zachodni-wiatr 26.03.15, 19:02 W razie konfliktu Rosja - Chiny nie ma najmniejszych wątpliwości kto będzie zwycięzcą. W takiej sytuacji czy ludność Syberii skłonna by była zaakceptować nowego kolonizatora? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j-k Czy Kitajce zaakceptuj rosyjskie bomby atomowe ? 26.03.15, 19:12 nad swoimi miastami ? zaakceptuja. nie beda mieli innego wyjscia. Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Re: Czy Kitajce zaakceptuj rosyjskie bomby atomow 26.03.15, 19:20 No i coś ty narobił, rosjaninie. Jak ty się przed naczalstwem wytłumaczysz. I jak teraz Chińczycy mają uwierzyć w szczerość swej zachodniej bliskiej zagranicy? Naprawdę... Nie wiesz, że to forum monitoruje chińska służba informacyjna?:)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
j-k hloopcze,,, 26.03.15, 19:23 pisz pod wlasnym nickiem, co ? Tfu(j), jak zawsze, Dr. J.K. stopsyjonizmowi.files.wordpress.com/2011/06/wodka.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Re: hloopcze,,, 26.03.15, 19:41 Rosjanie tutejsi zaczynają mnie widzieć podwójnie? Może pora do Kisłowodska... wuju?:)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
j-k ciociu... 26.03.15, 19:46 pradziadek "sluzyl" w Blagowieszczensku (nad chinska granica) djesat ljet... cos pomoglem ? Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Rosjaninie:)))... 26.03.15, 20:04 A rosyjski wnuś marzy o zabijaniu Chińczyków i Polaków? Mam ci gratulować dziadzia, czy.... rażącej bezmyślności w obecności chińskich służb informacyjnych, w dodatku za granicą? Aż tak masz dosyć swej służby, że zrobisz wszystko by cię stąd odwołali, choćby do liczenia drzew na przyszłych chińskich terenach osiedleńczych?:)))))))))). No i widzisz, że jednak powinieneś do Kisłowodska ?:)))))))))) dobranoc, niech ci się przyśni, że kiedy z tobą rozmawiam, stoi za tobą sam putler, rosjaninie :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
el.commendante Ale wiesz że 27.03.15, 11:48 tymi wstawkami "))))))))))))))))" robisz poprostu z siebie jeszcze większego idiotę niż wynikałoby to z samego twojego bełkotu? Odpowiedz Link Zgłoś
j-k ciociu, powiem ci cos w zaufaniu: 27.03.15, 15:43 rozbawiony77 napisał: A prawnuś marzy o zabijaniu Chińczyków ciociu, powiem ci cos w zaufaniu: jako urodzony BIALY Rasista - lubie Zotkow w takiej oto konstelacji: warstwa Zotkow - wartswa piasku, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 A wy chinskie? 26.03.15, 20:00 Jak wam Moskwę zmiotą razem z Putinem? M. Odpowiedz Link Zgłoś
el.commendante Re: A wy chinskie? 27.03.15, 11:49 mariner4 napisał: > Jak wam Moskwę zmiotą razem z Putinem? > M. Jak na razie to wygląda na to że niedługo traktorzyści i górnicy z Donbasu wymiotą was, banderowców, z Kijowa. Odpowiedz Link Zgłoś
antyk-acap Re: Czy ludność Syberii zaakceptuję Chińczyków? 26.03.15, 20:11 Rosyjscy mężczyźni młodo umierają. A chińscy nie mają szans na znalezienie żony przez politykę jednego dziecka. To się wyrówna. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl_szuja Jak to wygląda w praktyce: 26.03.15, 20:31 - Odkąd przyjechałem do Rosji, moje dochody wzrosły nawet dziesięciokrotnie - mówi rolnik Qi Liming, który wraz z siedmioma innymi Chińczykami gospodaruje 300 hektarami ziemi na Syberii W Żydowskim Obwodzie Autonomicznym (Birobidżanie) na rosyjskim Dalekim Wschodzie 38-letni Qi kończy długi dzień pracy. Zajada słodko-kwaśne żeberka wieprzowe, popijając mocną wódką z sorga, baijiu. Na dworze temperatura wynosi minus 20 stopni, ale na syberyjskich polach jeszcze trwają zbiory soi, którą karmi się bydło i trzodę chlewną. - Odkąd przyjechałem do Rosji, moje dochody wzrosły nawet dziesięciokrotnie - mówi zadowolony Qi reporterowi japońskiego dziennika "Asahi Shimbun". W Chinach miał dwa hektary - to i tak dwa razy więcej niż ma tamtejsze przeciętne gospodarstwo chłopskie. W Rosji wraz z siedmioma innymi Chińczykami Qi gospodaruje na 300 hektarach. Wszyscy pracują dla chińskiej spółki rolnej Baoefengshou z prowincji Heilongjiang, która leży w dawnej Mandżurii. Baoefengshou to prawdziwy latyfundysta - na rosyjskim Dalekim Wschodzie dzierżawi 4,7 tys. ha, które obsiewa soją, a ma już obiecane kolejne 4 tys. ha. Soję kombinat eksportuje do Chin, która jej bardzo potrzebuje do