Dodaj do ulubionych

Seks między dorosłymi nielegalny w Texasie.

20.12.13, 01:36
www.nydailynews.com/news/national/student-oral-sex-texas-teacher-happy-home-article-1.1138135#commentpostform
www.nydailynews.com/news/crime/jailed-texas-group-sex-teacher-brittni-colleps-victimized-video-article-1.1170856
W Texasie sex nauczycielki z pełnoletnimi uczniami jest powodem skazania jej na 5 lat więzienia....paranoja i głupota.

Co robią dorośli w łóżku to ich sprawa. Jeżeli byli to jej uczniowie, to co najwyżej może stracić pracę i tyle. Tak byłoby w każdym, cywilizowanym państwie i innym stanie USA.

Ale nie. Texas poyebany wymyślił small government, który wpieprza się w każdy aspekt życia DOROSŁYCH ludzi...
Obserwuj wątek
    • felusiak1 nie szalej kylax 20.12.13, 02:50
      prawo jest jakie jest i mówi, że w stanie texas sex pomiedzy nauczycielem a uczniem jest nielegalny bez wzgledu na wiek. Jeśli prawo nie odpowiada mieszkańcom texasu to mogą je zmienić i być może zmienią.
      W stanie Hawaii jazda z predkością większą niż 60 mil na godzinę jest nielegalna podczas kiedy w texasie można jeździć do 85 mil na godzine.
      Gdyby uczniowie uczęszczli do innej szkoły niż nauczycielka nie byłoby sprawy. Czasami prawo ma niechciane i nieprzewidziane konsekwencje.
      Nie jest też prawdą, ze rząd texasu wpieprza się w każdy aspekt życia. mieszkam w texasie i z doświadczenia powiem ci kylax , że texas government is far less intrusive than the government o new york.
      a swoją drogą zastanawiajace jest, że najwieksze emocje w tobie wzbudza religia i sex.
      • 5magna Re: nie szalej kylax 20.12.13, 03:23
        He,he.....
      • kylax1 Felek, nie rozumiesz podstawowego słowa? 20.12.13, 14:43
        Wszyscy byli dorośli. Państwu nic do tego. Jedyna konsekwencja to może być zwolnienie z pracy. A i tu można by się sądzić.

        Felek, czy Ty naprawdę tak zachłysnąłeś się Texasem, że nie jesteś w stanie skrytykować nawet największych głupot, jakie tam występują?

        Jej adwokat to też musiał być niezły debil. Zamiast skupić się na nielegalności tego prawa i niezgodności z konstytucją, człowiek pewnie bredził o rzeczach nieistotnych.

        Tak, wzbudza we mnie emocje, bo aż nóż się w kieszeni otwiera, jak takie coś czytam.
        • felusiak1 Re: Felek, nie rozumiesz podstawowego słowa? 20.12.13, 19:44
          Kylax daj spokoj z emocjami. Prawo jest takie a nie inne i dotyczy wylacznie seksu pomiedzy nauczycielami i ich uczniami i dotyczy jedynie szkol podstawowych i srednich.
          Jesli wydaje ci sie ze prawo jest niekonstytucyjne to jestes w bledzie. Ponadto w texasie age of consent to 16 lat zatem nauczyciel z liceum A moze spac z 16-to latka z liceum B ale nie moze z 19-toliceum latka z liceum A.
          PS. Emocje zaciemniaja ci pole widzenia.
          • kylax1 Nic mi nie zaciemnia. 20.12.13, 20:28
            Osoby były dorosłe. Prawo nie ma prawa (sic) wtrącać się w relacje dorosłych ludzi.

            Skąd wiesz, że to prawo jest zgodne z konstytucją i ogólnym porządkiem prawnym? Nikt go do tej pory nie rozstrzygał przed SCOTUS, zatem to tylko nasze gdybanie.
            Faktem natomiast jest, że relacje zawodowo-edukacyjne osób dorosłych nie mogą interesować państwa w kontekście seksu.
            Ponownie stwierdzam, że jej adwokat to kiepski prawnik i odradzałbym korzystania z jego/jej usług. Groziło jej 5 lat i tyle dostała. Ergo, adwokat totalnie do spuszczenia kanalizacją. Miast zająć się konstytucjonalnością prawa i debatą nad podstawowym rozumieniem pojęć prawnych, zalecił pewnie płacz i gadanie głupot, typowe dla prawnika-idioty.


            PS: Age of consent w TX wynosi 17.
            www.statutes.legis.state.tx.us/Docs/PE/htm/PE.21.htm#21.11
            • malkontent6 Re: Nic mi nie zaciemnia. 20.12.13, 20:36
              kylax1 napisał:

              > Faktem natomiast jest, że relacje zawodowo-edukacyjne osób dorosłych nie mogą i
              > nteresować państwa w kontekście seksu.

              Na szczęście większość państw się tym interesuje. Nauczyciel lub szef zmuszający do sexu uczennicę lub podwładną...
              • kylax1 Mylisz pojęcia. 20.12.13, 20:40
                W przypadku zmuszania tak, ale tutaj był seks za zgodą osób. W takiej sytuacji w żadnym kraju (poza Texasem i Michigan) i stanie prawo nie wtrąca się w relacje osób dorosłych. Nieważne, czy w miejscu pracy, czy w szkole.
                • malkontent6 Re: Mylisz pojęcia. 20.12.13, 21:07
                  W przypadku istnienia zależności między ludźmi (nauczyciel - uczeń, szef - podwładny) do takich sytuacji nie powinno dochodzić.
                  • kylax1 To jest bez znaczenia. 20.12.13, 21:11
                    Nieważne co powinno, a co nie powinno. Faktem jest, że w żadnym, cywilizowanym państwie i stanie nie ma sankcji karnych za seks osób dorosłych za zgodą wszystkich zainteresowanych.

                    Ale Texas to nie cywilizacja. to średniowiecze i sawiecki sojuz połączony z wahabizmem w XXI wieku.

                    Jeżeli już to można kogoś co najwyżej zwolnić, lub przenieść na inne stanowisko. A i to powinno być możliwe do zakwestionowania w sądzie.
            • felusiak1 Re: Nic mi nie zaciemnia. 21.12.13, 01:20
              Zaciemnia ponieważ nie jesteś w stanie dostrzec innych niż wiek aspektów. Możemy sie spierać czy jest to zasadne i czy motywacja jest logiczna ale nie możesz poprostu odrzucać.
              Kobiecie groziło 20 lat.
              Twoje wywody o adwokacie są śmieszne i zdradzają iż nie wiesz jak prawo w USA działa. Otóż adwokat nie mógł zakwestionować konstytucyjności gdyż oskarżona nie miała tzw. standing, które uzyskała w momencie ogłoszenia wyroku.
              Faktem jest, ze age of consent w texasie jest 17 a nie 16 jak pisałem ale jest to nieco bardziej skomplikowane. otóż nie jest przestepstwem sex 17-st latka z 14-to latką ale z 14 latkiem to kryminał.
              • kylax1 Proszę Cię felusiak. 21.12.13, 15:09
                Groziło 20 lat? Za seks między osobami DOROSŁYMI? Nie wiem, jak Ty, ale moim zdaniem osoby, które uchwalają takie "prawo" powinny być leczone na dziedziczną głupotę.

                Twoja uwaga o legalności stosunków 17 latka z 14 latką i nielegalności z 14 latkiem, pokazuje jak homofobiczne i dyskryminacyjne jest prawo Texasu...

                Nie chcę nic mówić, ale sprawa tej nauczycielki w stanie np. Nowy Jork, Kalifornii, czy stanie Waszyngton skończyłaby się najwyżej zwolnieniem z pracy. I tyle. Podobnie jak w każdym innym kraju (poza islamskimi).
                • doktor_pogotowia Re: Proszę Cię felusiak. 21.12.13, 17:34
                  kylax1 napisał:
                  Nie chcę nic mówić, ale sprawa tej nauczycielki w stanie np. Nowy Jork, Kalifornii, czy stanie Waszyngton skończyłaby się najwyżej zwolnieniem z pracy.

                  Czy moglbys wytlumaczyc z jakich przyczyn zwolnionoby nauczycielke skoro wszyscy byli dorosli?
                  Co ma pracodawca do tego co robi nauczyciel po pracy?
                  • kylax1 Z powodu reguł zawodowych. 21.12.13, 18:10
                    Ale reguły są dobrowolnie akceptowane i ich złamanie nie powoduje żadnych sankcji karnych, poza np. zwolnieniem z pracy. A i tutaj mogłaby się sądzić, czy aby na pewno.

                    Ale Texas to inny świat...w negatywnym tego słowa znaczeniu.
                    • felusiak1 Re: Z powodu reguł zawodowych. 21.12.13, 21:39
                      Ciekaw jestem dlaczego te dobrowolne reguły zabraniają sexu z uczniami i nakładają sankcję zwolnienia z pracy. I w której szkole zwolniny nauczyciel znajdzie pracę majac na koncie zwolnienie dyscyplinarne?
                      • kylax1 Zaczynasz w końcu myśleć. :) To dobrze. :) 23.12.13, 22:32
                        Właśnie o to chodzi. Reguły zawodowe dotyczą tylko danego zawodu. Nie mają charakteru sankcji karnych. A od każdego zwolnienia można się odwołać np. do sądu.

                        Prawo karne nie może mieć nic do rzeczy w przypadku dobrowolnych relacji dorosłych ludzi. I to mnie tak oburza w tej sprawie z Texasu. Zresztą jakby ci uczniowie mieli 15-17 lat, to też uważam, że prawu nie powinno być nic do tego...

                        To nie są małe dzieci, które nie wiedzą co robią. Infantylizowanie młodzieży w USA dochodzi do absurdu. Prawie dorośli ludzie mają problemy jak 7 latki.
                        • felusiak1 Re: Zaczynasz w końcu myśleć. :) To dobrze. :) 24.12.13, 01:12
                          nie odpowiedziałeś na pytanie. Dlaczego pracodawca/szkoła zabrania sexu z uczniami? Jakie mogą być tego przyczyny? I co pracodawcy do tego co robi po pracy nauczyciel z pełnoletnią uczennicą?
                          • kylax1 Powody konserwatywno-purytańskie. 24.12.13, 23:31
                            Istnieją obawy, że romans może generować różnego rodzaju przywileje dla uczennicy/ucznia, ale to trzeba udowodnić, a nie z góry zakładać.

                            Do tego dochodzą powody konserwatywno-purytańskie (zwłaszcza w USA).

                            A pracodawcy nie powinno być nic do tego co robią pełnoletni ludzie.

                            Zapytam Ciebie inaczej. Jak to jest, że poza Texasem i może jednym, czy dwoma innymi stanami USA, nigdzie nie ma takiego prawa, które penalizuje dobrowolne stosunki osób dorosłych. Nie tylko w USA, ale także w żadnym innym kraju cywilizacji zachodniej?

                            Co najwyżej nauczyciel/nauczycielka może stracić pracę. A i to nie zawsze, bo można się odwołać, choćby do sądu.
                            • felusiak1 tunnel vision? 25.12.13, 16:53
                              zatem według ciebie jedyną przyczyną dla której w każdym stanie stosunki seksualne pomiedzy nauczycielem a uczniem są ścigane przez prawo jest załozenie, ze sytuacja może generować przywileje? Ale to trzeba udowodnić a nie z góry zakładać?
                              Zatem nie dostrzegasz, że uczeń jest w sytuacji zależności od nauczyciela. Nie zdarzyło ci się siedzieć w ławce tuż przed maturą, kiedy miałeś już 18 lat i wszystkie prawa obywatelskie, słuchać tyrady nawiedzonego nauczyciela? Wrzało w tobie ale nie pisnąłeś słowa. Czy obawiałeś się o przywileje?
                              W USA w każdym stanie, w każdym okręgu szkolnym, każdy nauczyciel jest instruowany
                              o tzw. sexual harassment gdzie ma dokładnie wytłumaczone co może a czego nie może.
                              Sexual harassment wynika z zajmowanej pozycji, wszyscy uczniowie są w sytuacji zależności od woli nauczyciela.
                              Powiedz mi kylax czy w tych cywilizowanych krajach nauczycielka może jednocześnie być stripteaserką w nocnym klubie. Wszak jest to czynność legalna i nic nikomu do tego co robi w czsie wolnym?
                              Staram się rozszerzyć twój wąski punkt widzenia chociaż jestem zdania, że nauczycielka nie powinna siedzieć. Seks pomiedzy dorosłymi nie może być kryminalizowany.
                              Z drugiej strony, ta nauczycielka doskonale wiedziała że seks z uczniami to kryminał a mimo to nie mogła oprzeć się pokusie.
                              Bardzo wiele nauczycielek nie może oprzeć się pokusie
                              www.wnd.com/2013/12/39783/
                              Chłopcy nie są lepsi ale nie mam listy i nie chce mi się szukać.
                              • kylax1 Odpowiadam. 25.12.13, 17:08
                                felusiak1 napisał:

                                > zatem według ciebie jedyną przyczyną dla której w każdym stanie stosunki
                                > seksualne pomiedzy nauczycielem a uczniem są ścigane przez prawo jest załozeni
                                > e, ze sytuacja może generować przywileje? Ale to trzeba udowodnić a nie z góry
                                > zakładać?

                                Tak, bo każdy przypadek jest indywidualny. Jeżeli prawo w USA traktuje coś z góry za oczywiste, to przypomina to bardziej system sowiecki za Breżniewa. W każdym razie jedyne, dopuszczalne ewentualne konsekwencje mogą być natury zawodowej, nigdy karnej.


                                > Zatem nie dostrzegasz, że uczeń jest w sytuacji zależności od nauczyciela. Nie
                                > zdarzyło ci się siedzieć w ławce tuż przed maturą, kiedy miałeś już 18 lat i ws
                                > zystkie prawa obywatelskie, słuchać tyrady nawiedzonego nauczyciela? Wrzało w t
                                > obie ale nie pisnąłeś słowa. Czy obawiałeś się o przywileje?

                                Nie wiem, nie zdarzało mi się. Jak byłem w liceum, była na przykład sprawa, gdzie stanąłem po stronie koleżanki, bo uważałem, że ma prawo coś robić (nieważne co) i opie...łem i nauczyciela i dyrektora tak, że sprawa została zapomniana, a do mnie zawsze wszyscy grzecznie per Pan. Zresztą często kłóciłem się ostro z nauczycielami. Taki mam charakter, że nie siedzę cicho.

                                Ale do rzeczy.

                                > W USA w każdym stanie, w każdym okręgu szkolnym, każdy nauczyciel jest instruow
                                > any
                                > o tzw. sexual harassment gdzie ma dokładnie wytłumaczone co może a czego nie mo
                                > że.
                                > Sexual harassment wynika z zajmowanej pozycji, wszyscy uczniowie są w sytuacji
                                > zależności od woli nauczyciela.

                                Nie są, to tylko ich podejście mentalne niewolnika.

                                > Powiedz mi kylax czy w tych cywilizowanych krajach nauczycielka może jednocześn
                                > ie być stripteaserką w nocnym klubie. Wszak jest to czynność legalna i nic niko
                                > mu do tego co robi w czsie wolnym?

                                Teoretycznie niczemu to nie przeszkadza, jeżeli dobrze wykonuje swoją pracę nauczycielki.

                                > Staram się rozszerzyć twój wąski punkt widzenia chociaż jestem zdania, że naucz
                                > ycielka nie powinna siedzieć. Seks pomiedzy dorosłymi nie może być kryminalizow
                                > any.

                                Tu się zgadzamy.

                                > Z drugiej strony, ta nauczycielka doskonale wiedziała że seks z uczniami to kry
                                > minał a mimo to nie mogła oprzeć się pokusie.
                                > Bardzo wiele nauczycielek nie może oprzeć się pokusie
                                > www.wnd.com/2013/12/39783/
                                > Chłopcy nie są lepsi ale nie mam listy i nie chce mi się szukać.

                                Przede wszystkim to idiotyczne prawo w Texasie, co sam potwierdziłeś wyżej.
                                Tego typu listy to zwyczajne witch hunt. W innych państwach (poza USA) czegoś takiego nie ma.
      • martinsam1 Re: nie szalej kylax 21.12.13, 16:21
        bo religia i sex to jest silnik napędowy cywilizacji
    • malkontent6 Re: Seks między dorosłymi nielegalny w Texasie. 20.12.13, 06:06
      Sex uczniów (i uczennic) z nauczycielami jest w Texasie zabroniny. Czy to dobrze czy źle?
      • felusiak1 Re: Seks między dorosłymi nielegalny w Texasie. 20.12.13, 06:12
        sądząc po emocjach kylaxa to jest źle.
        • 5magna Re: Seks między dorosłymi nielegalny w Texasie. 21.12.13, 03:21
          Kilax bedzie sie meczyl tak dlugo az pozna 3metrowego Negra z 2 stopowym fajfusem.....
    • igor_uk Kylax,mam pytanie. 21.12.13, 18:33
      Nie chcesz przeprowadzic sie do Ugandy? :-)



      ******************

      wojtus do pefci:Zaciśnij zęby i popisz trochę.
      Przynajmniej do momentu, gdy Ukraińcy wyjdą na psychicznie na prostą. To naprawdę ważne.
    • wojciech.2349 Re: Seks między dorosłymi nielegalny w Texasie. 24.12.13, 00:51
      Kylax,
      posłuchaj uważnie.
      To co wyraża się moralnie jako wartościowe jest zachowane
      jako tradycja. I ta tradycja jest sformalizowana jako prawo.

      Ergo.
      Nie podskakuj.
    • spiskowa.historia.dziejow Re: Seks między dorosłymi nielegalny w Texasie. 25.12.13, 13:42
      @ W Texasie sex nauczycielki z pełnoletnimi uczniami jest powodem skazania jej na
      5 lat więzienia....paranoja i głupota
      - -
      No proszę, jaki z ciebie biłgorajski filozof. Z pewnoscia akceptujesz nauczyciela, któryby spółkował z twoja córką. W innych cywilizacjach, 13-letni chłopcy są żenieni z 12 letnimi dziewczynkami, aby ich naród mnożył się jak ziarna piasku na pustyni lub gwiady na niebie. Hamuj swoje poglądy, bo na ziemi jest już prawie 8 miliardów ludzi.
      • kylax1 Tak, to jest paranoja. 25.12.13, 15:43
        Nie obchodzi mnie co będą robić moje dorosłe córki. I państwu też nic do tego.

        Inne cywilizacja mają takie, a nie inne zwyczaje i równie dobrze oni mogą śmiać się z nas, gdzie 17 letni ludzie mają mentalność ichinch 7 latków.

        PS: Seks nie służy tylko prokreacji. Nie wiem czy słyszałeś o takich wynalazkach rodem ze Star Trek, jak prezerwatywa, środki antykoncepcyjne, pigułki "po", czy zabiegi aborcji. Jak ktoś nie chce, to w ciąże nie zajdzie, a jak zajdzie to ją bez problemu można usunąć.
        • felusiak1 zatem nie masz córki 25.12.13, 17:03
          gdybyś miał nie napisałbyś, ze cię nie obchodzi. Każdego ojca obchodzi z kim córka idzie na randkę.
          ps. sex służy też zaspokojeniu i czasem odbywa się to kosztem czyjejś córki, która jest zmuszona do uległości przez okoliczności. Wiesz kylax ja swego czasu byłem studentem i znałem dziewczyny, które spały z asystentami tylko i wyłącznie za zaliczenie. Znam osobiście gwiazdę amerykańskiej telewizji, która spała z kim trzeba aby stać się gwiazdą.
          Nie zawsze to co jest legalne jest również moralne. Z tym, ze masz rację w jednym. Moralność nie może być kryminalizowana choć może pociągać wiele prawnych konsekwencji.
          • kylax1 Nie obchodzi mnie co Ci się wydaje. 25.12.13, 17:17
            Mam takie poglądy jakie mam i fakt posiadania córek (dwóch) i syna nie ma nic do rzeczy. Zresztą nie jestem jedyny z takimi poglądami. Wśród swoich znajomych mam kilka osób, które myślą podobnie, jak ja.

            Kobieta ma prawo robić co chce i nikt nie ma jej prawa niczego narzucać. Ani mąż, ani chłopak, ani ojciec, ani syn, ani brat ani nikt inny.

            A tak w ogóle to nie zrozumieliśmy się chyba. Nie miałem na myśli, że nie obchodzi mnie w ogóle, ale fakt, że nie mogę się wtrącać w ich wybory, niezależnie od tego co myślę. One będą mogły robić co chcą, choć na razie są jeszcze za małe (5 lat).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka