vladexpat
13.11.14, 09:58
W rosyjskiej Dumie zaproponowano zaludnienie opuszczonych rosyjskich wsi imigrantami z Chin, Korei Północnej i (sic!) Japonii.
Rosjanie nie są nawykli do pracy na roli. Klasa włościańska (poza Kozakami) tak naprawdę w Rosji nigdy się nie wykształciła, a i tak tych nielicznych wytrzebili bolszewicy w ramach akcji rozkułaczania. Na wsi powstały kołchozy i sowchozy z rzeszami najemnych pracowników. A ci nie są w stanie samodzielnie prowadzić efektywnych gospodarstw. W Polsce mówi się, że z parobka nigdy nie będzie gospodarza. I chyba jest to dosyć uniwersalna prawda. Zatem wsie rosyjskie pustoszeją w dramatycznym tempie. Wydaje się więc, że pomysł z wpuszczeniem imigrantów jest całkiem rozsądny. Z jednym małym ale. Czy uda się ten proces utrzymać pod kontrolą?