polski_francuz
08.06.13, 11:51
do Barcelony. W ktorej bylem juz drugi raz ale tym razem troche bardziej sie porozgladalem. I miastu i ludziom.
Uderza niezwykla archtektura i z jej gwiazda Gaudio. Tworzyl koscioly (nezwykly kosciol swietej Rodziny, domy). Ponoc obliczenia statyczne robil sam w glowie, bo byl bardzo uzdolniony matematycznie.Jego ksztalty sa oble i niezwykle. I nawet kanapy w hotelach maja takie "Gaudio"-ksztalty.
Miasto jest dosc homogenne (troche jak Hausanska czesc Paryza). Ulice sa szerokie, chodniki ocienione przez drzewa, domu o kilku pietrach dosc podobne. I jak Boadway w Nowym Jorku jest ulica nieprostopadla do innych i nazwya sie "Przekatna".
Ludzie na ulicach sa dosc smutni. Mezczyzni bardzo eleganccy, chyba bardziej niz kobiety. Duzo ludzi "naznaczonych" trudnym zyciem. Ale usmiechow troche brakuje.
PF
P.S. Skoncze opis troche pozniej