mara571
31.03.13, 17:19
Belgia:
"Katolicy na całym świecie świętują święto Zmartwychwstania Pańskiego. Niestety o chrześcijańskiej naturze Wielkiej Nocy nie dowiedzą się już belgijscy uczniowie. W imię poprawności politycznej w ostatnich dniach ocenzurowano oficjalny język.
„Wielkanoc”, "Boże Narodzenie", "Wszystkich Świętych", a nawet "karnawał" – tych słów w szkole w Belgii używać nie wolno. Również w oficjalnych kalendarzach szkolnych nie mogą się już pojawiać. Jak się okazuje zwroty te mogą obrażać wyznawców innych religii niż chrześcijańskie, ponieważ właśnie z chrześcijaństwem się kojarzą."
Na razie w czesci francuskojezycznej.
Niemcy:
Od 1 kwietnia w niemieckim kodeksie drogowym "kierowców" zastąpią ci, "którzy prowadzą pojazdy". Dzięki temu nowe przepisy będą politycznie poprawne.
- Te sformułowania są bardziej sprawiedliwe i mniej dyskryminujące, ponieważ nie odnoszą się do konkretnej płci - tłumaczy zmiany rzeczniczka niemieckiego ministerstwa transportu, dając do zrozumienia, że zawarte do tej pory w kodeksie drogowym sformułowania były seksistowskie. Ale z tym koniec. Po nowelizacji z przepisów oprócz "kierowców" znikają też "piesi", "rowerzyści", "motorzyści", "woźnice", "jeźdźcy" i wszyscy inni "użytkownicy drogi". Pojawią się za to "prowadzący samochód", "jadący rowerem, motorem, skuterem", "jadący konno". Zdaniem ministerstwa takie zmiany nie są niczym nowym, bo niemieckie prawodawstwo od lat zmienia się na neutralne płciowo. Niemcy z tego się śmieją.
Cały tekst: wyborcza.pl/1,75248,13658714,Niemcy__neutralizuja_plciowo__swoj_kodeks_drogowy.html#ixzz2P8B3PGZQ