mlodavy
15.03.15, 20:31
Najwyższy nie przelewa mu jednak miliardów bezpośrednio. Jego pośrednik siedzi na Kremlu i rok w rok przekazuje Czeczenii ponad 2 mld dolarów, 90 proc. wszystkich budżetowych wpływów republiki. Wygląda to tak, jakby kraj pokonany w wojnie, czyli Rosja, płacił kontrybucję zwycięzcy. W zamian Moskwa dostaje jednak to, co bezcenne - pokój.
cui bono
5 października 2006 r. Politkowska w radiu Swoboda powiedziała, że przygotowuje tekst o "torturach w kadyrowowskich katowniach". Dwa dni później została zastrzelona na własnej klatce schodowej. Na czyje zlecenie? Nie odkryto. Nie wiadomo też, kto sześć lat temu stał za bestialskim zabójstwem działaczki Memoriału z Groznego Natalii Estemirowej. Kadyrow już po jej śmierci nazywał ją "kobietą bez honoru".
W Putinlandzie mają nie wesoło.
Cztery lata temu panikę wśród mundurowych wywołali prokuratorzy z Groznego. Zażądali, by ministerstwo obrony przekazało im informacje o oficerach, którzy walczyli na Kaukazie i są podejrzani o przestępstwa przeciw ludności cywilnej. Weterani gwałtownie zaprotestowali, podejrzewając, że Kadyrow zamierza wysłać do nich nieproszonych gości.
A może wesoło ;]
Rosyjscy bezpieczniacy, policjanci, wojskowi oburzają się, że wysłannicy faworyta Kremla bezkarnie grasują w Moskwie, prowokują awantury, rozrabiają. A kiedy ich zatrzymać, śmieją się w twarz, pewni, że wkrótce wyjdą.