polski_francuz
02.02.14, 10:23
Istnienie elit o dobrej jakosci jest podstawowe dla kazdego kraju. Polsce czy Rosji elit brakuje i jeszcze calkiem niedawno malo znany peruwianczyk mial szanse na stanie sie polskim prezydentem a kilka lat pozniej malo znany szpieg z Petersburga zalapal sie na wladze w Rosji.
Jakie cechy powinny miec elity? Inteligencja jest wazna ale jeszcze wazniejsza jest zdolnosc sluchania innych i ich przekonywania. Niektorzy nazywaja to inteligencja emocji. Wazna jest znajomosc jezykow by moc sie porozumiec z ludzmi z innych krajow i czytac prase w innych jezykach. Kultura polityczna i historyczna jest rowniez wazna.
Jak te cechy wyksztalcic? Dobre wyksztalcenie ogolne i jezyki sa wazne. Inteligencji ani umiejetnosci pozytywnej interakcji z innymi nauczyc sie nie da. Potrzebna jest praktyka i to praktyka pokazuje tych, ktorzy te cechy maja.
Jak to wyglada w tradycyjnych krajach europejskich. We Francji, ktora znam, system selekcji elit jest skupiony na 2 lata przed i 2 lata po maturze. Przed matura licza sie stopnie z matematyki, fizyki, i z jezyka. Dobre stopnie pozwalaja sie dostac do tzw. szkol przygotowawczych. A w nich przez 2 lata liczy sie umiejetnosc szybkiego przyswajania duzej ilosci informacji, rozumienia skomplikowanej matematyki i umiejetnosc pracy przez 10 godzin dziennie. Te umiejetnosci pozwalaja na dostanie sie do tzw wielkich szkol takich, jak np. Politechnika w Palaiseau czy Szkola Nauk Politycznych w Paryzu w ktorych mozna juz pracowac troche mniej i ktorych dyplom jest gwarancja do pracy w ministerstwach czy na pozycjach kadr w wielkich firmach. A takze mozna sie latwiej dostac do Szkoly Administracji , ktora zaludnie ministerstwa.
Selekcja w Anglii, o ile wiem zaczyna sie troche wczesniej od liceowz internatem jak to w Eton i nastepuje poprzez dwa uniwersytety: Cambridge (nauki scisle) i Oxford (nauki mniej scisle).
Jakie sa elity po wielkich szkolach? Jest inteligentna i ma poczucie swojej wyzszosci, bo selekcja byla trudna i im sie udalo. Np. na liczbe 600 000 mlodych, tylko 400 dostaje sie na Politechnike czyli 1 na 1500. Mozna sie stac aroganckim i wielu sie rzeczywiscie staje. Wielu uznaje, ze wykonali wysilek swego zycia i juz nie maja co dalej tak pracowac. W koncu, ci "najzdrowsi" sa zdolni do matematycznych i bardzo inteligentnych rozwiazan roznych problemow spoleczenstwa. Niestety dalekich, bardzo dalekich od praktyki.
I ta odleglosc od praktyki jest wazna wada systemu francuskiego. Wladze nie umieja przekonywac, nie potrafia wczuc sie w w to jak rozumuja ludzie. Przede wszystkim brakuje im zdolnosci przedsiebrania i zrozumienia wspolczesnego spoleczenstwa kapitalistycznego - a zatem zrozumienia ze przedsiebiorstwa biora sie z tego, ze ktos znajdzie jakas nisze w rynku i stara sie te nisze zapelnic. I ze jak to zrozumie i zorganizuje wokol siebie ludzi w firmie to moze stac sie bogatym.
Konkluzje? Trudno o konkluzje inne niz to, ze Europa, ta tradycyjna, sie starzeje mentalnie. Czy sie obudzi i "wezmie" za siebie to wielkie pytanie przyszlosci.
PF