igor-z-uk
12.01.14, 10:24
Jakich tylko list nie sporzadzaja dziennikarze.Amerykanskie wydanie "The Health Fitness Revolution" podsumowalo przywodcow roznych panstw pod wzgledem ich "osiagniec" sportowych. Z tego wynika,ze Putin bez zadnych problemow pokonal by kazdego innego przywodce w walce bezposredniej ,co zreszta i czyni.
-Moj przyjacie,Barak Obamycz,nie ma rownych sobie w koszykowce.A czy to przydaje sie w polityce? Chyba ze tylkoo to,zeby cos przerzucic nad glowami innych,chociaz by bombe na niepodlegly kraj :-).
-Byly prezydent Bush ,ten mladszy,uwielbia biegac,co jemu przeszkadzalo w wykonywaniu obowiazkow prezydenckich,bo biegal nawet na pokladzie Air Force One,ale ze wzgledu na jego poziom inteligencji,moze to i bylo lepsze dla Ameryki,ze on nie zajmowal sie sprawami panstwowymi,bo moglo byc jeszcze gorzej:-).
-Inny byly prezydent USA,Bill Clinton,rowniez lubil biegac,co pozwolalo mu odprezyc sie po stresujacych spotkaniach z Monika .
- Tony Blair,dosc sympatyczny maly,rowniez lubi duzo biegac,bo bez tego nigdy by nie nadazyl za Amerykanami.
- Karol, ksiaze Walii,musi uprawiac sport,zeby utrzymac dobra kondycje fizyczna do glebokiej starosci,zeby objac tron po matce,ktora ma swoi lata,ale nie zamierza odchodzic.
O reszcie politykow nie mam nic do powiedzenia.Na liscie mnie zabraklo Tuska,zagorzalego pilkarza.Widze w tym afront wobec Polski.Bo w czym Tusk jest gorszy od Enrique Nieto- Currenta,a Polska od Meksyk?