krzysiozboj
26.01.14, 10:34
Za Rosją nie przepadam bo uważam że jej polityka nie jest dobra dla jej sąsiadów choć nie odmawiam jej prawa do tego, dla niej samej pewnie to korzystne. Ale może ktoś mi wskaże państwa (a było ich trochę) z ostatnich 20 lat które dobrze wyszły na "demokratyzowaniu" poprzez zadymy uliczne? Czy aby nie zostały one uwikłane w burdel i wojnę domową ze sporym spadkiem jakości życia? Nie odmawiam Ukrainie ani wejścia do UE ani tego ze maja prawo do zmian ale czy od tego nie są wybory które an Ukrainie jako tako demokratyczne są? Dlaczego nie zauważa się że Ukraina nie jest jednolita a Janukowycz jest demokratycznie wybranym prezydentem?
UE nie wesprze Ukrainy setkami mld euro bo sama ledwie zipie i w każdej chwili może mieć u siebie zadymy uliczne, Rosja Ukrainie dokręci i to ostro, na dzień dobry pewnie odetnie gaz i ropę za długi (bo niby dlaczego nie skoro jedna strona nie płaci?) a dostawy wznowi po cenach rynkowych. Z przykrością to piszę ale moim zdaniem na Ukrainie szykuje się długoletnia jatka z możliwymi licznymi mordami politycznymi i ostrym radykalizmem.
Jeśli o demokratycznych wyborach i decyzjach - ja życzyłbym sobie jeszcze jednej: przyjęcie u nas euro po referendum, bo mam wrażenie że najwięksi nosiciele demokracji wcale demokratycznie tego nie chcą robić.
ps
oczekuję też że jak zaczną się zadymy w GB, Niemczech, Hiszpanii czy we Francji to media będą podobnie relacjonowały zajścia i staną murem za rozrabiającą ulicą, że koktajle w butelkach będą w porządku.