Dodaj do ulubionych

jeszcze o Inkwizycji

20.07.04, 20:12
Chaire,
poniżej przedruk z ostatniej Polityki. Wybika z niego, że w ciągu 150 lat
działalności z jej powodu zycie straciło ok. 200 osób.POrównajcie to tylko ze
zbrodniami talmudystów, czy protestantów, masowo mordujących katolików!
T.


Święta Inkwizycja nie była taka straszna. Ale to żadne usprawiedliwienie

Na stosach spłonęło znacznie mniej heretyków (kacerzy), niż się zwykle
uważa. Czas przestać robić z inkwizycji narzędzie ataku lub obrony Kościoła –
apelują znawcy tematu.


ADAM SZOSTKIEWICZ

W Watykanie zaprezentowano owoc wielkiej sesji naukowej z udziałem wybitnych
historyków z kilkunastu krajów, która odbyła się w 1998 r. Po sześciu latach
specjalna komisja redakcyjna zakończyła prace, którymi kierował profesor
historii chrześcijaństwa Agostino Borromeo z rzymskiego uniwersytetu La
Sapienza. – Dyskusja nad inkwizycją przenosi się na płaszczyznę czysto
historyczną, operuje solidnymi danymi statystycznymi – powiedział
dziennikarzom podczas prezentacji tomu.

Liczbę ofiar inkwizycji szacowano na setki tysięcy, a nawet miliony.
Tymczasem według najnowszych badań – w 1998 r. Jan Paweł II odtajnił
watykańskie archiwa inkwizycji – ciesząca się najbardziej ponurą sławą
inkwizycja hiszpańska w latach 1540–1700 przeprowadziła 44 674 procesy z
oskarżenia o zdradę świętej wiary katolickiej. Na karę śmierci skazano w nich
dokładnie 1,8 proc. oskarżonych. Na dodatek część ze skazanych na śmierć
sądzona była zaocznie (zdążyli zbiec lub ukryć się przed inkwizytorami) – na
stosach spłonęły symboliczne kukły.

Nieszczęśników, którzy nie wymknęli się trybunałom Świętej Inkwizycji i
zostali uznani winnymi, czekał los okrutny. Kiedy inkwizycja okrzepła,
dostojnicy Kościoła i katolickiej monarchii hiszpańskiej zdali sobie sprawę,
że mają w rękach potężne narzędzie urabiania mas w duchu posłuszeństwa
religii i państwu. Ogłoszenie i wykonanie wyroku bywało widowiskiem
przyciągającym tłumy. Skazanych prowadzono w uroczystej procesji, w asyście
zakapturzonych księży i ze śpiewem. Skazańcowi golono głowę, nakładano mu
wysoką szpiczastą czapkę, ubierano w strój hańby – zwany sanbenito – coś w
rodzaju żółtego worka pokutnego z wymalowanymi diabłami, piekielnymi
płomieniami i imieniem ofiary. Jeśli w ostatniej chwili wyrzekł się grzechu
herezji, mógł liczyć na złagodzenie kary. Duszono go przed spaleniem. Kto z
tej możliwości nie skorzystał, trafiał na stos żywy i z zakneblowanymi
ustami, by nie próbował przeklinać katów. Tak umierał renesansowy włoski
filozof Giordano Bruno, jedna z najsławniejszych ofiar inkwizycji (1600 r.).
Ostatnie takie widowisko – znane pod nazwą auto dafé (z portugalskiego – akt
wiary) – urządzono w Meksyku w połowie XIX w.; w Europie należały już one do
przeszłości.

Jak pogodzić lochy, tortury i stosy inkwizycji z Ewangelią? Nie jest tak, że
Kościół musiał stworzyć tę instytucję, która do dziś wyrządza mu wielkie
szkody moralne. Czarnej legendy inkwizycji nie wyssali z palca wrogowie
Kościoła. Ale nie jest też tak, że inkwizycja nie budziła w chrześcijanach
wstrętu. I że nie próbowali oni jakoś zahamować rozpędzonej machiny, która
zresztą zmiażdżyła niejednego z funkcjonariuszy kościelnego terroru.
Przeciwko nadgorliwcom protestowali u papieża niektórzy biskupi. Okrutny
inkwizytor francuski Robert Le Bourge doprowadził bezwzględnością działania
do zamieszek i został aresztowany na rozkaz papieski.


Obserwuj wątek
    • Gość: Gaal Re: jeszcze o Inkwizycji IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 20:34
      Przez 400 lat działania inkwizycji świeckiej zostało skazanych na śmierć 30.000
      osób. Inkwizycja Kościelna miała zakaz wydawania wyroków tzw. świeckich. Mogła
      jedynie nakładać tzw. kary moralne ( np. post, wykluczenie z uczestnictwa we
      Mszy Św., etc.). W skrajnych przypadkach mogła natomiast przekazywać delikwenta
      (gdy chodziło o proces karny związany z przestępstwem przeciw prawu świeckiemu)
      świeckiej inkwizycji. Sposób działania tejże świeckiej inkwizycji opierał się
      zaś o Kodeks Saksoński.

      A tak w ogóle, to pierwsze instytucje świeckiej inkwizycji powstały jeszcze w
      Bizancjum za czasów Cesarza Konstantyna Wielkiego. Miała ona za zadanie
      tropienie nieprzyjaciół cesarza.

      Szkoda, że w poprawnych politycznie kursach historii o tym się nic, a nic nie
      wspomina. Dla porównania - 400 lat inkwizycji- 30.000 wyroków. W okresie
      Rewolucji Francuskiej (kilka pierwszych lat) - 60.000 wyroków (w ramach
      liberte, fraternite, egalite - tylko w departamencie Wandea zamordowano ok. 125
      tysięcy ludzi). 70 lat komunizmu - miliony wyroków (śmierć od 100 do 300 mln
      ludzi).

      Inkwizycja i czary
      Papież Innocenty VIII (1484-1492) wydal bullę zaraz na początku swojego
      panowania "Summis desiderantes" przeciw czarom i czarownicom. Została wydana
      ona dla NIEMIEC. Bulla ta jednak nie poruszała nowego problemu, gdyż wiara w
      czary była dawna, jak dzieje ludzkości. Bulla ta nie podawała żadnego
      dogmatycznego orzeczenia, ale opierając się na przekonaniu o istnieniu demonów,
      i możliwości ich wpływu na życie człowieka, mówiła z ubolewaniem o znacznej
      liczbie mężczyzn i kobiet w Niemczech, którzy odpadli od wiary katolickiej,
      wiązali się z szatanem oraz szkodzili ludziom i zwierzętom przez czarnoksięskie
      praktyki, zaklęcia i rzucanie uroków.

      Papież stwierdzał dalej niewystarczalność działania inkwizytorów świeckich,
      Henryka Institora w północnych Niemczech i Jakuba Sprengera w Nadrenii.
      Zachęcał więc ich do energicznego postępowania, wzywał duchownych i świeckich
      do służenia im pomocą. Nowością w bulli było oddanie trybunałom inkwizycyjnym
      sprawy czarów i czarownic, skutkiem zaś utrwalenie psychozy lęku przed nimi i
      spotęgowania polowania na czarownice, co osiągnęło swój szczyt w XVI i XVII
      wieku w państwach ogarniętych fala protestantyzmu.

      Obaj inkwizytorzy wydali już po śmierci papieża komentarz do bulli, zwany "Młot
      na czarownice", który stał się podręcznikiem postępowania w procesach o czary.
      Do wszczęcia procesu wystarczyła denuncjacja, podczas przesłuchiwania
      dopuszczono tortury, oskarżone osoby poddawano nieraz próbie ognia, bądź igieł,
      lub wody (sąd Boży). Uznanych za winnych palono na stosie.

      Papież Aleksander VI potępił jednak "Młot na czarownice" i niejednokrotnie
      uchylał wyroki w procesach o czary. Co ciekawsze, tenże Papież po edykcie króla
      Hiszpanii Juana, syna Vannozzy (z 31 marca 1492), wypędzającym Żydów, jeżeli
      nie nawrócą się w ciągu czterech miesięcy, udzielił tym schronienia, którzy
      przybyli do Państwa Kościelnego i nigdy nie pozwolił na akty nietolerancji
      wobec nich. Gdy król portugalski Manuel uległ naciskom Hiszpanii i chciał
      (1497) skłonić Żydów siłą do przyjmowania chrztu, Papież wsparł protest biskupa
      prowincji Algavre i wymógł na monarsze edykt tolerancyjny.


      Święta Inkwizycja - czy naprawdę "święta"?
      Ja tylko tak nieśmiało chciałem podać imiona papieży, którzy UCHYLALI WYROKI
      SKAZUJĄCE NA ŚMIERĆ a wydane przez Inkwizycję:

      Innocenty III (1198- 1216)
      Honoriusz III (1216-1227)
      Grzegorz IX (1227-1241)
      Celestyn IV ( 1241)
      Innocenty IV ( 1243- 1254)
      Aleksander IV (1254-1261)
      Urban IV (1261-1264)
      Klemens IV (1265-1268)
      To tylko niektórzy z listy... Niestety świeckie ramię sprawiedliwości nie
      chciało często tego respektować. Szczególnie Król Aragoński Piotr II, Cesarz
      Fryderyk II, Król Francji Ludwik VIII.

      Papież Innocenty IV w bulli z 1252 roku "AD EXSTIRPANDA" nakazał łagodne
      traktowanie uwięzionych i postawionych przed trybunał Inkwizycyjny. M.in.
      powtórzył zakaz stosowania tortur wobec przesłuchiwanych.

      Świecka Inkwizycja
      Powstanie tzw. Inkwizycji Świeckiej związane jest z osobą Cesarza Justyniana I
      (527-565) w Bizancjum. W 529 roku wydal on kodeks praw tzw. Codex Justinianus.
      W nim to sformułował tzw. zasadę jedności wiary, która skłoniła go do surowych
      wystąpień przeciw poganom, heretykom i Żydom. Każdy poganin musiał poddać się
      katechizacji i przyjąć chrzest, inaczej podlegał karze konfiskaty majątku.
      Powrót chrześcijanina do pogaństwa karano śmiercią. Instytucja więc Inkwizycji
      (lac. inquisitio - poszukiwanie) miała na celu poszukiwanie w/w kategorii osób.
      Wystąpienie bowiem przeciw wierze chrześcijańskiej, zostało określone w Codex
      Justinianus jako wystąpienie przeciwko cesarzowi, który nie tylko
      podporządkował sobie zakres wykonywania kościelnej władzy (jurysdykcja), ale
      także kościelne nauczanie. Typowy CEZAROPAPISTA.

      Przeciwko temu stanowi rzeczy protestował m.in. w roku 529 i 555 biskup Cezarei
      oraz Papież Wigiliusz (537-555).


      Galileusz i Kopernik.
      Źródło: Vittorio Messori, Czarne Karty Kościoła.

      W roku 1633, roku procesu Galileusza, zarówno system ptolemeuszowski, jak i
      kopernikański były równoważnymi sobie hipotezami i trzeba było opowiedzieć się
      za jednym z nich, bez dysponowania oczywistymi dowodami. I wielu zakonników
      katolickich opowiadało się za nowatorem Kopernikiem, księdzem i kanonikiem,
      którego potępił LUTER.

      Jedynym dowodem na poparcie swojej tezy, Galileusz podał odpływy i przypływy
      mórz. I tutaj się pomylił, gdyż już wtedy wiedziano, że przypływy i odpływy
      mórz są zdeterminowane przyciąganiem księżyca, a nie tym, że Ziemia się kreci.

      Pierwszy bezdyskusyjny dowód na to, że Ziemia się kręci wokół słońca pochodzi
      dopiero z 1748 roku. Żeby zaś zobaczyć obroty Ziemi, trzeba było czekać aż do
      roku 1851, na wahadło Foucaulta. por. s. 118-119

      LUTER o ks. kan. M. Koperniku: Ludzie słuchają improwizowanego astrologa, który
      za wszelka cenę chce udowodnić, że to nie niebo się kreci, lecz ziemia. Aby
      wystawić na pokaz inteligencję, wystarczy coś wymyślić i podać to jako pewnik.
      Ów Kopernik, w swojej głupocie, chce zburzyć wszystkie zasady astronomii. por.
      s. 126

      Ks. Kan. M. Kopernik swoje dzieło "O obrotach sfer niebieskich" zadedykował
      Papieżowi Pawłowi III. Otrzymał na to dzieło IMPRIMATUR w roku 1534, czyli
      pozwolenie władzy kościelnej na druk i rozpowszechnianie. Ks. Kan. Kopernik
      został również w tym roku mianowany członkiem Akademii Papieskiej w Rzymie.
      por. s. 126

      Za obronę teorii kopernikańskiej KEPLER został usunięty z PROTESTANCKIEGO
      Kolegium Teologicznego w Tybindze, gdyż widziano w nim bluźniercę, ponieważ
      uznawał teorie uważana za przeciwna Biblii. Po tym fakcie, KEPLER - protestant
      został zaproszony do nauczania na terytorium papieskim, na Uniwersytecie
      Bolońskim. por. s. 127

      Na początku XVII wieku, Wielki Inkwizytor Hiszpanii założył na Uniwersytecie w
      Salamance Wydział Nauk Przyrodniczych, na którym nauczano, wspomagając ją,
      teorii kopernikańskiej. por. s. 128
      • titus_flavius Re: jeszcze o Inkwizycji 20.07.04, 21:18
        Chaire,
        dziękuję bardzo za informacje. Czy masz jakieś dane o liczbie skazanych
        katolików w XVI/XVIIw. Anglii?
        T.


        Gość portalu: Gaal napisał(a):

        ) Przez 400 lat działania inkwizycji świeckiej zostało skazanych na śmierć
        30.000
        )
        ) osób. Inkwizycja Kościelna miała zakaz wydawania wyroków tzw. świeckich.
        Mogła
        ) jedynie nakładać tzw. kary moralne ( np. post, wykluczenie z uczestnictwa we
        ) Mszy Św., etc.). W skrajnych przypadkach mogła natomiast przekazywać
        delikwenta
        )
        ) (gdy chodziło o proces karny związany z przestępstwem przeciw prawu
        świeckiemu)
        )
        ) świeckiej inkwizycji. Sposób działania tejże świeckiej inkwizycji opierał się
        ) zaś o Kodeks Saksoński.
        )
        ) A tak w ogóle, to pierwsze instytucje świeckiej inkwizycji powstały jeszcze w
        ) Bizancjum za czasów Cesarza Konstantyna Wielkiego. Miała ona za zadanie
        ) tropienie nieprzyjaciół cesarza.
        )
        ) Szkoda, że w poprawnych politycznie kursach historii o tym się nic, a nic nie
        ) wspomina. Dla porównania - 400 lat inkwizycji- 30.000 wyroków. W okresie
        ) Rewolucji Francuskiej (kilka pierwszych lat) - 60.000 wyroków (w ramach
        ) liberte, fraternite, egalite - tylko w departamencie Wandea zamordowano ok.
        125
        )
        ) tysięcy ludzi). 70 lat komunizmu - miliony wyroków (śmierć od 100 do 300 mln
        ) ludzi).
        )
        ) Inkwizycja i czary
        ) Papież Innocenty VIII (1484-1492) wydal bullę zaraz na początku swojego
        ) panowania "Summis desiderantes" przeciw czarom i czarownicom. Została wydana
        ) ona dla NIEMIEC. Bulla ta jednak nie poruszała nowego problemu, gdyż wiara w
        ) czary była dawna, jak dzieje ludzkości. Bulla ta nie podawała żadnego
        ) dogmatycznego orzeczenia, ale opierając się na przekonaniu o istnieniu
        demonów,
        )
        ) i możliwości ich wpływu na życie człowieka, mówiła z ubolewaniem o znacznej
        ) liczbie mężczyzn i kobiet w Niemczech, którzy odpadli od wiary katolickiej,
        ) wiązali się z szatanem oraz szkodzili ludziom i zwierzętom przez
        czarnoksięskie
        )
        ) praktyki, zaklęcia i rzucanie uroków.
        )
        ) Papież stwierdzał dalej niewystarczalność działania inkwizytorów świeckich,
        ) Henryka Institora w północnych Niemczech i Jakuba Sprengera w Nadrenii.
        ) Zachęcał więc ich do energicznego postępowania, wzywał duchownych i świeckich
        ) do służenia im pomocą. Nowością w bulli było oddanie trybunałom inkwizycyjnym
        ) sprawy czarów i czarownic, skutkiem zaś utrwalenie psychozy lęku przed nimi i
        ) spotęgowania polowania na czarownice, co osiągnęło swój szczyt w XVI i XVII
        ) wieku w państwach ogarniętych fala protestantyzmu.
        )
        ) Obaj inkwizytorzy wydali już po śmierci papieża komentarz do bulli,
        zwany "Młot
        )
        ) na czarownice", który stał się podręcznikiem postępowania w procesach o
        czary.
        ) Do wszczęcia procesu wystarczyła denuncjacja, podczas przesłuchiwania
        ) dopuszczono tortury, oskarżone osoby poddawano nieraz próbie ognia, bądź
        igieł,
        )
        ) lub wody (sąd Boży). Uznanych za winnych palono na stosie.
        )
        ) Papież Aleksander VI potępił jednak "Młot na czarownice" i niejednokrotnie
        ) uchylał wyroki w procesach o czary. Co ciekawsze, tenże Papież po edykcie
        króla
        )
        ) Hiszpanii Juana, syna Vannozzy (z 31 marca 1492), wypędzającym Żydów, jeżeli
        ) nie nawrócą się w ciągu czterech miesięcy, udzielił tym schronienia, którzy
        ) przybyli do Państwa Kościelnego i nigdy nie pozwolił na akty nietolerancji
        ) wobec nich. Gdy król portugalski Manuel uległ naciskom Hiszpanii i chciał
        ) (1497) skłonić Żydów siłą do przyjmowania chrztu, Papież wsparł protest
        biskupa
        )
        ) prowincji Algavre i wymógł na monarsze edykt tolerancyjny.
        )
        )
        ) Święta Inkwizycja - czy naprawdę "święta"?
        ) Ja tylko tak nieśmiało chciałem podać imiona papieży, którzy UCHYLALI WYROKI
        ) SKAZUJĄCE NA ŚMIERĆ a wydane przez Inkwizycję:
        )
        ) Innocenty III (1198- 1216)
        ) Honoriusz III (1216-1227)
        ) Grzegorz IX (1227-1241)
        ) Celestyn IV ( 1241)
        ) Innocenty IV ( 1243- 1254)
        ) Aleksander IV (1254-1261)
        ) Urban IV (1261-1264)
        ) Klemens IV (1265-1268)
        ) To tylko niektórzy z listy... Niestety świeckie ramię sprawiedliwości nie
        ) chciało często tego respektować. Szczególnie Król Aragoński Piotr II, Cesarz
        ) Fryderyk II, Król Francji Ludwik VIII.
        )
        ) Papież Innocenty IV w bulli z 1252 roku "AD EXSTIRPANDA" nakazał łagodne
        ) traktowanie uwięzionych i postawionych przed trybunał Inkwizycyjny. M.in.
        ) powtórzył zakaz stosowania tortur wobec przesłuchiwanych.
        )
        ) Świecka Inkwizycja
        ) Powstanie tzw. Inkwizycji Świeckiej związane jest z osobą Cesarza Justyniana
        I
        ) (527-565) w Bizancjum. W 529 roku wydal on kodeks praw tzw. Codex
        Justinianus.
        ) W nim to sformułował tzw. zasadę jedności wiary, która skłoniła go do
        surowych
        ) wystąpień przeciw poganom, heretykom i Żydom. Każdy poganin musiał poddać się
        ) katechizacji i przyjąć chrzest, inaczej podlegał karze konfiskaty majątku.
        ) Powrót chrześcijanina do pogaństwa karano śmiercią. Instytucja więc
        Inkwizycji
        ) (lac. inquisitio - poszukiwanie) miała na celu poszukiwanie w/w kategorii
        osób.
        )
        ) Wystąpienie bowiem przeciw wierze chrześcijańskiej, zostało określone w Codex
        ) Justinianus jako wystąpienie przeciwko cesarzowi, który nie tylko
        ) podporządkował sobie zakres wykonywania kościelnej władzy (jurysdykcja), ale
        ) także kościelne nauczanie. Typowy CEZAROPAPISTA.
        )
        ) Przeciwko temu stanowi rzeczy protestował m.in. w roku 529 i 555 biskup
        Cezarei
        )
        ) oraz Papież Wigiliusz (537-555).
        )
        )
        ) Galileusz i Kopernik.
        ) Źródło: Vittorio Messori, Czarne Karty Kościoła.
        )
        ) W roku 1633, roku procesu Galileusza, zarówno system ptolemeuszowski, jak i
        ) kopernikański były równoważnymi sobie hipotezami i trzeba było opowiedzieć
        się
        ) za jednym z nich, bez dysponowania oczywistymi dowodami. I wielu zakonników
        ) katolickich opowiadało się za nowatorem Kopernikiem, księdzem i kanonikiem,
        ) którego potępił LUTER.
        )
        ) Jedynym dowodem na poparcie swojej tezy, Galileusz podał odpływy i przypływy
        ) mórz. I tutaj się pomylił, gdyż już wtedy wiedziano, że przypływy i odpływy
        ) mórz są zdeterminowane przyciąganiem księżyca, a nie tym, że Ziemia się kreci.
        )
        ) Pierwszy bezdyskusyjny dowód na to, że Ziemia się kręci wokół słońca pochodzi
        ) dopiero z 1748 roku. Żeby zaś zobaczyć obroty Ziemi, trzeba było czekać aż do
        ) roku 1851, na wahadło Foucaulta. por. s. 118-119
        )
        ) LUTER o ks. kan. M. Koperniku: Ludzie słuchają improwizowanego astrologa,
        który
        )
        ) za wszelka cenę chce udowodnić, że to nie niebo się kreci, lecz ziemia. Aby
        ) wystawić na pokaz inteligencję, wystarczy coś wymyślić i podać to jako
        pewnik.
        ) Ów Kopernik, w swojej głupocie, chce zburzyć wszystkie zasady astronomii.
        por.
        ) s. 126
        )
        ) Ks. Kan. M. Kopernik swoje dzieło "O obrotach sfer niebieskich" zadedykował
        ) Papieżowi Pawłowi III. Otrzymał na to dzieło IMPRIMATUR w roku 1534, czyli
        ) pozwolenie władzy kościelnej na druk i rozpowszechnianie. Ks. Kan. Kopernik
        ) został również w tym roku mianowany członkiem Akademii Papieskiej w Rzymie.
        ) por. s. 126
        )
        ) Za obronę teorii kopernikańskiej KEPLER został usunięty z PROTESTANCKIEGO
        ) Kolegium Teologicznego w Tybindze, gdyż widziano w nim bluźniercę, ponieważ
        ) uznawał teorie uważana za przeciwna Biblii. Po tym fakcie, KEPLER -
        protestant
        ) został zaproszony do nauczania na terytorium papieskim, na Uniwersytecie
        ) Bolońskim. por. s. 127
        )
        ) Na początku XVII wieku, Wielki Inkwizytor Hiszpanii założył na Uniwersytecie
        w
        ) Salamance Wydział Nauk Przyrodniczych, na którym nauczano, wspomagając ją,
        ) teorii kopernikańskiej. por. s. 128
        • Gość: Gaal Re: jeszcze o Inkwizycji IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 21:42
          Według szacunków Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na
          czarownice w Europie", w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300
          tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich
          Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Katolickiego Anglii.

          www.datapolis.pl/grzes/inkw_rz.htm
          www.datapolis.pl/grzes/inkw_ag.htm
          www.datapolis.pl/grzes/inkw_jt.htm
          Na jaką karę i za co Inkwizycja oskarżała Galileusza?

          Za co: Opublikował nie udowodnioną teorię, jako PEWNIK, nie potrafił jej
          udowodnić i co więcej napisał w sposób zakrawający na herezje.

          Karą dla Galileusza było: Raz w tygodniu odmówić SIEDEM psalmów. Kara wygasła
          po trzech latach. Galileusz, jako, że uważał się za wierzącego, "karę"
          kontynuował.

          www.parafia.bozecialo.siedlce.opoka.org.pl/teksty/inkwiz.htm
          okiem.boo.pl/okiem/index2.html

          • titus_flavius Re: jeszcze o Inkwizycji 28.07.04, 06:17
            Chaire,
            dodam, że bardzo cześtow czary wierzyli nie tylko inkwizytorzy, ale i sami
            czarownicy. Tak samo zresztą jest i dzisiaj, kiedy to m,nóstwo ludzi wierzy, ze
            jest czarownikami.
            T.




            Gość portalu: Gaal napisał(a):

            > Według szacunków Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na
            > czarownice w Europie", w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300
            > tysięcy osób, głównie kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich
            > Niemczech, a około 70 tysięcy w oderwanej od Kościoła Katolickiego Anglii.
            >
            > www.datapolis.pl/grzes/inkw_rz.htm
            > www.datapolis.pl/grzes/inkw_ag.htm
            > www.datapolis.pl/grzes/inkw_jt.htm
            > Na jaką karę i za co Inkwizycja oskarżała Galileusza?
            >
            > Za co: Opublikował nie udowodnioną teorię, jako PEWNIK, nie potrafił jej
            > udowodnić i co więcej napisał w sposób zakrawający na herezje.
            >
            > Karą dla Galileusza było: Raz w tygodniu odmówić SIEDEM psalmów. Kara wygasła
            > po trzech latach. Galileusz, jako, że uważał się za wierzącego, "karę"
            > kontynuował.
            >
            > www.parafia.bozecialo.siedlce.opoka.org.pl/teksty/inkwiz.htm
            > okiem.boo.pl/okiem/index2.html
            >
        • Gość: Gaal Inkwizytor IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 20.07.04, 21:53
          6 kwietnia 1252 r. we włoskiej miejscowości Brianza opodal Medy, w lesie Farga,
          z rąk najemnych zabójców zginęło dwóch podróżujących dominikanów. Piotr z
          Werony, papieski inkwizytor Lombardii, wraz z towarzyszącym mu zakonnikiem,
          padli ofiarą morderców, wynajętych przez tajne sprzysiężenie heretyków –
          katarów.

          Inkwizytora Piotra dopadł rzezimieszek imieniem Carino, uzbrojony w falcastro –
          oręż wyglądem zbliżony do kosy. Pierwszy cios przebił serce ofiary. Po drugim –
          ostrze uwięzło głęboko w czaszce. Umierający dominikanin, ostatkiem sił,
          zanurzył palce w swych ranach... Kiedy okoliczni mieszkańcy dotarli na miejsce
          zbrodni, na drodze, obok martwego ciała inkwizytora, widniało wypisane krwią
          wyznanie wiary...

          Inwazja katarów
          W pierwszej połowie XI w. do Italii dotarła herezja katarów (albigensów).
          Wojowniczy odłam sekciarzy, zwany patarenami, dążył do krwawej rozprawy z
          wyznawcami Kościoła. Po zamieszkach w Brescii, kiedy to wypędzono miejscowego
          biskupa (1146), patareni zaatakowali posiadłości samego Ojca Świętego,
          przejściowo zdobywając nawet Rzym.

          Agresywne działania kacerzy sprowokowały zbrojną kontrakcję katolików. W walce
          z herezją Kościół sięgnął po wyjątkowy instrument – Inkwizycję.

          Święte Oficjum
          Trudno znaleźć instytucję równie zajadle atakowaną i oczernianą przez wrogów
          Kościoła. Świętej Inkwizycji przypisywano najokrutniejsze zbrodnie. Miała ona
          wysyłać na stosy miliony niewinnych ofiar, rozpowszechniać stosowanie tortur,
          krępować swobodę myśli. Propaganda protestanckich, potem oświeceniowych i
          komunistycznych łgarzy dobrze zapadła w tzw. świadomość potoczną.

          Autorzy antyinkwizycyjnych paszkwili na ogół nie zawracają sobie głów faktami.
          Choćby takim, iż trybunały inkwizycyjne działały wedle rygorystycznych
          przepisów, utrudniających ewentualne nadużycia (co w ówczesnym sądownictwie
          stanowiło prawdziwą rewolucję). Prowadzący śledztwo zobowiązany był do
          drobiazgowego ustalenia prawdy, pod karą równorzędną tej, jaka groziła
          oskarżonemu. Działania śledcze inkwizytorów zawsze poprzedzał „czas łaski” (15
          dni do 1 miesiąca); heretycy mogli ujawnić wtedy swe błędy, mając gwarancję
          łaskawego potraktowania. Oskarżonym udostępniano treść zeznań świadków, często
          też dysponowali obrońcami.

          Nie da się zaprzeczyć, iż w śledztwach sięgano po tortury, ale też ich
          stosowanie ograniczały ściśle określone reguły (co w tamtym, okrutnym świecie
          stanowiło ogromny postęp). Co ciekawe, zeznanie złożone na torturach zyskiwało
          moc prawną jedynie wtedy, gdy oskarżony potwierdził je potem dobrowolnie.

          Mało kto pamięta, że zdecydowaną większość wyroków orzeczonych przez
          inkwizytorów stanowiły kary pokutne - udział w pielgrzymce, odmawianie co
          pewien czas wybranej modlitwy, noszenie naszytego na ubraniu „znaku hańby”,
          ufundowanie w kościele świecy. Trybunał mógł też wymierzyć karę chłosty,
          więzienia lub śmierci. Ogromną część wyroków śmierci wykonano in effigie (w
          wizerunku) – miast oskarżonego palono na stosie jego portret lub kukłę.

          Skala represji
          Najsroższy z inkwizytorów, Hiszpan Torquemada, przeprowadził w swym kraju, w
          ciągu 14 lat, aż sto tysięcy procesów; stracono w ich wyniku dwa tysiące
          oskarżonych. Stanowi to około połowy wszystkich ofiar inkwizycji hiszpańskiej
          (uznawanej za najsurowszą), zgładzonych na przestrzeni czterech wieków. Nie
          sposób lekceważyć tych liczb, ale pozostaje też faktem, iż odpowiadający przed
          sądami świeckimi sami nieraz oskarżali się o herezję, by zapewnić sobie proces
          przed trybunałem inkwizycyjnym, przebiegający w bez porównania bardziej
          cywilizowanych warunkach.

          Oprócz herezji przedmiotem inkwizycyjnych dochodzeń były też takie występki,
          jak bluźnierstwo, złupienie kościoła, niezachowanie tajemnicy spowiedzi,
          złamanie celibatu, bigamia, rozwiązłość seksualna, sodomia. Przed trybunałami
          Świętego Oficjum stawali mordercy, koniokradzi i strażnicy więzienni winni
          zgwałcenia aresztantek; w Hiszpanii - również arabscy szpiedzy. I tak spośród
          3.000 osób, ściganych w ciągu trzech wieków przez trybunał w Limie (Peru),
          jedynie 172 odpowiadały za czary, a za bluźnierstwo – 97; niedyskretnych
          spowiedników osądzono tam 109, zaś bigamistów – 297. Spośród tych 3.000
          podejrzanych skazano na śmierć 30 osób (średnio 10 straconych na każde
          stulecie). We wszystkich hiszpańskich posiadłościach w Ameryce liczba
          śmiertelnych ofiar Inkwizycji nie sięgała setki. Daje to pewne pojęcie o
          represyjności Świętego Oficjum, jeszcze dziś oskarżanego czasem o „ludobójstwo”
          i „masowy terror”

          Nawrócony katar
          Piotr z Werony urodził się we włoskiej rodzinie katarskiej. Podczas nauki
          szkolnej, jako młody chłopak, doznał łaski nawrócenia. Stał się gorliwym
          katolikiem, choć wychowujący go stryj – fanatyczny albigens – nie szczędził mu
          za to upokorzeń i chłosty. W czasie studiów na uniwersytecie w Bolonii Piotr
          spotkał św. Dominika. Z jego też rąk przyjął dominikański habit (1221).

          Wyświęcony na kapłana Piotr zdobył sławę jako wybitny kaznodzieja. Jego kazania
          przyciągały tłumy wiernych. Szczególnie owocne wyniki dała mu praca w
          Mediolanie, wśród ludności zarażonej herezją katarów. Piotr, sam przecież
          pochodzący z kacerskiego środowiska, znający doskonale doktrynę sekty, potrafił
          precyzyjnie wykazać jej błędy. W 1250 r. papież Innocenty IV, doceniając
          kwalifikacje dominikanina, powierzył mu godność inkwizytora Lombardii.

          Inkwizytor Piotr niestrudzenie zwalczał wrogów Kościoła. Wobec szczególnie
          opornych zdarzało mu się orzekać kary aresztu. Najchętniej jednak wdawał się z
          kacerzami w dyskusje i publiczne dysputy. Jego nauczanie spowodowało wiele
          nawróceń. Katarzy poprzysięgli mu zemstę. Zorganizowali zbrodniczy zamach...

          Inkwizytorzy-męczennicy
          Piotr z Werony nie był jedynym inkwizytorem, poległym za Wiarę. Nieco
          wcześniej, w 1241 r., francuscy katarzy z twierdzy Montségur zamordowali
          inkwizytora Tuluzy Wilhelma Arnaud (potem beatyfikowanego) oraz dwóch jego
          towarzyszy.

          15 września 1485 r., u stóp głównego ołtarza katedry w Saragossie, podczas
          odmawiania Ave Maria, zginął z rąk hiszpańskich Żydów inkwizytor Aragonii św.
          Pedro de Arbués de Épila. Cztery lata wcześniej w Sewilli aresztowania rozbiły
          żydowski spisek, zawiązany w celu zgładzenia dwóch miejscowych inkwizytorów.

          W 1593 r. na Sycylii ciężko raniono w zamachu inkwizytora Luisa de Pàramo, a w
          1657 zamordowano tam inkwizytora Cisnerosa.

          Kanonizacja
          Zwłoki Piotra przewieziono do Mediolanu, by złożyć je w kościele św.
          Eustorgiusza. Na wiadomość o śmierci dominikanina tłumy mieszkańców wyległy na
          ulice, by uroczyście pożegnać swego inkwizytora. Przy grobie Piotra wkrótce
          zaczęły dziać się cuda. To tutaj nawrócił się kacerski „biskup” Daniel z
          Giussano, który wstąpił potem w szeregi dominikanów.

          Przysłana przez papieża Innocentego IV specjalna komisja wydała werdykt, na
          podstawie którego 9 marca 1253 r. inkwizytor Lombardii uznany został za
          męczennika, a następnie ogłoszony świętym.

          Ostatnie zwycięstwo
          Czterdzieści lat po kanonizacji Piotra z Werony, w klasztorze w Forli umierał
          starszy wiekiem zakonnik. Tylko nieliczni znali jego przeszłość. Brat Carino,
          dawny najemny morderca w służbie heretyków, pokutował w klasztornej celi za
          zbrodnię popełnioną niegdyś w lesie Farga.

          Dzięki protekcji wysoko postawionych osobistości, skrycie wspierających
          spiskowców, Carino uszedł świeckiemu wymiarowi sprawiedliwości. Nie potrafił
          jednak uciec przed dręczącymi go wyrzutami sumienia. Z czasem nawrócił się,
          wstąpił do zakonu dominikanów, stając się w ten sposób współbratem swej ofiary.
          W klasztornych murach kajał się za przelaną kiedyś niewinną krew. Zakończył
          żywot w dominikańskim habicie, pojednany z Bogiem, po wielu latach pełnej
          wyrzeczeń, gorliwej służby Kościołowi.

          B
          • titus_flavius Re: Inkwizytor 16.08.04, 07:46
            Chaire,
            o takich faktach zbyt mało się mówi, a to co się mówi podlega przemilczeniu. To
            zasługa wpływowych grup talmudystów, które obsiadły media w USA.
            T.


            Gość portalu: Gaal napisał(a):

            ) 6 kwietnia 1252 r. we włoskiej miejscowości Brianza opodal Medy, w lesie
            Farga,
            )
            ) z rąk najemnych zabójców zginęło dwóch podróżujących dominikanów. Piotr z
            ) Werony, papieski inkwizytor Lombardii, wraz z towarzyszącym mu zakonnikiem,
            ) padli ofiarą morderców, wynajętych przez tajne sprzysiężenie heretyków –
            ) katarów.
            )
            ) Inkwizytora Piotra dopadł rzezimieszek imieniem Carino, uzbrojony w falcastro
            &
            ) #8211;
            ) oręż wyglądem zbliżony do kosy. Pierwszy cios przebił serce ofiary. Po drugim
            &
            ) #8211;
            ) ostrze uwięzło głęboko w czaszce. Umierający dominikanin, ostatkiem sił,
            ) zanurzył palce w swych ranach... Kiedy okoliczni mieszkańcy dotarli na
            miejsce
            ) zbrodni, na drodze, obok martwego ciała inkwizytora, widniało wypisane krwią
            ) wyznanie wiary...
            )
            ) Inwazja katarów
            ) W pierwszej połowie XI w. do Italii dotarła herezja katarów (albigensów).
            ) Wojowniczy odłam sekciarzy, zwany patarenami, dążył do krwawej rozprawy z
            ) wyznawcami Kościoła. Po zamieszkach w Brescii, kiedy to wypędzono miejscowego
            ) biskupa (1146), patareni zaatakowali posiadłości samego Ojca Świętego,
            ) przejściowo zdobywając nawet Rzym.
            )
            ) Agresywne działania kacerzy sprowokowały zbrojną kontrakcję katolików. W
            walce
            ) z herezją Kościół sięgnął po wyjątkowy instrument – Inkwizycję.
            )
            ) Święte Oficjum
            ) Trudno znaleźć instytucję równie zajadle atakowaną i oczernianą przez wrogów
            ) Kościoła. Świętej Inkwizycji przypisywano najokrutniejsze zbrodnie. Miała ona
            ) wysyłać na stosy miliony niewinnych ofiar, rozpowszechniać stosowanie tortur,
            ) krępować swobodę myśli. Propaganda protestanckich, potem oświeceniowych i
            ) komunistycznych łgarzy dobrze zapadła w tzw. świadomość potoczną.
            )
            ) Autorzy antyinkwizycyjnych paszkwili na ogół nie zawracają sobie głów
            faktami.
            ) Choćby takim, iż trybunały inkwizycyjne działały wedle rygorystycznych
            ) przepisów, utrudniających ewentualne nadużycia (co w ówczesnym sądownictwie
            ) stanowiło prawdziwą rewolucję). Prowadzący śledztwo zobowiązany był do
            ) drobiazgowego ustalenia prawdy, pod karą równorzędną tej, jaka groziła
            ) oskarżonemu. Działania śledcze inkwizytorów zawsze poprzedzał „czas łaski
            ) ” (15
            ) dni do 1 miesiąca); heretycy mogli ujawnić wtedy swe błędy, mając gwarancję
            ) łaskawego potraktowania. Oskarżonym udostępniano treść zeznań świadków,
            często
            ) też dysponowali obrońcami.
            )
            ) Nie da się zaprzeczyć, iż w śledztwach sięgano po tortury, ale też ich
            ) stosowanie ograniczały ściśle określone reguły (co w tamtym, okrutnym świecie
            ) stanowiło ogromny postęp). Co ciekawe, zeznanie złożone na torturach
            zyskiwało
            ) moc prawną jedynie wtedy, gdy oskarżony potwierdził je potem dobrowolnie.
            )
            ) Mało kto pamięta, że zdecydowaną większość wyroków orzeczonych przez
            ) inkwizytorów stanowiły kary pokutne - udział w pielgrzymce, odmawianie co
            ) pewien czas wybranej modlitwy, noszenie naszytego na ubraniu „znaku hańby
            ) ”,
            ) ufundowanie w kościele świecy. Trybunał mógł też wymierzyć karę chłosty,
            ) więzienia lub śmierci. Ogromną część wyroków śmierci wykonano in effigie (w
            ) wizerunku) – miast oskarżonego palono na stosie jego portret lub kukłę.
            )
            ) Skala represji
            ) Najsroższy z inkwizytorów, Hiszpan Torquemada, przeprowadził w swym kraju, w
            ) ciągu 14 lat, aż sto tysięcy procesów; stracono w ich wyniku dwa tysiące
            ) oskarżonych. Stanowi to około połowy wszystkich ofiar inkwizycji hiszpańskiej
            ) (uznawanej za najsurowszą), zgładzonych na przestrzeni czterech wieków. Nie
            ) sposób lekceważyć tych liczb, ale pozostaje też faktem, iż odpowiadający
            przed
            ) sądami świeckimi sami nieraz oskarżali się o herezję, by zapewnić sobie
            proces
            ) przed trybunałem inkwizycyjnym, przebiegający w bez porównania bardziej
            ) cywilizowanych warunkach.
            )
            ) Oprócz herezji przedmiotem inkwizycyjnych dochodzeń były też takie występki,
            ) jak bluźnierstwo, złupienie kościoła, niezachowanie tajemnicy spowiedzi,
            ) złamanie celibatu, bigamia, rozwiązłość seksualna, sodomia. Przed trybunałami
            ) Świętego Oficjum stawali mordercy, koniokradzi i strażnicy więzienni winni
            ) zgwałcenia aresztantek; w Hiszpanii - również arabscy szpiedzy. I tak spośród
            ) 3.000 osób, ściganych w ciągu trzech wieków przez trybunał w Limie (Peru),
            ) jedynie 172 odpowiadały za czary, a za bluźnierstwo – 97; niedyskretnych
            ) spowiedników osądzono tam 109, zaś bigamistów – 297. Spośród tych 3.000
            ) podejrzanych skazano na śmierć 30 osób (średnio 10 straconych na każde
            ) stulecie). We wszystkich hiszpańskich posiadłościach w Ameryce liczba
            ) śmiertelnych ofiar Inkwizycji nie sięgała setki. Daje to pewne pojęcie o
            ) represyjności Świętego Oficjum, jeszcze dziś oskarżanego czasem o „ludobó
            ) jstwo”
            ) i „masowy terror”
            )
            ) Nawrócony katar
            ) Piotr z Werony urodził się we włoskiej rodzinie katarskiej. Podczas nauki
            ) szkolnej, jako młody chłopak, doznał łaski nawrócenia. Stał się gorliwym
            ) katolikiem, choć wychowujący go stryj – fanatyczny albigens – nie s
            ) zczędził mu
            ) za to upokorzeń i chłosty. W czasie studiów na uniwersytecie w Bolonii Piotr
            ) spotkał św. Dominika. Z jego też rąk przyjął dominikański habit (1221).
            )
            ) Wyświęcony na kapłana Piotr zdobył sławę jako wybitny kaznodzieja. Jego
            kazania
            )
            ) przyciągały tłumy wiernych. Szczególnie owocne wyniki dała mu praca w
            ) Mediolanie, wśród ludności zarażonej herezją katarów. Piotr, sam przecież
            ) pochodzący z kacerskiego środowiska, znający doskonale doktrynę sekty,
            potrafił
            )
            ) precyzyjnie wykazać jej błędy. W 1250 r. papież Innocenty IV, doceniając
            ) kwalifikacje dominikanina, powierzył mu godność inkwizytora Lombardii.
            )
            ) Inkwizytor Piotr niestrudzenie zwalczał wrogów Kościoła. Wobec szczególnie
            ) opornych zdarzało mu się orzekać kary aresztu. Najchętniej jednak wdawał się
            z
            ) kacerzami w dyskusje i publiczne dysputy. Jego nauczanie spowodowało wiele
            ) nawróceń. Katarzy poprzysięgli mu zemstę. Zorganizowali zbrodniczy zamach...
            )
            ) Inkwizytorzy-męczennicy
            ) Piotr z Werony nie był jedynym inkwizytorem, poległym za Wiarę. Nieco
            ) wcześniej, w 1241 r., francuscy katarzy z twierdzy Montségur zamordowali
            ) inkwizytora Tuluzy Wilhelma Arnaud (potem beatyfikowanego) oraz dwóch jego
            ) towarzyszy.
            )
            ) 15 września 1485 r., u stóp głównego ołtarza katedry w Saragossie, podczas
            ) odmawiania Ave Maria, zginął z rąk hiszpańskich Żydów inkwizytor Aragonii św.
            ) Pedro de Arbués de Épila. Cztery lata wcześniej w Sewilli aresztowania
            rozbiły
            ) żydowski spisek, zawiązany w celu zgładzenia dwóch miejscowych inkwizytorów.
            )
            ) W 1593 r. na Sycylii ciężko raniono w zamachu inkwizytora Luisa de Pàram
            ) o, a w
            ) 1657 zamordowano tam inkwizytora Cisnerosa.
            )
            ) Kanonizacja
            ) Zwłoki Piotra przewieziono do Mediolanu, by złożyć je w kościele św.
            ) Eustorgiusza. Na wiadomość o śmierci dominikanina tłumy mieszkańców wyległy
            na
            ) ulice, by uroczyście pożegnać swego inkwizytora. Przy grobie Piotra wkrótce
            ) zaczęły dziać się cuda. To tutaj nawrócił się kacerski „biskup” Dan
            ) iel z
            ) Giussano, który wstąpił potem w szeregi dominikanów.
            )
            ) Przysłana przez papieża Innocentego IV specjalna komisja wydała werdykt, na
            ) podstawie którego 9 marca 1253 r. inkwizytor Lombardii uznany został za
            ) męczennika, a następnie ogłoszony świętym.
            )
            ) Ostatnie zwycięstwo
            ) Czterdzieści lat po kanonizacji Piotra z Werony, w klasztorze w Forli umierał
            ) starszy wiekiem zakonnik. Tylko nieliczni znali jego przeszłość. Brat Carino,
            ) dawny najemny morderca w służbie here

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka