e.va15
24.01.14, 23:16
Patrzę na ten nieszczęsny Majdan co jakiś czas od kilkunastu dni, a na nim widać popów i wszelkich innych duchownych chrześcijańskich bardzo aktywnych z krzyżami i modlitwami na 1. linii frontu. Wygląda to niezwykle wzruszająco i porywająco:
opony płoną, kamienie latają, katapulta nieudaczików z Majdanu wali w łeb jej własnych twórców, snajperzy - Bóg jeden wie czyi - strzelają i zabijają, tłum stoi naprzeciw milicjantów, a pośrodku ...
pośrodku duchowni z rozwianym włosem, w uniesieniu i natchnieniu niosą wielkie krzyże i wznoszą jeszcze większe modły. W czasach obrazków medialnych super przekaz, skierowany do "powstańców" na Majdanie - Bóg jest z nami!
Na niemiecki tego banderowcom przez grzeczność nie przetłumaczę.
Tak sobie patrzę i ten obwoźny cyrk religijny i przypomina mi wykorzystanie KK do przeprowadzenia zmiany systemowej w Polsce. Tam też Kościół (KK) stał na 1. linii frontu. NIKT mu w tym nie przeszkadzał, przeciwnie - Zachód wspierał go, jak tylko mógł. Ale:
gdy front zwyciężył i młoda, jedynie słuszna demokracja się umocniła, okazało się, że KK to siedlisko pederastów, pedofili, złodziiei, oszustów, czyli łobuzów oraz niestety, o zgrozo! i zboczeńców.
Przed 1989 r. nikt o tym nie wiedział, Bogu dzięki teraz wyszło wreszcie szydło z worka!
Ukraina jest na etapie niewinności swych Kościołów. Gdy zwycięźży demokracja, szydło i tu wyjdzie z worka. Podobnie jak to, co teraz jkest pilnie przemilczane - gender, związki jednopłciowe i inny postęp. Tym postanowiono zacofanych Ukraińców na razie nie zajmować, o tym CISZA.
Na razie jest walka o demokrację. Taka jest mądrość etapu.