borrka
05.04.14, 01:45
Nie wiem, czy w koszmarach Lubianki zaswitala taka opcja, ale ostatni apel ukrainskich "nieprzejednanych" prawicowcow, budzi duze nadzieje.
Nasze stosunki, to ten "zloty rog" o ktorym pisal poeta.
Nie dajmy sobie ich popsuc, a reszta juz sie sama ... ureguluje.
Obie strony maja sobie co wybaczac i obie sa rownie zainteresowane kompromisem.
ZYWOTNIE.
Hmmm ... nie chce uzywac zbyt mocnych slow, ale Ukraincy doprawdy niespecjalnie identyfikuja sie z Rosja.
Slawa Ukrainie !