1igor-uk
18.07.14, 21:14
Kluczowa role odegral Kolomojski.
To z dniepropietrowskiego osrodku kontroli lotow malezyjski samolot dostal rozkaz o zmianie toru i wysokosci lotu . I z duzym prawdopodobienstwem mozno stwierdzic,ze samolot byl zestrzelony nad Dniepropietrowskim obwodem .A w obwodzie Dniepropietrowskim nic nie moze dziac sie bez wiedzy Kalomojskiego.To ze spadl samolot w obwodzie donieckim nic nie znaczy. Boeing lecial na wysokosci 10 100 metrow z predkoscia ca 900 km/h .Od momentu trafienia i zderzenia z ziemia ,minelo nie tylko sporo czasu,a i wiele dziesiatkow km.I dla tego jestem pewien tego,ze cos banderowcam poszlo nie tak.Samolot mial spasc na terenie,kontrolowanym przez junte i wtedy byliby podrzucone "niezbite" dowody na udzial Rosji w zestrzeleniu samolotu . A tak pozostal sie wariant "B",oskarzyc opolczencow i tylko posrednio Rosje.
Malezyjski Boeing nie byl zestrzelony z "Buka",poniewaz rakieta tego zestawu ma dosc duza glowice bojowa,ktora zawiera w sobie mnostwo materialu wybuchowego i tysiace kulek,ktore i zalatwiaja cel,ktory po trafieniu zaczyna przypominac rzeszoto .Charakter uszkodzen poszycia Boeinga wskazuje na uzycie rakiety powietrze-powietrze,ktora ze wzgledu na ograniczona wage,ma calkiem inna glowice bojowa,a co za tym idzie pozostawia calkiem inne uszkodzenia,ktore,jak ulal,pasuja do uszkodzen w tym felernym samolocie. I jeszcze jedno zdjecie.
Juz jakis czas temu ja pisalem na forum,ze juncie brakuje pilotow i oni ich zaczeli poszukiwac w innych krajach,wymienilem wtedy Gruzje,ale poszukiwali sie wszedzie tam,gdzie sytuacja gospodarcza jest trudna,a wyszkolone piloci wojskowe siedza bez pracy. W prasie wspominalo sie cos o chorwatskich pilotach-najemnikach.Jak za sterami samolotu siedzial Chorwat,to nie ma czemu dziwic sie,ze zestrzelil samolot nie tam gdzie trzeba,przeciez terenu nie zna,a naprowadzac samolot z ziemi nie mozno bylo,ze wzgledu na to,ze rozmowy byliby przechwycone przez Rosjan.
Czy junta zdobylaby sie na podobny krok sama? Jestem pewien,ze nie.Banderowcy musieli byc pewni tego,ze nad nimi bedzie rozciagniety parasol ,ktory ochroni ich przed swiatem.Jest tylko jedno panstwo na swiecie,ktore ma taki "parasol" i to panstwo tuz po tragedii podalo,ze wie w jaki sposob byl zestrzelony samolot,nienachalnie wskazujac na "sprawce".