zlotamajka
10.11.12, 04:36
Jak wiadomo Obama przyjal dzis rezygnacje General D. Petraeus. Naturalnie nie chodzi o jakies romanse poza malzenskie ale o Benghazi. Wiekszosc mediow oskarza Obama ja jednak sie z tym nie zgadzam. Dlaczego? Ano zadalam sobie pytanie qui bono? I nie zabardzo widze tu korzysc Obamy. Korzysc Romney owszem. Ale zacznijmy od poczatku. Ano fox news tak nawet fox news (mysleli ze robia szkode Obamie haha) zareportowalo ze odzialy CIA mialy 3 razy rozkaz z cetrali CIA stand down czyli nie reagowania na atak na ambasade USA w Benghazi.
www.forbes.com/sites/larrybell/2012/11/01/benghazi-stand-down-denials-dont-stand-up-to-reason/
Kto moglby taki wydac? Obama? Petraeus ktory byl dyrektorem CIA? Bardziej prawdopodobne wydaje mi sie ze Petraeus. Dlaczego. Ano atak na Benghazi byl wciaz uzywany przez kampanie Romney po to aby zdysredytowac Obame w polityce zagranicznej (wystarczy przeczytac to kiedykolwiek pisalam by zobaczyyc ze ja tej polityki NIGDY nie chwalilam i do tej pory sie z nia nie zgadzam). Byl to podobny ruch jak za Carter z zakladnikami kiedy kampania Regana weszla w uklady z Iranczykami by tych zakladnikow dopiero po wyborach uwolnic po to by uzywac tego wydarzenia do demonizacji Carter (tez go nie popieralam/am). Kampania Romney chciala czegos podobnego a Petraeus najwyrazniej zdecydowal dopomuc bedac przekonanym ze Romney jest faworytem i wygra. Niestety rzucil swoje losy na zla druzyne. Uwarzam ze poza Petraeus Obama powinien zrobic dobra czystke w calym CIA jesli chce miec spokoj.
Powiem wiecej zdaje mi sie ze elity, przynajmniej duza ich czesc byla za Romney i nie sa zadowoleni z winikow. Dlaczego tak sadza? Ano jak wiadomo rynki jak wrozki wszystko wiedza najlepiej i od czasu wyborow wyraznie pokazaly swoje niezadowolenie czy rozczarowanie. Jak tez wiadomo to Romney a nie Obama odwiedzil Bildebergow tego roku. Fakt ze patrzac z jednej strony to roznicy nie ma. Przynajmniej dla zwyklych ludzi. Ale republikanie a szczegolnie neokonsy wiedza ze demografia idzie wbrew nim (zmienic platformy na bardziej "przyjazna" obcmym i kolorowym nie moga bo straca poparcie jadra swojej bazy co bedzie oznaczalo ich koniec) i to byla jedna z najlepszych szans dojscia do koryta. Do tego nowa administracja weszlaby pelna kryminalnej energi ktorej Obamie i kumpla troche juz brak (na szczescie). No i rzad jest podzielony (bialy dom demsy a kongres republikanie a senat demsy) O to wlasnie chodzilo. Beda przez nastepne 2 lata sobie do gardla skakac i nic nie zrobia a co za tym idzie nie narobia glupot. Miejmy nadzieje.