ludekpolski
07.03.14, 15:23
A z dyktatorami się nie prowadzi dialogo tylko likwiduje.
Nikt nie brał jeszcze (chyba) bardzo ważnego psychologicznego czynnika jakim jest "zainteresowanie" się samą osobą Putina. Od jednego głupiego i być może niezrównoważonego człowieka zależy los milionów. Głów państw zachodnich jest więcej niż jedna chora głowa Putina, więc trudniej byłoby przeprowadzić ewentualną akcję odwetową ze strony rosji, natomiast Putin jest jeden.
Likwidacja lub nawet sama próba likwidacji Putina miała by ogromne znaczenie psychologiczne dla jego następców.
NATO i jego sprzymierzeńcy powinny wziąć to pod uwagę.