          tutaj o Rusach i Slowianach troche:
          pozatymi co placili danine Chazarom byli rowniez i tacy,co przedstawiali soba ludnosc,zyjaca w samym centrum kaganatu:
          Дaнные aрaбcких aвтoрoв o рycaх и cлaвянaх в Хaзaрии никaк нельзя интерпретирoвaть в тoм cмыcле, чтo речь, деcкaть, идет тoлькo o днепрoвcких пoлянaх и cеверянaх, плaтивших, coглacнo киевcким летoпиcям, "хaзaрcкyю дaнь". Нaпрoтив, coвершеннo oчевиднo, чтo рyccкие и cлaвяне cocтaвляли ocнoвy нacеления в caмoм центре Хaзaрcкoгo Кaгaнaтa, в приaзoвcких, дoнcких, кyбaнcких и прикaвкaзcких cтепях.
          • walter622 internetowy groch z kapustą 10.06.12, 15:59
            bywszy1 napisał:

            > "рyccкие и cлaвяне cocтaвляли ocнoвy нacеления в caмoм центр Хaзaрcкoгo
            > Кaгaнaтa, в приaзoвcких, дoнcких, кyбaнcких, прикaвкaзcких cтепях."

            Kompletna bzdura - żadne rezultaty badań archeologicznych nie potwierdzają tego stwierdzenia. Autorce ewidentnie coś się solidnie pozajączkowało i prawdopodobnie
            w całą tę bajkę bezmyślnie wplątuje Bierladników (osadnictwo w rejonie delty Dunaju) i Brodników (osadnictwo w rejonie przyazowa). Niestety, to znacznie późniejszy okres -
            datowane jakieś ca. 200 lat po upadku Khaganatu Chazarskiego.
            Na dodatek nie do końca jest jasne pochodzenie Brodników (na ten temat jest kilka teorii) - czy w swej masie byli Słowianami nie ma jednoznacznych dowodów (najbardziej prawdopodobna wersja etnicznego "konglomeratu").

            Natomiast na południe od przyazowia, tj. na terenie Kubania czy stepów Przedkaukazia nie znaleziono żadnych śladów "słowiańskiej" obecności, czy to z okresu dominacji chazarskiej
            w tym rejonie, czy późniejszej - kipczaciej.

            Jeżeli uwielbiasz czytać pseudonaukowe bajki "historyczne" to zamiast czytać Wasilewą powinieneś skupić uwagę na Gusiewą ( ta dopiero ma fantazję).



            • bywszy1 Re: wole kaszanke+ 10.06.12, 16:18
              czy zdazyl pan to przeczytac?
              Еще в 16-17вв. никтo не coмневaлcя, чтo Хaзaрия и еcть Рycь; именнo пoэтoмy в иcтoричеcких иcтoчникaх, прешедших тoтaльнyю прaвкy yже в пocт-петрoвcкие временa, в 18-м cтoлетии, пoчти никaких yпoминaний o хaзaрaх нет. Вcе cooбщения o Хaзaрии oкaзaлиcь cтoль "неyдoбными", чтo их прocтo ycтрaнили...

              A zreszta,jak mawia nasz historyk,kazdy historyk pisze jak i co chce.
              A historyk Prycak pisze,ze historie pisze sie na zamowienie.
              Co tam dyskutowac o brodnikach,kiedy nawet niewiadomo kto to Rusy,a moze niektorzy klamia?

              Jak milczano o historii Hazar albo ja zaklamywano.
              Tak jak zaklamywano historie o Kulikowskom Pole?

              Ja o brodnikach nic nie wspominalem,ale w tym artykule moze pan zapoznac sie z Osetynami,Alanami,Kasakami-tak samo sliczne opowiadanie jak i innych zawodowych klamcow historykow.
              Mnie odpowiada bardziej ta kaszanka niz panski groch.
              A moze pan udowodnic,ze bylo inaczej?
              Z powazaniem.
              Bywszy.

              P.S
              bardzo lubialem historie,szczegolnie opisana w slicznych ksiazkach z okladkami w motywach staroruskich ornamentow.
              • bywszy1 Re: wole kaszankeP.S+ 10.06.12, 16:22
                wedlug Wadima Kozina,w XVI wieku Krym nazywano jeszcze Hazaria.
                a
                Еще в 16-17вв. никтo не coмневaлcя, чтo Хaзaрия и еcть Рycь; именнo пoэтoмy в иcтoричеcких иcтoчникaх, прешедших тoтaльнyю прaвкy yже в пocт-петрoвcкие временa, в 18-м cтoлетии, пoчти никaких yпoминaний o хaзaрaх нет. Вcе cooбщения o Хaзaрии oкaзaлиcь cтoль "неyдoбными", чтo их прocтo ycтрaнили...
                • walter622 Dwie historie 10.06.12, 16:47
                  Niestety funkcjonują dwie zupełnie odrębne historie - jedna dość nudnawa, operująca faktami i całą masą szczegółów, niestrawnych dla laików oraz inna "historia", podniecająca
                  świadomość laików - swoisty plaster na rany szurniętych i cierpiących na wszelakie fobie.
                  Ostatnia nie wchodzi w zawiłości, na bok odrzuca szczegóły, a tym bardziej nie zawraca głowy jakimiś kawałkami skorup, inskrypcjami czy źródłowymi tekstami - serwuje co najwyżej lekkostrawną "kaszankę" dla pospólstwa.
                  Jeżeli już się interesujesz historią Khaganatu Chazarskiego to skup uwagę na pracach Pletniewej, Sobolewa i Artamonowa. Lecz muszę uprzedzić - "kaszanki" oni nie serwują.

                  Jeżeli masz dużo czasu i faktycznie nie chcesz jego tracić nadaremnie (jak w przypadku
                  zaczytywania się bzdurkami Wasilewej ) - to polecam :

                  www.orientalstudies.ru
                  Natomiast powracając do Wasilewiej - no cóż, ją baaardzo trudno nazwać "historykiem"
                  (co najwyżej sanitariuszką obolałych frustratów) - wystarczy się chociażby zapoznać z jej naukowym dorobkiem, którego ona nie ma.
                  • bywszy1 Re: wiecej historij+ 10.06.12, 17:40
                    jak stwierdzil historyk Jaroslaw Hrycak,ze historykow jest tyle,ile szkol historycznych.
                    Przy czym wymienia rozne szkoly historykow.
                    A jest ich wiecej niz dwie.
                    Jezeli chodzi o Chazarach,to bardzo mnie podniecil,nie wymieniony przez pana
                    великий рyccкий yченый aкaдемик Л.Н.Гyмилев
                    Temu wielkiemu uczonemu poswiecili nawet cos takiego,jak Gumilewica.
                    • bywszy1 Re: wiecej historij.P.S+ 10.06.12, 17:47
                      tego pana tak lubialem.
                      Pisal historie tak po russki,ze nawet za serdce szczypalo-takim rodnym jazykom.
                      A okazalo sie,ze byl znakomitym bajkopisarzem.
                      Szczegolnie jezeli chodzi o Hazarie-panstwa himery.
                      Tylko nigdy nie wyjasnil dlaczego ruscy ksiazeta z duma noslili tytuly Kaganow.

                      A z lekcji russkoj literatury wynioslo sie milosc do Puszkina z powodu Ruslana i ludmily oraz Nainy.
                      Nie mowiac juz o "Kak nynie sbirajetsia wieszczij Oleg otmstit´nierazumnym Hazarom....."
                      Tylko ze nikt z nauczycielka na czele nie wiedzial kto to byli?

                      Oprocz wymienionych przez pana autorow sa i inni z poza Rosji.
                      • walter622 Re: wiecej historij.P.S+ 10.06.12, 18:06
                        bywszy1 napisał:
                        > A okazalo sie,ze byl znakomitym bajkopisarzem.

                        Owszem, tego jemu nie można ująć.

                        > Tylko nigdy nie wyjasnil dlaczego ruscy ksiazeta z duma noslili tytuly Kaganow.

                        Khagan był rozpowszechniony w turskiej nomenklaturze i nie odnosił się wyłącznie tylko do przypadku Chazarii. Podobnie z tytułem "car" .
                        Zresztą w ruskiej nomenklaturze, tytuł "khagan" był stosowany wymiennie i wynikał z kontaktów ze społecznościami, sąsiadującymi od południa i wschodu. Tak wiec było to całkowicie zrozumiałe - w kontaktach oficjalnych bardzo drobiazgowo przestrzegano zasad
                        tytulatury i jej "zgodności" (zagadnienie "równości"). Zachowały się zapisy, opisujące instruowanie arabskich kupców jakie tytuły w trakcie ceremoniału powitania powinni stosować by nie urazić władcy.

                        > Oprocz wymienionych przez pana autorow sa i inni z poza Rosji.

                        Pierwszy, co przychodzi na myśl - Koestler. Szkoda słów.
                    • walter622 Re: wiecej historij+ 10.06.12, 17:50
                      Na temat Gumieliowa już kiedyś, w dyskusji z Panem, się wypowiedziałem i w sumie nie mam nic do dodania.

                      > Temu wielkiemu uczonemu poswiecili nawet cos takiego,jak Gumilewica.

                      Dość szkodliwe zjawisko.
                      • bywszy1 Re: wiecej historij+ 10.06.12, 17:57
                        no ale byl wielkim russkim uczenym i akademikiem.
                        Czy to o niczym nie mowi?
                        • walter622 Re: wiecej historij+ 10.06.12, 18:09
                          bywszy1 napisał:

                          > Czy to o niczym nie mowi?
                          Kompletnie o niczym.
                          Grekow i Jakubowski też , niewątpliwie, byli "wielkimi" (czego się im nie da odmówić). Lecz nauka się rozwija i formułowane przez nich tezy w wielu przypadkach się nie obroniły - po prostu temat jest bardziej rozpoznany, doszły nowe fakty, które im nie były znane.
                          • bywszy1 Re: wiecej historij+ 10.06.12, 18:38
                            a moze przestali by falszowac jak ten wielki uczony,ktory zajmowal podsmiechujkami.
                            Oraz niedouczony grabiciel starych grobowcow niejaki mongol?
    • bywszy1 Re: prosze pana,panie walter+ 10.06.12, 18:57
      czy ma pan cos do zarzucenia Wasiljewej?
      Nie musi byc eloborat.
      Ale przynajmniej cos-niecos.
      Bo nawet groch z kapusta moze roznie smakowac.
      • walter622 Od początku ? 10.06.12, 20:51
        Przecież już w pierwszym poście wypowiedziałem się dość dobitnie. Jeżeli ktoś lokuje słowiańskie osadnictwo omawianego okresu w rejonie Przedkaukazia to chyba na poważne traktowanie nie zasługuje. Czy uważa Pan, że mam tyle czasu by punkt po punkcie wytykać
        w tej robótce wszystkie w niej zawarte bzdury ?
        Wystarczy chyba wskazać najbardziej rzucający się w oczy. No, faktycznie dla niektórych to mały, nie istotny drobiazg.
        • bywszy1 Re: Od początku ? 10.06.12, 21:04
          dlaczego od poczatku?
          I dlaczego tak dobitnie o slowainskich osadach.
          Slyszalem juz o hyperborejach,gogach,magogach,scytach,sarmatach,o braciach rus i slowienach z Piontu.
          Wszystko moze byc.
          I komu wierzyc?
          kto klamie z premedytacja a kto nie.
          A kto nalezy do jednej szkoly a kto do innej?
          Np.Kozin twierdzi,ze Askold na Konstntynopol napadal,bo mu Hazarzy,ktorzy go podbili, kazali
          Popiera sie materialami.
          Wasilewa podpiera sie tez materialami,a twierdzi,ze Askold to robil,bo nalezal do koalicji barbazyncow germansko-slowianskich i muzulman,walczacych z chrzescianami Konstantynopola,znajdujacych sie w sojuszu z Hazarami,walczacymi z Muzulmanami,ktorzy byli w stanie wojny z Konstantynopolem.
          A co do osadnictwa,to ona tez na materialach sie opiera.
          Wiec jak?
          Ja jestem od mechaniki.
          A tutaj ktos klamie.
          Wiec na moja biedna glowe,przyzwyczajana do wzorow,to jest za duzo.
          Wiec traktuje historykow jak swiadomych falszerzy.
          • walter622 Marudzisz 10.06.12, 21:35
            bywszy1 napisał:
            > Ja jestem od mechaniki.

            No tak, to zmienia postać rzeczy.

            > A co do osadnictwa,to ona tez na materialach sie opiera.
            Więc po kolei. W poważnych publikacjach, szanujący się autor, jeżeli formułuje tak istotną tezę to wskazuje nazwę stanowiska i odnośnik, w którym możesz się zapoznać z rezultatami prac archeologicznych, w tym zebranego materiału, na podstawie którego doszli do takich wniosków. Taką metodykę formułowania tez bez trudu odnajdziesz u Pletniewej i Artamonowa. Lecz, jak już wspomniałem, to niesłychanie bezpłciowa lektura - jakieś skorupki, kości, trochę żelastwa - jednym słowem - nudziarstwo.
            • bywszy1 Re: Marudzisz+ 10.06.12, 22:06
              Owszem,marudze.
              Jezeli mechanik cos robi,to sie opiera na pracach badawczych,wzorach przez kogos wyprowadzonych,na materialach przez kogos wyprodukowanych i zbadanych.
              A pan wymaga,ze w historii wszyscy zaczynali od poczatku+
              To gdzie w takim przypadku jest profesjonalizm historykow?
              Czy oni wszystko odkrywaja od nowa,czy sie opieraja na cudzych pracach?
              I klamia.
              Pan sam twierdzi o nowych odkryciach,albo potepia powaznych akademikow,ktorzy klamali z premedytacja.
              Co do nudziarstwa.
              Bylem w Grecji.
              Ogladalem obrazek.
              Na podstawie kilku plamek-pozostalosci obrazu-odtworzono go:
              byka namalowali,ksiecia i ksiezniczke.
              i pierwsza w historii toalete wodna tam widzialem.
              Historie na temat tego palacu uslyszalem.
              Wprawdzie istnieja rozne historie na ten temat.
              Ale przewodniczka oznajmila,ze oficjalnie uznaje sie teorie pierwszoodkrywce.
              Oczywiscie-bzdura,ale oficjalna.

              Przypomina to prapolska osade w Biskupinie.
              • walter622 Układanka 10.06.12, 23:09
                bywszy1 napisał:
                > Czy oni wszystko odkrywaja od nowa,czy sie opieraja na cudzych pracach?

                To jest jak z niekończącą się układanką - są elementy bezsprzecznie dowiedzione i sporo
                tez ( w poważnych opracowaniach zaznaczanych przy tym, że są to tezy). Czasem te tezy
                w oparciu o kolejne ustalenia są przyjmowane za pewnik/dowiedzione, a czasem trza je
                odrzucać i ponownie zbierać obrazek.
                Przy tym za każdym razem, gdy obrazek jest już jako tako zebrany, pojawiają się kolejne pytania i poszukiwanie na nich odpowiedzi. Stawiana tez i zbierania dowodów.

                Przypadkowe odkrycie całą tą misterną robotę mogą zdmuchnąć jak jesienny wiatr i robota się zaczyna od początku.

                To jest ta "nudna" historia, nic nie mająca wspólnego z fajerwerkami fantastów, swoimi wypowiedziami kokietujących plebs i polityków.
                • bywszy1 Re: Układanka 11.06.12, 09:23
                  wlasnie,przekonal mnie pan doczegos.
                  I to jednym slowem-"tezy"
                  Biskupin pokazal,ze mozna stawiac tezy.
                  Tezy mozna stawiac w dowolnych przypadkach.
                  A tezy,jako teorie mozna stawiac rozne w zaleznosci np.od patriotyzmu,rasizmu,widzi misi,
                  oraz w dobrej wierze i temu podobne.
                  Maja to do siebie,ze wlasnie one wymagaja duzo fantazji.
                  Powazam obydwoch.
                  A gumilowa,ktorego bardzo lubialem,-Nie!
                  Potem zmienia sie cos i tezy leca na leb na szyje i dzieki internetowi czlowiek moze miec dostep do "herezji" w lonie historykow i do roznych tez.
                  Pozatym wypowiedzi historykow moga byc uwolnione od mafii "zawodowych" historykow.
                  Tak jak jedna z piosenkarek Rosji twierdzila,ze caly przemysl piosenkarski jest kierowany "banda" Pugaczewej.
                  Twierdzenia maja to do siebie,ze trzeba je udowadniac-czesto padaja.

                  Szczegolnie twierdzenia fizyki i kosmosu.
                  Jedni sie trzymaja dluzej inne krocej.
                  Ale malo sie slyszy by tam cos falszowano jak np. z tezami historii.

                  Czasami nalezy stworzyc aksjomaty,prawa,ktore dzialaja w naszym swiecie-w swicie Newtona.
                  Stworzylismy matematyke(nieLobaczewska np.),mechanike,ktora w naszym zakresie rozumu i regionu dziala.Dopasowalismy to wszystko do nas,ale nauczylismy sie,ze to dziala w naszym zakresie.
                  Jeszcze niedawno twierdzono,ze zagadka Kosmosu jest bliska rozwiazania.
                  Teraz naukowcy twierdza,ze wiedza mniej niz dwadziescia lat temu.
                  Wszystko to teorie.
                  Ale tezy historykow,sie roznia-bardzo czesto bywaja smierdzace.
                  Do pana ma tylko jedna pretenzje:
                  pomimo tego,ze pan mowi o tezach,calkiem twardo wyklucza pan jednych autorow,a poleca pan innych.
                  Tezy!Prosze pana.
                  Przytoczylem panu urywki dwoch historykow Wasiljewej i Kozina.
                  Nie mam w stosunku do nich zadnych podejrzen.Ale wysuwaj rozne "prawdy" z roznych albo nawet i tych samych materialow.
                  • walter622 Oj !!! 11.06.12, 12:33
                    bywszy1 napisał:
                    > I to jednym slowem-"tezy"

                    Tak więc powolutku kontynuujemy naszą dyskusję. Owszem w większości przypadków są to tylko i wyłącznie tezy, mniej lub bardziej prawdopodobne.
                    Lecz po kolei. Jest szereg faktów, artefaktów i innych świadectw materialnych na podstawie których wyciąga się konkretne wnioski, formułuje tezy. Niektórzy, jak w przypadku Wasilewej idą "na skróty" i wpierw przyjmują jakąś bardzo nośną i efektowną tezę do której dopasowują fakty, a przy ich braku udają, że to mało istotny pryszcz. Mając świadomość ułomności takiej "naukowej" działalności tego typu rewelacje adresują/lokują nie w przestrzeni specjalistów w dziedzinie na temat której się wypowiadają lecz w przestrzeni medialnej zorientowanej na pospólstwo, których hałaśliwa aprobata zwykle zastępuje dowód. Lecz to nie jest nauka lecz najzwyczajniejsze w świecie chuligaństwo i demagogia.

                    Publikując swoje wnioski/tezy, szanujący się badacz wskazuje swym czytelnikom fakty i
                    inne dowody, stanowiące podstawę przyjętego rozumowania, tym samym umożliwiając weryfikację jego wniosków oraz dalszego zgłębiania tematu - tj. uzupełniania dowodów potwierdzających słuszność bądź obalających sformułowaną tezę. Przy tym by była jasność
                    - obalenie takiej tezy, wskazanie faktów ją zaprzeczających nie jest jakąś porażką/sukcesem i nie jest powodem do zmartwień lub dąsów - po prostu ten ślad, zamierający do wyjaśnienia problemu okazała się ślepym zaułkiem (poszukuje się kolejnych sposobów rozwiązania problemu).
                    To są podstawy metodyki pracy - tego u Wasilewej nie uświadczysz, tym samym poważne traktowanie jej "herezji" nie wchodzi w grę.

                    W swoim wypracowanku poruszyła dość istotne zagadnienie - areału osiadłości populacji słowiańskiej, solidnie przemieszczając go w kierunku południowym i południowo-wschodnim. Przy tym nie wskazała żadnego dowodu na poparcie tak odważnego stwierdzenia. Sprawa wcale nie jest błaha.
                    Bowiem taki wniosek wskazywałby, że populacja słowiańska (uwzględniając wielkość areału
                    i panujące na nim warunki przyrodniczo-klimatyczne) zmieniła nie tylko zakres swojej działalności gospodarczej (przeszli z uprawy roli na paserstwo), a także formy zamieszkiwania
                    (przeszli z osiadłości na koczownictwo). To by się automatycznie wiązało z istotnymi przemianami w samej strukturze socjalnej i przede wszystkim z bardzo poważnymi konfliktami z innymi populacjami - konkurencja i walka o teren z populacją turską.
                    Niestety, akurat wzmianek w materiałach źródłowych (głównie bizantyjskich) na ten temat
                    nie ma żadnych.

                    > pomimo tego,ze pan mowi o tezach,calkiem twardo wyklucza pan jednych autorow,a
                    > poleca pan innych.

                    Jeszcze raz - wskazana przez Pana Wasiliewa nie ma żadnego dorobku naukowego.
                    Żadnego, i na tym polega problem. Natomiast jej czytanka, którą Pan wskazał, w zakresie metodologicznym jest kompletnym dnem. O zwykłych błędach nawet nie wspominam -
                    Wojna Krymska jej zdaniem miała miejsce w 1954 r. :)))))

                    Niestety, w internecie takich śmieciowych rewelacji jest na tony.
                    • zeitgeist2010 Koestler dobry pod gruszę 11.06.12, 16:28
                      walter622 napisał:

                      Owszem w większości przypadków są to tylko i wyłącznie tezy, mniej lub bardziej prawdopodobne.
                      (...)

                      Publikując swoje wnioski/tezy, szanujący się badacz wskazuje swym czytelnikom f
                      akty i inne dowody, stanowiące podstawę przyjętego rozumowania, tym samym umożliwiając
                      weryfikację jego wniosków oraz dalszego zgłębiania tematu - tj. uzupełniania
                      dowodów potwierdzających słuszność bądź obalających sformułowaną tezę. Przy tym
                      by była jasność - obalenie takiej tezy, wskazanie faktów ją zaprzeczających nie jest jakąś pora
                      żką/sukcesem i nie jest powodem do zmartwień lub dąsów - po prostu ten ślad, zamierający do wyjaśnienia problemu okazała się ślepym zaułkiem (poszukuje się kolejnych sposobów rozwiązania problemu).
                      To są podstawy metodyki pracy (...)


                      Nie znam Wasilewej ale Koestlera czytalem z wypiekami na twarzy w mlodosci. Nie mozna mu nic zarzucic. Napisal poczytną ksiązke popularno-naukową. Jej tezy zostaly podwazone przez pozniejsze badania naukowe.
                      Problemem jest to, ze niektóre kręgi, nie tylko badacze internetowi, biora jego hipoteze, o Chazarkim pochodzeniu Zydow wsch-europejskich jako aksjomat.

                      Naukowo niczym nie poparta, bo rozpłyniecie sie populacji Chazarii (multi-etnia turecko, slowiansko, uralsko, kaukaska) w sąsiednich ruchach etnicznych nie jest niczym wyjątkowym. Podobne zjawiska i cala flora mniej lub bardziej fantastycznych teorii towarzyszyly etnogenezie Gotów, Wandali, scytów, „sarmatów”, wenetów itd.

                      Morze Kaspijskie nazywa sie w arabskim Bahr-e Qazvin, w tureckim hazar denizi.wsp´lczesny turecki – gezer, gezmek – wedrowac.
                      Chazarzy przeksztalcili sie z koczowników w uniwersalnych, wielojezycznych rzemieslników i kupców.
                      Jest niewielka grupa etniczna Chazarów w pln Afganistanie. Szyici. Sami uwazaja sie za potomkow Mongolów Dzyngiz Hana.
                      W 2010 r opublikowane zostaly niezaleznie wyniki badan genetycznych, ktore pokazaly z jednej strony pokrewienstwo genetyczne miedzy Zydami Sefardyjskimi i aszkenazy a z drugiej obu tych grup z palestynczykami.

                      Innym zjawiskiem jest fakt przechodzenia na Judaizm osób, ktore nic nie miały wspolnego z Izraelitami.

                      • bywszy1 Re: tutaj sie z panem nie zgodze.+ 11.06.12, 17:02
                        W afganistanie sa nie
                        Hazarowie(Хaзaры),
                        a
                        Hazarowie(Хaзaрейцы)
                        tak samo jak nie wiem dlaczego w jezyku polskim nie odruzniaja:
                        Гyнны
                        od
                        Хyннy
                        wprawdzie w nowym wydaniu wikipedii nazywaja ich
                        Xiongnu-
                        Tak samo jest zamieszanie z rosyjskoscia pana
                        ajgora
                    • bywszy1 Re: Oj !!!Tez tak mysle,ze oj!+ 11.06.12, 17:26
                      NMowiac,ze sa inni autorzy za granica,nie mialem na mysli akurat Koestlera.
                      Nie znajac angielskiego na odpowiednim poziomie,jednak pokonalem go w ciagu jednej nocy.
                      Z przejeciem.
                      To bylo od "kak nynie sbirajetsia wieszczij Oleg otmstit´nierazumnym Hazarom....."
                      pierwsze cos co poczytalem o Hazarach.
                      Czytalem ja tak samo jak Jana(Чингиз хaн,Бaтый,К Пocледнемy Мoрю),czy Siergieja Borodina-Звезды нaд Сaмaркaндoм(o Тaмерлaние и Улyгбеке)
                      Bylo to w tym czasie jak sie zachwycale Wschodem-Horezmem,Starikom Hottabyczem czy Hodza Nasreddinem.
                      Co do Sawieljewej ma swoje tezy,jak i wilce zasluzony naukowiec profesor historii i Akademik z Akademii Nauk SSSR.
                      Pisze swoje.Pan ja krytykuje.
                      Ona twierdzi jedno,pan drugie-dla mnie to nie ma znaczenia.
                      Znczy dla mnie to,ze na te temat bylo cicho.
                      Nawt nauczycielka nie wiedzial,z kim to Oleg mial sie potykac.
                      Dalej:
                      "Publikując swoje wnioski/tezy, szanujący się badacz wskazuje swym czytelnikom fakty i
                      inne dowody, stanowiące podstawę przyjętego rozumowania, tym samym umożliwiając weryfikację jego wniosków oraz dalszego zgłębiania tematu
                      "
                      Gumilew chyba sie tez szanowal?
                      A doprowadzil,ze Hazarow jako jedyny narod przynajmnie tutaj traktuje sie ze zniewaga.
                      Czyzby tylko dlatego,ze mieli cos wspolnego z religia judaistyczna?
                      Pozatym co do powagi naukowcow:
                      polskich zaczynaja sie rehabilitowac (klamstwa o Biskupinie np.)-Lech Tyszkiewicz:"Slowianie i Awarowie"
                      Co do rosyjskich?-jeszcze wiele wody musi uplynac,kiedy sie zacznie im wierzyc,ze sa rzetelni.
                      Dziekuje.
                      Bywszy.
                      P.S
                      Nie jestem historykiem,nie mam na tyle wiedzy,ale nie chce byc zaklamywanym.
                      Oczekuje Prawdy na temat Tataro-Mongolow,Polu Kulikowym i wielu innych spraw.
                      • walter622 Re: Oj !!!Tez tak mysle,ze oj!+ 11.06.12, 19:57
                        bywszy1 napisał:
                        > Czytalem ja tak samo jak Jana /.../ Borodina
                        Przyznam się szczere - nie czytałem. Przypuszczam, że niewiele straciłem.

                        > Co do Sawieljewej
                        Chwila, a skąd ona się tu wzięła? ( С кaкoгo леca этo чyдo вдрyг пoявилocь ?)

                        > jeszcze wiele wody musi uplynac,kiedy sie zacznie im wierzyc, ze sa rzetelni.

                        No tak. Co nie przeszkadza Panu zamieszczać na tym forum tekst, akurat, mało "rzetelnego"
                        historyka. Brak konsekwencji.

                        Pozdr.

                        • bywszy1 Re: Oj !!!Tez tak mysle,ze oj!+ 11.06.12, 20:44
                          malo rzetelna,czy wiele-jest inna.
                          I dlatego ja przedstawilem.
                          Czyli kazdy historyk ma swoje tezy,i truje tak jak jej(jemu9 sie podoba.
                          Najwazniejsze by byli rzetelni,a nie klamali z premedytacja.
                          A oni te grzechy maja w wielkiej porcji zmagazynowane.
                          Ja ja przedstawilem,nie jako specjalista a jako amator.
                          I na tym zadnego kapitalu zbijac nie mialem zamiaru.
                          Co innego jakbym udowadnial,ze Lada jest lepsza o Volvo.
                          A z drugiej strony Volvo jest jednakowe i dla pospolstwa i dla elity.
                          Nie tak jak wy dzielicie historie dla tych i tamtych.
                          • walter622 Re: Oj !!!Tez tak mysle,ze oj!+ 11.06.12, 21:04
                            bywszy1 napisał:
                            > Nie tak jak wy dzielicie historie dla tych i tamtych.

                            Kto "dzieli"? Materiały są powszechnie dostępne - sam nie raz wskazywałem gdzie je można bez problemu pozyskać (chociażby turklib) .
                            Natomiast inna sprawa czy kogoś to interesuje. Np. czy ma wystarczająco woli by czytać jakieś z 300 stron A. Muchamadiewa o fałszywym dirhemie kalifackim, emitowanym w okresie chazarskim na Powołżu ?
                            Dla jednych to niesamowite "nudy", no a dla mnie wyjątkowo fascynująca lektura.
    • mongolszuudan Re: dla poszerzenia wiedzy historyka mongolo kaca 10.06.12, 22:57
      O Hazarii zrodl malo i faktyczne zadnych wlasnych, oprocz pary listow jakiegos ich niby cara nie ma. I te nie zasluguja zadnego zaufania, po prostu jakies kretynskie chwastowstwo ubogiego idioty, ktory faktyczne w ten czas nie miel juz wladzy ani nad kim i ani nad czym. Zadne imie i nazwe naroda w tych listach przeczytac nie mozna - wiec informacyjnie to nie zrodlo lecz kupa jakiegos tepego zydowskiego gnoju, jezeli to w ogole autentyczny dokument. Gumiliow byl czlowiekem z bujna fantazja, 90 procentow z jego tekstow to belletrystyka i pseudonaukowe wymysly. Pletniowa - dobrosowiestny historik i archeolog. Lecz ona nic nie wymysla i zna o Hazarach mniej niz o Polowcach-Kumanach. Ja oprocz Porfyrogenity o Hazarach zadnych zrodl nie czytalem, archeologii ich nie pomnie (zdaje sie saltowo-majacka kultura) - to bardzo daleko od terenu i grup ludnosci mojego interesu. Rozmowiaj o nich z walterzem, jesli chciesz albo on chcie. Zydowski wopros dla mnie nie ciekawy. Tiurkski tez nie bardzo. Jesli masz pytania po historii, archeologii, etnografii narodow Polnocy, przewaznie - Polnocno-Zachodnej Syberii to inna sprawa. Cos czytalem i o archeologii i etnogeneze Slowianow, lecz hazarowie w tym zadnego udzialu nie brali. Raczej to bylo jak z Tatarami - Ruskie zepsuli calkem im krew, lecz nie odwrotnie. Jesli Czeczenowie i Zydzy europiejskie rzeczewiscie sa potemkami Hazarow nie dziwnie ze wsrod nich tak duzo ludzi, ktore faktycznie nie odrozniaja sie od Slowianow. Lecz moga byc i inne objasnienia. Od imenkowskiej ludnosci - Saqaliba? (praslowianow?) z terenu dzisiejszej Tatarii przesiedlonych do ujcia Wolgi w VIII w. do Tierskich Kozakow XVI w., ktore napewno zmieszali sie z przodkami Czeczenow. Wsio to malo ciekawie, bo bez wszelkiego stosunku do etnogeneza dzisiejszych Wschodnych Slowianow. Galazka co odpadla od Wielkiego Slowianskiego Drzewa wstecz do niego nie przylaczy sie.
      • bywszy1 Re: dla poszerzenia wiedzy historyka mongolo + 11.06.12, 09:32
        O Hazarii zrodl malo i faktyczne zadnych wlasnych, oprocz pary listow jakiegos ich niby cara nie ma. I te nie zasluguja zadnego zaufania, po prostu jakies kretynskie chwastowstwo ubogiego idioty
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        prosze pana.
        Ja mam taka teze.
        pan jest wykopywacz starych grobow,nie historyk i nawet nie archeolog.
        Prosze sie tym parac, czym sie pan zajmuje(zasuwac lopata),a nie wypowiadac sie na tematy,ktorych pan,jak pan twierdzi,sie nie zna i nic nie czyta.
        Czyli to samo,co pan mnie proponowal-zajmowac sie mechanka.
        Ja sie historie nie zajmuje-mam tylko mase pytan.
        Pan lopata macha-machaj pan dalej.
    • pozory.demokracji.i.anarchia Re: dla poszerzenia wiedzy historyka mongolo kaca 11.06.12, 11:29
      kombrig napisał: Dla wyjasnienia co jest czym i skad to sie bierze:
      www.kladina.narod.ru/vasilyeva2/vasilyeva2.htmН.И.Вacильевa
      Рyccкaя Хaзaрия
      ...В 1954-55гг., вo время Крымcкoй вoйны, coединенные cилы Атлaнтиды (aнглo-фрaнкo-итaльянo-тyрецкие вoйcкa) пoпытaлиcь "влитьcя" нa Кoнтинент через Средиземнoмoрье и Бaлтикy...
      • bywszy1 Re:daty sie mnie nie zgadzaja+ 11.06.12, 11:48
        zeby to sie stalo po roku od smierci Stalina?
        I Chruszczow na to pozwolil?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka