Gość: drake78 IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.07.04, 19:02 Trzymam kciuki, Senatorze Kerry! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: maruda John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanów IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.04, 19:05 John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanów ************************** Z tytułu GW i oświadczeń Busha możnaby wnioskować, że kandydat na prezydenta musi wierzyć, że jest mesjaszem lub przynajmniej prorokiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eva Do Marudy: Boskosc US-prezydenta IP: *.d.pppool.de 25.07.04, 22:38 Gość portalu: maruda napisał(a): > Z tytułu GW i oświadczeń Busha możnaby wnioskować, że kandydat na prezydenta > musi wierzyć, że jest mesjaszem lub przynajmniej prorokiem. GW tak pisze, jak Bush mowi. Ani to nowe, ani rzadkie. A rzeczywiscie Bush jr. stwierdzil (mam nawet gdzies artykul na ten temat), ze czul wyraznie palec bozy na sobie, taki rodzaj boskiego natchnienia, i zrozumial, ze Bog go WYBRAL aby zostal prezydentem. Co ma teraz zrobic Kerry? On musi wskoczyc na ten boski pociag. Pewno sie obaj beda w kampani wyborczej licytowac, czyj palec bozy jest dluzszy i grubszy (podobno chlopcy w takich grach obeznani)i czyje natchnienie glebsze. Coz, widac Ameryka musi naprawde przejsc wszystkie fazy rozwoju Europy, czyli wybory, wyborami, ale przyjemniej byc krolem, czyli wybrancem bogow a nie pospolitego ludu. Zwlaszcza gdy kandydaci widza sami, jak bardzo ten lud w miedzyczasie spospolicial. Moze nie poczytuja oni sobie (w glebi ducha, w ukryciu) za zaszczyt, byc przez ta mase wynoszonym na urzad. Skoro wynik wyborow wyglada na fifty/fifty a Bog sie jednak bezposrednio i jednoznacznie nie wlaczy, to moze obaj panowie mogliby wziac przyklad ze sredniowiecznych papiezy. Oni wszak miewali podobne problemy, czasem dwoch naraz poczulo nieodparta wole boza. Wtedy jeden wlazil na stolek w Rzymie a drugi w Avignion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiniapollpressage Washingtonpost: KERRY'S NUMBER TWO. IP: *.sympatico.ca 25.07.04, 22:59 Lewacy przesadzili i to sporo z propaganda. Fakturowe biznesym musza padnac. Prezydent Bush nie dal trylionow dolarow wlascicielom firmy fakturowych. Dostali tylko 7 miliardow (billion) a chca za puste karti ponat trylion. Dzisiaj a jutro. Walka ze strony lewakow idzie na rzeznickie noze. Wielki niewypal z knotem Moore, tlustym spasionym wieprzem. Film mimo zapieklej i wwcieklej reklamy sie nie przyjal. Dane statystyczne na temat niebianskich walorow knota, okazaly sie mitem, a dowody slale i malo kogo interesujace . Wczoraj gospodarka sie interesowalo 34 % a wojna w Iraku 17 %. Dzis 65 % interesuje sie gospodarka a wojna okolo 2 %. Powoli dochodzi do swiadomosci przecietnego Amerykanina, ze Imperium Muzulmanskie leglo w gruzach dzieki niezwyklemu uporowi i poswieceniu Prezydenta Busha i zolnierzy amerykanskich. To czesc odpowiedzi Ameryki za 11 Wrzesnia. Dobrze, ze my jestesmy po wlasciwej stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GLOWA,NOCNIK LEWAK Washingtonpost: KERRY'S NUMBER TWO. IP: *.sympatico.ca 25.07.04, 23:58 Lewacy wpadaja w panike. Zanosi sie na to, ze nie dostana trylionow dolarow odszkodowan za fakturowe biznesy. Dla nich to koniec egzystencji. Dostali $7 miliardow (billion) i zrobilo sie im za malo. Potem chcieli $11 B, potem ponad trylion. Kto ma to placic, podatni podatkow i...(mozna sie domyslec). Lewakow ostatnia ogarnia lek. Przegrana Kerrego to ich historyczne bankructwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . do opiniapoll... IP: *.attu.pl / *.attu.pl 26.07.04, 00:46 Zanim zaczniesz wygłaszać kolejne orędzia do Narodu na tym forum, to 1. przypomnij sobie jak się pisze po polsku, 2. najpierw się zastanów co chcesz napisać, a potem pisz. Bo wypowiedź Twoja powyższa to jakiś straszny bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziutek Wolnego ... IP: *.131.49.100.Dial1.Cincinnati1.Level3.net 26.07.04, 04:08 Gadasz wasc takie glupstwa, ze szkoda polemizowac... Wez Tylenol na goraczke i cos na przeczyszczenie, by ci gowno z mozgu splynelo. Twoja wlasciwa "strona" jest w sraczu od strony muszli klozetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: opiniapollpressage EPITAFIUM KERREGO.KOMPENDIUM TYTULOW PRASY. IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 10:21 Z zalaczonego kompendium tytulow prasowych, przyszlosc tego gentelmena nie przedstawia sie w rozowych kolorach. Widac wyraznie, ze wypowiedzi gazety a rzeczywistosc to najczesciej dwa mijajace sie pociagi ekspresowe. W Stanach dociera powoli lecz z ogromna wyrazistoscia, ze to jest walka o najwieksze pieniadze swiata. Tryliony dolarow. Nie ma alternatywy, zwyciezca bedzie jeden i on zagarnie wszystko. Prezydent Bush reprezentuje, rodziny, maly i sredni biznes a jego model Ameryki, to kraj dostatni dla wszystkich i moralny. Drugi kandydat, to reprezentant fakturowych biznesow z modelem Ameryki plywajacej na wzburzonym oceanie. Ameryka przed 11 Wrzesnia miala haslo " Wszystko jest na sprzedaz" a po " Ameryka zmienila sie na zawsze". Niedlugo zobaczymy, ktore jest aktualne. Washingtonpost: KERRY'S NUMBER TWO. P.S. Masowy udzial farm prawniczych w wyborach niczego dobrego kandydatowi KERRY'S nie wroza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOLIGLOWA NIE WSZYSTKO MOZNA ZROZUMIEC ALE WYSLUCHAC TRZEBA IP: *.sympatico.ca 26.07.04, 10:34 Kompedium jest trudne do zrozumienia. To troche wiedzy specjalistycznej, publicystycznej. Dla Polski najprawdopodobniej obaj kandydaci na prezydenta beda dobrzy w swojej polityce zagranicznej. Ja stawiam w calosci na Prezydenta Busha. W polityce i dyplomacji obowiazuje zasada, stawia sie na sprawdzonego kandydata. Rodzina Bushow jest wielkim przyjacielem Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cezar Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 19:07 A trzymaj, trzymaj! Najlepiej w dupie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sbk Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 19:12 Życzę panu jak najgorzej.panie demokrato Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.g.pppool.de 25.07.04, 19:21 Nie ma sie czym podniecac.Cienie ktore widac w tle sa takie same. cagle.slate.msn.com/working/040604/wright.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vikng Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: 194.22.121.* 25.07.04, 20:53 Kerry, rozbij sie o autobus z wycieczka szkoly muzulmanskiej! Czolem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katolik Polski PREZYDENT USA JEST TYLKO MARIONETKA IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.04, 19:21 Ci ktorzy wynosza go na ten urzad (finansuja kampanie),rzadza praktycznie Ameryka.Obojetnie czy Busch czy Kelly, amerykanska dotychczasowa polityka bedzie dalej kontynuowana.Nie ma sie co ludzic.ONI oplacili jednego i drugiego.Ten drugi mowi inaczej ale jesli wygra bedzie musial robic to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zib Re: Mr.Ketchup IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 19:42 Bush nie przejdzie do historii jako najwiekszy amerykański prezydent,lecz należy sobie zdać sprawę że ten "ketchup"nie nada amerykańskiej polityce żadnego zdecydowanego smaku.Cóż,pseudointelektualiści spod znaku showbiznesu,lewicowi milionerzy,"postępowi" zboczeńcy razem z terrorystami uczynią wszysto aby ameryka była jeszcze slabsza i pewnie im sie to uda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semper Fi Re: PREZYDENT USA JEST TYLKO MARIONETKA IP: *.alico01.fl.comcast.net 25.07.04, 19:43 Katoliku Polski z dojczlandowa... naucz sie przynajmniej poprawnej pisowni obu kandydatow, zanim znow cos palniesz na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katolik Polski Re: PREZYDENT USA JEST TYLKO MARIONETKA IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.04, 19:48 Kelly, Kerry gdzie jest roznica.To tak samo jak Aznar czy Anzar.Jeszcze nie jest prezydentem,zeby nauczyc sie pisowni jego nazwiska.Poza tym nie spotkalem jeszcze Amerykanina,zeby wymowil Kwasniewski,nie mowiac napisal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Semper Fi Re: PREZYDENT USA JEST TYLKO MARIONETKA IP: *.alico01.fl.comcast.net 25.07.04, 19:58 wlasciwie masz racje... od dzisiaj proponuje zebys zaczal sie podpisywac: IDIOTA POLSKI... gdzie jest roznica??? P.S. BUSH sie tez inaczej pisze.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Katoliku! Kerry wskazuje na irlandzkie pochodzenie IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 21:20 a wiec i - z duzym prawdopodobienstwem - katolicyzm, jak to bylo w przypadku JFK. Nazwiska bywaja wazne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Czy ci "ONI" to SAUDOWIE ??? - tak przynajmniej z IP: *.range81-156.btcentralplus.com 25.07.04, 21:13 danych bankowych wynika. Zaraz przed...Chinczykami i mafia postsowiecka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot w locie PRAWDA, USA RZADZA WIELKIE KORPORACJE IP: *.dc.dc.cox.net 25.07.04, 22:21 a prezydenci, to ich pieski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Nie jest to wszystko takie proste, niestety... IP: *.attu.pl / *.attu.pl 26.07.04, 00:55 Jak czytam wypowiedzi tych wszystkich domorosłych politologów - specjalistów Teorii Globalnego Spisku, to rzygać mi się chce. Rozumowanie proste jak konstrukcja cepa "tu winni Żydzi", "tam rządzą korporacje", "Ci są tacy", "tamci sterowani przez tych"... rzeczywistość jest 1000 razy bardziej złożona i wielowątkowa, niż Wam się w Waszych arcyprzemądrzałych łepetynach roi. Ale do kogo ja gadam... Wy i tak "swoje wiecie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: PRAWDA, USA RZADZA WIELKIE KORPORACJE IP: *.cinci.rr.com 26.07.04, 01:11 Gość portalu: kot w locie napisał(a): > a prezydenci, to ich pieski. ------------------- no właśnie, odwrotnie jest w Korei Północnej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat A wKRL-D to KOREANCZYKOW bija! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:10 Z ta roznica, ze w Korei Polnocnej nie ma korporacji, ani Wielkich ani malutkich W ogole nic nie ma z wyjatkiem bomb atomowych, bo nawet o zwykla TRAWE zaczyna byc trudno! :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: PRAWDA, USA RZADZA WIELKIE KORPORACJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:07 Brawo! widze, ze na lekcjach historii w PRL pilnie uwazales! A slyszales, kiedys osle termin "PUBLIC company" albo "STAOCK Exchange"?????? :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( P.S. A w Stanach Zjednoczonych to Wielkie Korporacje MURZYNOW BIJA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat USA RZADZA WIELKIE KORPORACJE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:08 Brawo! widze, ze na lekcjach historii w PRL pilnie uwazales! A slyszales, kiedys osle termin "PUBLIC company" albo "STOCK Exchange"?????? :-((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((( P.S. A w Stanach Zjednoczonych to Wielkie Korporacje MURZYNOW BIJA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Katoliku P., poziom Twoich wypowiedzi to żenada... IP: *.attu.pl / *.attu.pl 26.07.04, 00:49 Nie dość, że cierpisz na manię prześladowczą i obsesyjnie poszukujesz spisków to jeszcze obrażasz swoją ksywą katolików polskich (z których duża część to porządni ludzie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sebar Hmm czyli komus zalezy na panice wokol terroru... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.04, 19:46 ..., bo skoro ostatnio tyle sie slyszy o planowanym zamachu... i porownuje ze sondazami.. mozna odniesc wrazenie ze ewentualny atak terrorystyczny w Stanach Zjednoczonych pomoglby przede wszystkim Bushowi... Taki paradoksalny wniosek mi sie nasuwa.. Sebar sebar_rysiu@yahoo.co.uk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zib Re: Hmm czyli komus zalezy na panice wokol terror IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 19:53 Może tak,może nie,to zalezy od tego jak efekt zamachu zostałby wykorzystany.Gdyby powtórzył się casus hiszpanski,media i przeciwnicy wykazywaliby że stalo się to z winy nieudolnych rządów Busha,mógłby nie mieć on czasu aby się wytłumaczyć,zareagować itp.Byłby bez szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziggy Re: John Kerry TRZY RAZY RANNY W WIETNAMIE??? IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.04, 19:48 John Kerry TRZY RAZY RANNY W WIETNAMIE??? Lecz nie spedzil ani jednego dnia w szpitalu. Poniewaz byl trzy razy ranny skorzystal z przyslugujacego prawa i wrocil bohater do Ameryki do domu. Nic dodac nic ujac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Kerry dostał wysokie odznaczenia za służbę IP: *.cinci.rr.com 25.07.04, 20:03 Gość portalu: ziggy napisał(a): > John Kerry TRZY RAZY RANNY W WIETNAMIE??? Lecz nie spedzil ani jednego dnia w > szpitalu. Poniewaz byl trzy razy ranny skorzystal z > przyslugujacego prawa i wrocil bohater do Ameryki do domu. ... ....Nic dodac nic ujac ------------------------- Trzeba jednak dodać.Wietnam nie był zabawą dla nikogo kto tam służył. Kerry został wyróżniny nie dlatego że miał tatę na stanowisku ale rzeczywiście zasłużył się jako żołnierz. Polecam zapoznanie się z dokładnymi informacjami na ten temat przed wydawaniem opinii. Sympatie czy antypatie do danego człowieka nie mogą prowadzić do negowania jego zasług. www.johnkerry.com/about/john_kerry/service_timeline.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Kerry najgorszy z mozliwych IP: *.plus.com 25.07.04, 20:13 Mam nadzieje ze ten dupokrata nie wygra.Skorzystaja tylko na tym lewacy i wszelkiej masci zboczency wlaczajac w to palantow z francji i niemiec.Teraz najlepszym wyborem dla polski i swiata jest obecny prezydent usa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: Trudno powiedzieć który lepszy IP: *.cinci.rr.com 25.07.04, 20:39 Bush praktycznie porzucił sprawy wewnętrzne Ameryki. Koszty edukacji a zwłaszcza opieki zdrowotnej są poza wszelką kontrolą i prędzej czy póżniej ekonomia tego nie wytrzyma. Gospodarka jest chyba liczona przez dawnych księgowych Enronu i dlatego pokazuje koniunkturę. Nie znaczy to, że Kerry lepiej by sobie radził ale wielu ludzie chce zmiany. Bush ma ciągle przewagę w sprawach obrony przed terroryzmem i bez tego byłby chyba daleko w tyle. Elektorat amerykański jest obecnie spolaryzowany jak nigdy. Prawdopodobnie 80- 85% wyborców (tych glosujących)już ma zdecydowaną opinię. Pozostaje walka o tą resztę. Jeśli chodzi o wpływ zwycięstwa jednego czy drugiego na Polskę, to też trudno powiedzieć. Stosunki z USA z Polską są dyktowane przez interesy USA a nie odwrotnie. Prezydent który jest na pieńku z innymi państwami EU także pociąga za sobą sojuszników w tym Polskę. Ja zgadzam się że rządy Niemiec a szczególnie Francji to banda s...synów ale trzeba stosunki z nimi jakoś układać, neutralizować ich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat TEA PARTY w Bostonie tym razem nie bedzie! ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 20:49 No to glosuj na Johna Kerry, bo on jest znanym frankofilem, w przeciwienstwie do Busha i majac do wyboru pogorszenie stosunkow z Francja lub z Polska, na pewno wybierze Francje kosztem Polski. A interesy tych dwoch krajow ( jak wykazal chociazby niedawny spor w UE), nie sa bynajmniej zbiezne! P.S. Twierdzisz ze Bush nie przyklada wagi do spraw wewnetrznych. A KTO obnizyl podatki zeby stymulowac gospodarke i KTO przeforsowal czesciowe reformy w Medicare, by obnizyc jej koszt dla podatnikow? Kerry? A ten ostatni, jak kazdy demokrata, co dopiero liberalny, co najwyzej PODNIESIE podatki, zwlaszcza od zysku, skutecznie spychajac ekonomie z powrotem w recesje! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: TEA PARTY w Bostonie tym razem nie bedzie! ; IP: *.cinci.rr.com 25.07.04, 21:13 Na głosowanie na razie nie deklaruję się. Jeśli chodzi o stosunki USA-Francja- Polska to nie widzę dlaczego USA ma wybierać. Wiadomo, że Francja pojmuje swój długofalowy interes w osłabianiu USA i każdy prezydent czy lubi francuzką kulturę czy nie, będzie sobie z tego zdawał sprawę dokąd żabojady nie zmienią swego nastawienia. Natomiast z ekonomią to przestaję wierzyć Bushowi. Jak rzeczywiście reformy medicare będą działały to jeszcze nie wiadomo. Na przykład -prescription plan- okazał się kosmetyką. Firmy farmaceutyczne już podniosły ceny leków tak że dla ludzi wychodzi na to samo i ktoś za to będzie musiał płacić. Obniżki podatków nie przyniosły jak na razie spodziewanych efektów gospodarczych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: TEA PARTY w Bostonie tym razem nie bedzie! ; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 23:37 Nie zartuj. Nie zauwazyles POWAZNEJ POPRAWY koniunktury gospodarcej w USA w okresie ostatnich 12 miesiecy??!!! Gimme a break! PHHHLLEEEASE! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektywny Re: TEA PARTY w Bostonie tym razem nie bedzie! ; IP: *.cinci.rr.com 26.07.04, 01:00 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Nie zartuj. Nie zauwazyles POWAZNEJ POPRAWY koniunktury gospodarcej w USA.... ------------ No właśnie bardzo poważnej poprawy nie zauważyłem,choć nie mogę zaprzeczyć że trochę się poprawiło. Nie jest to jednak na co liczyłem z wypowiedzi administracji. Przedsiębiorstwa redukują co się da, przyrost zatrudninia jest minimalny jeśli w ogóle, VC (venture capital) wcale nie jest taki dostępny jak można było mieć nadzieję po obcięciu podatków, zwłaszcza capital gain tax. Jedynie rząd ma pieniędzy ile chce. Co na pewno rośnie to deficyt. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat CZEMU ROSNIE DEFICYT FEDERALNY??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 06:40 Nie rozumiem, bo jezeli, jak piszesz, "rzad ma pieniedzy ile chce" ???? :-))) P.S. A co do bezrobocia, to ma ono charakter systemowy, a nie ekonomiczny. W okresie recesji firmy amerykanskie znacznie zwiekszyly wydajnosc by zmiejszyc koszty wlasne, wiec nie potrzebuja tylu robotnikow co przedtem, zas w wyniku rosnacego miedzynarodowego podzialu pracy zmiejszyla sie znacznie w USA liczba dostepnych stanowisk dla ludzi o niskich kwalifikacjach. Ten proces bedzie postepowal w miare dalszej robotyzacji i swiatowych trendow, bez wzgledu na to czy prezydentem bedzie Bush, Kerry, Nader czy Chomsky. P.S. Deficyt, to Kerry akurat wiedzialby jak zmniejszyc, bo jak kazdy Demokrata (coz dopiero LIBERALNY) natychmast podnioslby wszystkim podatki (zaczynajac oczywiscie od capital gains). Ze gospodarka stoczylaby sie zaraz potem ponownie w recesje, to juz inna sprawa! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy Tak jak podczas recesji Clintona 26.07.04, 20:06 Kerry tylko podniesie podatki dochodowe dla najbogatszych, i to tylko do poziomu na jakim byly podczas prezydedntury ekonomicznego geniusza Clintona, dzieki ktoremu USA przezylo 8 najlepszych lat w swojej historii. Co do bezrobocia to jestes takim samym durniem jak twoj partyjny kolega Hoover, pieprzac o problemach strukturalnych ktorych nikt nie potrafi rozwiazac. Tak ZAWSZE bylo w historii USA ze Republikanie skamlali ze nie potrafia nic zrobic z bezrobociem i musieli Demokraci jak Roosevelt czy Clinton przyjsc zeby posprzatac ten post-republikanski burdel i im sie udawalo. I tak bedzie tez tym razem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Propaganda Busha sprzeczna z rzeczywistoscia IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 26.07.04, 02:21 Gość portalu: meerkat napisał(a): > Twierdzisz ze Bush nie przyklada wagi do spraw wewnetrznych. A KTO obnizyl > podatki zeby stymulowac gospodarke i KTO przeforsowal czesciowe reformy w > Medicare, by obnizyc jej koszt dla podatnikow? To czysta propaganda Busha. Bush obnizyl podatki dla bilionerow o 5%, a dla klasy sredniej o 0.5%. Podatki zostaly obnizone na koszt zadluzenia skarbu panstwa o $500 mld rocznie. Zrobil to aby odwdzieczyc sie dla jego bogatej "bazy spolecznej" za zainwestowanie w jego kampanie wyborcza. W tym roku zainwestowali oni znow juz $200 mln w jego kampanie wyborcza. Ta obnizka podatkow nie ma niemal zadnego wplywu na gospodarke. Podczas prezydentury Busha bezrobocie wzroslo z 4% do 6%, a budget ma rekordowy deficyt. Gospodarke amerykanska trzyma sie dobrze dzieki stabilnej polityce monetarnej Greenspana. Jego mianowanie jest najwiekszym osiagnieciem prezydenta Reagana. Greenspan ma negatywna opinie o obnizaniu podatkow dla najbogatszych ludzi kosztem olbrzymiego deficytu. Jest to podobne do drukowania wiecej pieniedzy. W Polsce Gierek prowadzil podobna polityke zadluzania prowadzac do pustych polek w sklepach galopujacej inflacji. Ale dzisiaj Gierek w Polsce uplasowal sie na pierwszym miejscu jako najlepsza powojenna glowa panstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy No ja juz cholera nie moge!!!!! 26.07.04, 05:19 > P.S. Twierdzisz ze Bush nie przyklada wagi do spraw wewnetrznych. A KTO obnizyl > podatki zeby stymulowac gospodarke Opowiedz mi cos wiecej o tym jak Bush seksualnie stymuluje gospodarke. Powiedz mi jaki by poziom Dow Jones w styczniu 2001 a jaki jest teraz. Powiedz mi ilu Amerykanow mialo prace w styczniu 2001 a ile ma dzisiaj. Powiedz mi ilu Amerykanow bylo ponizej poziomu biedy w styczniu 2001 a ile jest dzisiaj. No i wreszcie powiedz mi jaka byla nadwyzka budzetowa w 2000-2001, a jaki jest w tym roku deficyt. I ile bedzie mnie przez nastepnych 30 lat kosztowalo splacanie qrwa dlugow Busha z odsetkami!!! Odpowiedz na te pytania a potem opowiadaj dalej o tym jak dobry cunnilignus potrafi twoj wodz robic. Chociaz bardziej to teraz wyglada na clitorectomy :((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yao Re: John Kerry TRZY RAZY RANNY W WIETNAMIE??? IP: 213.25.164.* 26.07.04, 08:17 Gość portalu: ziggy napisał(a): > John Kerry TRZY RAZY RANNY W WIETNAMIE??? Lecz nie spedzil ani jednego dnia w > szpitalu. Poniewaz byl trzy razy ranny skorzystal z > przyslugujacego prawa i wrocil bohater do Ameryki do domu. Nic dodac nic ujac. Pewnie ten idol lewaków jest tak głupi, że się kilka razy przy goleniu zaciął to go wzięli do domu:)) A tam się załapał na fabryczkę keczupu:))) Jak widać ciężką praca można się dorobić fortuny - hahahaha:) I niech nikt nie gada, że Bush dzięki tacie się dorobił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Syreusz Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.04, 20:53 nam w europie to wisi czy wygra pinokio, czy z waskim czolem, jeden jest wart drugiego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Katolik Polski Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.04, 21:00 Masz racje.Predzej czy pozniej beda Europie wchodzic do dupy,obojetnie kto by tam rzadzil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: John Bambuko Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.04, 21:05 wlasnie, chyba juz nikt na swiecie nie ma co do tego zludzenl, w nastepnych 10 latach Europa i Euro, Big Boss tego swiata. UZA to trzecia liga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ele Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 21:06 Wolę kowboja z Texasu niż Irlandczyka z Głogówka Śląskiego. Mówi to komuś cos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maruda Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.gdynia.mm.pl 25.07.04, 22:17 Gość portalu: Ele napisał(a): > Wolę kowboja z Texasu niż Irlandczyka z Głogówka Śląskiego. ************************* A ten baca z Teksasu, to czym Cię tak ujął? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bałt Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 21:32 Już jeden słynny demokrata podpisał umowe w Jałcie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Od poniedzialku bieg na prawo IP: *.nyc.rr.com 25.07.04, 21:48 Kerry musi uciekac na prawo aby zjednac glosy umiarkowanych wyborcow. Ta ucieczka z lewego skrzydla moze okazac sie kosztowna i spowodowac utrate glosow bazy na rzecz bardziej radykalnego Nadera. Glowna teza artykulu w GW mowiaca, ze jesli Kerry nie zdobedzie dusz amerykanow podczas konwencji to moze pakowac walizki. Nic bardziej blednego. Zle wiesci z Iraku pomagaja Kerry'emu podobnie jak zalamanie w gospodarce. Irak i bezpieczenstwo beda najwazniejsze w tym sezonie a ekonomia, medicare i caly pakiet spraw wewnetrznych nie odegra wielkiej roli w pozyskaniu niezdecydowanych. Nalezy jedynie uzbroic sie w cierpliwosc i poczekac do pierwszego wtorku listopada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek Re: Bush, dokop komuchowi! IP: *.g.pppool.de 25.07.04, 22:59 Uwazam,i pragne podkreslic to z cala moca, ze John Kerry powinien walczyc nie o dusze ale o tusze amerykanow.;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SABAŁA kERRRY JEST FUJARA I DUPA Z USZAMI. NIE JEST IP: *.cg.shawcable.net 25.07.04, 22:56 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SABAŁA KOMPETENTNY DO RZĄDZENIA AMERYKĄ IP: *.cg.shawcable.net 25.07.04, 22:58 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ajw Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: 24.171.120.* 25.07.04, 23:02 Polskie matolki i owczarki nizinne wypowiadaja sie o amerykanskiej polityce....Ameryka zamiera w skupieniu i slucha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek John Kerry rozpoczyna walkę o tusze Amerykanó IP: *.g.pppool.de 25.07.04, 23:04 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat John Kerry rozpoczyna walkę o wlasna DUPE!!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.04, 23:35 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek Re: John Kerry rozpoczyna walkę o wlasna DUPE!!! IP: *.g.pppool.de 25.07.04, 23:39 O ktora.Dwie do wyboru. www.smygis.net/hem/div/kinte/europe-usa.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zib Re: ajaj! i w IP: *.strong / *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.04, 23:20 Poczciwcu,aby dorosnąć do tych matołków i owczarków musiałbys jakies trzysta piećdziesiąt lat się uczyć,przy Twoim poziomie percepcji.Oczywiście najpierw musiałbyś nauczyć się czytać(tylko 10 lat,bo przecież nauka pisania zajęła Ci 30-ci). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: usa ten drewniany glupek nie ma szans IP: *.client.comcast.net 25.07.04, 23:20 po prostu nie ma szans. To pierdolniety pacyf, jezdzacy na fali idiotow lewakow. on by z terrorystami przestal walczyc, i zaczal negocjowac, jak hiszpanie. to jelop taki sam jak polski kwach. tylko ze amerykanie to nie polaczki i debila nie wybiora. Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy Bush z terrorystami dawno przestal walczyc 26.07.04, 05:24 A nawet zaczal im pomagac. Osamie dal spokoj, wycofal prawie wszystkie wojska USA z Afganistanu zeby mu przypadkiem nie przeszkadzaly, wprowadzil chaos, anarchie i al Kaide do Iraku i zostal najlepszym rekrutantem al Kaidy w historii tej organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Busha "kocham" tak jak Blaira, ale sam dajesz IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 05:28 ciekawa watek: "...wprowadzil chaos, anarchie i al Kaide do Iraku". Al Quaide do IRAKU.Moze o to i chodzilo, o koncentracje terroryzmu POZA USA? Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy Re: Busha "kocham" tak jak Blaira, ale sam dajesz 26.07.04, 05:33 No jasne, jak podpalisz dom sasiada to od razu sie bezpieczniej czujesz, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Busha "kocham" tak jak Blaira, ale sam dajesz 26.07.04, 18:21 jersey_guy napisał: > No jasne, jak podpalisz dom sasiada to od razu sie bezpieczniej czujesz, nie? Ales pokrecil.... Ani amerykanie nie podpalili domu sasiada atakujac Irak, ani araby atakujac USA. Po kolejnym ataku arabskich islamistow Bush przeniosl wojne znimi na Bliski Wschod. Oczywiscie lepszym celem bylaby stolica swiatowego terroryzmu - Iran, ale czy w tym wypadku mialby wieksze poparcie na swiecie?, sam sobie odpowiedz. Tym uderzeniem sprowokowal ujawnienie sie terrorystow i ich sciagniecie do Iraku gdzie ich powoli wybijaja, teraz nawet arabskimi rekami. Mozesz sie nie zgadzac by jacys niewinni arabowie gineli, albo zolnierze USA, ale nie zapominaj, ze juz ponad 3000 niewinnych zginelo 9/11, a na marginesie tej operacji Irakijczycy maja teraz szanse zbudowac normalny kraj, Nie jestem fanem Busha ale to pociagniecie musisz nazwac albo genialnym albo przypadkowo najlepszym rozwiazaniem, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy Re: Busha "kocham" tak jak Blaira, ale sam dajesz 26.07.04, 19:58 Genialny plan Busha polegal na wycofaniu prawie wszystkich wojsk USA z Afganistanu i daniu Osamie spokoju a potem wkurwieniu calego swiata arabskiego poprzez inwazje na Irak, powiekszajac liczbe rekrutow dla al Kaidy. Oczywiscie gdzies 1000 Amerykanow musialo zginac dzieki tej genialnej strategii i cholera wie ilu jeszcze zginie, ale jak to ktorys buszysta powiedzial, "zwiekszona liczba atakow na nasze oddzialy jest znakiem naszego sukcesu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kapitalizm Re: Busha "kocham" tak jak Blaira, ale sam dajesz IP: *.oc.oc.cox.net 26.07.04, 20:55 jakkolwiek Taliban byl zly w Afganistanie, to nie byl cel dla USA, celem byl i jest arabski fundametalizm slamu, to ten fundamentalizm religijny islamskich szkol madras (i innych) ksztalci terrorystow, glownie w Iranie, Pakistanie, Syrii, Arabi Saud. (i nie tylko), trudno zeby ich wszystkich atakowac na raz, zadaniem prezydenta USA nie jest negocjowac czy chwilowo udobruchac terrorystow ale ich LIKWIDOWAC, nie mam nic przeciwko samobojczym zamachom (Palestynczykow czy innych arabow) jesli nikt inny przy tym nie ginie, ale tak nie jest, i chyba dobrze o tym wiesz, tez bym wolal, jak Moore, aby tylko terrorysci gineli w tej wojnie a nie niewinni cywile czy zolnierze USA, ale jak to zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
teodot Czy John Kerry będzie amerykańskim de Gaullem? 25.07.04, 23:41 Dla mnie największą zagadka jest wciąż utrzymująca się dość wysoka popularność Busha. Uważany jest on wciąż za silnego, zdecydowanego przywódcę, zdolnego wygrać wojnę... No właśnie, jaką wojnę? Wojna w Iraku jest już przegrana. Tak, jak i wojna w Afganistanie. Proamerykanskie władze w obu krajach utrzymują się tylko dzięki zbrojnemu wsparciu Ameryki i ich los po jego wycofaniu rozstrzygnie się zapewne w ciągu paru tygodni. Wybór Kerrego jest szansą na szybsze wycofanie się z obu tych przegranych wojen może i bez twarzy ale dalsze ich ciągnięcie będzie jeszcze bardziej kosztowne i grozi jeszcze większą kompromitacją. Kerry ma szansę odegrać rolę amerykanskiego de Gaulla tylko niestety sam tego jeszcze nie rozumie. A może rozumie i tym właśnie zaskoczy? Polska ma ten sam kłopot, tylko polskim politykom do klasy de Gaulla jeszcze dalej. Im przyznanie sie do błędu przychodzi jeszcze trudniej... Rafał Korzeniewski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . de Gaulle'a? Czy ci sie orientacje polityczne aby IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 01:13 nie pomylily? Odpowiedz Link Zgłoś
k4free Lepszy Keczup Heinz& Kerry niźli Bush-Cztery Litery 26.07.04, 01:09 www.prawda.pl/content/view/35/ List otwarty do postępowców: głosujcie na Kerry'ego i Cobba ============================================================ sobota, 24 lipiec 2004 Kilku znanych działaczy postępowych opublikowało list w sprawie głosowania w wyborach prezydenckich. Zaproponowana przez nich taktyka ma pomóc w wyeliminowaniu Busha, a równocześnie wspomóc polityków postępowych. W tym roku nie ma większego nakazu politycznego niż odsunięcie od władzy Busha - jednego z najbardziej niebezpiecznych ekstremistów w historii. Jako ludzie, dla których ważny pokój, sprawiedliwość w gospodarce, równość, rozumna równowaga i wolności konstytucyjne, stawiamy na wyeliminowanie Busha. Jedynym kandydatem, który w listopadzie może zwyciężyć Busha, jest John Kerry. Chcemy, aby Kerry zastąpił Busha, ponieważ administracja Kerry'ego byłaby mniej niebezpieczna w wielu ważnych sprawach, w tym takich jak: militaryzm, wolności i prawa obywatelskie, nominacje sędziowskie, prawa reprodukcyjne i ochrona środowiska. Jednakże wspierając Kerry'ego i Edwardsa w pokonaniu Busha i Cheneya, nie chcemy poprzeć stanowisk Kerry'ego będących obrazą dla spraw, które my popieramy, m.in. ruch na rzecz sprawiedliwości globalnej i pokoju, który rozwinął się w ostatnich latach. W rzeczy samej, chcemy zakomunikować Kerry'emu i światu, że sprzeciwiamy się wielu jego poglądom, m.in. tym, które trudno odróżnić od poglądów Busha. W związku z tym zachęcamy postępowców, aby w tym roku zorganizowali się i głosowali strategicznie. 1. W stanach "niepewnych", czyli tam, gdzie różnica pomiędzy Bushem a Kerrym jest kilkuprocentowa, zachęcamy działaczy, aby zmobilizowali wyborców do głosowania na Kerry'ego (często uaktualniana lista stanów niepewnych jest pod adresem www.swing04.com). 2. W "bezpiecznych" stanach (i w Waszyngtonie), tak wyraźnie popierających Busha lub Kerry'ego, że można być pewnym, kto wygra w listopadzie, zachęcamy działaczy, by mobilizowali wyborców do głosowania na kandydata Partii Zielonych Davida Cobba. 3. Działaczy we wszystkich stanach zachęcamy, aby w roku wyborczym zaangażowali się, abyśmy mieli pewność, że każdy głos będzie się liczył - szczególnie chodzi o głosy mniejszości rasowych - i że nastąpi reforma na rzecz bezpośredniego głosowania preferencyjnego, która sprawi, że wyborcy będą w przyszłości mogli popierać kandydata, któremu najbardziej ufają, bez ryzyka, że mimowolnie zagłosują za kandydatem, któremu najbardziej się sprzeciwiają. David Cobb zapracował na nasze poparcie w stanach bezpiecznych, gdzie udanie kierował Partią Zielonych zgodnie z wyważoną strategią obliczoną na wyeliminowanie Busha i starał się o wzrost partii opartej na lokalnych działaczach, opowiadającej się niepokornie za pokojem, sprawiedliwością społeczną, demokracją gospodarczą, wolnościami obywatelskimi i uczciwą ekologią. Partia Zielonych daje głos polityczny ruchom, które kwestionują politykę Busha i opierają się umowom handlowym depczącym prawa pracownicze, prawa człowieka i środowisko. Mimo że baza Partii Demokratycznej jest coraz bardziej postępowa, sprzeciwia się NAFTA i WTO (Światowej Organizacji Handlu) i wojnie, John Kerry stracił silny, odważny głos, którym mówił jako młody człowiek sprzeciwiający się wojnie w Wietnamie. Teraz przedstawia mdławe echo polityki Busha - od wojny w Iraku i wydatków na wojsko po reguły handlu światowego i rozpieszczanie korporacji (np. plan Kerry'ego, aby zmniejszyć podatki dla korporacji). Jesteśmy rozczarowani tym, że cztery lata po klęsce Kerry i czołowi demokraci (z wyjątkami takimi jak Dennis Kucinich, Jesse Jackson Jr. i Howard Dean) nie promują zdroworozsądkowych reform wyborczych, takich jak głosowanie systemem preferencyjnym, które raz na zawsze wyeliminowałyby ryzyko "marnowania" głosów deformujących wybory w Stanach Zjednoczonych. System głosowania musi zostać ulepszony, lecz w tym roku musimy zdać się na improwizowane rozwiązanie: poparcie dla jednego kandydata w niektórych stanach, a dla drugiego w innych. Takie rozwiązanie daje możliwość poparcia kandydata, z którego poglądami się nie zgadzamy, lub kandydata wyraźnie postępowego, którego głosy w stanach "niepewnych" mogłyby pomóc Bushowi w zdobyciu władzy na cztery kolejne lata. W tym ważnym roku wyborczym zachęcamy postępowców. by pracowali niestrudzenie nad przegłosowaniem Busha - budując jednocześnie sieci działaczy lokalnych i koalicje, które będą utrzymywały administrację Kerry'ego w odpowiedzialności za postępowe wartości i poglądy podzielane przez większość Amerykanów. Medea Benjamin Peter Coyote John Eder Daniel Ellsberg Angela Gilliam Kevin Gray Tom Hayden Elizabeth Horton Sheff rabin Michael Lerner Robert McChesney Norman Solomon (Sygnatariusze popierają to stanowisko jako osoby indywidualne, a nie jako reprezentanci jakichkolwiek grup). -------------------------------------------------------------------------------- Medea Benjamin (Code Pink, Global Exchange); Peter Coyote (aktor); John Eder (legislator stanu Maine/Partia Zielonych); Daniel Ellsberg (nagłaśniający dokumentację Pentagonu); Angela Gilliam (profesor/feministka); Kevin Gray (Jackson '88/Sharpton '04); Tom Hayden (były senator ze stanu Kalifornia/działacz); Elizabeth Horton Sheff (rada miasta Hartford/Partia Zielonych); rabin Michael Lerner (Tikkun); Robert McChesney (profesor komunikacji/pisarz); Norman Solomon (pisarz/felietonista) Oryginalny artykuł: An Open Letter to Progressives: Vote Kerry and Cobb, ZNet www.zmag.org/content/showarticle.cfm?SectionID=33&ItemID=5925 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JoeT Re: Lepszy Keczup Heinz& Kerry niźli Bush-Czt IP: 5.5R* / *.ext.ti.com 26.07.04, 02:47 k4free napisała: > W stanach "niepewnych", czyli tam, gdzie różnica pomiędzy Bushem a Kerrym > jest kilkuprocentowa, zachęcamy do głosowania na Kerry'ego > W "bezpiecznych" stanach (i w Waszyngtonie), tak wyraźnie popierających Busha > lub Kerry'ego, że można być pewnym, kto wygra w listopadzie, zachęcamy > do głosowania na kandydata Partii Zielonych Davida Cobba. Bardzo interesujacy pomysl! Myslalem, ze w Teksasie, gdzie wiekszosc glosuje na Busha nie ma sensu isc na wybory. A ta idea glosowania na innego kandydata aby zaakcentowac swoje preferencje ma sens! Kerry jest niewiele lepszy od Busha. Nie jestem pewien czy Cobb jest najlepsza alternatywa ale idea jest dobra. Oczywiscie Stany nie mialy gorszego prezydenta niz Bush jr od dziesiecioleci. Bezsensowna wojna w Iraku, olbrzymi deficyt budzetowy, zaniedbywanie walki z terroryzmem, tolerowanie rozwoju produkcji narkotykow w Afganistanie na eksport do USA itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna z.... My wibieramy Busha na druga kadencje!!!!!! IP: *.ri.ri.cox.net 26.07.04, 04:08 Trzymaj sie lepiej swojej samej-brony tam w Polsce , bo my tutaj w USA glosujemy na Busha ktory bedzie rzadzil do 2009. John Frankensztajn Kerry to hipokryta ktory powie ci co chcesz uslyszec . Przemalowany Zyd na katolika , miliarder od kechupu i majonezu . Precz z socjalistami w USA. Na demokratow glosuja tylko feministki, roszczeniowe zwiazki zawodowe , mniejszosci seksualne czyli pedofile , geje , lesby , i zmanierowani milionerzy z Hollywood co juz nie wiedza jakie zarzywac prochy by sie lepiej poczuc .Trzymam kciuki prezydencie USA G.W. Bush . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ziutek Ejze... IP: *.131.49.100.Dial1.Cincinnati1.Level3.net 26.07.04, 04:13 Mow za siebie. Jesli Bush sciaga do siebie takie wszarstwo jak ty, to warto glosowac na kogokolwiek, byle nie na niego, bydlaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . SKAD ty wzielas tego Zyda? Z mleka swej matki? IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.07.04, 04:26 Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy Rhode Island wybiera Kerry'ego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 26.07.04, 05:30 Ostatni sondaz Brown University: Kerry 49% Bush 25% Nader 5% www.race2004.net/states.php?state=ri BUAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHHAHAHAHAHAH!!!!!!!!!!!!! To u was w Rhode Island az tylu pedofilow i lesb? Zjedz sobie troche freedom fries (z ketchupem Heinza oczywiscie) :DDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat A gdzie LEZY Rhode Island? (nie widze na mapie!) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 07:10 To Kerry ma wygrana w kieszeni! Przeciez Rhode Island to NAJWIEKSZY i NAJLUDNIEJSZY stan w Unii! :-))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy Re: A gdzie LEZY Rhode Island? (nie widze na mapi 26.07.04, 07:34 Tam kolo Maine, New Hampshire, Vermontu, Massachusetts, Connecticut, Nowego Jorku, New Jersey, Pensylwanii, Marylandu i West Virginii, czyli 10 innych stanow ktore Kerry tez wygra bez problemu. A tych 4 glosow elektorskich z RI jeszcze bedzie zalowal 3 listopada.... jak juz wytrzezwiejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Re: A gdzie LEZY Rhode Island? (nie widze na mapi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 16:19 Zapomniales o takich "malych" stanach jak FLORYDA, ALABAMA, GEORGIA, LUIZJANA, Polnocna KAROLINA, POLUDNIOWA KAROLINA, VIRGINIA, MISSOURI, MISSISSIPPI, TEXAS (hihi!), NOWY MEKSYK, ARIZONA, COLORADO, UTAH, IDAHO, WYOMING, MONTANA, itd. Wybory, Drogi Kolego z Nju Dzojzi, nie odbeda sie na Twoje nieszczescie w Nowej ANGLII, tylko w Nowym SWIECIE! Wiec jak liczysz te glosy na Kerry'ego, uwazaj zebys sie nie PRZELICZYL! :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
jersey_guy W Nowym Meksyku wygra Kerry 26.07.04, 20:11 Na Florydzie prawdopodobnie tez jezeli Bushom nie uda sie ponownie nielegalnie pozbawic tysiecy Demokratow prawa glosu poprzez "przypadkowe" pominiecie ich z list wyborcow. Twoj hero Bush bedzie sie wtedy mogl oglosic prezydentem Confederacy of the United States, bo tylko rednecki i rasisci go beda lubic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Konwencja ciot ????? IP: *.ri.ri.cox.net 26.07.04, 20:57 Precz z socjalizmem !!!!! kerry = wysokie podatki !!!! kerry = hipokryta !!!!! miliarder od kechupu na ktorego glosuja feministki , roszczeniowe zwiazki zawodowe , mniejszosci seksualne , i gangi murzynskie - PRECZ !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat 'KREW NASZA DLUGO LEJA KATY" :-))))))))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 21:03 Niestety, Kasiu, wymienilas nie tylko najbardziej politycznie poprawne, ale i najbardziej WPLYWOWE w USA odlamy amerykanskiego spoleczenstwa. Przy ich wsparciu Kerry wygra z placem w d..pederasy. HASLO WYBORCZE Kerry'ego: "A Ketchup nasz jest czerwony, bo na nim ROBOTNICZA KREW" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meerkat Kerry wygra w Malkini, Glogowku, Rewalu i Moragu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 20:59 Najwidoczniej ja i miliony innych amerykanskich wyborcow to rednecki i rasisci. Jedno jest pewne. Kerry wygra w New Jersey, z pomoca miejscowej (licznej!)mafii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: The Cure Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.ri.ri.cox.net 26.07.04, 04:11 Trzymam kciuki, My w USA wybieramy Busha , a ty w Polsce pewnie Samo-brone bo to dobry odpowiednik parti kerrego !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Shejk Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.phil.east.verizon.net 26.07.04, 05:52 My tu w Ameryce wybieramy wedlug wlasnego portfela. Albo wypowiedzi RR "you are better now or for years ago" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aaron Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 07:15 a czy on wie, że jest dusza? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Borek Re: John Kerry rozpoczyna walkę o tusze Amerykanó IP: *.g.pppool.de 26.07.04, 08:27 Chude lata nadchodza.Wygra Kerry i zajmie sie tusza amerykanow. cagle.slate.msn.com/working/040610/hachfeld.gif Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lllllllllll dla Polski te wybory nie mają żadnego znaczenia! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 12:41 czy wygra Bush czy Kerry i tak polityka zagraniczna USA będzie taka sama,mam nadzieję że Ameryka nie rzuci nas na pożarcie eurokomuchom i barbarzyńcom ze wschodu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: 167.153.4.* 26.07.04, 14:02 Mozesz sobie trzymac nawet cos jeszcze , to wcale nie zmieni ze facet jest debil. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marianna.. Re: A walkę o dusze Amerykanów wygra Bush IP: *.z064220066.chi-il.dsl.cnc.net 26.07.04, 14:42 Tylko jakies wyjatkowe wydarzenie moze zatrzymac Busha w drodze do Bialego Domu. Okazalo sie , ze dal sobie rade we wszystkich waznych sprawach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzataczka Kerry powszedl do WC zrobic <NUMBER TWO>!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 17:24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprzataczka Kerry poszedl do WC zrobic <NUMBER TWO>!!! n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 17:24 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sly KTO John fu...k kerry ????? IP: *.ri.ri.cox.net 26.07.04, 21:04 Wybieramy Busha do 2009 roku !!!!!!!!! www.georgewbush.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plebs Re: John Kerry rozpoczyna walkę o dusze Amerykanó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.04, 22:07 Polacy doświadczyli przez kilkadziesiąt lat skutków decyzji amerykańskiego "demokraty"Roosvelta,oraz skutków rządów niejakiego komedianta Reagana nie muszę wyjaśniać po czyjej stronie lokujemy sympatię. ale wy możecie sobie wybrać na prezydenta nawet kaczora Donalda czy też Mickey Mouse bo Wam obieca że więcej odłożycie pieniążków.....nam to wisi...Polakom to wszystko jedno Odpowiedz Link Zgłoś