lubat
17.06.13, 16:29
To nie żart, on naprawdę żyje! System (wirus) zmutował się i przerzucił na nowe obszary, porzucając pierwotnego "żywiciela".
Politycznie przerzucił się do Unii Europejskiej, gdzie jest z lubością kontynuowany i "doskonalony" przez jewrokomisarzy i jewro-administrację. Ale o tym dosyć często się dyskutuje na FŚ, więc nie chcę powielać tematu.
Dzisiaj chodzi mi o gospodarczą "odnogę" ZSRR. Dla przypomnienia: w ZSRR był rozwinięty przemysł zbrojeniowy i wszystkie branże pracujące dla niego. Rozwój tych branż miał jednak tę wadę, że miliony ludzi nie dało się zakwaterować w czołgach, rakietach czy atomowych okrętach, i najzwyczajniej gnieździli się w komunałkach, żarli jedzenie "drugiej świeżości" i raczej im się nie przelewało.
Jeśli ktoś nie wie, gdzie dzisiaj zacumował ZSRR, to polecam tylko dzisiejszą czołówkę GW. Oto niektóre tytuły:
- USA: wodociągi w opłakanym stanie. Konieczne gigantyczne remonty,
- Detroit o krok od bankructwa. Sprzedadzą nawet van Gogha?
- 70 proc. Amerykanów nie kocha swojej pracy
To tylko dzisiaj, ale przecież co kilka dni jest jakaś wiadomość, że albo się zawalił most, albo wykoleił pociąg, bo infrastruktura ma średnio 50-70 lat, a w przypadku wodociągów, to bywają 19-wieczne.
Paralele z ZSRR aż nazbyt oczywiste. Przemysł zbrojeniowy i branż kooperujących kwitnie, ale wielka liczba ludzi, i ciągle rosnąca, mieszka w przyczepach kampingowych, żywi się produktami odpadowymi, jeśli już ma robotę, to musi tyrać bardzo długo i za tak nędzne wynagrodzenie, że np. władze stanowe Kalifornii musiały karnie przywoływać pracodawców do "przyzwoitości" bo nie są już w stanie dopłacać do przeżycia ludzi, którzy mają pracę i nie mogą się z niej utrzymać.