krzysiozboj
03.05.14, 09:20
Dla mnie ten forumowy rechot jest kompletnie niezrozumiały. To trochę tak jak mieć budynek bliźniak z nielubianym sąsiadem i rechotać że jemu się dom pali. Rosji w działaniach na Ukrainie nie popieram i nie popierałem ale przyznam romrusowi że mieszka tam tylu Rosjan że ciężko patrzec obojętnie, tyle że zachód nie robi tam nic innego (tak samo finansuje i szkoli drugą stronę). To co zachód zrobił w Iraku, Libii czy Syrii już pominę bo tego (skali sk...ństwa) Rosja w dzisiejszych czasach nie jest w stanie poprawić. Więc w tym kontekście nie pojmuję hipokryzji choćby i w ONZ, największy współczesny bandzior palcem wytyka kogoś kto ledwie stara się go naśladować.
I coś co chyba umyka większości w tym radosnym rechocie - to co jest obecnie jest o wiele gorsze niż zimna wojna, to już zadatki otwartej konfrontacji między USA a Rosją i tu nie będzie wygranych. Rechoczący chyba nie zauważyli że też oberwą. Czym? - Ano choćby tym że ciężkie pieniądze pójdą na zbrojenia, zakupy głównie w USA i Izraelu, sporo też pewnie w Niemczech, pójdą cięcia w innych gałęziach i kolejne tysiące ludzi zostaną wywalone na margines społeczny, skoro jest wróg to jest też i powód do poszerzenia inwigilacji cywilów, w końcu by wyłapywać "zielonych ludzików" to trzeba mocniej inwigilować. Terroryzm czy porwania staną się jeszcze powszechniejsze, myślę że kwestią czasu będzie lista krajów do których wyjazd niezalecany bo ... niektóre narodowości będą tam wyłapywane i likwidowane.
A gdzie tutaj Ukraina będzie? - ano mniej więcej tam gdzie obecnie Somalia, zaczną się ciche mordy i praktycznie wojna domowa, Rosjanie (a jest ich tam chyba ok 8 mln) to nie Francuzi by dla świętego spokoju i własnej wygody kolaborować z każdym, to taki specyficzny naród który dla ratowania ojczyzny odda prawie wszystko i tego chyba zachód nie chce zrozumieć. Przeciwnika ma w potomkach banderowców którzy zaczną czyścić Ukrainę z "wrogiego elementu". Tak cięzko przewidzieć co na Ukrainie z tego powstanie?
Więc ja pytam z czego tu rechotać? Że Rosja zapędzona w kozi róg i będzie się broniła do upadłego a druga strona nie jest w stanie wygrać tego starcia? Z tego że Rosja poniesie większe starty a zarobią geszefciarze wojenni, rachunek zapłaci pospólstwo? Czy może z tego że w dzisiejszym bilansie banderowcy bardziej skuteczni w mordowaniu od zielonych ludzików?