karmienia trzody, bo Chińczycy jedzą coraz więcej mięsa. Rosjanom się nie chce Podczas gdy na Syberii trwają zbiory soi, w Ostanino na Uralu Chińczycy pakują do kartonów pomidory ze szklarni. Na tę zapadłą wieś zawitał kilka lat temu pewien przedsiębiorczy Chińczyk, który już wcześniej robił interesy w Jekaterynburgu. Wykupił ziemię od byłych członków kołchozu, którzy dostali ją za darmo, założył farmę Golden Land i sprowadził robotników z ojczyzny. Śpią w barakach ze sklejki i odpadów drzewnych, a w papierosy, kiełbasę i wódkę zaopatrują się w miejscowym sklepie. Interes kwitnie, chińska farma sprzedaje pomidory na lokalny rynek. Szef spółki, który mieszka na stałe w Harbinie, werbuje nowych robotników w chińskich wsiach. Nie brakuje ich, bo tylko w trzech prowincjach chińskiej Mandżurii mieszka blisko 100 mln ludzi. Za 650 dol miesięcznie, bo tyle oferuje Golden Land, niejeden Chińczyk jest gotów wsiąść do pociągu trzeciej klasy i jechać w tłoku na Syberię. Golden Farm to tylko jedna z dziewięciu chińskich farm w rejonie Swierdłowska. Jeszcze więcej powstało ich bardziej na południe, w rejonie Czelabińska. Chińczycy uprawiają warzywa nawet pod Moskwą i Sankt Petersburgiem, tysiące kilometrów od domu. - Nasz rząd chciałby, by to nasi chłopi pracowali na roli. Ale naszym się nie chce - mówi Władimir Balasanjan, mieszkaniec Ostanino. Pracuje jako brygadzista na farmie Chińczyków, a wcześniej użyczył swego nazwiska przy zakupie ziemi przez chińskich inwestorów. Farma, której zależy na dobrych stosunkach z miejscową ludnością, oferuje darmowe pomidory każdemu, kto pofatyguje się je odebrać. Na ogół przychodzą starzy ludzie. Już wydzierżawili 426 tys. ha Przeludnionym Chinom z ich 1,3 mld mieszkańców brakuje ziemi ornej. Rozwiązanie leży po drugiej stronie granicy - ogromną Rosję zamieszkuje zaledwie 141 mln ludzi, a po rozpadzie ZSRR i upadku kołchozów na Dalekim Wschodzie jedna czwarta pól leży odłogiem. To największy zasób ziemi ornej na naszej planecie, którego nie ma kto uprawiać, bo na całym Dalekim Wschodzie mieszka ledwie 6 mln obywateli Rosji. To się jednak szybko zmienia. Chińska rządowa agencja Xinhua donosi, że w samym Birobidżanie i w Kraju Chabarowskim Chińczycy wydzierżawili w tym roku 426 tys. ha ziemi ornej, zakładają fermy i chcą sprowadzić do pracy rodaków. Interes pomidorowo-sojowy kwitnie, ale za fasadą dobrej koegzystencji kryje się nieufność. Chiny i Rosję dzielą długie rachunki krzywd i konfliktów. W XIX w. carska Rosja przejęła duże połacie chińskiego terytorium. W 1969 r. oba komunistyczne kraje strzelały do siebie nad rzeką Ussuri, a traktat o uznaniu granicy podpisały dopiero w 2009 r. Nieufność widać w granicznym mieście Błagowieszczeńsk w obwodzie amurskim. Miasto leży naprzeciwko chińskiego Heihe, gdzie mieści się duży bazar chętnie odwiedzany przez Rosjan. Na brzegu Amuru rosyjskie władze wybudowały wspaniałe bulwary z biurowcami, które mają zasłonić chińskie miasto po drugiej stronie rzeki Amur. Odbudowały też stary łuk triumfalny postawiony za Mikołaja I, a zburzony później przez bolszewików, który miał upamiętnić podróż cara nad Amur w 1891 r. Napis głosi "Ziemia nad Amurem była, jest i zawsze będzie rosyjska". By sprawić, że tak istotnie pozostanie, władze w Moskwie i miejscowy gubernator uruchomiły program sprowadzania osadników do wyludnionego obwodu. Chętnym dają opuszczone domy, ziemię, trzodę i - w przeliczeniu - kilkadziesiąt tysięcy złotych na zagospodarowanie. Żółta infiltracja Strach przed chińskim zalewem potwierdzają słowa rektora znajdującego się w Błagowieszczeńsku Instytutu Konfucjusza, który w rozmowie z amerykańskimi dziennikarzami powiedział, że wielu z chińskich studentów to szpiedzy. Chodzą nawet pogłoski o sekretnym muzeum w Heihe, po którym oprowadza się tylko chińskich turystów, z mapą Syberii leżącej w granicach Chin. Właśnie takie obsesje przed "żółtą infiltracją" tłumaczą, że choć w Rosji żyje tylko 400 tys. Chińczyków, we wrześniu władze obwodu amurskiego ogłosiły zawieszenie wiz dla chińskich robotników rolnych. Mają ich zastąpić Koreańczycy z Północy - zadecydował gubernator. Władze obwodu tłumaczyły, że Chińczycy używali ponoć toksycznych pestycydów i wbrew prawu rozrzucali ludzkie odchody na pola, by je użyźnić. Za Amurem poszły już Krasnojarsk, Czelabińsk i Niżny Nowogród. Cały tekst: wyborcza.pl/1,76842,12675903,Chinczycy_zaorza_rosyjskie_ugory.html#ixzz3VWPSAf00 Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl_szuja Re: Jak to wygląda w praktyce: 26.03.15, 20:42 Ludność Syberii jak najbardziej zaakceptowałaby, ale jak zwykle kremliny przeszkadzają. Są jak psy ogrodnika, co same nie zeżrą i nikomu nie dadzą. Ziemia leży ugorem, a na cudzy Donbas i Krym rzucili się. I jak tu nie walić pałą po zębach? Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Jak to wygląda w praktyce: 27.03.15, 04:11 Chiny tez ta zabawke dostana.......Na USA. www.military-today.com/missiles/s500.htm Odpowiedz Link Zgłoś
x2014 Re: Jak to wygląda w praktyce: 27.03.15, 07:42 Chiny tez ta zabawke dostana.......Na USA. www.military-today.com/missiles/s500.htm to ruskie sprzedadza kitajcom sznur, na ktorym zawisna? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl_szuja Re: Jak to wygląda w praktyce: 27.03.15, 15:14 Będą mieli co kopiować ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mariner4 Re: Jak to wygląda w praktyce: 27.03.15, 12:33 w > - Odkąd przyjechałem do Rosji, moje dochody wzrosły nawet dziesięciokrotnie - m > ówi rolnik Qi Liming, który wraz z siedmioma innymi Chińczykami gospodaruje 300 > hektarami ziemi na Syberii Czyli to nie jest takie trudna. Trzeba tylko trochę popracować, a nie kombinować jak innym ukraść. Do roboty Ruscy. Macie przyszłość przed sobą! M. Odpowiedz Link Zgłoś
el.commendante Nie ośmieszaj się totalny ignorancie! 27.03.15, 11:46 Chiny nie mają dzisiaj militarnie z Rosją żadnych szans. To jedno, druga sprawa to to że konflikt rosyjsko-chiński roi się tylko w pustych rusofobicznych łbach, w rzeczywistości zaś relacje pomiędzy Rosją a Chinami są wzorowe. Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Rosjaninie, zmienisz nazwisko na Li czy Yao? 27.03.15, 11:55 Bo czy wzorowe relacje Chiny-Rosja mogłyby być inne w sytuacji, w której na Kremlu siedzi faktyczny rzecznik interesów Chin, i to Chiny trzymają w tych relacjach wszystkie liczące się sznurki?:))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
el.commendante (((((((((((((((((()))))))))))))))) 27.03.15, 12:11 ((((((((((((((((())))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Re: (((((((((((((((((()))))))))))))))) 27.03.15, 12:47 Rozumiem że chcesz mi coś oznajmić, rosjaninie, ale wstydzisz się normalnie?:))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: (((((((((((((((((()))))))))))))))) 27.03.15, 15:08 Mysla rozwalic Rosje aby potem wziac sie za Chiny. Chinole ze swoja 8000 lat historia znaja wszystkie tryki.... Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Znają tryki a nawet rosyjskie capy?:)))) 27.03.15, 15:31 I dobrze zapamiętają, coście tu rosjanie o obrzucaniu rosyjskimi atomówkami chińskich miast powypisywali ? :))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl_szuja Re: Znają tryki a nawet rosyjskie capy?:)))) 27.03.15, 15:36 He he, czarno na białym. Teraz w Pekinie wiedzą jakich mają "przyjaciół" za Amurem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
j-k ciociu, 27.03.15, 15:45 ale Armia chinska liczy 4 mln wojakow. przeciez Amunicji na nich nie starczy - gdy rusza na Syberie. atomowkami wyjdzie szybciej i taniej. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyl_szuja Nie będzie atomówek... 27.03.15, 15:54 ...gdyż Chińczycy też je mają. Pekin zrobi akcję taką jak Rosjanie na Krymie. I kreml będzie musiał to zaakceptować. Spokojnie, nie stanie się to ani za rok, ani za dwa. To akcja na lata, Chińczycy są cierpliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Nie będzie atomówek... 27.03.15, 16:17 Jadac po chinskiej historii stanie sie to za 10000 lat... Odpowiedz Link Zgłoś
rozbawiony77 Re: Nie będzie atomówek... 27.03.15, 16:39 Jak ten czas szybko leci:) Na razie chińczycy wysyłają misje na Księżyc, czy Rosjanie? Przypomnisz może?:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
5magna Re: Nie będzie atomówek... 27.03.15, 16:55 Chinczycy pamietaja jak im zalatwili bisnes w Libii, stracili miliardy, bruzdza caly cza w Afryce I gdzie sie da. Chcieli zrobic majdan w Hong Kongu. Rosja im problemow nigdzie nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś